Jump to ratings and reviews
Rate this book

622 upadki Bunga czyli demoniczna kobieta

Rate this book
Mlodziencza powiesc Stanislawa Ignacego Witkiewicza ktorej kanwa jest jego burzliwy romans z wybitna aktorka Irena Solska nie mogla sie ukazac za zycia autora z powodow osobistych i nazbyt smialych scen erotycznych Wydana w 1972 roku stala sie bestsellerem Czytac ja mozna wielorako przede wszystkim jednak jako swiadectwo intelektualnego i artystycznego dojrzewania przyszlego dramaturga powiesciopisarza teoretyka sztuki i filozofa czyli Witkacego W niniejszym wydaniu wykorzystano ok 70 rysunkow obrazow i fotografii wykonanych przez autora w okresie pisania powiesci i odnoszacych sie do jej akcji oraz glownych postaci ktore mialy swoje zyciowe pierwowzory Kim byly te osoby i co je laczylo z autorem mozna dowiedziec sie ze slownika biograficznego dolaczonego do tomu

540 pages, Hardcover

First published January 1, 1972

17 people are currently reading
310 people want to read

About the author

Stanisław Ignacy Witkiewicz

112 books235 followers
Stanisław Ignacy Witkiewicz (24 February 1885 – 18 September 1939), commonly known as Witkacy, was a Polish writer, painter, philosopher, playwright, novelist, and photographer active in the interwar period.
Born in Warsaw, Stanisław Ignacy Witkiewicz was a son of the painter, architect and an art critic Stanisław Witkiewicz. His mother was Maria Pietrzkiewicz Witkiewiczowa. Both of his parents were born in the Samogitian region of Lithuania. His godmother was the internationally famous actress Helena Modrzejewska.
Stanisław Ignacy Witkiewicz – a writer, playwright, poet, painter, photographer, philosopher and an art theoretician. Witkacy was a visionary ahead of his times, and yet a concretely pungent prankster, whose cutting-egde judgement and catastrophic prophesies allow new generations to rediscover his work time and again. One of the few Polish artists whose significance for world art history endures the test of time.
He died by commiting suicide upon learning of the Red Army’s attack on Poland, on the 18th of September, 1939 in the village of Jeziory, Polesie region (present-day Ukraine).

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
48 (28%)
4 stars
74 (44%)
3 stars
39 (23%)
2 stars
6 (3%)
1 star
1 (<1%)
Displaying 1 - 13 of 13 reviews
Profile Image for Moniek.
489 reviews22 followers
April 4, 2022
"- Tak, Bungusiu, ty pokonałeś najgroźniejsze zwierzę, to jest kobietę, i nie potrzebujesz się zniżać do lwów i tygrysów. Zazdroszczę ci.
- Nie dlatego. Pokonałem ciebie, pogromco lwów i tygrysów - odpowiedział Bungo."

Wydaje mi się, że gdybym czytała tę powieść w innych warunkach, nie zdobyłaby tak mojej sympatii, po prostu nie jest czymś całkowicie dla mnie (chociaż jak teraz pomyślę o podobieństwach do "This Side of Paradise" Fitzgeralda czy "Of Time and the River" Wolfe'a, które bardzo mi się podobają, to nie mogę mieć pewności). Jednak zaczęłam "622 upadki Bunga" zaraz przed rozpoczęciem ataku na Ukrainę i to była taka moja ucieczka, coś, do czego zmusiłam samą siebie, by przestać zerkać co chwilę na telefon; i w taki sposób się w tę historię zaangażowałam i zdobyła moje ciepłe uczucia.

"622 upadki Bunga czyli demoniczna kobieta" to dość autobiograficzna powieść Stasia Witkiewicza, oparta na kanwie jego romansu z aktorką Ireną Solską, jego wzlotów i upadków (one również znajdują się w samym tytule). Wątek romantyczny przejmuje większość historii, jednak oprócz tego Witkacy wprowadza również nas w krąg swoich przyjaciół (m.in. Bronisława Malinowskiego czy Leona Chwistka, odnajdziecie tych panów w głównych towarzyszach Bunga) oraz tematykę swojej sztuki i ideałów, koncepcji życia. Chociaż spora część powieści pokrywa się z rzeczywistością, to warto zastrzec, że czasami Stasia ponosiła fantazja (do której ma pełne prawo, to fikcja) - pamiętajcie o tym przy lekturze.

