Jump to ratings and reviews
Rate this book

Fircrest #0

Fire on Fire

Rate this book
Dzieli ich wszystko, a połączy jedno przypadkowe spotkanie.

Knox Welchman urodził się we wpływowej rodzinie, a jego przyszłość jest z góry zaplanowana. Jako najstarszy syn i wnuk nosi na sobie ciężar oczekiwań ojca i dziadka, natomiast sukces stał się dla niego obowiązkiem.

Choć z zewnątrz jego życie wygląda idealnie, Knox coraz częściej czuje się wypalony i samotny. Luksus, który go otacza, zaczyna przypominać klatkę.

Z kolei Aislinn żyje po drugiej stronie rzeczywistości. Uciekła z rodzinnego domu i tkwi w toksycznym związku z agresywnym, starszym od siebie mężczyzną. Nie związała się z nim z miłości, lecz z braku alternatywy.

Ich spotkanie zburzy na zawsze zasady, według których żyli. Czy zechcą spróbować czegoś nieznanego?

Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.

530 pages, Paperback

First published May 13, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Agata Moore

8 books17 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
7 (38%)
4 stars
7 (38%)
3 stars
2 (11%)
2 stars
2 (11%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 12 of 12 reviews
Profile Image for zaczytana_julcia.
1,395 reviews64 followers
May 20, 2026
4,5⭐️

szczerze? historia knox’a i aislinn była jednocześnie niesamowita i tak bardzo tragiczna
Profile Image for bookswithgosiaa.
33 reviews2 followers
May 25, 2026
strasznie boli mnie serce, bo jestem największą fanką dylogii the reverse, która zyskała całe moje serce, jednak ta książka w ogóle nie przypadła mi do gustu.
zamysł na fabułę uważam, że był naprawdę ciekawy, ale wszystko działo się tak chaotycznie, że byłam bardzo pogubiona.
relacja bohaterów w ogóle do mnie nie przemówiła, i gdy oni coś do siebie czuli to ja w ogóle czułam się jakbym pominęła z kilkanaście rozdziałów, bo w moim odczuciu ich relacja nie stała się tak bliska.
knox też nie przypadł mi do gustu i jego postać też była dla mnie chaotyczna.
jedyne co mi się spodobało to zamysł na fabułę i styl pisania Agaty dzięki, któremu w miarę szybko czytało mi się tą pozycję.
Profile Image for B00ksbymartina.
52 reviews1 follower
May 31, 2026
[Współpraca reklamowa]

Dziś przychodzę do was z recenzją książki „Fire on Fire”. Jest to książka, do której podeszłam z wielką nadzieją, że mi się spodoba, ponieważ słyszałam naprawdę wiele pozytywnych opinii o twórczości Agaty Moore. Sama zaczynałam więc tę historię z nastawieniem: „Dobra, to będzie coś dla mnie”. No i cóż... Nie była to zła książka, ale zdecydowanie nie należy również do moich ulubionych. Okazało się po prostu, że to nie moje gusta. 

Książka opowiada historię Knoxa Welchmana, który urodził się w wpływowej rodzinie, a jego przyszłość została zaplanowana jeszcze przed jego narodzinami. Jako najstarszy syn nosi na barkach ciężar oczekiwań ojca i dziadka, a sukces jest dla niego obowiązkiem, a nie wyborem. Mogłoby się wydawać, że prowadzi idealne życie - otoczony luksusem, pieniędzmi i możliwościami. Jednak z czasem ten świat zaczyna go przytłaczać, a presja staje się nie do zniesienia.

Z kolei Aislinn żyje w zupełnie innej rzeczywistości. Uciekła z rodzinnego domu, tkwi w toksycznym związku, a jej codzienność napędzają adrenalina, kradzieże i środowisko gangu motocyklowego. To dwa całkowicie różne światy, które teoretycznie nie powinny mieć ze sobą nic wspólnego. Mimo to coś nieustannie przyciąga tych bohaterów do siebie.

Muszę przyznać, że na początku bardzo podobało mi się, jak zostali wykreowani bohaterowie. Knox był osobą podporządkowaną rodzinie i obowiązkom, próbującą sprostać wszystkim oczekiwaniom, mimo że coraz wyraźniej było widać, jak bardzo go to niszczy. Aislinn natomiast, choć uwielbiała życie pełne adrenaliny, również była zmęczona własną rzeczywistością. Potrzebowała pomocy, ale jednocześnie była zbyt uparta, by ją przyjąć. To właśnie te różnice między nimi tworzyły napięcie i sprawiały, że z zainteresowaniem śledziłam rozwój ich relacji.

