Jump to ratings and reviews
Rate this book

Nocny łowca

Rate this book
Witajcie w sudeckim Twin Peaks znajomym jak sen, obcym jak jawa.

W Sokołowsku – małej górskiej miejscowości, gdzie mgła rzadko podnosi się z dolin, a stare legendy wciąż mają władzę nad ludźmi – nic nie jest tym, czym się wydaje.

Jesienią 2006 roku sześcioro licealistów outsiderów zafascynowanych lokalnym folklorem spotyka się w blasku ogniska pod ruinami zamku Radosno. Do domu wraca tylko pięcioro z nich.

Niewyjaśniona śmierć Anny kładzie się cieniem na życiu jej przyjaciół, zwłaszcza zadurzonego w niej Rafała, na którego od razu padają podejrzenia. Zabójstwo nosi znamiona mordu rytualnego, a po okolicy zaczynają krążyć plotki o powrocie kultu Nocnego Łowcy – mrocznej istoty z ludowych wierzeń, której towarzyszy sfora upiornych psów.

Gdy po dwudziestu latach w Górach Suchych znów zaczynają ginąć ludzie, przyjaciele z dawnych lat ponownie spotykają się w rodzinnych stronach, a zapomniana legenda ożywa z przerażającą siłą. Co ukrywali przez cały ten czas? Czy policji uda się wpaść na trop mordercy? Czy Nocny Łowca to tylko mit, wytwór chorego umysłu czy też coś znacznie realniejszego?

W nowej powieści Jarosława Szczyżowskiego, autora bestsellerowego Obserwatorium, dawne i współczesne zbrodnie oraz niewyjaśnione zjawiska z iście lynchowską fantazją splatają się w opowieść o winie, pamięci i naturze zła.

Najstraszniejsze legendy to te, w których widzimy odbicie własnych lęków.

368 pages, Paperback

First published May 20, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Jarosław Szczyżowski

5 books4 followers
Poprowadzę was po ścieżkach nie tylko tych zdeptanych do nieprzytomności. Odkryję przed wami te, do których trafić najtrudniej. Pójdziemy śladem mistyków, którzy potrafili rozmawiać z aniołami, alchemików, którzy znaleźli kamień filozoficzny, templariuszy, którzy ukryli gdzieś u stóp Gór Olbrzymich swój największy skarb, mistrzów eliksirów, co potrafili uwarzyć napój nieśmiertelności albo i poszukiwaczy skarbów, co sprawili, że najpiękniejsze ołtarze Wenecji i Brukseli szczycą się klejnotami z naszych gór. Wędrujmy po górskich szlakach z radością. Każdy nowy dzień jest zupełnie inną przygodą.
Uprawnienia: Przewodnik Sudecki
Języki oprowadzania: polski

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
7 (63%)
4 stars
3 (27%)
3 stars
1 (9%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 9 of 9 reviews
Profile Image for Yivrett.
259 reviews6 followers
Review of advance copy received from Indie Reviewers
May 17, 2026
„Nocny łowca” autorstwa Jarosława Szczyżowskiego
(Wydawnictwo Znak Literanova)

Książka otrzymana w ramach współpracy barterowej.

Jesienią 2006 roku w tajemniczych okolicznościach ginie Ania - jedna z paczki nastoletnich przyjaciół zafascynowanych lokalnym, sudeckim folklorem Sokołowiska. Niewyjaśniona śmierć odciska piętno na całym życiu tej piątki, która postanawia spotkać się ponownie po dwudziestu latach, gdy w okolicy znów zaczynają ginąć ludzie w podobnych okolicznościach. Pojawia się podejrzenie, że to zabójstwa rytualne, a po wsi ponownie rozchodzą się szepty, że za wszystkim stoi Nocny Łowca.

