Jump to ratings and reviews
Rate this book

Dylogia Everything #2

Everything I Lost

Rate this book
Ona ruszyła naprzód. On nigdy o niej nie zapomniał.

Drugi tom historii, w której namiętność zostawiła pustkę… Bo błędy mają swoją cenę.


Lea:

Ukończyłam studia, otworzyłam własny gabinet, osiągnęłam wszystko, co zaplanowałam. A jednak nie potrafiłam być szczęśliwa. Po Zanderze została pustka, której nic nie potrafiło wypełnić. Przez chwilę próbowałam żyć jak on – szybkie relacje, pozorna kontrola, iluzja spełnienia. Niestety, kiedy znikała przyjemność, wracała samotność. I świadomość, że on był jedynym, którego naprawdę chciałam.

Zander:

Straciłem ją na własne życzenie. Czy powinienem o nią walczyć? Z pewnością. Ale zasługiwała na więcej – na życie z kimś, kto nie nosi ciężaru definiującego go na zawsze. Tęskniłem za nią każdego dnia, trzymając dystans… Choć zdarzały się wieczory, gdy siedziałem w aucie pod jej blokiem i po prostu patrzyłem.

Ich ścieżki się rozeszły, lecz przeszłość nie da o sobie tak łatwo zapomnieć.
Bo prawdziwa miłość… zawsze znajdzie drogę powrotną.
Prawda?

420 pages, Paperback

First published May 21, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Hope S. Ward

9 books13 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
18 (35%)
4 stars
19 (37%)
3 stars
9 (17%)
2 stars
4 (7%)
1 star
1 (1%)
Displaying 1 - 18 of 18 reviews
May 26, 2026
⤷ 𝐸𝑣𝑒𝑟𝑦𝑡ℎ𝑖𝑛𝑔 𝐼 𝐿𝑜𝑠𝑡 to drugi tom dylogii 𝐸𝑣𝑒𝑟𝑦𝑡ℎ𝑖𝑛𝑔 i jednocześnie książka, do której podchodziłam z całkowicie otwartą głową. Pierwszy tom niestety nie skradł mojego serca - był po prostu dobry, ale nic poza tym. Nie wywołał we mnie większych emocji, przez co nie byłam pewna, czego spodziewać się po kontynuacji. Mimo wszystko ciekawość zwyciężyła. Chciałam przekonać się, czy historia 𝐿𝑒𝑖 i 𝑍𝑎𝑛𝑑𝑒𝑟𝑎 ma jeszcze coś do zaoferowania. I powiem wam jedno - kompletnie przepadłam.

⤷ 𝐍𝐢𝐞 𝐬𝐩𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞𝐰𝐚ł𝐚𝐦 𝐬𝐢𝐞̨, 𝐳̇𝐞 𝐭𝐞𝐧 𝐭𝐨𝐦 𝐳𝐫𝐨𝐛𝐢 𝐳𝐞 𝐦𝐧𝐚̨ 𝐚𝐳̇ 𝐭𝐚𝐤𝐢𝐞 𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳𝐲. 𝐷𝑜𝑠ł𝑜𝑤𝑛𝑖𝑒 𝑏𝑦ł𝑦 𝑚𝑜𝑚𝑒𝑛𝑡𝑦, 𝑘𝑖𝑒𝑑𝑦 𝑙𝑒𝑧̇𝑎ł𝑎𝑚 𝑧 𝑘𝑠𝑖𝑎̨𝑧̇𝑘𝑎̨ 𝑖 𝑚𝑎𝑐ℎ𝑎ł𝑎𝑚 𝑛𝑜𝑔𝑎𝑚𝑖 𝑗𝑎𝑘 𝑔ł𝑢𝑝𝑖𝑎. I mówię to całkowicie serio. Ta historia wciągnęła mnie od pierwszych stron i nie chciała wypuścić aż do samego końca.

⤷ Muszę zacząć od pióra autorki, bo 𝐻𝑜𝑝𝑒 naprawdę przeszła samą siebie. Jej styl jest niesamowicie 𝑙𝑒𝑘𝑘𝑖, 𝑝ł𝑦𝑛𝑛𝑦 i wręcz 𝑢𝑧𝑎𝑙𝑒𝑧̇𝑛𝑖𝑎𝑗𝑎̨𝑐𝑦. Autorka świetnie buduje emocje, napięcie i atmosferę, dzięki czemu czytelnik w pełni zanurza się w historii. Wszystko wydaje się naturalne, niewymuszone i po prostu prawdziwe.

⤷ 𝐖 𝐩𝐢𝐞𝐫𝐰𝐬𝐳𝐲𝐦 𝐭𝐨𝐦𝐢𝐞 𝐧𝐚𝐣𝐰𝐢𝐞̨𝐤𝐬𝐳𝐲 𝐩𝐫𝐨𝐛𝐥𝐞𝐦 𝐦𝐢𝐚ł𝐚𝐦 𝐳 𝐫𝐞𝐥𝐚𝐜𝐣𝐚̨ 𝐠ł𝐨́𝐰𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐨́𝐰. 𝐿𝑒𝑎 i 𝑍𝑎𝑛𝑑𝑒𝑟 ciągle przekonywali siebie nawzajem - i przy okazji czytelników - jak silne uczucia ich łączą, ale ja kompletnie tego nie czułam. Brakowało mi chemii, emocji i tego napięcia, które sprawia, że kibicuje się bohaterom całym sercem. Na szczęście w 𝐸𝑣𝑒𝑟𝑦𝑡ℎ𝑖𝑛𝑔 𝐼 𝐿𝑜𝑠𝑡 wszystko wskoczyło na swoje miejsce. W końcu uwierzyłam w ich relację. W końcu ją poczułam.

⤷ 𝐿𝑒𝑎 to bohaterka, którą naprawdę 𝑝𝑜𝑘𝑜𝑐ℎ𝑎ł𝑎𝑚. Jest 𝑠𝑖𝑙𝑛𝑎, 𝑠́𝑤𝑖𝑎𝑑𝑜𝑚𝑎 𝑠𝑖𝑒𝑏𝑖𝑒 i 𝑤𝑖𝑒, 𝑐𝑧𝑒𝑔𝑜 𝑐ℎ𝑐𝑒. Potrafi zawalczyć o swoje, a jednocześnie nie traci przy tym swojej wrażliwości. Najbardziej zachwyciła mnie jednak jej przemiana. Od samego początku widać, jak wiele przeszła i jak bardzo się zmieniła - ale co najważniejsze, zmieniła się na lepsze. Ta ewolucja została pokazana w bardzo naturalny sposób, dzięki czemu jeszcze bardziej się z nią zżyłam. I chociaż momentami miałam ochotę wejść do tej książki i przemówić kilku osobom do rozsądku - szczególnie jej rodzinie i „przyjaciółce” - to właśnie takie emocje pokazują, jak dobrze została napisana ta historia. Bo naprawdę nie potrafię zrozumieć, jak można traktować bliską osobę w taki sposób.

