Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
Marzysz, żeby twoje życie zamieniło się w bajkę? A jeśli byłaby to jedna z krwawych baśni braci Grimm?

Anka jest pielęgniarką. Nie ma męża, chłopaka ani nawet kota. Całymi dniami pracuje i marzy o przeżyciu jakiejś przygody. Fantazja jednak na razie się nie spełnia, a kobieta musi jechać na wieś do schorowanego dziadka, żeby mu pomóc i namówić go na przeprowadzkę do domu spokojnej starości Jesienny Listeczek.

Niespodziewanie sprawy się komplikują, gdy Anka znajduje w piwnicy tajemniczy bibelot, a potem trafia na nieprzytomnego nagiego mężczyznę, który jak gdyby nigdy nic udaje trupa pośrodku ogródka warzywnego. Niedługo potem ktoś do niej strzela, a nagus oświadcza, że jest księciem, i zmusza ją do pomocy w poszukiwaniu gwiazdy, która została wykradziona z jego świata.

Czy to tylko urojenia poszukiwanego przestępcy? A może wielka przygoda, o której Anka marzyła? Tylko dlaczego książę z baśni przestrzega ją: Nie wierz temu, co usłyszysz lub zobaczysz. Nie przyjmuj niczego, co będzie ci dawane za darmo, i pod żadnym pozorem nie wyjawiaj nikomu swojego prawdziwego imienia?

480 pages, Paperback

First published May 27, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Katarzyna Berenika Miszczuk

50 books363 followers
Lekarka, absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Debiutancką powieść Wilk napisała w wieku piętnastu lat, a wydała trzy lata później (2006). W 2009 roku ukazała się kontynuacja tej książki - Wilczyca. Autorka została za nią nominowana do nagrody Nautilus, przyznawanej przez czytelników w corocznym plebiscycie na najlepszy polski utwór literacki z gatunku fantastyki. Wilczyca zdobyła w nim piąte miejsce. W Wydawnictwie W.A.B. pisarka opublikowała trylogię, na którą składają się powieści: Ja, diablica (2010), Ja, anielica (2011) oraz Ja, potępiona (2012).

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
17 (12%)
4 stars
44 (33%)
3 stars
44 (33%)
2 stars
18 (13%)
1 star
9 (6%)
Displaying 1 - 30 of 33 reviews
Profile Image for Basniowa Kraina.
79 reviews2 followers
July 16, 2026
Z racji, iż uwielbiam cykl anielsko-diabelski autorki, to chciałam szybko przeczytać też ten tytuł.
Czy podobał mi się tak jak cykl? Niekoniecznie.
Czy mimo to dobrze się bawiłam? Owszem.

Zacznijmy od plusów- fajnie skonstruowany świat, czyli nasza wioska i świat ‘wróżki’ xD
Humor- tu plus spory, bo autorka zrobiła taką lekką parodię z romantasy, a ja lubię takie klimaty🤣
Bohaterowie- no nie wszyscy, ale w większości mi się podobał zarys postaci i ich charakterki.
Tempo fabuły- w miarę dynamiczne, niektóre sceny jedynie przeciągnięte głupimi przemyśleniami bohaterki.

No to teraz elegancko do minusów - przewidywalna fabuła.
Przeciągnięte sceny, w których nasza bohaterka myśli o głupotach.
No i ta nasza gwiazda.. no Anka mnie tak irytowała, że o matulu...
Tu miałam taki zonk, no niby miała być inteligentna i znać ciekawostki i historię i zagadki medyczne. A jednak zachowanie miała tak tragicznie irytujące 🙄

Dochodzimy do sedna- ciężko mi ocenić tę książkę. Bo z jednej strony weszła, choć właśnie były momenty zwątpienia. Powiem tak, jako coś lekkiego do posłuchania, poczytania ok. Bez nastawienia się na coś wybitnego i mądrego- to może być i wtedy warto poczytać.

Motywy: magia, tajemnice rodzinne, inne światy.
Profile Image for Hancia.
82 reviews5 followers
May 30, 2026
Jako wielka fanka twórczości pani Kasi z ogromnym bólem serca wystawiam taką ocenę. Absolutnie uwielbiam „Szeptuchę” i cały cykl diabelski, ale tego, co dzieje się w tej książce — podobnie jak w niedawno wydanym „Kuszeniu” i jego kontynuacji — po prostu nie da się czytać z taką przyjemnością jak dawniej.

Bohaterki autorki zawsze były nieco roztrzepane, jednak w połączeniu z charakterystycznym humorem pani Kasi tworzyło to ciepłe, lekkie historie, do których chciało się wracać. Tutaj mam wrażenie, że świat przedstawiony jest mało przemyślany i poskładany z elementów znanych już z wcześniejszych książek. Research sprawia wrażenie streszczenia wydarzeń z „Kwiatu Paproci” wzbogaconego o kilka niezbyt interesujących faktów z mitologii irlandzkiej. Odniosłam wrażenie, że autorka w dużej mierze wykorzystała materiały i pomysły zgromadzone przy poprzednich seriach.

W efekcie dostaliśmy kolejne romantasy, w którym główna bohaterka bezrefleksyjnie podąża za znacznie starszym, magicznym mężczyzną, który dosłownie spada jej z nieba. Tym razem jednak sytuacji nie ratuje nawet charakterystyczny dla autorki humor.

Całość przypomina mi trochę przypadek Anety Jadowskiej, która — mimo że napisała wiele świetnych i bardzo przystępnych książek — coraz częściej na siłę wplata lore własnych uniwersów w kolejne historie. Dla mnie gwoździem do trumny były natomiast liczne nawiązania do współczesnej popkultury i rzeczywistości. Zamiast budować klimat, wywoływały jedynie poczucie zażenowania i skutecznie wybijały mnie z lektury.

