Coralie Colbern to idealna uczennica, córka i koleżanka. Całe jej życie zostało z góry zaplanowane przez matkę, dla której dziewczyna zawsze pozostaje tą drugą, ukrytą w cieniu sławnej siostry bliźniaczki.
Nauka w elitarnej szkole Golden Flame, przewodzenie samorządowi i różne zajęcia pozalekcyjne to dla Cory szansa na pokazanie, jak dużo potrafi i ile znaczy. Chłodne mury placówki są dla niej schronieniem oraz domem. Przynajmniej do czasu, gdy jej największy rywal, Jasper Parish, zaczyna mieszać w jej codzienności, w dodatku na terenie liceum dochodzi do tragicznego wydarzenia…
Coralie bardzo szybko odkrywa, że poczucie bezpieczeństwa to zwykła iluzja. Istnieją sekrety, których nie powinno się ujawniać. A nienawiść i miłość oddziela cienka, łatwa do przekroczenia granica. Dziewczyna powoli traci panowanie nad swoim perfekcyjnym życiem.
A może ono tak naprawdę od zawsze było tylko kłamstwem, które niedługo wyjdzie na jaw?
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Autorka zostawiła mnie z wieloma pytaniami, a zakończenie dosłownie wbiło mnie w fotel. Potrzebuję drugiego tomu jak najszybciej!
Coralie to idealna uczennica, która stara się być perfekcyjna w każdej dziedzinie życia. Jej przyszłość została zaplanowana przez matkę, a przewodniczenie samorządowi i liczne zajęcia pozalekcyjne mają udowodnić, że nie jest rozczarowaniem.
Zbliżają się wybory na przewodniczącą i Coralie jest pewna swojego zwycięstwa. Jednak na jej drodze staje Jasper Parish, który zamierza odebrać jej tę pozycję. Jakby tego było mało, na terenie szkoły dochodzi do tragicznego wydarzenia, które wpływa zarówno na społeczność liceum, jak i na samą Coralie.
Główna bohaterka zbudowała wokół siebie mur, który ma chronić ją przed zranieniem. Pomaga innym, dąży do perfekcji i próbuje spełnić oczekiwania matki, która w rzeczywistości niewiele się nią interesuje - poza dbaniem o to, by nie wplątała się w żaden skandal. Pozostawiona sama sobie, Coralie zaczyna tracić kontrolę nad swoim życiem, a jednym z jej niespodziewanych sprzymierzeńców okazuje się Jasper - jej największy rywal.
Motyw szkoły został przedstawiony naprawdę świetnie. Opisy budynków, zasad i wydarzeń odbywających się w Golden Flame tworzą wyjątkowy klimat elitarnej placówki. Czułam się, jakbym była tam razem z bohaterami, odkrywając tajemnice skrywane za zamkniętymi drzwiami.
Wątek zagadki to kolejny duży plus. Autorka bardzo umiejętnie prowadzi czytelnika, stopniowo podsuwając wskazówki. Razem z bohaterami próbowałam odkryć, kto stoi za tragicznymi wydarzeniami.
Relacja Coralie i Jaspera zaczyna się od nieufności i ciągłych sprzeczek. Z czasem jednak dziewczyna zaczyna dostrzegać, że może mu zaufać, a on - że Coralie jest zupełnie inna, niż początkowo myślał. Ich relacja rozwija się powoli, ale z każdym dniem staje się coraz silniejsza i bardziej autentyczna.
To historia pełna tajemnic, w której młodzi bohaterowie próbują odnaleźć się w świecie rządzonym przez dorosłych i wielkie pieniądze. Opowieść o perfekcyjnym życiu, które zaczyna się rozpadać, oraz o trudnej sztuce zaufania w świecie pełnym sekretów.
Ostatnimi czasy bardzo polubiłam się z motywem rivals to lovers, więc koło tej książki też nie mogłam przejść obojętnie. Co prawda nie do końca mnie ona usatysfakcjonowała, ale przyjemnie spędziłam przy niej czas.
Coralie jest idealną uczennicą elitarnej szkoły Golden Flame, do której uczęszczają głównie dzieci bogatych, wpływowych osób. Na czele rankingu, z dobrą reputacją, do tego przewodniczącą szkoły, ale to wszystko właśnie staje pod znakiem zapytania, kiedy do gry wkracza Jasper, stypendysta i jej największy rywal. Dla Cory bycie najlepszą było czymś więcej, chciała udowodnić wszystkim, a w szczególności swojej matce, że ona też się liczy, a nie tylko jej sławna bliźniaczka. Golden Flame było dotychczas dla Coralie domem, bezpiecznym miejscem, ale nie dość, że Jasper zaczął mieszać w jej codzienności, na terenie szkoły doszło też do tragicznego wypadku. Dziewczyna traci poczucie bezpieczeństwa, a także jej uczucia względem Jaspera wymykają się spod kontroli. W końcu nienawiść i miłość dzieli bardzo cienka granica.
