Jump to ratings and reviews
Rate this book

Kasandra w ruinach #1

Kasandra w ruinach, tom 1

Rate this book
Dar, który jest brzemieniem. Przeczucia, które ranią. Ideologia, która niszczy. Dwoje ludzi szukających sensu w pełnym absurdu świecie.

Rok 1944, Warszawa popowstaniowa. Wśród zgliszczy, ruin i wszędobylskich Niemców Staszek uparcie szuka śladów Kasandry. Ocalali cywile mówią mu o dziwnej kobiecie prowadzącej niewidomego ojca przez powstańczą Warszawę i zmierzającej do… biblioteki. Jednak wszelki ślad po niej zaginął. Mężczyzna nie traci nadziei, łapie każdą plotkę, każdy strzępek informacji. Jednocześnie wraz z innymi Polakami ratuje najcenniejsze zabytki piśmiennictwa. Czy zdoła odnaleźć ukochaną, zanim naziści doszczętnie spalą miasto? Czy uda się ocalić bezcenne zbiory?

Do czego tak naprawdę dąży Kasandra, córka jasnowidza? Jak przetrwała osiemnaście lat w toksycznej rodzinie? Czy jej niepokojące wizje się ziściły? Jaki los czekał jej bliskich? Czy można było pozostać obojętnym, gdy do głosu doszła zbrodnicza ideologia…?

Kasandra w ruinach to opowieść o determinacji, sile, nieuchronnym fatum i miłości do ksiąg i książek.

304 pages, Paperback

First published April 22, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Magda Knedler

27 books26 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
20 (39%)
4 stars
24 (47%)
3 stars
5 (9%)
2 stars
2 (3%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 13 of 13 reviews
Profile Image for Ilona * ksiazka_w_kwiatach *.
1,064 reviews27 followers
May 7, 2026
Miałam już okazję czytać książki Magdy Knedler i za każdym razem zachwycał mnie jej styl pisania. Autorka tworzy historie pełne emocji oraz bohaterów, którzy wydają się niezwykle autentyczni. Jej powieści wciągają i pozostają w pamięci na długo po przeczytaniu. Dlatego z dużą ciekawością sięgnęłam po najnowszą książkę „Kasandra w ruinach”, licząc na poruszającą i skłaniającą do refleksji opowieść.

„Kasandra w ruinach” rozgrywa się w jednym z najbardziej dramatycznych momentów polskiej historii – w 1944 roku, w powojennej, zniszczonej Warszawie. Miasto jest morzem ruin, przestrzenią bólu, straty i chaosu, w której życie toczy się mimo wszystko dalej.
Głównym bohaterem jest Staszek – mężczyzna, który nie traci nadziei i z determinacją poszukuje śladów ukochanej Kasandry. Kobieta, owiana aurą tajemnicy, była widziana przez ocalałych jako ktoś niemal nierealny – prowadząca niewidomego ojca przez zgliszcza miasta, zmierzająca do bliżej nieokreślonego celu, jakim jest… biblioteka. Po niej jednak nie ma już żadnego śladu.
Staszek, chwytając się każdej plotki i wskazówki, próbuje ją odnaleźć, jednocześnie angażując się w ratowanie bezcennych zbiorów piśmiennictwa. W świecie, który ulega całkowitej destrukcji, książki stają się symbolem pamięci, tożsamości i oporu wobec barbarzyństwa.
Równolegle poznajemy historię samej Kasandry – córki jasnowidza, naznaczonej darem, który okazuje się przekleństwem. Jej życie to pasmo trudnych doświadczeń, wychowanie w toksycznym środowisku oraz zmaganie się z wizjami, które ranią i odbierają spokój.