Bardzo podoba mi się wykorzystanie lokalnego folkloru do stworzenia tej powieści. Swego czasu sporo chodziłem po Sudetach, dlatego dobrze orientowałem się w postaci Liczyrzepy, czyli Ducha Gór, który w Karpaczu ma nawet własne muzeum i pomnik. Tym bardziej doceniam, że autor sięgnął po lokalne wierzenia i wplótł je w fabułę. To świetny przykład tego, że można bawić, uczyć i jednocześnie pielęgnować regionalne dziedzictwo, by nie odeszło w zapomnienie. W dobie globalizacji i masowej produkcji lokalne tradycje często schodzą na dalszy plan, dlatego cieszę się, że powstają takie książki.

Historia kontynuuje wydarzenia z marketingowego opowiadania dołączonego do wersji recenzenckiej. Otrzymujemy tam nakreślony kontekst historyczny wydarzeń, aż do odkrycia kości niemal sto lat później. To właśnie to odkrycie staje się punktem zapalnym, który ponownie przywołuje legendę Nocnego Łowcy na usta mieszkańców. Bardzo dobrze zagrało to w kontekście całej historii, choć po prologu spodziewałem się, że wątek historyczny odegra większą rolę, a finalnie stał się raczej elementem spinającym obie opowieści. Mimo to mistyczna otoczka żywej legendy działa na wyobraźnię niczym w horrorze - tajemniczy Ktoś-Niektoś i wataha dzikich psów robią swoje.

Jarosław Szczyżowski znalazł bardzo dobry balans między napięciem thrillera a zagadką kryminalną. To nie jest książka, którą łatwo zamknąć w ramach jednego gatunku. Wątki i perspektywy są różnorodne, ale dzięki oznaczeniom miejsca i czasu przy każdej zmianie narracji bardzo łatwo się w tym odnaleźć i śledzić wydarzenia z autentycznym zaangażowaniem.

Postacie są różnorodne i intrygujące, choć mam wrażenie, że to męscy bohaterowie grają tutaj pierwsze skrzypce, mając szczególnie dobrze rozpisane wątki. Jordan i Rafał to moi ulubieńcy, którym po prostu potrafiłem kibicować. Szczególnie Rafał zrobił na mnie na tyle duże wrażenie, że w wielu momentach zwyczajnie mi imponował.

Klimat również zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. To wręcz idealna laurka promocyjna dla Sokołowiska, utrzymana w duchu genius loci. Widać, że autor naprawdę czuje ten region i jest jego pasjonatem. Jeśli następnym razem będę planował wyjazd w Sudety, na pewno sprawdzę noclegi właśnie w tej miejscowości.

„Nocny łowca” nie był może moją książką roku, ale zapewnił mi naprawdę dużo dobrej zabawy w trudnym czasie. To książka, którą czyta się szybko, lekko i przyjemnie, dlatego świetnie sprawdza się jako relaks po ciężkim dniu.

Jeśli miałbym wskazać największe wady, to według mnie autor momentami zbyt mocno poszedł w elementy nadnaturalne. O ile tajemnicze cienie czy watahy dzikich psów były dla mnie w pełni akceptowalne w świecie przedstawionym, tak prorocze sny pokazujące bohaterom rzeczy, których nie mogli wiedzieć, tylko po to, by popchnąć fabułę do przodu, były już dla mnie przesadą. Jeszcze bardziej wybiła mnie scena, w której dwie postacie, znajdujące się daleko od siebie, śnią dokładnie to samo. W tym momencie zrobiło się dla mnie bardziej science fiction niż thriller. Kryminały i thrillery najbardziej cenię, gdy są mocno osadzone w realizmie, bo właśnie wtedy najłatwiej mi całkowicie zanurzyć się w opisywanych wydarzeniach.

Mimo wszystko to dobra i ciekawa książka. Być może po świetnym prologu oczekiwałem czegoś jeszcze mocniejszego, ale to nie znaczy, że „Nocny łowca” mnie rozczarował. Jeśli lubicie górskie klimaty i książki, które przy okazji poszerzają wiedzę o lokalnym folklorze odwiedzanych miejsc, to może być pozycja w sam raz dla Was. Jeśli jednak szukacie w pełni realistycznego thrillera, warto podejść do tej historii z odpowiednim nastawieniem.

