Jump to ratings and reviews
Rate this book

Tam, gdzie zmrok zapada szybciej

Rate this book
Przeszłość nigdy nie odpuszcza, a nienawidzić potrafią nie tylko żywi.

W zapomnianej mieścinie na Podkarpaciu ukrył się Szwed – wielki, ponury mechanik, który kocha stare samochody. W przeszłości zrobił zbyt wiele złych rzeczy, by mieć nadzieję na spokojne życie, i czuje, że prędzej czy później ktoś go odnajdzie, by dokonać zemsty.

Gdy w miasteczku pojawiają się obcy, a w tajemniczych okolicznościach zaczynają ginąć kolejne osoby, atmosfera się zagęszcza: wrogowie domagają się zapłaty, stare winy wracają, a wokół Szweda i jego pasierbicy Tamary dzieją się rzeczy, których nie sposób wyjaśnić. Mówi się nawet o tym, że ludzie widują zjawy.

To mroczna historia o winie i karze, o miłości na całe życie i trudnym uczuciu do dziecka, które nie chce być kochane. O żałobie i obietnicach, których nie wolno łamać. Nawet po śmierci.

632 pages, Paperback

First published April 22, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Wojciech Chmielarz

62 books429 followers
Polski pisarz i dziennikarz. Autor książek z cyklu Jakub Mortka, publikował między innymi dla "Pulsu Biznesu", "Polityki" czy "Nowej Fantastyki".

W 2013 oraz w 2014 nominowany do Nagrody Wielkiego Kalibru, w 2015 został jej laureatem za powieść Przejęcie. W 2019 roku laureat nagrody "Złoty Pocisk" w kategorii najlepszy kryminał 2018 roku, którą otrzymał za książkę Żmijowisko.

Source: wikipedia

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
63 (19%)
4 stars
117 (36%)
3 stars
119 (36%)
2 stars
21 (6%)
1 star
2 (<1%)
Displaying 1 - 30 of 53 reviews
Profile Image for Gancu.
455 reviews22 followers
June 10, 2026
Największym problemem tej książki jest początek. Powieść jest bardzo rozwleczona i spokojnie można byłoby wyciąć z niej kilkaset stron bez szkody dla fabuły. Mam wrażenie, że autor momentami zbyt mocno zakochuje się we własnym stylu i nie potrafi odpuścić niektórych scen czy opisów. Efekt jest taki, że historia długo stoi w miejscu, zanim zacznie naprawdę angażować.

Drażniło mnie również bardzo nachalne osadzanie akcji we współczesności. Chmielarz za wszelką cenę próbuje pokazać, że to opowieść o XXI wieku, przez co młodzież i jej problemy wypadają momentami wręcz karykaturalnie. Zamiast wiarygodnych nastolatków dostajemy zestaw współczesnych stereotypów, które bardziej przypominają wyobrażenie dorosłych o młodym pokoleniu niż prawdziwy obraz młodzieży.

Podobnie jest z większością bohaterów. Wiele postaci sprawia wrażenie wydmuszek złożonych ze znanych klisz. Gangsterzy, lokalni notable czy ludzie z półświatka często przypominają stereotypowe figury wyjęte z filmów sensacyjnych, a nie pełnokrwistych bohaterów z własnym charakterem. Nawet Szwed, który teoretycznie powinien być najciekawszą postacią powieści, ostatecznie okazuje się dość stereotypowy. To dobrze znany z literatury i kina typ „gangstera z dobrym sercem” wielki, małomówny facet z mroczną przeszłością, który zrobił w życiu wiele złego, ale w głębi duszy pozostaje porządnym człowiekiem. Chmielarz próbuje nadać mu głębi poprzez historię z młodości i relację z Tamarą, jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że wielokrotnie widzieliśmy już podobnych bohaterów. Różnica polega jedynie na szczegółach ich życiorysów.

Styl Chmielarza niezmiennie kojarzy mi się ze Stephenem Kingiem zarówno pod względem zalet, jak i wad. Autor dobrze zarysowuje klimat, kreśli w porządku relacje między bohaterami i tworzy fajną atmosferę małej miejscowości. Jednocześnie, podobnie jak King, często nie potrafi powiedzieć sobie stop. Przez to książka wydaje się zdecydowanie za długa i momentami sprawia wrażenie bardziej ćwiczenia z opowiadania historii niż samej historii.

Najwięcej mieszanych uczuć wzbudziły we mnie wątki paranormalne. Nie tyle sam ich fakt, ile sposób, w jaki są przedstawione. Trudno było mi jednoznacznie określić, czy mają budzić grozę, niepokój czy raczej symbolizować wewnętrzne przeżycia bohaterów. Ostatecznie ich obecność wydała mi się dość dziwna i nie zawsze dobrze współgrająca z fabułom.

Paradoksalnie, im więcej dowiadujemy się o przeszłości Szweda, tym książka staje się ciekawsza. To właśnie te fragmenty mają najwięcej charakteru i emocjonalnej siły. Dlatego trochę żałuję, że cała historia nie została osadzona w latach 90/00. Mam wrażenie, że świat przedstawiony byłby wtedy bardziej autentyczny i naturalny. W obecnych realiach wiele elementów wydaje się przesadzonych i sztucznie podkręconych, przez co trudniej uwierzyć w przedstawioną rzeczywistość.