⤷ A 𝑍𝑎𝑛𝑑𝑒𝑟? 𝑍𝑎𝑛𝑑𝑒𝑟 𝐰 𝐭𝐲𝐦 𝐭𝐨𝐦𝐢𝐞 𝐚𝐛𝐬𝐨𝐥𝐮𝐭𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐲𝐠𝐫𝐚ł 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐨. Uwielbiałam jego pewność siebie, determinację i to, jak otwarcie mówił o swoich uczuciach do 𝐿𝑒𝑖. Nie ukrywał tego, nie uciekał od emocji i nie próbował grać obojętnego. Wręcz przeciwnie - momentami był jak zakochany kundel, który zrobiłby dla ukochanej dosłownie wszystko. I ja to kupiłam w stu procentach. Każda scena z jego udziałem sprawiała, że uśmiechałam się jeszcze bardziej.

⤷ 𝐍𝐚𝐣𝐰𝐢𝐞̨𝐤𝐬𝐳𝐚̨ 𝐬𝐢ł𝐚̨ 𝐭𝐞𝐣 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐢 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐚𝐤 𝐫𝐞𝐥𝐚𝐜𝐣𝐚 𝐠ł𝐨́𝐰𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐨́𝐰. Wreszcie poczułam tę chemię. To napięcie między nimi było wręcz namacalne i sprawiało, że nie mogłam oderwać się od czytania. Ich dialogi, spojrzenia, drobne gesty - wszystko działało dokładnie tak, jak powinno. Emocji tutaj zdecydowanie nie brakuje, a ja kocham książki, które potrafią wywołać we mnie aż tyle uczuć.

⤷ Nie mogłam doczekać się premiery tego tomu i bardzo liczyłam na to, że historia 𝐿𝑒𝑖 i 𝑍𝑎𝑛𝑑𝑒𝑟𝑎 jeszcze mnie zaskoczy. I wiecie co? Zaskoczyła. To była dokładnie taka kontynuacja, jakiej potrzebowałam. Pełna emocji, chemii, świetnie napisanych bohaterów i relacji, w którą w końcu uwierzyłam całym sercem.

⤷ 𝐙 𝐜𝐳𝐲𝐬𝐭𝐲𝐦 𝐬𝐮𝐦𝐢𝐞𝐧𝐢𝐞𝐦 𝐦𝐨𝐠𝐞̨ 𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐞𝐜́, 𝐳̇𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭𝐞𝐦 𝐳𝐚𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚𝐧𝐚 𝐰 𝐭𝐞𝐣 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐢. Fabuła była cudowna, bohaterowie jeszcze lepsi, a ich relacja po prostu wyjątkowa. Nie spodziewałam się, że po pierwszym tomie ocenionym przeze mnie na 3,5/5 dostanę kontynuację zasługującą na pełne 5/5. A jednak. 𝐻𝑜𝑝𝑒 całkowicie mnie kupiła i teraz potrzebuję zdecydowanie więcej takich historii spod jej pióra.

ᴋɪssᴇs⋆𝜗𝜚₊˚⊹♡
Profile Image for Madzieł.
86 reviews2 followers
June 9, 2026
[współpraca reklamowa]

💙 Od czego by zacząć? No na pewno od przeskoku czasowego, który można zauważyć pomiędzy częściami. Niby to okres 4 lat, jednak można powiedzieć, że tylko jedna ze stron ruszyła naprzód. Mówię tutaj o Lei, która skończyła studia i otworzyła swój własny gabinet psychologiczny. A Zander, cóż… Powiedzmy, że nie miał lekko z tym wszystkim, co działo się po końcówce Everything I Want, w sumie Lea też nie miała, więc można powiedzieć, że obydwoje funkcjonują na pozorach. Możemy podejrzewać, że już nigdy się nie spotkają, a to brzemię tajemnicy pozostanie między nimi-


Otóż nie, albowiem jedno wydarzenie zbliżające się powolnymi krokami, znowu stawia ich na tej samej drodze. Mowa tutaj o ślubie Cartera i jego wybranki.


❝Nie miałam im za złe. W końcu nikt nie wybiera tego, w kim się zakocha. Sama wiedziałam to najlepiej, mimo wszystko czułam się z tym trochę dziwnie. Czasami się zastanawiałam, czy przypadkiem to właśnie nie moje nieszczęście ich do siebie zbliżyło.❞


💙 Wiadomo, że to, co się wydarzyło w 𝐸𝑣𝑒𝑟𝑦𝑡ℎ𝑖𝑛𝑔 𝐼 𝑊𝑎𝑛𝑡 ma przełożenie na 𝐸𝑣𝑒𝑟𝑦𝑡ℎ𝑖𝑛𝑔 𝐼 𝐿𝑜𝑠𝑡. Dlatego tutaj ta druga szansa jako motyw przewodni zagrał bardzo dobrze w moich odczuciach! W tym przypadku trzeba spojrzeć na ich relację inaczej i to, jak traktowali ich relację w I części. Wiadomo, że tutaj jest więcej 𝑔𝑟𝑜𝑣𝑒𝑙𝑖𝑛𝑔 ery u Zandera w stosunku do Lei, więc to nie tak, że szybko powrócą w swoje ramiona. Zwłaszcza że Lea nie daje za wygraną i trzyma się z daleka od Zandera, ponieważ nie zniesie kolejnego złamanego serca.


❝– Lea – powiedział niskim, ochrypłym głosem, a potem delikatnie ujął mój policzek, zmuszając mnie, bym spojrzała mu w oczy. – Nigdy nie byłaś jedną z tych dziewczyn. Nigdy 

nie traktowałem cię jak opcję.❞


💙 Co mogłam zauważyć jako prawdopodobnie tylko ja? Kilka rzeczy, to jak 𝐸𝑙𝑦𝑠𝑖𝑢𝑚 reprezentowało Everything I Want, a w Everything I Lost mamy do czynienia z klubem 𝑆𝑡𝑦𝑥. To jest moje personalne odczucie, ale na swój sposób obydwie nazwy idealnie współgrają z fabułą każdej z części. I też muszę dodać o takiej mojej obserwacji na temat odwrócenia ról. I tylko powiem, że chodzi mi o to jak wyglądał styl życia Lei i Zandera w EIW i potem w EIL (na swój sposób jest to również idealnie wymierzone w 𝑠𝑒𝑐𝑜𝑛𝑑 𝑐ℎ𝑎𝑛𝑐𝑒 𝑡ℎ𝑟𝑜𝑝𝑒). Między innymi pokazało to, jak ta dwójka na siebie oddziaływać w odniesieniu do m.in. zabaw w wyżej wymienionych klubach. Jest to ciekawy zabieg, gdzie mamy Zandera, który czekał 4 lata, a Lea z drugiej strony-


❝– Zander… – Matteo pojawił się obok. – Jedziesz w przyszły weekend do Styx? – spytał, patrząc na mnie znad rantu swojej szklanki. – No wiesz, do tego klubu na wybrzeżu, o którym ci ostatnio mówiłem. Nie wiedziałem, że wtedy chodziło mu o Styx. 