„Kasandra w ruinach” to książka, obok której trudno przejść obojętnie. Nie jest to lekka lektura – wymaga skupienia, zaangażowania i gotowości na zmierzenie się z trudnymi emocjami. Magda Knedler po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać o historii w sposób poruszający i prawdziwy, unikając przy tym patosu oraz prostych schematów.
Największe wrażenie zrobił na mnie klimat tej powieści – ciężki, duszny i pełen napięcia, a jednocześnie przepełniony cichą nadzieją. Ruiny Warszawy niemal ożywają na kartach książki. Nie są jedynie tłem wydarzeń, ale stają się ich integralną częścią. Autorka bardzo obrazowo opisuje rzeczywistość, dzięki czemu czytelnik ma wrażenie, jakby sam obserwował wydarzenia z bliska. Razem z bohaterami odczuwa strach, niepewność i napięcie, które towarzyszą im na każdym kroku.
Magda Knedler pisze w sposób plastyczny i sugestywny, a zarazem prosty i przystępny dla czytelnika. Jej styl jest lekki, pełen wrażliwości, ale jednocześnie dojrzały i precyzyjny, mimo że porusza tematy trudne, bolesne i wymagające emocjonalnie. To właśnie umiejętność połączenia ciężaru opowiadanej historii z płynną narracją sprawia, że książkę czyta się z dużym zaangażowaniem i autentyczną przyjemnością.
Autorka potrafi zaciekawić już od pierwszych stron. Napięcie buduje stopniowo, ale konsekwentnie, przez co trudno oderwać się od lektury. Każda scena ma swoje znaczenie i odpowiedni ładunek emocjonalny.
Postać Kasandry jest szczególnie interesująca – z jednej strony krucha i poraniona przez los, z drugiej niezwykle silna. Jej „dar” został przedstawiony w sposób skłaniający do refleksji nad tym, czy znajomość przyszłości naprawdę może być błogosławieństwem, czy raczej ciężarem, którego nie da się unieść. Z kolei Staszek ujął mnie swoją determinacją, odwagą i wiarą w człowieka. Był dla mnie symbolem człowieczeństwa w świecie, który powoli je traci.
Bardzo doceniam także motyw książek oraz ratowania dziedzictwa kulturowego. To piękne przypomnienie o tym, jak wielkie znaczenie ma literatura, szczególnie w czasach, gdy wszystko inne wydaje się rozpadać.