Ostatecznie „Tam, gdzie zmrok zapada szybciej” nie jest książką złą, ale pozostawia spory niedosyt. Najlepiej wypada tam, gdzie Chmielarz opowiada o ludziach, ich błędach i przeszłości podobnym mu wiekiem. Najsłabiej tam, gdzie próbuje przekonać czytelnika do współczesnego komentarza społecznego. Przeczytałem z zainteresowaniem, ale trudno mi oprzeć się wrażeniu, że pod warstwą zbędnych stron i gatunkowych eksperymentów kryje się po prostu ok książka. takie 3/5
Profile Image for Aleksandra Gratka.
804 reviews75 followers
April 29, 2026
Kiedyś bardzo lubiłam twórczość Wojciecha Chmielarza, szczególnie serię z komisarzem Jakubem Mortką. Później jakoś straciłam zainteresowanie kolejnymi pozycjami, aż do teraz. Opasłe tomiszcze (ponad 600 stron), intrygujący opis - obiecywałam sobie sporo. W dodatku informacja, że autor skręca w stronę grozy, mocno mnie zainteresowała. Czy Chmielarz jest polskim Stephenem Kingiem? Zdecydowanie nie.

Przenosimy się do Pasła, miasta położonego w przecięciu dwóch górskich dolin. Z tej racji zmrok zapada tam szybciej, a i mrok w sercach i duszach mieszkańców znajduje żyzny grunt. Jest tam bogacz, który wszystkich, włącznie z policją, trzyma w kieszeni. Szemrane interesy przynoszą krocie. Syn szychy czuje się bezkarnie. Nie jest to metropolia, ale można się tu zaszyć. Ukrywa się Szwed, góra mięśni i skomplikowana przeszłość, taki bandzior o gołębim sercu, chociaż tego serca tylko odrobina. Przeszłość ma trudną, jak każdy wielki i milczący facet. Opiekuje się mocno niesforną maturzystką i dźwiga wór problemów, które w pewnym momencie komplikują wszystko.

Powieść zaczyna się jak kryminał. Gangsterzy, dawni i obecni, trup, żądny zemsty ojciec. W trakcie też bywa ciekawie - dzieciństwo i młodość Szweda to naprawdę dobry wątek. Przemoc w rodzinie, relacje rodzinne w ogóle, szkoła, przyjaźń na śmierć i życie. Jakbym czytała dawnego Chmielarza.
Tylko że to powieść grozy. I moim zdaniem - niezbyt dobra powieść grozy. Gdy jeszcze nie przekraczamy tej granicy, rzeczywiście jest intrygująco. Nie wiemy, czy to, co się dzieje, dzieje się naprawdę. Te niedopowiedzenia budują napięcie. Później jednak idziemy w dosłowność i robi się groteskowo. Światy żywych i martwych przenikają się, ale wcale nie jest strasznie. To, co serwuje autor, jest tak przerysowane, że autentyczne trupy nie robią wrażenia. Rozwiązanie zagadki mocno mnie rozczarowało.

Na początku wspomniałam S. Kinga, bo to porównanie pojawia się na okładce. No nie, nie porównujmy.

Kręcę nosem, ale są tu dwa zasadnicze plusy. Po pierwsze - wątek psa. Wzruszyłam się. Po drugie - mimo że historia rozłazi się w szwach, to naprawdę mnie wciągnęła, bo zupełnie nie wiedziałam, do jakiego finału zmierza.
Chcecie - czytajcie.
Profile Image for Romulus.
1,026 reviews62 followers
August 10, 2026
Wciągnąłem się. Nie za sprawą wątku fantastycznego - horroru. Dobre tempo, sporo zaskoczeń i interesujący realizm obyczajowy i społeczny (nawet mimo pewnego i uzasadnionego przerysowania). Skończyłem ze dwa dni przed czasem i bez kartkowania.
Profile Image for kasia.
26 reviews
June 27, 2026
4,5
moje pierwsze zetknięcie z tym autorem, trochę nie byłam pewna zakończenia, ale ostatecznie na plus, bawiłam się świetnie
Profile Image for Jakub Demianczuk.
40 reviews9 followers
May 6, 2026
3.5/5, bo Wojciech Chmielarz pisze jak zwykle bardzo dobrze.
Tyle że to nie powinien być horror, bo tam gdzie autor wprowadza do fabuły elementy nadnaturalne - przez większą część książki czyni to zresztą bardzo oszczędnie - robi się mniej przekonująco, zaś w finale miejscami nazbyt absurdalnie.
44 reviews
May 4, 2026
Wątek realistyczny świetny, wątek fantastyczny - siermiężny, a zakończenie jak z taniego filmu. Jednak do pewnego momentu przyjemnie wciąga.
348 reviews6 followers
June 2, 2026
Świetna powieść, tym razem nareszcie autor przekroczył granicę gatunkową i napisał pełnokrwisty horror. Już wiele razy balansował na granicy nadnaturalnej, a tu nareszcie odważył się pójść na całość. Świetnie się to czyta, najbliżej temu do Kinga, ale z bardzo ostrym akcyjnym sznytem znanym choćby z bezimiennego i dużym nastawieniem na małomiasteczkowe problemy. Jestem zakochany, chce więcej takiego Chmielarza.
Profile Image for Marcin.
38 reviews1 follower
July 20, 2026
3,5/5
Świetnie zbudowane postacie, ale o niektórych autor (albo główny bohater ;)) w pewnym momencie po prostu zapomina. Napięcie rośnie prawie od pierwszych stron książki. Ale końcówka pozostawia wiele do życzenia. Przyjemnie się czyta, ale moim zdaniem więcej wątków zasługiwało na dokończenie.
Profile Image for Gabriela ✨.
145 reviews18 followers
May 12, 2026
Nie bardzo rozumiem co to ma wspólnego z kryminałem lub thrillerem 🫠
Profile Image for Klaudia_p.
698 reviews94 followers
June 23, 2026
Chmielarz w zupełnie nowej dla mnie odsłonie. Podoba mi się ta odsłona, choć chciałabym więcej grozy w grozie.
Profile Image for Izabela Wójcik.
56 reviews
June 5, 2026
3,5/5
Chmielarz to dla mnie nazwisko bardzo bezpieczne w literaturze popularnej, więc w ciemno sięgnęłam po tę nowość (i to był mój blad, trzeba było zerknąć w recenzję). Mając w fabule zjawiska nadprzyrodzone nie czuję się ok - zwyczajnie nie lubię horrorów i uważam, że ta powieść bez tych elementów byłaby super, a tak to jest po prostu ok.
Profile Image for Karolina.
580 reviews8 followers
May 11, 2026
Czy przeszłość naprawdę da się zostawić za sobą… czy ona zawsze znajdzie drogę powrotną?

