Jump to ratings and reviews
Rate this book

Faronauci. Dookoła Bałtyku

Rate this book
Dziesięcioletni chłopiec stoi na bałtyckiej plaży i pyta o horyzont. Czym jest? Czy można go dotknąć? Co się za nim kryje? Trzydzieści lat później jako dorosły wyprawia się za morze, by samemu odpowiedzieć na te pytania. Chce, by każde z dziewięciu państw nadbałtyckich – Litwa, Łotwa, Estonia, Rosja, Finlandia, Szwecja, Dania, Niemcy i Polska – opowiedziało mu o własnej perspektywie, z jakiej patrzy na najmłodsze morze świata. W rezultacie, wzorem poety Tomasa Tranströmera, opisuje nie jeden, lecz wiele Bałtyków.

Widzi mozaikę siedlisk i krajobrazów: słonawych lagun, piaszczystych plaż, wydm, klifów oraz skalistych archipelagów. Podąża wzrokiem za kluczami migrujących ptaków, a potem zagląda pod wodę, do świata morświnów, a także większych waleni, które czasem zaglądają w te strony. Wędruje po zamarzniętej zatoce, wchodzi do latarni morskich i studiuje trasy słynnych wypraw. Wreszcie dociera tam, gdzie granice morza i lądu się zacierają – czy to za sprawą niepowstrzymanych sił geologii, czy wyłącznie ludzkiej fantazji.

416 pages, Paperback

First published June 3, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Adam Robiński

12 books7 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
9 (36%)
4 stars
13 (52%)
3 stars
2 (8%)
2 stars
1 (4%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 7 of 7 reviews
Profile Image for Marta Klimczak-Uzdowska.
46 reviews3 followers
July 26, 2026
Nie spodziewałam się, że tego lata będę oglądała na you tubie absolutnie niszowe relacje ze szwedzkich parków narodowych, do których nagle tak zapragnę dotrzeć. Chwilami lektura odrobinę się dłużyła, ale wspaniale było tak wędrować bałtyckimi kulturami, florą i fauną. To jedna z tych książek, które czyta się z odpalonym google mapsem i ciągle powraca się do strony z zarysem mapy.
Profile Image for Monika Długa.
52 reviews53 followers
June 15, 2026
Tylko Robiński może sprawić, że o 4:34 rano szukam w internecie, jak wyglądają wale dziobogłowe, mewy modrodziobe i kim była Elisabeth Borghese (z domu Mann).

„Faronauci. Dookoła Bałtyku” to bowiem rzecz wspaniała, która łączy w sobie przygodę, faktografię i znakomity warsztat. Robiński, nieodrodny syn Roberta Macfarlane’a, wybrał się nad Bałtyk, żeby opisać morze z każdej możliwej perspektywy państwowej (Litwa, Łotwa, Estonia, Rosja, Finlandia, Szwecja, Dania, Niemcy i Polska), ale poza oczywistą geografią mamy tu także konteksty i wątki literackie - Thomasa Manna czy Tomasa Tranströmera - przyrodopisanie, czyli wszystko to, co lata nad wodami Bałtyku i co w nich pływa, oraz last but not least opowieść o latarniach morskich.

Pochłonęłam tę książkę, jak morze pochłania ląd. Czytałam ją z rosnącą fascynacją i ekscytacją, a także z żalem, że zaraz się skończy. Być może tym emocjom daleko do „trzeźwej oceny krytycznej”, ale faktem jest, że Robiński wykonał kawał wspaniałej reporterskiej roboty. Nie sposób się od niej oderwać, nie sposób też w sezonie nie pojechać na „moją” wyspę Wolin. Jak dziecko czułam rosnącą radość z lektury z każdą kolejną stroną. A naprawdę dawno mi się to nie zdarzyło.

„Wszyscy byliśmy polodowcowi” - pisze Robiński w zakończeniu swojej książki. Wszyscy jesteśmy ludźmi morza. Jak Grecy, którzy ogarnięci niepokojem wkroczenia na ląd, tęsknili za nim już po postawieniu pierwszego kroku na suchym lądzie.

Chciałabym, żeby ta książka nie przeszła niezauważona, żeby każdy i każda z nas mieli ją w plecaku podczas tegorocznych podróży wodno-lądowych. Dobrym słowem zawsze warto ewangelizować, dlatego czytajcie Robińskiego.

I na zakończenie mój ulubiony cytat:
„Nie dziwilibyśmy się, gdyby rekrutację na latarników ogłaszano w podobny sposób, w jaki zrobił to Ernest Shackleton przed wyprawą na Antarktydę: »Mężczyźni poszukiwani w celu odbycia ryzykownej podróży. Małe pieniądze, zimno i długie miesiące nieustającej ciemności«. I z dopisanym drobnym maczkiem zdaniem: »Porzucić wszelką nadzieję«. W rzeczywistości takie anonse obiecywały jednak pewne benefity. Jak przekonywali włodarze szkockiego Northern Lighthouse Board, »latarnik nie dorobi się fortuny, ale są duże szanse, że dożyje do ładu z samym sobą i ze światem«. Od kandydatów oczekiwali dyscypliny, cierpliwości i gotowości na nieprzewidywalne. Mile widziane było morskie doświadczenie, za to kondycja pozostawała sprawą drugorzędną”.
Profile Image for Postscriptum.
238 reviews2 followers
August 19, 2026
Domyślam się, że nie jest to książka dla każdego i po tytule i znajomości innych pozycji wydawnictwa Czarne, można byłoby się spodziewać po prostu reportażu o krajach Bałtyckich. "Faronauci. Dookoła Bałtyku" są jednak bardziej supłem podróżniczo-literackich esejów niż typowym non-fiction. Formuła ta powiedziała mi bardzo dużo o wrażliwości autora na naturę, ale też możliwości poznawania nowych miejsc poprzez cudze introspekcje (czego doświadczyłam i ja poznając Bałtyk według Robińskiego). Wiele fragmentów głęboko się we mnie zakorzeniło, a nawet wzruszyło samym pięknem snucia opowieści.
Profile Image for Agnieszka Hofmann.
Author 24 books59 followers
July 13, 2026
Znakomita. Nie wiem, jak on to robi, ale te opowieści, zawierające w sobie i anegdoty o pisarzach, i ptaki, i geologię, historię, wreszcie krajobrazy, namalowane dość lirycznym pędzlem, są tak esencjonalne i tak wciągające, że już teraz, po przeczytaniu ostatniego zdania, tęsknię, by do nich powrócić.
Będzie stała obok „Puszczy domowej“, tam, gdzie łatwo po nią sięgnąć.
Profile Image for Marcin.
16 reviews
August 18, 2026
Jestem zachwycony! Iście wakacyjne non-fiction, które nie jest o USA, Rosji, Chinach, Talibach, Sudanie, głodzie, biedzie, katastrofie klimatycznej i co tam smutnego na świecie jeszcze. Dużo zajawki, ileż tam jest tematów! I jeszcze wszystko u nas lub sąsiadów basenu Morza Bałtyckiego. Spokojne ale płynne tempo, bogaty język, dogłębne doświadczenie.
Profile Image for j ♡.
156 reviews
August 5, 2026
„Zamiast symbolizować dominację człowieka nad naturą, widok latarni morskiej przywołuje raczej ludzką kruchość i odosobnienie w zetknięciu z pierwotnymi siłami oceanu i wiatru.”
Displaying 1 - 7 of 7 reviews