W świecie wielkich pieniędzy i jeszcze większych ambicji każdy ma coś do ukrycia, a najbardziej niebezpieczne reakcje zachodzą nie w probówkach, lecz w ludzkich umysłach i sercach.
Na katowickim osiedlu znaleziono martwą młodą kobietę. Początkowo policja sądzi, że biotechnolożka Malwina Orłowska mogła paść ofiarą seryjnego mordercy. Jednak wyniki sekcji zwłok zdają się wykluczać tę teorię.
Śledztwo wiedzie do miejsca zatrudnienia Orłowskiej – nowoczesnej firmy biotechnologicznej, która prowadzi prace nad przełomowym produktem. Niestety, zebrane tam tropy okazują się niewystarczające, by wykryć sprawcę. Sprawa utyka w miejscu.
Dopiero gdy do akcji wkracza dociekliwa laborantka kryminalistyczna Julia Przybysz, pojawia się nadzieja na przełom. Kobieta łączy wątki i dostrzega szczegóły niewidoczne na pierwszy rzut oka. Mimo jej wysiłków wkrótce ginie kolejna osoba powiązana z projektem.
Trucizna to kryminał medyczny, w którym intrygi są wyjątkowo zabójcze.
Prekursorka thrillera medycznego na polskim rynku. Jest autorką świetnie przyjętych thrillerów psychologicznych, w których po mistrzowsku łączy kryminalne intrygi z wiedzą medyczną. Od 2022 roku pisze także powieści obyczajowe.
Pochodzi z Podkarpacia i jest absolwentką biotechnologii. Mieszka w Londynie, gdzie tuż po studiach podjęła pracę naukową i zajmowała się nanotechnologią. Obecnie szczęśliwa żona i mama, która wieczorami daje upust swojej wyobraźni.
„Trucizna” to thriller psychologiczny, który stawia bardziej na klimat i napięcie niż na dynamiczną akcję.
Na katowickim osiedlu znaleziono martwą kobietę. Śledztwo wiedzie do miejsca zatrudnienia kobiety - nowoczesnej firmy biotechnologicznej. Nadzieja na przełom pojawia się, gdy do akcji wkracza dociekliwa laborantka Julia Przybysz. Niestety, mimo wysiłków, giną kolejne osoby.
Autorka stworzyła ciekawą, wielowątkową fabułę, w której ogromną rolę odgrywają tajemnice, niedopowiedzenia i stopniowe odkrywanie prawdy. Od samego początku towarzyszy nam duszna, niepokojąca atmosfera - wyraźnie czuć, że coś jest nie tak. To historia z gęstym, momentami wręcz przytłaczającym klimatem, naszpikowana niedopowiedzeniami. Autorka świetnie wodzi czytelnika za nos - nic nie jest oczywiste, a z każdą stroną pojawia się coraz więcej pytań, niejasności i zależności między bohaterami. Duży nacisk położony jest na psychologię postaci - ich relacje, wewnętrzne przeżycia i ukryte motywacje. Napięcie budowane jest przede wszystkim poprzez emocje, a nie dynamiczną akcję. Pojawia się również motyw manipulacji i psychologicznej gry. Ciekawym zabiegiem są rozdziały z perspektywy sprawcy - nie zdradzają jego tożsamości, ale pokazują, że to ktoś naznaczony trudnymi doświadczeniami.
„U podstaw każdej zbrodni leży krzywda. Oprawca niemal zawsze jest ofiarą, która zmienia się w drapieżnika po to, żeby przetrwać”.
