Jump to ratings and reviews
Rate this book

Śluza

Rate this book
Ile kosztuje życie według cudzego scenariusza?

Łucja, ambitna naukowczyni, wyjeżdża w delegację, by koordynować prestiżowy projekt badawczy. Ma zgromadzić rośliny potrzebne do opracowania przełomowego leku. Tuż przed wyjazdem znajduje w skrzynce list z dawnych lat, zawierający wstrząsającą wiadomość, która burzy jej spokój. Wkrótce Łucja zorientuje się, że całe życie grała rolę napisaną dla kogoś innego.

Na miejscu badań Łucja poznaje operatorkę śluzy – będzie przyglądać się z podziwem jej autonomii i wewnętrznej sile. Kiedy poranna burza rozwieje po całej wsi zebrane paprocie, Łucja stanie przed ostatecznym wyborem: ratować projekt czy siebie. Śluzowa podsunie jej wtedy myśl, że o ważności katastrof można decydować samemu.

208 pages, Hardcover

First published June 3, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Zu Witkowska

3 books

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
18 (17%)
4 stars
54 (52%)
3 stars
22 (21%)
2 stars
8 (7%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 16 of 16 reviews
Profile Image for Karolina humanogram.
243 reviews94 followers
July 4, 2026
To było ciekawe przeżycie! Przez całą lekturę pozostawałam zaintrygowana, bo ta historia była czymś nieoczywistym i bardzo oryginalnym.
Profile Image for Aleksandra Gratka.
846 reviews77 followers
June 11, 2026
Małe to, niepozorne, a jakoś wciska się w arterie...

Łucja jest biolożką, skierowaną na odpowiedzialny odcinek związany z koordynacją projektu badawczego. Ma zebrać i wysuszyć rośliny, które pomogą w opracowaniu przełomowego leku. Brzmi poważnie, jak coś w sam raz dla ambitnej naukowczyni, jaką Łucja się wydaje. Tylko że Łucja nie jest badaczką z powołania. Z powołania to chciała być aktorką. Marzyła o teatrze, o artystycznym świecie, w którym porywy serca i sztuka przez duże S. Jednak matka, głos rozsądku, sączyła: "Z teatru i literatury jeszcze nikt nie wyżył". Trzeba więc było wybrać prozę życia, która w dodatku uzmysłowiła, że pewne marzenia mają datę ważności...

Momentem zwrotnym jest otrzymanie listu. Przesyłka sprzed jakichś 20 lat, duch z przeszłości, który zachwiał i tak delikatnymi fundamentami życia. Łucja rozsypuje się, chociaż dzielnie gra zwartą, gotową i odpowiedzialną. Cóż, życiową aktorką nie jest zbyt dobrą.
Na szczęście trafia w stabilne ramiona starszej kobiety, śluzowej, czyli zajmującej się śluzą - otwieraniem jej dla przepływających kajaków i innych jednostek wodnych. Wśród natury, ziół, roślin, Łucja rozsypuje się, składa na nowo, rozsypuje się po raz kolejny...
To tylko zarys fabuły. Wszystko, co ważne, to bohaterowie - Łucja, śluzowa, wspomnienie matki, która przestraszyła córkę nędznym życiem, więc ta poszła na biologię, wreszcie złoty epizod Pawełka. Wszyscy mają jakieś tajemnice, niektóre odsłaniają, inne niekoniecznie. Mistrzynią jest śluzowa - świetnie napisana postać. No i sama śluza staje się tu wielopiętrową metaforą do własnej interpretacji...

Smutno tu trochę, ale nie może być inaczej w opowieści o rozczarowaniu i złamanym życiu. Podobała mi się ta historia, chociaż czuję niedosyt w kwestii języka. Prozatorski debiut poetki rozbudził moje oczekiwania związane z poetyckością języka właśnie, a tu było... zwyczajnie.
Profile Image for Rosanka.
60 reviews2 followers
July 7, 2026
Przyroda, monotonny tryb życia mieszkańców, opisy parzenia herbaty lub kawy z pozoru powinny otulić czytelnika ciepłym spokojem, a jest wręcz przeciwnie. Nie jest to jednak wada książki. Każdy element ma swój cel- pokazuje napięcie wewnętrzne głównej bohaterki, to co straciła, a także to czego pragnie. Sam motyw śluzy także jest bardzo interesujący, a wstawki między rozdziałami? Genialne. Polecam!!
Profile Image for Maja.
486 reviews5 followers
July 13, 2026
5/5