Dodatkowo rozczarował mnie sposób przedstawienia wątków romantycznych i seksualnych. W poprzednich książkach pani Kasi uczucia oraz zbliżenia między bohaterami były opisywane z wyczuciem — często pozostawały niedopowiedziane lub przedstawione w sposób subtelny, co doskonale pasowało do lekkiego, baśniowego klimatu tych historii. Tutaj natomiast nie budowały napięcia ani relacji między bohaterami, a raczej potęgowały moje poczucie zażenowania i jeszcze bardziej utrudniały zaangażowanie się w opowiadaną historie.

Gorsze od typowego romantasy jest chyba tylko romantasy, które doskonale wie, jak absurdalne i żenujące potrafią być niektóre gatunkowe klisze, a mimo to wykorzystuje je wszystkie bez cienia refleksji. Bohaterka regularnie porównuje siebie do protagonistek romantasy i wytyka im zachowania, które sama uważa za niedorzeczne. Tym bardziej irytujące jest to, że chwilę później postępuje dokładnie tak samo. Zamiast inteligentnej gry z konwencją dostajemy więc serię ogranych motywów odhaczanych jeden po drugim, jakby sama świadomość ich istnienia miała wystarczyć za oryginalność.
146 reviews
May 27, 2026
Nie jestem w stanie doczytać do końca. Na siłę naiwne i ciągnie się jak flaki z olejem.
Profile Image for Ewelina Hryc.
54 reviews
June 2, 2026
Na poczatku liczyłam, ze bedzie to cos co porwie mnie jak szeptucha, ale bliżej temu do serii ja diablica, ktora niezbyt mi sie podobala. Naciągam ocene do 4 bo jestem ciekawa co bedzie dalej
Profile Image for Klub Literatek.
638 reviews5 followers
June 10, 2026
Q: Wyobraź sobie, że możesz zaczarować jeden przedmiot. Który wybierasz?

[ współpraca reklamowa z @wydawnictwo_mieta @katarzyna_berenika_miszczuk ]

„Wygnaniec” to pierwszy tom nowego cyklu spod pióra autorki, który zaskoczył mnie pod wieloma względami.

Zacznę od bohaterów, a konkretnie głównej bohaterki. Anka to postać nieszablonowa, która wzbudza w czytelniku wiele emocji. Trzeba przyznać, że jej próby racjonalnego tłumaczenia wszystkich dziwnych wydarzeń były zabawne, jednak im dalej w fabułę, tym bardziej momentami miałam ochotę nią potrząsnąć. Także śmiało mogę przyznać, że potrafiła mnie dziewczyna zirytować, ale po długiej refleksji uznałam, że taki jej urok i z kolejnymi tomami może mnie jeszcze wiele razy zaskoczyć. Natomiast Darragh również nie jest klasycznym przykładem znanych dotychczas męskich bohaterów rodem z romantasy. Autorka w dość ciekawy i humorystyczny sposób, za pośrednictwem Anki, komentuje co nieco z tego gatunku, przez co główna bohaterka ma jeszcze więcej tego unikalnego uroku, który ją otacza.

Fabuła jest oryginalna i dynamiczna. Czytając, miałam wrażenie, że płynę przez rozgrywające się wydarzenia, a wierzcie mi, tutaj ciągle coś się działo i nie było miejsca na nudę. Nawiązania do mitologii celtyckiej były świetnym smaczkiem i budowały swego rodzaju klimat całej historii. Wątek romantyczny natomiast jest bardzo subtelny, wręcz znikomy. Cieszę się, że autorka postanowiła nie rozkręcać między bohaterami większych uczuć, ponieważ patrząc na dynamikę, jaką między nimi stworzyła, na pierwszy rzut oka widać, iż to jeszcze nie ich czas. Bez bodźca w postaci miłości, wydarzenia, które się rozgrywają są wystarczająco absorbujące.

Jeśli szukacie czegoś oryginalnego z niecodzienną bohaterką, to „Wygnaniec” będzie strzałem w dziesiątkę. Tymczasem ja czekam na kolejny tom!

Oceniam: 3,5/5🥃

- Marcela 🐝
Profile Image for Olilovesbooks2.
710 reviews3 followers
June 5, 2026
*współpraca reklamowa*

Jaki jest wasz stosunek do elfów? Kolejna książka od autorki, która trafiła w moje ręce. Kolejna, która mocno mnie zaskoczyła a co ważniejsze w inny może i w oryginalny sposób ukazała świat elfów. Historia splata ze sobą dwa światy, ten realny i fantastyczny, dotyka waśni i tajemnic rodzinnych, a co najfajniejsze fabuła kręci się wokół intryg, magii, emocji, namiastki romansu, jak i cichej wojny. To pierwszy tom nowej serii, który już na wstępie zachwyca i sprawia, że chce się więcej.

Anka jest pielęgniarką, jest samotna, ucieka w świat książek i marzeń o przeżyciu niezwykłej przygody. Jej marzenie niespodziewanie się spełnia, a w jej życie wkracza chaos, magia, tajemnice i niebezpieczeństwa. Wszystko zaczęło się od odnalezienie dziwnego bibelotu, później natrafia na nagiego faceta w ogrodzie, niedługo później ten sam gość oświadcza, że jest księciem i zmusza ją do poszukiwań skradzionej w jego świecie gwiazdy. Żeby mało jej było zamieszania do gry wkracza też ktoś trzeci, ktoś kto również szuka tajemniczego bibelotu i jest gotowy do użycia wszelkich środków by go pozyskać. Zapędzeni w pułapkę książę, starszy pan i Anka, która twierdzi, ze wszyscy mają urojenia trafiają na owiane złą sławą jezioro, za którego sprawą przenoszą się do magicznego świata, a tam Anka wiele dowiaduje się o swojej rodzinie, i zdaje sobie sprawę, że już nic nie będzie takie samo.