„Trucizna” to powieść, która zostaje z czytelnikiem na dłużej - nie tyle przez konkretne wydarzenia, co przez poczucie niepokoju i pytania, które pojawiają się już po zakończeniu lektury. Autorka interesująco igra z motywem prawdy i jej względności. To historia, w której liczy się nie tylko to, co się wydarzyło, ale też dlaczego bohaterowie podejmują określone decyzje - często irracjonalne, ale bardzo ludzkie. Relacje między postaciami są tu kluczowe i to właśnie w nich kryje się największe napięcie. Świat bohaterów stopniowo się zawęża, potęgując poczucie osaczenia. Z pozoru drobne tropy i detale z czasem nabierają znaczenia, a emocjonalny ciężar historii opiera się bardziej na psychice niż na brutalności. To książka, która momentami uwiera i zmusza do zatrzymania się na chwilę refleksji. Polecam 💙
Thriller, czy kryminał? Co zwykle bardziej trafia w Twój gust?💉
Klaudia Muniak, to polska reprezentantka obu tych gatunków. Potrafi ona bezproblemowo wrzucać swoje fabuły okraszone medycznym wydźwiękiem zarówno na kryminalny grunt, jak i ten typowy dla dreszczowców, niejednokrotnie lawirując międzygatunkowo. Na każdym z tych pól odnajduje się i czaruje czytelnika zawiłą intrygą, której nie sposób zbyt prędko przewidzieć. Przechytrza detektywistycznym sprytem, zatrzymuje uwagę idealnie rozrysowanymi postaciami, wartką akcją i dialogami, przez które się wręcz przelatuje niczym błyskawica. Autorkę wyróżnia jednak coś, czego nikt inny nie osiągnął na naszym rynku książek, w których aż kipi od wysokiego napięcia - biotechnologiczne wstawki, laboratoryjne ciekawostki i stricte medyczne zagadnienia. Proza autorki bryluje na tym gruncie, czego ona sama dokonała dzięki swemu wykształceniu w dziedzinie i zaawansowanemu doświadczeniu, które jest wyraźnie wyczuwalne w jej narracji. Czuć tutaj pasję, lata poświęcone researchowi, kompleksową znajomość medycyny.
W „Truciźnie” Klaudia Muniak porusza tematykę koncernów medycznych i laboratoriów, skrywających w swych ścianach masę przekrętów i ludzkich tajemnic. Niemalże każdy figuruje tutaj, jako podejrzana jednostka o niecnych intencjach. Gdy na katowickim osiedlu zostaje odnalezione ciało martwej kobiety, biotechnolożki Malwiny Orłowskiej, rusza niezatrzymywalna lawina prowadząca ku toksycznej destrukcji. Sprawą zajmuje się laborantka kryminalistyczna, która bardzo szybko wychwytuje kluczowe wątki, prowadzące nieuchronnie do kolejnych, rychłych zgonów.
"Trucizna", to powieść nie tylko o dochodzeniu prowadzonym w sprawie seryjnego m0rdercy, lecz skrupulatnie uknuta sieć nieprawd wiążących ludzi na lata, badająca ich koneksje i zażyłości. To eksploracja mrocznych umysłów, ich przeszłości, dogłębna wiwisekcja żądz i pragnień. Autorka po raz kolejny udowadnia, iż jest dokładną obserwatorką otoczenia, potrafi analizować i wysnuwać wnioski, kreując przy tym niezwykle zaburzone, psychopatyczne jednostki. Głównym atutem "Trucizny" jest narracja prowadzona z perspektywy sprawcy, którego tożsamość pozostaje na długo zagadką, jednakże od samego początku jasnym jest fakt, iż jest to wysoce skrzywdzona osoba z trudnymi doświadczeniami, a motywacje skrywające się za jej działaniami mają źródło w poniesionej krzywdzie.
Nowa seria, nowi bohaterowie i zdecydowanie wątki, w których Klaudia Muniak czuje się najlepiej, czyli medyczne. Można wywnioskować, że to będzie seria, gdyż ta część opisana jest jako tom pierwszy z Julią Przybysz w roli głównej.
