Ava Foster, studentka uczelni gastronomicznej w Paryżu i prowadząca kanał kulinarny Ms. Kitchen, bierze udział w prestiżowym konkursie dla młodych kucharzy. Niestety przegrywa, ale los stawia przed nią zupełnie inne wyzwanie.
Nazajutrz budzi się w hotelowym pokoju obok członka jury, Marcusa Benetta. Kiedy w pośpiechu opuszcza pokój, gubiąc but, nie podejrzewa nawet, że zgubiła właśnie coś znacznie ważniejszego - swoje serce. Znajomość z młodym szefem kuchni staje się jednak dla niej zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem.
Już od pierwszych stron ta książka bardzo przypadła mi do gustu. Historia zaczęła się ciekawie i szybko mnie wciągnęła, dzięki czemu trudno było mi się od niej oderwać. Bohaterowie i rozwój wydarzeń sprawili, że z każdą kolejną stroną coraz bardziej chciałam poznać dalszy ciąg historii. Autorka świetnie buduje napięcie i potrafi zainteresować czytelnika praktycznie od samego początku. Naprawdę nie czuć, że jest to debiut!
Jedyną rzeczą, która momentami zaczęła mi przeszkadzać, były powtarzające się opisy pocałunków. Po pewnym czasie stały się one trochę zbyt podobne do siebie i miałam wrażenie, że są już nieco zbędne. Chwilami wybijało mnie to z rytmu czytania, bo zamiast wnosić coś nowego do relacji bohaterów, pojawiały się bardzo podobne opisy. Mimo tego książkę czytało mi się naprawdę świetnie, a zakończenie totalnie sprawiło, że od razu potrzebuję drugiej części! Końcówka zostawiła mnie z ogromną ciekawością i masą emocji, więc zdecydowanie będę czekać na kontynuację.
Co mnie poruszyo w tej powieści? Smaki! Tak, to książka, która momentami wywoła u Was poczucie głodu! Pankejki z twistem francuskim sprawiły, że pobiegłam do kuchni i przygotowałam ogromną porcję gofrów (kto śledził moje relacje to wie), dodając do nich też coś od siebie. Kreacja głównych bohaterów - zarówno Avy, jak i Marcusa można uznać za udaną, zwłaszcza, że mamy do czynienia z debiutem autorskim. Ja jednak odczuwam pewny niedosyt - zakochałam się w Santanie i Claire i chciałabym spędzić z nimi nieco więcej czasu.