Ich znajomość od początku była burzliwa. Wszystko odbywało się na zasadach Aislinn, a Knox, ku mojemu zdziwieniu, się do nich dostosowywał. Później bohaterowie tracą kontakt, a gdy ponownie pojawiają się w swoim życiu, ich uczucia stają się jeszcze bardziej skomplikowane. Knox bez reszty zakochuje się w dziewczynie, podczas gdy Aislinn długo nie potrafi uporządkować własnych emocji.

To właśnie w tym momencie pojawił się mój największy problem z tą historią. Rozumiem przemianę Knoxa. Rozumiem jego bunt przeciwko rodzinie, presji i życiu, które zostało mu narzucone. To był naprawdę ciekawy kierunek rozwoju postaci. Jednak w pewnym momencie miałam wrażenie, że czytam o zupełnie innym bohaterze. Oczywiście ludzie się zmieniają, szczególnie pod wpływem wydarzeń i otoczenia, ale tutaj ta przemiana wydała mi się zbyt gwałtowna. Wielokrotnie zastanawiałam się, czy Knox z początku książki naprawdę podjąłby takie decyzje i zachowywał się w taki sposób. Dla mnie zabrakło tutaj naturalności. Aislinn natomiast pozostała w dużej mierze sobą. Nadal była osobą troskliwą i pomocną, ale jednocześnie wciąż ciągnęło ją do życia na krawędzi. Dzięki temu jej rozwój wydawał mi się znacznie bardziej wiarygodny.

Podobne odczucia mam wobec samej relacji bohaterów. Jej początki bardzo mnie zaciekawiły i z dużym zainteresowaniem śledziłam rozwój ich znajomości. Niestety w pewnym momencie cała chemia między nimi zaczęła zanikać. Relacja, która wcześniej była pełna napięcia i emocji, stała się dla mnie monotonna i zwyczajnie mniej interesująca. Szczególnie odczułam to pod koniec książki. Były też wcześniej momenty, gdy zaczynałam się nudzić, ale na szczęście szybko pojawiały się wydarzenia, które ponownie przyciągały moją uwagę.

Największym problemem tej książki okazał się jednak dla mnie jej rozmach. Akcja obejmuje około dwudziestu lat życia bohaterów. Choć powieść liczy ponad pięćset stron, miałam wrażenie, że to wciąż za mało, by odpowiednio rozwinąć wszystkie poruszone wątki. Działo się tutaj naprawdę bardzo dużo, przez co wiele wydarzeń otrzymywało zaledwie kilka stron, zanim historia przechodziła do kolejnego etapu. W efekcie książka momentami wydawała mi się chaotyczna. Zabrakło mi czasu, by mocniej zaangażować się w niektóre wątki i lepiej poznać ich konsekwencje.

Przez to właśnie wiele wątków, które naprawdę miały potencjał i zasługiwały na rozwinięcie, zostało potraktowanych bardzo powierzchownie. Z kolei inne, które moim zdaniem nie wymagały aż tak szczegółowego rozpisywania, otrzymały znacznie więcej uwagi. Przez to bardzo często gubiłam się w tej historii. Działo się tutaj tak wiele rzeczy jednocześnie, że momentami trudno było mi za tym wszystkim nadążyć.

Pojawiało się mnóstwo nowych bohaterów na różnych etapach życia głównych postaci, wiele nowych miejsc i coraz to kolejne wydarzenia. Miałam wrażenie, że autorka chciała zmieścić w tej historii naprawdę wszystko. Najpierw mamy motyw dziedziczenia ogromnego imperium, później bunt przeciwko rodzinie, toksyczne relacje, odcinanie się od bliskich, wyjazdy, a następnie jeszcze kolejne wątki związane z przestępczym światem. Dla mnie było tego po prostu za dużo.