Jak na kryminał przystało, zaczynamy z przytupem, od trupa. Jest nim młoda laborantka. Kobieta dusi się przez wstrzykniętą substancję paraliżującą jej drogi oddechowe. Z początku tę ofiarę policja chce przypisać seryjnemu mordercy, ale po sekcji zwłok ta teoria zostaje rozwiana i zaczyna się szukanie sprawców. Jednak to nie jest jedyna osoba, która zostaje zamordowana, a kolejna również okazuje się mieć pewne powiązania z firmą biotechnologiczną Nano-Tech. Co te zbrodnie mają ze sobą wspólnego i czy Julia Przybysz – laborantka kryminalna faktycznie jest niezbędna by wyjaśnić tę sprawę? Zagadka kryminalna faktycznie tutaj jest ciekawa i ciężko przewidzieć, co może się wydarzyć i jakie będzie rozwiązanie zagadki. Tylko pytanie, czy wciąganie tutaj na chwilę seryjnego mordercy było słuszne? Przecież statystycznie nie ma ich aż tylu. Natomiast sam wątek medyczny opierający się na pewnej substancji, która pojawia się już przy pierwszej ofierze, bardzo ciekawy i zdecydowanie podobało mi się, że autorka nie traktuje czytelnika jak niedoedukowaną osobę, ale kurczę, chyba aż nadto stawiając tezę, że wszyscy zrozumieją. Nieco zbyt to wszystko zagmatwane, zbyt mało wyjaśnione. Co nie znaczy, oczywiście, że nie będzie w kolejnym tomie. Trzeba przyznać jednak, że atmosfera jest gęsta, a kolejne elementy układanki, te prawdziwe, i te fałszywe, podkładane w odpowiednich momentach tak, by zmylić czytelnika. Ostatecznie także udało się Klaudii Muniak mnie zaskoczyć. No, ale wróćmy do głównej bohaterki. Z jednej strony od razu polubiłam jej sposób bycia, ale z drugiej wzbudza we mnie pewnego rodzaju irytację i być może to również dlatego, że mamy tutaj wątek powiązany z jednym z policjantów i relację, która gdzieś tam wydaje się być wciskana na siłę, bo takie książki sprzedają się najlepiej. I myślę, że ponieważ ma to być seria, to dopiero z czasem dowiemy się czy w ogóle Julię lubimy. Podsumowując, dla osób lubiących wątki medyczne w książkach będzie to gratka i dla mnie tak właśnie było, ale czuję pewien niedosyt i ciężko mi powiedzieć, czy to będzie seria, której każdy kolejny tom będę wypatrywać z utęsknieniem. Czuję, że to zadziałało jak odcinek pilotażowy i chciałabym więcej, ale pewna nie jestem czy warto dalej w to brnąć.
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Dolnośląskim.
Jako biotechnolożka nie mogłam przejść obojętnie obok tego tytułu. Na chwilę mogłam znów zanurzyć się w naukowy świat.
Akcja toczy się w Katowicach, gdzie biotechnolożka Malwina Orłowska nie zjawiła się od kilku dni w pracy. Jest częścią małego zespołu w firmie Nano-Shelf, który opracował innowacyjny opatrunek polimerowy. Ten produkt okazał się strzałem w dziesiątkę. Tymczasem Malwina zostaje odnaleziona martwa we własnym mieszkaniu, a policja zaczyna podejrzewać, że dziewczyna padła ofiarą seryjnego mordercy. Nowe światło na sprawę rzucają spostrzeżenia nowej techniczki kryminalnej – Julii Przybysz. Dziewczyna wróciła do Polski i próbuje odsunąć od siebie cień przeszłości stąpający jej po piętach. Jej udział w dochodzeniu okazuje się bardzo cenny. To, co jednak ustala wraz z policjantami, okazuje się bardziej mroczne, niż ktokolwiek przypuszczał.
