Jump to ratings and reviews
Rate this book

Malarz

Rate this book
Piotr Chomczyński, uznany kryminolog, ponownie ujawnia niuanse swojej pracy w powieści, w której nic nie jest takie, na jakie wygląda.

Ciała bez śladów zbrodni. Obrazy, które coś ukrywają. Misterne przedstawienia, które ktoś z premedytacją przygotowuje. To śledztwo, w którym Koch będzie musiał zmierzyć się ze swoimi demonami.

W Lesie Kabackim znaleziono zwłoki kobiety, a przy nich wydruk obrazu podpisany enigmatycznym cytatem. Sprawca na pewno chce przekazać policji jakąś wiadomość, ale najpierw trzeba ją rozszyfrować. Marcin Koch ponownie konsultuje sprawę prowadzoną przez Branicką. Mimo że nie zna się na sztuce, zagadki, które podsuwa sprawca, wydają się skrojone pod kryminologa. A tropy jednoznacznie wskazują, że musi poprosić o pomoc Kleina.

Mrok sztuki Beksińskiego sączy się w żyły Kocha i miesza mu w głowie. Czy ktoś gra z nim w tragiczną grę, w której to od niego zależy życie innych?

Paperback

First published April 22, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Piotr Chomczyński

4 books2 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
6 (24%)
4 stars
14 (56%)
3 stars
5 (20%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 12 of 12 reviews
Profile Image for Logana.
586 reviews14 followers
April 29, 2026
Na początku chciałam ostrzec, że "Malarz" jest kontynuacją "Kucharza". Poznałam tożsamość mordercy, tytułowego kucharza, jego motywacje i konsekwencje, jakie ponosi. Dowiedziałam się tego już na pierwszych stronach i nawet chciałam przeczytać najpierw "Kucharza", ale co już się przeczytało w "Malarzu" nie da się odczytać. Teraz trochę traci sens czytanie "Kucharza", chociaż z drugiej strony tematyka w obu książkach wydaje się być zupełnie inna. Pewne jest to, że autor przekonał mnie do siebie i zaostrzył apetyt na inne powieści spod jego ręki.

W lasku kabackim zostają znalezionego zwłoki, a obok nich grafika autorstwa Gustava Doré. To on stworzył ilustracje do "Boskiej Komedii" Dantego, ukazując, jak wygląda piekło i jego siedem kręgów. Marcin Koch odkrywa, że inspiracją dla mordercy są ukryte znaczenia sztuki. Te nieoczywiste, niepopularne i często krytykowane.


"– Ktoś pew­nie lubi sym­bo­li­kę.
– Dla­cze­go?
– Bo ciem­ny las jest ale­go­rią stanu du­cho­we­go, w któ­rym po­grą­żył się Dante. Mówi się, że sym­bo­li­zo­wał on odej­ście od pra­wo­ści i zgu­bie­nie drogi do Boga. Dante po­dą­ża do pie­kła, wpro­wa­dza­jąc czy­tel­ni­ka w świat grze­chu."
32 reviews
May 10, 2026
„No to zapowiada się zabawa w chowanego – szepnął, czując znajomy ucisk w żołądku”.

Czy kryminał napisany przez kryminologa potrafi wciągnąć bez reszty? jak najbardziej. Choć to kontynuacja losów Marcina Kocha, można ją czytać bez znajomości wcześniejszej części, autor sprawnie wprowadza w tło i od razu wrzuca nas w środek nowej sprawy.

Wszystko zaczyna się od spokojnego poranka w Lesie Kabackim. Poranny jogging z psem miał być tylko rutyną przed pracą, szybkim prysznicem i kawą. Jednak instynkt czworonoga zmienia wszystko. Zamiast za panem pies rusza w głąb krzaków, by odnaleźć makabryczną instalację. Najpierw zdjęcie, a głębiej ciało.

Gdy komisarz Marzena Branicka dzieli się tym odkryciem z Marcinem Kochem, ten czuje znajomy ucisk w żołądku i suchość w ustach. To nie tylko zawodowa ciekawość to czysta adrenalina. Branicka doskonale wie, że Koch jest „uzależniony” od emocji, których nie dostarczy mu żaden uniwersytecki etat. Jako wybitny kryminolog, nie potrafi przejść obojętnie obok morderstwa, które od początku krzyczy że to nie jest zwykła zbrodnia!