Wiecie co? Dawno nikt mnie tak nie zaskoczył, jak autorka przy tej książce. Wiedziałam, że ma ona bujną wyobraźnię, a jej historie są fenomenalne, a tutaj znów jej umiejętności wyszły na wyżyny kreatywności. Pomysł oczywiście genialny, ja bardzo lubię jak świat realny miesza się z tym magicznym, więc pierwszy plus. Do tego elficki książkę z bajki, który wcale nie jest tak idealny jakim go malują. Oczywiście główna bohaterka, na którą z jednej strony patrzy się z politowaniem, a z drugiej mocno jej kibicuje. Fabuła rozwija się według mnie w idealnym tempie, człowiek ma czas na relaks, na mikro zawał, na chwilę oddechu, przygotowuje się na mocniejsze wrażenia, a jak te nadchodzą to może się pożegnać z kilkoma paznokciami.

Autorka tutaj popłynęła z fabułą, a my czytelnicy możemy płynąć razem z nią, bo ilość baśni, legend, powiązań z mitologiami jest ogromna, i nawet osoby które lubią i znają takie klimaty, mogą być zaskoczeni nie tylko tym kogo tutaj spotkają, ale i tym jak te wszystkie elementy do siebie pasują. Książka raczej lekka choć zajmująca. To takie fantasy które ja bardzo lubię, bo są te dwa światy, jest jakiś złol, choć ten tom nie daje nam jednoznacznej odpowiedzi kto nim jest, fabuła choć rozwija się w stonowanym tempie, jest intensywna, dynamika jest zmienna, ale przez to czytanie tej książki to prawdziwa przyjemność. Do tego mamy świetnych bohaterów, niejednoznacznych, których chce się lubić, ale mimo to ma się w stosunku do nich wiele podejrzeń, a autorka nie ułatwia ich poznania, dawkuje informacje, przez co choć tom się kończy, my czytelnicy nie do końca wiemy na czym stoimy, ja w sumie nie mam pojęcia w jakim kierunku to może pójść dalej, niby mam tam jakiejś swoje teorie, ale ta Pani już nie raz mi udowodniła, że to ona rządzi i mało kiedy da się przewidzieć na co wpadnie.

Książka mega mi się podobała, choć to fantasy, można w niej doszukać się elementów romansu, komedii czy obyczajówki. Historia z pewnością oryginalna, inna, wnosi mocny powiew świeżości nie tylko w samą fantastykę, ale i w tematy poświęcone elfom. To książka, która z pewnością spodoba się fanom autorki, fanom fantastyki, mitologii czy legend, to też opowieść w której mam wrażenie, każdy znajdzie coś dla siebie, bo poruszona tutaj tematyka jest raczej szeroka. Co więcej jeśli jesteście fanami nieszablonowych i wielowątkowych historii z magią w tle, bierzecie w ciemno, bo naprawdę nie ma szans, że się zawiedziecie. Ja jestem pod wrażeniem pomysłu, historii, jak i samego wydania. seria trafia do moich ulubionych i wypatruję kontynuacji, która mam nadzieję pojawi się szybko, bo taki koniec woła o pomstę do nieba.
Profile Image for TheSecretBookmark.
312 reviews1 follower
July 14, 2026
Kiedy sięgałam po „Wygnaniec”, czyli pierwszy tom wyczekiwanego cyklu „Czarna tafla”, moje oczekiwania były ogromne. Jako fanka twórczości autorki liczyłam na solidną dawkę humoru, ale to, co otrzymałam przerosło moje wyobrażenia o udanym polskim urban fantasy. Moja intuicja podpowiadała mi, że ta historia skradnie moje serce, i nie pomyliłam się. „Wygnaniec” to niezwykle urocza, lekka, a zarazem podszyta celtycką magią opowieść, która stanowi idealne antidotum na szarą codzienność i udowadnia, że polska fantastyka ma się doskonale.
Akcja tej niezwykłej historii rzuca nas na malowniczą, choć nieco senną podlaską wieś o wdzięcznej nazwie Dusibaba. To właśnie tam trafia Anka, trzydziestokilkuletnia, zmęczona życiem pielęgniarka, która marzy o choćby najmniejszej odskoczni od monotonnej rutyny. Jej głównym celem jest opieka nad schorowanym dziadkiem i namówienie go na przeprowadzkę do domu spokojnej starości. Los ma jednak wobec niej zupełnie inne, szalone plany. Wszystko zaczyna się sypać i układać na nowo w chwili, gdy Anka odnajduje w piwnicy dziadka tajemniczy bibelot, a chwilę później potyka się w ogródku o nagiego, nieprzytomnego mężczyznę, który bezczelnie udaje trupa pośród grządek. Kiedy wokół zaczynają świszczeć kule, a ekscentryczny nieznajomy oświadcza, że jest wygnanym księciem poszukującym skradzionej gwiazdy, racjonalny świat bohaterki rozpada się na kawałki.
To, co absolutnie urzekło mnie w tej powieści, to kreacja bohaterów.Anka to postać, z którą natychmiast się utożsamiłam, twardo stąpa po ziemi, w chwilach stresu obsesyjnie zajada borówki i próbuje tłumaczyć magię zdrowym rozsądkiem, co tworzy genialny kontrast z dumnym, impulsywnym księciem Darraghiem.
Chemia między tą dwójką dosłownie skrzy, a ich naturalne, cięte dialogi nie raz doprowadziły mnie do szczerego śmiechu. Miszczuk pod płaszczykiem humoru przemyca jednak głębsze tematy: potrzebę bliskości, ucieczkę przed samotnością oraz ciężar odpowiedzialności. Autorka pisze niezwykle barwnym, plastycznym językiem, a tempo akcji pędzi do przodu, choć muszę przyznać, że w środkowej części książki pojawia się drobny, nieco zbyt rozciągnięty przestój związany z wiejskim życiem. Na szczęście emocjonujące zakończenie w pełni rekompensuje te chwilowe spowolnienia.