Doskonale znałem ten lokal – siostrzany klub Elysium, tyle że dużo mniej prestiżowy. Istnienie Elysium trzymano w tajemnicy, podobnie jak personalia należących do niego osób, a Styx był powszechnie znany wśród elit z grubymi portfelami i imprezowym stylem życia. Nigdy tam nie byłem, lecz wiedziałem, czego można się spodziewać po tym miejscu.❞


💙 Czytając dalej możemy poznać tą długo skrywaną tajemnicę Zandera, a zwłaszcza sposób, w jaki powoli do tego zmierzamy jest bardzo możliwy do zobrazowania. (Jeśli dodacie dwa do dwóch wcześniej, to możecie już się domyślić gdzie i w jakich okolicznościach to zostanie czytelnikowi przedstawione.) Cała ta tajemnica nie tylko miała wpływ na jego relację z Leą, ale też na jego własną relację z samym sobą. Przedstawienie tego jest bardzo mocnym punktem zwrotnym ich relacji i daje nadzieję na końcówkę, która zbliża się wielkimi krokami. A czasem jako rozwiązanie wystarczy rozmowa i jednoznaczne postawienie granic, żeby już do tego tematu nie wracać i roztrząsać, zwłaszcza że teraz są zupełnie inne priorytety…


❝– Bo nie mogłem przestać o tobie myśleć – wyznałem zgodnie z prawdą. – W ten sposób wracamy do nas… i do mojej ulubionej niebieskiej sukienki… Uśmiechnąłem się smutno, ale nie zamierzałem udawać, że nie jestem złamany. Nie tym razem i nie przy niej.❞
Profile Image for Gravveen.
31 reviews
May 28, 2026
[ współpraca reklamowa ]


𝐑𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐚: Czy Lea po czterech latach rozłąki będzie w stanie ponownie zaufać Zanderowi?

Lea skończyła studia i została psychoterapeutką. Ma własny gabinet, przyjmuje pacjentów i stara się ruszyć dalej po rozstaniu z Zanderem. Przez cztery lata robiła wszystko, żeby go nie spotkać — i przez długi czas jej się to udawało. Wszystko zmienia się jednak podczas imprezy zaręczynowej Cartera, gdzie ich drogi znowu się przecinają.

Mimo upływu czasu Lea wciąż nie potrafiła całkowicie zapomnieć o Zanderze. Rozstanie było dla niej niezwykle bolesne, ale próbowała poukładać sobie życie bez niego, choć okazało się to dużo trudniejsze, niż zakładała.

Zander również bardzo się zmienił przez te cztery lata. Rozłąka uświadomiła mu, że nie potrafi żyć bez Lei. Mimo wszystko starał się dotrzymać obietnicy, którą jej kiedyś złożył, aż do momentu ich ponownego spotkania. Wtedy wszystkie postanowienia przestały mieć znaczenie, a uczucia, które przez lata próbowali w sobie zagłuszyć, wróciły ze zdwojoną siłą.

Bardzo podobało mi się to, jak rozwijała się ich relacja. Mimo że oboje za sobą tęsknili i nadal coś do siebie czuli, Lea nie potrafiła tak po prostu ponownie zaufać Zanderowi. Wciąż pamiętała, jak traktował ją kiedyś i jak bardzo brakowało mu otwartości. Zander natomiast w końcu zaczyna rozumieć swoje błędy i po raz pierwszy naprawdę próbuje się przed nią otworzyć. To właśnie było dla mnie jednym z największych znaków jego przemiany.

Ta historia naprawdę wywołała we mnie sporo emocji. Były momenty, przy których miałam łzy w oczach — zarówno ze smutku, jak i wzruszenia. Mimo wszystko jestem bardzo usatysfakcjonowana tym, jak ta historia została poprowadzona i zakończona. Już teraz wiem, że na pewno jeszcze kiedyś wrócę do tych bohaterów.

Styl autorki jest bardzo przyjemny i lekki. Książkę pochłonęłam praktycznie od razu, a po skończeniu nadal nie potrafiłam przestać myśleć o bohaterach. Bardzo podobało mi się napięcie między Leą a Zanderem oraz sposób, w jaki autorka oddała ich emocje. Ogromnym plusem byli też bohaterowie drugoplanowi — każdy z nich był wyrazisty i miał swój charakter, dzięki czemu naprawdę zapadali w pamięć.

To historia pełna niedopowiedzeń, bólu, tęsknoty i prób odbudowania zaufania. Jeśli lubicie motyw drugiej szansy, różnicy wieku i przyjaciela brata, to zdecydowanie warto sięgnąć po tę książkę.
Profile Image for zaczytaj_chwile.
85 reviews
May 4, 2026
Są opowieści, które pochłaniamy, oraz takie, które przeżywamy całym sobą, z każdym nerwem i oddechem. Drugi tom dylogii EVERYTHING od Hope S. Ward zdecydowanie należy do tej drugiej grupy.


Minęły cztery lata od momentu, który zrujnował związek Lei i Zandera. Wracamy do świata pełnego niewypowiedzianych słów, bólu i tęsknoty, której nie da się zniwelować. Ich historia nie wygasła – tylko została brutalnie przerwana. Lea, uciekając przed skutkami wycieku nagrania, postanowiła zerwać kontakt z Zanderem. On zaś nigdy tak naprawdę jej nie uwolnił. Mimo że nie powiedział „kocham cię”, wszystko, co robił – a często nawet to, czego nie robił – krzyczało o niej głośniej niż jakiekolwiek wyznanie.


Autorka wspaniale buduje emocjonalne napięcie. To nie jest zwykły romans – to historia ludzi, którzy niszczą się od wewnątrz, ponieważ zabrakło im odwagi, by zmierzyć się z własnymi uczuciami. Ich tęsknota jest niemal namacalna, a wewnętrzne rozdarcie tak silne, że czasem wręcz boli. Czytelnik nie jest tylko biernym obserwatorem – zostaje wciągnięty w wir tego emocjonalnego huraganu.


Lea realizuje swoje pragnienie, prowadząc gabinet terapeutyczny i wspierając innych… ale nie siebie. Jej emocje pozostają stłumione, schowane „na później”, które nigdy nie nadchodzi. Zander Kane z kolei próbuje wypełnić pustkę pracą, unikając wszystkiego, co mogłoby mu przypomnieć o bliskości. Ich życie toczy się dalej – ale tylko na powierzchni. Bo oboje utknęli w tym, co było, w przeszłością której pragną.


I wówczas los stawia ich w sytuacji konfrontacji. Zaręczyny Cartera i Isy stają się impulsem, który prowadzi do nieuchronnych spotkań – emocje powracają ze zdwojoną siłą, a uczucia, które miały być stłumione, budzą się w najmniej oczekiwanych okolicznościach. Ich chemia jest nadal elektryzująca. To napięcie między nimi jest nie do zniesienia. A pytanie, które nie daje spokoju: czy podejmą ryzyko, by walczyć o kolejną szansę?


Wielką zaletą powieści są postacie drugoplanowe. Związek Cartera i Isy to prawdziwa eksplozja – przepełniona ogniem, humorem i niewypowiedzianymi uczuciami, które aż proszą się o osobną opowieść. Harper przynosi nową perspektywę i refleksję, a Caleb – z odrobiną tragikomizmu – świetnie kontrastuje z ciężarem głównego wątku. Dialogi są ostre, zabawne, pełne wybornych ripost i naturalności – budują autentyczność relacji i ukazują siłę więzi między postaciami.