Tytułowy Malarz to geniusz. Nie tylko zabija, ale tworzy. Przy ofiarach zostawia fotografię i obrazy. Każda z modyfikacji na dziele to zakodowana wskazówka. Akcja toczy się dynamicznie, przenosząc nas między Warszawą a Poznaniem. Tempo nie zwalnia, a napięcie rośnie z każdą kolejną sceną. Obok samego śledztwa pojawiają się też wątki osobiste, które dobrze równoważą historię. Współpraca komisarz Branickiej, analitycznego Kocha, toksykologa Kleina i spostrzegawczej dziennikarki Natalii to prawdziwa praca zespołowa.

To kryminał, który też bawi się motywem sztuki w mroczny, niepokojący sposób. Pokazuje, że interpretacja dzieła może prowadzić w bardzo niebezpieczne rejony. Tutaj sztuka przestaje być tylko formą wyrazu – staje się narzędziem zbrodni, a jej cena okazuje się najwyższa z możliwych.
Profile Image for Victoria.
154 reviews5 followers
May 2, 2026
(3,5)

Mój organizm nie został stworzony do czytania w 100% kryminału w kryminale. Zbyt szybko znajduję techniczny schemat, kto musi być mordercą, żeby spięło się to w całość. Poczułam się zbita z tropu, kiedy okazało się, że powinnam w sumie przeczytać jeszcze dwie poprzednie książki autora.

I też, co muszę przyznać, usiadłam do tego, żeby się przekonać, co zostanie powiedziane o Beksińskim i jego sztuce (bo czy tego chcę, czy nie, trochę o niej wiem i nie potrafię tej wiedzy zapomnieć).

Bardzo się bałam, że książka skręci w utartą narrację "Beksiński to mrok i śmierć" i nic poza tym. Miałam do tego podstawy, mówimy w końcu o kryminale. Mordercą jest osoba, która wplata obrazy w swoje zbrodnie.
Co mnie jednak zaskoczyło, to dialog z tą narracją."Malarz" bowiem zakorzenia w czytelniku wiedzę o twórczości Beksińskiego, ale też, co ważniejsze, wtrąca, że nie zostawił on ukrytych znaczeń w swoich obrazach oraz że sztuka ma wywierać wpływ na odbiorcę i to do niego należy ostateczna interpretacja.

(pojawił mi się uśmiech na twarzy, jak usłyszałam, że CŃ ma "neutralny" vibe, parafrazując)

Sama książka wypada okej. Dla osób, które nie są zaznajomione z tym światem, każdy istotny element lore został odpowiednio wyjaśniony. Relacje między bohaterami są ciekawe, a protagonista nie jest jednowymiarowy i niejako to wszystko, co wokół niego się dzieje, stanowi najciekawszą część fabuły.
Profile Image for Olilovesbooks2.
649 reviews3 followers
May 8, 2026
*współpraca reklamowa*

Kiedy przeczytałam pierwszą książkę autora, czułam że może być to początek czegoś dobrego. Kiedy przeczytałam drugą, to wiedziałam, że autor sporo namiesza na rynku wydawniczym. Co zrobiłam po przeczytaniu trzeciej? Po tym jak pozbierałam szczękę z podłogi, wpisałam go na listę moich ulubionych autorów, po którego książki mogę sięgać w ciemno. Po Kucharzu stwierdziłam, że może się to rozwinąć w świetną serię kryminalną i jak widać miałam rację, ta książka to w pewnym sensie kontynuacja, ale można ją czytać bez znajomości tamtej książki, powrót do niej zaś wiele wam dopowie i wyjaśni. Teraz pozostaje mi krzyczeć o następny tom, bo ja się nie godzę na taki koniec!

Ciała bez śladów zbrodni. Inspirowane sztuką, ucharakteryzowane i pozostawione tak, jakby denat zaraz miał wstać i sobie pójść. Obok zwłok pozostawiony wydruk obrazu podpisany cytatem. Zagadka, której nie rozwiąże byle kto, dlatego też Branica po raz kolejny zwraca się do Marcina Kocha o pomoc w śledztwie. Kryminolog nie zastanawia się zbyt długo, mając wsparcie swojej dziewczyny, bardzo szybko wpada na pierwsze tropy, widzi zależności i sprawnie podąża śladami mordercy. Koch działa na wielu frontach, a pomoc przychodzi też z nieoczywistych źródeł, a to zaś powoduje wiele zamieszana w jego życiu prywatnym.

