Jump to ratings and reviews
Rate this book

Spadek po mojemu

Rate this book
Nic tak nie łączy jak... wielki spadek.

W wieku 90 lat umiera Alojzy Stawicki, multimilioner, przedsiębiorca, dobroczyńca, a także - choć nigdy mu tego nie udowodniono - jeden z największych w historii złodziej dzieł sztuki. Według niektórych to właśnie on dokonał kradzieży trzech najcenniejszych obrazów polskich malarzy, nazywanych "Wielką Trójką Stawickiego".

Spadkobiercami fortuny Stawickiego zostają jego dwaj wnukowie, obecnie skłóceni i śmiertelnie na siebie obrażeni. Alojzy nie byłby jednak sobą, gdyby nie przygotował dla braci nieprzyjemnej niespodzianki. Żeby otrzymać spadek, bracia muszą wspólnie rozwiązać zagadkę Wielkiej Trójki Stawickiego. Na domiar złego czas nie jest ich sprzymierzeńcem, a przeszkody zaczynają się mnożyć. Chętnych na obrazy Stawickiego jest bowiem wielu, a wśród nich: policja, Kościół, a nawet... mafia. Szczególnie zdeterminowana wydaje się zaś komisarz Iga Mauer. A wszystko to obserwują wścibskie media.

Czy w tym chaosie cokolwiek można zachować w tajemnicy? I co było prawdziwym celem Alojzego Stawickiego?

Spadek po mojemu to przewrotna, pełna akcji i błyskotliwych dialogów komedia kryminalna, w której to, co nie powinno się wydarzyć, wydarzy się na pewno.

512 pages, Paperback

First published April 22, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Mieczysław Gorzka

18 books168 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
242 (33%)
4 stars
316 (43%)
3 stars
131 (17%)
2 stars
37 (5%)
1 star
4 (<1%)
Displaying 1 - 30 of 110 reviews
Profile Image for Ewelina Styczeń.
364 reviews4 followers
April 21, 2026
Szczerze - bawiłam się super!
Byla super przygoda, fajni bohaterowie, było zabawnie...będzie więcej..więc się cieszę! Polecajka!
Profile Image for Lukasz.
1,961 reviews503 followers
September 12, 2026
Potrzebowałem jakiejś lekkiej książki i tym razem wybór padł na „Spadek po mojemu” Mieczysława Gorzki. I była to naprawdę czysta przyjemność.

To komedia kryminalno-rodzinna, więc od początku trzeba przyjąć odpowiednią perspektywę. Nie ma sensu zastanawiać się nad każdym zwrotem akcji, prawdopodobieństwem kolejnych wydarzeń czy tym, w jaki sposób bohaterowie po raz kolejny wykaraskują się z sytuacji, z której normalny człowiek raczej by nie wyszedł. Tutaj liczy się przede wszystkim dobra zabawa. A tej zdecydowanie nie brakuje.

Po śmierci dziewięćdziesięcioletniego Alojzego Stawickiego jego dwaj wnukowie mają odziedziczyć fortunę. Problem w tym, że są skłóceni, a dziadek postanowił dorzucić do spadku pewien drobny warunek – muszą wspólnie rozwiązać sprawę wyjątkowych dzieł sztuki. A ponieważ chodzi o obrazy, których poszukują między innymi policja, mafia i Kościół, sprawy dość szybko zaczynają wymykać się spod kontroli.

Bohaterowie są spoko. Mamy Szymona – księdza, który nie przejmuje się celibatem, słucha heavy metalu i lubi sobie zapalić coś mocniejszego, oraz Bartosza – rodzinną czarną owcę, który zdecydowanie nie stroni od hazardu i damskiego towarzystwa. Panowie stanowią barwny duet. Ich dialogi są jednym z największych atutów książki – jest w nich sporo złośliwości, absurdalnych sytuacji i zwyczajnie dobrych żartów. Co ważne, humor nie sprawiał wrażenia dopisanego na siłę.

Podobało mi się też tempo. Cały czas coś się dzieje, akcja sprawnie przeskakuje między kolejnymi problemami, a autor nie pozwala historii ugrzęznąć w długich opisach czy niepotrzebnych komplikacjach. Czy wszystko ma sens? No… niekoniecznie. Ale czy podczas lektury szczególnie mnie to obchodziło? Również nie.

