Technologia wyprzedza etykę. Religia w Europie przestaje być punktem odniesienia. Język polityki traci sens. Wierzący coraz częściej dystansują się od Kościoła. Mnożą się pytania bez prostych odpowiedzi.
W Rzymie – mieście, w którym splatają się historie imperium, prawa i chrześcijaństwa – spotykają się Radosław Sikorski i o. Wojciech Giertych OP – polski szef MSZ i teolog domu papieskiego.
Idą przez Wieczne Miasto – między miejscami, które same prowokują pytania o władzę, wiarę, upadek i trwanie. Nie uciekają od różnic. Wchodzą w nie świadomie. Spierają się o sens historii, o granice władzy, o relację między wiarą i rozumem – także w polskim kontekście, który obaj znają od środka.
• Czy bez nawiązywania do chrześcijańskich korzeni Europa potrafiłaby określić, czym jest? • Czy polski Kościół przechodzi kryzys, który go osłabi, czy taki, który go oczyści? • Czy wiara ma jeszcze coś do powiedzenia w świecie przyspieszonym przez technologię?
To nie jest spór o detale doktryny. To rozmowa o tym, czy potrafimy jako Zachód opowiedzieć sensowną historię o człowieku. I czy jesteśmy gotowi ją przyjąć.
Radosław (Radek) Tomasz Sikorski (ur. 23 lutego 1963 w Bydgoszczy) – polski polityk, politolog, dziennikarz, minister obrony narodowej w latach 2005–2007 w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego, senator VI kadencji, poseł VI i VII kadencji, od 2007 minister spraw zagranicznych w pierwszym i drugim rządzie Donalda Tuska, od 1 stycznia 2010 również przewodniczący Komitetu do Spraw Europejskich, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej.
Liczyłem na więcej Rzymu w rozmowach. Sporo ciekawostek i dykteryjek, a nawet szans na pogłębienie wiedzy teologicznej. Sprawdza się jako lekka lektura dla szeroko pojętych konserwatystów.
Ciekawa próba przeprowadzenia rozmów o współczesnej roli Kościoła i chrześcijaństwa w innym dyskursie niż prawicowo nacjonalistyczny. Na pewno nie zmienia punktu widzenia w życiu, ale niuansuje pewne sprawy. Oczywiście, książka pisana z perspektywy ludzi o względnie zbliżonych poglądach, więc można sobie wyobrazić wycieczki polityczne. Czyta się dobrze, jednak raczej lektura o niskim pułapie filozoficznym a bardziej o projekcie znalezienia zdrowego katolicyzmu.
trochę się zawiodłam, liczyłam na jakieś nowe myśli, a tam tylko odpowiedzi na typowe pytania człowieka wątpiącego. rozczarowała mnie też aż tak słaba wiedza pana Sikorskiego na temat religii, w której został ochrzczony i którą przez całkiem długi czas dosyć aktywnie wyznawał.