Nie sposób pominąć sceny spotkania Lucy w gabinecie Lei – jest to moment, w którym czas zatrzymuje się. Zaskoczenie i napięcie sięga zenitu, a emocje wybuchają w milczeniu. To jedna z tych chwil, które rodzą mnóstwo pytań i wymagają głębokiego oddechu.


Ogromna siłą tej opowieści jest przemiana Zandera. Jego wewnętrzna walka, chęć przezwyciężenia własnych ograniczeń i zmierzenia się z przeszłością – to naprawdę poruszający wątek. Lea Rhodes to z kolei postać o silnym charakterze – odważna, zadziorna, ale jednocześnie krucha w miejscach, które najbardziej bolą. Ich związek jest intensywny, uzależniający i absolutnie wyjątkowy.


To opowieść o stracie, która pozostawia pustkę. O miłości, która nie znika mimo upływu lat. O tym, jak bardzo potrzebujemy rozmowy, szczerości i odwagi, aby nie stracić tego, co najważniejsze.


„Everything I Lost” to emocjonalny rollercoaster – wzruszający, bolesny, momentami zabawny, ale przede wszystkim prawdziwy. Wnika pod skórę i nie pozwala oderwać myśli. Trzyma w napięciu, żongluje emocjami i sprawia, że kibicujesz bohaterom całym sercem.

To nie zwykłe czytanie. To zanurzenie w morzu uczuć.


Cała ta seria zachwyca pod każdym względem, wzrusza, bawi i dostarcza wrażeń. Mogłabym o tym opowiadać bez przerwy. Szczerze polecam ją każdemu miłośnikowi romansów. Ci, którzy dali się porwać braciom Miles od T. L. Swan, z pewnością równie mocno zakochają się w tej dylogii "Everything".
Profile Image for Ania.
80 reviews
June 2, 2026
✨RECENZJA ✨

💙Tytuł: "Everything I Lost"
Drugi tom historii Lei i Zandera
💙Autorka: Hope S. Ward
💙Wydawnictwo Kreatywne
💙Premiera: 21.05.2026r.

Współpraca reklamowa @wydawnictwokreatywne

"I… cho­le­ra, nie wy­obra­żam sobie życia bez tego pie­kła, które cza­sem razem two­rzy­my. Ale to pie­kło z tobą… to dla mnie niebo. Z tobą wszyst­ko takie jest"

❤️‍🔥Cztery lata... Minęły dokładnie cztery lata od rozstania Lei i Zandera. Oboje uczą się żyć bez siebie. Lea skończyła studia, została psychoterapeutką i otworzyła swój gabinet. Spełniła swoje marzenia, jednak jej życie jest puste. Próbuje ją wypełnić przypadkowymi relacjami, pracą - tańcem w klubie Styx. Zander żyje pracą. Przekonany, że nie zasługuje na Leę, każdego dnia boryka się z wyrzutami sumienia i konsekwencjami swoich decyzji. Tęskni za kobietą, troszczy się o nią i obserwuje z daleka. Oboje stosują się do warunku - unikają się, nie widują. Do czasu. Brat Lei się żeni. Ona i Zander zostają świadkami i mają się spotykać, po raz pierwszy od czterech lat, na przyjęciu zaręczynowym Cartera. Wracają wspomnienia, budzą się głęboko skrywane emocje. Tym razem jednak Zander nie chce pozwolić odejść Lei. Jest jedyną kobietą, dla której kiedykolwiek się starał.

❤️‍🔥Bohaterowie przeszli przemianę. Różnica w ich zachowaniu, myśleniu jest bardzo widoczna.
Lea stawia na siebie. Swoją karierę, rozwój. Stała się twardsza, silniejsza. Mimo cierpienia, bólu nigdy nie zapomniała o Zanderze. Jednak teraz jest ostrożniejsza. Podchodzi z dystansem, to ona nadaje tempo ich relacji.
Zander-przeszedł przemianę o 180 stopni Stara się otworzyć przed Lei, pokazać, że potrafi się zmienić. Chce zrobić wszystko, by mogli stworzyć związek-relację, gdzie będą oboje czuli się dobrze. Pokazuje swą romantyczną stronę - tatuaże, kupno gwiazdy, randki. Ale nadal jest zaborczym i zazdrosnym mężczyzną. Bo jak ina­czej wytłumaczyć kupno wyspy, by nikt, poza nim, nie mógł oglądać Lei topless😁 Jego wizyty u Lei w gabinecie, gdy się przed nią otwiera, gdy poznajemy jego przeszłość... Pozwala nam to zrozumieć dlaczego postępował tak a nie inaczej. Jak bardzo go skrzywdzono.
❤️‍🔥Mamy tu rozdziały z perspektywy oboja bohaterów. Poznajemy myśli, uczucia i reakcje Lei i Zandera na te same wydarzenia, sytuacje. Dostrzegamy ich ból i cierpienie po rozstaniu. Emocji nie brakuje.

❤️‍🔥Fabuła przemyślana, głęboka. To prawdziwy rollercoaster. Cały czas coś się dzieje. Momentami jest wesoło - a to wszystkoza sprawą Isy, czasem smutno, czasem bardzo gorąco. Sceny erotyczne są opisane z wyczuciem i smakiem.

❤️‍🔥Styl Hope jest przyjemny, lekki w odbiorze. Przez jej historie się płynie. Dostarczają mnóstwo emocji. Są nieodkładalne. Zaczynasz i czytasz do ostatniej strony - bez chwili przerwy.

Ten tom jest jeszcze bardziej intensywny.

To nie tylko romans. To historia o drugiej szansie. O próbie odbudowania zaufania, o staraniach, by być tą lepszą wersją siebie dla właściwej osoby. Historia o wierze w miłość.

Polecam 😊💙




Profile Image for zaczytana_wsrod_roslin.
22 reviews
June 1, 2026
Hope S. Ward „Everything I Lost” ✨💙

[RECENZJA]✍🏻

[współpraca reklamowa] @wydawnictwokreatywne

💬Znacie twórczość Hope S. Ward?✨

Ależ to było dobre zakończenie tej dylogii!🥹 Po przeczytaniu „Everything I Want” nie mogłam się doczekać „Everything I Lost” - byłam turbo ciekawa jak potoczy się ta relacja i na szczęście nie zawiodłam się💙 Autorka dopieściła tę historię do końca z czego niesamowicie się cieszę💙

Minęły 4 lata, od momentu burzliwego rozstania Lei i Zandera. Jedna sytuacja zmieniła totalnie bohaterów i zniszczyła, to co powoli raczkowało. Te 4 lata były przepełnione bólem, tęsknotą, ale i wewnętrzną przemianą bohaterów zwłaszcza tego o intensywnych zielonych oczach🥹
Lea ruszyła dalej. Skończyła studia i została psychoterapeutką. Względnie miała poukładane życie. Ale wiedziała, że nie jest prawdziwie szczęśliwa. Trochę taki paradoks. Jest terapeutką, pomaga uleczyć dusze innych ludzi, ale swojej nie potrafi💔
Zander natomiast względnie funkcjonuje, jednak nigdy nie zapomniał o Lei, czego mamy mnóstwo dowodów.
Teraz ich drogi łączą się ponownie.
Tylko czy da się naprawić to co ich łączyło?