"Spadek po mojemu" to po prostu bardzo przyjemna, lekka rozrywka. Kryminał jest tu raczej pretekstem do kolejnych perypetii, a całość najlepiej działa wtedy, kiedy przestajemy oczekiwać stuprocentowego realizmu i dajemy się ponieść tej historii.

I chyba właśnie dlatego tak dobrze się tego słucha/czyta. Jest zagadka, są skradzione obrazy, mafia, policja, Kościół, rodzinne animozje, sporo absurdalnych sytuacji i dwóch braci, którzy zdecydowanie nie powinni razem rozwiązywać żadnej poważnej sprawy. A jednak robią to całkiem skutecznie.

Nie spodziewałem się po tej książce niczego wielkiego, a dostałem kilka naprawdę bardzo przyjemnych godzin.
Profile Image for Kulturowa.Anihilacja.
526 reviews11 followers
Read
April 22, 2026

Książka dość nietypowa jak na dotychczasowy dorobek autora. Od pierwszych stron daje się wyczuć, że będzie dziko i nieprzewidywalnie, a ten nieprzewidywalny chaos ma swój urok.

Starter powiesi niby jak z klasycznego kryminału, ponieważ śmierć Alojzego Stawickiego człowieka legendy uruchamia lawinę zdarzeń, która nie jest ani do powstrzymania, ani do okiełznania po prostu się dzieje i trzeba się temu poddać. Wesoło robi się wtedy, gdy wymagana jest współpraca z ludźmi, z którymi jest człowiekowi delikatnie mówiąc nie po drodze. Wnuki zmuszone do współpracy to trochę duet z komedii o dwóch zgryźliwych tetrykach, ponieważ pełno jest napięć, złośliwości i niedopowiedzeń co zdecydowanie nadają powieści wesołych barw.

„Wielka Trójka Stawickiego” okazuje się być kluczowa, bo nie dość, że napędza akcje, to za jej sprawą poznajemy kolejne aspekty historii. Każdy absolutnie każdy od policji, przez media, kościół, a nawet mafię chcę uszczknąć kawałek „tortu”.

Jako że jest to komedia to nie brakuje humoru jednak nie takiego nachalnego, a w nieco bardziej subtelnym wydaniu, sytuacyjny i przesiąknięty ironią. Powieść jest dynamiczna i ma w sobie filmowe zacięcie i wszystko toczy się zgodnie z filmowym rytmem. Gorzka sprawie operuje iluzjami rozwiązania zagadki, co rusz wyprowadzając mnie w pole.
Doceniam jak autor sprytnie, to wszystko skonstruował sprawiając, że ma się wrażenie iż Alojzy nawet po śmierci ma wszystko pod kontrolą i pociąga za sznurki, co sprawia wrażenie, że nawet będąc po drugiej stronie, nie traci kontroli nad światem.

Przyjemna lektura, która zdołała mnie swoja historią zaabsorbować, humor dla mnie zdecydowanie trafiony. „Spadek po mojemu” bawi, ciekawi, a momentami nawet uczy.
354 reviews6 followers
June 2, 2026
Po tym autorze spodziewam się zazwyczaj mroczniejszego stylu i tematyki, tutaj wszedł w komedie kryminalną i o dziwo bardzo dobrze to gra. Intryga jest na poziomie, główni bohaterowie dopełniają sie będąc po zupełnie przeciwnych stronach skali. Poczułem tu trochę za dużo żartów z kościoła, jednak wypadałoby zachować równowagę, bo na dłuższą metę czuć zmęczenie. Poza tym okładka absolutnie mi nie przypadła do gustu. Warto było dać szansę autorowi w innej roli.
Profile Image for Benia Marzec.
74 reviews4 followers
May 27, 2026
Noo zajmujące. Momentami jazda bez trzymanki, momentami absurdalne, ogólnie dość zabawne. I będzie kontynuacja
24 reviews1 follower
June 6, 2026
Super się bawiłam! Takie Knives Out w polskich realiach
Profile Image for Niedopowiedziane.
13 reviews1 follower
Read
June 28, 2026
"- Robimy tak: ty lecisz do składziku po odkurzacz - zaczął.
- Chcesz odkurzyć dziadka? brat jeszcze bardziej przerażony. – Dla niego to już bez różnicy. - Ale jak to? Przecież to dziadek.
przerwał mu
- To nie dziadek. - Ksiądz pokręcił głową. – To są tylko prochy dziadka. No wiesz: pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz, a Pan cię wskrzesi, kiedy przyjdzie na to pora, czy jakoś tak.
- Ale jak Bóg wskrzesi dziadka, skoro chcesz jego jedną trzecią wyrzucić na śmieci w worku do odkurzacza? Przecież dziadek będzie potem niekompletny.
- A co ty się tak zmartwychwstaniem zainteresowałeś? Przecież jesteś ateistą.
- Racja! – Bartek pacnął się w czoło. - A bo mnie zmyliłeś!"