„Kasandra w ruinach” to opowieść o tym, jak łatwo człowiek może zostać złamany przez ideologię i okoliczności, ale także o tym, że nawet pośród ruin można próbować ocalić coś ważnego – miłość, pamięć i poczucie sensu.
To jedna z tych książek, które poruszają, bolą i zostają w pamięci na długo. Skłania do głębszego zastanowienia się nad losem człowieka oraz znaczeniem wyborów, które podejmujemy. Dla mnie była to bardzo intensywna, wartościowa i emocjonalna lektura – trudna, ale zdecydowanie warta przeczytania.
Profile Image for Anna.
291 reviews16 followers
July 12, 2026
No chyba to jest mocna i zasłużona piątka.
Uwielbiam mieszanie fikcji z historią, więc jest to dla mnie wisienka.
Kasandra - pięknie zbudowana postać kobieca w niełatwych czasach.
Bardzo dobrze wpleciony wątek autyzmu u kobiet, ogólnie autyzmu i nierówności w społeczeństwie. Wyrzucania ludzi na margines bo nie są w stanie przysłużyć się społeczeństwu.
Profile Image for Wyborna  Czytelniczka .
279 reviews7 followers
May 7, 2026
Warszawa w ruinach. Cisza przerywana strachem. I człowiek, który nie potrafi przestać szukać.
“Kasandra w ruinach” Magdy Knedler to opowieść prowadzona dwutorowo. Z jednej strony mamy rok 1944 i Warszawę po powstaniu. Miasto w gruzach, ludzie na granicy wytrzymałości. A w tym wszystkim Staszek, który uparcie szuka Kasandry. Łapie się każdej plotki, każdego śladu. Wierzy, że jeszcze ją odnajdzie. Równolegle ratuje polskie zbiory biblioteczne. Bezcenne świadectwo kultury, które może przetrwać więcej niż ludzkie życie.
Z drugiej strony poznajemy Kasandrę. Wrażliwą, delikatną, a jednocześnie niezwykle silną. Dorasta w trudnym domu, u boku matki, która jej nie kocha, a ukojenie znajduje dopiero przy ojcu. Niewidomym jasnowidzu. Ich relacja jest wyjątkowa, pełna czułości i zrozumienia. Ale dar, który posiadają, nie jest błogosławieństwem. To ciężar. Coś, co boli i nie pozwala żyć spokojnie.
Ta opowieść ma w sobie niepokój. Ciszę przed burzą. I świadomość, że to wszystko naprawdę się wydarzyło. Wiedeń, narastający faszyzm, okrucieństwo wobec najsłabszych. Szczególnie mocno wybrzmiewa wątek dzieci „niepotrzebnych”. W tle pojawiają się idee i praktyki doktora Hansa Aspergera, które boleśnie pokazują, do czego prowadzi takie myślenie. To jeden z tych obrazów, które nie dają spokoju.
Bardzo poruszył mnie też motyw książek. Ich ratowania. Miłości do słowa. Do historii zapisanej na papierze. To piękny hołd dla literatury i tych, którzy ją chronili, często ryzykując wszystko.
Magda Knedler pisze tak, że się w tej historii jest. Czuje się kurz, strach, napięcie. I jednocześnie ogrom emocji. To nie jest łatwa lektura. Momentami boli. Ale trudno się od niej oderwać.
Zostajemy też z pytaniami. Z niedopowiedzeniem. Bo losy Kasandry urywają się nagle, a luka między 1937 a 1944 rokiem nie daje spokoju. I bardzo chce się wiedzieć więcej.
Piękna, poruszająca, niepokojąca. I wizualnie zachwycająca. Ta czerwień okładki naprawdę wygląda jak płonące ruiny. Czekam niecierpliwie na kontynuację.
Pełna recenzja na blogu – link w bio.
Profile Image for Kama.
670 reviews
August 11, 2026
„Kasandra w ruinach” – Magda Knedler
Wojna potrafi odebrać człowiekowi niemal wszystko – dom, poczucie bezpieczeństwa, bliskich, marzenia i wiarę w to, że jutro może wyglądać lepiej. A jednak nawet w świecie pełnym ruin pozostaje coś, czego nie da się tak łatwo zniszczyć: pamięć, miłość, nadzieja i słowa zapisane na kartach książek.
Właśnie o tym jest „Kasandra w ruinach” Magdy Knedler – niezwykle przejmująca, klimatyczna i pełna emocji opowieść, w której wielka historia splata się z losami dwojga ludzi próbujących ocalić to, co dla nich najważniejsze.
Kasandra od początku wzbudziła moją ciekawość. Młoda, niepokorna, spragniona wiedzy i książek, a jednocześnie naznaczona trudnym dzieciństwem. Ucieka z toksycznego domu, w którym zamiast miłości i bezpieczeństwa otrzymywała przede wszystkim krytykę, zakazy i emocjonalny chłód. Jej droga prowadzi ją do niewidomego ojca – jasnowidza, który przyjmuje ją bezwarunkowo i daje jej coś niezwykle cennego: poczucie, że wreszcie może być sobą.
Kasandra posiada dar, który wcale nie jest błogosławieństwem. Jej wizje pozwalają dostrzec to, czego inni jeszcze nie widzą, ale jednocześnie stają się źródłem lęku i bezsilności. Szczególnie mocno wybrzmiewa tutaj pytanie o to, czy wiedza o nadchodzącym nieszczęściu daje człowiekowi jakąkolwiek przewagę, czy może jedynie odbiera mu spokój.
Autorka zabiera nas do dwóch różnych momentów w historii. Poznajemy lata trzydzieste, kiedy Europa coraz mocniej pogrąża się w ideologiach opartych na nienawiści, wykluczeniu i kulcie siły. Obserwujemy narastający antysemityzm oraz przerażające idee dotyczące ludzi uznawanych za „niepotrzebnych”. Jednocześnie przenosimy się do Warszawy roku 1944 – miasta walczącego, płonącego i rozpadającego się na oczach swoich mieszkańców.
Tam spotykamy Staszka.
Mężczyznę, który pośród ruin rozpaczliwie szuka ukochanej. Każdy krok może przynieść nadzieję albo kolejną tragedię. A mimo wszystko Staszek nie przestaje szukać. Nie przestaje wierzyć. Nie przestaje też ratować książek, jakby doskonale rozumiał, że wraz z nimi można ocalić pamięć o świecie, który właśnie zostaje bezpowrotnie zniszczony.
Ich historia nie jest łatwa. Nie ma tutaj miejsca na prosty happy end ani łatwe rozwiązania. Jest za to ogromna tęsknota, strach, niepewność i miłość, która mimo wszystko próbuje przetrwać.
Drugi tom jeszcze mocniej pokazuje, jak wielką cenę płacą bohaterowie za przetrwanie. Wojna nie jest już jedynie tłem wydarzeń – staje się codziennością, która odbiera ludziom wszystko, co znane. Kasandra i Staszek marzą o zwyczajnym życiu, ale rzeczywistość nie pozwala im zapomnieć, że nic nie jest dane na zawsze.
I właśnie w tej części szczególnie mocno wybrzmiewają emocje.
Magda Knedler nie musi epatować brutalnością, aby pokazać ogrom wojennego cierpienia. Czasami wystarczy cisza. Jedno spojrzenie. Gest dłoni. Kilka słów wypowiedzianych w odpowiednim momencie.
„Obiecaj, że przeżyjesz”.
To zdanie zostaje ze mną na długo.
Ogromnie podobało mi się również to, jak autorka pokazała Kasandrę. Nie stworzyła bohaterki idealnej. Kasandra jest zmęczona, zagubiona, czasami bezbronna i wycofana. Ma swoje słabości i lęki. Dzięki temu jest prawdziwa i łatwo zrozumieć jej emocje. Szczególnie poruszająca jest jej relacja z ojcem – człowiekiem, który daje jej akceptację, jakiej tak bardzo brakowało jej wcześniej.
Staszek również nie jest typowym bohaterem, którego nic nie jest w stanie złamać. Jest człowiekiem z krwi i kości. Boi się, cierpi, traci nadzieję, a mimo to wciąż robi kolejny krok.
„Kasandra w ruinach” to dla mnie przede wszystkim opowieść o ocalaniu. O próbie uratowania ukochanej osoby, własnego człowieczeństwa, wspomnień i książek. O tym, że czasami nawet najmniejszy gest sprzeciwu wobec zła ma ogromne znaczenie.
To również piękna historia o miłości do literatury. Książki stają się tutaj czymś więcej niż przedmiotami. Są nośnikiem pamięci, świadectwem istnienia i dowodem na to, że nawet jeśli można zniszczyć budynki, nie tak łatwo zniszczyć historię zapisaną w ludzkich sercach.
Magda Knedler stworzyła powieść pełną nostalgii, tajemnicy i emocji. Połączyła prawdziwe wydarzenia i miejsca z bardzo osobistymi historiami bohaterów, dzięki czemu wojna nie pozostaje odległym fragmentem podręcznika. Staje się doświadczeniem konkretnych ludzi – ich miłości, strachu, tęsknoty i nadziei.
Po zakończeniu lektury zostało we mnie jedno pytanie:
Ile jesteśmy w stanie udźwignąć, kiedy świat, który znaliśmy, rozpada się na naszych oczach?
„Kasandra w ruinach” nie daje na nie jednoznacznej odpowiedzi. Zostawia za to czytelnika z refleksją, nostalgią i poczuciem, że nawet pośród największych ruin warto szukać światła.
Bo czasem wystarczy jedna osoba, jedna książka i jedna obietnica, żeby mieć powód, by przetrwać.
Profile Image for burgundowezycie.
984 reviews16 followers
August 3, 2026
Wśród zgliszczy, które jeszcze tliły się echem wystrzałów, w powietrzu gęstym od kurzu i niewypowiedzianych pytań, pojawia się ona – Kasandra. Nie ta z mitów, choć imię dźwiga jak brzemię, lecz żywa, z krwi i kości, nosząca w sobie dar, który nie daje spokoju. Magda Knedler w dwutomowej powieści „Kasandra w ruinach” snuje opowieść, która nie krzyczy, lecz szeptem wchodzi pod skórę, jak wiatr przewiewający opustoszałe ulice popowstaniowej Warszawy.