„Trucizna” to genialny thriller psychologiczny. Trzyma czytelnika w niepokojącym napięciu, jednocześnie wodząc go za nos, by uderzyć w takim momencie, którego nikt się nie spodziewa. Poznajemy tutaj perspektywę mordercy, która zamiast przybliżać nas do prawdy, budzi jeszcze większy zamęt, a w głowie pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi. To tworzy bardzo duszną atmosferę i buduje napięcie, a także mocno angażuje czytelnika. Nie sposób odłożyć książki, zanim pozna się zakończenie. Gdyby nie to, że chodzę do pracy, to pochłonęłabym tę książkę na raz.
W książce znajdziemy wiele ciekawych naukowych tematów, które mnie osobiście bardzo zaintrygowały i poza samą sprawą kryminalną były ciekawym urozmaiceniem. Obojętnie, czy ktoś jest bardziej obeznany w takich tematach, czy nie, nie będzie miał problemu ze zrozumieniem, bo autorka w przystępny sposób wplotła w książkę tematy naukowe.
Autorka porusza również tematykę przemocy w dzieciństwie oraz tego, jak odbija się ona na psychice i postrzeganiu świata przez osoby, które jej doświadczyły. Fragmenty te łamały mi serce i jednocześnie dawały do myślenia. Czy te osoby zasługują na inne traktowanie i czy można usprawiedliwiać ich postępowanie?
To dopiero pierwszy tom serii, a ja już nie mogę się doczekać następnych tomów!
🧪🖤 „Medycyna ratuje życie… ale w nieodpowiednich rękach potrafi je też odebrać.”
„Trucizna” Klaudii Muniak to dokładnie ten typ książki, dla którego kocham kryminały medyczne. I serio — jeśli lubisz ten gatunek, to tutaj dostajesz wszystko: napięcie, naukę i historię, która wciąga tak, że trudno się oderwać.
Już od pierwszych stron wchodzimy w mocny klimat — ciało młodej biotechnolożki, śledztwo bez punktu zaczepienia i coraz więcej pytań zamiast odpowiedzi. A potem robi się tylko lepiej (i mroczniej).
Najbardziej kupuje mnie w tej książce to, jak bardzo czuć, że autorka wie, o czym pisze. Wątki medyczne nie są tylko dodatkiem — one są sercem całej historii. Badania, analizy, reakcje organizmu, szczegóły, które dla większości z nas są niewidoczne… tutaj mają kluczowe znaczenie i budują cały klimat śledztwa.
I to właśnie sprawia, że ta historia jest tak dobra — bo pokazuje, jak cienka jest granica między nauką a zagrożeniem. Coś, co ma pomagać ludziom, może bardzo łatwo zostać wykorzystane przeciwko nim.
▪️ Co zrobiło na mnie największe wrażenie? 🧪 medyczne detale, które naprawdę mają znaczenie dla fabuły 🕵️♀️ śledztwo oparte na analizie, a nie tylko „domysłach” 👩🔬 Julia Przybysz — konkretna, inteligentna bohaterka, którą chce się śledzić dalej 🌪️ tempo — akcja dzieje się szybko, ale bez chaosu
Bardzo podobało mi się też to, jak autorka prowadzi czytelnika — serio, kilka razy byłam przekonana, że już wiem, kto za tym stoi… i za każdym razem okazywało się, że nie do końca 😅 Zwroty akcji są przemyślane, a zakończenie naprawdę satysfakcjonujące.
Dodatkowy plus za klimat — jest trochę duszno, trochę niepokojąco, momentami wręcz „ciężko”, ale to dokładnie ten vibe, który w thrillerach działa najlepiej.
Jedyna rzecz, która może niektórym przeszkadzać? 👉 sporo terminologii medycznej — dla mnie to ogromny plus, ale jeśli ktoś nie lubi takich szczegółów, może momentami poczuć się przytłoczony. Ale jeśli jesteś team „im więcej detali, tym lepiej” — będziesz zachwycona/y. I najważniejsze: to dopiero początek serii z Julią Przybysz… a ja już wiem, że będę czytać dalej 🔥
Dziś kryminał inny niż te, z którymi miałam ostatnio do czynienia. Zapomnijcie o pościgach w ciemnych lasach, grzebaniu w ziemi czy wszechobecnym chaosie. Wkraczamy w świat sterylnej czystości nowoczesnego laboratorium. Przedstawiam Wam "Truciznę" autorstwa Klaudii Muniak - otwarcie nowej serii kryminalnej, w której poznajemy Julię Przybysz.
