What do you think?


Rewolucja ambicji. Jak zmienia się Polska?
Tu jest Polska, tu jest Zachód?
Przez trzy dekady po transformacji Polska goniła Zachód, a elity polityczne podporządkowywały temu celowi swoje działania. Wskaźniki ekonomiczne, społeczne i polityczne wyznaczały kierunek zmian. Jakub Dymek, kulturoznawca, współprowadzący podcast „Dwie lewe ręce” i dziennikarz m.in. „Tygodnika Powszechnego” i „Przeglądu”, stawia tezę, że w ostatniej dekadzie ten projekt został zrealizowany – Polska dogoniła Zachód.
Ciesząc się z rozwoju i rosnącego dobrobytu, nie dostrzegamy jednak, że zaczynamy powielać błędy państw, które chętnie krytykujemy. Migracja została sprywatyzowana – nadal konkurujemy tanią siłą roboczą, tyle że dziś są nią imigranci. Rosną nierówności, a system sprzyja ochronie majątkowych przywilejów wąskich elit kosztem inwestycji w rozwój, przemysł, zdrowie i edukację. Jednocześnie chcemy utrzymać wysoki poziom świadczeń socjalnych i niski wiek emerytalny, nie rozwiązując problemów demograficznych i nie godząc się na migrację. Pogłębiają się nierówności regionalne, a duże metropolie dominują nad resztą kraju.
Problemy, z którymi mierzą się dziś Polacy, są tożsame z wyzwaniami Niemców, Duńczyków czy Francuzów. To efekt naszego sukcesu. A sukces nie przychodzi bez kosztów.
Dogoniliśmy Zachód. Ale co dalej?
Przez trzy dekady po transformacji Polska goniła Zachód, a elity polityczne podporządkowywały temu celowi swoje działania. Wskaźniki ekonomiczne, społeczne i polityczne wyznaczały kierunek zmian. Jakub Dymek, kulturoznawca, współprowadzący podcast „Dwie lewe ręce” i dziennikarz m.in. „Tygodnika Powszechnego” i „Przeglądu”, stawia tezę, że w ostatniej dekadzie ten projekt został zrealizowany – Polska dogoniła Zachód.
Ciesząc się z rozwoju i rosnącego dobrobytu, nie dostrzegamy jednak, że zaczynamy powielać błędy państw, które chętnie krytykujemy. Migracja została sprywatyzowana – nadal konkurujemy tanią siłą roboczą, tyle że dziś są nią imigranci. Rosną nierówności, a system sprzyja ochronie majątkowych przywilejów wąskich elit kosztem inwestycji w rozwój, przemysł, zdrowie i edukację. Jednocześnie chcemy utrzymać wysoki poziom świadczeń socjalnych i niski wiek emerytalny, nie rozwiązując problemów demograficznych i nie godząc się na migrację. Pogłębiają się nierówności regionalne, a duże metropolie dominują nad resztą kraju.
Problemy, z którymi mierzą się dziś Polacy, są tożsame z wyzwaniami Niemców, Duńczyków czy Francuzów. To efekt naszego sukcesu. A sukces nie przychodzi bez kosztów.
Dogoniliśmy Zachód. Ale co dalej?
352 pages, Paperback
Published May 20, 2026
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 21 of 21 reviews
Read
June 1, 2026To taka książka typu "stan Polski na początku 2026 oraz jak do tego doszło". Trudno mo oceniać, bo słuchając DLR w gruncie rzeczy wszystko to już słyszałam.
September 4, 2026
To reportaż o Polskiej transformacji ostatnich 3 dekad, która coraz śmielej patrzy w stronę Zachodu i odkrywa, że w wielu miejscach już tam jest. To spojrzenie bez filtra na polska rzeczywistość polityczną, gospodarczą, społeczną.
O czym tu przeczytasz?
• O tym, jak zmieniło się postrzeganie Niemiec i Zachodu w tym czasie
• O potrójnej rewolucji godności, aspiracji i ambicji.
• O symbolicznym końcu transformacji wraz z pierwszym przelewem 500+.
• O mitach klasowych i rozpadzie klasy średniej.
• O migracji, integracji i skutkach starzenia społeczeństwa.