Dla mnie to solidna, ciekawa lektura, której przeczytania zdecydowanie nie żałuję.
Profile Image for burgundowezycie.
906 reviews16 followers
Review of advance copy received from Publisher
May 14, 2026
Witajcie w sudeckim Twin Peaks, gdzie mgła nigdy naprawdę nie opada, a cisza między drzewami jest zbyt głośna.

Jesień 2006 roku. Sześcioro licealnych outsiderów rozpala ognisko pod ruinami zamku Radosno. Do świtu wraca tylko pięcioro. Śmierć Anny nie jest zwykłym zabójstwem – nosi rytualne znamiona, jakby ktoś chciał nakarmić coś znacznie starszego niż ludzka nienawiść. Od tamtej nocy nad grupą przyjaciół kładzie się cień. Zwłaszcza nad Rafałem, który kochał ją w sposób zbyt głęboki, zbyt chory, zbyt prawdziwy. Podejrzenia, milczenie, szepty o powrocie Nocnego Łowcy – prastarej istoty z sudeckich wierzeń, której towarzyszy sfora upiornych, czarnych psów.

Dwadzieścia lat później Góry Suche znów zaczynają pożerać ludzi. Stara paczka wraca w rodzinne strony. Czas nie leczy ran – jedynie je mumifikuje, a potem rozcina w najmniej oczekiwanym momencie.

Szczyżowski po raz kolejny udowadnia, że jest jednym z najciekawszych polskich autorów współczesnej grozy kryminalnej i genialnych „Błędnych łąkach” wchodzi na jeszcze wyższy poziom. „Nocny Łowca” to nie jest zwykły kryminał z elementami folk horroru. To powieść, która oddycha wilgocią, żywicą i winą. Autor splata trzy wątki czasowe – 1906, 2006 i współczesność – z precyzją kogoś, kto wie, że prawdziwy strach rodzi się nie z krwi na ścianie, lecz z ciszy, która następuje po krzyku.

Największa siła książki leży w atmosferze. Szczyżowski maluje Sudety jak Lynch Red Room – niby znajome, a jednak obce, jakby rzeczywistość była tylko cienką błoną, pod którą coś się porusza. Lokalny folklor nie jest tu ozdobnikiem. Jest kośćcem. Legendy o Nocnym Łowcy nie są „inspirowane” – one żyją własnym, głodnym życiem i stopniowo wchodzą w skórę bohaterów.

Postacie są wielowymiarowe, złamane i niejednoznaczne. Szczególnie Rafał – człowiek, który może jest obdarzony „czymś”, a może po prostu oszalał. Autor zostawia nas z wątpliwościami, które bolą bardziej niż jakiekolwiek ostateczne wyjaśnienie. I właśnie o to chodzi. Najstraszniejsze legendy to te, w których rozpoznajemy własne odbicie.

Momentami czyta się ją jak mroczną legendę w najczarniejszej formie, a momentami… po prostu jak Szczyżowskiego. Z tym charakterystycznym, gęstym, poetyckim stylem, który potrafi jednocześnie zmrozić krew i wzbudzić melancholię.

Jeśli lubicie, gdy kryminał pachnie wilgotnym lasem, starymi wierzeniami i nerwicą, a groza jest bardziej sugestywna niż nachalna – „Nocny Łowca” jest dla Was! To książka, która zostaje pod powiekami. Która sprawia, że po zmroku patrzycie w stronę gór z lekkim niepokojem.

I właśnie o to w tym wszystkim chodzi!