Książka na wybitnym poziomie! ^^
Profile Image for Katarzyna Kubiak.
128 reviews2 followers
July 6, 2026
Niektóre wybory podejmujemy z przekonaniem, że są nasze. Dopiero po latach odkrywamy, jak mocno wpłynęły na nie cudze oczekiwania, kompleksy i wyobrażenia o szczęśliwym tudzież „właściwym” życiu. Żyjemy z poczuciem, że powinniśmy twierdząco odpowiedzieć na pytanie „Czy odniosłem sukces?”, podczas gdy w rzeczywistości powinniśmy spytać „Czy żyję tak, jak naprawdę chciałem?”. Z takim pytaniem pozostawia czytelnika „Śluza”.

Główną bohaterką jest Łucja, ambitna biolożka, która dostaje szansę uczestniczenia w prestiżowym projekcie badawczym. Ma zebrać rośliny potrzebne do opracowania przełomowego leku i wszystko wskazuje na to, że właśnie stoi przed kolejnym ważnym krokiem w swojej karierze.

Kwestią, która chyba najbardziej przemówiła do mnie w tej książce, a w zasadzie wręcz uderzyła, to jak bardzo aktualne są tematy w niej poruszane. Mam wrażenie, że szczególnie mocno wybrzmią wśród osób urodzonych w latach 80 i 90, do których sama się zaliczam. To pokolenia często wychowywane pod presją sukcesu, w przekonaniu, że za wszelką cenę trzeba być we wszystkim najlepszym, zdobyć wykształcenie i prestiżową pracę – najlepiej taką, którą mama może pochwalić się sąsiadce. Marzenia często schodziły na dalszy plan, bo rozsądek i to, co ludzie powiedzą, były ważniejsze od pasji. A później przychodzi moment, kiedy człowiek zaczyna się zastanawiać, czy przez tyle lat spełniał własne oczekiwania, czy może realizował scenariusz napisany przez kogoś innego.

Autorka pozwala czytelnikowi wejść w głowę Łucji i poczuć jej zmęczenie, zagubienie oraz presję, by spełnić oczekiwania społeczeństwa, środowiska akademickiego, mamy. Obserwujemy jak po latach odnoszenia sukcesów i wyróżniania się, bohaterka nadal potrafi czuć się niewystarczająca, patrzy na siebie oczami innych i powoli pęka pod ciężarem nieustających oczekiwań i pogoni za sukcesem.

Śluzowa wniosła do tej historii mnóstwo spokoju, ciepła, ale też – przede wszystkim – inną perspektywę. Jej rozmowy z Łucją pokazują, że czasem wystarczy spotkać odpowiednią osobę, żeby spojrzeć na własne życie z zupełnie innej strony. Bardzo podobał mi się również symboliczny wymiar tytułowej śluzy. Jaki? Myślę, że każdy powinien odkryć i przeżyć go sam.

Warto wspomnieć także o języku. W końcu Zu Witkowska jest poetką. Wbrew temu, czego się spodziewałam, książka nie jest przesadnie ozdobna czy trudna w odbiorze. Dlatego jeśli przed przeczytaniem powstrzymuje Was obawa, że traficie na jedną wielką metaforę, pisaną lirycznym językiem, to od razu mówię – nie macie się o co martwić.