To właśnie przez taki natłok wydarzeń niektóre naprawdę istotne momenty straciły swoją siłę oddziaływania. W książce dochodzi do śmierci bardzo ważnej postaci, która znacząco wpływa na dalszy rozwój fabuły. Niestety sposób, w jaki została przedstawiona ta scena, kompletnie mnie nie poruszył. Czytając ją, nie poczułam praktycznie żadnych emocji. Zamiast przeżyć ten moment razem z bohaterami, pomyślałam jedynie: „I to już?”. Mam wręcz wrażenie, że bardziej poruszyłaby mnie zwykła scena pokazująca bohaterów pomagających potrzebującym dzieciom niż wydarzenie, które powinno być jednym z najbardziej emocjonalnych punktów całej historii.

Bardzo spodobał mi się natomiast wątek podróży po Stanach. Był to jeden z tych momentów, podczas których naprawdę dobrze bawiłam się podczas lektury. Czytając te fragmenty, pomyślałam sobie, że chciałabym przeczytać książkę, której fabuła to po prostu podróżowanie po stanach na motocyklach. Było w nich coś lekkiego, przyjemnego i zwyczajnie angażującego. Niestety był to jedynie niewielki fragment całej historii.

Reszta książki nie wywołała we mnie większych emocji. Nie czułam wzruszenia, smutku ani złości, mimo że fabuła poruszała wiele trudnych tematów i zawierała mnóstwo wydarzeń, które teoretycznie powinny wywoływać silne reakcje. Problem polegał na tym, że albo niektóre sceny były zbyt krótko rozwinięte, albo skupiały się bardziej na opisywaniu wydarzeń niż emocji bohaterów. W efekcie trudno było mi naprawdę przeżyć te momenty razem z nimi.

Mam wrażenie, że ta historia zyskałaby bardzo wiele, gdyby została podzielona na dwa tomy. Dzięki temu autorka miałaby więcej przestrzeni, aby spokojnie rozwinąć najważniejsze wątki, lepiej pokazać przemiany bohaterów i głębiej wejść w ich psychikę. Nie twierdzę, że wtedy byłaby to książka idealna bo nic nie jest idealne, ale z pewnością czytałoby mi się ją znacznie przyjemniej.

Mimo wszystkich moich zastrzeżeń nie uważam jednak, że jest to zła książka. Wręcz przeciwnie - zauważyłam, że wiele osób bardzo ją polubiło i spotykam się z pozytywnymi opiniami na jej temat. Dlatego myślę, że wszystko zależy tutaj przede wszystkim od gustu czytelnika. W moim przypadku ta historia po prostu nie trafiła do końca w moje upodobania. Jestem bardzo ciekawa, jakie są wasze odczucia po lekturze „Fire on Fire”. Jeśli czytaliście tę książkę, koniecznie dajcie znać, co o niej sądzicie.
Profile Image for Book_besties__.
295 reviews2 followers
May 27, 2026
3,75/5⭐

„Zawsze chcemy tego, czego nie mamy.”

[Współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykle ]

🦋Ta historia wzbudziła we mnie ogrom emocji, a ostatnie około 100 stron naprawdę dowaliło 😅 Zdecydowanie nie tego spodziewałam się po opisie książki (to była moja pierwsza pozycja autorki), ale było to bardzo pozytywne zaskoczenie.
🦋To, jak skomplikowane były tutaj relacje rodzinne, społeczne i między bohaterami — I MEAN… 🤯 Pierwsze… i drugie spotkanie Knoxa i Aislinn były pełne adrenaliny, czyli czegoś, co Lynn uwielbia. Ich relacja zaczęła się od chęci pomocy i poczucia wolności.
Knox czuje się w swoim życiu jak w klatce. Nie odczuwa prawie żadnych emocji — chyba że chodzi o Lynn. Przy niej czuje wiele i mocno, a to od początku go do niej przyciąga.
🦋Pierwsza część książki bardzo mnie fascynowała. Toksyczny świat elit, rodzina, w której ważniejsza jest opinia publiczna niż wsparcie i miłość… Tam święta trójca mogła walczyć o tytuł TOP TOXIC, choć finalnie wygrał Wilhelm 😅 Nadal nie wiem, jak w tym wszystkim uchował się Charles.
🦋Knox i Lynn musieli wykształcić twardą skórę, żeby zacząć szukać swojego miejsca na świecie. W drugiej części pojawiło się więcej moich moralnych dylematów. Nie zawsze podobało mi się podejście Lynn i jej potrzeba adrenaliny — kasyno, Denver i Santa Fe mówiły same za siebie. Z drugiej strony doceniałam jej potrzebę pomagania najbardziej potrzebującym.
Knox buduje nową rzeczywistość i własną „rodzinkę”, ale pod koniec jego decyzje były już dla mnie kontrowersyjne.
🦋To nie jest łatwa książka, ale bardzo prawdziwa. Bohaterowie są nieidealni, popełniają błędy i mają swoje lepsze i gorsze momenty. Czy ich relacja jest zdrowa? Niekoniecznie. Ale całe ich życie w jakimś stopniu też było toksyczne.
Podobało mi się też pokazanie zmian bohaterów na przestrzeni lat.
🦋Jeżeli lubicie książki pełne emocji, kontrowersyjnych decyzji i pokazujące te „gorsze” strony społeczeństwa, to łapcie za historię Knoxa i Lynn.
Profile Image for Brokaciara .
148 reviews11 followers
May 18, 2026
𝑭𝑰𝑹𝑬 𝑶𝑵 𝑭𝑰𝑹𝑬 || 𝑨𝑮𝑨𝑻𝑨 𝑴𝑶𝑶𝑹𝑬
𝑭𝑰𝑹𝑪𝑹𝑬𝑺𝑻 #0