Pamiętam moment, kiedy skończyłam Everything I Want”, jaka byłam zła, że nie mam drugiego tomu pod ręką. Hope trzymała nas w tym zawieszeniu przez pół roku. Aż w końcu „EIL” ujrzało światło dzienne💙

Historia Lei i Zandera nie jest taka prosta. Różni ich wszystko, ale łączy uczucie. To nie tylko pożądanie, jak w 1 tomie. Ta historia jest delikatna i pełna uczuć✨
Motyw drugiej szansy został tu dopracowany do ostatniej strony. Fantastycznie pokazane, że wszystko można naprawić, ale potrzeba czasu💙

Budująca się relacja pomiędzy Leią a Zanderem jest powolna, tym razem to Leia nadaje tempa i decyduje się na kolejne kroki, nie dostajemy tu takiego BOOM, wszystko przychodzi w swoim czasie. Cieszę się, że Leia wybaczyła Zanderowi, ale nie wpadła w jego ramiona od razu - widać, że ta dziewczyna ma poukładane w głowie🙈

W tym tomie to Zander skradł moje serce, to jak się zmienił dla Lei, walcząc przy okazji z demonami przeszłości, wywarło na mnie ogromne wrażenie i jestem dumna z tego faceta🥹 Jeżeli ktoś z Was już poznał te dwa oblicza Zandera to zrozumie mnie💙

„Everything I Lost” to prawdziwy emocjonalny rollercoaster. To historia wnikająca pod skórę i która zatrzymuje nas w tym świecie.
Autorka trzyma nas w mocnych emocjach do ostatnich stron!
W tej historii można się po prostu zatracić✨

Ocena 4.75/5⭐️
Profile Image for Wiktoria.
138 reviews
Review of advance copy received from Publisher
May 5, 2026
[WSPÓŁPRACA REKLAMOWA]

☆RECENZJA☆
♧Tytuł: Everything I Lost
♧Autor: Hope S. Ward
♧Cykl: Everything
♧Tom: Drugi (i ostatni)
♧Wydawnictwo: Wydawnictwo Kreatywne

♡ „Everything I Lost” to dalsze losy Lei, która osiągnęła wszystko, o czym marzyła, lecz nadal w jej życiu czegoś brakuje, a tym kimś jest Zander. Próbując zagłuszyć pustkę, wpada w iluzję kontroli i przelotnych relacji, które nie dają jej szczęścia. Zander z kolei żyje w cieniu własnych decyzji, przekonany, że nie zasługuje na Leę, choć tęskni za nią każdego dnia. Kiedy ich drogi na nowo się łączą, Zander postanawia, że to jego szansa na odzyskanie jedynej kobiety, na której mu kiedykolwiek zależało.

♡ „Everything I Lost” to drugi (i ostatni) tom dylogii „Everything” autorstwa Hope S. Ward, w którym poznajemy dalsze losy Lei i Zandera. Jest to kontynuacja, która nie tylko dorównuje pierwszej części, ale także godzi w serce jeszcze mocniej. Hope po prostu po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać historie, które zostają w głowie czytelnika na długo, długo po tym jak się dołoży książkę. Jeśli pierwszy tom był emocjonalnym rollercoasterem to drugi był 10x mocniejszym ekstremalnym rollercoasterem.

♡ Styl Hope ma dla mnie coś charakterystycznego, jest intensywny, emocjonalny i dopracowany w każdym detalu. Ma ogromny talent do budowania napięcia, tworzenia dialogów, które wychodzą bardzo naturalnie. Warsztat Hope wyróżnia się też umiejętnością prowadzenia narracji w taki sposób, że czytelnik czuje każdą emocję razem z bohaterami. Autorka świetnie balansuje między delikatnością a brutalną szczerością, nie bojąc się pokazywać trudnych tematów i skomplikowanych uczuć. Jej opisy nie są przesadzone, ale trafiają dokładnie prosto w serce. Relacja Lei i Zandera w „Everything I Lost” jest jeszcze bardziej intensywna, chociaż zupełnie inna. To już nie tylko przyciąganie i zakazany romans. To coś głębszego, trudniejszego i bardziej bolesnego. Napięcia między nimi sprawiają, że nie da się oderwać od tej książki.

♡ Znajdziecie tu: druga szansa, przyjaciel brata x młodsza siostra przyjaciela, biznesem x pani psycholog, różnica wieku (8 lat), ona jest jego największą słabością, dalsze losy Lei i Zandera. Z całego serca wam polecam zarówno ten, jak i poprzedni tom, bo totalnie warto!
Profile Image for Patrycja Burdzińska.
482 reviews4 followers
Review of advance copy received from Publisher
May 19, 2026
Nareszcie doczekałam się ciągu dalszego historii Lei i Zandera.

Było bardzo dynamicznie, stale się coś działo a książkę pochłaniałam niemal na jednym wdechu.

Zander postanowił się wreszcie otworzyć a przede wszystkim przestał walczyć ze samym sobą.
Mimo, że od wydarzeń z poprzedniego tomu minęły cztery lata to nigdy nie przestał myśleć o niej.
O jedynej kobiecie, która była w stanie wejść mu w każdy zakamarek duszy i ciała.

Lea ruszyła do przodu, a przynajmniej wszyscy tak myśleli.
Skończyła studia, otworzyła własny gabinet, spotyka się z mężczyznami.

Nikt jednak nie wie, co siedzi w jej głowie.
Kobieta nie jest w stanie zapomnieć o przeszłości, nikt także nie jest w stanie jej dać tego, czego jej brakuje odkąd się pozbyła ze swojego życia Zandera.

Tych dwoje jest jak ogień🔥 spalają siebie samych i siebie nawzajem.
Ale jedno bez drugiego nie potrafi istnieć.

Przyznam, że jestem zadowolona z tego, jak autorka poprowadziła fabułę aczkolwiek są małe minusy, dla mnie osobiście - mianowicie na sam koniec akcja pędzi nieco zbyt szybko, brakuje także lekkiego rozwinięcia ostatnich rozdziałów i epilogu bo niektóre z nich mam wrażenie, że kończą się nagle.
Niby jest wyjaśnione co dalej, niby są te ramy czasowe zaznaczone ale czasami kropka jest na końcu takiego zdania, które się prosi o dopisanie jeszcze kilku słów by miało to ręce i nogi.

Wydaje mi się także, że ślub Cartera miał być "za rok" a wyszedł pół roku później w dalszych rozdziałach i to przed zmianą daty.

Poza tym ta dylogia skradnie Wasze serca!
Ona pragnąca miłości, on, który nie potrafi kochać.

Muszę powiedzieć, że smutne były wydarzenia z przeszłości Zandera, które go ukształtowały chociaż odetchnęłam z ulgą bo z początku myślałam, że to było mocniejsze i gorsze ale cieszę się, że się pomyliłam.

