Jump to ratings and reviews

Morendo #1

Nokturn

Powiew świeżości w romansach. Nowe uniwersum, które przyprawia o dreszcze od pierwszych rozdziałów!

Opowieść zanurzona w dźwiękach fortepianu.

Retelling baśni Piękna i Bestia osadzony w mrocznym świecie rywalizacji, presji i zemsty, w której trudno się rozsmakować.


Po tragicznej śmierci rodziców Beatrice Spencer podąża śladami matki, rozpoczynając naukę w renomowanym konserwatorium muzycznym w Szwajcarii. Dwa lata pełne pasji, sukcesów i muzycznej harmonii stają się dla niej bezpieczną przystanią. Jednak gdy jej nauczycielka fortepianu niespodziewanie rezygnuje z posady, a jej miejsce zajmuje młody profesor Samael Graves, nic już nie będzie takie samo.

Dziewczyna nie przewiduje, że w dniu, w którym poda mężczyźnie dłoń na powitanie, sprzeda swoją duszę samemu diabłu.

To nie będzie zwykła lekcja fortepianu - to gra, w której stawką będzie ona sama.

320 pages, Paperback

First published April 8, 2026

Loading...
Loading...

About the author

B. Calando

2 books

Ratings & Reviews

What do you think?

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
21 (25%)
4 stars
17 (20%)
3 stars
22 (26%)
2 stars
20 (24%)
1 star
3 (3%)
Displaying 1 - 30 of 38 reviews
Profile Image for Szarlocia ミ☆.
70 reviews2 followers
July 29, 2026
Zupełnie nie spodziewałam się zakończenia! Jestem zakochana w postaciach i w ich kreacji, a wątek muzyczny był cudowny!! Jestem oczarowana!


Dłuższa recenzja:

(Współpraca reklamowa)

ৎ୭ Na samym początku chciałabym ogromnie podziękować autorce u wydawnictwu za zaufanie i możliwość zrecenzowania tej pozycji!

ৎ୭ Zaczynając czytać „Nokturn” zupełnie nie wiedziałam czego się spodziewać. Nie słyszałam wcześniej za wiele o tej książce, jednak jej opis i motywy ogromnie mnie zaciekawiły. Byłam więc bardzo zadowolona, gdy oczarowała mnie w trakcie czytania.

ৎ୭ Przez tą pozycję praktycznie płynęłam. Nie orientowałam się jak szybko zmieniałam strony, ponieważ tak bardzo się wciągnęłam. Jestem pewna, że gdyby czas i siły mi pozwoliły, przeczytałabym całość za jednym razem!

ৎ୭ Styl i język, który wykorzystuje autorka jest według mnie świetny. Jednocześnie był prosty, ale również głęboki. Postacie miały swoje sposoby mówienia i ponownie zostało to przyjemnie pokazane.

ৎ୭ Beatrice Spencer od dziecka jest ogromnie związana z muzyką, a dokładniej gra na pianinie, dzięki swojej mamie. Właśnie jej śladami podąża, studiując w Konserwatorium Muzycznym w Szwajcarii i to tam podczas trzeciego roku nauki poznaje Samaela. Główna bohaterka jest osobą z dużą historią, bolącą, ale bardzo ważną. Jest empatyczna, co pokazuje to jak bardzo się stara o zebrane funduszy, które pozwolą by dom dziecka pozostał otwarty. Dosyć szybko się z nią polubiłam właśnie dzięki jej charakterem!

ৎ୭ Samael Graves z początku to całkowite przeciwieństwo Beatrice. Jaki jej profesor jest surowy i szczerze? Z początku go przez to nie lubiłam. Uchodził z takiego zamkniętego i zbyt wymagającego. Później jednak poznałam go z drugiej strony i cóż. Przepadłam. Dbał o nią jak nikt inny. Nie ważne co by się działo był dla niej i robił wszystko by czuła się dobrze. Okazało się, że był surowy, ponieważ chciał by osiągnęła jeszcze więcej, więc wcześniejsze zachowania, w większości wybaczyłam.

ৎ୭ Ich reakcja rozwijała się w świetnym tempie. Wszystko było w sam raz, a przejście z relacji uczennica i nauczyciel do relacji gdzie są czymś bardziej, było idealne. Zaczynali dbać o siebie nawzajem, pamiętając o wzajemnej prywatności, a ich rozmowy i interesujcie sprawiały, że piszczałam!!

ৎ୭ Mój ulubiony wątek w większości książek, czyli wątek przyjaźni. Również mi się tutaj spodobał. Przyjaźń między Beatrice, a Harmą jest cudowna. Naprawdę, tak dobrze czytało mi się ich rozmowy. Kocham to jak pomagały sobie nawzajem i jak zawsze mogły ze sobą porozmawiać.

ৎ୭ Jeden z najważniejszych wątków w tej książce czyli muzyka. Ogromnie się bałam, że mimo tego, że książka jest ozdobiona rzeczami związanymi z grą na pianinie i wszędzie były wzmianki o niej, nie będzie jej wystarczająco lub research będzie zły. Jednak na całe szczęście moje obawy zostały rozwiane. Co chwilę były opisy albo prywatnych lekcji gry na pianinie, z szczegółami i z całym nazewnictwem. Do tego granie przed publicznością, oraz regularne wspominki kompozytorów i ich utworów. Szczerze byłam zachwycona tym i pozwoliło mi się to wczuć łatwiej w klimat całej książki!

ৎ୭ Jeśli chodzi o opisy o byciu adoptowanym również zostały dobrze zrobione. Przeżycia Beatrice mimo, że w małej ilości zostały wprowadzone stopniowo. Były bardzo przydatne w zrozumieniu jej postaci. Zdecydowanie urzekło mnie to i właśnie to ta część była najbardziej bolesna.

ৎ୭ Zdecydowanie muszę pogratulować autorce świetnej książki i nie mogę się doczekać, aż zacznę kolejny tom. Tak naprawdę czekałam z tym tylko do napisania tej recenzji, by mieć pewność, że nie zacznę mieszać w którym tomie była dana rzecz. Mam nadzieję, że jeśli kiedyś czytaliście lub będzie czytać, spodobało lub spodoba się tak jak mi!
Profile Image for Elena (arishureads).
74 reviews2 followers
April 7, 2026
4,75 ⭐️

Kiedyś myślałam, że motyw grumpy i sunshine jest bardzo nużący, szczególnie kiedy to mężczyzna staje za określeniem „grumpy”, jednak po przeczytaniu tej książki zmieniłam zdanie. Co prawda nasz nauczyciel nie jest mężczyzną, który idealnie wpasowuje się w to określenie, ponieważ jego charakter zasługuje na o wiele lepszy, a zarazem gorszy epitet. Ciężko jednak stwierdzić, czy powinno się go kochać czy nienawidzić. Ale czy dwie, tak bardzo skrajne emocje, mogą ze sobą współistnieć?

Co trzeba przyznać, książka jest niesamowicie lekka w odbiorze. Na początku, co prawda ciężko było się odnaleźć w bardzo rozbudowanych zdaniach, ale wymagało to po prostu odrobiny więcej skupienia. Kartki i strony same przelatywały w mgnieniu oka i to dosłownie. Parę razy mrugniecie i skończycie lekturę uwierzcie!

Kończąc tę historię jedyne co pojawiło się w mojej głowie to pytanie „ale jak to, to już koniec?”. Absolutnie nie spodziewałam się, że zakończenie sprawi we mnie tak przeraźliwy niedosyt. A przez całą lekturę w głowie pojawiało mi się jedno pytanie - dotyczące nieposkromionej zemsty. Kiedy, jak, dlaczego? Ale spokojnie, dowiecie się sami… W dosyć druzgocący sposób.

Jeśli, tak samo jak ja, kochacie motywy love-hate i age gap - spodoba Wam się ta książka. A na sam koniec dorzucę, że właśnie dla takich romansów, między profesorem a studentką, czytam książki.

[współpraca reklamowa] z Wydawnictwem Muza
Profile Image for 𐙚 Karolka 𐙚.
256 reviews44 followers
August 11, 2026
𝐭𝐲𝐭𝐮ł: Nokturn
𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫: B. Calando
𝐨𝐜𝐞𝐧𝐤𝐚: 4,5/5 ⭐️

𝐇𝐞𝐣𝐤𝐚, 𝐳𝐚𝐩𝐫𝐚𝐬𝐳𝐚𝐦 𝐰𝐚𝐬 𝐝𝐨 𝐦𝐨𝐣𝐞𝐣 𝐧𝐚𝐬𝐭𝐞̨𝐩𝐧𝐞𝐣 𝐫𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐢 !!

| współpraca reklamowa |

Na samym początku chciałabym ogromnie podziękować autorce za szansę poznania tej historii.

Powiem wam, że słyszałam trochę o tej książce, ale podchodziłam do niej z czystą głową. Bo jak dobrze wiemy, każdy z nas ma inne gusta i podoba mu się co innego. W moim przypadku ta historia idealnie trafiła w mój gust.

Beatrice Spencer to młoda dziewczyna, która po śmierci rodziców rozpoczyna naukę w renomowanym konserwatorium muzycznym w Szwajcarii. Dwa lata pełne pasji, sukcesów i muzycznej harmonii zostają zaburzone odejściem nauczycielki, u której brała lekcje grania na fortepianie. Jej miejsce zajmuje Samael Graves, mężczyzna o ciemnej duszy, który dąży do tylko sobie znanego celu.

Jeśli chodzi o naszych głównych bohaterów, to bez problemu się z nimi polubiłam. Choć większą sympatię wzbudziła we mnie Beatrice, ponieważ Samael był dla mnie od samego początku jedną wielką zagadką, którą za wszelką cenę chciałam rozwiązać. Ich relacja została przez autorkę poprowadzona w bardzo dobry sposób. Samael chciał się zemścić na Beatrice z tylko sobie znanego powodu. Ale z czasem coraz bardziej ją poznawał i chęć zemsty odeszła na dalszy plan. Chciał ją chronić za wszelką cenę.

To co uważam za największy plus tej powieści to jej klimat. Od samego początku mocno mnie sobą zachwycił i z wielką fascynacją przewracałam kartkę za kartką. „Nokturn” to książka z tych nieszablonowych i właśnie to przemówiło do mnie najbardziej. Chciałam przeczytać coś, co odbiega od historii, które czytam na codzień.

