Miały być odzyskane, są opuszczone. Nie chcieli ich Niemcy, uciekają z nich Polacy. Północno-zachodnie tereny Polski to miejsce, w którym czas się nie zatrzymał – on nieubłaganie płynął. Aż nastała Pustka.
Jak wyglądają ziemie, na których tyle się zmieniło? Na których życie wrzało, a dzisiaj ledwo się już tli. Które zmieniły narodowość, ale nie zapomniały swojej przeszłości – i nadal marzą o przyszłości.
Miłosz Szymański wyrusza do serca Pustki – jak się okaże, wcale nie tak pustej. Bo są w niej ludzie, którzy przywracają życie tej pomijanej w opowieściach krainie. Krainie, o której chyba zapomnieliśmy, ale która nie zapomniała o nas.
pewnie gdyby autorem nie był miłosz szymański, nigdy nie sięgnęłabym po literaturę faktu o tej tematyce. ale od czterech lat nie ominęłam żadnego odcinka podcastu „za rubieżą” i to właśnie dzięki niemu zaczęłam interesować się geopolityką i historią. więc kupiłam tę książkę nawet z samego szacunku. wcale mnie nie dziwi, że tak się w to wciągnęłam, mimo że wcześniej nie podejrzewałabym siebie o takie zainteresowanie. każdy rozdział opowiada o innym miejscu na mapie polski, co nadaje całości rytm i różnorodność, a jednocześnie sprawia, że lektura naprawdę wciąga i potrafi zainteresować od początku do końca. szczególnie urzekł mnie ostatni fragment i każdy kto przeczytał pewnie wie dlaczego
kilka detalicznych historii wybranych miejscowości składa się na obraz Ziem Odzyskanych, który ma w głowie przeciętny Polak; ciekawe ujęcie reporterskie