„Tam, gdzie zmrok zapada szybciej” Wojciecha Chmielarza to książka, w której autor od pierwszych stron nie próbuje nas straszyć tanimi chwytami. On stworzył historię, która powoli wchodzi pod skórę. Dosłownie jak chłód listopadowego wieczoru. Jak uczucie, że ktoś stoi za naszymi plecami, choć przecież nikogo tam nie ma.

Wojciech Chmielarz zabiera nas do Pasła - małej miejscowości na Podkarpaciu, gdzie wszyscy coś ukrywają, a cisza bywa bardziej niepokojąca niż krzyk. I właśnie ten klimat zrobił na mnie największe wrażenie. Opuszczone drogi, ciemne lasy, stare krzywdy, ludzie żyjący obok siebie, ale tak naprawdę potwornie samotni. Autor stworzył miejsce, które wydaje się realne do bólu. Takie, do którego nie chciałabym trafić po zmroku.

Głównym bohaterem jest Szwed - mężczyzna z przeszłością, której nie sposób wymazać. Mechanik, outsider, człowiek zmęczony życiem i własnymi decyzjami. I właśnie w takich bohaterach Chmielarz jest najlepszy. Nie tworzy postaci idealnych. Każdy tutaj jest w jakiś sposób pęknięty. Każdy nosi w sobie żal, winę albo gniew. Nawet Tamara, która momentami irytowała mnie swoim zachowaniem, wydawała się po prostu zagubioną dziewczyną próbującą poradzić sobie z bólem.

Najbardziej podobało mi się jednak to, że ta książka nie jest klasycznym horrorem. Jeśli ktoś nastawia się wyłącznie na paranormalne sceny i ciągłe poczucie grozy, może się zdziwić. Bo tutaj prawdziwy horror siedzi w ludziach. W niedopowiedzeniach. W traumach, które zamiast przepracowane - zostały zamiecione pod dywan. Autor świetnie pokazuje, jak łatwo człowiek potrafi zgubić samego siebie, kiedy przez lata karmi się poczuciem winy, żalem albo nienawiścią.

Bardzo podobało mi się przeplatanie teraźniejszości z przeszłością. Dzięki temu stopniowo odkrywamy, kim naprawdę jest Szwed i dlaczego znalazł się właśnie w Paśle. Te fragmenty miały momentami wręcz sensacyjny klimat i sprawiały, że trudno było odłożyć książkę choćby na chwilę. A im dalej w fabułę, tym atmosfera robiła się cięższa i bardziej duszna.

Muszę jednak przyznać, że początek był dla mnie dość spokojny. Chmielarz daje czytelnikowi czas na poznanie bohaterów i wejście w ten świat. Nie rzuca od razu w wir akcji. Ale kiedy historia zaczyna nabierać tempa robi się naprawdę intensywnie. Szczególnie końcówka, która skręca mocniej w stronę grozy i paranormalnych wydarzeń. I choć niektóre rozwiązania były dla mnie trochę bardziej sensacyjne niż przerażające, to całość nadal pozostaje bardzo spójna.

To książka o ludziach, którzy pozwolili, by ich własne demony rosły latami. O żałobie, niespełnionych obietnicach i emocjach, które zamiast wypowiedziane - zostały stłumione. I chyba właśnie dlatego ta historia tak bardzo mi się spodobała. Bo mimo całej tej grozy, duchów i mroku, najbardziej przerażające okazuje się to, do czego zdolny jest człowiek.

