Bardzo chcielibyśmy napisać tu jakiś chwytliwy sprzedażowy opis, który zapewni tej książce dożywotni sukces, ale każdy opis oznaczałby zdradzenie przynajmniej części fabuły, a nie chcemy wam psuć zabawy. Grupa Filmowa Darwin
Pierwsza powieść autorstwa niezrównanej Grupy Filmowej Darwin zabierze was do świata, w którym nic nie jest takie, jakie się wydaje. Wydawca (Sorry, chłopaki, musimy to napisać!)
Nie wiedziałam do końca, czego spodziewać się po tej książce, ale sam pomysł zdecydowanie mnie zaciekawił. Teorie spiskowe, internetowe szaleństwo i granica między tym, co prawdziwe, a tym, co wymyślone. To temat, który ma ogromny potencjał. Podobało mi się, że autorzy podeszli do tego z dużą dawką humoru i absurdu. Momentami naprawdę się uśmiechałam, a niektóre pomysły były tak pokręcone, że aż trudno było uwierzyć, że ktoś na nie wpadł 😅 Niestety nie wszystko do końca mnie przekonało. Były fragmenty, które trochę mnie nużyły i miałam wrażenie, że historia nie zawsze trzymała odpowiednie tempo. Sam koncept był dla mnie ciekawszy niż wykonanie. Mimo wszystko uważam, że to bardzo oryginalna książka i doceniam, że autorzy stworzyli coś tak nietypowego. Nie jest to historia, która zostanie ze mną na długo, ale była ciekawym doświadczeniem i fajną odskocznią od typowych powieści 📖
🛸🕵️ Foliarze. Powieść teoretycznie spiskowa autorstwa Grupy Filmowej Darwin to książka, która już samym tytułem zapowiada coś nietypowego. I rzeczywiście – jest to historia wymykająca się prostym klasyfikacjom. Łączy w sobie elementy komedii, sensacji, teorii spiskowych oraz satyry społecznej, tworząc mieszankę równie absurdalną, co zaskakująco wciągającą. Twórcy znani z niebanalnego poczucia humoru i kreatywnego podejścia do opowiadania historii udowadniają, że równie dobrze odnajdują się w formie powieściowej. Efektem jest lektura, która nieustannie zaskakuje i sprawia, że trudno przewidzieć, w jakim kierunku potoczą się kolejne wydarzenia.
🛸🕵️ Fabuła skupia się na dwóch mężczyznach, którzy od lat pasjonują się teoriami spiskowymi. Dla większości otoczenia są po prostu ekscentrykami doszukującymi się sensacji tam, gdzie jej nie ma. Wszystko zmienia się jednak w chwili, gdy okazuje się, że ich najbardziej szalone przypuszczenia zaczynają znajdować potwierdzenie w rzeczywistości. To, co początkowo wydaje się zabawnym zbiegiem okoliczności, szybko przeradza się w niebezpieczną przygodę prowadzącą do odkrycia tajemnicy o znacznie większej skali, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Autorzy umiejętnie wykorzystują ten punkt wyjścia, budując historię pełną niespodziewanych zwrotów akcji.
🛸🕵️ Największym atutem książki pozostaje jednak humor. Grupa Filmowa Darwin od lat wypracowała charakterystyczny styl oparty na inteligentnym absurdzie, celowej przesadzie i błyskotliwych odniesieniach do popkultury. Wszystkie te elementy znalazły swoje miejsce również w tej powieści. Żarty pojawiają się niemal na każdej stronie, ale nie są jedynie dodatkiem do fabuły. Stanowią jej integralną część i sprawiają, że nawet najbardziej szalone wydarzenia wydają się naturalne w świecie wykreowanym przez autorów. To humor wymagający od odbiorcy pewnej uważności, ale właśnie dzięki temu dostarcza tak wiele satysfakcji.