Znając doskonale słowiańskie uniwersum pisarki z „Kwiatu paproci”, byłam ciekawa, jak poradzi sobie z zupełnie nową materią. „Wygnaniec” wypada na tym tle niezwykle świeżo, zręcznie zamieniając słowiańskie demony na mroczny, intrygujący folklor celtyckich Fae. Autorka świetnie bawi się motywem zderzenia światów. Jeśli uwielbiacie błyskotliwy humor, romantyczne napięcie i atmosferę tajemnicy, taką jak w najlepszych zagranicznych cozy fantasy, to ta książka bezpowrotnie was oczaruje.

Podsumowując, najmocniejszą stroną powieści jest jej niesamowity klimat, świetnie rozpisana dynamika między postaciami oraz wciągająca mitologiczna intryga. Jedynym mankamentem, który odrobinę ostudził mój zapał, było wspomniane przejściowe zwolnienie tempa w połowie fabuły.
Profile Image for Daria**.
377 reviews
June 16, 2026
Co zrobić, gdy w swoim ogródku znajdziesz nieprzytomnego, całkiem nagiego mężczyznę? Brzmi jak początek bardzo dziwnej historii i właśnie z czymś takim musi zmierzyć się Anka. To miał być krótki pobyt na wsi, wystarczający, aby namówić dziadka na wyprowadzkę, ale szybko się okazuje, że tak nie będzie. A tajemniczy nieznajomy to dopiero początek problemów.

Muszę niestety przyznać, że Anka przez większość część książki bardzo działała mi na nerwy. Jej wewnętrzne monologi, które chyba miały być zabawne, do mnie nie trafiały, a wiele jej decyzji było po prosto głupich. Nieustannie wpada w kłopoty ze swojej winy, ale za wszystko obwinia innych i jest zaskoczona konsekwencjami swoich działań. No kto mądry idzie na spotkanie z człowiekiem, który wcześniej do ciebie strzelał? Po czym jest jeszcze zaskoczona, że zostaje uwięziona. A to nie wszystko, bo takich sytuacji jest dużo. Naprawdę, ciężko mi było nadążyć za jej logiką. Jest bardzo sceptyczna wobec magii i istnienia równoległego świata, ale jej upór w ignorowaniu dowodów na to, że to wszystko prawda było irytujące. Kocha fantastykę, więc chyba powinno być jej łatwiej uwierzyć. Chodzi mi między innymi o scenę w jeziorze, ale nawet na to znalazła wyjaśnienie. Jest po prostu w śpiączce i sni. Proste? Proste!

Na szczęście wszystko się zmieniło, gdy akcja przeniosła się do podziemnego świata. Od tego momentu historia naprawdę mnie wciągnęła.
Przedstawiony świat jest niebezpieczny, brutalny pełen intryg, polityki i manipulacji. Nikt nie mówi całej prawdy, a zaufanie komukolwiek może skończyć się tragicznie. Ciekawe było to, że jeden rok w tym świecie równa się 66 latom w świecie ludzi, choć starzenie się jest znacznie wolniejsze.

Zdecydowanie moją sympatię wzbudził Darragh. Intrygująca postać, po której nie wiadomo czego się spodziewać. Dlaczego pojawił się w ogrodzie bohaterki? Jaki ma cel? Dlaczego potrzebuje pomocy Anki? Jego relacja z główną bohaterką została ciekawie przedstawiona, bo do końca nie wiadomo czy może mu ufać. Szczególnie bardzo podobały mi się ich dialogi, a przede wszystkim byłam pod wielkim wrażeniem, że tak długo był w stanie znosić zachowanie bohaterki.

Intrygującą postacią również jest król świata podziemnego. Już od pierwszego spotkania wzbudza ciekawość, a jego relacja z bratem rodzi wiele pytań. Widać, że łączy ich skomplikowana relacja, ale jednak bardzo mu na nim zależy. Co się stało, że ich relacje teraz tak wyglądają?

To lekka, przyjemna lektura, w której nie brakuje humoru i zwrotów akcji. Nie zaskakują one jakoś mocno, ale kierują historię na bardzo ciekawe tory. Szczególnie zaciekawił mnie wątek babci głównej bohaterki i jestem bardzo ciekawa, jak się dalej rozwinie.

Im bliżej finału, tym więcej pojawia się pytań, a odpowiedzi brak. Wszystko coraz bardziej się komplikuje i widać, że jeszcze wiele się będzie działo. Jestem bardzo ciekawa jak to się rozwinie i z pewnością sięgnę po więcej.
Profile Image for Jednorozec_czyta.
161 reviews9 followers
June 5, 2026
Katarzyna Berenika Miszczuk przybyła z nową książką i ponownie zdołała wyczarować świetną historię. Tym razem za inspirację posłużyły wierzenia celtyckie, jednak wciąż czuć tu swojską nutę - polska wieś, pełen życia las... i to tajemnicze, złowrogie jezioro o czarnej, nieruchomej wodzie. "Wygnańca" czytało się błyskawicznie! Miał w sobie jednocześnie lekkość i mrok, był humor i było poważne niebezpieczeństwo, trochę iskier między bohaterami i trochę tajemnic... Dobrze, dużo tajemnic.