Polecam i zapewniam, że gdy ją skończycie, mgła w Sokołowsku może nigdy już nie będzie dla Was taka sama🔥

Dziękuję za zaufanie i egzemplarz do recenzji od wydawnictwa @znak_literanova @wydawnictwoznakpl (współpraca reklamowa) 🩷.
163 reviews1 follower
Review of advance copy received from Publisher
May 17, 2026
9*/10*
Jarosław Szczyżowski, przewodnik górski z ponad dwudziestoletnim stażem, dał się już poznać dzięki swojej pierwszej książce „Obserwatorium” oraz drugiej „Błędne łąki”. W tym roku mamy okazję zapoznać się z trzecią jaką jest „Nocny Łowca”. Wszystkie jego opowieści związane są z górami, szlakami, ich tajemnicami i legendami.

Tym razem autor zabiera czytelników w Góry Suche, gdzie wśród miejscowej ludności blednie już legenda o Nocnym Łowcy, a z otchłani zapomnienia „wygrzebują” ją licealiści Rafał i Jordan. Interesuje ich lokalny folklor i swoje opowieści snują dla czwórki swoich przyjaciół nocą przy ognisku, przy ruinach Zamku Radosno. Jest mrocznie, jest strasznie i przejmująco. Jest śmiesznie a w powietrzu wibrują młodzieńcze uczucia, niestety nieodwzajemnione. Po jednej z takich imprez ginie Anna. Przy jej zwłokach zostaje znaleziony wianek z czarnego bzu, który ma związek z mroczną legendą. Podejrzanym zostaje Rafał, zadurzony w niej młodzieniec. Beata, Weronika, Bartek i Jordan jeszcze się wspólnie trzymają ale paczka i tak się rozpada. Niektórzy wyjeżdżają nie radząc sobie z tragedią, która rozegrała się w Sokołowsku. To był rok 2006.

Przez całą książkę czytelnik w retrospektywnych spotkaniach dowiaduje się jak Anna spędzała czas przed śmiercią. A współczesną akcję autor umieszcza w listopadzie 2026 roku, kiedy to w trakcie prac przy schronisku Andrzejówka zostają wykopane szczątki sześciu osób. Okazało się, że był to pochówek antywampiryczny. I wtedy legenda o Nocnym Łowcy odżyła na nowo. Ginie lokalny amator wina marki wino. Artysta z którym szóstka przyjaciół przed laty się przyjaźniła. Mieli oni przy sobie atrybuty z czarnego bzu. Wraca Weronika i zapraszają również Beatę na spotkanie przy grobie Ani. W końcu od ich ostatniego spotkania minęło 20 lat. Jak ono przebiegnie i co z niego wyniknie? Nie mogłam się doczekać aby doczytać do końca. Ponownie Pan Jarosław buduje napięcie, które nie chce nas opuścić do ostatnich stron. Powoli odkrywa przed czytelnikiem tajemnice skrywane przez bohaterów. Mroku i tajemniczości dodaje czas, czyli deszczowa listopadowa jesień. I tak jak w poprzednich książkach autora i tutaj znajdziemy nieco mistycyzmu. Ktoś może wierzyć lub nie w to co niedostrzegalne dla oka. Ja wierzę i tym dodatkowo autor mnie przyciąga. Zatem jest mrocznie, duszno, mistycznie, prokurator nie daje bohaterom spokoju i jest pełno niespokojnego napięcia, które powoduje, że czytelnik nie wie co znajdzie na finiszu. Trudni ją zakwalifikować do jednego gatunku ale na pewno ma wiele z thrillera górskiego. Dzięki zamieszczonej na okładce mapce możemy śledzić kroki bohaterów. A jeśli jesteście fanami kryminałów to zapewniam, że autor przygotował nie lada gratkę:) Polecam!



Współpraca barterowa z Wydawnictwem Znak Literanova.
340 reviews
Review of advance copy received from Publisher
May 13, 2026

"Prawda rzadko przychodzi w czystej postaci, pomyślał. Zwykle trzeba ją przesiać przez gęste sito emocji i cudzych interpretacji."