Trafiłam na komedię kryminalną, która dosłownie rozłożyła mnie na łopatki. Słuchałam tej powieści w formie audiobooka i przysięgam – jeszcze nigdy tak głośno się nie śmiałam, biegając z mopem i ścierką po domu.

O co tutaj chodzi?
Umiera sławny kolekcjoner sztuki. Człowiek ekscentryczny, bogaty i... niesamowicie przewrotny. Zamiast zostawić standardowy testament, rzuca swoim dwóm wnukom wyzwanie. Aby odziedziczyć gigantyczną fortunę, bracia muszą rozwiązać zagadkę "wielkiej trójki".
I tu zaczyna się prawdziwy rollercoaster, bo w całą sprawę nagle miesza się bezwzględna mafia, wpływowe kręgi kościoła oraz wszędobylskie, spragnione skandalu media.
Bracia lądują w samym środku tego chaosu i jakoś muszą ogarnąć sytuację, co generuje lawinę absurdalnych i genialnych zdarzeń.
🎧 Lektor, który niesamowicie "doprawił" przyprawami to show to sprawił że książka szła jak złoto!!
Masa zabawnych dialogów i wszechobecna ironia to jedno, ale to, co z tym tekstem zrobił lektor... to jest absolutny kosmos! Kawał doskonałej roboty. Sposób, w jaki odgrywał obu braci, nadając im unikalny charakter, sprawił, że cała historia brzmiała jak najlepsza, rasowa komedia.

Bawiłam się po prostu świetnie. Jeśli szukacie czegoś lekkiego, genialnie napisanego, co odciągnie Was od szarej codzienności i zagwarantuje potężną dawkę humoru – łapcie za ten tytuł (a najlepiej za audiobooka!).
Ja na pewno lecę kupić wersję papierową bo chce to mieć na swojej półce fizycznie