Historia z pozoru wydawała się prosta. W ogródku znaleziono mężczyznę odzianego jak go Matka natura stworzyła, który twierdzi, że jest księciem z innej krainy i szuka jakiejś gwiazdy. Szybko jednak okazało się, że nic nie jest takie proste, a sytuacja komplikowała się z każdą stroną. Czego można być pewnym, skoro okazuje się, że Anka - główna bohaterka - nawet nie zna swojego prawdziwego imienia? Niestety gdy odpowiedzi powoli zaczęły wyłazić z mrocznych czeluści, książka się skończyła... nic więc dziwnego, że niecierpliwie czekam na kolejny tom!

Gdyby ktoś mnie zapytał, czy jest to romantasy, odpowiedziałabym, że trochę jest... jako parodia samego siebie. Anka w końcu zna wiele historii z tysiącletnim mrocznym Nim i nastoletnią filigranową Nią, która ma go ocalić i po drodze ze dwadzieścia razy wylądować z nim w łóżku. A gdy w końcu i samą Anulę dopada historia jak z romantasy, to wszystko jest... nie tak. Anka zdecydowanie nie jest nastolatką wywijającą mieczem czy strzelającą z łuku, a dorosłą kobietą z nadprogramowymi kilogramami, cieniami pod oczami po nocnej zmianie na oddziale i za dużą ilością stresu. Ma swój urok, jest trochę (czytaj: bardzo) nieporadna, lekko naiwna, z nadprzyrodzonymi trudnościami radzi sobie za pomocą upartego wyparcia i zawsze woli robić wszystko po swojemu. Z polubieniem Darraghy miałam trochę większy problem. Ciężko nazwać go idealnym facetem z romantasy. Może i ma ponad sto lat, interesującą moc (wcale nie mrok - WRESZCIE KTOŚ) i pewien urok osobisty... ale to narwaniec, często ostry w słowach, który nie unika prz*mocy. Na zmianę czułam do niego sympatię i ją traciłam. Liczę jednak, że w drugim tomie będzie się lepiej zachowywał.

Nie mogę oczywiście nie wspomnieć o wątku romantycznym. Trochę jest, trochę go nie ma - jest bardziej subtelną zapowiedzią prawdziwego romansu, bo Anka aż tak szybko nie wpada po uszy, Darragh także. Nie da się jednak ukryć, że na swój sposob oboje poczuli do siebie miętę. Nie brakowało tu momentów pełnych iskier, nawet jeśli wynikały one bardziej z konieczności. Z tego też powodu mam spore nadzieje co do kontynuacji!

"Wygnańca" czytało mi się bardzo dobrze i liczę, że drugi tom będzie równie dobry, a może nawet i lepszy! Tę książkę oceniam na 8/10 i powinna być odpowiednia już dla osób około 15+, choć docelowo historia kierowana jest raczej do starszych czytelników. TW: śmi*rć, choroba członka rodziny, br*ń palna, nag*ść
Profile Image for Ksiazkowa_dieta.
147 reviews4 followers
June 8, 2026
Anka jest pielęgniarką po trzydziestce, która przyjeżdża do Dusibaby, malutkiej wsi na północy województwa mazowieckiego, żeby przekonać swojego schorowanego dziadka do przeniesienia się do domu spokojnej starości. Dziadek jest jednak nieustępliwy, a kobieta wykorzystuje czas na porządkowanie domu 🍓

W dzień wizyty potencjalnego kupca działki, na grządce między truskawkami, a groszkiem pojawia się goły facet, który przedstawia się jako książę z podziemnej krainy i w kilka godzin wywraca nudne życie Anki do góry nogami 🍓

Kasia Berenika Miszczuk przychodzi do nas z pierwszym tomem całkiem nowej serii, nawiązującą tym razem do mitologii celtyckiej (która jest zaskakująco podobna do naszej, słowiańskiej!) Autorka od pierwszych stron nie pozwala nam się nudzić! 🍓

Książka podzielona jest na trzy części - pierwszą, trwającą zaledwie kilka godzin, która dzieje się na malowniczej polskiej wsi (czytaj: totalnym zadupiu), drugą, w której przenosimy się do magicznej krainy i trzeciej, której nie będę wam spojlerować 🍓

Bardzo podoba mi się, że wreszcie powstają książki fantastyczne, w których główna bohaterka jest kobietą po trzydziestce, taką, którą coś boli (np. kolana, które chyba czasem myślą, że dobiły wieku emerytalnego), i które nie odnajdują się tak łatwo w nowej rzeczywistości 🍓

Mimo powyższych plusów, głowna bohaterka trochę mnie zmęczyła swoim jestestwem i głupotą. Jestem przyzwyczajona do roztrzepanych bohaterek, ale Anka przebija pozstałe. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie trochę jednak wydorośleje i zmądrzeje 🍓

Za to bardzo polubiłam męskiego bohatera - księcia Darraghę. Facet wie czego chce, jest zabawny, pewny siebie i przystojny. No i włada zaskakującą mocą! A świat, z którego pochodzi jest niezwykle ciekawy!🍓

Chociaż książka ma wszystkie cechy romantasy, to jednak tego romansu nie ma, aż tak dużo, a główni bohaterowie nie pałają do siebie wielką miłością od pierwszych stron. Dużo więcej jest pościgów i biegania. No i od samego początku czuć, że to dopiero wprowadzenie do większej serii, bo część tekstu to tłumaczenie nam nowego świata i istot, co też jednak spowalnia akcję 🍓

Jestem bardzo ciekawa jak rozwinie się dalsza historia Anki i Darraghy i mam nadzieję, że nie będziemy długo czekać na kolejny tom 🍓
Profile Image for Patrycja Burdzińska.
506 reviews4 followers
June 14, 2026
Wygnaniec to pierwszy tom nowej serii, inspirowany wierzeniami celtyckimi i słowiańskimi.