A wyjawienie rodzicom Lei tego, kto był z nią na nagraniu to był majstersztyk 🤣 uśmiałam się

Wspaniała historia o miłości, która musiała przejść długą drogę by w końcu została zaakceptowana i mogła rozkwitnąć pełnią swoich możliwości.

P.s. jak ktoś tak jak ja lubi oglądać najpierw wyklejki, to omińcie tę na końcu bo sobie zaspojlerujecie całą książkę🤭
27 reviews
May 31, 2026
Everything I Lost to drugi tom dylogii Everything. Od wydarzeń z pierwszego tomu minęły już cztery lata. Miało być „...ona ruszyła naprzód...”, ale jak ruszyć dalej, gdy serce wciąż należy do kogoś z przeszłości?

Lea skończyła studia, otworzyła własny gabinet, spotykała się z innymi mężczyznami i teoretycznie ruszyła dalej. Teoretycznie, bo praktycznie przez cały ten czas wciąż myślała o Zanderze.

Przez lata wmawia sobie, że już nic do niego nie czuje, że nie tęskni za nim, że mu nie ulegnie i nie pozwoli sobie ponownie złamać serca. Jednak już przy pierwszym spotkaniu okazuje się, że przejście obok niego obojętnie jest dla niej niemożliwe.

Momentami miałam wrażenie, że nasza psychoterapeutka sama potrzebuje kilku sesji terapeutycznych. 😅

Zander również się zmienił. W końcu zrozumiał, co naprawdę czuje do Lei, i przez cały czas starał się troszczyć o nią na swój sposób, nawet na odległość. Dlatego właśnie trudno było mi zrozumieć, dlaczego ich rozłąka trwała aż cztery lata. Skoro wiedział, czego chce, dlaczego nie próbował odzyskać Lei wcześniej?

Motyw drugiej szansy nigdy nie należał do moich ulubionych, dlatego niektóre fragmenty były dla mnie nieco nużące. Bohaterowie kręcą się w kółko, analizują wciąż te same emocje i niepotrzebnie komplikują sprawy. Zresztą sam Zander najlepiej to podsumował:
„Aniołku... To my sami wszystko niepotrzebnie komplikujemy.”

Mimo tych zastrzeżeń nie mogę powiedzieć, że książkę czytało mi się źle. Wręcz przeciwnie – przez tę historię po prostu się płynie. Autorka pisze lekko i angażująco, a między bohaterami wyraźnie czuć chemię, która w romansach jest przecież jednym z najważniejszych elementów.

Książkę przeczytałam bardzo szybko, ale spodziewałam się czegoś więcej. Po jej skończeniu zostało we mnie lekkie uczucie niedosytu. Niestety zakończenie wydało mi się nieco skrócone. Zabrakło mi kilku scen, na które czekałam przez całą książkę.

Koniec końców była to przyjemna lektura, ale jeśli miałabym wybrać swojego faworyta, to jednak pierwszy tom podobał mi się bardziej. ❤️
Profile Image for Julka🦋.
28 reviews1 follower
Review of advance copy received from Publisher
May 5, 2026
[współpraca reklamowa @wydawnictwokreatywne ]

Czy druga część dylogii może być lepsza niż pierwsza? Tak, a ta książka jest tego dowodem 💙

Przez niefortunne zdarzenie wspólna droga Zandera i Lei rozeszła się, a ta dwójka musi od nowa nauczyć się życia bez siebie. Warunek o unikaniu i niewidywaniu się udaje im się spełniać aż do przyjęcia zaręczynowego brata Lei. Spotkanie po czterech latach przywołuje dawne wspomnienia oraz budzi emocje, których nie da się zignorować. A nawet gdyby, to tym razem Zander nie da Lei tak łatwo odejść…

Nie sądziłam, że ta książka spodoba mi się do tego stopnia, że po skończeniu od razu zacznę ją czytać od nowa. Każdy rozdział był tak wciągający, że nie dało się skończyć na ostatniej stronie, a styl pisania autorki był tak przyjemny, że wcale tego nie ułatwiał🤭

Różnica w zachowaniu bohaterów między pierwszym a drugim tomem jest diametralna.

W drugiej części zdecydowanie pokochacie Zandera, bo jego podejście do Lei i tego, co ich łączy, jest zupełnie inne. Stara się przed nią otworzyć, zmienić na lepsze, aby mogli stworzyć trwałą relację, w której oboje będą czuć się dobrze.

Lea w końcu stawia na siebie, swój rozwój i komfort. Tym razem to ona nadaje tempo tej relacji i bardzo spodobało mi się to, że wybaczyła Zanderowi, ale nie wpadła mu od razu w ramiona i nie udawała, że wszystko jest w porządku. Przez to też motyw drugiej szansy został dobrze poprowadzony, bo bohaterowie musieli się starać i zapracować, żeby przejść do kolejnych etapów relacji.

Momenty, w których czytamy o zmaganiach i emocjach bohaterów w trakcie rozłąki, niejednokrotnie złamią wam serce, ale zdecydowanie wynagrodzą je sytuacje, w których próbują odzyskać to, co mieli. Przez te 420 stron będziecie w każdym możliwym stanie emocjonalnym, ale finalnie zamkniecie książkę z roztopionym sercem.

Everything I Lost zdecydowanie powinno trafić do waszego TBR na ten miesiąc i na pewno tego nie pożałujecie! 💙
Profile Image for Brokaciara .
151 reviews11 followers
Review of advance copy received from Indie Reviewers
May 16, 2026
𝑬𝑽𝑬𝑹𝒀𝑻𝑯𝑰𝑵𝑮 𝑰 𝑳𝑶𝑺𝑻 || 𝑯𝑶𝑷𝑬 𝑺. 𝑾𝑨𝑹𝑫

[Współpraca reklamowa @wydawnictwo.kreatywne]

Recenzja:
Zander jest moją absolutną ikoną. Uwielbiam jego pewność siebie, charakterność i odwagę. Walczy o swoje, ale jednocześnie zna samego siebie i doskonale wie, na co może sobie pozwolić. Jest mężczyzną, który nie boi się podejmować ryzyka, a jego determinacja i lojalność sprawiają, że nie da się przejść obok niego obojętnie. Do tego jest bez reszty zakochany, a nie ma chyba nic lepszego do czytania niż mężczyzna, który kocha tak mocno, że byłby gotów zrobić absolutnie wszystko dla swojej wybranki.
.
Lea natomiast jest zupełnie inna niż w pierwszej części i bardzo wyraźnie widać, jak ogromną przemianę przeszła. Jeszcze bardziej uderzyło mnie to, jak okropnie traktują ją rodzice oraz jej przyjaciółka. Teksty i komentarze kierowane w jej stronę są często naprawdę przykre i zupełnie nie na miejscu. Mimo wszystko niezmiennie uwielbiam naszą główną bohaterkę. Jej osobowość wciąż sprawia, że chciałabym mieć kogoś takiego w swoim życiu kogoś silnego, szczerego i prawdziwego, nawet jeśli los nie zawsze jest po jej stronie.
.
Ich relacja na przestrzeni wydarzeń z pierwszego tomu i drugiego bardzo się zmieniła. Widać, że oboje dojrzeli i zaczęli patrzeć na siebie w zupełnie inny sposób. Nie chcę zdradzać konkretnych wydarzeń, żeby nie spoilerować osobom, które nie czytały pierwszej części, ale mogę powiedzieć jedno, emocji tutaj nie brakuje, a napięcie między nimi jest momentami wręcz nie do wytrzymania.
.
Styl pisania autorki uwielbiam. Jest luźny, przyjemny i niesamowicie wciągający, przez co książkę czyta się dosłownie jednym tchem. Bardzo podobał mi się również humor bohaterów, który idealnie przełamuje bardziej emocjonalne momenty. Całość jest napisana tak, że trudno się oderwać, ja przeczytałam tę książkę w jeden wieczór. Polecam całym sercem i jeśli jeszcze nie czytaliście pierwszej części, to koniecznie musicie to nadrobić, bo bez tego druga nie smakuje aż tak dobrze.
Profile Image for babkazbiblioteki 📚.
219 reviews22 followers
June 11, 2026
Po burzliwym zakończeniu pierwszego tomu z niecierpliwością czekałam na dalsze losy Lei i Zandera. Wiedziałam, że ta historia jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa, ale nie spodziewałam się, że finał tej dylogii dostarczy mi aż tylu emocji🖤 Dzięki Hope S. Ward.