Ocena: 8/10 - „Tam, gdzie zmrok zapada szybciej” to mroczna, gęsta i bardzo emocjonalna opowieść, w której klimat gra pierwsze skrzypce. Nie jest to horror nastawiony na straszenie, ale historia, która powoli oplata czytelnika niepokojem i zostawia z refleksją długo po zakończeniu.
325 reviews5 followers
June 3, 2026
To nie jest zwykły kryminał.
To opowieść o winie, która nie umie zasnąć.
O żałobie, która nie znajduje języka.
O ludziach, którzy tak długo chowali ból, aż stał się czymś żywym.
W Paśle noc przychodzi wcześniej.
Cień kładzie się na domach.
Ale najgęściej osiada w sercach.
Szwed uciekł z Warszawy, żeby ocalić miłość.
Zbudował dom na odludziu.
Chciał zacząć od nowa.
Ale człowiek może wyjechać z miasta.
Nie może uciec od siebie.
Po śmierci Poli zostaje pustka.
I Tamara.
Nastolatka, która straciła matkę.
Dziewczyna, której nikt nie umiał przytulić wtedy, gdy świat pękł na pół.
Mieszkają pod jednym dachem.
A dzieli ich lodowata przepaść.
Nie potrafią razem cierpieć.
Więc ranią się osobno.
Każde po swojemu.
Każde do krwi.
Chmielarz świetnie pokazuje, że nieprzepracowana żałoba nie znika.
Ona zmienia kształt.
Staje się gniewem.
Milczeniem.
Oskarżeniem.
Czasem nienawiścią do kogoś, kto przecież cierpi tak samo.
W tej powieści realizm miesza się z metafizyką.
Ale to nie jest historia o duchach dla samego strachu.
Tutaj zjawy są odbiciem tego, co człowiek nosi w sobie.
Bo największe upiory nie przychodzą z zewnątrz.
My je karmimy.
Poczuciem winy.
Sekretami.
Wstydem.
Pragnieniem zemsty.
Arturo wraca jako zjawa, ale nie potrzebuje łańcuchów ani skrzypiących drzwi.
Wystarczy mu ludzka słabość.
Potrafi wejść w pęknięcia.
W samotność Sylwii.
W kompleksy Brzozowskiego.
W małomiasteczkowy układ, gdzie każdy coś wie, każdy coś ukrywa i każdy może zostać wykorzystany.
To również bardzo mocna opowieść o społecznej duszności.
O miejscu, w którym przemoc nie zawsze krzyczy.
Czasem siedzi przy stole.
Czasem ma twarz szanowanego człowieka.
Czasem udaje troskę.
Najbardziej poruszyła mnie jednak relacja Szweda i Tamary.
Ich nieumiejętność bycia razem w bólu.
Ich wzajemne kaleczenie się.
Ich cisza, która waży więcej niż słowa.
Bo ta książka zadaje bardzo trudne pytania.
Czy obietnica złożona umierającej osobie może stać się więzieniem?
Czy miłość może przetrwać, jeśli nie umiemy wybaczyć sobie?
I czy człowiek, który uważa się za zniszczonego, nadal może kogoś ocalić?
Finał jest brutalny.
Ogień.
Krew.
Dym.
Prawda, która parzy mocniej niż płomienie.
Ale gdzieś w tym mroku pojawia się też coś jasnego.
Nie łatwe.
Nie sentymentalne.
Raczej kruche.
Jak pierwszy oddech po bardzo długim duszeniu się.
Demon ,pies, który zaznał tylko zła, staje się jednym z najmocniejszych symboli tej historii.
Lustrem dla Szweda.
Przypomnieniem, że czasem najbardziej agresywne istoty są po prostu najbardziej poranione.
I że miłość nie zawsze wygląda pięknie.
Czasem jest decyzją.
Czasem ryzykiem.
Czasem ostatnią bronią przeciwko temu, co wraca z przeszłości.
#tamgdziezmrokzapadaszybciej to mroczna, gęsta, psychologiczna powieść o żałobie, winie, przemocy i tajemnicach.
O tym, że zmrok najczęściej zapada tam, gdzie nie chcemy spojrzeć.
Jeśli lubicie kryminały, które są czymś więcej niż zagadką, ta książka może Was mocno poruszyć.Mnie nawet wzruszyła na koniec, choć sensacyjny początek tego nie zapowiadał.
Profile Image for Czyta_bo_lubi.
319 reviews78 followers
June 4, 2026
100% Chmielarza w Chmielarzu.

No, może 99%, ale te 100% mi tak ładniej wyglądało. Ten 1% to coś, co może się stałym czytelnikom autora spodobać bądź nie. Ewentualnie nie będzie specjalnie przeszkadzać. I ja bym się zaliczył do tej ostatniej kategorii.

Twórczość Wojciecha Chmielarza dzielę na własne potrzeby na tę przed Żmijowiskiem i po Żmijowisku. Do wydania tej przełomowej dla autora powieści, można powiedzieć, że to autor stricte kryminałów. Po Żmijowisku, autor dobudował do warstwy kryminalnej, solidną porcję powieści obyczajowej. Najlepiej opisującą jakąś hermetyczną społeczność, zapomnianego przez świat miasteczka bądź wsi. I ten obyczajowy komponent widoczny jest także w powieściach bardziej kryminalnych – nowym Mortce lub sensacyjnych – serii o Bezimiennym.

Dlatego też rozumiem różne opinie stałych czytelników o nowych powieściach autora. Części ta warstwa obyczajowa bardzo podchodzi do gustu, a część tęskni za starym, prostym kryminałem.

Jestem w tej pierwszej grupie i szczerze czekam na powieść autora bez przysłowiowego trupa. Bowiem wątek kryminalno-horrorowy w Tam, gdzie zmrok zapada szybciej mi nie przeszkadzał, tak bardziej interesowały mnie relacje między bohaterami oraz przeszłość Szweda. To, co mi się podobało to ten sam zabieg, który autor zastosował w moim ulubionym Zombie. Niemal do końca nie byłem pewny, czy to, co dzieje się w książce to dzieło człowieka, czy faktycznie obudzonego zła. Jednak moje ulubione momenty to historia Szweda oraz powody, dlaczego stał się takim człowiekiem. A przede wszystkim sam fakt, że głównym bohaterem nie jest poznać jednoznacznie dobra lub zła. Przez całą powieść towarzyszyła mi myśl, którą głośno wypowiada na kartach powieści sam Szwed, że być może zasługuje on na wszystko, co się wokół niego dzieje. Podobnie jego przybrana córka nie jest kryształową dziewczyną, ale nie jest też zepsutą do szpiku psychopatką. Rysy psychologiczne postaci, ich wzajemna dynamika oraz stopniowe odkrywanie przeszłości bohaterów – to wszystko przykuło moją uwagę i stale przyciągało mnie do tej historii. Nie wątek kryminalno-horrorowy. Czy to źle? Absolutnie nie, ale zależy czego dany czytelnik szuka w powieści autora.

Oczywiście, zdarzają się autorowi słabsze powieści w warstwie właśnie obyczajowej, jak nielubiana przeze mnie Rana bądź Za granicą. Jednak w większości uważam, że to udany kierunek, w którym wędruje autor. Wolałbym jedynie doczekać powieści stricte obyczajowej, ewentualnie obyczajowo-sensacyjnej oraz rasowego kryminału osobno, zamiast powieści z lekką nutą jednego bądź drugiego.

Tam, gdzie zmrok zapada szybciej spodobał mi się od wstępu i fikcyjnej historii Pasła i przyciągał do samego końca. W pełni sobie zdaję sprawę, że nie będzie to książka dla każdego i wielu czytelników będzie nią rozczarowanych. Po prostu albo kupujecie tego nowego Chmielarza albo musicie odpuścić. Innego wyjścia nie ma. Ze swojej strony polecam!
229 reviews
June 9, 2026
Wojciech Chmielarz znacie? Oczywiście że tak. Autor od lat kojarzony jest z doskonale przyjmowanymi przez czytelników kryminałami i thrillerami. Jednak tym razem wyszedł poza schemat i połączył thriller psychologiczny z elementami horroru, czego efektem jest ta trzymająca w napięciu od pierwszych stron niepokojąca historia.