Moja ocena: Pancerne 5/5 ⭐
Wydawnictwo skarpa warszawska
Profile Image for med_ksiazkara.
274 reviews72 followers
October 17, 2026
Bardzo dobra komedia kryminalna z ciekawą fabułą, barwnymi bohaterami i nieprzewidywalną akcją. Bawiłam się znakomicie i szkoda mi zostawiać braci Szymona i Bartosza za sobą. Z całą pewnością sięgnę po bardziej poważne dzieła Mieczysława Gorzki, bo intrygę to on potrafi prowadzić na pewno.
Profile Image for Agata.
31 reviews1 follower
September 9, 2026
Super się bawiłam, bardzo zabawna książka!
Profile Image for sarnajpg.
79 reviews
October 5, 2026
Lekka, zabawna, momentami grubiańska i nieprawdopodobna, ale mknie się przez nią jak f1. Chciałabym zobaczyć ekranizację, bo mogłaby z tego wyjść niezła czarna komedia.
Profile Image for barbara opowiada.
296 reviews9 followers
June 21, 2026
Świetna komedia kryminalna, bawiłam się świetnie przy lekturze, nie raz wybuchłam śmiechem. Postacie bardzo barwne i zabawne, w szczególności Gabriela. I cieszę się, że będzie kolejna część.
Profile Image for Adam Plichta.
19 reviews2 followers
July 1, 2026
Całkiem przyjemna lektura kilka razy się roześmialem. Jest to pierwsze spotkanie z powieścią autora , wielki plus oraz jak zawsze świetny Filip Kosior jako lektor 😉
Profile Image for Katarzyna Dziuba.
423 reviews2 followers
June 4, 2026
„Spadek po mojemu” autorstwa Mieczysława Gorzki to komedia kryminalna, która od pierwszych stron wciąga w rodzinne błotko, konflikty, brudne tajemnice i absurdalne sytuacje. Autor świetnie balansuje pomiędzy napięciem, humorem i dynamiczną akcją, a my przez to otrzymaliśmy historię, od której trudno się oderwać.
W tej historii umiera Alojzy Stawicki — multimilioner, filantrop, a jednocześnie człowiek owiany legendą. Fortunę po nim mają odziedziczyć jego skłóceni wnukowie i tu zaczyna się gra o dużą kasę. Warunkiem otrzymania spadku jest wspólne rozwiązanie zagadki związanej z legendarną „Wielką Trójką Stawickiego”. I właśnie wtedy zaczyna się prawdziwy chaos i schody.
To, co najbardziej podobało mi się w tej książce, to genialnie wykreowani bohaterowie. Każdy z nich ma swój charakter, swoje motywacje i własny sposób działania, przez co całość wypada bardzo naturalnie. Relacje między postaciami są pełne złośliwości, ciętych ripost i emocji, a dialogi potrafią wywołać szczery uśmiech. Humor w tej historii jest genialny — nie przytłacza kryminalnej intrygi, a sprawia, że książkę czyta się lekko i z ogromną przyjemnością.
Sama fabuła została skonstruowana bardzo sprytnie. Autor nieustannie podrzuca nowe tropy, miesza fakty i komplikuje sytuację bohaterów. Do tego dochodzą mafia, policja, media i Kościół, więc zamieszania zdecydowanie nie brakuje. Tempo akcji praktycznie ani na moment nie zwalnia, a kolejne wydarzenia często są tak nieprzewidywalne, że trudno domyślić się, w jakim kierunku pójdzie historia.
Bardzo spodobał mi się również klimat tej książki — momentami absurdalny, lekko ironiczny, ale jednocześnie pełen tajemnic i niedopowiedzeń. Mieczysław Gorzka świetnie pokazuje, że nawet walka o ogromny majątek może stać się początkiem szalonej przygody, w której nic nie idzie zgodnie z planem.
„Spadek po mojemu” to idealna propozycja dla fanów komedii kryminalnych z wyrazistymi bohaterami, błyskotliwymi dialogami i intrygą, która potrafi zaskoczyć. To książka, przy której można się świetnie bawić, a jednocześnie dać porwać dobrze skonstruowanej historii. Takich historii się nie czyta - w nich się przepada! Polecam!

Cytaty:
„– Nie wma­wia­łaś mu cza­sem, że przed śmier­cią do­brze jest od­po­ku­to­wać swoje winy? – Bar­tek spró­bo­wał zaj­rzeć mu w oczy, jed­nak Szy­mon opu­ścił wzrok.
– No… tak nie do końca.
– Nie pró­buj mnie okła­my­wać! – wark­nął Dzio­bak. – Ta gadka o po­ku­cie i od­pusz­cze­niu grze­chów to pod­sta­wa re­gu­la­mi­nu two­jej mafii w czar­nych mun­du­rach. I nie pró­buj mnie okła­my­wać. Chcia­łem ci przy­po­mnieć, że kła­mać wam też nie wolno. I prze­kli­nać. Przy­naj­mniej w teo­rii.”

„Na twa­rzy za­kon­ni­cy wy­kwitł zło­wiesz­czy uśmiech.
– Mu­si­my mieć na niego ja­kie­goś haka, żeby nam już nie bruź­dził. Pomóż mi go za­nieść do po­ko­ju go­ścin­ne­go.
Wspól­ny­mi si­ła­mi za­tar­ga­li księ­dza Wi­dac­kie­go po scho­dach na pię­tro, gdzie znaj­do­wał się mały po­ko­ik dla gości. Szy­mon z tru­dem dźwi­gał bez­wład­ne ciało. Wresz­cie rzu­cił je na łóżko. Sta­nął za­sa­pa­ny, nadal nie wie­dząc, co za­my­śla sio­stra Ga­brie­la. Czy chce go zabić i za­ko­pać w ogród­ku, a on wła­śnie stał się mi­mo­wol­nie wspól­ni­kiem tego planu? Na szczę­ście ko­bie­ta miała inne za­mia­ry.”