Może zacznę od tego, jak wypada główny wątek romantyczny. Powodował u mnie uczucie chęci trzepnięcia tytułowego Bunga w głowę i powiedzenia mu, żeby wziął się za siebie, rzucił swoją kochankę w cholerę i ratował siebie natychmiast. Razem z panią Akne tworzą nieprzyjemną, drażniącą i okrutną parę, i główny bohater sam niszczy sobie na tym związku osobowość; ich dylematy są dosyć powtarzalne, a rozwiązanie jest dla czytelnika bardzo jasne, irytuje się, dlaczego ta paskudna historia tyle się ciągnie. Jednak też wprawiała mnie ona w ekscytację, chciałam brnąć w to dalej i świetnie bawiłam się w roli obserwatora, wciągnęłam się i cieszyłam się tym wątkiem, szczególnie w szare dni (nie, Witkacy, nie będziemy teraz rozmawiali o tym, co powiedziałeś we wstępie). Przy tym, jeśli przyjmiemy, że te wszystkie uczucia i sceny były prawdziwe, spisane prosto z serca Stasia, to według mnie nie sposób się nad nimi wyżywać i oceniać z góry; niby to takie naiwne żegnać się z kimś tyle razy, ale powoli dochodzi do mnie, że nie jest to nic nadzwyczajnego, ot normalna ludzka rzecz, bo nie zawsze możemy być najsilniejsi, na jakich nas stać. Drażni mnie jeszcze tylko mizoginia wobec postaci kobiecych, ale też tego się spodziewałam po lekturze o takim tytule i z takiego środowiska.
Za to bardzo doceniam klimat książki, cudownie było w nim tonąć; okazało się, że Witkacy potrafił przepięknie opisywać naturę, te górskie widoki są niesamowicie barwne i wyraźne, i poruszające. Tak jak mówiłam na samym początku lektury, zostałam w nią zfitzhemingwayowana - określenie mojego autorstwa, oznaczające motywację ciekawości, co jeden autor powie o drugim, bo podobno coś intrygującego, tutaj akurat chodzi o moje odczucia zaraz po biografii Bronia Malinowskiego, chciałam go lepiej poznać, chciałam poznać ich wszystkich, i jestem teraz w pełni usatysfakcjonowana. Z Witkacym wchodzi się w te środowisko szalenie czarujących ludzi tak naturalnie i bez żadnych wątpliwości, i czuje się ciepło ich dłoni, i potrafiłam wyobrazić sobie ich oczy. Autor zebrał w tej powieści bardzo interesujący zestaw postaci, byłam ciekawa ich wszystkich; a Marta i Idzio podbili moje serce.
Rozmowy o koncepcjach sztuki i życia, szczególnie tych pochodzących sprzed ponad 100 lat nie były wątkiem, którego perspektywa najbardziej mnie cieszyła, ale jednak zainteresowałam się tematem i cieszyło mnie, kiedy to rozumiałam.
We wstępie Anny Micińskiej wskazuje ona na ciekawą kwestię relacji rzeczywistości przedstawionej w powieści przez Stasia Witkiewicza a tej jego prawdziwego świata; to coś, z czego w pełni zdałam sobie sprawę dopiero pod koniec powieści (a potem sam autor puszcza nam oczko w tym kierunku), ale co zmusiło mnie do refleksji, poruszyło, zauroczyło i wpłynęło jeszcze pozytywniej na odbiór 622 upadków. Nie chcę wam teraz zdradzać, na czym ta relacja polega, chcę, żebyście albo przeczytali ten świetny rozdział Micińskiej albo sami zastanowili się nad tym przy lekturze, a potem możecie przyjść do mnie z dyskusją. Jednak sądzę, że to, choć ukryta, największa wartość tej powieści.
Wyobrażam sobie, jakie rumieńce mogłyby wywołać takie sceny erotyczne w tamtych czasach, ale nawet mnie, osobę dorosłą żyjącą w innym a całkiem przebodźcowanym tym aspektem świecie, te perwersje zaintrygowały i pociągnęły.
A, i jeszcze kwestia zakończenia - powiem wam, że choć jest prawdziwie tragiczne, to wydawało się tutaj właściwe i przyniosło mi ogromną satysfakcję.