Bohaterowie tej książki niestety nie do końca do mnie przemówili. Zarówno Coralie jak i Jasper byli wykreowani dobrze, ale też bardzo szablonowo, do tego ich zachowanie trochę odbiegało według mnie od ich wieku. Bardziej czułam jakbym czytała romans studencki, niż licealny. Ale z plusów, faktycznie było czuć jak bardzo zależy im na osiągnięciach naukowych i ich rywalizacja była też ciekawa do śledzenia.
Uczucia też pojawiły się w dobrym momencie i chociaż trochę irytowało mnie to częste zwątpienie u Cory, ogół ich relacji oceniam dobrze. Przyjemnie się o nich czytało, Jasper był słodki i jako jedyny w zasadzie brał problemy Coralie na poważnie.
Jeśli chodzi o tajemniczą śmierć, całą resztę dziwnych zdarzeń i sekretów to wniosło to naprawdę dużo do tej książki. Gdy miało to miejsce, już faktycznie się zaangażowałam i ten wątek utrzymywał moje zainteresowanie. Kompletnie również nie było czuć, że ta książka była tak długa. 600 stron romansu to dla mnie dosyć sporo, a tutaj bardzo łatwo się tę książkę czytało i nie nudziła mnie ona. Miała swoje słabsze momenty, ale te dobre pod tym względem przeważały.
Podsumowując, nie była to książka, w której się zakochałam. Miałam trochę większe oczekiwania, szczególnie po przeczytaniu poprzedniej książki aktorki, którą absolutnie uwielbiam. Mimo wszystko, dobrze spędziłam przy niej czas i chętnie dowiem się, jak potoczy się ta historia w kolejnym tomie. Jeśli lubicie licealne romanse z motywem rywali, to zachęcam do sprawdzenia, czy ta książka okaże się czymś dla was.
WOW właśnie takiej wersji agaty potrzebowałam i boze to było coś niesamowitego (i być może trochę złamało mi się serce i być może BARDZO MOCNO czekam na 2 tom bo WTF????)
Keep me close. Golden Flame. Tom 1. {współpraca @wydawniectwoniezwykłe} 💙pierwszy tom 💙licealni rywale 💙tajemnica „Zbyt wiele od tego zależy. Mówię wam, pokonam ją. W tym roku szkoła będzie moja.” W głównej mierze sięgnęłam po tę książkę ze względu na zapowiadany wątek szkolnych rywali. Niestety, w trakcie lektury poczułam pewne rozczarowanie sposobem jego poprowadzenia. Nie chodzi o to, że ten motyw w ogóle się nie pojawił, był obecny jednak w moim odczuciu nie został wystarczająco rozwinięty ani odpowiednio wyeksponowany na przestrzeni całej książki. Wątek ten nie wybrzmiał tak mocno, jak sugerowały materiały promocyjne, w których był wyraźnie podkreślany jako jeden z głównych motywów przewodnich. W praktyce miałam wrażenie, że jego potencjał nie został w pełni wykorzystany. Dodatkowo relacja bohaterów dość szybko zaczęła się zmieniać, już w około dwóch trzecich książki dochodzi do ich zbliżenia i pocałunku. Miałam wrażenie, że rozwój relacji został przyspieszony, za szybko przeskoczyli od rywali do zaangażowanych w swego rodzaju relacje romantyczną. Niemniej jednak styl pisania Agaty jest na tyle wciągający, że jej książkę pochłonęłam w zaledwie kilka dni. Szczególnie przypadł mi do gustu wątek kryminalny, motyw zbrodni oraz stopniowego odkrywania prawdy, był naprawdę angażujący. Sama wielokrotnie próbowałam odgadnąć, typować, kto stoi za całym zdarzeniem. Została skutecznie podsycana niepewność i poczucie, że nie dziewczyna nie może nikomu w pełni zaufać, co budowało napięcie i utrzymywało zainteresowanie, kto mógłby jej jeszcze wbić nóż w plecy. Na tyle jestem zaangażowana i ciekawa dalszych losów bohaterów, że z pewnością sięgnę po kolejny tom, zwłaszcza po tym cliffhangerze, z jakim autorka nas zostawiła. Ocena: 💙💙💙💙
Jak zawsze skusiłam się dzięki okładce, nie wiedziałam czego się spodziewać, ale wile dobrego słyszałam o autorce. Powieść opisywana jako romans, ale to coś więcej. To bardzo złożona opowieść, początek przypomina zwykłą młodzieżówkę, później zaczyna się nam lekki kryminał i ciekawy thriller, a w międzyczasie rozwija się uczucie, głębokie, poważne, czy prawdziwe... Ciekawa i naprawdę mocna propozycja czytelnicza.
Coralie to uczennica idealna, ale za tą idealną fasadą kryje się zagubiona dziewczyna pozostająca w cieniu swojej siostry, na którą matka patrzy z góry. Golden Flame to dla niej nie tylko szkoła, to miejsce w którym czuje się potrzebna i które traktuje jak dom. Jej poukładany idealny świat, zaczyna się jednak chwiać, jej największy rywal zaczyna mieszać, ludzie się od niej odwracają, a na dodatek w szkole dochodzi do tragedii, a po kątach wszyscy szepczą, że ona miała z tym coś wspólnego. Dziewczyna z każdym dniem coraz bardziej traci kontrolę nad swoim życiem, i wie że musi coś z tym zrobić. Coralie zaczyna więc węszyć, niespodziewanie pojawia się sojusznik, który nie tylko jej pomaga w śledztwie, ale i w poukładaniu siebie i nowej rzeczywistości. Tylko czy jest ona gotowa na to co zaserwował jej los, czy prawda okaże się lepsza od kłamstw i iluzji?