Właśnie skończyłam czytać tę książkę i od razu, na gorąco dzielę się z wami wrażeniami z lektury.
To rewelacyjna powieść, w której znajdziecie kryminał, thriller, starą legendę, piękne acz surowe góry, oraz zagadkę, która swój początek ma w odległej przeszłości.

Rok 2026, w dwudziestą rocznicę tragicznej śmierci Anki, w Sokołowsku ponownie spotykają się dawni przyjaciele. Okoliczności śmierci dziewczyny nigdy nie zostały wyjaśnione, podobnie jak nie znaleziono winnego jej śmierci.
Nagle po latach wszystko wraca, budzą się stare zmory, giną kolejne osoby. Kto za wszystko odpowiada? Wygląda na to, że powrócił Nocny Łowca. Legendarny Nachjager był sprawcą zaginięć ludzi w roku 1906. Jak to się łączy? Kto odpowiada za współczesne zaginięcia i śmierci?

Książka niesamowicie wciąga, nie tylko z powodu fabuły, umiejętnie wplecionych retrospekcji, ale też za sprawą stylu autora. Klimat jest tutaj momentami mroczny, a opisy bardzo sugestywne. Jeśli znacie miejsca z książki, to z pewnością wczujecie się w tę historię jeszcze mocniej.

"Nawet latem Sokołowsko bywało chłodne i deszczowe, a mgła potrafiła niespodziewanie spłynąć z gór, by go okryć wszystko mleczną bielą. Dla nich to było idealne miejsce - ich własna kraina mroku. Kiedyś Sikor powiedział, że ta miejscowość jest jak niedokończona opowieść. Jakby ktoś nagle wyciągnął z szuflady rewolwer, strzelił sobie w łeb i pozostawił krwawe plamy na rękopisie."

"(...)Ars vivendi, sztuka życia. Kostrzewa powiedział kiedyś, że w tych górach ludzie nigdy się jej nie nauczyli."

Na koniec jeszcze jeden cytat. Autor puszcza tu oko, do kogo? To chyba żadna zagadka, ale za to powód do uśmiechu.

"Posterunkowy Michał Śmielak wgramolił się do radiowozu z dwoma kubkami kawy i sięgnął na tylne siedzenie po pudełko z pączkami.
- Będziesz teraz żarł pączki? - parsknął aspirant Mieczysław Gorzka i pokręcił głową.
- Stary, najlepsze pączki ever, chcesz jednego? - zachwalał Śmielak z pełnymi ustami.
- Nie chcę. Kawa mi wystarczy."

To świetna powieść, używając porównania autora do zupy pomidorowej, mi smakowała wybornie.
Gorąco i serdecznie wam ją polecam. Nie przegapcie jej, byłoby szkoda.

Profile Image for Barbara.
1,177 reviews7 followers
May 22, 2026
Jarosław Szczyżowski kojarzy mi się z ,,Obserwatorium", powieścią, która zdecydowanie wykraczała poza granice gatunku i była horrorem, thrillerem, powieścią sci-fi i na dodatek rozgrywała się na Śnieżce. Więc chyba nie jest zaskoczeniem, jak powiem, że gdy sięgałam po ,,Nocnego Łowcę" byłam przygotowana na wszystko. Od początku wierzyłam autorowi i czekałam kiedy mnie zaskoczy. No i zaskoczył tym, że to thriller mocno osadzony w przeszłości i sięgający garściami po sudeckie legendy ale opowiadający historię, która mogła wydarzyć się wszędzie.

Dwadzieścia lat temu grupa przyjaciół zorganizowała ognisko, z którego nie wróciła jedna osoba. Ania, następnego ranka została znaleziona martwa a obok niej wianek z czarnego bzu. Sprawcy nigdy nie ujęto a sama tragedia obudziła legendę o Nocnym Łowcy - mglistej postaci, która przemierza sudeckie szlaki. Przez lata, drogi młodych ludzi się rozeszły, więc zaskoczeniem jest gdy nagle po dwudziestu latach się spotykają. Równocześnie wokół nich zaczyna dochodzić do dziwnych zdarzeń a postronne osoby ponoszą śmierć. Wszystko łączy się z tajemnicą sprzed lat i legendą o Łowcy.