Pierwszy tom wprowadza nas w labirynt lat trzydziestych, gdzie młoda dziewczyna ucieka z toksycznego domu, z kręgu przemocy psychicznej i zakazów, by odnaleźć niewidomego ojca – jasnowidza, który przyjmuje ją bezwarunkowo. Kasandra, odmienna, niepokorna, głodna wiedzy i książek, nosi w sobie wizje, które ranią bardziej niż jakiekolwiek słowo matki. Autorka subtelnie odsłania, jak ideologia zaczyna przenikać codzienność, jak antysemityzm i kult siły odbierają ludziom empatię, a badania nad „niepotrzebnymi” dziećmi stają się cieniem nad Europą. W tym samym czasie, w drugiej warstwie czasu, Staszek przemierza ruinę 1944 roku, szukając śladów ukochanej wśród ocalałych cywilów i ratując to, co najcenniejsze – księgi, pamięć, duszę narodu. Czy zdoła ją odnaleźć, zanim miasto spłonie doszczętnie? Czy jej przeczucia już się spełniły?

Drugi tom przenosi nas głębiej w otchłań. Wojna nie jest już tylko tłem – staje się żywiołem, który rozdziela, niszczy i jednocześnie zmusza do wyborów nieodwracalnych. Kasandra i Staszek marzą o zwyczajności, lecz los odbiera im wszystko. Jej wizje zaczynają się materializować, a on – po powstaniu – wędruje po mieście, w którym Niemców zastąpili Rosjanie, i każdy krok może kosztować życie. Ratuje książki, jakby w nich kryła się ostatnia nadzieja na to, że świat da się jeszcze odczytać. Knedler nie epatuje okrucieństwem. Największy ból kryje się w niedopowiedzeniach, w geście dłoni, w ciszy między słowami, w słowach, które Kasandra zostawia Staszkowi: „Obiecaj, że przeżyjesz”.

To nie jest opowieść o bohaterstwie w wielkim stylu. To historia o sile, która rodzi się z kruchości, o miłości do liter i do człowieka, o determinacji, by nie dać się złamać nawet wtedy, gdy fatum wydaje się nieuchronne. Autorka z rzemieślniczą precyzją i poetycką melodyką języka odtwarza zarówno przedwojenne napięcia, jak i popowstaniowy chaos, wplatając autentyczne miejsca, wydarzenia i postacie, nie gubiąc przy tym intymności ludzkich losów. Kasandra nie jest kryształowa. Jest zmęczona, wycofana, momentami bezbronna – i właśnie dlatego prawdziwa. Jej relacja z ojcem staje się ostoją akceptacji, której tak bardzo brakowało w dzieciństwie. Staszek zaś – uparty, wierny, niosący nadzieję nawet wtedy, gdy sam w nią wątpi.

