Jump to ratings and reviews
Rate this book

Aurora

Rate this book
Gęsty, przerażający opis zbrodni, która wyrasta z przeszłości. Opowieść o ludziach, którzy muszą wejść w ciemność, by odkryć, kto naprawdę pociąga za sznurki.

Kiedy w jednym z chodników zabrzańskiej kopalni Guido zostają odnalezione zmasakrowane zwłoki, szybko staje się jasne, że to nie jest zwyczajne morderstwo. Wydłubane oczy, pentagram na ścianie, ślady niknące w mroku i tajemnice sięgające czasów, o których wielu wolałoby zapomnieć… Komisarz Aleksander Aresowicz i prokurator Nina Kermel wiedzą, że w tej sprawie nic nie jest takie, jakim się wydaje. Im bardziej zagłębiają się w labirynt powiązań, starych układów i brudnych sekretów elit, tym wyraźniej czują, że szukają nie tylko mordercy, ale także prawdy, którą ktoś z obsesyjną brutalnością stara się ukryć przed światem.

Paperback

First published May 6, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Paulina Świst

33 books92 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
28 (25%)
4 stars
46 (41%)
3 stars
27 (24%)
2 stars
8 (7%)
1 star
3 (2%)
Displaying 1 - 16 of 16 reviews
Profile Image for aska_taka_ja .
426 reviews9 followers
June 20, 2026
Książki Pauliny Świst biorę w ciemno, bo pod tym nazwiskiem mam gwarancję dobrej lektury i ciekawej historii. Czasem jest ona nakierowana na pikantne relacje bohaterów czasem prym wiedzie wątek kryminalny. "Aurora" to według mnie ten drugi typ książek. Tu na pierwszy plan wysuwa się sprawa która postawiła na nogi Aresa i prokurator Kremel, za to ich relacje zostały bardziej udowodnione i nie mają już tak bardzo zaostrzonego pazura jak w poprzedniej części. Nie uważam tego za minus, dlatego że śledztwo z jakim przyjdzie im się zmierzyć jest bardzo ciekawe. Autorka postawiła na mocniejsze opisy krwawych wydarzeń, zagmatwała sprawę tak, że długo szukałam winnych.
Paulina Świst przeniosła nas do lat 90-tych XX-wieku i sprytnie połączyła je ze współczesnością, chodzi oczywiście o to ci kiedyś się wydarzyło i ma swoją kontynuację obecnie.
Oczywiście nie brakuje tu dobrej muzyki i świetnych dialogów. Autorka nadal trzyma fason. A dużym plusem jej książek jest też to, że nie ma w nich lania wody, zbędnych opisów, są skondensowane, konkretne i bardzo szybko i dobrze się czytają.
"Aurora" to książka do przeczytania na jednym wdechu, ulubieni bohaterowie którzy wciąż nie tracą rezonu, wartka akcja, ciekawy pomysł na fabułę. Jestem cztery razy na tak. Polecam.
P.s. I pamiętajcie u Pauliny Świst zawsze znajdziecie rozwiązanie globalnych zagadkę sprzed lat 😉
"Kto się w PRL-u urodził, ten nigdy nie zapomni, czym różniły się wyroby czekoladopodobne dostępne w czarnej dupie zwanej Polską Rzeczpospolitą Ludową od prawdziwej czekolady. Nawet niemieckiej."
"- Kasa z komunii to wielopokoleniowa piramida finansowa. - Nina się roześmiała.- Masz szansę ją odzyskać, dopiero kiedy twoje dzieci idą do komunii." - I to z dużym procentem 🤭
Profile Image for domi.
78 reviews
June 3, 2026
zagadka kryminalna całkiem fajna do pewnego momentu, ale ziutki nie do zniesienia.

nw dosłownie tak mnie wkurwiali że aż chciałam zrobić dnf, powstrzymałam się dla zagadki ale i tak rozczarowałam się na końcu
Profile Image for Karolina.
580 reviews8 followers
May 11, 2026
Lubicie książki, przy których człowiek mówi sobie „jeszcze jeden rozdział”, a potem orientuje się, że jest druga w nocy i absolutnie nie ma szans odłożyć tej historii?