Styl pisania autorki był moim zdaniem bardzo przyjemny. Nie miałam trudności z wbiciem się w fabułę. Od samego początku do końca książkę czytało mi się szybko i zanim się obejrzałam czytałam był już epilog.

Naprawdę bałam się, że ta historia jednak nie spełni moich oczekiwań, ale naprawdę miło się zaskoczyłam. Choć nie jest to książka z tych, które na długo po ich skończeniu zostaną w mojej pamięci, to wiem, że miło będę wspominać czas, jaki spędziłam z Beatrice i Samaelem. I już się nie mogę doczekać aż sięgnę po kontynuację, bo takie zakończenia powinny być zakazane. Ode mnie polecajka!
𝐝𝐨 𝐧𝐚𝐬𝐭𝐞̨𝐩𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐊𝐚𝐫𝐨𝐥𝐤𝐚 ♥
Profile Image for Donka.
50 reviews1 follower
April 16, 2026
Beatrice, po śmierci mamy, idzie w jej ślady. Zapisała się do muzycznej akademii w Szwajcarii. W okresie trwania jej nauki, nauczycielka fortepianu nagle rezygnuje ze swojej pozycji. Na jej miejsce trafia młody profesor, Samael Graves, który jest dość wymagający. Beatrice jeszcze nie wie, że Samael nie pojawił się tam przypadkiem.

Podchodziłam do tej pozycji bez żadnych oczekiwań, i jejku, jakie to było ŚWIETNE. Styl pisania autorki jest bardzo lekki i przyjemny, przez co łatwo wkręciłam się  w historię. Trochę fakty mi się mieszały, ale nie zabrakło mi zabawy, czytając tę historię.

Charakter Samaela na początku był gwałtowny. Mimo to, że z początku miał powody, by nienawidzić Beatrice, to w miarę przemijającego czasu, gdy poznawał ja coraz lepiej, powoli zmieniał się w postać nad wyraz  troskliwą i opiekuńczą.

Relacja między głównymi bohaterami jest skomplikowana, tajemnicza i bardzo emocjonująca. Rozwija się bardzo powoli, przez co ja, jako czytelnik, jeszcze bardziej chciałam wiedzieć, jak się potoczy dalej ich związek.

Od razu polubiłam klimat. Było kilka elementów baśniowych z „Pięknej i Bestii”, które autorka zachowała w historii. Akademia była przedstawiona bardzo starannie, tak samo jak muzyka, która była jedną z ważniejszych rzeczy. Do tego w tle mamy jakąś tajemnicę, która daje nam jeszcze więcej mrocznego nastroju.

Zakończenie było wielkim zaskoczeniem i w ogóle się tego nie spodziewałam. Mam tyle pytań, a tak mało odpowiedzi. Z
Profile Image for mieczoor.
20 reviews7 followers
May 14, 2026
pomysł fajny ale wykonanie totalna lipa
Profile Image for Madzieł.
98 reviews2 followers
August 10, 2026
4.5 na ten moment! Podobało mi się i polubiłam się z stylem pisarskim! Klimat akademii muzycznej pico bello!
Profile Image for caughtupinbooks.
362 reviews14 followers
Did Not Finish
May 5, 2026
DNF

⤷ 𝑁𝑜𝑘𝑡𝑢𝑟𝑛 𝑡𝑜 𝑘𝑠𝑖𝑎̨𝑧̇𝑘𝑎, 𝑑𝑜 𝑘𝑡𝑜́𝑟𝑒𝑗 𝑝𝑜𝑑𝑐ℎ𝑜𝑑𝑧𝑖ł𝑎𝑚 𝑧 𝑐𝑎ł𝑘𝑜𝑤𝑖𝑐𝑖𝑒 𝑐𝑧𝑦𝑠𝑡𝑎̨ 𝑔ł𝑜𝑤𝑎̨ - nie miałam wobec niej większych oczekiwań, ale byłam szczerze ciekawa historii, jaką ma do zaoferowania. Liczyłam na interesujących bohaterów i opowieść, która mnie wciągnie. Niestety, finalnie okazało się to sporym rozczarowaniem.

⤷ 𝐁𝐲l𝐨 𝐭𝐨 𝐦𝐨𝐣𝐞 𝐩𝐢𝐞𝐫𝐰𝐬𝐳𝐞 𝐬𝐩𝐨𝐭𝐤𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐳 𝐭𝐰𝐨́𝐫𝐜𝐳𝐨𝐬́𝐜𝐢𝐚̨ 𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐢 𝐢 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐨 𝐰𝐬𝐤𝐚𝐳𝐮𝐣𝐞 𝐧𝐚 𝐭𝐨, 𝐳̇𝐞 𝐫𝐚𝐜𝐳𝐞𝐣 𝐨𝐬𝐭𝐚𝐭𝐧𝐢𝐞. Ta historia kompletnie do mnie nie trafiła i już od pierwszych rozdziałów czułam, że coś tutaj zwyczajnie nie działa.

⤷ 𝑆𝑎𝑚 𝑝𝑜𝑚𝑦𝑠ł 𝑛𝑎 𝑓𝑎𝑏𝑢ł𝑒̨ 𝑤𝑦𝑑𝑎𝑤𝑎ł 𝑠𝑖𝑒̨ 𝑛𝑎𝑝𝑟𝑎𝑤𝑑𝑒̨ 𝑐𝑖𝑒𝑘𝑎𝑤𝑦 𝑖 𝑚𝑖𝑎ł 𝑝𝑜𝑡𝑒𝑛𝑐𝑗𝑎ł, jednak wykonanie 𝑝𝑜𝑧𝑜𝑠𝑡𝑎𝑤𝑖𝑎 𝑤𝑖𝑒𝑙𝑒 𝑑𝑜 𝑧̇𝑦𝑐𝑧𝑒𝑛𝑖𝑎. Wydarzenia następowały po sobie bardzo chaotycznie, często bez odpowiedniego rozwinięcia czy logicznego połączenia. Miałam wrażenie, że książka nie daje czytelnikowi chwili na złapanie oddechu i zrozumienie tego, co właściwie się dzieje. Fabuła pędziła do przodu, ale zamiast budować napięcie czy zaangażowanie, wywoływała u mnie jedynie zagubienie i frustrację.

⤷ 𝐃𝐮𝐳̇𝐲𝐦 𝐩𝐫𝐨𝐛𝐥𝐞𝐦𝐞𝐦 𝐛𝐲𝐥𝐢 𝐝𝐥𝐚 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐫𝐨́𝐰𝐧𝐢𝐞𝐳̇ 𝑏𝑜ℎ𝑎𝑡𝑒𝑟𝑜𝑤𝑖𝑒. Ich kreacja wypadła bardzo płytko - brakowało mi w nich autentyczności oraz spójności. Często mówili jedno, myśleli drugie, a robili jeszcze coś zupełnie innego. Ich zachowania wydawały się nielogiczne, przez co trudno było mi zrozumieć ich motywacje czy w jakikolwiek sposób się z nimi zżyć. Relacje między postaciami również były dla mnie niezwykle niezręczne i momentami wręcz sztuczne.

⤷ 𝑆𝑎𝑚𝑎𝑒𝑙 𝑠𝑧𝑐𝑧𝑒𝑔𝑜́𝑙𝑛𝑖𝑒 𝑑𝑧𝑖𝑎ł𝑎ł 𝑚𝑖 𝑛𝑎 𝑛𝑒𝑟𝑤𝑦. Kiedy poznawaliśmy jego myśli, wydawał się zupełnie inną osobą niż wtedy, gdy przebywał z główną bohaterką. Ta niespójność była tak duża, że momentami zastanawiałam się, czy autorce faktycznie zależało na konsekwentnym prowadzeniu tej postaci. Jego zachowanie wobec 𝐵𝑒𝑎𝑡𝑟𝑖𝑐𝑒 często było po prostu irytujące i bardzo trudno było mi dostrzec w nim cokolwiek, co mogłoby wzbudzić sympatię.

⤷ 𝑆𝑎𝑚𝑎 𝐵𝑒𝑎𝑡𝑟𝑖𝑐𝑒 𝑟𝑜́𝑤𝑛𝑖𝑒𝑧̇ 𝑛𝑖𝑒 𝑝𝑟𝑧𝑦𝑝𝑎𝑑ł𝑎 𝑚𝑖 𝑑𝑜 𝑔𝑢𝑠𝑡𝑢. Jej decyzje były dla mnie niezrozumiałe, a zachowanie momentami po prostu dziwne. Sprawiała wrażenie osoby, która sama nie wie, czego chce, a mimo to nieustannie pakowała się w kolejne sytuacje, które zamiast budzić emocje, wywoływały jedynie zniecierpliwienie.

⤷ 𝐍𝐚𝐣𝐰𝐢𝐞̨𝐤𝐬𝐳𝐲𝐦 𝐩𝐫𝐨𝐛𝐥𝐞𝐦𝐞𝐦 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐚𝐤 𝐭𝐨, 𝐳̇𝐞 𝐤𝐨𝐦𝐩𝐥𝐞𝐭𝐧𝐢𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐜𝐳𝐮ł𝐚𝐦 𝐭𝐞𝐣 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐢. Nie było tutaj ani emocji, ani napięcia, ani ciekawości tego, co wydarzy się dalej. Z każdą kolejną stroną czułam coraz większą irytację, aż ostatecznie po przeczytaniu połowy książki zdecydowałam się ją odłożyć. Zamiast intrygi dostałam chaos i bohaterów, z którymi nie potrafiłam się połączyć.

ᴋɪssᴇs⋆𝜗𝜚₊˚⊹♡
Profile Image for La0ra.
123 reviews2 followers
August 4, 2026
Jest to moje pierwsze spotkanie z tego typu literaturą. Nigdy nie miałam okazji czytać zakazanego romansu osadzonego w takim klimacie, dlatego nie mam doświadczenia i nie znam standardów tego podgatunku - mogę wypowiadać się jedynie na podstawie tego, co sama odczułam podczas czytania tej książki.

Sposób przekazu informacji przez autorkę, jeśli chodzi o sferę muzyczną, jest bardzo wiarygodny. Wszystkie momenty związane z muzyką zostały opisane rzetelnie i w ciekawy sposób, który nadawał tej historii wyjątkowy klimat. Czytając, miałam pełne zaufanie do autorki, że wie, o czym pisze i naprawdę zna się na tym, dzięki czemu z łatwością wczuwałam się w te sceny.

