Wyczekiwany drugi tom autobiografii założyciela Brygady Kryzys i TILT-u. Pełna muzyki i największych osobowości polskiej sceny undergroundowej opowieść o latach 80. i pierwszej dekadzie wolnej Polski. Plejada niezależnych artystów, historia kolejnych projektów artystycznych i największych przebojów polskiej sceny offowej. Opis rodzenia się pomysłów, tworzenia tekstów i kompozycji, wzlotów i upadków zarówno w kontekście artystycznym, jak i osobistym. Niezwykle szczery, refleksyjny i pełen autentyzmu zapis pokoleniowego doświadczenia, nierozerwalnie związanego z muzyką, która dawała nadzieję i jednocześnie rodziła bunt. Osobista podróż w głąb ludzkich marzeń, pragnień i lęków, która mimo licznych przeciwności, wciąż szepcze, że „jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie”.
Pierwszy tom autobiografii Tomka Lipińskiego "Jeszcze będzie przepięknie" zaostrzył apetyt, a drugi - spełnił oczekiwania. Tamten zakończył się ogłoszeniem stanu wojennego, ten - od niego zaczyna. Mroczne czasy dla Polski odcisnęły piętno i na tak kolorowych jednostkach jak artyści. Ograniczenia, restrykcje, cenzura, godzina milicyjna, zomowcy na amfetaminie, z którymi Lipiński miał bliskie i bardzo bolesne spotkanie. Czytałam o tym z dużą ciekawością, bo wielka historia z perspektywy jednego człowieka nabiera wiarygodności i sprawia, że dla czytelnika staje się bardziej namacalna.
Sporo tu o zespołach, w których grał Lipiński. Brygada Kryzys, która w stanie wojennym, by obejść cenzurę, funkcjonowała koncertowo jako Brygada K., Izrael, Tilt, inne grupy i podgrupy, współpraca m.in. z Kayah, nagrywanie muzyki filmowej... Lipiński pisze tak, że rzeczywiście można zanurzyć się w klimacie małych scen, rozmów za kulisami, dusznej atmosferze spowitej dymem i marzeniami...
W książce pojawia się wiele znanych nazwisk - przyjaciół, współpracowników, tych, którzy nadal funkcjonują publicznie albo tych, którzy przeminęli. Relacje z Korą, Markiem Jackowskim i Kamilem Sipowiczem, pracownicy Rozgłośni Harcerskiej, a później Radiostacji, Pasikowski, ale też rodzina z siostrą na czele. Do tego fascynacja buddyzmem i wspomnienia Jarocina (ach, wspaniała anegdota o występie Republiki!).
Nie mogę nie wspomnieć o tym, z jaką czułością Lipiński pisze o swoich córkach. Tyle w tych fragmentach ciepła i miłości, tyle szczęścia, że ma je obok siebie. Trzeba przyznać, że w sumie o wszystkich autor pisze z szacunkiem - tu nie ma odgadywania, wyciągania jakichś kłótni, wad i problemów. Jeśli ktoś czekał na pikantne szczegóły rockowego życia - tu ich nie znajdzie. I dobrze! Dodam, że równie pięknie autor pisze o braciach mniejszych - fragmenty o ukochanym psie mocno mnie wzruszyły.
Lipiński zakończył swoje wspomnienia na początku XXI wieku. Tyle jeszcze do opisania, że może będzie trzeci tom?
Polecam fanom i nie tylko - bo tu kawał historii Polski i historii muzyki po prostu.
A little too much about Buddhism, avoiding uncomfortable subjects, sudden jumps in narration. And I hoped to read the full story, not just until the second reactivation of Brygada Kryzys.