Wiecie, że lubię książkowe cegiełki, a książki kryminalne czy fantastyczne mające ok 300 stron budzą moje wątpliwości? Już się nauczyłam, że ilość stron nie jest wyznacznikiem jakości lektury, a ten Pan udowadnia, że książka mająca ich tylko tyle, może cię zmiażdżyć, połknąć, przeżuć i wypluć. Jak on to robi nie mam pojęcia, ale niech robi tak dalej, bo takich książek też się nie czyta, tylko się je pochłania na raz i w całości, a potem człowiek zadaje sobie pytanie, jak żyć i co dalej. Tutaj jest nadzieja, że ten ciąg dalszy nastąpi, a ja krzyczę, żeby nastąpił wcześniej niż później.

Tym razem dostaliśmy zagadkę kryminalną mocno powiązaną ze sztuką, a głównie z malarstwem. Nie wiem jak u innych, ale dla mnie to połączenie jest idealne i jeszcze nigdy mnie nie zawiodło, a tutaj weszło na nowy poziom, którym jestem zachwycona, i którego już teraz będę wymagać przy innych tego typu pozycjach, więc poprzeczka ustawiona jest wysoko. Koch i Branicka znowu w akcji, znowu dostali niesamowicie trudną, złożoną i choć tragiczną to finezyjną zagadkę do rozwiązania. Symbolika, ukryte wiadomości i wskazówki, nietypowe sposoby działania, naginanie procedur, walka z czasem, zwroty akcji, a do tego życie zawodowe mieszające się z prywatą bohaterów, to zaledwie początek tego czego można się tutaj spodziewać, a trzeba się spodziewać niespodziewanego, bo autor tutaj gra, manipuluje faktami i dowodami. Niby nas naprowadza na odpowiednie tory, ale jednocześnie stara się nam je pomieszać, żeby nie było tak łatwo.

To trzecia książka autora, po raz kolejny jestem zachwycona, zarówno pomysłem, jak i rozegraniem tego wszystkiego co się w niej wydarzyło. Wszystko jest logiczne, poukładane, finezyjne, głębokie, przemyślane i dopracowane. Są chwile, w których fabuła przyspiesza, gdzie dzieje się dużo i z których wiele się dowiadujemy, a później są chwile że wszytko się uspokaja, a my mamy czas, podobnie jak bohaterowie, żeby sobie wszytko poukładać, zrozumieć, pomyśleć i ruszyć dalej. Autor umie w zakończenia, bo jestem usatysfakcjonowana końcówką, zarówno konkretną i efektywną, choć i zostawiającą czytelnika w zawieszeniu i w niepewności. Tak oto dochodzimy do odpowiedniego momentu, żeby znowu krzyczeć o jak najszybszą kontynuację, bo ja nie wiem jak dalej żyć. Panie Piotrze proszę, błagam i zaklinam, żeby ta kontynuacja była szybko, nawet jutro ja się nie pogniewam, nawet sen sobie daruję.

Na koniec powiem wam tak, jeśli jeszcze nie znacie twórczości tego autora to najwyższy czas, żeby ją poznać, bo to naprawdę majstersztyk, ja się pod tymi książkami mogę podpisać dwoma rękami i nogami. Jeśli już znacie książki autora to zachęcam do wspólnego krzyku nie tylko o samą kontynuację, ale też o kolejne pozycje. Ja szczerze uwielbiam, polecam i zachęcam do lektury.
Profile Image for Karolina.
580 reviews8 followers
May 2, 2026

Interesujesz się sztuką? Lubisz podziwiać obrazy?

Przyznaje, że kocham sztukę Beksińskiego dlatego tym chętniej sięgnęłam po „Malarza” Piotra Chomczyńskiego.

„Malarz” to książka, w której autor od pierwszych stron wciąga nas w grę. Ale nie zwykłą na zasadzie „kto zabił”. Tutaj wszystko budzi niepokój, odpowiedzi nie są oczywiste, a każde odkrycie rodzi kolejne pytania. I muszę przyznać, że dawno nie czytałam kryminału, który tak mocno balansuje na granicy sztuki, obsesji i ludzkiej psychiki.