Akcja przenosi nas do Katowic, gdzie zostaje odnalezione ciało młodej biotechnolożki. Kobieta pracowała w małej, prestiżowej firmie, która stworzyła innowacyjny opatrunek polimerowy. Sprawę przejmują podkomisarz Rafał Szymczak oraz sierżant Kamil Kosowski. Choć początkowe poszlaki sugerują działanie seryjnego mordercy, coś w tej układance wyraźnie nie pasuje. Przełom następuje dzięki interwencji laborantki kryminalistycznej - Julii Przybysz. To ona pozwala śledczym połączyć kropki w zupełnie nowy sposób. Niestety postęp w dochodzeniu zbiega się w czasie z kolejną zbrodnią, której ofiarą pada osoba powiązana z tym samym projektem badawczym.
To moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i muszę przyznać, że bardzo udane. Dawno nie czytałam kryminału w klimacie medycznym, co było dla mnie niezwykle miłą odskocznią, a przy okazji wywołało sentymentalne wspomnienia z czasów studiów i zajęć właśnie w laboratorium. Czuć, że autorka posiada ogromną wiedzę merytoryczną, którą potrafi przekazać w przystępny i wciągający sposób. Bohaterowie również zyskali moją sympatię - mają swoje blaski i cienie, co czyni ich wiarygodnymi. Bardzo ciekawym zabiegiem było wprowadzenie relacji rodzinnej między policjantami - rzadko się spotykam z takim motywem, a tutaj zagrał on naprawdę interesująco (choć nie obyło się bez napięć!). Do tego przez całą książkę autorka umiejętnie nas zwodzi i podrzuca nowe tropy, by na końcu zafundować finał, którego kompletnie się nie spodziewałam. Gorąco polecam i z niecierpliwością wyczekuję kolejnego tomu!
Klaudia Muniak to autorka, która niezmiennie imponuje mi swoją solidnością. To chyba jedyna pisarka, którą potrafię wskazać bez chwili zastanowienia i o której książkach mogę powiedzieć jedno - trzymają równy, naprawdę dobry poziom. Nie ma tu ani słabych powieści, ani wybitnych arcydzieł. Są po prostu bardzo dobre historie. I czy to źle? Wręcz przeciwnie. Sięgając po jej książki, mam pewność, że się nie zawiodę i dostanę kawał solidnej lektury.
„Trucizna”, jak możemy wyczytać z okładki, to pierwszy tom serii o laborantce kryminalistycznej Julii Przybysz. Ta książka wywołała we mnie bardzo ciekawe odczucia, bo z jednej strony dostajemy klasyczną intrygę kryminalną - są ofiary, jest policyjne śledztwo, tajemnice i napięcie, ale z drugiej wszystko to osadzone zostało w niezwykle interesującym, biotechnologicznym świecie. Laboratoria, nowoczesna medycyna, patenty, wynalazki i ogromne pieniądze. A tam, gdzie pojawiają się pieniądze, wiadomo - zaczynają się również problemy.
Momentami podczas lektury można poczuć się lekko zagubionym, bo nie są to tematy, na których większość z nas zna się na co dzień. Jednak zamiast przeszkadzać, działa to wręcz odwrotnie, jeszcze bardziej wciąga i budzi ciekawość. Niejednokrotnie miałem ochotę przerwać czytanie tylko po to, żeby coś sprawdzić lub doczytać w internecie. Naprawdę widać, ile pracy i zaangażowania autorka włożyła w przygotowanie tej historii.