Akcja książki rozgrywa się w Paśle, niewielkiej i kompletnie nieznanej miejscowości na Podkarpaciu. Szwed, to wychowany w Warszawie, zamknięty w sobie mężczyzna, prowadzący interes samochodowy. Zamieszkał w tym zapomnianym przez Boga miejscu pod wpływem miłości, a po śmierci żony został, by opiekować się jej córką. Życie z Tamarą, już osiemnastoletnią, zbuntowaną dziewczyną, nie należy do łatwych. A i sam bohater nie ma miękkiego charakteru, więc tarcia między nimi są ostre. Szwed próbuje uciec przed własną przeszłością, stara się odnaleźć spokój, ale zdaje sobie sprawę z tego, że konsekwencje jego wcześniejszych czynów mogą go dosięgnąć w każdej chwili. Gdy w okolicy zaczynają dziać się niewytłumaczalne rzeczy, a mieszkańców ogarnia coraz większy strach, bohater musi zmierzyć się zarówno z dawnymi błędami jak i tajemnicami skrywanymi przez lokalną społeczność. Granica między rzeczywistością, a tym, co nadprzyrodzone, staje się coraz mniej wyraźna. Tajemnicze wydarzenia, zagadkowe zgony i pogłoski o zjawach tworzą atmosferę niepokoju, która utrzymuje się aż do samego końca.

Autor nie raz pokazał, że doskonale potrafi opisać klimat małego miasteczka, w którym każdy coś ukrywa, a do tego jest mistrzem w umiejętnym stopniowaniu napięcia.

Mimo że czytałam wcześniej opis książki, to przez długi czas odbierałam ją jako doskonały, realny kryminał i z niecierpliwością czekałam na rozwiązanie. No i zostałam wzięta z zaskoczenia, gdy doszło do połączenia realistycznej historii z wątkami nadprzyrodzonymi. Ja nie jestem wielbicielką horrorów, zjaw, duchów i upiorów, ale mimo wszystko nie poczułam się zawiedziona.
Zapewne dla wielu osób ten wybieg autora będzie stanowić największą zaletę powieści, bowiem nadaje jej oryginalny charakter. Ale podejrzewam też, że wielu czytelników „dotychczasowego” Chmielarza takie rozwinięcie nie przypadnie do gustu, bowiem mogą uznać, że elementy paranormalne nie współgrają z treścią kryminalną i osłabiają jej realizm.

Książka ta pokazuje, że autor genialnie potrafi eksperymentować z gatunkami. To nie tylko kryminał czy horror, książka porusza także ważne tematy związane z żałobą, miłością i odpowiedzialnością ale też winą i karą. Wyzwala refleksję, czy da się uciec od przeszłości i jaką cenę trzeba zapłacić za błędy.

Dla mnie duży plus.
Profile Image for Milena Siermińska.
554 reviews
June 3, 2026
❓Jakie książki sprawiły, że mieliście powiedzieć „jeszcze tylko jeden rozdział”, a nagle zrobił się środek nocy❓

📚 Pasło — niewielka mieścina, gdzie zmrok zapada szybciej niż gdziekolwiek indziej. Miejsce, do którego trafia Szwed, drobny gangster z Warszawy, próbując zostawić za sobą wszystko to, co ciągnęło go na dno przez większość życia. I przez chwilę naprawdę można uwierzyć, że mu się udało. Jest spokojniej, ciszej, normalniej. U boku ukochanej kobiety zaczyna budować coś, czego wcześniej właściwie nie miał — dom.
Śmierć partnerki i samotne ojcostwo sprawiają, że Szwed coraz bardziej gaśnie od środka. A kiedy ktoś krzywdzi jego pasierbicę, wszystkie hamulce puszczają. Bestia, którą przez lata próbował trzymać na uwięzi, wraca ze zdwojoną siłą. I właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa jazda bez trzymanki.

📚 „Tam, gdzie zmrok zapada szybciej” autorstwa Wojciecha Chmielarza to kryminał/thriller, który momentami przypomina rasowe kino akcji. Podczas czytania wielokrotnie miałam wrażenie, jakbym oglądała film — szybkie tempo, napięcie, brutalność i bohater, który balansuje gdzieś pomiędzy człowiekiem, a tykającą bombą. Chmielarz świetnie buduje atmosferę i doskonale pokazuje, jak cienka potrafi być granica między próbą normalnego życia, a całkowitym zatraceniem.

📚 Widziałam, że na Lubimyczytać książka została oznaczona jako horror, ale osobiście kompletnie tego nie czuję. Owszem, jest mrocznie, brutalnie i momentami bardzo niekomfortowo, jednak dla mnie to przede wszystkim mocny thriller z kryminalnym pazurem. Taki, który bardziej przytłacza atmosferą i emocjami niż straszy.

📚 Ogromnym plusem tej historii jest sam Szwed. To bohater daleki od ideału — brutalny, impulsywny i momentami zwyczajnie przerażający. A mimo to trudno oderwać od niego uwagę. Nie jest typowym „dobrym” protagonistą, ale właśnie dzięki temu wydaje się tak prawdziwy. Chmielarz nie próbuje go wybielać i to działa na korzyść całej historii.

📚 Niech Was też nie zwiedzie objętość tej książki, bo to naprawdę solidna cegiełka. Mimo tego czyta się ją zaskakująco szybko. Rozdziały wręcz pochłania się jeden po drugim, a napięcie sprawia, że bardzo trudno odłożyć ją na później. Ja momentami łapałam się na tym, że miałam przeczytać „jeszcze tylko jeden rozdział”, a kończyło się kilkadziesiąt stron później.