Wszystko zaczyna się od sceny, która od razu budzi swego rodzaju dyskomfort. Mamy ciało, brak jakichkolwiek śladów zbrodni i… obraz. A gdzieś obok tego powraca znany już z poprzednich książek autora Marcin Koch. I jeśli już go znasz (a jak nie to zachęcam do poznania z poprzednich książek), to wiesz, że to bohater, który nie potrafi stać z boku i wyłącznie patrzeć na rozwój wydarzeń. Jednak jeśli dopiero go poznajesz… przygotuj się na to, że to postać, która jednocześnie przyciąga i irytuje. Mężczyzna jest inteligentny, analityczny, ale też uwikłany w swoje własne demony. Przez to śledztwo bardzo szybko przestaje być tylko sprawą zawodową, a stało się także tą osobistą.

Według mnie najlepszym elementem historii jest jej klimat - gęsty, momentami duszny, przesiąknięty czymś trudnym do uchwycenia. Inspiracje mroczną sztuką są tu wyczuwalne na każdym kroku. Obrazy nie są dodatkiem. One są językiem - wskazówką, komunikatem od sprawcy i to takim, który trzeba umieć odczytać. I właśnie tutaj zaczyna się prawdziwa gra.

Bo „Malarz” nie prowadzi nas za rękę. Nie daje prostych odpowiedzi, a każdy szczegół ma znaczenie. Każdy trop może być zarówno wskazówką, jak i pułapką. Czytasz książkę i masz wrażenie, że nie jesteś tylko czytelnikiem, a bohaterem. Próbujesz zrozumieć, co autor… a właściwie sprawca… chce powiedzieć.

Bardzo mi się podoba jak autor łączy wiedzę kryminologiczną z warstwą psychologiczną. Zaglądamy pod powierzchnię - do miejsc, które nie zawsze są wygodne. Analizujemy i czujemy, że książkę napisał ktoś, kto ma ogromne doświadczenie w kryminologii. I właśnie dlatego ta książka zostaje w głowie, a nawet daje przestrzeń na refleksję. Na poukładanie tego, co właśnie przeczytaliśmy i zastanowienie się ilu inteligentnych zbrodniarzy chodzi wśród nas.

Jednak pomimo samych superlatyw muszę przyznać, że nie jest to historia dla każdego. Jeśli szukasz lekkiego, szybkiego kryminału to zdecydowanie zły wybór. Ale jeśli lubisz książki, które wymagają czegoś więcej niż tylko przewracania stron… analizy, skupienia, dedukcji to „Malarz” może Cię naprawdę wciągnąć.

I jeszcze jedno - zakończenie. Nie będę zdradzać nic konkretnego, ale powiem tak: to jeden z tych finałów, które nie zamykają wszystkiego w prosty sposób. Zostawiają z myślą i z lekkim niepokojem.

Ocena: 9/10 - „Malarz” to nie tylko kryminał. To historia o tym, jak cienka jest granica między analizą a obsesją. Między sztuką a szaleństwem. I jak łatwo można się w tym wszystkim zgubić. Polecam!
Profile Image for Kawka Nad Książką.
843 reviews19 followers
April 22, 2026
🎨🕯️ Malarz autorstwa Piotra Chomczyńskiego to kryminał, który od pierwszych stron buduje atmosferę niepokoju i tajemnicy. Już sam punkt wyjścia – ciało znalezione bez widocznych śladów przemocy oraz enigmatyczne obrazy pozostawiane przy zwłokach – sugeruje historię wykraczającą poza klasyczne schematy gatunku. To opowieść, która nie skupia się wyłącznie na odpowiedzi na pytanie kto zabił, ale raczej dlaczego i co kryje się pod powierzchnią ludzkich działań.

🎨🕯️ Jednym z najmocniejszych elementów tej powieści jest klimat, który autor konsekwentnie buduje od początku do końca. Inspiracje mroczną sztuką są wyraźnie odczuwalne i nadają historii specyficznego, dusznego charakteru. Obrazy nie są tu jedynie rekwizytem – stają się językiem, narzędziem komunikacji sprawcy i jednocześnie zagadką dla czytelnika. To właśnie ten motyw sprawia, że książka wyróżnia się na tle innych kryminałów.