Minęły cztery lata od momentu, gdy ich drogi się rozeszły. Cztery lata tęsknoty, niedopowiedzianych słów i uczuć, które mimo upływu czasu wciąż były obecne. Kiedy los ponownie stawia ich na swojej drodze, oboje muszą zmierzyć się z przeszłością i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy miłość wystarczy, by odbudować to, co kiedyś zostało zniszczone.

Największą gwiazdą tej części był dla mnie zdecydowanie Zander🖤 Nikt się nie spodziewał😅 Już w pierwszym tomie wzbudzał we mnie wiele emocji, ale tutaj pokochałam go jeszcze bardziej. To bohater daleki od ideału, popełniający błędy i podejmujący złe decyzje, ale właśnie dzięki temu wydawał mi się tak prawdziwy. Im więcej dowiadywałam się o jego przeszłości i motywach działania, tym mocniej mu kibicowałam.

Bardzo podobało mi się również to, jak autorka poprowadziła motyw drugiej szansy. Nic nie działo się zbyt szybko, a odbudowywanie relacji bohaterów było stopniowe i wiarygodne. Czuć było między nimi ogromną chemię, tęsknotę i emocje, które nigdy nie wygasły.

Muszę też wspomnieć o piórze autorki, które uwielbiam. Mam wrażenie, że z każdą kolejną książką autorka coraz bardziej mnie zaskakuje. Jej styl jest lekki, bardzo przyjemny w odbiorze, a jednocześnie potrafi wywołać całą gamę emocji. To jedna z tych autorek, których książki czytam praktycznie na raz!

•Everything I Lost• okazało się pięknym i satysfakcjonującym zakończeniem historii Lei i Zandera. To opowieść o miłości, która nie wygasła mimo upływu czasu, o wybaczaniu, dojrzewaniu i o tym, że czasami warto zawalczyć o drugą szansę♥️ Serio sięgnijcie po tę dylogię, bez zastanawiania!
Profile Image for seafullofbooks.
479 reviews
May 28, 2026
Historia Lei i Zandera w pierwszym tomie zakończyła się z wielkim bum i tutaj wszystko dzieje się od nowa, dość stopniowo. Sięgając po drugim tom spodziewałam się jednej z dwóch opcji i chyba bardziej liczyłam na tą, którą finalnie wybrała też autorka😉.

Choć Zander bardzo dojrzał i widać było, że dokładnie to było mu potrzebne - ten przysłowiowy prztyczek w nos. Tutaj nawet podobał mi się jeszcze bardziej niż w poprzedniej części. Przestał oszukiwać samego siebie w końcu i zrozumiał czego chce. Lea również bardzo dojrzała i to czuć. Fajnie było zobaczyć ją jako terapeutka w pracy. Nie do końca potrafie zrozumieć wątek z klubem ale zakładam, że był to dla niej jakiś motyw terapeutyczny i nie będę się go czepiać. Osobno każde z nich jest fajne, ale razem? Razem są po prostu stworzeni dla siebie i to tak dobrze tu wybrzmiewało. Oni się świetnie uzupełniają i to też pięknie pokazuje tę miłość od znajomości po przyjaźń i w końcu związek.

Motyw drugiej szansy nie jest moim ulubionym tu jednak był tak dobrze poprowadzony, że byłam zachwycona. Nie mogłam się praktycznie oderwać od tej części i przeczytałam ją na raz co ostatnio rzadko mi się zdarza. Wszystko było prowadzone tak dobrze, nie było nic posiesznego a wręcz doskonale zostało wyważone. Razem z Leą znowu zostałyśmy oczarowane Zanderem ale w tej części miało to zupełnie inny wymiar. Nawet pod koniec odczułam lekki żal, że to już koniec, bo chętnie jeszcze bym poczytała o perypetiach tej dwójki.

Nie można też nie wspomnieć o humorze i wszystkich genialnych sposobach, których Zander próbował i jak powolutku sie starał trafić do pewnego serduszka. Mnie osobiście najmocniej rozbawiła scena ze stewardesą przynoszącą spadochron🤭.
Profile Image for bookfromdream_.
301 reviews7 followers
Review of advance copy received from Publisher
May 11, 2026
⁠★★★★⁠★⁠★★★⁠☆☆

[ współpraca reklamowa ]

Po końcówce "Everything i want" byłam niesamowicie ciekawa jak ta akcja zostanie dalej poprowadzona oraz rozwiązana i muszę przyznać, że jestem dosyć usatysfakcjonowana.

Jedno co z pewnością muszę przyznać tej książce to, że jest ona przepełniona emocjami. W końcu przedostajemy się do wnętrza Zandera. Możemy poznać co mu w duszy gra i jak on tak naprawdę pod tą całą otoczką się czuje.

Cała relacja między bohaterami od tych emocji aż kipi. Gdy ostatnim razem się widzieli nie było między nimi najlepiej, a pomimo tego każdy z nich dalej coś czuje.

Możemy poczuć, że faktycznie ta relacja jest czymś więcej, a nie tylko dążeniem do bliskości. Podobało mi się też to jak została przedstawiona ich walka z ich własnymi odczuciami oraz tym co tak właściwie powinni zrobić.

I że w ogóle to zostało pokazane!

Bo nie powiem przy takich książkach zawsze lekko boje się, że to wszystko pójdzie za szybko i nagle z dnia na dzień wpadną sobie w ramiona z wielką miłością, jakby nigdy nic się nie wydarzyło.

Lea, jak i Zander są naprawdę ciekawie wykreowanymi postaciami. A w tej części Zander zdecydowanie zyskał w oczach i o wiele bardziej się z nim polubiłam. Wszystko w tej książce było cudnie zbalansowane, a przy tym cały czas coś się działo i nie dało się nudzić.