Jeśli chodzi o relację między bohaterami, początkowo była ona dla mnie kompletnie niezrozumiała. Miałam wrażenie, że zostajemy wrzuceni w sam środek wydarzeń, których sens i przyczyny nie są jeszcze do końca wyjaśnione. Intencje Profesora pozostają niejasne - wiemy jedynie, że czuje ogromną urazę do swojej studentki, jednak nie znamy jeszcze powodu, dla którego darzy ją tak silną niechęcią. Odpowiedź na to pytanie otrzymujemy dopiero pod koniec „Nokturnu”. Przez to jego zachowanie początkowo wydawało mi się nieco nienaturalne i trudne do zrozumienia.

Wprowadziło to w moim odczuciu pewien chaos i utrudniło mi pełne zaangażowanie się w historię. Dodatkowo relacja między Beatrice a Samaelem bardzo szybko przeszła na zupełnie inny poziom, przez co zabrakło mi chwili, aby spokojnie odnaleźć się w tym świecie, poczuć klimat akademii oraz lepiej poznać bohaterów i rzeczywistość, w której funkcjonują.


Co do bohaterów, studentka nie posiada typu charakteru, który w pełni mi odpowiada. Zdecydowanie wolę bohaterki, które są zadziorne, charakterne i odważne, a Beatrice przez większość książki pokazywała się z bardziej płochliwej strony. Pod tym względem bardziej podeszła mi jej przyjaciółka. Była bardziej charakterna i mniej strachliwa, a takie cechy osobiście bardziej cenię u postaci.

Jeśli chodzi o Samaela, był on postacią bardzo niepewną, skomplikowaną i tajemniczą. Nie mówił, jakie ma intencje, grał i manipulował całą akcją, co było ciekawe. Mogę powiedzieć, że go polubiłam, tak samo jak jego przyjaciela Kevina.

Szkoda, że wątki poboczne innych bohaterów nie zostały bardziej rozwinięte, ponieważ większość uwagi skupia się głównie na relacji Samaela i Beatrice. Autorka pozostawiła również otwarty wątek dotyczący matki głównej bohaterki, którego znaczenie nadal pozostaje dla nas niejasne. Pojawia się także motyw zemsty, a w tle rozgrywają się wydarzenia związane z konkursem muzycznym, które mogłyby zostać bardziej rozbudowane.

Uważam, że gdyby ta książka była dłuższa, historia zyskałaby na jakości. "Nokturn" liczy niewiele ponad 300 stron, a moim zdaniem historia poruszająca motywy zemsty, żalu, zakazanej relacji oraz nienawiści między bohaterami, potrzebowała więcej miejsca na odpowiednie rozwinięcie.

Nie uważam, że jest to zły debiut. Czytałam zdecydowanie słabsze książki debiutanckie, dlatego uważam, że to dobry początek dla autorki. Biorę pod uwagę, że dopiero rozwija swój warsztat, pewne niedociągnięcia na tym etapie są dla mnie czymś naturalnym.

~ 𝐥𝐚𝐎𝐫𝐚

[𝑾𝒔𝒑𝒐́ł𝒑𝒓𝒂𝒄𝒂 𝒓𝒆𝒌𝒍𝒂𝒎𝒐𝒘𝒂]
Profile Image for Booksbyjenni.
122 reviews1 follower
July 18, 2026
"— 𝘊𝘩𝘰𝘥𝘻𝘮𝘺 – 𝘻𝘢𝘤𝘩𝘦𝘤𝘪𝘭𝘦𝘮 𝘪 𝘻𝘢𝘣𝘳𝘢𝘭𝘦𝘮 𝘤𝘻𝘢𝘳𝘯𝘺 𝘱𝘭𝘢𝘴𝘻𝘤𝘻 𝘻𝘦 𝘴𝘬𝘰𝘳𝘻𝘢𝘯𝘦𝘨𝘰 𝘧𝘰𝘵𝘦𝘭𝘢.
– 𝘎𝘥𝘻𝘪𝘦? – 𝘕𝘪𝘦𝘱𝘦𝘸𝘯𝘰𝘴𝘤 𝘸𝘺𝘮𝘢𝘭𝘰𝘸𝘢𝘭𝘢 𝘴𝘪𝘦 𝘯𝘢 𝘫𝘦𝘫 𝘵𝘸𝘢𝘳𝘻𝘺.
𝐷𝑜 𝑝𝑖𝑒𝑘𝑙𝑎."

[𝐖𝐬𝐩𝐨́𝐥𝐩𝐫𝐚𝐜𝐚 𝐫𝐞𝐤𝐥𝐚𝐦𝐨𝐰𝐚]

Nie ukrywam, po 𝑁𝑜𝑘𝑡𝑢𝑟𝑛 sięgnęłam tylko ze względu na promowane przez autorkę i wydawnictwo motywy. Zdecydowanie należę do fanów forbidden love oraz wątku romantycznego studentki z profesorem. Wiem, że budzi on kontrowersje, ale zawsze miło spędzam przy nim czas.

Historia powieści toczy się w akademii muzycznej, do której uczęszcza Beatrice. Wchodząc do klasy, w której odbywają się zajęcia z gry na fortepianie, zauważa, że został zatrudniony nowy nauczyciel – Samael. Od początku żywi do niej wrogie uczucia i z niewyjaśnionych powodów się na niej mści, ale jednocześnie nie potrafią oderwać od siebie wzroku za każdym razem, gdy ich drogi się krzyżują.

Styl autorki określiłabym jako nietypowy i niestety z początku mi nie podpasował. Trudno było się do niego przyzwyczaić, co udało mi się dopiero w środku drugiego tomu. Wydaje mi się, że ułożenie zdań bywało chaotyczne. Wielokrotnie musiałam czytać ponownie niektóre akapity, by poprawnie zrozumieć ich treść. Często również nie odpowiadał mi sposób, w jaki opisywane były akcja i emocje. Momentami ciężej było mi wczuć się w historię bohaterów.

Napotkałam także problem z Beatrice. Nie umiałam żywić do niej takiej sympatii, jaką powinnam. Nie trafiła w typ kobiecych bohaterek, które najbardziej lubię. Była tchórzliwa, nierozważna i miała problem z postawieniem na swoim. Nie przeszkadzała mi jej obecność w książce, ale nie potrafiłam cieszyć się jej rozdziałami tak, jak tymi z jego perspektywy.

Za to miłą niespodzianką okazał się Samael, który już na pierwszy rzut oka wydał mi się ciekawą postacią. Oczywiście nie pochwalam niektórych jego zachowań, jednak rozumiem, z czego wynikały. Podobało mi się w nim przede wszystkim to, że był ambitny i konsekwentnie dążył do wyznaczonych sobie celów.

Pomimo wad dobrze bawiłam się podczas czytania tej powieści. Chciałam historii, przy której mogłabym odetchnąć i zwyczajnie się pośmiać, a ta spełniła swoją funkcję. Szczególnie utkwiła mi w pamięci scena w kawiarni oraz ich wspólne występy.

Brakowało mi rozwinięcia jakichkolwiek wątków pobocznych. Praktycznie wszystkie rozdziały ograniczały się do spotkań Beatrice z Samaelem albo ich wzajemnych przemyśleń. Zdaję sobie sprawę, że najprawdopodobniej było to zamierzone, ale uwielbiam zatracać się również w mniej istotnych wątkach.

Bardzo podobał mi się motyw samej akademii muzycznej. Znacznie częściej w tego typu literaturze spotykam się z poruszaniem tematu malarstwa, dlatego ten aspekt od razu mnie urzekł. Nigdy nie miałam styczności z grą na instrumentach, ale wszystkie elementy z nią związane, które opisała autorka, naprawdę mnie zaciekawiły.

Ich romans jest retellingiem 𝑃𝑖𝑒̨𝑘𝑛𝑒𝑗 𝑖 𝐵𝑒𝑠𝑡𝑖𝑖, którą uwielbiam, dlatego z przyjemnością wyłapywałam wszystkie nawiązania.

Zakończenie mnie zaskoczyło. Zupełnie nie spodziewałam się, że historia potoczy się właśnie w tym kierunku. Uważam to za dużą zaletę. Nie było przekombinowane, a jednocześnie trudno było je przewidzieć.

Do zobaczenia,
J.❤️
Profile Image for vivi.
293 reviews7 followers
August 2, 2026
2.75/5.0 ⭐️

mój problem z tą książką jest taki, że nie miałam nawet chwili, aby jakkolwiek się zapoznać z postaciami. mimo krótkiej treści, książka mi się bardzo ciągła.

autorka wrzuciła nas w środek historii, sprawiając, że jako czytelnik przez 60% się gubiłam.

z „pięknej i bestii” nie było prawie nic, co mnie bardzo zawiodło, zwłaszcza, że kocham retellingi i jestem w stanie zawsze wyłapać najmniejsze fragmenty.

na plus to styl pisania, naprawdę mi się spodobał!!
Profile Image for zmrocz.
1 review1 follower
April 12, 2026
pomysł spoko, ale z realizacją ciężko
Profile Image for veenustrafobia.
58 reviews
August 10, 2026
2,25/5⭐️

szkoda, mialam nadzieje, ze bedzie lepsze.

. . . UPDATE : . . .

ᝰ. ❝ Nokturn ❞ .ᐟ — B. Calando ᯓᡣ𐭩

❝ Wciąż się go uczyłem. Być może dla niej, a może chciałem tylko pomalować swoje życie na inne kolory, niż czerń? ❞

· · · ─ ·ʚ ★★,25☆☆☆ ɞ· ─ · · ·

︵‿᧔ RECENZJA ᧓‿︵

𝐁𝐞𝐚𝐭𝐫𝐢𝐜𝐞 𝐒𝐩𝐞𝐧𝐜𝐞𝐫 : to studentka trzeciego roku. Brak jej wiary w siebie, choć jej talent przykuwa uwagę większych muzyków. Zadaje sobie pytanie, czy gra dla siebie, dlatego, że sama to kocha, czy może dlatego, że pragnie ukończyć napoczęte dzieło matki?