📚 To jedna z tych książek, które nie dają czytelnikowi chwili wytchnienia. Brutalna, dynamiczna i bardzo filmowa opowieść o przemocy, stracie i o tym, że czasem przeszłość wraca wtedy, gdy najmniej tego chcemy.
Profile Image for Anna Rydzewska.
501 reviews
May 20, 2026
Wojciech Chmielarz stworzył ideale połączenie dopracowanego thrillera psychologicznego z porażającym horrorem, który mimo sporej objętości, pochłania się w zawrotnym tempie, bo lektura przemienia się w prawdziwy, obezwładniający trans. "Tam, gdzie zmrok zapada szybciej" już od pierwszych stron robi piorunujące wrażenie na czytającym, wciąga do swego świata, pożera niczym mroczna pułapka i otumania do tego stopnia, iż granice między rzeczywistością a fantazją zacierają się błyskawicznie.

Mglisty, mroczny, odurzający klimat to najważniejsza cecha porywającej opowieści i w tym wypadku autor spisał się nienagannie. Wojciech Chmielarz stopniowo odkrywa kolejne elementy mrocznej układanki nie z tej rzeczywistości. Rozpoczyna delikatnie, po to, by po chwili z przytupem zatrząść całym światem i pozostawić czytelnika w totalnym oszołomieniu i poczuciu zagrożenia. "Tam, gdzie zmrok zapada szybciej" jest powieścią nieodkładalną, która zachwyci wszystkich fanów mroczniejszych klimatów i mocnych wrażeń.

Akcja dzieje się w na dwóch płaszczyznach czasowych, gdyż czytelnikom zostały udostępnione wspomnienia Szweda. Stopniowo poznajemy genezę wydarzeń, obserwujemy, jak młody chłopak, będący świadkiem regularnej przemocy wobec matki ze strony pijącego ojca, dokonujący wielu złych czynów, umożliwiających wyrwanie się z koła wyśmiewania i biedy, ostatecznie staje się zamkniętym w sobie, ponurym mężczyzną, próbującym stawić czoła wyzwaniu, jakim jest samodzielna opieka nad nastoletnią pasierbicą. Gdy przeszłość i wyrządzone zło postanawiają o sobie przypomnieć, oboje będą w ogromnym, na dodatek niemożliwym do racjonalnego wyjaśnienia niebezpieczeństwie!

Mistrzowsko nakreślona, gęsta, tajemnicza, mącąca w głowie atmosfera, wielowymiarowi, skrupulatnie naszkicowani, przemawiający bohaterowie, trudna i ważna, silnie angażująca tematyka, a wszystko to dopieszczone wspaniałym piórem, które umiejętnie zaciera granice między prawdą, mrocznymi wyobrażeniami, a zjawiskami nie z tego świata! Ta wyjątkowo przeszywająca historia doprowadzi was na skraj szaleństwa i gwarantuję, że zafunduje wam to czyste spełnienie. Polecam!
Profile Image for Daria.
182 reviews
June 16, 2026
Bohaterem tej książki jest Szwed - ponury mechanik, który łatwo wpada w gniew, ale też kocha stare auta. W przeszłości zrobił wiele złego, teraz próbuje po prostu żyć. No ale przeszłość lubi gonić za człowiekiem. Tak też dzieje się w przypadku Szweda. Nagle w tajemniczych okolicznościach zaczynają ginąć kolejne osoby. Pojawia się coś jakby zjawa, która zaczyna buntować ludzi przeciwko niemu i namawia ich do zabicia Szweda oraz jego pasierbicy Tamary.



Ta książka mocno mnie wymęczyła. Tak długo nie brnęłam przez żadną książkę chyba. Na zmianę czytałam papier i słuchałam audiobooka. Było ciężko się wczuć w fabułę. Sporo opisów nie ułatwiło sprawy. Zanim rzeczywiście zaczęło się dziać coś większego to można było się wynudzić. Część informacji można było pominąć bo niepotrzebnie autor poszedł na ilość i rozszerzył niektóre wątki. Relacja między Szwedem a jego pasierbicą nie przypadła mi do gustu. Miałam ich dość. Nie potrafili rozmawiać, ciągle wzajemnie mieli do siebie pretensje i ogromnie mnie to męczyło. Czekałam i czekałam aż nastąpi wyjaśnienie ich konfliktu. Owszem, doczekałam się. Właściwie pod koniec, bo tak naprawdę ostatnie może 80 stron to dopiero zaczęło się dziać naprawdę sporo i ciężko było się oderwać od lektury. No ale na 620 stron to trochę słabo, że dopiero pod koniec można było się tak na serio wkręcić w fabułę.

Ta zjawa , która pojawia się w książce... Generalnie zaciekawił mnie ten wątek, jednak absolutnie nie zrozumiałam zakończenia. Szkoda, że nie mogę zbyt dużo tutaj zdradzić, ale jeśli ktoś po przeczytaniu tej książki również będzie miał wątpliwości to zapraszam do dyskusji.

Książka podzielona jest na 4 części. Pierwsze 3 to ta nudnawa części choć rzeczywiście dowiadujemy się ciekawych informacji o Szwedzie i jego młodości no i to tam zaczynają dziać się podejrzane rzeczy. W tej ostatniej - 4 części - jest prawdziwa gratka. No i to wtedy też dowiadujemy się więcej o relacji Szweda z Tamarą, dlaczego jest tak a nie inaczej.

Książka jest w kategorii horror. Ja bym tego tak nie zakwalifikowała.
Profile Image for Kulturowa.Anihilacja.
496 reviews9 followers
May 4, 2026
Chmielarz sprawił, że jego nowa powieść jest, jak wilgoć niby niepozornie się pojawia i stopniowo przenika człowieka od stóp do głów. Start jest niby banalny, bo człowiek ucieka przed przeszłością, ale z każdym kolejnym rozdziałem jest mroczniej, wchodzimy w strefy metafizyczne, a w tle jest nieunikniona kara po winie.