Powiem szczerze, że książka mnie zaskoczyła. Pierwszy raz spotkałam się z twórczością autorki, i cieszy mnie że zachwyty jakie na jej temat słyszałam, nie okazały się przesadzone, a ja mogę do nich dołączyć. Pierwsze strony nie zwiastowały tak dobrej historii, mnie osobiście nawet nieco zniechęciły i obawiałam się czy podołam tej lekturze. Wstęp bardzo młodzieżowy, trochę przechodzący w young adult. Szkolne życie, problemy, nauka, rywalizacja, rówieśnicze waśnie. No już mnie taka tematyka znużyła, więc moje obawy były coraz mocniejsze. No ale później nastąpił zwrot akcji, ginie jedna z uczennic, pojawiają się pierwsze podejrzenia, zaczyna się budować napięcie, a fabuła staje się coraz ciekawsza i bardziej złożona. Już nie tylko patrzymy na to uczniowskie życie, ale stykamy się z brutalną rzeczywistością, która pokazuje że bezpieczeństwo to iluzja, że ludzie coś ukrywają i nic nie jest jasne.
W międzyczasie rozwija się nam romantyczna relacja. Coralie i Jasper to wrogowie, najwięksi rywale, którzy stają w nowej rzeczywistości, na chwilę są po różnych stronach barykady, ale zamieniają się miejscami, później zaczynają działać wspólnie. Zaczyna ich łączyć nie tylko współpraca w samorządzie czy przy szukaniu prawdy, ale i jakaś więź. Oboje poznają się lepiej, przez co i my możemy spojrzeć na nich z różnych stron, i tutaj muszę przyznać, że autorka zarówno tą główną parę jak i innych bohaterów wykreowała pierwszorzędnie, nie mam się czego doczepić. Choć oczywiście mój osobisty stosunek do nich był różny, i wiele razy ich nie rozumiałam i chciałam nimi wstrząsnąć, ale kreacja sama w sobie była genialna.
Książka ma spore gabaryty, więc można ją określić jako cegiełkę, ale przy czytaniu tej objętości nie czuć. Ta historia nas porywa i wciąga, ciągle jest nam jej mało, ona czyta się sama i to w oka mgnieniu, choć może nie od samego początku, jak w moim przypadku. Lektura wzbudziła we mnie wiele emocji, zmusiła do zastanowienia się, do analizy tego co się dzieje. Ujęła mnie swoją złożonością, wielowątkowością, jak również trudnymi i kontrowersyjnymi tematami jakie się w niej pojawiły. To była naprawdę rewelacyjna książka, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie i zostawiła mnie na koniec z huraganem myśli i teorii spiskowych. Wiedziałam, że to pierwszy tom, więc gdzieś tam podskórnie czułam, że na koniec autorka namiesza, bo to już chyba jakaś autorska choroba, żeby kończyć w najlepszym momencie, takim, że czytelnik nie wie co ma ze sobą zrobić.
Książka bardzo mi się podobała. Może i pojawiły się w niej szablony i schematy, ale one tutaj nie dominowały a fabuła zaskakiwała. To nie kolejny zwykły romans ludzi z problemami. To coś więcej. Ja określiłabym to nawet jako thriller młodzieżowy z elementami romansu. To moim zdaniem najlepiej opisuje tę historię, w której trzeba myśleć i być przygotowanym na wszytko. Ja już wypatruję kontynuacji, po pole manewru autorka zostawiła sobie szerokie i jestem mega ciekawa w jaką stronę pójdzie dalej ta historia. Tymczasem zachęcam was do poznania tej historii, bo naprawdę warto się na nią skusić.