[Współpraca reklamowa @wydawnictwo.niezwykłe]

Recenzja:
Knox jest wykończony wymaganiami swojej rodziny. Zmęczony niekończącymi się bankietami, uroczystościami i całym tym sztucznym światem obrzydliwie bogatych ludzi, zaczyna mieć dość życia, które od dawna przestało należeć do niego. Bardzo go polubiłam. Bardzo dobrze mi się czytało jego perspektywe.
Wtedy poznaje Aislinn, dziewczynę będącą jego absolutnym przeciwieństwem. Pochodzi z zupełnie ubogiej klasy społecznej, a życie nie raz dało jej w kość. Mimo to wciąż idzie do przodu, dźwigając swój ciężar na barkach i nie pozwalając, by los ją złamał. Nieważne, co rzuci jej pod nogi, ona się nie poddaje.
.
Ich relacja od początku jest inna. Najpierw ciekawa, później coraz bardziej specyficzna i trudna do jednoznacznego określenia. Z jednej strony wyraźnie ich do siebie ciągnie, z drugiej coś ich odpycha i sprawia, że nie potrafią być po prostu razem. Dawno nie czytałam o takiej dynamice między bohaterami i muszę przyznać, że było to naprawdę interesujące.
Nie zżyłam się jednak z postaciami tak mocno, jak zazwyczaj lubię, ale mimo to ich historia wciągnęła mnie na tyle, że czytałam ją bardzo szybko.
.
Książka wzbudziła we mnie emocje. Były momenty smutku i momenty szczęścia, może nie jakieś ogromnie intensywne, ale zdecydowanie odczuwalne. Styl pisania autorki bardzo mi się spodobał. Jest lekki, wciągający, a przy tym ma w sobie nutę tajemnicy, która sprawia, że chce się czytać dalej. Zdecydowanie mam ochotę sięgnąć po kolejne książki tej autorki.
Profile Image for Velmire.
4 reviews
June 7, 2026
[współpraca reklamowa x Wydawnictwo NieZwykłe]

𝐅𝐢𝐫𝐞 𝐎𝐧 𝐅𝐢𝐫𝐞 to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Do książki podeszłam całkowicie bez żadnych oczekiwań, a zostałam pozytywnie zaskoczona. Być może to nie była idealna pozycja, jednak na pewno sięgnę po inne książki Agaty.

Styl pisania był bardzo przyjemny i dobrze się go czytało. Podczas czytania się nie nudziłam, ponieważ w książce panował lekki chaos.

Fabuła bardzo mi się spodobała. Agata świetnie przedstawiła te dwa zupełnie inne światy i to, jak niespodziewanie się ze sobą połączyły. Choć motywy występujące w książce są dosyć powielane, to autorka przedstawiła je w ciekawy sposób. Minusem jest to, że z czasem było ich za dużo na raz i wprowadzało to zbędny chaos.