Było parę momentów trzymających w napięciu i parę przy których parsknełam pod nosem śmiechem. Rozczulałam się przy scenach, w których było widać jak mocno Zander stara się dla Lei i jak tej dwójce zależało by zbudować stabilną relacje - co nie zawsze było łatwe i to również było wspaniale widać.

Czy jest to moja wielka miłość? Raczej nie. Jednak mimo wszystko bawiłam się świetnie. Autorka ma lekkie i przyjemne pióro, więc po prostu płynąłam przez tą historię, a gdy już skończyłam czytać poczułam nawet delikatny niedosyt i chęć czytania dalej.
Profile Image for julkaoksiazkach.
717 reviews13 followers
May 12, 2026
Jakiś czas temu miałam okazję czytać „Everything i Want” i jeśli ktoś czytałał recenzję poprzedniego tomu to wie, że książka nie podobała mi się w 100% i miałam pewne zastrzeżenia, lecz z drugiej strony zakończyła się Polsatem, więc i tak wiedziałam, że sięgnę po drugą część nawet tylko po to aby dowiedzieć się, jak potoczyły się dalsze losy głównych bohaterów. Już teraz muszę przyznać, że ta część podobała mi się bardziej i z przyjemnością będę ją wspominać.

Bardzo lubię Hopę i jej styl pisania, każdą jej książkę czyta się szybko i przyjemnie a to za sprawą tego, jak ciekawie za każdym razem tworzy cała fabułę, która angażuje od pierwszego rozdziału, aż po ostatnią stronę. Sama dosłownie pochłonęłam tę pozycję, czytałam rozdział za rozdziałem, żeby dowiedzieć się co się jeszcze wydarzy! W tej części mamy motyw drugiej szansy, a ja osobiście ten wątek uwielbiam, a Hopę wyszedł on naprawdę nieźle i co do niego kompletnie nie mam się do czego przyczepić. Całość jest naprawdę przyjemna, choć nie brakuje momentów, które poruszają cięższe tematy, ale dzięki rozmowom czy wyznaniom, możemy poznać przeszłość bohaterów.

Kreacja bohaterów w tym tomie podobała mi się o wiele bardziej niż w pierwszej części! Zarówno w Zanderze coś się zmieniło, ale też w Lei. Mężczyzna robił wszystko aby odkupić swoje winy i wynagrodzić dziewczynie jego nieobecność przez te 4 lata, kiedy poprosiła by ten trzymał się z daleka. Choć on nie trzymał się od niej tak do końca z daleka, dbał o nią na odległość i nawet wtedy gdy nie mieli ze sobą kontaktu, i to chyba to w nim mnie najbardziej urzekło. Cała ich relacja też podobała mi się o wiele bardziej i chętnie przeczytałabym o nich jeszcze kilka rozdziałów!
Profile Image for Alicja.
250 reviews11 followers
June 1, 2026
„Everything I Lost” to historia pełna emocji, tęsknoty i niedomkniętych spraw. Naprawdę nie mogłam doczekać się kontynuacji. Lea i Zander po latach znów pojawiają się w swoim życiu i od początku czuć, że mimo czasu nadal nie potrafią o sobie zapomnieć. Niby ich życie się zmieniło, jednak jak jest z uczuciami? Ostatnio bardzo polubiłam motyw drugiej szansy, dlatego z ciekawością śledziłam rozwój ich relacji.

Najbardziej podobała mi się chemia między bohaterami. Ich rozmowy, spojrzenia i napięcie sprawiały, że trudno było oderwać się od książki. Przysięgam, że minęło już trochę czasu odkąd czułam tyle napięcia między bohaterami. Historia porusza też temat samotności, trudnych wyborów i tego, jak mocno jedna osoba potrafi wpłynąć na drugą. Książkę czytało mi się lekko i bardzo szybko.

Nie wszystko niestety było idealnie. Momentami irytowało mnie zachowanie Lei, bo często sama nie wiedziała, czego chce. Miałam też wrażenie, że niektóre fragmenty były trochę przeciągnięte, a końcówka mogła zostać bardziej rozwinięta.

Mimo tego dobrze bawiłam się podczas czytania i cieszę się, że mogłam poznać dalsze losy bohaterów. Zander zdecydowanie bardziej zdobył moją sympatię i to jemu kibicowałam najmocniej. To emocjonalna i wciągająca kontynuacja, która potrafi wzruszyć i zainteresować do samego końca.

Buziaki,
Alicja 💙
Reklama
Profile Image for Agnieszka.
137 reviews2 followers
May 25, 2026
Spodziewałam się, że historia zakończy się w taki sposób. Nie było to nic specjalnego, ale przynajmniej mam już to za sobą :)
Profile Image for wjercix .
419 reviews1 follower
Review of advance copy received from Publisher
June 7, 2026
Kocham Hope! Kojarzycie powiedzenie, że drugi tom zazwyczaj jest gorszy? Nie w tym wypadku! Pochłonęłam tą książkę w jeden wieczór! I pewnie do czasu premiery zrobię reread jeszcze z dwa razy! Składam pokłony! Książka niesamowita!

[ współpraca reklamowa ]

edit:

Jak wiecie lub nie, jestem przeogromną fanką książek Hope, a na ten tom czekałam od momentu przeczytania poprzedniego! Bo właśnie Everything I Want zapoczątkowało moją miłość do książek tej autorki. Przeczytałam ten tom, aż dwa razy i wiem, że z każdym kolejnym razem, będę wielbić go jeszcze bardziej.

Po burzliwym zakończeniu pierwszego tomu nic już nie jest takie same. Ich drogi się rozeszły, ale uczucia pozostały. Mimo wielu niewypowiedzianych słów i żali, ich spotkanie musiało nastąpić. Przez ponowne spotkanie, wszystko powraca, a co za tym idzie ból.

Fabuła tego tomu skupia się na próbie odbudowania wszystkiego co stracił Zander właśnie tym była dla niego Lea. Nie zamierza zmarnować swojej szansy, w końcu stanął twarzą w twarz z swoją ukochaną. Teraz musi odpokutować to co się stało. Jestem fanką całej fabuły tego tomu. Wszystko zostało wyjaśnione w powolny sposób, z dylematem moralnym. Czy powinno się tak skończyć? Czy powinna mu wybaczyć? Widać dwójkę zagubionych dusz, które na nowo się spotkały. Przysięgam, że kocham sposób w jaki Hope poprowadziła tą fabułę.

Przez to, że mogliśmy poznać bardziej Zandera i jego przeszłość, pokochałam tego człowieka jeszcze bardziej. Ale czy tak naprawdę odnaleźli drogę do siebie, tego dowiecie się, gdy sięgnięcie po tą dylogie. Miałam obawy, że przez to, jak pierwszy tom był dobry, ten nie spodoba mi się, aż tak. Przeczytałam go dwa razy i ZA KAŻDYM RAZEM JESTEM POD WRAŻENIEM, JAK DOBRY ON BYŁ. Nie mogłam się oderwać od czytania. Multum emocji i nie tylko główni bohaterowie mieli swoje rozterki. Przeżywałam to wszystko razem z nimi!!!

Czytajcie dylogie EVERYTHING!
Displaying 1 - 18 of 18 reviews