Główny bohater Szwed znakomicie wpisuje się w mglistą i klaustrofobiczną atmosferę powieści, gdzie niby wszystko jest wiadomo, ale nikt nie mówi wszystkiego i tak niedopowiedzenia piętrzą się nieustannie. Bohater przytłoczony tkwi w swoich wspomnieniach, i bliżej mu do przenikającego cienia niż człowieka żyjącego pełnią życia. W ty wszystkim Szwed jest bardzo niejednoznaczny i nawet moja ocena go nie była łatwa, bo trudno go potępiać, a jeszcze trudniej kibicować.

Najmocniej dla mnie wypada konwencja książki, bo początkowo wszystko ładnie racjonalnie się spina poprzez ludzkie emocje, jednak z czasem na powierzchnie wypływa coś więcej, coś co nie mieści się w racjonalnych ramach. Sam autor zadbał o to, by nie wszystko było czarno białe, a odpowiedzi nie były jednoznaczne, co tylko spotęgowało to napięcie między histerycznymi emocjami, a „czymś więcej”. Chmielarz bardzo bezpośrednio pokazuje, że przeszłość może prześladować i to bardzo dosłownie.

Mocnym wątkiem jest relacja Tamary i Szweda, bo i tutaj nie ma nic klasycznego, to jak opowieść o dwóch samotnościach, które nieustannie się rozmijają. Sporo tutaj grania ciszą, niedopowiedzeniami i bólem, który mimo prób nie potrafi znaleźć drogi ujścia.

Historia jest daleka od literatury komfortowej, tutaj jakby nie ma nadziei, tutaj widać, że konsekwencje nie zawsze są równoznaczne ze sprawiedliwością, a odkupienie często przychodzi za późno. Uwikłanie w dziwne sprawy za życie może nie dać nawet ucieczki po śmierci.
Książka absolutnie przygnębiająca i nienadająca się dla każdego, bo wymaga cierpliwości i przygotowania na ciężkie emocjonalne brzemię.
808 reviews4 followers
May 15, 2026

No przyznam szczerze, że była to zupełnie nowa i inna odsłona pióra Wojciecha Chmielarza. Dla mnie na pewno bardziej mroczna i tajemnicza. Niemniej jednak, jestem absolutnie na tak. Lubię się z literaturą grozy, zwłaszcza taką. Ta pozycja spodobała mi się już od pierwszej strony, pisarz opisuje miejsce, w którym noc staje się nigdy nie kończyć, w którym dzień jest długi i sprawia, że mamy ciarki na plecach. To opowieść o miejscu, w którym nie panują żadne zasady, a zło panoszy się i zbiera żniwo. Przyznam szczerze, że autor ma talenty do obrazowego opisywania takich właśnie przerażających miejsc, bo ja siedząc na kanapie we własnym domu wcale nie czułam się bezpiecznie. Miałam też wrażenie, że chce pomóc i ostrzyc głównych bohaterów, co przecież było niemożliwe. W każdym razie mocno wczułam się w lekturę, a jej klimat jeszcze długo się za mną ciągnął. Nie ma tutaj granic pomiędzy światem żywych i zmarłych, pomiędzy fikcją, a rzeczywistością, tutaj zdarzyć się może wszystko, a zakończenie, sprawiło, że moja wyobraźnia szalała na najwyższych obrotach. To opowieść o tajemnicach i kłamstwach, o zdradzie i ponurej sprawie sprzed lat, o relacjach i o tym jak trudno utrzymać je w dobrych stosunkach, o długach i śmierci. „Tam, gdzie zmrok zapada szybciej” to jedna z tych lektur, którą rewelacyjnie oglądałoby się na dużym ekranie i która sprawi, że noc przyjdzie do Was szybciej, jest trochę jak czarny płaszcz który otuli Wasze serce i sprawi że wkradnie się do niego niepokój. Gwarantuję, że największe emocje staną się Waszym przyjacielem.
Profile Image for daj.nura.w.ksiazki.
288 reviews3 followers
May 23, 2026

🌜🏘

W pewnym małym podkarpackim miasteczku zmrok zawsze zapada chwilę szybciej, a noce są tam dłuższe. To miejsce, którego mieszkańcy skrywają sporo sekretów i trudnych historii. Jedną z takich osób jest Szwed - mechanik, samotnie wychowujący przybraną córkę. Mężczyzna ma za sobą trudną przeszłość i obawia się, że pewnego dnia da ona o sobie znać. Gdy w miasteczku pojawia się pewna mroczna, tajemnicza postać i gdy zaczynają się dziać niepokojące rzeczy, Szwed pojmuje, że scenariusz, którego od lat się obawiał, najprawdopodobniej zaraz się ziści.

🏚👣

Książka jest obszerna, ma ponad 600 stron, więc chwilę zajęło, zanim wgryzłam się w fabułę i poznałam wszystkich bohaterów. Nie był to jednak uciążliwy proces, bo już od pierwszych stron czułam dreszczyk emocji i atmosferę grozy.

Autor w tej powieści kładzie nacisk na niedoskonałe relacje między bohaterami, w których pełno jest poczucia krzywdy i wzajemnej wrogości. Przez niektóre postaci przemawia nienawiść i pragnienie zemsty, i wraz z rozwojem fabuły wychodzą na jaw ich prawdziwe, pozbawione masek twarze. Czytanie o tym było naprawdę ciekawe.

Wojciech Chmielarz tym razem poszedł w nieco inną stronę niż w tych książkach, które miałam okazję przeczytać. O ile sam motyw paranormalny mogłabym strawić, a nawet polubić, o tyle rozwiązanie zagadki tajemniczej zjawy rozminęło się z moimi oczekiwaniami i gustem.