„Keep me close” Agaty Polte to książka, która z jednej strony wciąga klimatem elitarnej szkoły, bogactwa i wpływów, a z drugiej zostawia czytelnika z dość gorzkimi przemyśleniami o relacjach, zaufaniu i tym, jak bardzo środowisko potrafi kształtować człowieka, a tym bardziej młodego. Najmocniej wybrzmiewa tu kontrast między dwójką głównych bohaterów. Coralie dorastała w świecie pozorów, gdzie najważniejszy był wizerunek, a nie emocje. Jej matka, skupiona na powrocie do Hollywood dzięki karierze drugiej córki, bliźniaczki Cory, kompletnie ją zaniedbuje. Brakuje tam czasu, uwagi, zwykłej bliskości. To nie jest chłód, który da się łatwo zignorować, tylko coś, co zostaje w człowieku i wpływa na jego decyzje, sposób budowania relacji i postrzegania świata ale i samego siebie. Widać wyraźnie, że Coralie uczyła się funkcjonować bez poczucia bezpieczeństwa, co później odbija się na jej relacjach z innymi. Z kolei Jasper to zupełnie inna historia. Chłopak, który dostał się do szkoły dla elit dzięki stypendium, nie ma nic podane na tacy. Wszystko, co osiąga, jest efektem ciężkiej pracy. I to czuć w jego podejściu do życia, jest on bardziej przyziemny, odpowiedzialny, a jednocześnie mocno związany z rodziną. Mama i rodzeństwo są dla niego fundamentem, czymś stałym, co daje mu siłę do walki. Ten kontrast między nim a Coralie jest jednym z ciekawszych elementów książki, bo pokazuje, jak różne punkty startowe w życiu wpływają na to, kim jesteśmy później. Dużą rolę w tej historii odgrywa też temat zaufania, a właściwie jego braku. Autorka bardzo dobrze pokazuje, jak łatwo wszystko może się rozpaść, kiedy zaczynają pojawiać się niedopowiedzenia, plotki i manipulacje. W świecie, w którym rządzi pieniądz i status, relacje często są nieszczere. Przyjaźnie bywają budowane na korzyściach, a ludzie potrafią bez skrupułów wykorzystać drugą osobę. To nie jest miejsce, gdzie można ufać każdemu, a wręcz przeciwnie, trzeba być czujnym i umieć odróżnić tych, którzy naprawdę dobrze życzą, od tych, którzy tylko udają, by coś ugrać. Motyw plotek i „wbijania noża w plecy” jest tutaj bardzo mocny. Widać, jak jedno kłamstwo potrafi się roznieść i zniszczyć czyjąś reputację, relacje, a nawet poczucie własnej wartości. To daje do myślenia, bo pokazuje, jak ważne jest, żeby nie wierzyć ślepo we wszystko, co się słyszy, i samemu potrafić ocenić sytuację. Na duży plus zasługuje też napięcie, jakie autorka buduje w szkolnym środowisku. Atmosfera jest gęsta, momentami wręcz duszna, czuć rywalizację, ukryte konflikty i to, że coś cały czas wisi w powietrzu. Motyw kryminalny jest świetnie poprowadzony. Dzięki temu książkę czyta się szybko, bo chce się wiedzieć, co wydarzy się dalej, kto okaże się złoczyńcą, a kto naprawdę godny zaufania. Podsumowując „Keep me close” to historia o relacjach, które nie zawsze są tym, czym się wydają, i o tym, jak bardzo brak miłości oraz wsparcia rodziców może wpłynąć na młodego człowieka. To też przypomnienie, że w świecie pełnym pozorów warto być ostrożnym i nie ufać każdemu. Zdecydowanie nie mogę się doczekać drugiego tomu.
Na samym początku chciałabym bardzo podziękować wydawnictwu za egzemplarz do recenzji.
„Keep Me Close” to książka, którą chciałam przeczytać jeszcze jak była publikowana na wattpadzie, ale jakoś nie potrafiłam się zmotywować do tego, aby ją zacząć. Więc gdy tylko dowiedziałam się, że pierwsza część zostanie wydana, wiedziałam, że koniecznie po nią sięgnę.
Sam początek był dla mnie trochę nudy, ale domyślałam się, że akcja na pewno się rozkręci i miałam rację. Tyle że nie oznaczało to, że dzięki temu wkręciłam się w fabułę.
Cały klimat książki oceniam bardzo pozytywnie. Prywatne liceum Golden Flame zostało opisane świetnie i miałam wrażenie, że sama krążę jego ścieżkami i sekretnymi korytarzami. A sprawa dochodzenia, które toczyło się w tle bardzo mi się podobało i uważam to za największy plus książki.
Coralie Colbern to bohaterka, z którą bałam się, że się nie polubię. I na początku tak było, ale gdy bliżej ją poznawałam to moja sympatia do niej wzrastała. Cora uchodzi za idealną uczennicę, córkę i koleżankę, w jej słowniku nie istnieje słowo „porażka” i zawsze dąży do celu. Lecz miejmy na uwadze, że jest tylko siedemnastolatką, która ma prawo do popełniania błędów. Jednak niestety nie może sobie na to pozwolić. Zawsze musi być numerem jeden, by pokazać matce, że się do czegoś nadaje i aby spróbować w końcu wyjść z cienia swojej siostry bliźniaczki. Tylko że nawet jakby chciała, nie ma wpływu na wszystko. Wystarczą jedne wybory, aby z pierwszego miejsca spadła na drugie. Coralie to postać, która swoje serce otoczyła pancernym murem i nigdy nie pozwala innym widzieć jej słabości. Z czasem jednak ktoś zacznie burzyć jej mury obronne i uświadamiać ją, że nie musi być ze wszystkim sama.
Jasper Parish to bohater, z którym polubiłam się już od samego początku. Koszykarz, idealny uczeń, chłopak marzenie. Niestety Cora by się ze mną nie zgodziła, bo ona aż gardzi naszym bohaterem. Jasper w tym roku postanawia wygrać wybory na przewodniczącego szkoły, co bardzo nie podoba się Coralie. Ta dwójka cały czas jest ze sobą na ścieżce wojennej. Co się stanie, gdy zaczną zbaczać z trasy i w końcu dadzą się ponieść…?