„Śluza” porusza wiele ważnych tematów. Mówi o presji sukcesu, wypaleniu, rodzinnych schematach, niespełnionych marzeniach, zdrowiu psychicznym i o tym, jak łatwo zgubić siebie, kiedy przez lata próbuje się sprostać oczekiwaniom innych. To nie jest łatwa lektura, ale daje sporo do myślenia. Po zamknięciu książki przez dłuższą chwilę zastanawiałam się, ile decyzji w swoim życiu podjęłam dlatego, że naprawdę tego chciałam, a ile dlatego, że wydawało mi się, iż właśnie tego się ode mnie oczekuje. I chyba właśnie za takie refleksje najbardziej cenię tę niedługą powieść.
353 reviews5 followers
June 18, 2026
„Cześć. Nie tłumacz się. Wiedziałam, że mnie zawiedziesz”.
Są zdania, które nie kończą się po wypowiedzeniu.
Zostają w ciele.
W pamięci.
W decyzjach.
W sposobie, w jaki patrzymy na siebie.
„Śluza” Zu Witkowskiej to opowieść o samospełniającym się proroctwie.
O rodzinnym schemacie, który wrasta głęboko.
O głosie matki, który po latach zaczyna brzmieć jak własny.
Łucja.
Jej imię znaczy „niosąca światło”.
I przez długi czas naprawdę wydaje się, że ona to światło niesie.
Najlepsza uczennica.
Najlepsza studentka.
Doktorat.
Wielki projekt badawczy.
Szansa na karierę.
Na uznanie.
Na spełnienie.
Przez profesora.
Przez konsorcjum.
Przez społeczeństwo.
Przez matkę.
Przez samą siebie.
Tylko że za tym sukcesem idzie cień.
Jedno zdanie z przeszłości.
„Wiedziałam, że mnie zawiedziesz”.
Jak klątwa.
Jak wyrok.
Jak cicha instrukcja życia.
I nagle wszystko zaczyna się rozpadać.
Choroba.
Sklejone kartki.
Zawalony terminarz.
Zerwane umowy.
Utracony projekt.
Nadzieja, że może uda się stworzyć lek, zaczyna gasnąć.
A razem z nią gaśnie Łucja.
Pojawia się rozpacz.
Apatia.
Wycofanie.
Oddalenie od świata.
I wtedy przychodzi Śluzowa.
Kobieta po przejściach.
Ktoś, kto nie ocenia.
Ktoś, kto pojawia się jak promyk światła w miejscu, gdzie dawno zrobiło się ciemno.
Ta książka mocno dotyka tematu presji osiągnięć.
Tego, jak łatwo pomylić sukces ze spełnieniem.
I jak boleśnie można zdradzić siebie, próbując udowodnić innym własną wartość.
Bo czasem to, co miało być spełnieniem, okazuje się pułapką.
A to, co dawało prawdziwą radość, zostaje porzucone po drodze.
„Śluza” pyta cicho, ale celnie:
Czy da się odnaleźć siebie po porażce?
Czy da się wybaczyć sobie zawód?
Czy można przestać patrzeć na siebie oczami tych, którzy nigdy naprawdę nas nie widzieli?
To książka o pęknięciu.
O załamaniu.
O tym, że czasem człowiek nie potrzebuje kolejnego sukcesu.
Potrzebuje kogoś, kto powie:
nie musisz już nic udowadniać.
Dla mnie to bardzo psychologiczna, gęsta i nieoczywista opowieść o kobiecie, która musi przejść przez własną ciemność, by sprawdzić, czy światło jeszcze w niej zostało.
104 reviews
Read
September 22, 2026
"Śluza" to kawał czułej prozy, napisanej po coś i o czymś. Autorka, moim skromnym zdaniem, wyniosła wiele lekcji z kariery poetki. Zdania nie narzucają się czytelnikowi z jakimś Uniwersalnym Pięknem wymalowanym na twarzach - w zamian są delikatne, przemyślane i po prostu przyjemnie się je czyta. Czyni to całość gęstą i pełną treści, z którą chce się obcować. Innymi słowy: czas od otwarcia książki na losowej stronie do znalezienia czegoś ładnie napisanego mierzy się raczej w sekundach niż w minutach.

Zu Witkowska świetnie uchwyca przemyślenia, natręctwa i obawy jednostki we współczesnym świecie, w którym pozbawieni kontroli i azymutu ludzie realizują uniwersalne, "akceptowalne społecznie" marzenia (doktorat, kariera), nie będąc w stanie zajrzeć wgłąb siebie i chwycić fabuły swojego życia za... no, powiedzmy, że za rogi. Jeśli dobrze się orientuję, sama autorka - z wykształcenia bynajmniej nie humanistka - ów chwyt wykonała, więc "Śluza" może służyć jako (straszna, ale jednak) fikcyjna bajka na dobranoc ku przestrodze: w dobie zbiorowego szału warto raz na jakiś czas dokonać przeglądu pragnień, bo - zważywszy, że z wielkim prawdopodobieństwem życie mamy tylko jedno - głupio by było poświęcać cały swój czas na jakieś pierdoły.