• O roli Polski w UE i w konfliktach ostatnich lat.
To lektura, która łączy reporterską szczegółowość narracji z analizą zarówno ogólnych obserwacji jak i danych statystycznych.
Konkretne nazwiska, statystyki, przywołane sytuacje z ostatnich lat sprawiły że z trudem przerywałam lekturę, bo silnie intrygowało mnie jakie kolejne obserwacje czekają na mnie dalej.
Podoba mi się, że każdy temat ma tu przestrzeń by wybrzmieć w pełni zostawiając mnie z poczuciem wyczerpania danego wątku.
Autor nie boi się stawiać odważnych tez, jednocześnie zachowując możliwy obiektywizm. Czyta się to jak rozmowę z kimś dobrze obytym w temacie ale nie narzucającym tez.
Nie tylko porządkuje ostatnie trzy dekady polskich przemian, ale też pozwala zobaczyć je w nowym świetle, bez nostalgii, bez uproszczeń, z odwagą w nazywaniu rzeczy po imieniu. Po lekturze zostaje poczucie, że rozumiemy nie tylko skąd przyszliśmy, ale też gdzie jesteśmy, dlaczego ta droga wyglądała właśnie tak i dokąd może prowadzić przyszłość.
O czym tu przeczytasz?
• O tym, jak zmieniło się postrzeganie Niemiec i Zachodu w tym czasie
• O potrójnej rewolucji godności, aspiracji i ambicji.
• O symbolicznym końcu transformacji wraz z pierwszym przelewem 500+.
• O mitach klasowych i rozpadzie klasy średniej.
• O migracji, integracji i skutkach starzenia społeczeństwa.
• O roli Polski w UE i w konfliktach ostatnich lat.
To lektura, która łączy reporterską szczegółowość narracji z analizą zarówno ogólnych obserwacji jak i danych statystycznych.
Konkretne nazwiska, statystyki, przywołane sytuacje z ostatnich lat sprawiły że z trudem przerywałam lekturę, bo silnie intrygowało mnie jakie kolejne obserwacje czekają na mnie dalej.
Podoba mi się, że każdy temat ma tu przestrzeń by wybrzmieć w pełni zostawiając mnie z poczuciem wyczerpania danego wątku.
Autor nie boi się stawiać odważnych tez, jednocześnie zachowując możliwy obiektywizm. Czyta się to jak rozmowę z kimś dobrze obytym w temacie ale nie narzucającym tez.
Nie tylko porządkuje ostatnie trzy dekady polskich przemian, ale też pozwala zobaczyć je w nowym świetle, bez nostalgii, bez uproszczeń, z odwagą w nazywaniu rzeczy po imieniu. Po lekturze zostaje poczucie, że rozumiemy nie tylko skąd przyszliśmy, ale też gdzie jesteśmy, dlaczego ta droga wyglądała właśnie tak i dokąd może prowadzić przyszłość.
June 21, 2026
Pozycja obowiązkowa dla każdej osoby zainteresowanej kondycją Polski, mechanizmami rządzącymi naszą polityką i „problemami pierwszego świata” stojącymi przed Polakami w kolejnych latach. Dymek zbiera lekcje płynące z krajów doganianych przez nas gospodarczo i celnie obala mity, które każdy z nas choć raz zasłyszał w dyskusjach internetowych lub przy rodzinnym stole.
-1 za dość powtarzalny i ogólnikowy początek - na szczęście dość szybko książka nabiera właściwego tempa.
-1 za dość powtarzalny i ogólnikowy początek - na szczęście dość szybko książka nabiera właściwego tempa.
September 16, 2026
Nie rozumiem zarzutów, że niby "to to samo, co w podkaście". Jak ktoś ma swoje tematy i leitmotivy, to naturalne się wydaje ich przechodzenie pomiędzy różnymi aktywnościami.
Mniejsza o robocze hasło "rewolucji ambicji", przeanalizowanie "PIS-PO jedno zło" (w istocie to bardzo podobne programowo formacje w ostatnich latach) i wskazanie sprzeczności, których prostochłopskie gadanie Konfy nie rozwiąże. Lektura wartka i wciągająca, bardziej niż ogół komentariatowych-dziennikarskich treści.