Czytanie tej książki to była czysta przyjemność!

Od samego początku porwała mnie jej wartka akcja dzięki wielkiemu poczuciu humoru naszej głównej bohaterki, Anki.

No bo wiecie, Ania sobie w ogródku między groszkiem a truskawkami znalazła... Nagiego mężczyznę.
I nie jest to bynajmniej jej mężczyzna 🤭
Zupełnie obcy facet, nieprzytomny (albo mart*y) jak go natura stworzyła zalegał na ścieżce między uprawami.

Okazuje się, że jego pojawienie się pod domem jej dziadków wcale nie jest przypadkowe.

Książę "świata pod" wydaje się być ucieleśnieniem wszelkich fantazji z książek romantasy, jakie Anka czytała.
Dopóki na jaw nie wychodzi jego paskudny charakter.
A także zdolność leczenia się za pomocą... A to już musicie odkryć sami.
Jest ciekawie 😈

Fajna to była przygoda, mimo dużej objętości stron czytało się bardzo szybko i bez znużenia.

Lekkie pióro, dużo humoru i ciętych ripost, gdzieś pomiędzy wplatane mitologie, trochę fantastyki, nieco akcji - była strzelanina nawet - i ciekawa fabuła.

Swoją drogą bardzo ciekawa jestem co wydarzy się dalej, bo coś czuję, że ta historia ma (nomen omen) drugie dno.
I nie chodzi mi o jezioro, które jest przejściem 😅

Czy miałam zaskoczenie odnośnie czarownicy? Nie.
Czy tożsamość sąsiada od kukurydzy mnie zaskoczyła? Też nie.
Ale zupełnie mi to nie przeszkadzało, bawiłam się przednio.

Niektóre postacie mnie denerwowały, jak harfistka na przykład nie mniej jednak ciągle próbuję rozgryźć intencje "Dareczka", bo co do króla dosyć szybko domyśliłam się, że nie jest taki jak niektórzy myśleli ale chciałabym też usłyszeć pełnię historii o przeszłości, o rodzicach tych dwóch braci.

Co się stanie z Anką po powrocie do Dusibaby?
Dlaczego czas minął aż tak szybko?
Czemu królewscy bracia poczuli wezwanie gwiazdy kiedy to Anka jej dotknęła?

Tak wiele pytań, a na odpowiedzi muszę poczekać...
Tak to jest jak wciągnie nas pierwszy tom a teraz musimy wstrzymać konie (ha, ja też znam powiedzonka o nich!) i czekać na dalszy rozwój wydarzeń.
A czuję, że będzie warto, zupełnie jak warto było teraz
Profile Image for otulona_stronami.
166 reviews5 followers
Review of advance copy received from Author
May 20, 2026
// współpraca reklamowa / patronat medialny //

Q: Co zrobilibyście, gdyby okazało się, że osoba, którą znaliście przez całe życie, tak naprawdę nigdy nie była tym, za kogo się podawała?

Ależ to była świetna przygoda!
Anka jest jedną z tych bohater, które lubię najbardziej! Zwyczajna kobieta jak każda z nas. Nie wyróżnia się niczym szczególnym. Pracuje, prowadzi spokojne życie singielki i uwielbia czytać romantycy oraz oglądać seriale. Do tego ma niewyparzony język, który może nie pcha jej w szczególne kłopoty (bo nadal jest postacią inteligentną i mimo wszystko wie, kiedy musi trzymać język za zębami… no prawie zawsze wie), ale nadaje jej charakteru oraz doprowadza do naprawdę zabawnych historii.

Darek natomiast jest typowym bohaterem romantasy. Przystojny, dobrze zbudowany. Oczywiście posiada również kilka blizn, które mają zaburzyć jego perfekcyjny wygląd i nadać mu charakteru. Z charakteru natomiast jest typowym „grumpy”, który ciągle chodzi lekko skwaszony, rzuca sarkazmami i czasami wręcz ubliża innym postaciom trochę bez potrzeby.

Powiem Wam, że dawno nie uśmiałam się tak na żadnej książce. Relacja i wszelkie konwersacje Anki i Darka były po prostu bezbłędne! Po prostu uwielbiam energię między tą dwójką, mimo że relacji romantycznej poza ewentualnymi żartami, to tam zbyt wiele nie było, co mi osobiście nie przeszkadzało.

Fabuła oraz świat stworzony w tej książce jest niesamowicie wciągający. Autorka tak naprawdę wykreowała cały drugi, równoległy do naszego świat, w którym panują zasady takie jak u nas, ale jakieś 1000 lat wstecz. Był to ciekawy kontrast, który doprowadzał bohaterów do wielu naprawdę zabawnych sytuacji. Po zakończeniu czuje jednak niedosyt, bo JUŻ chcę przeczytać kolejny tom!
Profile Image for żyrafaczyta.
429 reviews11 followers
Review of advance copy
May 25, 2026
Katarzyna Berenika Miszczuk to jedna z tych autorek, po których książki sięgam w ciemno. Jej twórczość od lat dostarcza mi mnóstwo rozrywki, dlatego gdy tylko dowiedziałam się o premierze „Wygnańca”, wiedziałam, że ta pozycja obowiązkowo musi znaleźć się na mojej liście lektur. I po raz kolejny się nie zawiodłam. Co więcej, była to bardzo przyjemna odmiana od znanych i uwielbianych przeze mnie słowiańskich historii autorki.