„Kasandra w ruinach” to powieść, która nie daje łatwych odpowiedzi. Zostawia nas z nostalgią i pytaniem, które długo nie pozwala zasnąć: ile jesteśmy w stanie udźwignąć, gdy świat wali się po cichu, a jedyną bronią pozostaje pamięć, miłość i książka ukryta przed pożogą? Knedler stworzyła dzieło dojrzałe, refleksyjne, lekko tajemnicze – jak szept w ruinach, który mimo wszystko prowadzi ku światłu.


Dziękuję za zaufanie i egzemplarz do recenzji od wydawnictwa @wydawnictwo_zwierciadlo (współpraca reklamowa) 🩷.
Profile Image for peninia_czyta.
22 reviews
May 6, 2026
Niektóre książki zostają z nami na długo po przeczytaniu. Stają się echem trudnych czasów...pełnych bólu i chaosu...a jednocześnie przypominają, że nawet pośród ruin może tlić się światło nadziei, siły i pasji.

Właśnie w takiej trudnej rzeczywistości przyszło żyć Kasandrze, bohaterce, z którą bardzo się zżyłam i której niełatwe losy śledziłam z przejęciem... i wielkimi emocjami.

Szczególnie bliska była mi jej miłość do książek i literatury... będąca dla niej światłem i sposobem na trudne chwile w świecie pełnym chaosu i cierpienia. Książki, ukochała od najmłodszych lat, bo to właśnie w nich odnajdywała poczucie bezpieczeństwa. To w literaturze szukała odpowiedzi, emocji i zrozumienia, którego brakowało jej w relacjach z innymi ludźmi.
Kasandra nosiła w sobie również niezwykły dar...prorocze wizje i sny, które bardziej przypominały brzemię niż błogosławieństwo. To właśnie ojciec, niewidomy jasnowidz i miłośnik książek, przekazał jej zarówno miłość do literatury, jak i ciężar przeczuwania przyszłości.
A w tym wszystkim jest jeszcze on, Staszek...który kilka lat później próbuje odnaleźć Kasandrę w zniszczonym przez wojnę mieście.

Czy zdąży odnaleźć Kasandrę, zanim miasto pochłonie całkowite zniszczenie?

Bardzo poruszyła mnie ta historia... historia o świecie rozpadającym się pod ciężarem wojny, ideologii i strachu. Czytałam ją z zachwytem, ale też z ogromnym smutkiem i bólem w sercu, który z każdą stroną stawał się coraz silniejszy. Czasem aż pękało mi serce... gdy widziałam, jak bardzo nazistowska ideologia niszczyła ludzi, odbierała im człowieczeństwo i burzyła wszystko, co dobre. Oczami duszy widziałam, jak wielkiej siły i determinacji wymagała walka o ocalenie książek ...ocalenie pamięci i ocalenie samego siebie...

Ta książka jest napisana w dwóch liniach czasowych, w tak piękny i poruszający sposób, że emocje bohaterów czuje się całą sobą. Zwłaszcza gdy Autorka zabiera nas do przedwojennego Wiednia..., miejsca, w którym razem z bohaterką zanurzamy się w świat literatury, filozofii i nauki. To właśnie tam obok codziennego życia przewijają się nazwiska Sigmund Freud czy doktora Hans Asperger.
Bardzo mocno poruszył mnie wątek dzieci, które nie mieściły się w narzuconych ramach i były postrzegane jako „inne”. Autorka pokazała , jak okrutny potrafi być świat, a przede wszystkim ludzie, wobec tych, którzy wymykali się normom.

To wszystko zapisane na tych kartach skłania do refleksji... i uświadamia, jak kruche bywa człowieczeństwo oraz jak łatwo ludzie potrafią niszczyć drugiego człowieka, deptać jego godność i serce tylko dlatego, że ktoś nie pasuje do świata budowanego przez okrutną ideologię.

Pośród całego bólu i chaosu jest też coś pięknego... miłość Staszka do Kasandry, która daje tej historii światło i nadzieję nawet w najciemniejszych chwilach.

Już teraz wiem, że z ogromną niecierpliwością i całym sercem będę czekać na kolejny tom.
295 reviews1 follower
May 21, 2026
✨️Kto pokocha i za co?
Pokochają czytelnicy gustujący w literaturze historycznej zgrabnie łączącej fakty z fikcją literacką. Jeśli jesteś jednym z nich, a do tego lubisz powieści wzruszające, wielowymiarowe i angażujące, to trafił*ś idealnie. Ta książka to mistrzostwo pod każdym względem. Pięknie napisana, pełna wrażliwości i rozdzierających serce wątków. Magda Knedler prezentuje świat, który przez czas poznawania tej lektury, staje się naszym światem. W barwny i przejmujący sposób "wrzuca" nas w rzeczywistość, która na każdym kroku zaskakuje i budzi strach.