Smakoszem poezji nie jestem, ale na kolejne utwory prozatorskie czekam z nieukrywaną ciekawością :)
Profile Image for smak_slow.
407 reviews21 followers
August 24, 2026
„Śluza” Zu Witkowskiej to książka, która bardzo mnie ujęła. Szczególnie lubię historie o kobietach, które są ambitne, robią karierę i poświęcają się swojej pracy, często kosztem życia osobistego. Taka właśnie jest Łucja, samotna naukowczyni, dla której praca przez długi czas stanowi najważniejszy punkt odniesienia.

Autorka w ciekawy sposób pokazuje także trudne relacje bohaterki z najbliższymi kobietami oraz wpływ przeszłości na jej obecne wybory. Ważną postacią jest śluzowa, którą Łucja poznaje podczas wyjazdu badawczego. To właśnie ona pomaga bohaterce spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy i zrozumieć, co jest dla niej naprawdę ważne.

Książkę przeczytałam w zaledwie kilka godzin, ponieważ od pierwszych stron bardzo mnie wciągnęła. Dużym zaskoczeniem była dla mnie ilość ciekawych informacji o ziołach, o czarnym bzie. Nie spodziewałam się, że oprócz interesującej fabuły, znajdę tu także wiedzę przyrodniczą (mimo że dodatek, bardzo mi się podobała).

„Śluza” to opowieść o samotności, rozczarowaniach, poszukiwaniu własnej drogi i odwadze do podejmowania trudnych decyzji. To książka, którą z przyjemnością polecę tym, którzy cenią literaturę z ciekawymi kobiecymi bohaterkami.
Profile Image for zaczytana_owca.
301 reviews5 followers
September 24, 2026
Bardzo smutna książka. Można powiedzieć, że doskonale obrazuje, z jakim bagnem niekiedy muszą zmagać się młode osoby chcące rozwijając swoją karierę naukową. Nie do końca to moje klimaty. Nie przepraszam za pozycjami, w których głównego bohatera nieustannie spotykają przykre rzeczy, a tego mamy tu aż nadto. Doceniam jednak piękny język, w jakim ta historia została napisana. W sieci znalazłam informację, że autorka jest poetką, są "Śluza" to jej powieściowy debiut. I faktycznie podczas lektury wyraźnie wyczuwałam to poetyckie nastawienie, które jednak nie dominowało nad treścią i nie przytłaczało czytelnika.
Profile Image for wika.
18 reviews1 follower
September 24, 2026
genialna...podczas czytania aż namacalny staje się opisywany las i dom pani śluzowej, wszystko zdaje się być tuż na wyciągnięcie ręki, a postać staruszki jest niesamowicie intrygująca. łucja i jej historia głęboko mnie dotknęły, a otwarte zakończenie stało się idealnym podsumowaniem klimatu książki. nie mogę się nadziwić, że to prozatorski debiut autorki!
Profile Image for Martyna.
239 reviews10 followers
July 11, 2026
Ciężko jest przypisać tej książce jakąkolwiek etykietę, ale jest wciągająca i bardzo mi się podobała :)
2 reviews
September 15, 2026
Przyjemnie się czytało. Nie jest to szczególnie lekka książka, pozostawia czytelnika z lekkim ciężarem na duszy. Na pewno lektura wzbogaca.
Profile Image for Karolina.
75 reviews1 follower
September 25, 2026
1. dobre
2. im dalej, tym lepsze
3. przy następnej książce autorki redakcja powinna usunąć po przymiotniku z kazdego zdania, bo ciężko się czyta
Profile Image for Karolina.
138 reviews6 followers
July 13, 2026
3,75 (nie przepadam za tymi gwiazdkami, ale jak już muszę wystawić to takie niecałe cztery)
Było w "Śluzie" coś takiego, od czego nie mogłam się oderwać. Język może nie był jakiś spektakularny, a akcja toczyła się dość niespiesznie, natomiast z wielką przyjemnością towarzyszyłam Łucji zarówno podczas jej pobytu w domku nad śluzą, jak i podczas jej wzlotów i upadków. Podobał mi się klimat powieści, który mimo że został utkany za pomocą prostych, codziennych słów, pozwolił mi doświadczyć kilku pór roku spędzonych w niewielkiej polskiej wsi, pośród lasów, ziół i szemrzącej rzeki, gdzie czas płynie w zupełnie innym tempie. Czuję jednak lekki niedosyt, zabrakło mi czegoś w zakończeniu.
Displaying 1 - 16 of 16 reviews