👻☠️

[współpraca reklamowa z @wydawnictwo_marginesy]
Profile Image for Anna Sochacka.
763 reviews2 followers
May 29, 2026
"Tam, gdzie zmrok zapada szybciej" to najnowsza propozycja powieściowa od Wojciecha Chmielarza.

Akcja powieści rozgrywa się w Paśle - niewielkim miasteczku na Podkarpaciu, gdzie każda relacja opiera się na zależnościach i ukrywanych od lat tajemnicach. Autor stopniowo odsłania sekrety mieszkańców, pokazując ich codzienne dramaty, słabości i lęki.

Poznajemy nadużywającą alkoholu kobietę w średnim wieku, która podszywa się w internecie pod młodą dziewczynę, by utrzymać kontakt z własnym synem. To rozpieszczony, na wskroś zły chłopak - syn jednego z najbardziej wpływowych ludzi w mieście. Mieszka tu też tajemniczy Szwed, któremu nie obce są szemrane interesy, przemoc, manipulacje i kłamstwa.

Po mieście zaczyna krążyć ktoś, kto zna wszystkie brudne sekrety mieszkańców i umiejętnie wykorzystuje tę wiedzę, popychając ludzi do coraz gorszych czynów.

Powieść wciąga od pierwszych stron i utrzymuje napięcie aż do samego finału. Dynamiczna narracja, częste zwroty akcji oraz stopniowe odkrywanie kolejnych warstw historii sprawiają, że trudno się od niej oderwać. Chmielarz świetnie manipuluje informacją, prowadząc czytelnika przez labirynt niedopowiedzeń, fałszywych tropów i moralnych dylematów. To nie tylko sprawnie napisany thriller z elementami grozy, ale również mocny obraz małej społeczności, w której każdy coś ukrywa, a przeszłość prędzej czy później upomina się o swoje.

Profile Image for Ogród  książek .
31 reviews
May 17, 2026
#wojciechchmielarz znany jest z tego, że potrafi zbudować w powieści odpowiedni klimat. Często gęsty i mroczny, momentami niewygodnie ugniatający.
Nie raz gdy sięgamy po jego nowe ,,dziecko" mam gamę uczuć, autor wie jak poruszyć w czytelniku całą paletę strun. Więc biorę w rękę książkę i sama sobie zadaję pytanie co tym razem dotknie mnie najmocniej?

Tym razem sięgnął po rzeczy nie z tego świata, a jednocześnie tak bardzo z tego. Motorem napędowym jest złość, a jak wiemy to ona chyba lepiej niż miłość góry przenosi.

Szwed ukrył się w małym miasteczku, ale gdy zaczynają ginąć ludzie, a wszystko zdaje się dotykać jego przeszłości, wie, że musi wrócić do gry.

To najdłuższy tytuł u Chmielarza i największa cegła w jego dorobku. Jednak czyta się ją jakby była grubości broszury, zbyt szybko. Kiedy ją skończyłam, to spojrzałam na ostatnią stronę i pomyślałam to już? Zapomniałam o upływającym czasie, czytałam... czytałam...
Więc tak, znów to zrobił. Ukradł mój czas i kompletnie tego nie żałuję. Udało mu się stworzyć świat w jaki weszłam i w jaki uwierzyłam.

Bardzo polecam bo #wartojakpieron
151 reviews
May 31, 2026
„Tam, gdzie zmrok zapada szybciej” Wojciech Chmielarz, wydawnictwo Marginesy. 
Są takie książki, które czyta się szybko, a potem natychmiast o nich zapomina. I są też takie, które zostawiają w głowie dziwny niepokój. „Tam, gdzie zmrok zapada szybciej” zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
Wojciech Chmielarz nie straszy tu tanimi zwrotami akcji. Zamiast tego powoli buduje napięcie — duszne, ciężkie, momentami wręcz przytłaczające. To bardziej historia o ludziach pogubionych, zmęczonych życiem i własnymi decyzjami niż klasyczny thriller, choć kryminalna tajemnica oczywiście cały czas trzyma czytelnika blisko fabuły.
Najbardziej kupił mnie klimat tej książki. Czuć w niej chłód, samotność i emocje, które buzują pod powierzchnią każdego dialogu. Chmielarz świetnie pokazuje, że największe zło często nie kryje się w ciemnym lesie czy tajemnicy sprzed lat, ale w człowieku.
To nie jest książka, która szokuje. Ona raczej powoli osiada na czytelniku i zostaje z nim na dłużej. I chyba właśnie dlatego działa tak dobrze.
Profile Image for Grzegorz.
64 reviews
May 11, 2026
Książka w większości ma ciekawą fabułę i fragmentami nawet bardzo wciąga, ale jak autor poszedł w kierunku świata nadprzyrodzonego, to zrobiło się bardzo słabo. Słaby język, wiele kwestii potraktowanych bardzo płytko, inne z kolei przemilczane (nie wiadomo skąd się wzięły). Nie jestem pierwszym czytelnikiem, któremu narzucają się nawiązania do S. Kinga, ale nie obrażajmy mistrzostwa Kinga. Niestety wyszło to bardzo amatorsko 🤷‍♂️ Lepiej wrócić do serii z Jakubem Mortką lub w podobnych klimatach.
234 reviews1 follower
June 6, 2026
Szwed po śmierci żony opiekuje się jej córką. Tamara nie potrafi znaleźć z nim nici porozumienia, a ich wspólna egzystencja opiera się na codziennych kłótniach. Gdy dziewczyna oszukuje go, że noc spędzi u koleżanki, a ten odnajduje ją w klubie ich wspólne życie przybiera jeszcze mroczniejsze barwy.
Książka trzyma w napięciu przez wszystkie strony, nie wiesz co wydarzy się za chwilę i odczuwasz niepokój i chęć poznania dalszych losów bohaterów.
Chmielarz nie zawiódł mnie tą opowieścią - wręcz sprawił, że ciężko było się od niej oderwać!
Displaying 1 - 30 of 53 reviews