,,Nocny Łowca" to przede wszystkim solidny, wciągający thriller. Mroczne tło, surowy krajobraz, wąski krąg znajomych i wyczuwalne niedomówienia oraz tajemnice potęgują klimat zagrożenia i niepewności. Od pierwsze stron czuć, że to właśnie ktoś z grupy ponosi odpowiedzialność za to co zdarzyło się w przeszłości, jak i współcześnie. Jednak autor skutecznie przerzuca podejrzenia z jednej postaci na kolejną, tak że nikomu nie można wierzyć i w każdym widzi się sprawcę. Ale nie tylko zagadka kryminalna trzyma w napięciu. Równie elektryzujące jest tło, połączenie konkretnego miejsca z rozmytą tożsamością. Tu zacierają się granice pomiędzy państwami ale i światami. Bohaterowie trwają zawieszeni pomiędzy realizmem miasta a onirycznym, mglistym światem gór, wyjętych żywcem z mrocznego świata legend i baśni. Wszystko się tu może zdarzyć. Można się ukryć ale w końcu musi czas rozrachunku.

Chyba jedyne ale mam do tego, że Szczyżowski za wcześnie zdradził nam rozwiązanie. Nie miałabym nic przeciwko gdyby jeszcze przez chwilę wodził na nos i pozwalał nam się gubić wśród mgieł Gór Suchych. Tak poza tym to świetny thriller, który trzyma w napięciu od pierwszych stron. Klimatyczny, mroczny, elektryzujący. Czy trzeba dodawać coś jeszcze?
130 reviews1 follower
Review of advance copy
May 12, 2026
ta noc
wilcze miała oczy
zimnem otulała
szeptem i drżeniem
czerń przysłoniła
ta noc
z gór przyszła
z Nocnym Łowcą
aniołem zemsty
zesłanym
i tylko las prawdę zna
o starej opowieści
i tylko wiatr ciągle łka
w nim zło cicho szeleści

szła ciemność
po sumieniach
cichutko dreptała
przemijaniem i ciszą
pamięcią i winą
z duszy czernie zbierała
z gór pięknych schodziła
przez szczyty zamglone
gdzie wycie, skamlanie
przez serca zmęczone
nigdy nie ustawała
była strachem,
co się wynurza
była ciszą,
gdy wokół burza

w trzasku gałęzi
w snach cierpkich
zło tutaj powraca
w pamięci, co parzy
w słowach, co milkną
znów się przeszłość wydarza
i na nic modlitwy
czarnego bzu gałązka
na nic ludzkie nadzieje
Nocny przybędzie tu łowca

Mówili, że to czarne z gór przybyło. Mówili, że to Nocny Łowca, anioł zemsty, a za nim psów sfora. Wycie niosło się po lesie. Pełzało po skórze. Budziło strach. Mówili, że to zwiastun nieszczęścia. A może to sama śmierć nadchodziła. Pod nocy osłoną strach im przynosiła. A noc ta dreszczem pachniała, ziemią mgłą osłoniętą. Gęste jak dym te cienie. Ktoś wyda ostatnie tchnienie.

W szeptach urwanych ona tam została. Ania. Bezradna, bez tchu. Spojrzenie nieruchome utkwiła w firmament nocnego nieba. Dziś wraca w pamięci przyjaciół, którzy już dorośli, ale nigdy nie odeszli stąd naprawdę. W spojrzeniach, które były ostatnimi. W szeptach urwanych. W czymś, czego nie chcieli pamiętać, a co wraca i uporczywie męczy. Bo przeszłość nigdy nie zasypia. Krąży nad ludzkim sumieniem. Czasem jest rozliczeniem, czasem ostatnim tchnieniem.