Jeszcze jednym z ogromnych plusów tej książki są postacie, bo do nich nie mam żadnych zastrzeżeń. Zarówno główni jak i poboczni bohaterowie zostali wykreowani w bardzo dobry sposób. Relacja między Coralie i Jasperem to było coś cudownego. Całe to napięcie, gdy w końcu dali się ponieść bardzo mi się podobało i to sprawiło, że ostatnie 150 stron pochłonęłam bardzo szybko. Teraz niestety przejdziemy do minusów. Największym z nich była dla mnie liczba stron, bo to właśnie ona powodowała, że książka mi się dłużyła i marzyłam tylko o tym, aby ją jak najszybciej skończyć. I akcja, która nie była zła, ale w niektórych momentach zwyczajnie się nudziłam.
Niestety „Keep Me Close” nie trafia do moich ulubieńców, tak jak zakładałam. Ale napewno w przyszłości sięgnę po drugi tom, bo jednak zakończenie w jakiś sposób wzbudziło we mnie emocje i jestem ciekawa, co wydarzy się dalej! 𝐝𝐨 𝐧𝐚𝐬𝐭𝐞̨𝐩𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐊𝐚𝐫𝐨𝐥𝐤𝐚 ♥
Coralie Colburn, zaczynając ostatni rok nauki w prestiżowym prywatnym liceum Golden Flame, ma tylko jeden cel. Zakończyć ten etap edukacji na pierwszym miejscu we wszystkich możliwych rankingach jako przewodnicząca samorządu szkolnego i udowodnić wszystkim swoją wartość. Nie spodziewa się jednak, że jej plany pokrzyżuje stypendysta Jasper Parrish, którego kampania o posadę przewodniczącego z dnia na dzień nabiera rozpędu. Ich rywalizacja zostaje nagle przerwana w momencie, gdy w niewyjaśnionych okolicznościach ginie współlokatorka dziewczyny. Przez to, że obie nie darzyły się sympatią, podejrzenia uczniów niemal natychmiast kierują się w stronę Coralie, a sama dziewczyna staje się celem plotek i prześladowań, w które nie wierzą nawet nauczyciele. Przegrana w wyborach do samorządu tylko pogłębia jej problemy, a sprostanie wymaganiom apodyktycznej matki sprawia, że presja zaczyna ją przytłaczać coraz bardziej. Zmuszona do współpracy ze swoim największym rywalem, Coralie nie spodziewa się, że to właśnie w Jasperze znajdzie wsparcie, którego tak bardzo potrzebuje. I choć między nimi zaczyna dziać się coś więcej, wciąż pozostaje nierozwiązana zagadka śmierci Mirandy, która nie daje o sobie zapomnieć.
Agata swoją historią przenosi nas w mury bostońskiej szkoły dla elit i pokazuje, że nawet tam życie potrafi być dalekie od ideału. Motyw enemies to lovers z dobrze znanym slow burnem sprawia, że od tej książki naprawdę trudno się oderwać. Napięcie między bohaterami rośnie z każdą stroną, a wątek śledztwa dodaje historii niepokoju i momentami autentycznego dreszczu. Coralie stopniowo zaczyna odzyskiwać kontrolę nad własnym życiem, a Jasper, w swoim cichy i uroczy sposób, popycha ją do podejmowania decyzji zgodnych z jej sercem. To dzięki niemu znajduje w sobie siłę, by zawalczyć o siebie, mimo że jej przyszłość od dawna była dokładnie zaplanowana przez matkę. Znacie to uczucie, gdy bohater doprowadza was do szału tak bardzo, że macie ochotę rzucić książką? Ja miałam tak za każdym razem, gdy pojawiała się matka Coralie. Sposób, w jaki traktowała swoje córki, był po prostu bolesny do czytania. Jedną wynosiła na piedestał, drugą nieustannie poniżała i kontrolowała. To było skrajnie niesprawiedliwe i toksyczne. Podsumowując, jeżeli macie ochotę na historię pełną napięcia, emocji, ciętych dialogów i tajemnicy, która nie daje spokoju do samego końca, to zdecydowanie jest to książka dla was!
Książki Agaty to taki mój safe place, gdzie mogę sięgnąć po książki i wiem, że są bezpieczne i dobrze się kończą. A tu miałam niespodziankę. Było mega niepokojąco! Zaczęło się tak niewinnie, szkoła dla elit, konkurowanie dwójki uczniów o status przewodniczącego szkoły. Tak, znów przedstawiam Wam motyw rivals to lovers i słuchajcie znów świetnie napisany! Na terenie szkoły rozgrywa się tragedia.
I mamy nagle podejrzane akcje, zachowania, osoby. Serio próbując wyłapać kto się dziwnie zachowuje, stwierdziłam, że w sumie wszyscy. Nagle każdy wydał mi się podejrzany. Nie wiedziałam komu można ufać, w rezultacie już nikomu nie ufałam, bo wiedziałam, że autorka może nas zaskoczyć na wiele sposobów!
Obawiałam się o bohaterkę. Jako postać świetnie ucharakteryzowana. Niby najważniejsza uczennica, a jednak jej zachowanie ma swoje drugie dno. Dziewczyna nie umie w relacje, jest zagubiona, a stara się utrzymać twarz. Jasper z kolei typowy stypendysta, nie zadziera nosa, bo sam wie co znaczy życie, ale z Coralie może konkurować zawsze i wszędzie i o wszystko!