Ja tak właśnie miałam z „Aurorą” Pauliny Świst.

I powiem Wam, że Paulina Świst chyba naprawdę nie potrafi pisać „spokojnych” książek. Tu od pierwszych stron wszystko jedzie na pełnej prędkości. Jest trup. Jest kopalnia. Jest pentagram namalowany na ścianie. Są wydłubane oczy i atmosfera tak gęsta, że momentami miałam wrażenie, że ten zabrzański pył osiada mi na skórze podczas czytania.

A później jest już tylko gorzej. Oczywiście w najlepszym możliwym sensie.

Bo „Aurora” to nie jest zwykły kryminał. To historia, która wciąga człowieka w brudne układy, tajemnice z lat dziewięćdziesiątych, wpływy ludzi, którzy od dawna powinni siedzieć, a zamiast tego dalej pociągają za sznurki. I im głębiej wchodzimy w tę historię razem z Niną i Aresem, tym bardziej czułam, że tu nie chodzi tylko o znalezienie mordercy. Tu chodzi o coś znacznie większego. Coś, co od lat było zamiatane pod dywan. I właśnie to podobało mi się najbardziej - poczucie, że wszystko jest częścią większej układanki.

Uwielbiam w książkach moment, kiedy zaczynam coś podejrzewać, układać w głowie i nagle bam! Okazuje się, że wszystko jest totalnie inaczej. Paulina Świst robi mistrzowsko podrzuca tropy, myli kierunki, łączy stare sprawy z nowymi. I jeszcze robi to w takim tempie, że człowiek nie ma czasu złapać oddechu.

Ale wiadomo - nawet najbardziej pokręcona sprawa kryminalna schodzi trochę na drugi plan, kiedy na scenę wchodzą Nina i Ares. I serio… jak ja kocham ten duet.

Ich dialogi to jest złoto. Sarkazm, docinki, wzajemne wkurzanie się i jednocześnie to napięcie między nimi, które praktycznie wychodzi ze stron. Świst ma niesamowity talent do tworzenia bohaterów, którzy są totalnie irytujący, impulsywni, czasem wręcz absurdalni w swoich decyzjach… a mimo to nie da się ich nie uwielbiać.

Ares? Nadal chodzi po tej cienkiej granicy między gliniarzem a człowiekiem, który za chwilę rozwali komuś szczękę. Nina? Jak zawsze o dwa kroki przed wszystkimi i z ciętym językiem, którego lepiej nie prowokować. I właśnie dlatego oni działają tak dobrze razem. To jest chaos. Ale taki kontrolowany chaos, od którego trudno się oderwać.

I jeszcze ten klimat Śląska… Kopalnia Guido okazała się tutaj genialnym tłem dla całej historii. Podziemia, ciemność, wilgoć, echo kroków i poczucie, że coś czai się tuż obok. Momentami bardziej czułam klimat thrillera psychologicznego niż klasycznego kryminału. Zwłaszcza kiedy zaczynają wychodzić na jaw powiązania z przeszłością i robi się naprawdę niewygodnie.

Bardzo podobało mi się też to, że autorka nie próbuje na siłę wszystkiego wyjaśnić od razu. Wręcz przeciwnie - im dalej w historię, tym więcej pojawia się pytań. I miałam dokładnie to samo uczucie co przy poprzednich książkach Świst: ekscytację zmieszaną z frustracją, bo wiem, że jeszcze nie dostałam wszystkich odpowiedzi. I chyba właśnie dlatego książki autorki tak uzależniają.

Bo „Aurora” nie kończy się w głowie razem z ostatnią stroną. Ona dalej tam siedzi. Człowiek analizuje, łączy fakty, przypomina sobie wcześniejsze wydarzenia i nagle zaczyna rozumieć, że pewne rzeczy były budowane od dawna.

Mam też wrażenie, że Paulina Świst coraz mocniej skręca w stronę mroczniejszych thrillerów i szczerze? Bardzo mi to odpowiada. Nadal jest charakterystyczny humor i dynamiczne dialogi, ale pod tym wszystkim siedzi naprawdę ciężka, brutalna historia o władzy, manipulacji i ludziach, którzy przez lata czuli się nietykalni.