Mam jeszcze jedno do powiedzenia - 622 upadki to nie jest ciężka opowieść, ale jednak pojawiają się w niej regularnie pewne wątki, które w najlepszym przypadku mogą spowodować irytację współczesnego czytelnika, w najgorszym poważnie striggerować. Ostrzegam was przed wątkami silnej mizoginii, toksycznych związków, i, co mnie ogromnie boli, pedofilii.

Bardzo się cieszę z tego pierwszego dojrzałego podejścia do Witkacego (z którym jak widać przeszłam już na "Stasiu" i strasznie mnie to cieszy) i czuję, że będę do niego wracać. A 622 to naprawdę świetna debiutancka powieść; chociaż tak naprawdę została wydana dopiero długo po śmierci autora, być może z powodu ostrzeżenia starszego Witkiewicza, że książka syna jest dobra, ale chyba nie nadaje się do wydania, bo rzeczywiście, uszkodziłaby reputację dziecka.


"- I teraz na przykład - mówił dalej z wyrzutem - mam wrażenie, że to, co mówię, nie obchodzi cię wcale, dlatego że nie umiem słów moich ubierać w różne fidrygałki, a pewno i dlatego, że mam głos bezdźwięczny, pozbawiony tego wstrętnego dla mnie samczego tonu."
Profile Image for Wiktor.
152 reviews9 followers
January 14, 2025
filozofia, seks i haszysz, czyli przeintelektualizowany filozoficzny bełkot połączony z surową i mięsna erotyką
Profile Image for Dariusz Nawojczyk.
272 reviews6 followers
March 1, 2019
Mając chociaż trochę wiary w to, że literatura nie jest tylko rozrywką, ale również sztuką, Witkiewicza nie można nie kochać – nawet w jego młodzieńczym wydaniu, jakim są upadki Bunga.

A więc kocham go i za tę książkę prawie tak samo jak za Nienasycenie, bo i tutaj w postaci Bunga można się oglądać jak w lustereczku, ale bez iluzji i narcystycznych harców.