🛸🕵️ Pod warstwą komediową kryje się jednak coś więcej. Autorzy bawią się współczesnymi lękami, dezinformacją i powszechną skłonnością do poszukiwania ukrytych znaczeń. W lekki i zabawny sposób pokazują mechanizmy, które wpływają na sposób postrzegania rzeczywistości. Nie robią tego jednak z pozycji moralizatorów. Zamiast pouczać, proponują czytelnikowi wspólną zabawę konwencją, pozostawiając przestrzeń do własnych refleksji. Dzięki temu książka działa zarówno jako komedia, jak i satyra celnie komentująca współczesny świat. ㅤ 🛸🕵️ Na pochwałę zasługuje także tempo narracji. Akcja rozwija się dynamicznie, a kolejne tropy i tajemnice pojawiają się w odpowiednich momentach, skutecznie podtrzymując zainteresowanie. Autorzy nie pozwalają czytelnikowi na nudę, regularnie dorzucając nowe niespodzianki i komplikacje. W rezultacie książkę czyta się bardzo szybko, a każda kolejna strona przynosi nowe pytania oraz jeszcze bardziej nieprawdopodobne odpowiedzi. Co ciekawe, mimo licznych absurdów historia zachowuje wewnętrzną spójność, co dodatkowo zwiększa przyjemność płynącą z lektury. ㅤ 🛸🕵️ Foliarze. Powieść teoretycznie spiskowa to udany debiut literacki Grupy Filmowej Darwin, który z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom nietuzinkowego humoru i zwariowanych historii. To książka pełna energii, kreatywnych pomysłów i błyskotliwych odniesień, które potrafią rozbawić, ale również skłonić do refleksji nad otaczającą nas rzeczywistością. Autorzy udowadniają, że granica między absurdem a prawdopodobieństwem bywa niezwykle cienka, a najlepsze historie często rodzą się właśnie tam, gdzie zdrowy rozsądek zaczyna mieć wątpliwości. To lekka, inteligentna i bardzo oryginalna lektura, która zapewnia zarówno rozrywkę, jak i sporą dawkę śmiechu.
„Foliarze. Powieść teoretycznie spiskowa” to literacki eksperyment, który równie dobrze mógłby powstać na planie filmowym Grupy Filmowej Darwin - i zapewne dlatego czyta się go tak jak ogląda kolejne odcinki na YouTube: szybko z uśmiechem na ustach i z poczuciem, że ktoś właśnie testuje granice absurdu. Jurkowski, Hucz i Osiadacz serwują opowieść zbudowaną na paradoksie: oto bohaterowie, którzy całe życie zajmowali się łączeniem nieistniejących kropek, nagle trafiają na teorię, która… działa. Ten punkt wyjścia, choć niepozorny, uruchamia lawinę zdarzeń, gdzie groteska przeplata się z sensacyjną intrygą, a humor balansuje między błyskotliwą ironią a świadomie przerysowaną farsą. Najmocniejszą stroną powieści pozostają dialogi - nerwowe, celne, momentami wręcz filmowe. Zarówno w audiobooku jak i na papierze to działa i poznaje się historię wszystkimi zmysłami. Czuć, że autorzy wywodzą się z medium wizualnego: sceny komponowane są jak skecze, punchline’y padają z precyzją montażysty, a tempo nie pozwala na zadyszkę. Czytelnik zostaje wrzucony w wir akcji i trudno mu się z niej wyplątać; nawet wtedy, gdy zaczyna podejrzewać, że całość zmierza ku kontrolowanemu chaosowi.
Nie sposób jednak przemilczeć pewnej słabości: pod warstwą szalonej narracji fabuła bywa momentami wtórna wobec własnych żartów. Autorzy tak bardzo celebrują absurd, że miejscami rozluźniają napięcie, które sami wcześniej budowali. To książka, która nie tyle eskaluje, co raczej pulsuje, raz trafia w punkt, innym razem ucieka w gag dla samego gagu. A jednak „Foliarze” mają w sobie coś więcej niż tylko komedię. To celne, choć nie nachalne, studium współczesnej podatności na dezinformację i fascynację teoriami spiskowymi. Autorzy nie moralizują, a raczej pokazują krzywe zwierciadło, w którym śmiech szybko przechodzi w lekkie zakłopotanie. To lektura nierówna, ale intrygująco bezczelna w swojej formie. Dla jednych będzie czystą rozrywką, dla innych - zaskakująco trafnym komentarzem do świata, który coraz częściej sam zaczyna przypominać spisek.
Wyobraź sobie świat, w którym wszystkie teorie spiskowe (reptilianie, tajne organizacje, wielkie układy i cała ta internetowa jazda bez trzymanki) okazują się prawdą. Brzmi to absurdalnie, ja wiem! Ale o dziwo G.F. Darwin, zrobili to umiejętnie i z takim boomerskim żartem, który ja lubię.
I to, co chyba najbardziej lubię w takich książkach, żart jest sytuacyjny, czyli pasuje do danej sytuacji, nie jest wymuszone i na siłę i jednocześnie nie ma czegoś takiego, że mówi coś śmiertelnie poważnym głosem, po czym Mruga, bo żartował. Tutaj od razu wiemy, że to jest żart (i wiadomo, humor jest jak dupa, każdy ma swoją, a humor każdy ma inny i nie każdemu podpasuje ten styl żartu).