𝐒𝐚𝐦𝐚𝐞𝐥 𝐆𝐫𝐚𝐯𝐞𝐬 : to znany pianista, którego poznajemy jako świeżo upieczonego profesora. Prowadzony za rękę przez zemstę trafia do akademii, gdzie rozpoczyna polowanie na duszę, która zniosła mrok na jego życie.

· · · ─ ·ʚ ɞ· ─ · · ·

Chciałabym napisać o tej pozycji coś pozytywnego, lecz to, co mi się nie podobało, zdecydowanie przeważa nad tym co było dobre, a wręcz zjada te znikome fragmenty, pozostawiając po sobie zaledwie okruszki.

Nie określiłabym ,,Nokturn" jako książkę jednoznacznie złą, lecz z pewnością nie jest dobrą. Nawet gdybym wysiliła się na odszukanie w pamięci czegoś, co mogłoby się spodobać innemu czytelnikowi, to, szczerze, nie potrafię. Zamysł na fabułę jest, gdzieś z pewnością, jednak wykonanie pozostawia wiele do życzenia, a w końcowym rozrachunku pozycja wypada miernie, jako, że niewiele się dzieje.

Zacznę jednak od strony technicznej. Język, jakim ,,Nokturn" został napisany, jest — w moim odczuciu — bardzo słaby. Brak tutaj jakiejkolwiek plastyczności, czy wyrazistości, co uniemożliwia mi odbiór książki sercem, lub duszą, a pozostawia zaledwie rejestrowanie literek na papierze przez mój umysł. Moją ulubioną częścią czytania powieści jest moment, w którym literki rozmazują się, a na ich miejscu, przed moimi oczyma, pojawia się film. Podczas całej długości tej pozycji ten moment nigdy nie nadszedł. Nie dostałam okazji, aby poczuć obiecany mi klimat, emocje, czy problematykę bohaterów. Nie dane mi było poczuć właściwie czegokolwiek — miałam jedynie zaakceptować, że pewne rzeczy są, ponieważ są, i tyle.

Zwykle zaczynam od negatywnych punktów, albowiem zawsze zaczyna się od tych złych wieści, natomiast przy ,,Nokturnie" te pozytywne punkty są na tyle znikome, że lepiej będzie, jeśli wymienię je z początku, a dopiero w następstwie przejdę do tego wszystkiego, co — według mnie — poszło tutaj nie tak.

To, co czuć przez całą długość książki, to miłość autorki do muzyki. Jest coś pięknego w tym, gdy autor opisuje w swojej powieści coś, czym się pasjonuje — czuć wtedy w literach na papierze uczucie, jakim autor obdarza pisane przez siebie słowa, to, jak się poprzez daną historię wyraża. ,,Nokturn" jest książką przesiąkniętą muzyką. Co więcej, muzyką profesjonalną, przy czym używana terminologia wskazuje na dokładne rozeznanie, a także dogłębną znajomość opisywanego tematu. Jest to coś, co z pewnością chciałabym zaznaczyć, ale i również pochwalić.

Hmh. Cóż. Z przykrością przyzaję, że na tym punkcie kończy się to, co pozytywne.

Zanim przejdę do znęcania się nad wnętrzem, to chciałabym poświęcić akapit na moją konfundację względem otoczki tej książki. ,,Nokturn" miał być obietnicą mrocznego romansu, będącego jednocześnie również retellingiem ,,Pięknej i Bestii", a także ukłonem ku motywowi ,,hate-love". Żadne z powyżej wymienionych nie spełnia tej obietnicy. Czuję się szczerze oszukana.

Odnoszę wrażenie, że powoli tracimy prawdziwe znaczenia wielu terminologii naokoło książkowych, co obradza w takie właśnie kwiatki, jak omawiana dziś przeze mnie pozycja. To, że tytuł ,,Piękna i Bestia" trzy, może cztery, razy przewija się przez całe trzysta stron, jest to ulubiona baśń z dzieciństwa głównej bohaterki, a główny bohater określa swoją lubę per ,,Belle" — co w języku francuskim oznacza ,,Piękna" — wcale nie czyni całości retellingiem. ,,Nokturn" zawiera wiele drobnych nawiązań do ,,Pięknej i Bestii", lecz są one potraktowane na tyle po macoszemu, że uznaję je za zapisane na szybko, byle tylko całościowo pozycja mogła wskoczyć pod parasol retellingu, nawet, jeśli — w moich oczach — i tak to retellingiem nie jest. Kompletnie zaskoczył mnie również motyw ,,hate-love", który został wypisany na tyle okładki. To, że bohater wmawia mi, — jako czytelnikowi — że nienawidzi głównej bohaterki, lecz realistycznie czuje do niej fizyczne przyciąganie już w pierwszym rozdziale, nie daje słowu ,,nienawiść" żadnej, ale to żadnej mocy. To takie słowo rzucone na wiatr, byle tylko wskoczyć w buciki popularnego motywu. O ,,dark romansie" nawet nie wspomnę. Myślę, że bardzo łatwo wywnioskować, że o żadnym ,,dark" nie ma tutaj mowy.

Sami bohaterowie są niezwykle płascy. Współczesne książki zazwyczaj mają jeden, wspólny problem — cała uwaga autora skupia się na kreacji głównych bohaterów, co pozostawia tych pobocznych jako poszkodowanych, albowiem pusta kartka papieru ma w sobie więcej głębi, niż niektóre z tych pobocznych postaci. Tutaj natomiast, i z naszą fmc, jak i mmc, jest krucho.

Samael wielokrotnie, czy to własnymi ustami, czy przez studentów, określany jest ,,samym diabłem", lecz realistycznie, przedstawienie jego postaci w ,,Nokturnie", ani trochę nie pozwala mi w to uwierzyć. To, że postać jest chłodna, czy surowa, wcale nie czyni ją to diabłem, tak, jak to jest mi wmawiane przez całość książki. Kluczem nie jest napisanie kilkunkrotnie ,,spłonę w piekle", ,,sam diabeł", ,,diabeł pochłania moją duszę", a wiarygodne przedstawienie charakteru takiej postaci poprzez czyny. Co mi po takich frazach, skoro w końcowym rozrachunku są one puste, jako, że Samael nawet odrobinę nie wzbudza we mnie lęku, czy respektu. W moim odbiorze, jest on raczej bardziej niczym chihuahua, która bardzo głośno szczeka, lecz nigdy nie zadaje prawdziwych ugryzień.

Beatrice z kolei.. nie jest interesującą bohaterką. Poważnie. Niewiele sobą reprezentuje. Jak jeszcze w Samaelu tkwi minimalny potencjał na posiadanie choćby uncji charakteru, tak Beatrice jest niczym niezapisana strona. Jedynie snuje się z kąta w kąt, czasem coś powie, czasem coś zagra, lecz ani jej przemyślenia, ani słowa, nie sprawiają, że mam ochotę z nią sympatyzować, czy kibicować jej na drodze do szczęścia. Beatrice jest mi zupełnie obojętna.

Podsumowując... ,,Nokturn" jest dla mnie rozczarowaniem. Nic, co zostało mi obiecane, nie zostało dowiezione. Końcowo sądzę, że książka jest zdecydowanie za krótka. Gdyby zwiększyć jej objętość, to być może, znalazłoby się miejsce na większą ilość opisów, co z kolei mogłoby nadać całości jakikolwiek klimat, jakąkolwiek głębie. To, co jest atutem tej powieści, zostało zepchnięte w kąt, nie dostało swojego rozwinięcia, na rzecz drobnych wątków, które zostały wepchnięte, a nic nie wnoszą. Nawet jeśli niektóre z rozpoczętych wątków miały szanse na zgarnięcie całej pozycji na barki, i wyniesienie jej na coś pozytywnego, tak te szanse nie zostały wykorzystane, a jedynie bardziej pogrzebały ,,Nokturna". Chociażby cały motyw zakazanej relacji, czy nienawiści, która wbrew Samaelowi przerodziła się w miłość. Zawodzące jest, jak zaledwie raz użyty jest argument pod tytułem ,,nie powinniśmy", który trzy rozdziały później wyrzucony jest na śmietnik, a który nawet i w pierwszym miejscu nie ma zastosowania, albowiem w akademii, do której uczęszcza Beatrice, zdaje się to czymś absolutnie znormalizowanym, aby profesorowie obracali studentki. Przecież Kevin, będący przyjacielem Samaela, z tego właśnie słynie, a mimo to nadal kontynuuje pracę w zawodzie. Jaki jest więc realistycznie problem w tym, aby Samael robił to samo, skoro nikt nie ma żadnych negatywnych konsekwencji? A co do tego, że Samael prowadzony zemstą oraz nienawiścią zamierza uprzykrzać Beatrice życie, gdzie po drodze, wbrew niemu, jego uczucia zmieniają ukierunkowanie, mógł być przecież genialny. Niemniej, co smutne, nie zostało temu poświęcone wystarczająco dużo pomyślunku, co skutkuje w tym, że relacja bohaterów wychodzi bardzo płytko, a mnie, jako odbiorcy, nie sposób uwierzyć w tę wmawianą mi ,,nienawiść", skoro wyparowuje ona jeszcze szybciej, niż w ogóle się pojawia. Co jest dodatkową przykrością, to to, że cała fabuła opiera się o zdarzeniu z przeszłości Samael'a, które napędza piętrzącą się w nim nienawiść, a końcowo — czy początkowo — zaciąga go do znienawidzonej akademii, aby zasięgnąć zemsty. Po namyśle, orientuję się, że mam więcej pytań, niż odpowiedzi. Skąd Samael dowiedział się o Beatrice? Dlaczego akurat teraz? Dlaczego wolał przerwać trasę koncertową, aby zacząć wdrażać swój plan w życie teraz, a nie później, lub wcześniej? Beatrice uczęszcza do akademii już od trzech lat, więc dlaczego dopiero teraz?

,,Nokturn" pozostawia mnie z masywnym rozczarowaniem, a do tego znakiem zapytania nad głową. Ani trochę nie czuję entuzjazmu perspektywą sięgnięcia po tom drugi, albowiem nie czuję się w żadnym stopniu zainwestowana w historię Samael'a oraz Beatrice. Niemniej, dam tej dylogii jeszcze szansę. Być może tom drugi odczaruje złe wrażenie po pierwszym.

No nic. Przekonamy się przy następnej recenzji. Tyle ode mnie !