Jak wspomniałem na początku - to po prostu bardzo dobra książka. Interesujące śledztwo, świetny klimat i wciągająca fabuła sprawiają, że fani klasycznych kryminałów powinni być usatysfakcjonowani. Natomiast jeśli dodatkowo lubicie historie związane z medycyną, biotechnologią i naukowym zapleczem, to zaryzykuję stwierdzenie, że będziecie wręcz zachwyceni. Polecam.
"Przykładasz rękę w okolice serca, mówisz, żeby się tak nie skradać, bo dostaniesz zawału. Spokojnie, twoje serce zaraz znów zacznie pracować normalnie, nie zamierzam cię zabić. Jeszcze nie dziś. Ale zła wiadomość jest taka, że… jesteś na mojej liście."
Sięgacie po thrillery medyczne?
Dziś mam dla Was propozycję książki, która łączy ze sobą wątek kryminalny - zbrodnia na młodej laborantce, zawiłą intrygę, tajemnice z przeszłości i naukę, która fascynuje, daje nadzieję na lepszą przyszłość, ale także staje się źródłem walki o prestiż i pieniądze.
Autorka kolejny raz udowodniła, że historie spod jej pióra nie tylko są dopracowane fabularnie, oparte są także na dobrym researchu i wiedzy. Prócz śledczych, którzy z całych sił i wszelkim sposobem próbują rozwiązać zagadkę tajemniczej śmierci biotechnolożki Malwiny Orłowskiej, swój jak się okazuje kluczowy udział w dochodzeniu ma laborantka Julia Przybysz. Dziewczyna wraca do kraju z rysami na życiorysie, jej przeszłość wiąże się nie tylko z bólem i strachem, lecz także z miłością, która złamała serce nie tylko Julii, ale także sierżanta Kosowskiego. Dla tych dwoje to ponowne spotkanie okaże się sprawdzianem siły, czy serce ponownie zabije mocniej, czy pretensje i żal zdominują ich relacje? Poznawanie głównych postaci okazało się równie ciekawe co dochodzenie do prawdy.
Autorka wplata w fabułę narrację pierwszoosobową, ocieka ona mrokiem, bólem i złością. Są to myśli i wspomnienia osoby, która nie tylko upaja się swoją zbrodnią, czerpie ona także radość z obserwowania ofiary. Staje się cieniem, człowiekiem w kapturze zaglądającym przez okno, czekającym by zrobić śmiertelny zastrzyk, by patrzeć jak ofiara umiera nie mogąc zaczerpnąć powietrza.
Kluczem do złapania mordercy jest obkrycie motywu zbrodni oraz identyfikacja substancji, która powoli i boleśnie wyłączała funkcje życiowe ofiary. Kolejna osoba umiera, krąg podejrzanych się rozszerza. Gdzie szukać odpowiedzi? W laboratorium? A może trzeba sięgnąć głębiej w świat biotechnologii?
Sprawdź czy i Ciebie zaskoczy odpowiedź! Ja w tej zgadywance poległam.
"Trucizna" to najnowszy kryminał medyczny Klaudii Muniak i jednocześnie początek serii z laborantką kryminalistyczną Julią Przybysz.
Akcja powieści rozgrywa się na przestrzeni zaledwie dziesięciu dni w Katowicach i Sosnowcu, co nadaje historii dynamiczne tempo. Lokalna policja prowadzi śledztwo w sprawie morderstwa biotechnolożki Moniki Orłowskiej, jednak początkowo brak wyraźnego punktu zaczepienia. Dopiero śmierć kolejnej osoby związanej z jej środowiskiem zawodowym zaczyna odsłaniać szerszy kontekst i kieruje uwagę śledczych na tajny projekt, nad którym prowadzono prace.