Pokochasz za barwny styl oraz literacki język, jakimi została napisana ta powieść. Pokochasz za emocje, których dostarcza. I w końcu pokochasz za główną bohaterkę. Silną, niezależną, zdeterminowaną dziewczynę, której życie co rusz rzuca kłody pod nogi, a ona potrafi podnieść się z godnością po każdym upadku.

✨️Czy ja pokochałam?
Ta powieść jest niesamowita. Zagarnia w swoje sidła od pierwszych stron, nie pozwalając na złapanie oddechu aż do samego końca. Jestem bardzo ciekawa dalszych losów pary głównych bohaterów. Ich relacja jest szczera, oparta na przyjaźni i miłości. Okrutne czasy, w jakich przyszło im się spotkać, uniemożliwiają spełnienia uczucia, które ich łączy. Ale to nie tylko powieść o relacji kobiety i mężczyzny, to powieść okrutnym wpływie ideologii Hitlera na całe społeczeństwo, polskości i uwaga: książkach, które ratowano, aby zachować nasze dziedzictwo. To jeden z głównych wątków i jestem pewna, że spodoba się tym, którzy lubią motyw literatury w literaturze.

✨️Czy polecam?
Oczywiście! Ta powieść poza poruszającymi wątkami fikcyjnymi wprowadza wiele ciekawostek z czasów II wojny światowej, o których mówi się mało albo wcale (na przykład historia doktora Aspergera i jego badań). Jestem pewna, że ta książka Cię nie zawiedzie. Raczej złamie lub roztopi Twoje serce, a Tobie nie pozostanie nic innego, jak czekać na kontynuację.

✨️O czym jest?
__
1944 rok, Warszawa w ruinie. Staszek szuka Kasandry, swojej ukochanej. Ślad po dziewczynie urywa się w 1937 roku. Ostatnio widziano ją, jak wraz z niewidomym ojcem szła przez miasto w kierunku biblioteki. Losy bohaterów poznajemy na dwóch osiach czasowych, ale głównie śledzimy życie dziewczyny, pełne zwrotów, upadków, ale i małych radości. Czy Staszek odnajdzie Kasandrę, córkę jasnowidza?
425 reviews6 followers
May 16, 2026
„Kasandra w ruinach” to powieść historyczna, która nie należy do najłatwiejszych lektur. Akcja rozgrywa się w dwóch planach czasowych. Z jednej strony mamy rok 1944 i zniszczoną Warszawę, w której Staszek uparcie szuka kobiety, którą kocha, a która zniknęła w ruinach miasta. Staszek zbiera relacje ocalałych, podąża za plotkami i jednocześnie bierze udział w ratowaniu zbiorów bibliotecznych. Z drugiej strony poznajemy wcześniejsze życie Kasandry i jej dorastanie w trudnej, toksycznej rodzinie.

Najbardziej angażująca okazała się dla mnie część dotycząca młodości bohaterki. Jej trudne dzieciństwo, relacja z ojcem jasnowidzem i pragnienie edukacji w świecie, który nie traktuje poważnie ambicji kobiet, są opisane w bardzo przekonujący i wiarygodny sposób. Wątek wojenny jest obecny w książce przez cały czas. Zniszczone miasto, strach i chaos stanowią stałe tło wydarzeń. Motyw ratowania książek ma duże znaczenie. Pokazuje walkę o pamięć i kulturę w sytuacji, gdy wszystko inne się rozpada.

Postać Kasandry jest ciekawa, bo nie da się jej łatwo polubić ani jednoznacznie ocenić. Jest zamknięta, dziwna, obciążona własnymi wizjami i jednocześnie bardzo zdeterminowana. Jej dar jasnowidzenia wprowadza do historii napięcie i poczucie nieuchronności. Tym bardziej, że nigdy nie wiadomo, jak interpretować te jej wizje. Staszek jest bardziej prostolinijny. Jego determinacja opiera się na uczuciu i nadziei. Ten kontrast między bohaterami działa na korzyść fabuły.

Powieść nie epatuje brut@lnością, a mimo to jest ciężka emocjonalnie. Największy jej ciężar tkwi w poczuciu bezradności wobec ideologii i wojny. Widać, jak bardzo życie bohaterów zostaje zdeterminowane przez wydarzenia, na które nie mają wpływu. To wywołuje smutek, ale też refleksję. Zakończenie pozostawia niedosyt, ponieważ historia nie zamyka wszystkich wątków. Widać wyraźnie, że to dopiero początek serii.