Od pierwszych stron już się wciągnęłam w historię 𝐊𝐧𝐨𝐱𝐚 i 𝐀𝐢𝐬𝐥𝐢𝐧𝐧. Szybko się z nimi zżyłam i przeżywałam razem z nimi każdą sytuację… Ich relacja nie jest idealna ani cukierkowa - oboje muszą zmierzyć się z ciężką drogą, pomimo tego, że już wcześniej zostali zranieni. Bardzo mi się to podobało, jak autorka przedstawiła ich relację.

Jedynym minusem, jeśli chodzi o bohaterów, było to, że było ich za dużo. Niektórzy pojawiali się tylko na chwilę i tak naprawdę nie wnosili nic istotnego do fabuły. Z czasem zaczęłam się gubić w tych imionach, bo było ich za dużo 🫠

Jeśli szukacie emocjonującej książki, która nie opiera się na zwykłym romansie, 𝐅𝐢𝐫𝐞 𝐎𝐧 𝐅𝐢𝐫𝐞 będzie super pozycją dla Was! Może i posiada pewne minusy, jednak nie żałuję przeczytania tej książki… Myślę, że pomimo wszystko, sięgnę po kolejne tomy tej serii.
Profile Image for julkaoksiazkach.
698 reviews12 followers
June 7, 2026
Z książkami Agaty mam trochę relację hate-love, chociaż seria Fircrest już bardziej przypadła do gustu, dlatego gdy pojawiła się zapowiedź „Fire on fire” wiedziałam, że na pewno ją przeczytam, bo postać Knoxa, niesamowicie intrygowała mnie już w poprzednich tomach. Ta część rozgrywała się tak naprawdę przed pierwszym i drugim tomem, ale była idealnym dopełnieniem całości, a ja na tej części bawiłam się najlepiej!

Styl pisania autorki, nie jest moim ulubionym, lecz gdy jakaś książka mnie interesuje, ten aspekt kompletnie traci na znaczeniu, tutaj też tak było, a ja słuchając audiobooka, nie odczułam tego tak bardzo, jak czytając. Cała fabuła była naprawdę fajna i trzymająca w napięciu, tak naprawdę od samego początku do końca. Tę część czytało mi się najlepiej ze wszystkich, bo tutaj też nie mieliśmy typowego dark romansu i ogólnie takiej cięższej tematyki, pojawiła się ona oczywiście, ale zdecydowanie to trochę inny typ samej historii niż dwa kolejne tomy. Na plus, że pojawiły się tez dwie perspektywy!

Kreacja bohaterów bardzo mi się podobała, tak jak wspomniałam już wcześniej byłam niesamowicie ciekawa postaci Knoxa, i dlaczego mężczyzna był taki jaki był i co stało się w jego przeszłości, że zachowywał się tak, a nie inaczej. Od razu go polubiłam, bo przez całą książkę obserwowaliśmy jak jego postać się zmieniała i jak ten rozkwitał przy Aislinn. Dziewczyna tez miała całe moje serce i jej po prostu nie dało się nie lubić. Przyjemnie czytało mi się o ich momentami skomplikowanej relacji, ale mimo pięknej, lecz też niestety tragicznej…
Profile Image for bookswithpysiaa (Justyna).
39 reviews
May 26, 2026
[współpraca reklamowa]
Dziękuję za zaufanie 🫶🏽

To kolejna książka Agaty Moore, która mnie wciągnęła! Od samego początku ta historia jest przepełniona bólem, smutkiem i trudnymi emocjami.

Knox najstarszy syn i dziedzic wpływowej rodziny. Choć z zewnątrz ma wszystko pieniądze, prestiż i zaplanowaną przyszłość, w rzeczywistości luksus jest dla niego klatką, a on sam czuje się zagubiony i samotny. Chcąc uciec przed presją i aranżowanymi zaręczynami, wyjeżdża do wojska.

Aislinn to jego całkowite przeciwieństwo. Dziewczyna zraniona przez los, która uciekając z dysfunkcyjnego domu, utknęła w toksycznym związku z przymusu i czystego instynktu przetrwania.

Gdy ich drogi w końcu się łączą, zderzają się dosłownie dwa totalnie różne światy. Samotność i cierpienie mają różne oblicze, jedno nosi markowe garnitury, drugie kryje się w mrocznych zaułkach codzienności. Mimo wielkich różnic i przeciwności losu Aislinn i Knox w końcu będą szczęśliwi.