Jednym z największych atutów powieści jest niezmiennie styl Katarzyny Bereniki Miszczuk. Autorka pisze lekko, swobodnie i niezwykle przystępnie, dzięki czemu książkę pochłania się błyskawicznie. Potrafi doskonale bawić się słowem, tworząc historię pełną humoru, dynamicznych wydarzeń i bohaterów, których losy śledzi się z ogromną przyjemnością. To właśnie ten charakterystyczny styl sprawia, że każda kolejna książka autorki staje się prawdziwą czytelniczą przygodą.

Tym razem autorka odchodzi od mitologii słowiańskiej, z którą jest najczęściej kojarzona, i kieruje swoje kroki ku mitologii celtyckiej. Efekt okazał się niezwykle udany. Fabuła od samego początku intryguje i nie pozwala się nudzić. W końcu nie codziennie znajduje się nagiego mężczyznę we własnym ogródku. Ten nietypowy początek szybko przeradza się w pełną tajemnic opowieść o odkrywaniu własnych korzeni, rodzinnych sekretach i świecie, który okazuje się znacznie bardziej skomplikowany, niż mogłoby się wydawać.

W „Wygnańcu” nie brakuje akcji, napięcia i zwrotów wydarzeń, ale równie ważną rolę odgrywa humor. To właśnie on sprawia, że nawet bardziej niebezpieczne czy emocjonalne momenty nie przytłaczają czytelnika. Katarzyna Berenika Miszczuk po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć historię, która nie tylko angażuje, ale również skutecznie poprawia humor.

Ogromnie spodobało mi się również połączenie naszego rodzimego folkloru z mitologią celtycką. To bardzo świeże i interesujące zestawienie, które wnosi do fabuły wiele oryginalności. W książce znajdziemy fae, rodzinne tajemnice oraz subtelnie poprowadzony wątek romantyczny, który stanowi przyjemne uzupełnienie głównej historii. Jednocześnie autorka buduje fundamenty pod nowy cykl, który ma potencjał, by stać się równie popularny i uwielbiany jak seria o Szeptusze.

Na uwagę zasługują również bohaterowie. Są interesujący, niejednoznaczni i skrywają własne sekrety. Szczególnie zaciekawiła mnie Anka. Z jednej strony wydaje się zwyczajną dziewczyną, z drugiej otacza ją aura tajemnicy. Nawet ona sama nie zna całej prawdy o sobie, a fakt, że nie zna swojego prawdziwego imienia, tylko potęguje zainteresowanie jej historią. Obserwowanie, jak odkrywa kolejne elementy swojej przeszłości, było jednym z najciekawszych aspektów tej powieści.

Zakończenie pozostawia czytelnika z wieloma pytaniami i skutecznie rozbudza apetyt na więcej. To jeden z tych finałów, po których od razu ma się ochotę sięgnąć po kolejny tom i dowiedzieć się, jak potoczą się dalsze losy bohaterów.

Podsumowując, „Wygnaniec” to bardzo udany początek nowej serii. To książka pełna magii, humoru, tajemnic i świetnie poprowadzonej fabuły. Katarzyna Berenika Miszczuk po raz kolejny udowodniła, że potrafi tworzyć historie niezwykle wciągające, a jednocześnie lekkie i pełne uroku. Jeśli lubicie fantastykę inspirowaną mitologią, barwnych bohaterów oraz opowieści, które bawią od pierwszej do ostatniej strony, zdecydowanie warto dać tej książce szansę. Serdecznie polecam.
Profile Image for Book.Klaczek.
351 reviews11 followers
July 16, 2026
Ta książka dała mi to, czego się nie spodziewałam – świetny świat, fantastyczną główną bohaterkę… i jednego z najbardziej irytujących bohaterów męskich, jakich ostatnio spotkałam.

Czy można trafić do świata rodem z romantasy? Anka chyba też myślała, że takie rzeczy zdarzają się tylko w książkach. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Darragha – tajemniczego księcia z magicznej krainy, który za wszelką cenę chce odzyskać skradzioną gwiazdę. I właśnie wtedy zaczyna się przygoda pełna magii, niebezpieczeństw i stworzeń, których zdecydowanie nie chciałabym spotkać na swojej drodze.

Muszę przyznać, że sam pomysł na tę historię naprawdę mnie kupił. Fantastyczny świat będący odbiciem naszego? Super! To było coś, co od początku bardzo mnie zaciekawiło.

Bardzo polubiłam też Ankę. To bohaterka, z którą naprawdę łatwo było mi się utożsamić. Sama pochłania romantasy i przez większość książki nie może uwierzyć, że spotykają ją rzeczy, które do tej pory znała tylko z kart powieści. Jej reakcje były po prostu… bardzo nasze. 😂

Ale jest też druga strona medalu.

Darragh doprowadzał mnie do szału. 🙈 Jego ciągłe teksty sugerujące, że zaraz wylądują razem w łóżku, były dla mnie bardziej żenujące niż flirtujące. Zamiast kibicować temu romansowi, coraz częściej przewracałam oczami.

Mam też wrażenie, że gdzieś po drodze zgubił się główny wątek poszukiwania gwiazdy. Na początku wydawał się osią całej historii, a później coraz częściej schodził na dalszy plan.

Mimo wszystko bawiłam się dobrze. Nie jest to książka, która trafi na listę moich ulubieńców, ale świat stworzony przez autorkę jest na tyle ciekawy, że jestem zwyczajnie ciekawa, co wydarzy się dalej.
214 reviews
July 27, 2026
Główna bohaterka Anka to trzydziestokilkuletnia pielęgniarka, która porządkuje przed sprzedadzą dom dziadka w niewielkiej miejscowości Dusibaba. Podczas porządków trafia na szklaną kulę, który przez dwadzieścia leżała zapomniana w piwnicy o od tego momentu jej życie się zmienia.