„Kasandra w ruinach” to spokojna, melancholijna i momentami przytłaczająca powieść o miłości, pamięci i próbie zachowania sensu w świecie, który traci fundamenty. Jeśli szukacie historii o wojnie opowiedzianej przez los jednostek, powieść Magdy Knedler spełni te oczekiwania. Czekam na kolejną część i polecam 🧡
323 reviews2 followers
August 5, 2026
Lubicie książki, które łamią serce, a jednocześnie nie pozwalają odłożyć się ani na chwilę?

"Kasandra w ruinach" Magdy Knedler jest właśnie jedną z nich. Od pierwszych stron czułam, że to nie będzie łatwa lektura. Każdy rozdział niósł ze sobą ogrom emocji, smutek, niepokój, bezsilność, ale też iskierkę nadziei.
Najbardziej poruszyło mnie to, że w świecie, w którym wszystko zdaje się rozpadać, wciąż można walczyć o miłość, o pamięć, o książki. I to właśnie miłość do książek, do słowa pisanego jest tym, co wysuwa się nieustannie na pierwszy plan.

"... wracała do wiedeńskiej Biblioteki Narodowej jak do swojego domu i pomyślała nawet, że w zasadzie czuje się tak wszędzie, gdzie są książki. Słyszała słowa sypiące się ze stron, ich natarczywe, niezmordowane wołanie. Czytanie nie było dla niej nigdy tylko czytaniem"

Fabuła toczy się niejako dwutorowo, ponieważ na początku powieści wraz ze Staszkiem i jego towarzyszami przemierzamy ulice Warszawy chwilę po powstaniu, wraz z nim wypatrujemy śladów Kasandry. Natomiast już w kolejnych rozdziałach autorka zabiera nas kilka lat wstecz, do początków tej przejmującej opowieści. Poznajemy historię rodziców Kasandry, jej dzieciństwo, lata studenckie oraz wydarzenia, które doprowadziły do okrucieństwa drugiej wojny światowej.

Tytułowa bohaterka nosi na swoich barkach ciężar, jakiego nie powinien dźwigać nikt. Jej los, szczególnie dorastanie w domu, w którym jej obecność była wręcz niepożądana, wzrusza, boli i zmusza do zastanowienia się nad tym, jak często nasze życie kształtują ludzie i wydarzenia, na które nie mamy żadnego wpływu. Ogromnie poruszył mnie również wątek ratowania bezcennych księgozbiorów. To piękne przypomnienie, że nawet w najciemniejszych czasach człowiek potrafi walczyć nie tylko o przetrwanie, ale także o kulturę, pamięć i wszystko to, co definiuje człowieczeństwo.

Dawno żadna książka nie wywołała we mnie tylu emocji. To historia, która boli, zachwyca i zostawia po sobie ciszę pełną refleksji. Po zamknięciu ostatniej strony jeszcze długo myślałam o o jej bohaterach i miałam wrażenie, że jakaś część tej opowieści została już ze mną na zawsze.
Profile Image for mag_rzska.
440 reviews3 followers
July 26, 2026
Znajoma mi poleciła, bo wie że lubię powieści z wątkiem bibliotecznym. Akcja toczy się w dwudziestoleciu i w czasie wojny. Tytułowa bohaterka jest bibliotekarką w bibliotekach ordynacja Zamojskiej oraz Krasińskich. O samej jej pracy jest niewiele. Dużo jest o surowym sposobie wychowania dziecka. Rodzice Kasandry się rozstali zaraz po jej urodzeniu. Gorycz, żal matki, która odejście męża bardzo przeżyła, skupia się na dziecku. Tym bardziej, że córka jest "dziwna", dzisiaj powiemy neuronietypowa. Pełnoletnia bohaterka odszukuje ojca. Dzięki niemu może studiować i w Warszawie i za granicą. W Wiedniu jest wolontariuszka w klinice dr. Aspergera, obserwuje jego małych pacjentów. Obserwuje też budzący się narodowy socjalizm, przeżywa krwawo stłumioną austriacką wojnę domową. Widzi rodzącą fascynację hitleryzmem w warszawskiej rodzinie matki i ojczyma, niemieckiego kupca. W bolesnej sprawie rodzinnej przyjeżdża do Breslau, jej pobyt zbiega się z fetą na cześć Hitlera. O wojennych losach bohaterki w tej części są jedynie wzmianki.
W popowstaniowej stolicy szuka jej przyjaciel, też bibliotekarz uczestniczący w akcji ewakuacji i ukrywania zbiorów Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Fikcję literacką uprawodopodabniają postacie historyczne, w tym wątku profesor Wacław Borowy, docent Tadeusz Makowiecki i mgr Bohdan Korzeniewski. Główna organizatorzy i uczestnicy tych działań. Dwóch ostatnich uparcie tytułowanych jest profesorami, choć nimi wówczas nie byli. Korzeniewski w czasie wojny pisał doktorat, profesurę otrzymał w 1958 r., Makowiecki został profesorem w 1945. Kasandra, a wcześniej jej ojciec zostali wysłani na studia bibliotekarskie do Austrii. Tylko w tym kraju do dzisiaj nie ma takich studiów. A przecież Kasandra mogła studiować w Warszawie na Wolnej Wszechnicy Polskiego. Rozumiem konieczność wysłania jej do Wiednia, co po nauce u Heleny Radlińskiej i Jana Muszkowskiego było by też możliwe.
Niemniej powieść wciąga. Jestem ciekawa co działo się z Kasandra i jej ojcem w czasie wojny. I zapewne sięgnę po kolejną część.
120 reviews1 follower
May 3, 2026
Tym razem sięgnęłam po książkę spoza moich ulubionych gatunków, która okazała się pozycją absolutnie wyjątkową. To książka, która udowadnia, że dobra literatura potrafi przełamać czytelnicze przyzwyczajenia i całkowicie pochłonąć uwagę już od pierwszej strony.