To zdecydowanie jedna z tych książek, które czyta się z wypiekami na twarzy i jednocześnie z myślą: „o nie, zaraz będzie koniec”.

A ja po tym zakończeniu potrzebuję natychmiast kolejnej książki autorki.

Ocena 9/10
Profile Image for Ania.
83 reviews
May 22, 2026
✨RECENZJA✨

🌌Tytuł: "Aurora"
🌌Autorka: Paulina Świst
🌌Wydawnictwo Muza
🌌Premiera: 06.05.2026r.

WSPÓŁPRACA REKLAMOWA @wydawnictwomuza

"To nie pierwszyzna, gdy nagięliśmy zasady. Oboje byliśmy uzależnieni od adrenaliny, zatem naginaliśmy je regularnie, odkąd wróciliśmy na Śląsk, i choć obiecywaliśmy sobie, że z tym skończymy, to szło nam tak, jak widać. Czyli średnio"


¤ W Zabrzu, w kopalni Guido zostają znalezione zmasakrowane zwłoki. Ofiara ma wydłubane oczy, które ktoś przykleił do podłoża obok ciała, tworząc z ich pomocą upiorny rebus, a na ścianie narysowany pentagram. Śledztwo prowadzą prokurator Nina Kermel i komisarz Aleksander Aresowicz. Sprawa od początku wydaje się skomplikowana. Im dalej postępuje śledztwo, tym bardziej widać, że nie chodzi tu tylko o znalezienie mordercy. Duet odkrywa układy i tajemnice z lat dziewięćdziesiątych, nazwiska wpływowych ludzi, którzy zamiast siedzieć w więzieniu, nadal sprawują kontrolę i dzierżą władzę. Dodatkowo ta dwójka, na czas śledztwa, musi ukrywać swój związek.

¤ Duet Nina i Ares - uwielbiam!!! Ich rozmowy- sarkazm, docinki, podpuszczanie. A z drugiej strony przyciąganie, napięcie i niesamowita chemia.
Nina - prokurator z ciętym językiem, nie dająca sobie w kaszę dmuchać.
Ares- wkurzający policjant. Balansuje na cienkiej linii - postępujący zgodnie z przepisami i prawem policjant i bad boy, który tylko czeka okazji, by dać komuś w mordę.
Ich połączenie - kombo nie do podrobienia!!!
A co najlepsze mamy tu perspektywę ich obojga.

¤ Klimat Śląska- gwara, kopalnia - mrok, podziemia, echo, krążące legendy.

¤ Autorka doskonale prowadzi fabułę. Podrzuca tropy, łączy stare sprawy z nowymi. Kiedy już się wydaje, że w końcu coś wiemy, coś się łączy... BUM! Autorka zmienia kierunek, wprowadza zamieszanie i znowu nie wiesz nic. Paulina Świst wprowadza tak specyficzny klimat w swoich historiach, ma taki styl, że pochłaniasz jej historie na raz i wciąż chcesz więcej.

Kryminalne śledztwo, wartka akcja, świetne dialogi i inteligentny humor. Czego chcieć więcej?
Ja bawiłam się doskonale i czekam na kolejne!

Polecam😊

176 reviews1 follower
May 20, 2026
Zabytkowa Kopalnia Guido w Zabrzu. A tam denat. Pentagram. Wydłubane oczy przyklejone klejem do podłoża. W ręku nieboszczyk trzyma sporo niemieckich marek w drugiej natomiast zdjęcie młodej kobiety, które wskazuje, że zostało zrobione w latach 90-tych XX wieku. Mężczyzna został znaleziony podczas firmowej imprezy. „Szczęśliwy” znalazca trafił do szpitala przez co policja ma problem aby go przesłuchać w formie świadka, a przewodnik z Kopalni obsługujący przyjęcie twierdzi, że liczba zjeżdżających co wyjeżdżających zgadzała się co do joty. Aleksander Aresowicz to komisarz przydzielony do tej sprawy a Nina Kermel - Pani prokurator. Czytelnik wie, że są parą. Ich przełożeni i współpracownicy już nie...