„Dobrych hakerów nie wsadzają, tylko proponują im pracę w służbach.”

Profile Image for book_matula.
502 reviews9 followers
Review of advance copy
April 19, 2026
Myślałam, że to będzie kolejna kryminalna historia, ale nie ukrywam, że lektor spowodował, że sięgnęłam po wersję audio dostępną m.in. w aplikacji Legimi. Autor Mieczysław Gorzka w „Spadku po mojemu” zrobił coś, czego wielu (w tym ja) chyba się po nim nie spodziewało. Jeśli kojarzycie go właśnie z tych mrocznych kryminałów o komisarzu Zakrzewskim, to tutaj przygotujcie się na solidny zwrot akcji, bo to rasowa komedia kryminalna, ale taka, że nieraz będziecie mieli ubaw.
A wiecie, dlaczego o co cały ten szum? Całe zamieszanie kręci się wokół Alojzego Stawickiego. Starszy pan zmarł, ale zrobił to w swoim stylu, zostawiając po sobie nie tylko majątek, ale i niezły pasztet. (to nie spojler tylko początek historii). Zamiast spokojnego podziału kasy mamy dwóch skłóconych braci, którzy najchętniej widzieliby się nawzajem na innym kontynencie (albo i planecie). Głównymi bohaterami są właśnie oni: skłóceni wnukowie Alojzego. Dziadek, będąc człowiekiem przewrotnym, postawił im warunek, żeby powąchać miliony, muszą rozwiązać zagadkę tzw. Wielkiej Trójkę Stawickiego, czyli trzy zaginione obrazy, które, delikatnie mówiąc, dziadek mógł kiedyś „pożyczyć” w nie do końca legalny sposób. Co oni muszą przejść? (Czyli jazda bez trzymanki) To nie jest spacer po galerii sztuki. Bracia zostają wciągnięci w wir wydarzeń, w których biorą udział. Te teksty, sytuacje, które bracia mają do pokonania, naprawdę dały mi niezły ubaw.
Komisarz Iga Mauer to ostra babka, która depcze im po piętach i nie kupuje ich wersji wydarzeń. Mafia, Kościół i wścibskie media jak, wszyscy nagle nabrali ochoty na sztukę, a bracia muszą lawirować między tymi wszystkimi grupami interesu. Wzajemna współpraca, i to jest dla nich największa kara. Muszą zacząć ze sobą rozmawiać i działać ręka w rękę, co rodzi mnóstwo komicznych, a czasem absurdalnych sytuacji.
Autor genialnie pokazuje, jak zdesperowani ludzie potrafią się zachowywać, gdy na horyzoncie majaczy wielka kasa, a czas ucieka. Dlaczego warto to „wziąć na uszy”? Jeżeli macie okazję odpalić audiobooka, zróbcie to bez wahania. Ta książka to przede wszystkim błyskotliwe, szybkie dialogi i mnóstwo ironii. Lektor, czyli Filip Kosior, swoim głosem wciągnie was wi to, co najlepsze. Ten specyficzny, słowny ping-pong między bratem a bratem brzmi w wersji audio jak najlepszy skecz, tyle że z obrazami i wielką tajemnicą w tle. To idealna odtrutka na trudne thrillery. Macie niezłe tempo, jest humor, są świetnie nakreślone postacie (Iga Mauer to moja faworytka! Ale i pewna zakonnica jest… tego już wam nie zdradzę :D) i ta ciągła ciekawość: co jeszcze ten stary Alojzy wymyślił zza grobu? To dowód na to, że autor ma niesamowity dystans i potrafi pisać lekko, nie tracąc przy tym smykałki do tworzenia wciągających intryg. Idealna lektura do auta trasa zleci Wam nie wiadomo kiedy, a parsknięcia śmiechem macie w pakiecie.
29 reviews
May 20, 2026
DNF@51%
Nie dałam rady dokończyć tej książki, ale dobrnęłam do połowy, więc uważam, że i tak mogę o niej napisać parę słów. Sięgnęłam po tę książkę skuszona zachwytem nad twórczością autora, a jako że nie jestem fanką krwawych zbrodni, pozycja ta była dla mnie idealnym rozwiązaniem. Miał być tu humor i intryga - czego chcieć więcej?
Humor jest sprawą bardzo subiektywną, ale ojej…Żarty na poziomie rozpoczynającego karierę stand-up’era występującego na dożynkach mnie pokonał. Żarty były niesamowicie płytkie i do tego cały czas się powtarzały: “o, to jest ksiądz i przeklął, a później się przeżegnał no i to jest śmieszne, nie? No bo, no bo on klnie, a potem robi znak krzyża, więc jak gdyby mu nie wypada, poza tym tak nie wolno hyhyh, ale rozumiecie, nie?” ehhh… Najsmutniejsze jest to, że to mógłby być dobry żart i sprawić, że czytelnik uśmiechnie się pod nosem, ale to jest źle napisane i jeszcze powtarzane. Sam motyw spadku i wyzwań, które się z tym wiążą był jak najbardziej okej, ale przez to, że postaci są tak jednowymiarowe to szczerze miałam gdzieś, czy im to się uda czy nie. Kolejną sprawą są bracia, którzy są okropnymi ludźmi i nie mówię, że książka nie może opowiadać o złych ludziach, ale to chyba nie miał być ten klimat. Wsadzę tu pewnie kij w mrowisko, bo dużo osób nie miało z tym problemu, ale dla mnie przedstawienie kościoła w tej książce to jest dramat. Jestem “za” piętnowaniem kościoła, za to co robi źle, za pokazywaniem hipokryzji czy używania humoru, aby zwrócić uwagę na np.: obrzędowość, która czasem wpada w jakąś dziwną magiczność, ale w tej książce było tego za dużo, było niesmacznie, a dodatkowo jakimś cudem wszyscy byli beznadziejni, ale może to miał być motyw tej książki, żeby nie dało się lubić żadnego bohatera. Dla mnie kompletny niewypał, ale może coś się pozytywnego dzieje w drugiej części książki, do której nie dotarłam.
Profile Image for Kobietarenesansu_.
106 reviews
September 2, 2026

