Gdy słyszysz diagnozę: nowotwór, wszystko nagle zmienia znaczenie. Patrycja Bereznowska – rekordzistka świata w biegu 48-godzinnym – robi jednak coś, czego nikt się nie spodziewa. Zamiast się zatrzymać, postanawia stanąć na starcie jeszcze raz. Być może po raz ostatni.
"Ostatni bieg" to poruszająca, prawdziwa historia o sile i kruchości człowieka. Odsłania kulisy ekstremalnych zawodów, pokazując nie tylko wzniosłość sportu, lecz także jego fizyczne okrucieństwo i związaną z nim dotkliwą samotność. To również głęboko osobista opowieść o dzieciństwie, relacjach, lękach i odwadze, która rodzi się w chwili kryzysu.
Książka ta poruszy nie tylko fanów sportu, ale każdego, kto choć raz musiał zawalczyć o siebie. Bo czasem najważniejszy rekord to nie ten zapisany w tabelach – lecz ten, który pozwala wstać i biec dalej.
Zacznę od tego: po prostu wow. Jedna z najbardziej inspirujących historii o wytrwałości i radzenia sobie z przeciwnościami losu, z jakimi miałem do czynienia. Autorka opowiada o swoim niełatwym życiu, karierze sportowej, a co najważniejsze, o walce z rakiem, którą na ten moment wygrała. Jest to przypomnienie o tym, że nie ważne co by się w życiu działo i nas spotkało, zawsze możemy sobie z tym poradzić. Najważniejszy cytat z początku jednego rozdziału pięknie to pokazuje: "Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.". Być może brzmi to banalnie, niczym zdanie powiedziane przez coacha w korporacji. Jednak jak weźmiemy sobie to do serca i osadzimy w historii opisanej przez autorkę, nabiera to naprawdę głębokiego sensu. Pomimo chemioterapii i przyjmowania litrów toksyn wróciła i pobiła rekord świata w biegu 48 godzinnym. To jest po prostu coś niesamowitego.