Mniejsza o robocze hasło "rewolucji ambicji", przeanalizowanie "PIS-PO jedno zło" (w istocie to bardzo podobne programowo formacje w ostatnich latach) i wskazanie sprzeczności, których prostochłopskie gadanie Konfy nie rozwiąże. Lektura wartka i wciągająca, bardziej niż ogół komentariatowych-dziennikarskich treści.
June 24, 2026
Dla słuchaczy DLR to bardziej podsumowanie pewnych wątków, ale i tak dobrze się czytało
Read
July 5, 2026Ciekawa książka o Polsce AD 2026, która przedstawia realia kraju, który - niczym na okładce książki - dzięki bezprecedensowemu sukcesowi ekonomicznemu znalazł się na rozstaju dróg. Polska osiągnęła wymarzoną 30 lat temu pozycję symbolizowaną przez aspekty takie jak wolnorynkowa gospodarka, bogacenie się społeczeństwa, niewyobrażalne kiedyś (obecnie odczuwalne lub realne) zrównanie standardów życia z niektórymi krajami Europy Zachodniej. Ta, leżąca zresztą u podstaw założeń Unii Europejskiej, konwergencja krajów członkowskich, stawia jednak Polskę przed wyzwaniami, które wymagają intelektualnego wzniesienia się ponad kategorię dotychczasowych wyzwań "kraju na dorobku" i opracowania pomysłu na siebie, który zagwarantuje dalszą realizację ambicji, która to stała się tak nieodzowna, że urasta do rangi politycznego problemu dla każdej władzy, która nie będzie myślała "wyżej, mocniej, dalej".
Wraz ze wzrostem pozycji gospodarczej rośnie też odpowiedzialność. Autor książki krytycznie analizuje pierwsze przykłady tego, że klasa polityczna i społeczeństwo wciąż mają przed sobą debatę na temat tego, jak władza i społeczeństwo powinny obchodzić się z tym wzrostem pozycji.
Wraz ze wzrostem pozycji gospodarczej rośnie też odpowiedzialność. Autor książki krytycznie analizuje pierwsze przykłady tego, że klasa polityczna i społeczeństwo wciąż mają przed sobą debatę na temat tego, jak władza i społeczeństwo powinny obchodzić się z tym wzrostem pozycji.
July 13, 2026
Trochę literówek.
Dobre.
Przypadkowy pan z Olsztyna stworzył bardzo ciekawa klasę społeczna "ludzie którzy wiedzą czego chcą". A czy my Polacy wiemy czego chcemy, czy to czasami się nie wyklucza, a może kontrastuje ze sobą i stanem faktycznym? Co najważniejsze, czy mamy plan jak to osiągnąć i co wybrać, gdy będziemy musieli z czegoś zrezygnować.
Dobre.
Przypadkowy pan z Olsztyna stworzył bardzo ciekawa klasę społeczna "ludzie którzy wiedzą czego chcą". A czy my Polacy wiemy czego chcemy, czy to czasami się nie wyklucza, a może kontrastuje ze sobą i stanem faktycznym? Co najważniejsze, czy mamy plan jak to osiągnąć i co wybrać, gdy będziemy musieli z czegoś zrezygnować.
June 14, 2026
DLR - najlepszy polski podcast polityczny - w stanie czystym… no prawie bo redaktor Dymek solowo 😃
Świetna deksonstrukcja najpopularniejszych klisz naszego komentariatu, schodząca jeden poziom niżej niż to zwykle bywa
Świetna deksonstrukcja najpopularniejszych klisz naszego komentariatu, schodząca jeden poziom niżej niż to zwykle bywa
May 30, 2026
Nie sposób nie zauważyć, że Polska w minionych dekadach zmieniła się diametralnie. Pod niemal każdym względem, materialnie i mentalnie. Wieczna gonitwa za Zachodem zdaje się dobiegać końca, choć i to założenie budzi pewne wątpliwości. Jeśli postrzegać efekt jako sukces, ma on wielu ojców - ale pęknięcia na spiżowym pomniku są już sierotami. I znów okazuje się, że to co braliśmy za ostateczny szczyt, po zdobyciu jest tylko jednym z wzniesień - a czas pokaże, czy przyjdzie nam kontynuować wspinaczkę, czy właśnie czeka nas droga w dół, bo osiągnęliśmy pik możliwości.