Plusem są dwie perspektywy i przeskoki czasowe, które pozwalają zrozumieć bohaterów jeszcze bardziej. Dla mnie to przede wszystkim historia o szukaniu ratunku w drugim człowieku, łamaniu schematów i odwadze, by zacząć od nowa.
Profile Image for ninanieczyta.
85 reviews19 followers
Review of advance copy received from Author
April 13, 2026
kocham tą historię🥹🧡
Profile Image for Zaczytanaamaja_.
35 reviews5 followers
June 4, 2026
„Fire on fire” to książka pełna tajemniczości. Już od pierwszych stron wciąga tak mocno, że nie da się od niej oderwać! Podczas czytania towarzyszyło mi mnóstwo emocji. Pochłaniałam stronę po stronie, że nim zdążyłam się obejrzeć, czytałam już koniec.

Kocham styl pisania Agaty i przy każdej kolejnej jej książce moje zdanie się nie zmienia. Jest on lekki, dzięki czemu po książce się po prostu płynie. A świat jest tak cudownie wykreowany, że czytając czułam jakbym przeżywała to wszystko z bohaterami.

Uwielbiam to jak świetnie została poprowadzona relacja głównych bohaterów.
Rozwija się ona powoli i naturalnie, tak samo jak ich uczucia względem siebie. Od początku czuć między nimi napięcie, jednak nie odrazu zaczynają być razem.

Aslinn i Knox z początku prezentują miłość jako uczucie, które motywuje do zmian i pozytywnych działań, jednak z czasem pokazuje też ono swoją niebezpieczną stronę. Ich historia uczy jak silnym i czasem groźnym uczuciem może być miłość.

Najbardziej podobało mi się to, że „Fire on fire” nie jest zwykłym, typowym romansem. Agata porusza trudne tematy, a bohaterowie są realistyczni - nie zawsze podejmują dobre decyzje.
Profile Image for dominika.books.
299 reviews19 followers
May 17, 2026
[ współpraca reklamowa | patronat medialny @agata__moore @wydawnictwoniezwykle ]

„Fire on fire” zainteresowałam się po zobaczeniu tiktoka autorki o tym, że bohater książki jest wojskowym, a po powrocie z misji pierwszy telefon, jaki dostał był od kobiety, z którą nie miał kontaktu przez lata. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że powieść zostawi we mnie trwały ślad.

Z początku myślałam, że to zwykła opowieść o chłopaku z dobrej rodziny i niegrzecznej dziewczynie. Oh, jak bardzo się myliłam. Fabuła książki rozgrywa się
na przestrzeni 20 lat (!). Poznajemy bohaterów w różnych momentach ich życia, ale jedno jest pewne, Knox i Aislinn nigdy nie mieli lekko. To jedna z tych historii, które zapamiętuje się na długo. Niesamowicie zżyłam się z tą dwójką. Aislinn to dziewczyna twarda stąpająca po ziemi, nie dająca sobie w kaszę dmuchać. A Knox – dziedzic wielomilionowego imperium również jest niebywale złożoną postacią. Jako czytelnik widziałam go w wielu skrajnych emocjach i jedno było pewne – nie dało się przewidzieć jego następnego ruchu. Z jednej strony zrównoważony, a z drugiej porywczy, jeżeli chodziło o bezpieczeństwo swojej ukochanej.

Porwała mnie surowość powieści i to, że wcale nie była lekka. „Fire on fire” zagwarantowało mi masę emocji, podczas czytania wylałam morze łez i śmiało mogę powiedzieć, że to taka książka, której się nie zapomina. Akcja powieści jest dynamiczna, bo autorka skacze pomiędzy latami, a miejscami akcji i robi to w niezwykle umiejętny sposób. Pomimo tego, że czas akcji wynosi 20 lat, fabuła jest bardzo płynna. „Fire on fire” czytałam bez znajomości pozostałych tomów serii, ale teraz wiem jedno – tak bardzo zachwyciłam się tym, co tworzy autorka, że wiem, iż muszę nadrobić wszystko, co wyszło spod jej pióra. Jeżeli lubicie książki, których się nie czyta – a po prostu przeżywa – sięgnijcie po tę pozycję, a nie zawiedziecie się. Ocena: 5/5⭐️
Displaying 1 - 12 of 12 reviews