Autorzy opowiadań: Rafał Łoboda, Łukasz Borowiecki, Żaneta Siemsia-Pindur, Anna Fijałek, Magdalena Anna Sakowska, Hubert Jan Bereś, Michał Puchalski, Marek Kolenda, Adrianna Filimonowicz, Ewa Marczyńska-Goldstein, Sasza Hady, Adam Groth, Marcin Bartosz Łukasiewicz, Daniel Kordowski
27 lat – tyle potrzebował Pennywise, żeby wrócić do Derry. My wracamy z antologią konkursową pisma Nowa Fantastyka równie mocnym uderzeniem.
W kolejnych konkursach Fantastyki i Nowej Fantastyki znaleźli się m.in. Andrzej Sapkowski, Feliks W. Kres, Marek S. Huberath i Marcin Podlewski.
Na ogłoszony w połowie 2024 roku konkurs literacki Nowej Fantastyki nadesłano 1267 tekstów. Rozstrzygnięcie go zajęło jury prawie półtora roku. W tej antologii znajdziecie czternaście opowiadań ‒ nieco ponad jeden procent ogółu ‒ które nadały tej robocie sens. Mam nadzieję, że docenicie je tak jak my, a dla ich autorów ta publikacja będzie nie finałem, tylko początkiem ‒ pięknej literackiej kariery.
Dzieci wszechdżungli - 3,4/5 Wojna nr 785 - 2,7/5 Świt nad Adramelechem - 3,7/5 Mecenas Krzywda - 3,5/5 O czym szepczą fale w Nólsoy - 3,5/5 Korsarka Morza Traw - 3,7/5 Stowarzyszenie Nieumarłych Poetów - 3,5/5 Właściwy człowiek - 3,6/5 Nasze wspólnoty - 3,7/5 Lokator na dziko - 3,6/5 Unka - 3,3/5 Prawda i przywileje Jacqueline - 3,4/5 Zapach wody - 3,0/5 To czego oczy nie widzą (czyli kot, wróbel i Ateny) - 3,5/5
Bardzo dobry zbiór opowiadań. Wydaje mi się, że ciężko byłoby przygotować lepszy.
W standardowym modelu jeden autor przygotowuje selekcję swoich utworów i wiadomo, że nie każde z nich będzie na tym samym poziomie. Podobnie, kiedy będą to prace grupy pisarzy, to nie zawsze każdy z nich będzie miał świeży i udany pomysł. Tutaj zostało wybrane 14 opowiadań z ponad 1200. Dzięki temu każde z nich było co najmniej ciekawe i oryginalne.
Taka forma konstrukcji tego zbioru sprawiła, że mamy tutaj dużą rozpiętość pomysłów, światów i sposobów pisania. Nawet jeśli niektóre z nich nie trafiały idealnie w moje gusta, to nie mogę im odmówić pomysłowości. Kilka z tych opowiadań jest naprawdę świetnych, jak "Właściwy Człowiek", "Wojna nr 785" czy "Korsarka Morza Traw".
Naprawdę mi się podobało i jeśli powstanie kolejna taka antologia, to też wyląduje na mojej półce.
Zbiór, jak zbiór, niektóre opowiadania (np. " Wschód słońca nad Adramelechem") całkiem niezłe, inne nijakie, część zupełnie nie "zażarła" (przede wszystkim "Korsarka Morza Traw"), ale to codzienność tego typu wydawnictw.
To, co mnie najbardziej śmieszyło, to próba narracji, że oto czytamy opowiadania debiutantów, których kariery dopiero się zaczynają. Próbują taka wizję budować nie tylko redaktorzy "Nowej Fantastyki", ale np. Łukasz Orbitowski, który pisze o debiucie we wstępie do opowiadania autora, który na koncie ma już... ok. 30 opowiadań.
Wygląda to trochę tak, jakby "Nowej Fantastyce" wielki, rozstrzygany chyba ponad pół roku konkurs zwyczajnie wyszedł nie tak, jak planowali. Chcieli wyłonić tytułowe "Nowe nadzieje", tak jak kiedyś konkursy NF odkrywały Sapkowskiego, Kresa etc. Po drodze coś jednak nie pykło i "wyłonili" autorów w większości już z dorobkami (faktycznych debiutantów jest bodaj dwóch czy trzech) - skądinąd w większości publikowanymi także na łamach "Nowej Fantastyki", co tylko pogłębia wrażenie "odklejki" wydawców tego zbioru od rzeczywistości tego, kogo wydali