🎨🕯️ Główny bohater, Marcin Koch, to postać złożona i daleka od ideału. Jego udział w śledztwie szybko przestaje być wyłącznie zawodowym wyzwaniem, a zaczyna przybierać formę osobistej konfrontacji z własnymi lękami i przeszłością. Piotr Chomczyński dobrze oddaje jego wewnętrzne rozdarcie, pokazując, jak cienka bywa granica między analizą a obsesją. Dzięki temu Koch staje się bohaterem, którego trudno jednoznacznie ocenić, ale łatwo zapamiętać.

🎨🕯️ Intryga prowadzona jest w sposób wymagający skupienia i zaangażowania. Autor nie podaje rozwiązań na tacy, lecz stopniowo odsłania kolejne elementy układanki. Czytelnik zostaje wciągnięty w grę interpretacji, w której każdy szczegół może mieć znaczenie. To duży atut dla osób lubiących bardziej ambitne kryminały, choć jednocześnie może być wyzwaniem dla tych, którzy preferują prostszą, bardziej dynamiczną narrację.

🎨🕯️ Tempo książki jest nierówne – momenty intensywnej akcji przeplatają się z fragmentami bardziej refleksyjnymi. Te drugie pozwalają lepiej zrozumieć bohaterów i ich motywacje, ale mogą też spowalniać odbiór całości. Podobnie jest z warstwą symboliczną, która choć ciekawa, bywa momentami wymagająca i może nie trafić do każdego czytelnika.

🎨🕯️ Malarz to jednak bez wątpienia kryminał, który zostawia po sobie coś więcej niż tylko rozwiązanie zagadki. To historia o ludzkiej psychice, o granicach interpretacji i o tym, jak łatwo można zagubić się w świecie własnych myśli. Piotr Chomczyński stworzył powieść, która angażuje, niepokoi i skłania do refleksji, oferując czytelnikowi coś więcej niż standardową rozrywkę.
Profile Image for sernikoteka.
10 reviews
May 8, 2026
„Chomczyński wie, o czym pisze” i po raz kolejny mi to udowodnił.

[Q]: Macie swój ulubiony obraz? Może ulubionego artystę?

{współpraca recenzencka, wydawnictwo @ }

Po skończeniu Malarza mam jedno podstawowe przemyślenie: ta seria jest po prostu… inna niż większość polskich kryminałów, które miałam okazję czytać.

I mówię to jako komplement.

Pierwszą częścią („Kucharz”), byłam zainteresowana głównie ze względu na fakt, że sam autor specjalizuje się w tematach, o których pisze. To czuć. Tutaj nie ma wrażenia „googlowania pod fabułę”. Wszystko wydaje się bardzo przemyślane i osadzone w rzeczywistości kryminalnej.

Ale muszę przyznać szczerze… Malarz podobał mi się znacznie bardziej.

Może to kwestia mojej kreatywnej duszy, a może po prostu połączenie kryminału ze światem sztuki było czymś, czego totalnie potrzebowałam. O obrazach wiem tyle, ile przeczytałam w tej książce, ale sam motyw sztuki, fałszerstw i całego tego klimatu zrobił świetną robotę.

Jeśli lubicie trochę bardziej „nietypowe” kryminały, to myślę, że bardzo docenicie ten kierunek.

Ogromnym plusem tej serii jest dla mnie wielowątkowość. Poza głównym śledztwem mamy masę pobocznych bohaterów, którzy faktycznie… żyją. Ich historie się rozwijają, coś się u nich dzieje, zmieniają się relacje, emocje i decyzje. Nie są tylko tłem stojącym obok głównego bohatera jak NPC w grze.

I właśnie dzięki temu ta historia wydaje się dużo bardziej prawdziwa.

No i Koch…

Powiem tak… ta postać budziła we mnie BARDZO mieszane uczucia.

Z jednej strony jest inteligentny i charyzmatyczny, z drugiej, no cóż, jego ego momentami wywala poza skalę. Mam wrażenie, że to dokładnie ten typ wykładowcy, który obraziłby się o źle napisany tytuł w mailu. Czasami rzuca tekstami, przy których miałam ochotę przewrócić oczami tak mocno, że zobaczyłabym własny mózg.