Trudna sprawa, która sama się nie rozwiąże. Bo jak czas pokaże, z tym morderstwem będzie powiązane inne, i konkluzja Aresowicza: „Oko za oko, ząb za ząb”. A z tymi zbrodniami w toku śledztwa powoli wypływają brudne sprawy z lat 90-tych XX wieku, kiedy następowały przemiany. Nowy sprzęt kopalniany był sprzedawany jako złom do państw ościennych. Pokazany upadek kopalnictwa i jego nierentowność. To zdjęcie, marki, oczy, zęby i pentagramy, które de facto różnią się od siebie, śledczy muszą połączyć w jedną całość. Zadanie nie jest łatwe. Bo dlaczego cały czas „odbijają się” od czasów przemian? Czy dobrną do brzegu? A może tuż przy nim zostaną pochłonięci przez fale? Czytelniku, wszystko przed Tobą.

Książkę czytało mi się szybko. Sarkazm, słowne utarczki i specyficzny humor jak najbardziej do mnie przemówiły, tym bardziej, że to moja pierwsza książka Pani Pauliny. Zanim po nią sięgnęłam próbowałam się zorientować czy nie jest kontynuacją serii. Nie chciałam znowu czytać „od końca”. Takiej informacji nie znalazłam. Niemniej jednak cały czas „uwierało” mnie przekonanie, że wierni czytelnicy znają większą część bohaterów a ja się czuję jak dziecko we mgle. I za to uczucie * mniej. Koniec książki według mnie sugeruje, że będzie ciąg dalszy. Zatem jeśli będzie, to przeczytam.


Współpraca barterowa z Wydawnictwem Muza.
Profile Image for mag_rzska.
436 reviews3 followers
Read
May 3, 2026
Dużo u mnie było czytelniczych zaniedbań, na przykład książki Pauliny Świst dawno nie miałam w ręce. Na majówkę sobie wybrałam Aurorę i tak się wciągnęłam, że nie mogłam się oderwać. Krótkiego rozdziały zachęcają, no to jeszcze jeden. Dobrze, że do pracy nie trzeba wstawać. Biznesowe przyjęcie w podziemnej sali bankietowej zabytkowej kopalni i trup. Co prawda to nie gość, ale blisko. To syn jednego z wpływowych Śląskich biznesmenów. Tajemnicze znaki i makabryczny rebus przy zwłokach. I to nie jest jedyny nieboszczyk. Tropy wiodą w przeszłość, do l. 90. ub.w., dzikiej prywatyzacja, mrocznych interesów w które zamieszane były dawne służby PRLu i nowe III RP, okazji zbicia fortun dla osób nieprzejmujących się etyką w biznesie. Ale też zaginięcia dziennikarza śledczego, który interesował się przekrętami przy likwidacji nierentownych kopalń.
Śledztwo prowadzą prokurator Nina Kermel i komisarz Aresowicz. A ono się łączy z wcześniejszymi sprawami prowadzonymi przez nich i przez ich kolegów. Choć autorka w telegraficznym skrócie przypomina o co chodziło, ja ich nie czytałam i czuję, że muszę nadrobić. Bo jest co, tajna organizacja, na wzór mafii, albo państwa w państwie, świetnie wyszkolona i mająca wpływy wszędzie. Wydawało by się zamknięta sprawa porwań dzieci i młodych kobiet. Wszystko się łączy, ale w tej książce dostałam tylko część odpowiedzi. Kolejne w kolejnej powieści. Jak zawsze dużo sarkastycznym dialogów, cytatów z rasowych utworów ale tez disco polo. I kultura popularną hula w tej książce aż miło!
108 reviews
June 22, 2026
„Aurora” Pauliny Świst to historia, która od pierwszych stron wciąga w mroczny klimat pełen niedopowiedzeń, tajemnic i sekretów skrywanych przez lata. Wszystko zaczyna się od makabrycznego odkrycia w podziemiach kopalni Guido. Brutalna zbrodnia, niepokojące symbole i ślady prowadzące w głąb przeszłości sprawiają, że śledztwo szybko nabiera znacznie większego wymiaru niż początkowo mogłoby się wydawać.