Zagadka kryminalna w tle- to było intrygujące. Ja już serio nie wiedziałam co to było, co się wydarzyło, kto co jak i gdzie. Tu było tyle niewiadomych, co stresujących sytuacji. Coraz to nowe fakty wychodziły, wszystko się mieszało. Poprzestawiane rzeczy, uczucie obserwowania, tajemnicze odgłosy- to wywierało na mnie wpływ w postaci ‘nieważne wszystko, lecim dalej trzeba to rozwiązać!’. Postaci drugoplanowe były zaiste denerwujące. Co za rodzina.. co za znajomi...
Podczas lektury odczuwałam pełen wachlarz emocji. Jednak najczęściej towarzyszył mi szok i strach. A końcówka? Dżizas krajst, przecież ja z tymi zakończeniami nie wytrzymam! Co to ma być!? Ja chce kontynuację na wczoraj! 😭 I ten tajemniczy SMS... Będzie mnie to prześladować teraz, póki nie skończę serii, a pewnie seria skończy mnie..
Motywy: rivals to lovers, elitarna szkoła, tajemnice.
Sięgając po książkę Agaty, wiedziałam że będzie mi się podobać, jak wszystko co do tej pory od niej czytałam. I oczywiście miałam rację ale po tym finale nasuwa mi się jedna myśl „na takie zakończenia powinien być jakiś literacki paragraf”😅 bo TAK SIĘ NIE KOŃCZY KSIĄŻEK! Ja muszę wiedzieć co będzie dalej najlepiej na wczoraj ! Wtf ten 📱i 🎥🤫, kim jest ojciec…,bo wątpię że historia która krąży jest prawdziwa, no i kto odpowiada za tą tajemniczą $mier€. Niby mam parę podejrzeń ale co z tego wyjdzie, autorka tak to napisała, że ciężko być czegokolwiek pewnym.
Agata fajnie tutaj przestawiła dwa różne środowiska dorastania:{to z pieniędzmi bez miłości i to z miłością ale w tle z problemami finansowymi} i to jaki mogą one mieć wpływ na kształtowanie człowieka. Bohaterzy to młodzi ludzie pełni ambicji, pragnień ale i też lęków, którzy każdego dnia przybierają swego rodzaju maski, żeby skrywać swoje słabości, pilnować nieskazitelnego wizerunku i nie dać nikomu przewagi. A zaufanie jest tu czymś na co trzeba porządnie zapracować. Dzięki temu historia jest pełna emocji, napięcia, ciekawie zbudowanych relacji, a ta zagadka do rozwiązania wciąga bez reszty.
Podsumowując „Keep me close” to historia o młodych ludziach, którzy muszą walczyć z ambicjami własnych rodziców, która pokazuje jak brak miłości czy wsparcia może wpłynąć na młodego człowieka. Ukazuje nam też, że na zaufanie trzeba sobie zapracować i że nic nie jest takie jak się wydaje na pierwszy rzut oka, a miłości i wsparcie można znaleźć u osoby po której najmniej się tego spodziewamy.
A zgadza kryminalna w tle i tajemnice do odkrycia dodaje tylko pazura lekturze. Dzięki czemu 600 stron czyta się na jednym wdechu.
Od pierwszych stron wciągnęłam się w historie i z ciekawością śledziłam losy bohaterów, nie mogąc się oderwać. Autorka ponownie stworzyła opowieść pełną emocji, napięcia i relacji, które potrafią wciągnąć bez reszty. W tle pojawia się tajemnicza śmierć, która wprowadza dreszczyk niepokoju i sprawia, że atmosfera gęstnieje z każdą stroną. Za murami elitarnej szkoły kryją się sekrety i ukryte korytarze, a dyrekcja woli milczeć i tuszuje niewygodne fakty, bo boi się utraty wpływowych sponsorów.
Relacja Cory i Jaspera od początku opiera się na niechęci i rywalizacji. Ich konflikt narodził się z dawnego nieporozumienia, które z czasem się pogłębiło. Z biegiem czasu Jasper zaczyna lepiej poznawać dziewczynę i dostrzega, że maska, którą nosi, nie jest prawdziwym odbiciem jej samej, lecz sposobem na przetrwanie i zaimponowanie matce. Z każdą kolejną sytuacją coraz wyraźniej widzi, jak bardzo Cora stara się zasłużyć na akceptację, której nigdy nie otrzymała i jak wiele ją to kosztuje.
„Keep me close” jest historią o dorastaniu w cieniu cudzych oczekiwań, walce o własną tożsamość oraz relacji, które zaczynają się od niechęci, a z czasem przeradzają się w coś znacznie głębszego. Historią, od której ciężko się oderwać pełną niedopowiedzeń, napięcia i tajemnic. A kiedy wydaje się, że wszystko powoli zmierza ku dobremu, a prawda zostaje odkryta, okazuje się, że przeczucia jednak były słuszne i to dopiero początek. Z zapartym tchem czekam na kontynuację! Współpraca z @wydawnictwoniezwykłe
Uwielbiam książki Agaty, a ona sama jest jedną z mich ulubionych autorek od której przeczytam wszystko, od słodkiego romansu, po fantastykę, aż po romanse mafijne. Każdą odsłonę jej twórczości bardzo lubię, więc i keep me Close, od razu przypadło mi do gustu! Nie miałam okazji czytać książki wcześniej na wattpadzie, ale po raz kolejny zakochałam się w twórczości autorki!