𝚡𝚘𝚡𝚘, 𝚊𝚍𝚎𝚕𝚊 ᓚᘏᗢ
Profile Image for Kama.
693 reviews
July 28, 2026
"Miałem ją zniszczyć, ale to ona zniszczyła mnie. Otworzyła coś, czego przecież Nie posiadała w – serce.
Był ucieleśnieniem mroku i marzył wyłącznie o zemście. Sądził, że tylko ona przyniesie ukojenie jego duszy.
Wiedział kim jest ta kobieta zanim jeszcze zamienił z nią choć jedno słowo.
A jednak nie znał prawdy , choć wydawało mu się, że nie ma nic do stracenia.
Ona nie powinna studiować na Akademii Muzycznej w Bazylei - wychowana w domu dziecka nie mogła sobie pozwolić na zbyt wiele- nawet akademik pomogła jej opłacić najlepsza przyjaciółka - Harmina.
A jednak mimo strachu jaki budził w nirj Samael Graves- którego imię kojarzy się raczej z aniołem- Beatrice Spencer kocha muzykę bardziej niż potrafi to wyrazić słowami jakby każda melodia mieszkała w poranionym sercu i tylko czekała by wybrzmieć w odpowiednim momencie z calą mocą.
Co się wydarzy, gdy zamiast nienawiści do głosu dojdzie uczucie skrajnie odmienne i jaką cenę przyjdzie za nie zapłacić?

Nawet nie wiem kiedy ta lektura tak bardzo mnie wciągnęła. O ile Bea mnie momentami denerwowała z racji swojego emocjonalnego rozchwianis o tyle Samael, jego przeszłość i sekrety bardzo mnie intrygowały.
Ta rekacja miała w sobie smsk zakazanego owocu i czegoś cholernie niebezpiecznego , chociaż miałam wrażenie, że w pewnym momencie przyspieszyła troszkę za bardzo.
Za to Cekeste . Kobieta z przeszłości charyzmatycznegp profesora szybko stała się moim wrogiem.
Styl autorki jest lekki, lecz pełen niewypowiedzianych emocji, nieustannie wiszących w powietrzu..
Styl B. Calando jest lekki, ale jednocześnie pełen emocji, które nieustannie wiszą w powietrzu. Czuć je między bohaterami, w ich rozmowach, spojrzeniach i niedopowiedzeniach. Autorka potrafi stworzyć atmosferę, w której czytelnik ma poczucie, że pod powierzchnią cały czas kryje się coś więcej. Że za każdym słowem może stać sekret. Za każdym gestem – ukryta intencja. A za każdą emocją – historia, której jeszcze nie znamy.
„Nokturn” okazał się dla mnie historią o mroku i świetle. O zemście, która miała przynieść ukojenie, a może tylko jeszcze bardziej pogłębiła ból. O przeszłości, która nie chce odejść. O ludziach, którzy próbują odnaleźć siebie, choć tak naprawdę nie wiedzą już, kim są.
Ale przede wszystkim jest to historia o tym, że nawet najbardziej zamknięte serce może kiedyś zacząć bić.
Że człowiek, który przez lata wierzył, że nie ma już nic do stracenia, może nagle zrozumieć, że jednak ma.
Bo kiedy pojawia się ktoś, na kim zaczyna ci zależeć, nagle wszystko staje się trudniejsze.
Zemsta przestaje być najważniejsza.
Gniew zaczyna ustępować miejsca strachowi.
A największym lękiem nie jest już to, że nie uda się osiągnąć celu.
Najgorsze staje się to, że można stracić osobę, która sprawiła, że po raz pierwszy od bardzo dawna naprawdę chce się żyć.
I chyba właśnie to najbardziej podobało mi się w historii Samaela i Beatrice.
To, że pod całą warstwą mroku, sekretów, przeszłości i niebezpieczeństwa znalazła się opowieść o dwojgu poranionych ludziach, którzy być może wcale nie szukali miłości.
Ale kiedy już ją znaleźli, nie potrafili przed nią uciec.
„Nokturn” B. Calando to powieść dla tych, którzy lubią historie pełne tajemnic, muzyki, emocjonalnych zawirowań i relacji, w których granica między nienawiścią a uczuciem potrafi być naprawdę cienka.
To historia o tym, że czasami osoba, którą chcemy zniszczyć, może stać się tą, która ocali w nas coś, o czym dawno zapomnieliśmy.
Serce.
A ja po lekturze nadal zastanawiam się, co tak naprawdę było większym zagrożeniem dla Samaela.
Jego przeszłość…
Czy Beatrice, która powoli i zupełnie nieświadomie zaczęła burzyć wszystkie mury, które tak długo wokół siebie budował?
Początek cyklu Morendo zostawił we mnie sporo emocji i zdecydowanie jest to jedna z tych historii, o których jeszcze przez jakiś czas po odłożeniu książki się myśli.
Bo czasami wystarczy jedna melodia.
Jeden człowiek.
Jedno spotkanie.
I nagle całe życie zaczyna brzmieć zupełnie inaczej.

Profile Image for Read_my_heart.
162 reviews
July 6, 2026
🥀 Q: Piękna i bestia- lubicie tą baśń? A może wolicie adaptację filmową?

No dobra, była już książka, bajka i film- teraz pora na retelling.
Już nie raz wspominałam Wam o tym, jak bardzo lubię czytać retellingi. Wspomnienie ukochanych historii w nieco inny, nieraz dość nowoczesny sposób, to doświadczenie, które czasami ciężko jest opisać. Z jednej strony można choć na chwilę wrócić do ukochanego dzieciństwa, a z drugiej- poznać na nowo opowieść, którą już kiedyś tak bardzo się kochało.

🖤 Trzeba przyznać, że możliwości co do interpretacji są tutaj ogromne. Ale czy warto aż tak skrajnie odbiegać od tematu? O tym sobie dzisiaj porozmawiamy.

Na książkę "Nokturn" trafiłam całkiem niespodziewanie. Nie ukrywam jednak, że sama okładka już bardzo mnie przyciągnęła. Dowiadując się o niej więcej, i więcej, pomyślałam, że naprawdę warto będzie przeczytać i zobaczyć, jak do tematu "Pięknej i bestii" podeszła tutaj sama autorka. Po opisie wiedziałam już, że bliskiej zgodności z historią tutaj nie będzie, choć nie spodziewałam się kompletnie, że nie będzie jej niemal wcale 😮

🖤 To już nie będzie zwykła lekcja fortepianu.
Lata pełne pasji i sukcesów Beatrice zdają się dobiegać końca, gdy jej nauczycielkę niespodziewanie zastępuje młody profesor Samael Graves. Dziewczyna już od początku czuje, że dzieje się coś niedobrego, a rosnące pomiędzy tą dwójką napięcie zaczyna doprowadzać do coraz to większych kłopotów.

🖤 Powiem Wam, że autorka tutaj już od początku nie bawi się w niedopowiedzenia. Dosłownie, byłam zaskoczona, że aż tak szybko można rozkręcić romans. Tutaj nie było wstępu, jakiegokolwiek przedstawienia postaci, historii czy wątków pobocznych. Od razu przeszliśmy do rzeczy. I w zasadzie tak cała ta książka wyglądała, byli tylko oni dwoje- Beatrice, która już od początku uznała Samaela za ucieleśnienie diabła (tego po prostu historia wymagała, nie było powodu, ale wiecie Piękna i Bestia xd) oraz oczywiście Samael, który sam nie wiedział czy ją kocha czy nienawidzi (tutaj też nie było wyjaśnienia tego stanu rzeczy).

🖤 Pod sam koniec wreszcie dostaliśmy nieco informacji co do przeszłości wyżej opisanych postaci i ich motywacji. Nie zmienia to jednak faktu, że jak dla mnie jest to o wiele za późno i bardziej szkodzi historii niż wprowadza nutkę zaskoczenia. Z "Pięknej i bestii" mamy tutaj zaledwie dziewczynę, której spodobał się gburowaty profesor, mimo tego, że od początku była nim (w zasadzie to trochę bez powodu)
śmiertelnie przerażona.

🖤 W tej książkę przede wszystkim brakowało mi jakiejkolwiek głębi. Wszystko było jak na tacy, a relacja między bohaterami okazała się mocno płytka i kompletnie nierealistyczna. Poza tym, aż tak okrojone wątki poboczne i jakiekolwiek opisy to sama szkoda dla całej historii. Przecież świat i inni ludzie poza tą dwójką chyba powinni istnieć.

🖤 Z dobrych rzeczy mamy tutaj muzykę. Fortepian i jego melodia mają w całej historii kluczowe znaczenie, na pozór stając się kolejnym jej bohaterem. Dodaje to fajnego mrocznego klimatu i nutkę baśniowości, której tak bardzo tutaj szukałam.

[współpraca reklamowa]
89 reviews
August 18, 2026
„Witaj w miejscu, z którego nie ma ucieczki… Od teraz twoja dusza należy do mnie”.

Beatrice Spencer po śmierci rodziców rozpoczyna naukę w akademii muzycznej w Szwajcarii. Kiedy jej nauczycielka fortepianu rezygnuje z pracy, jej nowym profesorem zostaje Samael Graves. Mężczyzna wydaje się mroczny i niebezpieczny, Beatrice czuje się przerażona. Nie wie, że przystojny nauczyciel skrywa pewną tajemnicę, a jego pojawienie się w akademii nie było przypadkowe…

Jaką tajemnicę skrywa Samael i dlaczego akurat teraz pojawił się w akademii?