Czytać!
Profile Image for KarolinaZ.
16 reviews
June 19, 2024
Z jednej strony trochę monotonna, pełna powtarzalnych zdarzeń, ale z drugiej przyczynia się to do lepszego oddania przedstawionej sytuacji. Tytułowy Bungo nie jest odosobnionym przypadkiem, jego relacja z Akne jest wręcz modelowa. On jako mniej doświadczony, a jednocześnie przeintelektualizowany w odosobnieniu układał w głowie wszystko co ma jej do powiedzenia, z czego finalnie nic nie wychodziło, gdy podczas spotkań na pierwszy plan wchodziły zupełnie inne kwestie, później zostawał ten wkurzający żal do samego siebie po oprzytomnieniu, to takie prawdziwe. Osobiście czuję, że bardzo mnie przypomina na jeszcze wielu innych polach, chociażby w kwestiach wypalenia artystycznego, tak to napewno ja teraz. Mimo wszystko czytając większe znaczenie miał dla mnie język niż sama treść, Witkacy to jest jednak mistrz słowa i groteski.
Czasem dobrze poczytać książki z polecenia.
Profile Image for Piotrek K..
355 reviews8 followers
July 22, 2022
Jako narzędzie budowania dystansu do siebie ta książka pewnie była dla Witkaca (na etapie jego młodości) przydatna. Momentami miałem niemal bolesne odczucie przekładania przez niego własnych doświadczeń na prozę. Po takim emocjonalnym sajgonie jaki sobie zafundował w relacjach z kobietami potrzebował - tak sądzę - literackiego detoksu. Jako opowieść "Upadki Bunga" się nie sprawdzają raczej. Nużące powtórzenia akcji: pragnienie samosterowalności psychicznej Bunga przechodzi w pożądanie do kolejnej kobiety lub wciąż tej samej (jest też istotny epizod homoerotyczny) - to zaś przechodzi w dziki, "perwersyjny" (jedno z ulubionych słów Witkaca w tej powieści) seks, potem to rodzi pogardę Bunga do siebie/kochanki i pragnienie odzyskania samosterowalności, decyzję o zerwaniu, która wcześniej czy później (raczej wcześniej) znów zostaje zakwestionowana przez nawrót dzikiego pożądania. I tak ze trzydzieści razy. Jednak jako dokument psychologiczny "Upadki Bunga" są (przynajmniej dla mnie) momentami fascynujące. Mamy tu do czynienia z relacją sado (Bungo) masochistyczną (Akne), poddaną wściekle drobiazgowej analizie, aż do najdrobniejszych detali: spojrzeń, gestów, nagłych erupcji emocji, snów (tego nie wiem, ale przypuszczam, że Witkac korzystał z własnych, autentycznych snów). Dodatkowym smaczkiem są wszystkie tropy, które później rozwijał Gombrowicz: gęba, maska, stwarzanie własnego sobowtóra na potrzeby relacji z wybranymi ludźmi, ciągła gra nieautentyczności w relacjach. Gwiazdkę odejmuję za niemożebną rozwlekłość. Nic dziwnego, że tej powieści w takiej formie Witkac za życia nie wydał.
Profile Image for Pumpernikiel.
10 reviews4 followers
August 17, 2023
Tworząca się jeszcze w umyśle autora teoria czystej formy znajduje tu swoją przestrzeń do działania i sprawia, że z jeszcze większą bliskością jesteśmy w stanie zajrzeć w burzliwy życiorys dorastającego Witkacego formującego własne poglądy na temat otaczającego go świata. Jak wspomniałem na początku teoria czystej formy ma już tu swoje wpływy, a będąc niedopracowaną jeszcze niewinnie stawia tu swe kroki. Czytając, wciąż zastanawiamy się czy dzieło to jest powieścią czy sztuką teatralną. Anna Micińska w swojej przedmowie podkreśla, że postacie wzorowane są na znajomych Witkacego i przyjmują tutaj dane przez niego role zaś sam Witkacy wdziewa rolę tytułowego Bunga co sprawia, że nie ma on nad swoimi postaciami absolutnej kontroli i jedynie może on kontrolować akcję niczym reżyser kontrolujący przebieg akcji na scenie. Brak kontroli jest ważnym elementem tej powieści i rzeczą, z którą Witkacy mierzył się we wczesnym okresie życia. Zatem utwór ten jest powieścią autobiograficzną, w której Witkacy próbuje rozliczyć się z własną przeszłością, tym samym kluczem do jej zrozumienia jest niewątpliwie poznanie życiorysu autora.
Profile Image for Dominik.
176 reviews9 followers
April 21, 2023
Bungo to może najdosadniejsze przestawienie polskiej awangardy modernistycznej lat dziesiątych, oczywiście, z całym dobrodziejstwem inwentarza. obok metafizycznych dywagacji, filozofii, istotności sztuki w życiu młodej burżuazji z aspiracjami pojawiają się i wątki mniej przyjemne: pedofilii, gwałtu, wykorzystania, a przede wszystkim niekończącej się mizoginii stanowiącej klucz do całej powieści.
sam w sobie Bungo jako postać jest być może jednym z największych sadystów literatury polskiej. ten autobiograficzny, udemoniczniony portret autora dręczony damsko-męską psychomachią wyraża zupełnie najgorsze cechy swojej własnej epoki, włączając się najchętniej we wszelkiego rodzaju intrygi, kłamstwa, oszustwa, zdrady, przemoc - uważając być może, że jego wszelkie rozterki, poczucie winy i rozstaje życiowe bywają dla niego usprawiedliwieniem.
redaktorom pierwszego zabrakło odwagi, aczkolwiek rzecz jest po prostu zbyt długa i gdyby w latach dziesiątych byłaby wydana, to co najmniej ćwierć musiałoby zostać ucięta przez nużące niekiedy powtórne, identyczne upadki Bunga.
z uwag jeszcze istotniejszych: to dosłownie literacki zapis polskiej mizoginii wczesnego XX wieku, wyrażony mitem kobiety fatalnej (w połączeniu z femme fragile) w swojej najbardziej dosadnej postaci. kobiece i feministyczne reinterpretacje tych mitów pozwalają się jedynie uratować z tego morza paskudztwa.
Witkiewicz tworzy jakieś malutkie elementy teorii masek znacznie przed Gombrowiczem, który ostatecznie ją rozwinie jednak najznamieniciej - tutaj wyrażony jest jedynie jej bardzo niewyraźny rys; podobnież Witkacy wyraża postawy artystyczno-życiowe reprezentowane postaciami historii - niestety nie najlepiej, choć to ciekawy case.