Jak ja się świetnie bawiłam na tej książce!

Wcześniej kojarzyłam tego autora z mrocznych, momentami brutalnych historii, które potrafiły rozwalić głowę. Byłam więc bardzo ciekawa jak wypadnie w wersji komediowej i jak się okazało ta książka to świetna rozrywka!

📖

Alojzy Stawicki miał zdecydowanie poczucie humoru. Złodziej sztuki, któremu nic nie udowodniono, postanawia w testamencie zapisać całą swoją opiewającą na kilka milionów fortunę swoim wnukom pod warunkiem, że ci oddadzą trzy z najcenniejszych obrazów im prawowitym właścicielom. Muszą to jednak zrobić tak by nikt nie połączył nagłego odnalezienia się dzieł ze Stawickim. Dorzućmy do tego fakt, że bracia od lat są ze sobą skłóceni. A jakby było mało jeden z nich ma na karku ludzi, którym wisi sporo pieniędzy, a drugi to ksiądz, ale jak sam o sobie mówi tylko w 3/4. Żeby nie było za łatwo, tymi obrazami zainteresowana jest policja, milionerzy spod ciemnej gwiazdy i kościół.

📖

Zagadka w zagadce, plan w planie…absurd w absurdzie i totalny chaos. I właśnie to wszystko sprawia, że ta historia jest niezwykle barwna i zabawna. Do tego stopnia, że w czasie czytania można się opluć ze śmiechu. Humor jak dla mnie idealnie wyważony, to jest komedia w tym dobrym znaczeniu! Bez tych chwil gdzie zamiast rozbawienia czuję się zażenowanie.

Na sam koniec dostajemy wspaniały plot twist, przyznam że byłam dość mocno zaskoczona, i zapowiedź, że to jeszcze nie koniec przygód tych bohaterów. Z niecierpliwością będę zatem czekać na kolejny tom!