Komisarz Aleksander Aresowicz i prokurator Nina Kermel stają przed zadaniem rozwikłania sprawy, w której niemal każdy trop prowadzi do kolejnych pytań. Autorka stopniowo odsłania przed czytelnikiem sieć powiązań, dawnych zależności i skrzętnie ukrywanych faktów. Dzięki temu napięcie utrzymuje się przez całą lekturę, a atmosfera niepewności skutecznie zachęca do przewracania kolejnych stron.

Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie i dokładnie takiej rozrywki oczekiwałam. Dodatkowym atutem okazało się dla mnie miejsce akcji. Miałam okazję odwiedzić kopalnię Guido, dlatego opisywane lokalizacje były mi szczególnie bliskie. Co więcej, wydarzenia rozgrywają się w regionach położonych niedaleko mojego miejsca zamieszkania, przez co cała historia wydawała się jeszcze bardziej autentyczna i działała na wyobraźnię.

„Aurora” to propozycja dla osób, które lubią kryminały z gęstą atmosferą, zagadkami zakorzenionymi w przeszłości i bohaterami próbującymi dotrzeć do prawdy za wszelką cenę. Nie jest to książka, która rewolucjonizuje gatunek, ale zapewnia solidną dawkę rozrywki i skutecznie przyciąga uwagę czytelnika aż do finału.
638 reviews1 follower
July 12, 2026
Chcę się z Wami podzielić moimi wrażeniami po lekturze najnowszej książki Pauliny Świst „Aurora”. Jak zwykle autorka niespodziewanie wyskoczyła z premierą swojej powieści za co muszę przyznać ją uwielbiam.

Nina i Aleksander zostają przydzieleni do morderstwa w kopalni. Oczywiście nie jest to łatwa sprawa, gdyż na miejscu znajdują pentagram oraz inne ślady wskazujące na grubszą sprawę. Wszystko jest powiązane z innymi zagadkami kryminalnymi, które toczyły się niedawno w Polsce. Czy morderca zostanie schwytany?

Trochę w złym czasie czytałam tę książkę, bo ciężko mi było się skupić na śledztwie. Jakoś nie umiałam tego wszystkiego połączyć i się gubiłam. Zwłaszcza, że początku tej sprawy musimy szukać w innych książkach autorki, a ja już tak nie za dobrze wszystko pamiętam. Coś, co jest niezmienne w powieściach pani Świst i na co zawsze najbardziej czekam to relacje między głównymi bohaterami. Tutaj Ares i Nina mnie nie zawiedli. Gościnny występ Artura oraz Szczepana również nie uszedł mojej uwadze. I mimo, że ten kryminalny wątek nie za bardzo mi podszedł, to strona fabularna zdecydowanie mi to wynagrodziła. Nic się nie zmieniło, książki pani Świst są nadal moim guilty plesure. I przeczytam wszystko co wyjdzie kiedykolwiek spod jej pióra. I uważam, że to jest najlepsza rekomendacja dla jej twórczości jaką mogę napisać.
Profile Image for Monia Cz.
27 reviews1 follower
May 14, 2026
„Aurora” od Paulina Świst to kolejna książka, od której nie da się oderwać 🔥
Jak zawsze autorka wciągnęła mnie od pierwszych stron i znowu przypomniała, dlaczego tak kocham jej styl pisania. Powrót do Aresa, Niny, Cienia, Szczepana i Poli był jak spotkanie ze starymi znajomymi ❤️ No i ten śląski klimat — mroczny, ciężki, momentami wręcz duszny — robi tutaj niesamowitą robotę.

Akcja pędzi praktycznie bez chwili wytchnienia, ciągle coś się dzieje, a kolejne tajemnice i twisty sprawiają, że człowiek mówi sobie „jeszcze tylko jeden rozdział”… i nagle okazuje się, że jest środek nocy 😅 Gdybym miała cały wolny dzień, to na 100% przeczytałabym ją na raz.