pomimo; mam naturalną słabość do psychoerotycznych elementów w dziełach sztuki i takie motywy można tu z łatwością znaleźć. subtelne rozbudzania wyobraźni niekiedy naprawdę interesującymi fantazmatami-perwersjami...
Bungo stanowi również najbardziej rozwiniętą narracyjnie prozę opisującą Młodą Polskę i jej sposób myślenia na sprawki wszelakie. oczywiście najwięcej ma niestety do powiedzenia na temat kobiet, niemniej, pierwszy powieściowy Witkiewicz stanowi znakomity punkt zaczepienia w badaniach na temat modernizmu, mogąc dla krytyki i badań wypełniać niemal rolę "chłopca do bicia", a zarazem jst fenomenalnym odniesieniem do statusu epoki w stosunkowo najpaskudniejszym swoim wydaniu.
ps niesamowicie śmieszne zakończenie

Upadki to wyraz rozdrażnionego i smutnego pisania panicza Witkiewicza wokół tego, że świat nie kręci się dookoła niego i nie wszyscy są ulegli potężnemu demonowi Zakopanego. wobec paskudnej mizoginistycznej myśli - rzecz jedynie do obśmiania i opisania w literaturze. tak jak jednak dzisiaj możemy utyskiwać i rozpracowywać mizoginizm filozofii i sztuki, tak trzeba powiedzieć też, że można czerpać przyjemność z małych elemencików, kiedy całość nam nie odpowiada, podobnie kiedy oglądamy w malarstwie Salome, wampirzyce na rycinach czy femme fatale na filmowym obrazie - bo to po prostu MEGA SEXY.
Profile Image for Anna.
3,522 reviews194 followers
May 14, 2017
Stanisław Ignacy Witkiewicz był prawdziwym celebrytą i skandalistą swoich czasów. Ta książka jest przykładem szerokich zainteresowań Witkiewicza, w tym także narkotykami.
218 reviews7 followers
October 18, 2021
Kto wie czy gdyby ta powieść nie została wydana zaraz po napisaniu, nie czytaliby jej dziś uczniowie zamiast Ferdydurke Gombrowicza?
Profile Image for Kate.
643 reviews1 follower
November 9, 2021
Przydługie metafizyczne rozważania, choć zakończenie zdecydowanie umieściło je w korzystnym świetle. Całkiem dobre studium obsesji wywołanej przez płeć przeciwną.
Profile Image for Wojtek Konieczny.
1,758 reviews
October 8, 2022
(Audiobook), 6.5/10
Lektor - 4.5/6
Z wszystkich powieści Witkacego podobała mi się najbardziej, ale ostatecznie to nie moja literatura, zamykam temat po 4 powieściach i 6 dramatach.
Displaying 1 - 13 of 13 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.