Styl pisania Agaty jest niezmiennie moim ulubionym, lecz powiem wam, że stęskniłam się już trochę za książkami Agaty, w których bohaterowie to jeszcze nastolatkowie czy młodzi studenci, każda z książek agaty ma super vibe, ale to właśnie te jeśli chodzi o atmosferę po prostu wygrywają. Cały zamysł na fabułę, też był naprawdę fajny i ja osobiście byłam w nią wkręcona od pierwszego do ostatniego rozdziału. Rywalizacja o stanowisko przewodniczącego szkoły, ale i o miano najlepszego ucznia, a między tym wkradają się uczucia, których nikt się na początku nie spodziewał. Wiele zwrotów akcji, jeszcze więcej niewiadomych do ostatniego zdania i zakończenie w takim momencie, że po prostu chce się na raz kolejny tom!
Kreacja bohaterów bardzo mi się podobała, zresztą bohaterowie Agaty zawsze napisani się po prostu tak, że ich nie da się nie lubić. Chce się śledzić ich losy od samego początku do samego końca, dowiedzieć się co jeszcze autorka zgotuje swoim bohaterom i jakie kłody pod nogi im rzuci. Coralie i Jasper pochodzą z kompletnie innych światów, na początku łączy ich tylko rywalizacja, ale z każdym kolejnym rozdziałem ta zaczyna zmieniać się w coś innego… Ich relacja naprawdę mi się podobała, a na każdy ich najmniejszy gest ku sobie niesamowicie się cieszyłam, nie mogę się doczekać drugiego tomu, ale z drugiej strony trochę się go chyba boje…
🪶„Keep me close” okazało się dla mnie książką z nutą nostalgii, bo jej klimat mocno przypomniał mi historie, które pochłaniałam na początku swojej czytelniczej przygody. Mimo że nie należy do najkrótszych, czytało mi się ją bardzo szybko. Styl autorki jest lekki i przyjemny, a sama fabuła wciąga od pierwszych stron.
🪶Ta historia przypomniała mi, jak bardzo lubię motyw dark academia. Tajemnicza prywatna szkoła, bogata i uprzywilejowana młodzież, mroczna atmosfera oraz zagadka śmierci tworzą tutaj świetne tło. Autorka bardzo sprawnie łączy te elementy, budując spójny i intrygujący klimat.
🪶Relacja Coraline i Jaspera od samego początku przyciąga uwagę. Motyw rywalizacji między nimi wypada świetnie i dodaje historii dynamiki, a przy okazji dostarcza sporo zabawnych momentów. Z czasem ich relacja zaczyna się zmieniać, co wypada bardzo naturalnie i jest niezwykle satysfakcjonujące. Jako fanka romantycznych wątków, byłam naprawdę zadowolona.
🪶W książce pojawiają się także trudniejsze tematy, takie jak skomplikowane relacje z rodzicami, wykluczenie ze względu na status społeczny czy zajmowaną pozycję oraz prześladowanie. Dzięki nim historia zyskuje głębię, wywołuje silniejsze emocje i łatwiej się z nią utożsamić.
🪶A zakończenie? Zdecydowanie zostawia niedosyt. Naprawdę potrzebuję kolejnego tomu jak najszybciej!
3,5⭐️ dam trzy i pół bo czilowo się bawiłam, a miałam smaka właśnie na takiego pierdka typowo wattpadowego. ogólnie to wydawało mi się jakbym już to czytała??? no przyeiegam, że czytałam to i miałam takie no później będzie coś tam? idk ale dosłownie od samego początku miałam uczucie, że już to czytałamxd i od samego początku wiem, że to ****** czy jak mu tam było? jeszcze zanim się pojawił w tej książce to wiedziałam, że będzie taki ktoś i, że to on dokona tego co zostało dokonane na wieży. i mean jestem pewna, że to on ale to jeszcze nie jest ujawnione. anyway, jestem ciekawa czy wszystko co mam w głowie wydarzy się w drugim tomie bo jeśli faktycznie tak będzie no to chyba jestem jakaś chora. czekam na nexta i mam nadzieję, że szybko zostanie wydany. jak chcecie coś totalnie czillowego wattpadowego to polecam. fajnie się bawiłam. xoxo
2,5 Najpierw mi się wydawało, że będzie fajnie. Potem było słodko pierdząco przez 60% książki, żeby od koniec mnie lekko zaintrygować. I teraz nie wiem co z tym zrobić. Z jednej strony nawet jestem ciekawa kontynuacji po zakończeniu 1 tomu, z drugiej strony kilka razy w tej nudnej części chciałam ją z dnf'ować. Gdyby nie to, że wiedziałam, że tu musi być cliffhanger, bo drugi tom, to bym ten dnf zrobiła.