Ale może właśnie dlatego jest interesujący? Bo nie jest idealny, nie jest „cool” w wymuszony sposób i momentami jego własna pewność siebie realnie sprowadza na niego zagrożenie.

I bardzo podobało mi się, że książka to pokazała.

Samo zakończenie? Naprawdę mocne. Zostawiło mnie z ogromną ciekawością, co wydarzy się dalej i czy dostaniemy trzecią część, bo jeśli tak - ja biorę w ciemno.

Podsumowując: jeśli szukacie kryminału, który nie opiera się wyłącznie na „kto zabił”, ale naprawdę wchodzi w tematykę kryminologii, psychologii i różnych środowisk to zdecydowanie warto sprawdzić.
17 reviews
May 10, 2026
Zamówiłam tę książkę ze względu na okolice, gdzie rozpoczyna się akcja (moje okolice 😊). Nie znałam autora, który opublikował już wcześniej książkę „Kucharz”. Jak się okazało - „Malarz” to kontynuacja. Obie łączy postać kryminologa- Marcina Kocha. To właśnie on – główny bohater- zafrapował mnie zupełnie. Dawno nie znalazłam w polskich kryminałach takiej postaci. Piotr Chomczyński mocno balansuje na granicy nadprzyrodzonych zdolności swojego bohatera. Na szczęście jej nie przekracza, choć jest parę momentów, gdy pan kryminolog wykazuje, no dobra- nadprzyrodzone zdolności analityczne. Trochę się nabijam, tak naprawdę jest to bardzo ciekawie skonstruowana postać, Interesująca, z krwi i kości. Człowiek skrzywdzony w dzieciństwie, ale tym razem te wczesne traumy nie powodują, że autor funduje nam skrzywionego psychicznie, pełnego nałogów, sfrustrowanego bohatera. Wręcz przeciwnie. Opisuje z czułością jego dbałość o relacje z Natalią, córką człowieka, który źle zapisał się w życiu obojga (to treść pierwszego tomu – „Kucharz” - myślę, że warto przeczytać).
Tym razem Marcin zostaje wplątany w serię morderstw, gdzie ofiary stylizowane są na postacie z obrazów. Wplątany, czyli zaproszony do współuczestniczenia w oficjalnym śledztwie. Ta łatwość, z jaką komisarz Marzena Branicka wtajemnicza go w szczegóły, udostępnia miejsca przestępstw czy przesyła zdjęcia i dowody, to kolejny element, który wydaje się mało prawdopodobny. Tym bardziej że Marcin Koch nie ma kłopotu z włączaniem i wtajemniczaniem kolejnych osób.
Ale zastawmy to. Ważne, że Piotr Chomczyński ma wyobraźnię i naprawdę skroił tu niezłą zagadkę. Podąża się za nią z przyjemnością i dreszczykiem emocji, bo autor nie powiela łatwych rozwiązań. Liczę na kolejne niezwykłe przygody Marcina Kocha.
Egzemplarz recenzencki otrzymałam od Wydawnictwa Muza.
Profile Image for Ilo99.
57 reviews
May 10, 2026
Oh, it’s not easy being the main character in one of Mr. Chomczyński’s novels. Author has no mercy, not a shred of empathy for Marcin Koch — despite their shared interests and educational background. In the first volume, our well-known and respected criminologist nearly lost his life, and in this one he must confront both his own trauma and that of his partner, who also happens to be the daughter of the serial killer Professor Klein.
Well, if you haven’t read the previous volume, after reading The Painter you probably won’t feel the need to. The author reveals the perpetrator almost from the very first pages. As I mentioned, Marcin Koch’s life has become highly complicated, and as if that were not enough, random walkers discover a body in the Kabaty Forest. The corpse is arranged in an unusual way, with no obvious signs of violence, but beside it lies a painting perfectly reflecting the victim’s position.
Who is the dead man? What is this painting for? And why was it left next to the body? Superintendent Branicka asks for help the man she trusts most — criminologist Koch. Where will their joint investigation lead them? And what role will Professor Klein play in it?
It’s a gripping read that presents a very neat combination of crime fiction and art. The only thing I missed were links or photos of the paintings referenced by the author, and this time the internet failed to provide access to Zdzisław Beksiński’s works despite the fact that the reader knows the titles. The only real drawback I found was the author’s excessive attachment to detail and the painstaking explanations (sometimes repeated several times) of toxicology-related facts. Fortunately, this flaw does not interfere too much with the reading experience.
To sum up — if you are looking for an intriguing crime mystery for the evening, this will be a very good choice.
Profile Image for Kryzys Czytelniczy.
138 reviews1 follower
May 12, 2026
Drugi tom serii z Marcinem Kochem tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że to jeden z ciekawszych bohaterów kryminalnych, na jakich trafiłam w ostatnim czasie.