Jakub Dymek dokonał podstawowej wiwisekcji III RP, wykazał jej sukcesy i nakreślił wiążące się z tym koszty. Podjął się przy tym oceny dotychczasowych podziałów społeczeństwa i sceny politycznej, zaproponował inne, czasem na przekór powszechnym przekonaniom - w świetle polityki krajowej i międzynarodowej. Nie dla wszystkich będą one odkrywcze, ale zakładam, że jednym z celów była przystępność wywodu. Całkowicie subiektywnie stwierdzam, że udało się go osiągnąć. Być może ten przekaz skrojono pode mnie i sporo sobie dopowiedziałem, a może zwyczajnie diagnozy Dymka są trafniejsze niż wielu innych popularnych komentatorów (także gości DLR); trudno mi ocenić. A nie mogę też wykluczyć podobieństw do efektu horoskopowego, choć gdy trafiłem na zdanie “jak wszyscy wiemy” uznałem, że autor jest tego świadom i nieco kpi z analitycznego światka, który zdaje się częściej szukać dojścia do apologetów idei niż do nieprzekonanych. Tu jednak mam pewne wątpliwości - nie wiem czy “Rewolucja ambicji” jest w stanie trafić do przypadkowego czytelnika tak jak do mnie.
Choć ogólnie odbieram publicystykę Dymka pozytywnie, czasem między te nieźle naoliwione tryby trafiało nieco żwiru. Niekiedy łapałem się na tym, że pewne frazy powtarzały się wielokrotnie, choć wydawało się, że teza została udowodniona - jak przy negatywnym wpływie partykularyzmów na wybory polityczne dużej części Polaków. Czasem analiza nakryła syntezę i po stwierdzeniu problemów brakowało mi jasnej konkluzji - choćby przy temacie dzietności. Odniosłem też wrażenie, może mylne, że większość źródeł z bibliografii nie została w pełni wykorzystana, a poza danymi liczbowymi główne myśli i oceny nie wyszły poza względnie ograniczony zasób źródeł, wracały te same nazwiska i schematy. Możliwe jednak, że to celowe działanie obliczone na nieprzeciążenie czytelnika. Wisienką na torcie są sporadycznie rozrzucone po tekście barokowe konstrukcje zdań, które gubią podmiot, a mniej uważnych czytelników mogą zwieść na manowce. Drobny kamyczek do ogródka redakcji, bez większego wpływu na całość, a jednak sporadycznie wybijało mnie to ze śledzenia narracji.
Cała praca zasadniczo spełnia swoje zadanie - dokumentuje przemianę słabowitego demoluda w cierpiącego na zadyszkę tygrysa Europy; zieloną wyspę, choć z zaciekami farby po potiomkinowskim pędzlu. Dymek postawił pytanie "quo vadis?”, ale bez kropki nad "i" zostałem z poczuciem niedosytu. Znam tezy autora i wiedziałem, jakich ocen się spodziewać. Tylko właśnie, co dalej? "Rewolucja ambicji" to przyczynek do dyskusji, wstęp do dysertacji; przedstawienie rozwiązań autor pozostawił innym, samemu ograniczając się raczej do wskazówek i ogólnych przestróg. Nie dziwię się - propozycje konkretnych zmian to materiał na program polityczny, tym groźniejszy od analizy, że skłaniający do opowiedzenia się po jakiejś stronie sporu. To z kolei może prowadzić do rozliczeń i wepchnięcia w bieżączkę politycznej ustawki, a tego autor zazwyczaj stara się uniknąć. Mimo to chętnie przyjąłbym próbę analizy konkretnych rozwiązań problemów przed którymi stoi Polska, Polki i Polacy. Skoro III RP jest mimo wszystko chora, to przyjrzałbym się klasyfikacji dostępnych terapii, wzbogaconej o solidny komentarz. W tej książce nie wystarczyło na to miejsca.