Najpiękniejsze, co tutaj mnie chwyciło, to klimat. Delikatna groza powoli się sącząca. Sugestywność opisów, które sprawiały, że obrazy tworzące się przed oczami były namacalne. Czułam, jakby Nocny Łowca oddychał mi prosto w kark i zostawiał drżenie. Słyszałam przenikliwe wycie psów, które dudniło. Lubię taką gęstość. Lubię takie dotykanie słów. Zabrakło mi tylko zakończenia, które byłoby zaskoczeniem, takim naprawdę solidnym uderzeniem. Pierwsze spotkanie z autorem uważam za bardzo udane. Polecam.
Profile Image for mommy_and_books.
1,442 reviews35 followers
May 22, 2026
" [...] Śmierć nie jest końcem, lecz przewróceniem klepsydry istnienia. [...]"

Po świetnym i trzymającym w napięciu prequelu wiedziałam, że powieść "Nocny Łowca" Jarosława Szczyżowskiego będzie strzałem w dziesiątkę. I wiecie co? Miałam rację. Są emocje, jest napięcie, mroczne tajemnice i oczywiście zabójstwo sprzed lat. Poruszamy się w dwóch czasach, w roku 2006 i 2026. Oba czasy się ze sobą przeplatają, dzięki temu idealnie się dopełniają. Zakończenie było oczywiście zaskakujące, ale po cichu liczyłam na większy szok. 
W 2006 poznajemy grupę sześciorga przyjaciół — licealistów, którzy lekko są odklejeni od zwykłych uczniów. Interesują się lokalnym mrocznym folklorem. Gdy pewnego razu zostaje zamordowana jedna osoba z tej paczki, na świat zaczynają wypływać przerażające plotki. Czyżby powrócił tytułowy Nocny Łowca i zaczął ponownie rytualnie mordować? Po dwudziestu latach paczka przyjaciół ponownie się spotyka. Szczerze wam powiem, że nie wróży to nic dobrego, ale to odkryjecie już sami.
W tej powieści podobała mi się tajemnica, którą trzeba odkryć, obłęd, który tutaj szerzy się gęsto i oczywiście na pozór sprytny morderca. Komu tak naprawdę zależy na powrocie Nocnego Łowcy?
Czytając tę powieść, będziecie świadkami rodzącego się zła i jego złowieszczej siły, która po upływie wielu lat nie odpuszcza, a jeszcze bardziej się nasila. Można śmiało powiedzieć, że ewoluuje.
Jeżeli lubicie mroczne thrillery, których akcja dzieje się w górskim złowieszczym klimacie, w którym można doświadczyć halucynacji, to idealnie trafiliście. W takim wypadku "Nocny Łowca" jest powieścią idealną dla was.
Podczas czytania, uważajcie na siebie. Może być niebezpiecznie. Zło skrywa się za każdym rogiem. Czy odważycie się dotrwać do ostatniej strony?
Dzięki zamieszczonej w książce mapie możemy wyruszyć na wycieczkę śladami bohaterów stworzonych przez Jarosława Szczyżowskiego.
Jestem zachwycona świetną okładką. Jest ekstremalnie przerażająca. Jak na nią patrzę, mam ciarki na plecach.
Profile Image for Shoggothey.
348 reviews
Review of advance copy received from Publisher
May 6, 2026
Jarosław Szczyżowski powraca w świetnej formie z nową powieścią. Klimatycznie, mrocznie, w tle Góry Suche, grupka przyjaciół i sekret sprzed lat, który powraca i ponownie splata ze sobą ich losy.