Tym razem Koch pomaga prokurator Branickiej w sprawie tajemniczej śmierci mężczyzny odnalezionego w Lesie Kabackim. Przy ciele zostaje znaleziona kopia grafiki Gustave’a Doré inspirowanej „Boską Komedią” Dantego, a śledczy szybko odkrywają, że zabójca zostawia w swoich „dziełach” wskazówki prowadzące do kolejnych zbrodni. Z czasem sprawa staje się coraz bardziej brutalna, a motywy inspirowane twórczością Beksińskiego nadają całości bardzo mroczny, duszny klimat.

Ogromnym plusem tej książki jest dla mnie atmosfera. Autor świetnie połączył klasyczny kryminał z motywem sztuki i psychologicznej gry prowadzonej ze śledczymi. Bardzo podobało mi się też to, że zagadki faktycznie angażują czytelnika. Przez sporą część książki próbowałam połączyć wszystkie tropy i odkryć tożsamość sprawcy, ale tym razem autor naprawdę długo skutecznie wyprowadzał mnie w pole. Sam motyw zbrodni również pozostał dla mnie zagadką niemal do samego końca.

Lubię też sposób, w jaki Piotr Chomczyński przemyca do fabuły elementy swojej pracy jako kryminolog. Dzięki temu historia wydaje się bardziej autentyczna, a przy okazji można wyłapać sporo ciekawostek związanych z kryminologią i samym prowadzeniem śledztw.

Na plus zdecydowanie wypada również sam Koch. W tym tomie lepiej poznajemy jego prywatną stronę, rozterki moralne i przeszłość. Dzięki temu staje się bardziej ludzki i autentyczny, a nie tylko „genialnym specjalistą od rozwiązywania zagadek”.

Akcja jest dynamiczna, zakończenie zostawia czytelnika z ogromnym niedosytem, a cliffhanger sprawia, że od razu ma się ochotę sięgnąć po kolejny tom.

Jeśli lubicie kryminały z seryjnymi mordercami, motywem sztuki, zagadkami ukrytymi w detalach i cięższym, niepokojącym klimatem, to zdecydowanie warto dać tej serii szansę.

Recenzja powstała w ramach współpracy barterowej z wydawnictwem Muza.
23 reviews
May 12, 2026
DLACZEGO: Współpraca z @wydawnictwomuza
Od dawna zabieram się za przeczytanie biografii pana Beksińskiego, po tej książce moja motywacja jeszcze wzrosła. Poza tym, lubię motywy sztuki/malarstwa w książkach, a tu jest tego sporo i w bardzo ciekawej formie.

Jest to druga część z Marcinem Kochem i, jeśli mam być szczera, to chyba podobało mi się bardziej niż „Kucharz”. Czy można czytać drugą część bez znajomości poprzedniej? Wydaje mi się, że tak, chociaż jest tu sporo nawiązań do wydarzeń sprzed roku. Myślę, że aby bardziej zrozumieć traumę z jaką mierzy się Natalia i sam Marcin zdecydowanie jest wskazane, aby zapoznać się z treścią pierwszego tom. Poza tym, ja jestem fanką rozpoczynania serii zawsze od początku, nawet jeśli poszczególne części można czytać oddzielnie.
W tej historii bardzo podoba mi się przedstawienie walki z traumą i próba budowanie relacji i zaufania. Intryguje mnie też motyw relacji ojciec-syn.

Bohaterowie są nieco irytujący, główna policjantka jest chyba najbierniejszą detektyw w historii policji, ale rozumiem, że musi taka być, żeby Koch miał pole do popisu i działania.
Czyta się to w ekspresowym tempie i mnie bardzo wciągnęło. Dlatego polecam i na pewno z przyjemnością sięgnę po kolejną część.
Displaying 1 - 12 of 12 reviews