Jakub Dymek dokonał podstawowej wiwisekcji III RP, wykazał jej sukcesy i nakreślił wiążące się z tym koszty. Podjął się przy tym oceny dotychczasowych podziałów społeczeństwa i sceny politycznej, zaproponował inne, czasem na przekór powszechnym przekonaniom - w świetle polityki krajowej i międzynarodowej. Nie dla wszystkich będą one odkrywcze, ale zakładam, że jednym z celów była przystępność wywodu. Całkowicie subiektywnie stwierdzam, że udało się go osiągnąć. Być może ten przekaz skrojono pode mnie i sporo sobie dopowiedziałem, a może zwyczajnie diagnozy Dymka są trafniejsze niż wielu innych popularnych komentatorów (także gości DLR); trudno mi ocenić. A nie mogę też wykluczyć podobieństw do efektu horoskopowego, choć gdy trafiłem na zdanie “jak wszyscy wiemy” uznałem, że autor jest tego świadom i nieco kpi z analitycznego światka, który zdaje się częściej szukać dojścia do apologetów idei niż do nieprzekonanych. Tu jednak mam pewne wątpliwości - nie wiem czy “Rewolucja ambicji” jest w stanie trafić do przypadkowego czytelnika tak jak do mnie.
Choć ogólnie odbieram publicystykę Dymka pozytywnie, czasem między te nieźle naoliwione tryby trafiało nieco żwiru. Niekiedy łapałem się na tym, że pewne frazy powtarzały się wielokrotnie, choć wydawało się, że teza została udowodniona - jak przy negatywnym wpływie partykularyzmów na wybory polityczne dużej części Polaków. Czasem analiza nakryła syntezę i po stwierdzeniu problemów brakowało mi jasnej konkluzji - choćby przy temacie dzietności. Odniosłem też wrażenie, może mylne, że większość źródeł z bibliografii nie została w pełni wykorzystana, a poza danymi liczbowymi główne myśli i oceny nie wyszły poza względnie ograniczony zasób źródeł, wracały te same nazwiska i schematy. Możliwe jednak, że to celowe działanie obliczone na nieprzeciążenie czytelnika. Wisienką na torcie są sporadycznie rozrzucone po tekście barokowe konstrukcje zdań, które gubią podmiot, a mniej uważnych czytelników mogą zwieść na manowce. Drobny kamyczek do ogródka redakcji, bez większego wpływu na całość, a jednak sporadycznie wybijało mnie to ze śledzenia narracji.
Cała praca zasadniczo spełnia swoje zadanie - dokumentuje przemianę słabowitego demoluda w cierpiącego na zadyszkę tygrysa Europy; zieloną wyspę, choć z zaciekami farby po potiomkinowskim pędzlu. Dymek postawił pytanie "quo vadis?”, ale bez kropki nad "i" zostałem z poczuciem niedosytu. Znam tezy autora i wiedziałem, jakich ocen się spodziewać. Tylko właśnie, co dalej? "Rewolucja ambicji" to przyczynek do dyskusji, wstęp do dysertacji; przedstawienie rozwiązań autor pozostawił innym, samemu ograniczając się raczej do wskazówek i ogólnych przestróg. Nie dziwię się - propozycje konkretnych zmian to materiał na program polityczny, tym groźniejszy od analizy, że skłaniający do opowiedzenia się po jakiejś stronie sporu. To z kolei może prowadzić do rozliczeń i wepchnięcia w bieżączkę politycznej ustawki, a tego autor zazwyczaj stara się uniknąć. Mimo to chętnie przyjąłbym próbę analizy konkretnych rozwiązań problemów przed którymi stoi Polska, Polki i Polacy. Skoro III RP jest mimo wszystko chora, to przyjrzałbym się klasyfikacji dostępnych terapii, wzbogaconej o solidny komentarz. W tej książce nie wystarczyło na to miejsca.
August 16, 2026
Mam wrażenie, że ta cała "rewolucja ambicji" funkcjonuje tak naprawdę w bańce, którą tworzą Dwie Lewe Ręce, Klub Jagielloński, Pola Matysiak i stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego. W realnym świecie wystarczy skrytykować na przykład zacofanie technologiczne polskiej gospodarki, aby zaraz zleciała się internetowa husaria przekonująca, że w bardziej rozwiniętych pod tym względem Niemczech... na stacjach benzynowych są brudniejsze toalety niż w Polsce. Komentarz zbędny.