Historia skupia się na dwóch okresach czasowych - rok 2006 i moment, w którym grupa przyjaciół, czyli Jordan, Rafał, Beata, Ania, Weronika i Bartek, korzystają z ostatnich uroków życia przed studiami, oraz rok 2026, w trakcie którego na jaw wychodzą tajemnice i sekrety części z nich, co prowadzi do ich ponownego spotkania. Warto tutaj zauważyć, że autor bardzo umiejętnie lawiruje pomiędzy latami i nie pozostawia pustki i niedopowiedzeń. Skutki i przyczyny tego, co stało się 2006r. mają swoje odzwierciedlenie w czasach współczesnych.

Dwa okresy czasowe łączy przede wszystkim tragedia - niewyjaśniona śmierć Anny, która rzuca cień na jej przyjaciół i prześladuje ich w późniejszych latach. Po dwudziestu latach od jej śmierci w Sokołowsku zaczynają umierać ludzie, a przypadkowe prace 'wodociągowe' prowadzą do odkrycia czegoś, co powinno zostać pogrzebane w ziemi. W szystkie te sprawy łączą się w jakiś sposób ze śmiercią dziewczyny, rzucając trop na sprawę sprzed ponad stu lat. W tym samym czasie starsi mieszkańcy zaczynają mówić o Nachtjägerze, Nocnym Łowcy, postaci z legend i podań, której towarzyszy sfora dzikich psów.

Autor w posłowiu wspomina o tym, że nie chce się zaszufladkować w jednym gatunku literackim, co bardzo dobrze widać w "Nocnym Łowcy". Od sielankowego życia i prowadzenia schroniska, przez sensację i kryminał, aż po wywołującą niepokój grozę (co prawda umiarkowaną, ale jednak). Świetne wykorzystanie pomysłu wplecenia podań i legend w ramy powieści, chociaż moim zdaniem Nocny Łowca powinien jeszcze dać o sobie znać pod koniec książki.

Czytało się bardzo szybko, przyjemnie. Spora dawka ciekawostek historycznych, wartkiej akcji i niepokoju. Polecam!

Dziękuję za egzemplarz książki pani Bognie Piechockiej oraz wydawnictwu Znak Literanova.
Profile Image for szyszka_czyta.
318 reviews2 followers
Review of advance copy received from Indie Reviewers
May 17, 2026
„Nocny łowca” to mroczny thriller kryminalny pełen napięcia i niepokoju. Autor stawia przede wszystkim na klimat, psychologię postaci oraz stopniowe odkrywanie tajemnic. Motyw polowania wybrzmiewa tu nie tylko dosłownie, ale również jako psychologiczna gra między bohaterami.

Dwadzieścia lat temu, w niewyjaśnionych okolicznościach, ginie Anna. Jej śmierć na zawsze odciska piętno na grupie znajomych. Po dwóch dekadach ludzie ponownie zaczynają ginąć, a dawne wydarzenia wracają ze zdwojoną siłą.

Powieść prowadzona jest dwutorowo - poznajemy wydarzenia z przeszłości oraz obserwujemy teraźniejszość. Obie linie czasowe stopniowo się ze sobą splatają, jednak autor długo nie odkrywa wszystkich kart. To jedna z tych historii, w których czytelnik do końca nie ma pewności, komu może zaufać. Ogromnym atutem książki jest duszna, mroczna atmosfera. Noc, izolacja i strach przed tym, co niewidoczne, budują napięcie niemal od pierwszych stron. Bardzo podobało mi się również połączenie górskiego klimatu i miejscowych legend z zagadką kryminalną. To opowieść o tajemnicy, obsesji, traumie i jej konsekwencjach, ale też o naturze zła i przekraczaniu moralnych granic. Bohaterowie nie są jednoznaczni - każdy skrywa własne sekrety, ma swoje motywacje i popełnia błędy, dzięki czemu wydają się autentyczni.

Duszna atmosfera, tajemnica odkrywana krok po kroku, psychologiczne napięcie i nieoczywiste postaci sprawiają, że trudno się od tej historii oderwać. To thriller, w którym granica między łowcą a ofiarą bardzo szybko zaczyna się zacierać.
Displaying 1 - 9 of 9 reviews