„Nokturn” to pierwszy tom dylogii Morendo, która jest retellingiem baśni „Piękna i Bestia”. Jest to naprawdę świetny dark romance osadzony w muzycznym świecie. Znajdziecie tutaj takie motywy jak: hate-love, zakazany związek (profesor i studentka), age gap, motyw akademii muzycznej, a także motyw zemsty. Poznajemy historię delikatnej i niewinnej Beatrice oraz mrocznego Samaela, który jej nienawidzi i chce zniszczyć jej życie. „Był niczym bestia, niosąca strach, zniszczenie i… pokusę”. Dziewczyna jest przerażona, jednak coś ją do niego przyciąga. Beatrice odkrywa jego „dwie twarze: czułą – w której oczy świeciły troską – i mroczną – pozbawioną jakichkolwiek uczuć, nieznającą litości ani przebaczenia”. Czym zawiniła studentka, że zaślepiony chęcią zemsty Samael zjawił się w akademii muzycznej? Czy jego plan się powiedzie? Przekonajcie się sami ;) Autorka stworzyła naprawdę świetną, wciągającą lekturę, w której muzyka jest ważną częścią tej historii. Opowieść o Beatrice i Samaelu niesamowicie mnie wciągnęła już od pierwszych stron i nie mogłam się od niej oderwać. Uważam, że autorka potrafi zaciekawić czytelnika, a także nie odkrywa od razu wszystkich kart. Jej styl pisania jest lekki, a książkę czyta się szybko i przyjemnie. Rozdziały zostały napisane z perspektywy Beatrice i Samaela, dzięki czemu możemy lepiej poznać ich emocje i uczucia. Ta dylogia ma przepiękne okładki, w których zakochałam się od pierwszego spojrzenia. „Nokturn” to historia pełna emocji i walki ze swoimi uczuciami. Jeżeli lubicie książki, w których muzyka jest czymś więcej niż tylko tłem, a przeszłość wraca w najmniej spodziewanym momencie to historia Beatrice i Samaela na pewno Wam się spodoba. Tom pierwszy kończy się w takim momencie, że warto mieć pod ręką drugą część ;) Jestem właśnie w trakcie jej czytania i wkrótce podzielę się z Wami moimi wrażeniami o niej :)
Profile Image for _read_books_with_nela_.
13 reviews
August 6, 2026
🥀Nokturn🥀
autor: B. Calando
ocena: 4/ ☆☆☆☆☆

[współpraca reklamowa]

Recenzja: Osoby, które mnie znają wiedzą, jak ważna jest dla mnie muzyka. Uwielbiam książki z jej motywem, a trafiając na ,,Nokturn" mogłam zagłębić się w nią jeszcze bardziej.
Autorka ma ogromną wiedzę w dziedzinie muzyki, z książki można sporo sie dowiedzieć, a dzięki temu motywowi tworzy niepowtarzalny klimat powieści i akademii muzycznej.
Książkę czyta się bardzo szybko, a pod względem pisania i fabuły jestem pod wrażeniem, że to debiut autorki.
W ,,Nokturn" znajdziemy długo skrywaną tajemnicę, która buduje napięcie oraz nawiązania do ,,Pięknej i Bestii" co jest super zabiegiem. 💙
Przed relacją głównych bohaterów, powiem o kreacji postaci przyjaciółki głównej bohaterki. Harmina bardzo mnie urzekła, jej poczucie humoru i sama postać mnie zaciekawiła. Mam nadzieję, że w drugiej części jeszcze o niej przeczytam. Spodobał mi się także jej wątek relacji z profesorem Kevinem Holligerem.
Jeśli chodzi o koniec powieści bardzo mnie zaskoczył, jest tam duży plot twist, dzięki któremu oczekuję na przeczytanie drugiej części.
Jeśli chodzi o relacje głównych bohaterów Samaela i Beatrice, jest ona typowa dla age gapów. Momentami zdarzało się, że nie czułam do końca emocji i uczuć między głównymi bohaterami.
Jeśli chodzi o Samaela, jest on bardzo zróżnicowaną postacią. Na początku książki wydawał się oschłym, przeżywającym cierpienie mężczyzną jednak wraz z rozwojem fabuły okazało się, że potrafi być dobry.
Liczyłam, że będzie chciał się zemścić na głównej bohaterce przez dłuższy czas, a w moim odczuciu trwało to naprawdę bardzo krótko i szybko zaczął coś do niej czuć. Coś czego nie do końca potrafiłam zrozumieć, było używane na początku powieści, określenia ,,diabeł". Uważam, że było one trochę za mocnym określeniem względem jego zachowania.

Coś na co zwróciłam uwagę podczas czytania było to, że dosyć często w książce powtarzały się frazy, na przykład zauważyłam, że dużo razy bohaterzy mówią o konsekwencjach miłości, ale nie podają przykładów, przez co cały czas nie ma to takiego wydźwięku.

Całą książkę oceniam jako przyjemną i wartą przeczytania i nie mogę się doczekać aż zabiorę się za ,,Preludium", czyli drugą część. 💙
Profile Image for Bookstagram Bei.
115 reviews
August 15, 2026
Jeśli myślicie, że artyści żyją sztuką, pięknem i harmonią, Nokturn ma dla Was kilka słów o ego, presji i dramatach.

📝 O CO CHODZI

Beatrice trafia do prestiżowego konserwatorium, gdzie muzyka to nie tylko nauka, ale też ambicja, rywalizacja i ogromna presja. Kiedy jej nauczycielkę fortepianu zastępuje Samael Graves, między nimi od początku trudno o obojętność. On ma wobec Bei konkretny plan, ale jak wiadomo – zemsta jest świetnym planem, dopóki uczucia nie zaczną go komplikować.

👥 BOHATEROWIE

BEATRICE – utalentowana i ambitna pianistka, próbująca odnaleźć się w bezwzględnym świecie artystów. Ma za sobą spory bagaż doświadczeń, a przy okazji wyjątkową skłonność do opisywania oczu Samaela jako demonicznych.

SAMAEL – tajemniczy, zdystansowany profesor fortepianu, wokół którego od początku budowana jest aura niebezpieczeństwa. Początkowe demonizowanie jego postaci nie do końca mnie przekonało.

Ich relacja opiera się na napięciu, zakazanej fascynacji, różnicy pozycji i tajemnicach. Niestety, długo wydawała mi się dość płytka, a niektóre emocje pojawiały się szybciej, niż zdążyłam w nie uwierzyć.

🎼KLIMAT

Nokturn jest mocno egzaltowany – emocje są podkręcone, a świat artystów pełen ego, ambicji i presji. Początkowo mnie to drażniło, ale z czasem uznałam, że właśnie taki ma być ten hermetyczny, przerysowany świat. 😂 Muzyka jest tu ważną częścią historii, a nie tylko tłem.

Nie nazwałabym książki szczególnie mroczną. Pełną presji – zdecydowanie.

Są też bezpośrednie nawiązania do „Pięknej i Bestii”, ale gdybym nie wiedziała, że to retelling, raczej sama bym na to nie wpadła. Widzę tu pojedyncze motywy i mrugnięcia okiem do pierwowzoru, ale dla mnie to bardziej historia inspirowana baśnią niż klasyczny retelling.

⚖️WERDYKT

Nie była to miłość od pierwszych stron. Bohaterowie nie do końca mnie kupili, ich relacja momentami mnie nie przekonywała, a egzaltowana narracja potrzebowała chwili, żebym się do niej przyzwyczaiła.

ALE… pod koniec coś zaskoczyło. Wciągnęłam się i zaczęłam naprawdę ciekawić, co będzie dalej. Na tyle, że od razu sięgam po drugi tom.
Profile Image for Serce między stronami.
36 reviews
July 31, 2026
Muszę przyznać, że ta książka totalnie mnie kupiła. Dosłownie przepadłam w tej historii i pochłonęłam ją w ekspresowym tempie. Nie potrafiłam się od niej oderwać.

Najbardziej zachwyciło mnie to, jak autorka potrafiła grać na emocjach czytelnika. Raz czułam ekscytację, chwilę później niepokój, a zaraz potem ogromną frustrację i ciekawość tego, co wydarzy się dalej. Relacja głównych bohaterów jest intensywna, skomplikowana i pełna sprzeczności. To jedna z tych historii, które nie pozwalają patrzeć na wszystko tylko w czarno-białych barwach. Każda decyzja niesie konsekwencje, a każda tajemnica sprawia, że atmosfera staje się jeszcze cięższa.

Ogromnym plusem jest również klimat. Konserwatorium muzyczne, dźwięki fortepianu, mrok, chłód i ciągłe poczucie, że za chwilę wydarzy się coś, co wywróci wszystko do góry nogami to połączenie wyszło fenomenalnie. Czułam się, jakbym sama spacerowała korytarzami tej szkoły i obserwowała wydarzenia z bliska.

Ta książka przypomniała mi też, że perfekcja bardzo często ma swoją cenę. Pokazuje, jak łatwo zatracić się w ambicjach, bólu czy pragnieniu udowodnienia swojej wartości. Uświadamia, że niektóre decyzje podejmowane pod wpływem emocji potrafią zmienić całe życie, a od pewnych konsekwencji nie da się już uciec. To historia o tym, że miłość nie zawsze jest piękna i bezpieczna, a czasami potrafi być równie niszcząca, co uzdrawiająca.

I to zakończenie… coś niesamowitego! Kiedy dotarłam do ostatnich stron, siedziałam z otwartą książką i jedyne, co miałam w głowie, to: „Nie, to nie może się tak skończyć!” Autorka zakończyła pierwszy tom w takim momencie, że po prostu nie da się przejść obok tego obojętnie. Natychmiast pojawiła się potrzeba sięgnięcia po kolejny tom, bo muszę wiedzieć, co będzie dalej. Takie zakończenia są jednocześnie najlepsze i najgorsze. Najlepsze, bo zostają w głowie na długo, i najgorsze, bo nie pozwalają spokojnie funkcjonować, dopóki nie pozna się dalszego ciągu… 😅
Profile Image for ksiazkowamagda .
799 reviews186 followers
April 11, 2026
💙 ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ ɴᴏᴋᴛᴜʀɴ💙



| współpraca reklamowa |



O tej książce usłyszałam w momencie, gdy dostałam propozycję jej recenzowania. Opis naprawdę mnie zaciekawił. Byłam pozytywnie nastawiona na tę pozycję. Niestety cały mój entuzjazm bardzo szybko opadł i nie ukrywam, że się zawiodłam, bo myślałam, że będzie wręcz przeciwnie.

Mój największy problem to styl pisania autorki, z którym niestety się nie polubiłam. Trudno było mi się również wkręcić w fabułę. Na pewno na plus zasługuje fakt, że rozdziały były dość krótkie, przez co mimo że książka nie bardzo przypadła mi do gustu, czytało mi się ją szybko.

Nie mogę też nie wspomnieć, że wątek muzyki był naprawdę świetnie poprowadzony i grał ogromną rolę w tej historii, przez co widać, że autorka wiedziała, o czym pisze.

Myślałam, że ta historia wzbudzi we mnie wiele emocji, że będę czuła niepokój, że będę z ciekawością przewracała kolejne strony, jednak tak się nie stało. W pewnym momencie losy Beatrice i Samaela były mi po prostu obojętne.