Profile Image for Mrufka80Czyta.
674 reviews12 followers
May 11, 2026
Zaczyna się niewinnie – klasyka wręcz: umiera bogaty dziadek. Alojzy Stawicki był przedsiębiorczym dziewięćdziesięciolatkiem i milionerem. Oficjalnie dobroczyńca, a mniej oficjalnie - jeden z największych w historii złodziei dzieł sztuki. Zostawia potężny spadek…ale na pewnych zasadach.
Jego marnotrawni wnukowie muszą spełnić warunki. Jest ich kilka i każdy kolejny… bardziej szalony. Jeśli wypełnią jego wolę, dostaną pokaźną sumę. Nad wykonaniem zadań czuwa adwokat i przyjaciel dziadka w jednym. Jak się domyślacie, nie obejdzie się bez komplikacji. Wszystko, co może pójść źle, pójdzie jeszcze gorzej. Trudno jest pisać bez spoilerów, bo dzieje się tu bardzo dużo.
Wnukowie to niezłe asy. Jeden hulaka, żyje ponad stan, naraził się gangsterom. Drugi to wikary z powołania, ale tylko w 75%, bo czasem te 25% się odzywa i każe mu się wybrać na podryw „na Szkota” i palić zioło. Są od siebie bardzo różni, a jednak podobni i w działaniu uzupełniają się wyśmienicie. Śmiałam się w głos, śledząc ich zmagania. Nie można ich nie lubić. Ich dialogi to czyste złoto.
Historia trzyma w napięciu i jest pełna zwrotów akcji. Masa humoru sytuacyjnego, rozgrywek mafijnych, ale bardziej w stylu Poranek Kojota niż Ojca Chrzestnego. Skoro już nawiązałam do filmów, to mocno też mi się skojarzy z Vinci.
To jest genialne! 500 stron przez które się leci, śmieje w głos i nie chce odkładać. Ta książka trafia już teraz na top 10 tego roku.
Bardzo polecam!
97 reviews
May 18, 2026
Mam ogromny sentyment do komedii kryminalnych i lubię po nie sięgać! Mam pełną świadomość, że nie jest łatwo dobrą komedię kryminalną napisać, a ta naprawdę przypadła mi do gustu! Mieczysław Gorzka pokazał, że nie tylko mroczne kryminały są jego domeną, ale w lżejszej wersji tego gatunku też się świetnie czuje!
Intryga, która tutaj dostajemy jest… kradzieżą na odwrót! Dwóch braci, z których jeden jest typowym lekkoduchem, a drugi księdzem, dowiaduje się o śmierci swojego dziadka. Obaj wiedzą, że dziadek w przeszłości był złodziejem dzieł sztuki i zastanawiają się, co też mógł im w spadku zostawić. Jednak aby mogło dojść do otwarcia testamentu, panowie będą musieli zmierzyć się z zadaniem, które dziadek przed nimi postawił… Będą musieli zewrzeć szyki jeśli chcą mieć choćby cień szansy na podołanie temu wyzwaniu!
Czytając, nasuwało mi się skojarzenie, że książka klimatem przypomina filmy z serii Vabank. Niby prosta intryga, a dość mocno się zapętla, no i następują nieprzewidziane okoliczności 🤭 Relacja bohaterów jest kapitalna, szczególnie duet ksiądz Szymon i siostra Gabriela! Są po prostu bezbłędni! Lekka przyjemna lektura, przy której parska się śmiechem! Czekam na ciąg dalszy, bo zakończenie pozostawia niedosyt i pozwala mieć nadzieję na kontynuację 💚
Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Skarpa Warszawska.
225 reviews
May 25, 2026
Fabuła kręci się wokół ogromnego spadku po 90-letnim Alojzym Stawickim — multimilionerze, który za życia był… wybitnym złodziejem sztuki. Dzięki swoim „talentom” dorobił się ogromnego majątku, ale zamiast zwykłego testamentu zostawił swoim wnukom coś znacznie bardziej skomplikowanego. Dwaj skłóceni od lat spadkobiercy jego wnukowie ksiądz i hazardzista. Mężczyźni muszą połączyć siły i rozwiązać zagadkę „Wielkiej Trójki Sawickiego”. Od tego zależy wszystko, a chętnych na dzieła sztuki jest wielu..