Żeby nie było, że ta opiera się tylko na żartowaniu z ludzi, którzy wierzą w teorie spiskowe, no bo tak nie jest. Tutaj skupiamy się też na tej warstwie przekminienia tych teorii spiskowych. Patrzymy na to jak ludzie są niedoinformowani, jak nie chcą wierzyć w naukowe udowodnienie. I pokazuje nam też taki świat, w którym my już nie do końca wiemy, co jest prawdą, bo wiadomo każdy może wierzyć w to co chce, ale pewnym faktom nie jesteśmy w stanie zaprzeczyć i wymyślić coś innego. A jednak ludzie to robią i wierzą w to, bronią swojego zdania i nie da się tego przebić.
Ja planuję tę książkę też w formie słuchowiska, które widziałam, komentarze ma bardzo dobre jeszcze lepsze niż książka i wiadomo, że to będzie to samo, ale na kilka głosów wybrzmi to lepiej (no taką mam nadzieję).
Książka jest przewidywalna, my wiemy, co ktoś miał na myśli. Wiemy kiedy coś zrobi, ale ona chyba taka miała być, po prostu miała nam pokazać absurd, czy kuriozalność sytuacji. I to dokładnie zrobiła.
Polecam. Chyba że jesteście reptilianami, albo wyznawcami latającej pizzy. Wtedy już pewnie znacie prawdę i książka wam nie potrzebna.
Grupa Filmowa Darwin to moim zdaniem jedna z najbardziej rozpoznawalnych internetowych ekip twórczych w Polsce. Jeszcze kilka lat temu ich filmy regularnie rozśmieszały nas do łez i stanowiły prawdziwy fenomen polskiego YouTube'a. Trudno znaleźć osobę, która choć raz nie natknęła się na ich twórczość. Nie będę ukrywał - sam jestem wielkim fanem Darwinów, dlatego gdy nadarzyła się okazja, by sięgnąć po ich książkę, nie wahałem się ani chwili.
Z tą powieścią wiąże się jednak pewien problem: bardzo trudno opowiedzieć o fabule, nie zdradzając zbyt wiele. Mogę jednak bezpiecznie napisać to, czego dowiadujemy się już na samym początku. Świat został opanowany przez jaszczuroludzi, a tytułowi foliarze - czyli nasi główni bohaterowie odkrywają tę szokującą prawdę. Im głębiej wchodzą w temat, tym więcej niezwykłych „tajemnic” wychodzi na jaw. Okazuje się, że Ziemia jest… a Słońce to… no właśnie. Resztę musicie odkryć sami. Jedno jest pewne, ta historia to kompletna jazda bez trzymanki.
To naprawdę świetna książka. Pełna absurdalnego humoru, nieoczekiwanych zwrotów akcji i scen, przy których trudno powstrzymać śmiech. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie każdemu przypadnie do gustu. Jeśli jednak przez lata bawiliście się przy produkcjach Grupy Filmowej Darwin, tutaj poczujecie się jak w domu. Ja bawiłem się znakomicie i polecam tę książkę z całego serca.
DLACZEGO: Współpraca z @znak_koncept OPINIA: Ależ ja się przy tym świetnie bawiłam! Mam wrażenie, że to najzabawniejsza i najbardziej szalona książka, jaką przeczytałam w ostatnim czasie. Bardzo podobała mi się narracja i nawiązania do różnych popkulturowych elementów. Nie wiem, co było ciekawsze - wszechogarniający absurd, inteligentny humor, czy charakterystyczni bohaterowie? Są tu ciekawe plot twisty, dużo akcji i chyba jeszcze więcej śmiechu. Przez co, książkę czyta się w ekspresowym tempie, a ja osobiście nie mogłam się od niej oderwać. Poza tym trzeba podkreślić, z jak bardzo genialnym poczuciem humoru mamy do czynienia. Jest po prostu inteligentnie, absurdalnie i nieszablonowo. Podobało mi się także zakończenie i muszę przyznać, że mam nadzieję, iż jeszcze spotkam się z głównymi bohaterami tej historii. Mogłabym jeszcze długo wymieniać, co mi się w książce podobało, żeby przekonać Was do sięgnięcia po lekturę, ale wydaje mi się, że nie ma co się rozpisywać, trzeba ją po prostu przeczytać. A po skończonej książce nasuwa mi się wniosek, że chyba potrzebuję więcej tego typu książek w moim życiu.
Hmm.. weird, but...! Dużo nawiązań do filmów i humor bardzo w stylu 1670. Początek i reszta zajebista, ale zakończenie — spodziewałam się czegoś innego. Książka sinusoida z teoriami spiskowymi, filmami, historią i kryminałem!