Co do samej treści książki, to nie ma w niej nic specjalnie odkrywczego. Te same dyskusje trwają od jakichś dziesięciu lat, gdy Prawo i Sprawiedliwość przejęło władzę, więc są to na ogół odgrzewane kotlety. Najciekawszy jest więc rozdział o imigracji, bo przez całe lata POPiS utrzymywał zasłonę medialną nad tym tematem, której nie daje się już dłużej utrzymywać z powodu mediów społecznościowych i po prostu ogromnej liczby obcokrajowców osiedlonych w Polsce. Jakub Dymek pisze więc o dumpingu płacowym i wzroście cen mieszkań spowodowanym imigracją, zwracając w tym kontekście także uwagę na interesy polskich biedabiznesów uzależnionych od taniej siły roboczej.
Problem w tym, że autor "Rewolucji ambicji" jest niekonsekwentny, ponieważ później zachwala imigrację Ukraińców, prowadzącą przecież do takich samych skutków i wbrew twierdzeniom wcale nie wpływającą pozytywnie na polską demografię. Tego rodzaju wstawki powodują, że książka jest co najwyżej przeciętna.
Co do samej treści książki, to nie ma w niej nic specjalnie odkrywczego. Te same dyskusje trwają od jakichś dziesięciu lat, gdy Prawo i Sprawiedliwość przejęło władzę, więc są to na ogół odgrzewane kotlety. Najciekawszy jest więc rozdział o imigracji, bo przez całe lata POPiS utrzymywał zasłonę medialną nad tym tematem, której nie daje się już dłużej utrzymywać z powodu mediów społecznościowych i po prostu ogromnej liczby obcokrajowców osiedlonych w Polsce. Jakub Dymek pisze więc o dumpingu płacowym i wzroście cen mieszkań spowodowanym imigracją, zwracając w tym kontekście także uwagę na interesy polskich biedabiznesów uzależnionych od taniej siły roboczej.
Problem w tym, że autor "Rewolucji ambicji" jest niekonsekwentny, ponieważ później zachwala imigrację Ukraińców, prowadzącą przecież do takich samych skutków i wbrew twierdzeniom wcale nie wpływającą pozytywnie na polską demografię. Tego rodzaju wstawki powodują, że książka jest co najwyżej przeciętna.
June 17, 2026
Nowa książka Dymka jest bardzo wciągającym wykładem na temat historii najnowszej. Czy pięciogwiazdkowym? Może i nie, może cztery i pół, ale nie gryzie mnie sumienie za tak wysoką ocenę. Nie jestem słuchaczem Dwóch Lewych Rąk, więc ciężko mi powiedzieć na ile jest to wynik ich regularnych rozmów z Marcinem Giełzakiem, ale z pewnością padają tu trafne diagnozy. Mało kto mówi o polityce społecznej w ten sposób, bo wymaga to… napisania książki. Całościowy obraz można łatwo zagubić w sieci narracji. Przede wszystkim podoba mi się koncentracja na problemie jaki wszyscy mamy bez odwoływania się do polityki. No dobra to nie jest prawda - taka książka musi być z natury polityczna, chodziło mi bardziej o to, że nie jest to książka stanowiąca stoisko reklamowe jednej partii czy jednego polityka. Usytuowanie polityczne autora jest znane, niektórym może to przeszkadzać, ale według mnie i tak powinni zapoznać się z diagnozami Dymka, żeby bardziej świadomie poruszać się po naszym małym politycznym kotle.
August 7, 2026
Mam mieszane uczucia co do tej książki. Z jednej strony Dymek podjął ważne tematy, pokazał, że ma dużą wiedzę i, co nawet ważniejsze, potrafi ją zsyntezować i ciekawie przedstawić. Pod tym względem uważam, że jego książka jest naprawdę świetna (i stąd też wynika moja wysoka ocena).
Z drugiej strony uważam, że jest kilka rzeczy, które należałoby w tej pozycji poprawić, zanim puszczono ją do druku. Począwszy od prozaicznych literówek, przez miejscami przesadne popisy retoryczne autora, po - co najbardziej mnie poirytowało - braki w przypisach bibliograficznych. Bo o ile bezpośrednie cytaty Dymek zawsze odpowiednio oznacza, to o źródłach przytaczanych danych zdarza mu się zapominać.