Brzmi absurdalnie? Bo takie właśnie jest i w tym tkwi cały urok tej książki. Tu naprawdę nic nie jest do końca jasne, całość jest mocno przerysowana, pełna humoru i sytuacji tak dziwnych, że aż śmiesznych. To właśnie dzięki temu czyta się to lekko i przyjemnie.

Pod warstwą humoru autor całkiem sprytnie pokazuje też, do czego ludzie są zdolni, kiedy w grę wchodzą wielkie pieniądze. Każdy ma swoje intencje, każdy coś ukrywa i trudno komukolwiek ufać i mimo tej całej komediowej otoczki fabuła jest naprawdę dobrze skonstruowana i wciąga bardziej, niż można się spodziewać.

Komedie kryminalne cenię za to, że są idealne na moment, kiedy chce się odpocząć od ciężkich historii i po prostu dobrze bawić podczas czytania. Tak jest też w tym przypadku :) Lekko, zabawnie i trochę szalenie.
Profile Image for Pani.BOOKowska Bartnikiewicz.
195 reviews1 follower
May 4, 2026
Po „Spadek po mojemu” sięgnęłam tylko i wyłącznie z powodu jej autora. Okładka mnie wogóle nie zachęciła. Jak dla mnie bardziej zapowiadała książkę dla nastolatków niż kryminał z którym kojarzę Mieczysława Gorzkę.
I niestety moje przeczucie mnie nie myliło.
Nie mamy tutaj do czynienia z mrocznym wciągającym kryminałem. Jest to taka lekka, zabawna historia, którą można wrzucić na słuchawki, żeby gdzieś sobie z boku leciała. Idealnie posuje do komedii kryminalnej.
Dostajemy historię dwóch braci, jednego niezbyt grzecznego księdza i drugiego nieodpowiedzialnego hazardzistę, którzy aby otrzymać ogromny spadek, muszą odkupić winy swojego dziadka. Który do aniołków też nie należał. Zadanie niby łatwe, ale nic nie idzie zgodnie z planem.
Mamy tutaj bardzo zróznicowane postacie. Ja jestem zdecydowaną fanką siostry Gabrysi i żałuję, że nie było jej więcej w tej historii. Misja Szymona i Bartosza jest opowiedziana lekko i zabawnie. Dostajemy też solidną garść informacji na temat znanych polskich malarzy. No nie ma w sumie do czego się przyczepić, ale.... no to nie jest to czego oczekiwałam. Nie do końca mój klimat.
381 reviews
June 7, 2026


Gorzka to nazwisko które większości kojarzy się z serią kryminalną z Zakrzewskim. W "Spadku po mojemu" autor pokazał inne oblicze.
Czytając miałam wrażenie, że autor nieźle się bawił pisząc tę powieść. Jeśli czytelnik bawił się równie dobrze czytając, to znaczy, że wszystko jest jak trzeba.

Bartek i Szymon to dwaj bracia, różni ich prawie wszystko, łączy jedno, dziadek wspiera finansowo obu po równo. Wraz ze śmiercią bogatego dziadka, wysycha żródełko finansowe. To oznacza grubsze kłopoty, żeby powiedzieć tylko tyle. No chyba, że bracia wspólnie wypełnią ostatnią wolę dziadka, wtedy otrzymają spadek.
Co muszą zrobić?

Myślę, że łatwo dałoby się przenieść tę historię na szklany ekran.
Może nie śmiałam się w głos, ani nie spadłam z fotela, ale podobało mi się tu chyba wszystko. Fabuła, intryga, postaci, w takim zestawieniu, z takimi sytuacjami, tego jeszcze chyba nie było. Czytając miałam ogromną przyjemność, czułam ciekawość co z tego wyjdzie i jak się zakończy.
Muszę przyznać, że Gorzka w takim wydaniu też mi się podobał. Lekkie pióro, luźny styl, z nutką absurdu. Liczę, że jeszcze kiedyś przeczytam książkę autora utrzymaną w podobnym stylu.
Polecam.

Displaying 1 - 30 of 110 reviews