Główną bohaterką jest tytułowa Kasandra - kobieta bystra, inteligentna, szczera do bólu i przede wszystkim kochająca literaturę. Poznajemy jej losy od dzieciństwa w toksycznej rodzinie, skąd dosyć szybko się wyprowadza, znajdując schronienie u ojca - jasnowidza. Sama również miewa wizje, choć mają one nieco inny charakter. Śledzimy jej głodną wiedzy naturę oraz życie, które prowadzi z Warszawy do Wiednia, towarzysząc jej zarówno w radosnych jak i bardzo ciężkich chwilach. W książce pojawia się też wątek Staszka - przyjaciela i miłości z dawnych lat.

Fabuła prowadzona jest ciekawie i dwutorowo: perspektywę Staszka poznajemy z roku 1944, gdy za wszelką cenę próbuje odnaleźć ukochaną, natomiast losy Kasandry śledzimy tylko do roku 1937. Ta spora luka czasowa sprawia, że z niepokojem zastanawiamy się, co działo się z bohaterką w brakujących latach i czy w tych trudnych czasach ich spotkanie będzie w ogóle możliwe.

Przy innej książce autorki już to pisałam, ale powtórzę - Magda Knedler ma unikalny talent do teleportowania czytelnika wprost w dawne czasy. Mimo że znamy je tylko z opowieści naszych mam czy babć, dzięki autorce możemy doświadczać wszystkiego tak, jakbyśmy znaleźli się w samym środku tej historii, bo opowieść uderza w nas każdym zmysłem. Każdy rozdział czyta się z zapartym tchem, łaknąc informacji o tym, co wydarzy się dalej. To niezwykle poruszająca opowieść o silnej kobiecie, która kroczy własną drogą w świecie pełnym niepokoju i nadchodzących zmian. Lektura zostawia w czytelniku trwały ślad i apetyt na kolejny tom.
310 reviews1 follower
May 13, 2026
Q: Musicie uratować książki przed zniszczeniem – jaki rodzaj/motyw znajdzie się u was?

Książka przypomina sen śniony wśród gruzów. Ciężki, melancholijny i przesycony poczuciem nieuchronnej straty. Autorka prowadzi czytelnika przez Warszawę zniszczoną wojną, ale największe ruiny znajdują się nie w murach, lecz w ludzkiej psychice. Od pierwszych stron czuć, że to historia o samotności, pamięci i umysłach próbujących przetrwać w świecie, który dawno utracił normalność.

Najciekawszym elementem powieści jest Kasandra. Bohaterka niepokojąco wycofana, obserwująca świat z dystansu. Jej niezwykła pamięć, nadwrażliwość i zdolność dostrzegania rzeczy niewidocznych dla innych czynią ją postacią zawieszoną między rzeczywistością a czymś trudnym do nazwania. Im bardziej próbuje zrozumieć siebie, tym mocniej pogrąża się w emocjonalnym osamotnieniu.

W tej historii trauma nie kończy się wraz z wystrzałami. Ona osiada w ludziach na lata, zmieniając sposób myślenia, odczuwania i budowania relacji. Miłość do książek, wiedzy i literatury staje się dla bohaterki jedynym miejscem schronienia przed brutalną rzeczywistością. W świecie pełnym przemocy najcenniejszą rzeczą okazuje się pamięć. O ludziach, słowach i historiach, które ktoś próbuje ocalić przed zniknięciem.

Powieść, która nie krzyczy emocjami, lecz powoli zatapia czytelnika w smutku i niepokoju. Autorka stworzyła historię subtelną, ale psychicznie obciążającą. Pełną cichy, melancholii i niedopowiedzeń. Książka o ludziach żyjących na granicy światów – między wojną a próbą odbudowania życia, między racjonalnością a przeczuciem. Między nadzieją, a świadomością, że niektórych ruin nie da się już odbudować.
Displaying 1 - 13 of 13 reviews