Z drugiej strony uważam, że jest kilka rzeczy, które należałoby w tej pozycji poprawić, zanim puszczono ją do druku. Począwszy od prozaicznych literówek, przez miejscami przesadne popisy retoryczne autora, po - co najbardziej mnie poirytowało - braki w przypisach bibliograficznych. Bo o ile bezpośrednie cytaty Dymek zawsze odpowiednio oznacza, to o źródłach przytaczanych danych zdarza mu się zapominać.
July 19, 2026
Przemyślenia i konkluzje jak zawsze bardzo ciekawe, zniuansowane i na czasie. Przez większość książki byłem zszokowany, ze lepiej słucha mi się Jakuba niż czyta jego tekst - generalnie byłby to komplement, aczkolwiek w tym przypadku chyba nie do końca.
Niestety, wydanie bardzo bardzo słabe. Podkreślenia tekstu bardzo przeszkadzają w spokojnej lekturze, pojawia się też sporo redakcyjnych błędów.
Warto zapoznać się z tezami, zinternalizować je i zastanowić jakią Polskę chcemy zbudować w nowym wieku rozwoju.
Niestety, wydanie bardzo bardzo słabe. Podkreślenia tekstu bardzo przeszkadzają w spokojnej lekturze, pojawia się też sporo redakcyjnych błędów.
Warto zapoznać się z tezami, zinternalizować je i zastanowić jakią Polskę chcemy zbudować w nowym wieku rozwoju.
July 19, 2026
If you listen to the Dwie Lewe Ręce podcast this book can be a little bit boring for you, 'cause everything has been told in this podcast. But if not - it is a good analysis of Polish society after the transformation and how it has changed in recently years. There are some research, data, and books which confirm his opinion which makes this book very reliable.
I also think that this book could be shorter, the author repeats himself several times, but overall a good lecture.
I also think that this book could be shorter, the author repeats himself several times, but overall a good lecture.
August 18, 2026
Jako osoba z okolic dawnego miasta wojewódzkiego bardzo doceniam dualizm sukcesu Polski nakreślony przez Jakuba. Książkę czyta się bardzo przyjemnie, a mnogość odniesień ułatwia dalsze zagłębienie się w tematykę. Polecam tę książkę każdemu, kto chce zarówno uwierzyć w nasz kraj, jak i odczarować czasy transformacji ustrojowej.
August 19, 2026
Zgadzam się z opinią większościową, że dla osób zaznajomionych z twórczością Jakuba książka jest bardziej syntezą obserwacji formułowanych przez niego od jakiegoś czasu niż dziełem oferującym tezy rewolucyjne. Niemniej książka jest warta przeczytania i stanowi niezbity dowód, dlaczego Dymek jest jednym z najbłyskotliwszych członków polskiego komentariatu.
September 15, 2026
Dla stałych słuchaczy podcastu Dwie Lewe Ręce, „Rewolucja Ambicji” nie będzie niczym odkrywczym, bo porządkuje ona jedynie tezy postawione przez autora na przestrzeni lat. Trochę specyficznie wygląda wielokrotne cytowanie własnych tekstów sprzed lat, ale poza tym nie mam żadnych zarzutów do samej treści.
June 28, 2026
Mam pewien problem z oceną tej książki. Z jednej strony trzeźwe spojrzenie na Polskę zawsze w cenie, z drugiej książka w mojej ocenie tylko by zyskała, gdyby Dymek umiał miejscami poświęcić swoje popisy erudycyjne na rzecz klarowności wywodu.
June 10, 2026
Polska się zmienia i ktoś kto tego nie doceniam skazany jest na polityczny niebyt. Ciekawa analiza.
August 26, 2026
Wspaniała książka ktora uświadomiła mi na czym stoi obecnie Polska, oraz jak do tego doszło
October 2, 2026
kula daje fula maciej gdula wspomniany przynajmniej trzy razy xd
Displaying 1 - 21 of 21 reviews


