Jeśli chodzi o bohaterów, to niestety nie polubiłam się z nimi. Wydawali mi się bez wyrazu –mówili i myśleli jedno, a robili drugie, przez co nie byli konsekwentni w tym, co robili, co strasznie mnie irytowało. Samael częściej mnie denerwował swoim zachowaniem, ponieważ chciał się zemścić na głównej bohaterce, a ja odnosiłam wrażenie, że już nawet nie w połowie książki przestał się na tym skupiać. Za każdym razem, gdy sam zbliżał się do Beatrice, traktował ją dobrze tylko po to, by później traktować ją naprawdę źle.


Beatrice była dla mnie nijaka. Nie polubiłam jej, bo nie miałam szansy poznać jej lepiej. Nie rozumiałam, dlaczego pchała się tam, gdzie dobrze wiedziała, że to nie jest dla niej dobre.


Relacja tej dwójki kompletnie mnie nie przekonała – wydawała mi się strasznie wymuszona i sztuczna. Nie poczułam żadnego napięcia ani niczego pomiędzy nimi.


Zakończenie, mimo że było naprawdę zaskakujące, sprawiło, że nie jestem pewna, czy sięgnę po kontynuację. Niestety nie mogę wam jej polecić, ale jak zawsze uważam, że najlepiej wyrobić sobie własne zdanie na jej temat, bo to, co mi się nie spodobało, wam akurat może się podobać.
Profile Image for Lily.
157 reviews1 follower
April 20, 2026
To pierwszy raz, kiedy miałam okazję mieć styczność z twórczością autorki i na pewno nie będzie to ostatni raz. Styl pisania autorki idealnie wpasował się w moje gusta, lekkie pióro i tajemniczy klimat towarzyszący przez całą lekturę to coś, co zawsze cenię w powieściach. Nie będę jednak ukrywać, że momentami gubiłam się trochę w fabule właśnie przez tę tajemniczość 🙈 Czułam się chwilami, jakbym chodziła we mgle i na ślepo starała się odnaleźć drogę.

W trakcie czytania historii można wręcz poczuć klimat muzyki, jakby wydobywała się ze stron książki. Tutaj należą się duże brawa dla autorki, ponieważ wyraźnie widać jej starania w przedstawieniu tego elementu, podobnie jak w opisach wykreowanego świata. Czułam się tak, jakbym stała tuż obok bohaterów.

Samael niestety nie przypadł do mojego gustu. Jego postać wręcz mnie odpychała i momentami powodowała ból głowy 😏 Niestety tak się dzieje, kiedy czytelnikowi od początku wpaja się, że dana osoba powinna nienawidzić tej drugiej. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że z biegiem czasu odnosiłam wrażenie, iż bohater całkowicie zapomniał o swoim postanowieniu. Był wobec niej miły i troskliwy, co zaprzeczało idei jego postaci. Rozumiem zamysł autorki, że mężczyzna, poznając dziewczynę, postanowił wycofać się ze swojego planu, ale można było to przedstawić w bardziej przekonujący sposób.

Beatrice odebrałam dość nijako, jej postaci po prostu zabrakło charakteru. Wchodziła tam, gdzie nie powinna, będąc w pełni świadomą możliwych konsekwencji. A szkoda, bo jej historia zapowiadała się naprawdę ciekawie. To samo tyczy się relacji głównych bohaterów, nie byłam w stanie zrozumieć, co ich do siebie przyciąga. Nie poczułam żadnej chemii, co sprawiło, że w połowie książki zaczęłam powoli tracić zainteresowanie.

Jedynym ratunkiem okazało się częściowe wyjawienie prawdy z życia mężczyzny. Końcówka była intrygująca i całkiem interesująca. Szkoda tylko, że większość książki nie została poprowadzona w podobny sposób. Dodatkowo momentami odnosiłam wrażenie, że niektóre sceny się powtarzają, zmieniają się jedynie ich okoliczności. Skakanie po fabule i szybkie tempo historii również utrudniały mi odbiór tej opowieści. Mam nadzieję, że w kolejnej części te niedociągnięcia zostaną poprawione i dowiemy się więcej o życiu bohaterów.

Profile Image for Magdalena Szczechowska.
96 reviews1 follower
August 25, 2026
✨ Jeżeli lubicie zakochiwać się w red flagach, Samael Graves będzie waszym kolejnym crushem. I mówię to z pełną odpowiedzialnością… 😅🖤
Nie spodziewałam się po „Nokturnie” aż takich emocji. Naprawdę. Sięgając po tę książkę, wiedziałam, że czeka mnie retelling „Pięknej i Bestii”, a przecież przeczytałam już ich naprawdę sporo. Myślałam więc, że trudno będzie mnie czymś zaskoczyć. A jednak! Jestem po prostu zachwycona tym, jak ta historia do mnie przemówiła. 🖤
Największą siłą tej książki są dla mnie emocje. To, jak autorka buduje napięcie, opisuje uczucia i przede wszystkim chemię między Beatrice a Samaelem, jest absolutnie fascynujące. Między nimi dzieje się tak wiele, nawet wtedy, gdy nie pada zbyt wiele słów. Każde spojrzenie, gest i kolejna wspólna chwila sprawiały, że chciałam czytać dalej i dalej!
Bardzo podobało mi się również to, że historia jest niemal hermetyczna. Skupiamy się przede wszystkim na głównych bohaterach i ich relacji, a postaci poboczne nie przytłaczają fabuły. I wiecie co? Uważam to za ogromny plus. Beatrice i Samael naprawdę nie potrzebują nikogo więcej, żeby stworzyć niepowtarzalny, duszny i pełen napięcia klimat.
Ogromną rolę odgrywa tutaj także muzyka. Fortepian idealnie współgra z emocjami bohaterów i dodaje całej historii czegoś niezwykle zmysłowego. Nie ukrywam, że poza muzyką fortepianową nie jestem wielką fanką klasycznych brzmień, ale fortepian? On przemawia do mnie zawsze i wszędzie. 🎹🖤 A tutaj był po prostu idealnym dopełnieniem tej opowieści.
„Nokturn” to historia pełna napięcia, emocji, fascynacji i chemii, od której naprawdę trudno było mi się oderwać. Jeśli lubicie mroczniejsze romanse, retellingi i bohaterów, od których zdecydowanie kobiety powinny trzymać się z dala … ale mimo wszystko nie potraficie im się oprzeć — koniecznie poznajcie Samaela Gravesa! 🔥🖤
⭐ Ja jestem absolutnie oczarowana!
Profile Image for Wynaturka romantyczna.
77 reviews
April 27, 2026
Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się takiego romansu. Nie wiem jak Wy, ale ja podczas czytania zawsze mam w głowie konkretne obrazy historii. Tutaj widziałam ciemne korytarze, unoszący się kurz, dźwięk fortepianu odbijający się od ścian i ten mroczny klimat uczelni muzycznej, który idealnie budował całą atmosferę.

Poznajemy Beatrice studentkę konserwatorium muzycznego. Los zdecydowanie jej nie oszczędzał od najmłodszych lat, ale jednego nie można jej odebrać, ogromnego talentu. Trafia do miejsca, które miało być spełnieniem marzeń, a zamiast tego staje się początkiem historii pełnej napięcia, bólu i niedopowiedzeń.

Na jej drodze staje Samael, wykładowca tej akademii. Mężczyzna chłodny, mroczny i od samego początku wyraźnie nastawiony przeciwko niej. Od pierwszych stron czuć, że za jego zachowaniem kryje się coś więcej. Jakiś ból, niewyjaśniona przeszłość i powód, którego osoby, które oczywiście siedzą i starają sie rozkminiać plot twisty mogą się jedynie domyślać.

Fundament ich relacji zbudowany jest na niechęci, napięciu i emocjach, które z każdą stroną tylko się pogłębiają. W pewnym momencie granica między kontrolą, obsesją, gniewem a uczuciami zaczyna się zacierać. Typowe? Oczywiście. Ale czy wciąga? Oczywiście, że tak.

Chcę wspomnieć jeszcze o klimacie historii, tak jak w pierwszym napisałam, autorka oddaje mega klimat. Widać, że zna się na muzyce, która gra tutaj pierwsze skrzypce. (A może powinnam napisać pierwszy fortepian?😆).

Pióro autorki znam jeszcze z Watta, ale kojarzyłam je z zupełnie innej strony. „Nokturn” to powieść, która diametralnie różni się od tych słodkich romansów dostępnych na tej platformie. Jest mroczniej, to zdecydowanie.

A zakończenie? Takie, że od razu polecicie szukać dalszej części książki 😂

[współpraca reklamowa]
Profile Image for Book_besties__.
353 reviews2 followers
August 10, 2026
4,5/5⭐

“Czasami największe tragedie okazują się naszym wybawieniem.”

[Współpraca reklamowa @wydawnictwomuza ]

🎹 Uwielbiam retellingi “Pięknej i Bestii” więc ta historia intrygowała mnie już od premiery.
Do tego mroczny klimat akademii muzycznej, w której każdy student staje się konkurencją.
🎹 Beatrice nie spodziewa się tak drastycznej zmiany nauczyciela, a nowy profesor nie jest najmilszym człowiekiem na świecie…
Po trudnym dzieciństwie dziewczyna w końcu znalazła się w miejscu, w którym może robić to, co kocha, jednak rodząca się zakazana relacja może wszystko zmienić.
🎹 Samael ma jeden cel - zemsta. Skrupulatnie zaplanowana i gotowa do realizacji posypuje się w momencie poznania nowej uczennicy.
Mężczyzna sam walczy ze swoimi demonami, a delikatna i niewinna dziewczyna powoli wkrada się do jego serca.
🎹 Na dobrą sprawę od samego początku możemy poczuć mroczną energię Samaela, a między tą dwójką jest tak intensywne przyciąganie, że aż dziwne, że nikt więce nie zwracał na to uwagi.
Chciałabym wiedzieć jeszcze więcej z przeszłości Beatrice i Samaela, tym bardziej że istotne informacje dostajemy pod sam koniec i zdecydowanie czuję niedosyt 😅.
🎹 Miałam trochę poczucie braku sensu tej zemsty (noo…później co nieco się wyjaśniło 🙈), ale fascynowała mnie relacja bohaterów.
Do tego OCZYWIŚCIE kilka osób, których szczerze nie mogłam znieść - Celeste, to do Ciebie -,-
🎹 Uwielbiam to, że cały czas jesteśmy otoczeni muzyką - zajęcia z Samaelem, wykłady, akademik, przeszłość Beatrice. Nawet wyjazd. Wszystko przesycone muzyką, co idealnie pasuje do klimatu studentki akademii muzycznej. Jestem bardzo ciekawa, jak dalej potoczy się ta relacja i już nie mogę się doczekać, aż chwycę “Preludium”.
Profile Image for patka_517.
143 reviews
August 2, 2026

Wszystko zaczęło się od chęci zemsty. Profesor Samael chce zniszczyć Beatrice Spencer, a jego plan od początku jest bardzo konkretny. Kiedy jednak nadarza się okazja, by wcielić go w życie, coś zaczyna się zmieniać. To, co miało być prostą drogą do zemsty, szybko komplikuje się przez uczucia, których żadne z nich się nie spodziewało.