Uwielbiam w książkach Świst to, że potrafi połączyć brutalność, napięcie, emocje i świetnych bohaterów w taki sposób, że wszystko jest intensywne i „gęste”. „Aurora” zdecydowanie mnie nie zawiodła — dla fanów autorki to totalny must read 📚✨
Profile Image for Entropia Kontrolowana.
120 reviews2 followers
June 10, 2026
Bookstagram: Entropia Kontrolowana

Ostatnio częściej niż zwykle wpadały mi w ręce thrillery związane z policyjnymi akcjami i tajemnicami rozwiązywanymi przez super sprytnych śledczych. Chyba powoli zaczyna mnie fascynować to, przez ile przypadków osoby autorskie są w stanie odmieniać rozwiązywanie mrocznych spraw kryminalnych przez genialnych stróży prawa.

Aurora opowiada o naprawdę intrygującej zbrodni! Początek i nawiązanie akcji wciągnęło mnie bez reszty. Liczyłam na gruby (w sensie potocznym, oczywiście, książka sama w sobie jest raczej króciutka), oblepiony mrokiem sekciarski thriller. Dostałam coś trochę innego, ale to nie tak, że od razu się obrażam.

Więc co właściwie dostałam? Cóż, całkiem popranie napisaną historię, w której wiele wątków jest przemyślanych, nawet jeśli ich realizacja przypomina bardziej sen szaleńca i boga z maszyny niż faktycznie możliwy ciąg przyczynowo skutkowy.

Znajduję szalenie ciekawym to, że ten gatunek (w sensie te całe śledcze historie) przesycają zakazane miłości (a może to po prostu złudne wrażenie powodowane początkowym etapem znajomości niszy?). Bo główni bohaterowie, Nina (prokurator) i Aleksander (komisarz - czy przegapiłam, czy w całej książce nie było żadnego żartu z "Komisarza Alexa"? Wielka strata) właśnie w taką relację są uwikłani.

Nie do końca wiem jak czuć się z tym, że obiecany thriller częściowo był przyćmiewany przez wątki semi-romantyczne i przekomarzanie się wyżej wspomnianej dwójki. Co kto lubi, nie mnie oceniać. Ja czułam się nieswoją będąc muchą na ścianie ich relacji, kiedy przyszłam tak naprawdę po zbrodnię tak zmyślną, że wylecę z kapci, kiedy już wszystko "się okaże".

Od strony technicznej muszę wspomnieć, że, tak jak zazwyczaj bardzo lubię zmiany perspektyw w książkach, w Aurorze byłam tym zabiegiem wyjątkowo zmęczona. Częste, niewiele wnoszące zmiany w rozdziałach zmieszczonych na kilku stronach sprawiały, że dosłownie czasem gubiłam wątek. Bardzo lubię dynamiczne prowadzenie narracji, ale w czułam się trochę jak przy przeglądaniu Tiktoka.

Ale tak generalnie to nie było źle. Mimo wszystko historia zaciekawiła mnie na tyle, że chciałam sprawdzić jej zakończenie. Liczę się też z tym, że moje minusy mogą w tym przypadku stanowić dla kogoś absolutne plust. I to jest jakby okeeej.

[Barterowa współpraca recenzencka]
228 reviews1 follower
May 3, 2026
Aurora wciąga już od pierwszych stron. Niezawodny duet w postaci Niny i Aresa zaczyna prowadzić wspólnie sprawę znalezionych zwłok w jednej ze śląskich kopali. Ich związek musi pozostać w ukryciu na czas śledztwa, które coraz bardziej się komplikuje. Kto pociąga za sznurki?
Profile Image for Oleandrowa.
211 reviews1 follower
May 12, 2026
4,5/5
Książka, którą chce się pochłonąć, żeby wiedzieć co dalej. Jednocześnie książka, której nie chce się kończyć, bo już w trakcie rodzi się poczucie pustki - bo jak to tak dalej bez bohaterów.
Displaying 1 - 16 of 16 reviews