4,5/5 To było genialne! Ostatnio trafiam na same dobre pozycje, a książka od Agaty nie mogłaby mi się nie spodobać. Uwielbiam jej pióro, bohaterów, fabułę i emocje, które towarzyszyły mi na każdej stronie. Zarwałam dla tej historii dwie noce i niczego nie żałuję - Gdybym mogła, przeczytałabym ją jeszcze raz "po raz pierwszy" Jestem zakochana i czekam na kontynuację ♡
Pod żadnym pozorem nie czytajcie tej książki w nocy ani wtedy, gdy druga część jeszcze nie wyszła Serio, bałam się później wychodzić z pokoju, a zakończenie… no jestem na nie trochę zła, bo teraz muszę czekać :((((((
4,5/5
Czyta się błyskawicznie i naprawdę wciąga. Mam już swoje teorie co do zabójcy i całej historii, więc tym bardziej nie mogę się doczekać kolejnego tomu!!!!
Kocham książki Agaty Polte całym sercem!!! Nie muszę czytać opisu, aby wiedzieć o czym będą ani jakie motywy posiadają. Każda jest wyjątkowa i każdą kupię w ciemno. A ta jest ZDECYDOWANIE MOJĄ ULUBIONĄ. Serdecznie polecam, zwłaszcza tym którzy się wahają nad przeczytaniem tej historii. Czekam niecierpliwie na kontynuację i nowe powieści. Pozdrawiam Kalosia🥰
Przez pierwsze 100 stron, masz ochotę wywalić to za okno, bo oprócz tego że się nie lubią nie dzieje się nic, ale potem zaczną się jazda bez trzymanki! 🔥
Zakończenie jest dla mnie całkowicie niezrozumiałe, bo jak z relacji, która opierała się na rozmowach i komunikacji, doszliśmy do tego, że Coralie wierzy w słowa osób, które wielokrotnie ją okłamywały? Zamiast spróbować wyjaśnić sytuację, to rzuca dupą i ucieka od Jaspera.
To tak bardzo nie pasowało do reszty książki. Jestem pewna, że dało się wymyślić lepszą dramę na zakończenie pierwszego tomu bez uciekania się do przeruchanych serialowych schematów.
This entire review has been hidden because of spoilers.
„Keep me close” jest jedną z najlepszych książek, o ile nie najlepszą książką Agaty Polte. Wiem, to mocne stwierdzenie, zwłaszcza że, jak dobrze każdy wie, jest w czym wybierać, bo konkurencja jest mocna.
Nawet nie umiem opisać uczuć, jakie mi towarzyszyły podczas czytania tej historii i bardzo żałuję, że nie nagrałam jakichkolwiek moich reakcji, gdy czytałam tę książkę pierwszy raz. Piszczałam i ekscytowałam się jak dziecko na widok sklepu z zabawkami, kiedy Jasper i Coralie wchodzili w jakąkolwiek bliższą interakcję.
Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że to jedna z najlepszych książek, jakie kiedykolwiek czytałam z motywem „rivals to lovers”! Niechęć bohaterów do siebie nawzajem wręcz wylewa się z każdej strony (no, w każdym razie do czasu).
Jasper Parish… THE MAN THAT YOU ARE. Chyba mam nowego ulubionego książkowego bohatera - poważnie. Jestem zachwycona tym, jak został stworzony. Jest irytująco pewny siebie, uwielbia zdobywać to, czego zapragnie. Jednocześnie jest dowodem na to, że nie posiadając ogromnego majątku można być bardziej bogatym niż niejeden majętny nastolatek - wystarczy mieć cudowną, kochającą rodzinę.
To właśnie różni Jaspera od Coralie, która w swojej rodzinie zeszła na drugi plan. Główną rolę zawsze odgrywała siostra bohaterki, przez co Coralie musiała walczyć o uwagę swojej mamy - niestety w większości i tak bezskutecznie. Coralie jest inteligentna, zawzięta i za wszelką cenę musi być najlepsza we wszystkim, co robi, bo nie chce być rozczarowaniem dla swojej matki.
Relacja tej dwójki jest niesamowita i pełna napięcia. To zdecydowanie mój ulubiony element tej historii. Czasami niektóre sceny dzieją się tak niespodziewanie, że aż ciężko złapać oddech!
Połączenie takich motywów jak enemies/rivals to lovers, elitarna szkoła z internatem, dark academia vibe robi ogromną robotę (zwłaszcza w wykonaniu tej autorki), a wisienką na torcie są… mroczne tajemnice. Pewna zbr0dnia, która otacza tę historię, dodaje klimatu, a już na pewno sprawia, że człowiek staje się niecierpliwy, bo chce poznać rozwiązanie tajemnicy na JUŻ!
Wiem, że premiera „Keep me close” była niedawno, ale mam szczerą nadzieję, że drugi tom wyjdzie jak najszybciej to będzie możliwe… Już się nie mogę doczekać kontynuacji tej książki 🥹
Dziękuję ci z całego serca, Agata, za powierzenie tak genialnej historii pod moje patronackie skrzydła 💙 love you.