Oboje mają za sobą trudne doświadczenia i każdy z nich radzi sobie z przeszłością na swój sposób. Samael z zewnątrz wygląda jak człowiek sukcesu, który ma wszystko pod kontrolą. W środku jest jednak bardzo poraniony, a jego życie w dużej mierze podporządkowane jest pragnieniu zemsty. Przez cały czas obserwujemy jego wewnętrzną walkę, czy ważniejsza okaże się zemsta, czy może uczucie, które zaczyna się w nim rodzić?

Bardzo podobał mi się motyw uczucia, które narodziło się z czegoś zupełnie innego. To retelling „Pięknej i Bestii”, a że jest to jedna z moich ulubionych historii, tym bardziej byłam ciekawa tego, jak autorka podejdzie do tego motywu. 🥀❤️

Akcja nie pędzi na złamanie karku i bardzo mi to odpowiadało. Mogłam spokojnie obserwować rozwijającą się relację bohaterów i ich przemianę. Szczególnie interesowała mnie walka Samaela z samym sobą. Z jednej strony przez cały czas trzymał się swojego planu i chciał doprowadzić zemstę do końca, z drugiej coraz mocniej pojawiało się uczucie, które mogło zniszczyć wszystko, co wcześniej sobie założył.

A końcówka? 😳 Tego się nie spodziewałam! Autorka zostawiła mnie z tyloma pytaniami, że praktycznie od razu zabieram się za drugi tom. Jestem naprawdę ciekawa, jak zakończy się ta historia i dokąd zaprowadzi bohaterów wszystko, co wydarzyło się w pierwszej części.
Profile Image for Natalia Kazimierczuk.
142 reviews1 follower
April 10, 2026
Współpraca reklamowa

Beatrice to przyszła pianistka, która w pełni poświęca się nauce. Jedna z jej nauczycielek odchodzi, a na jej miejsce pojawia się nowy nauczyciel. Nikt nie wie skąd ani dlaczego. Jego lodowe spojrzenie potrafi przyprawić o dreszcze, ale nikt nie zna prawdziwych zamiarów. Nawet on sam przekona się jak bardzo zdradliwe jest serce.

Nie wiem czemu, ale uwielbiam historie o pianistach. Ten rodzaj ma w sobie coś niezwykłego co przyciąga.

Tutaj już od pierwszych stron możemy poczuć zaangażowanie i ciężką pracę, jaką wkłada w swoją naukę gry naszą główna bohaterka. To niesie piękny przekaz o tym, że i my musimy się poświęcać dla marzeń, celów i spełnień.

Beatrice - silna, wytrwała, ale przy tym nieśmiała i skryta. Dość solidna mieszanka, która z czasem sprawiała, że czułam się zmieszana.

Samael - nasz profesor diabeł, choć nie taki straszny jak go malują. Fajna postać, potrafił otworzyć się przed Beatrice i to było piękne.

Sama fabuła była ciekawa. Autorka tak stworzyła tę historię że pochłania się ją praktycznie na raz. I mimo, że nie jestem fanką opisów myślę że tu autorka mogła poświęcić im trochę więcej czasu. Początkowo tempo jest okej, ale z czasem nabiera zbyt dużego pędu. Akcja momentami potrafiła trochę skakać, a przez to szybkie tempo nie do końca mogłam wczuć się w bohaterów. Pragnęłam poznać ich bliżej, mocniej i tego mi zabrakło. Więcej autorko, więcej!

Liczne powtórzenia też można by zlikwidować. Niektóre sytuacje się powtarzały, zmieniały się tylko okoliczności. To nie było złe, ale uważam, że gdyby autorka poświęciła jej odrobinę więcej czasu stworzyła by z tego jeszcze lepszą historię.

Mamy age gap, mamy zakazaną relację i tajemnicę, czyli to co kochamy najbardziej. Książka ma kilka niedociągnięć, ale są to rzeczy na które można przymknąć oko. Jeśli szukacie czegoś z czym spędzicie miły wieczór, to „Nokturn” z pewnością jest taką książką.
Profile Image for wicha 🩷.
62 reviews
August 8, 2026
Poznajemy Beatrice, studentkę konserwatorium muzycznego, która mimo trudnej przeszłości ma ogromny talent. Na jej drodze staje Samael – wykładowca, który od samego początku jest do niej bardzo negatywnie nastawiony, chociaż przez większość książki właściwie nie wiemy dlaczego.

Początkowo trochę ciężko było mi się w tym wszystkim odnaleźć. Miałam wrażenie, jakbym została wrzucona w sam środek wydarzeń i musiała sama rozkminić, o co właściwie chodzi. Z jednej strony ta tajemniczość mnie ciekawiła, a z drugiej momentami czułam się trochę jakbym chodziła po omacku XD.

Ogromny plus za cały muzyczny klimat. Tutaj naprawdę widać, że autorka wie, o czym pisze. Sceny związane z konserwatorium i muzyką były jednymi z moich ulubionych i momentami naprawdę można było poczuć ten klimat podczas czytania.

Z Beatrice niestety nie do końca się polubiłyśmy. Zdecydowanie wolę bardziej charakterne i zadziorne bohaterki, a ona była dla mnie trochę zbyt płochliwa i bezbronna. Samael natomiast wzbudzał we mnie mieszane uczucia. Początkowo jego zachowanie było dla mnie kompletnie niezrozumiałe, szczególnie że nie wiedziałam, skąd bierze się jego niechęć do Beatrice. Dopiero później pewne rzeczy zaczęły układać się w całość i właśnie wtedy jego postać zaczęła mnie bardziej interesować.

Ogólnie historia była ciekawa i dobrze mi się ją czytało, szczególnie przez jej mroczny, muzyczny klimat. Końcówka zdecydowanie podkręciła moje zainteresowanie, chociaż sam epilog niestety mnie zawiódł. No i nadal nie jestem fanką takich słabych, biednych bohaterek XD. Mimo wszystko jestem ciekawa, co wydarzy się dalej.
Profile Image for Paulina.
6 reviews1 follower
August 23, 2026
Recenzja dylogii Morendo od B.Calando
Ocena: 4/5⭐️
Retelling baśni ,,Piękna i Bestia"
Motywy:
🎼Lovehate
🎵Zemsta
🎼Age gap
🎵Profesor&studentka
🎼Akademia muzyczna
🎵Tajemnice

Samael Graves, to znany pianista, który podróżuje realizując swoją trasę koncertową. Przerywa ją by objąć stanowisko nauczyciela w Szwajcarskim Konserwatorium Muzycznym. Jego celem jest Beatrice Spencer, na której chce się zemścić. Nie przewidział jednak że granica między nienawiścią a miłością jest bardzo cienka.

Wydanie tych książek jest naprawdę piękne i od razu kojarzy się z baśnią ,,Piękna i Bestia". Urzekły mnie tytuły rozdziałów, które są po francusku, a tłumaczenie znajdziemy w spisie treści na końcu książek.

NOKTURN
W tym tomie skupiamy się na ich rozwijającej relacji. Bardzo rozczulały mnie momenty gdzie Samael troszczył się o Beatrice, a przecież nie powinien. Małam wrażenie że jednak ich relacja dzieje się za szybko, lecz autorka sama wspomniała że jest to celowe, ponieważ życie muzyków w akademi leci bardzo szybko i nie ma czasu na przerwę. Faktycznie to miało by sens, ale czytelnik musi się liczyć z tym że nie ma przerw w książce i można powiedzieć że poza nimi nic innego w tej książce się nie dzieje.

Moje odczucia po tych książkach, są pozytywne. Książki czytało się przyjemnie i płynnie, a to że autorka dba o detale takie jak np. tempo ich relacji jest poniekąd zwiazane z tym muzycznym światem, sprawiało że jeszcze bardziej doceniałam tą książkę.

[współpraca recenzencka @b_calando]
Profile Image for Oliwka.
21 reviews3 followers
April 12, 2026
Guys, zero oczekiwań, a jakie pozytywne zaskoczenie! Fajny pomysł na fabułę, ulubione motywy, muzyka, która nie była wyłącznie tłem, a odgrywa ważną rolę (I love it) i bohaterowie, których naprawdę da się polubić. Minusik za szybko akcję, przez którą zamiast powoli płynąć z postaciami, to leciałam chyba odrzutowcem. Mimo wszystko to serio dobry debiut!
Profile Image for Patrycja.
6 reviews
July 15, 2026
Dawno nie czytałam książki, która mnie tak wciągnęła (choć to często się zdarza), bardziej mogłabym powiedzieć, że mnie nie zanudziła ani razu. Była to także pierwsza książka z motywem Studentka-Profesor i szczerze przyznam przerosła moje oczekiwania. Z niecierpliwością czekam na kolejną część, którą za niedługo zamawiam. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam!
Profile Image for Bookish.Wor1d.
110 reviews
September 21, 2026
Z bólem serca to pisze, ale rozczarowałam się. Strasznie napaliłam się na tę historię i motywy i opis były idealnie skrojone dla mnie, ale coś zawiodło. Krzywiłam się z zażenowania co 3 stronę, ale coś nie pozwoliło mi odłożyć tej książki, dopóki jej nie skończyłam. Nie wiem czy będę kontynuować czytanie 2 tomu, bo zakończenie jednak mnie nie zachęciło.
Displaying 1 - 30 of 38 reviews