Główną narrację trzecioosobową przeplatają fragmenty tajemniczego narratora pierwszoosobowego - postaci naznaczonej trudnymi doświadczeniami i złem, które odcisnęło na niej wyraźne piętno. Te wstawki budują atmosferę niepokoju i dodają historii głębi, jednocześnie podsycając ciekawość i zmuszając do snucia własnych teorii.
Jeśli chodzi o książki Klaudii Muniak, to każdą biorę w ciemno. Autorka operuje prostym, ale bardzo skutecznym stylem, który sprawia, że fabuła wciąga niemal natychmiast. Po raz kolejny zadziwia mnie, jak z pozornie nieskomplikowanego pomysłu potrafi zbudować angażującą i wielowarstwową historię. Charakterystyczna dla jej twórczości jest też swoista duchota i napięcie. A fascynujące ciekawostki medyczne, są znakiem rozpoznawczym autorki - dodają fabule oryginalności i sprawiają, że książka wyróżnia się na tle innych kryminałów.
Autorka jest mistrzynią w tworzeniu kryminałów medycznych🔥 To nie jest tak, że tu pojawiają się pojedyncze wątki, które ogólnie nie są istotne dla sprawy. Ta książka jest praktycznie nimi przesiąknięta🔥 Czuć ogrom wiedzy jaką posiada pani Klaudia. Pomimo, że jestem laikiem w tej dziedzinie to nie czułam się przytłoczona tą wiedzą i wszelkimi ciekawostkami, bo autorka umiejętnie nam wszystko tłumaczy poprzez dialogi bohaterów. A jest tego ogrom!🖤
Julia- laborantka kryminalistyczna, która ma to 'coś', to coś czego pozazdrościł by jej nie jeden śledczy - umiejętnie łączy punkty śledztwa i prowadzi je do rozwiązania. Rafał - podkomisarz, który w końcu otrzymuje dużą sprawę i za wszelką cenę chcę się w niej wykazać. Bardzo skrupulatny i dociekliwy. Kamil - kolejny śledczy, który działa wraz z Rafałem. Postać, którą praktycznie od samego początku nie lubiłam. Ordynarny i bezczelny. I jak dla mnie wątek jego i Julii mógłby zostać całkowicie usunięty - był zbędny🙊
Seria zab0jstw, wszystkie prawie identyczne- uderzenie w głowę oraz tajemnicza substancja w organizmie. Lista potencjalnych ofiar coraz dłuższa, a lista podejrzanych zbyt długa by wytypować jednego sprawcę. Czas goni nieubłaganie... Tik tak...
Bardzo podobała mi się ta książka i z radością powróciłam do twórczości autorki (jestem praktycznie na bieżąco) i Wam z całego serca polecam - czytajcie i się zachwycajcie🔥🖤
Mam już za sobą jedną książkę Klaudii utrzymaną w tej tematyce i tym bardziej cieszy mnie, że mogłam sięgnąć po kolejną. To zdecydowanie obszar, w którym autorka czuje się jak ryba w wodzie - wątki medyczne są jej ogromnym atutem i widać, że potrafi je świetnie wykorzystać.
Lubię moment, kiedy śledztwo opiera się nie tylko na zeznaniach czy poszlakach, ale też na wynikach badań, analizach laboratoryjnych i detalach, które dla laika są niemal niewidoczne. To właśnie medycyna często staje się kluczem do rozwiązania zagadki, a każdy, nawet najmniejszy szczegół może mieć ogromne znaczenie. Takie historie pokazują, jak cienka jest granica między nauką a zagrożeniem - coś, co powinno pomagać, może zostać wykorzystane w zupełnie odwrotny sposób. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że to początek nowej serii - zapowiada się naprawdę obiecujący cykl 😏
Niestety dla mnie to najsłabsza książka pani Muniak. Już na samym początku wprowadzono wielu bohaterów co sprawiało, że momentami się gubiłam. Największym minusem był fakt, że nie byłam w stanie wytypować mordercy. Tak blada i mało zauważalna postać, że wytypowanie tego bohatera jako „złota” było niemożliwe.