Przed nią cała lawina wydarzeń. W ogrodzie pojawia się tajemniczy, niezwykle przystojny mężczyzna, przedstawiający się jako książę z innego świata prosi a momentami wręcz zmusza ją do pomocy w odnalezieniu niezwykle ważnego artefaktu. Jednocześnie sąsiad, który od dawna próbuje odkupić dom dziadka z niewiadomych powodów staje się coraz bardziej agresywny. Ataki na posesję sprawiają, że bohaterka, a także jej dziadek zostają wciągnięci w wydarzenia, których kompletnie nie rozumieją. Przez przez przypadek cała trójka trafia do świata księcia, a tam okazuje się, że wszystko jest jeszcze bardziej skomplikowane..

Autorka stworzyła zupełnie nowe uniwersum zamieszkiwane przez rasę Aes sidhe. To mroczne miejsce, w którym ludzie są traktowani jak istoty niższe, właściwie służące jedynie do umilania życia swoim panom. Każdy z mieszkańców posiada też wyjątkową moc jedni potrafią zmusić rozmówcę do mówienia wyłącznie prawdy, inni naginają cudzą wolę do własnej. Sam książę ma dar leczenia, a siła jego mocy rośnie wraz z rodzącą się między bohaterami namiętnością.

To początek serii, który bardziej buduje fundamenty całego uniwersum. Jeśli lubicie fantastykę z tajemnicami, własną mitologią, odrobiną romantycznego napięcia i bohaterami wrzuconymi w wir wydarzeń, których początkowo sami nie rozumieją, „Wygnaniec” może okazać się ciekawą propozycją.
Profile Image for Drevni Kocur.
234 reviews2 followers
June 13, 2026
@katarzyna_berenika_miszczuk @wydawnictwo_mieta
Po słowiańskich książkach autorki nieco się bałam fantastyki, a raczej chyba powinnam powiedzieć Urban fantasy... I niepotrzebnie! Od pierwszych stron widać, że pisarka ma za sobą wiele książek. W historię wpada się jak w bagno już od pierwszych zdań... I bardzo ciężko ją odłożyć na bok. Jak zaczęłam, tak już czytałam ciągiem...
Podobało mi się bardzo jak w trakcie akcji dowiadujemy się historii zarówno Anny jak i jej nowego hmmm... towarzysza w niedoli? Akcja od samego początku sprawia, że czytelnik ma nieodpartą chęć wciąż czytać, by dowiedzieć się, co będzie dalej! To nie jest taka tam historia, która stopniowo nas wciąga jak znana seria o Szeptusze...
Dodatkowym plusem jest jak dla mnie grubość książki - 480 stron i będzie więcej! Ciekawa jestem strasznie ile będzie tomów...
Bardzo podoba mi się koncepcja świata pod naszym. Kraina elfów, nawiązania do mitologii celtyckiej... Oba te motywy uwielbiam i uważam, że ich jest za mało w polskiej literaturze fantasy!
Czuję w tej książce, że warsztat pani Katarzyny Bereniki Miszczuk nieustannie się rozwija i potrzebuję drugi tom na wczoraj! Taka lekka fantastyka z akcją jest idealną odskocznią od codziennych trosk... Dodatkowo można jej sobie posłuchać na Storytela z czego korzystałam w weekend.
Historia zaczyna się niepozornie, podobnie jak niepozorna jest okładka. Jednak po lekturze chyba wolałabym jakaś bardziej hm ujawniająca treść okładkę. Może z wnętrzem kuli?
Potrzebujemy kolejnego tomu na wczoraj!
647 reviews1 follower
July 12, 2026
„Wygnaniec” to nowość od pani Katarzyny Bereniki Miszczuk. Przyznam szczerze, że książka bardzo mnie zaskoczyła. Przede wszystkim założyłam, że to będzie historia obyczajowa. Nic bardziej mylnego. Czy sprostała moim wymaganiom?

Anka jest pielęgniarką. Nie posiada męża, narzeczonego ani nawet kota. Zostaje oddelegowana przez rodzinę do opieki nad schorowanym dziadkiem. Ma go przekonać, by zgodził się w końcu przenieść do domu opieki, gdyż z jego pamięcią nie jest już najlepiej. Pewnego ranka Anka znajduje w ogródku… nagiego i nieprzytomnego mężczyznę. Wkrótce potem ktoś do niej strzela, nagus z grządki twierdzi, że jest księciem i zmusza ją do poszukiwań gwiazdy. Anka ma dylemat czy to już urojenia czy początek wspaniałej przygody.

Książka zaczęła się bardzo zabawnie i intrygująco. Miałam naprawdę wielkie oczekiwania co do tej historii. Ale niestety z każdą stroną moja mina rzedła, a ja musiałam się zmuszać do czytania. Jakie to było płytkie. I naprawdę piszę to z żalem. Anka była tak denerwującą postacią, że aż bolały od tego zęby. Książę fae nie był lepszy w tym temacie. Większość rzeczy, która im się przytrafiła była lekko mówiąc żenująca i przyprawiała mnie tylko o wywracanie oczami. Autorka zastosowała humor, którego ja w książkach wręcz nie cierpię. Oparty na dramach i absurdach. Jestem okrutnie zawiedziona tą książką. Nie potrafię jej traktować z przymrużeniem oka. Wiem, że autorka potrafi świetnie pisać. Seria Kwiat paproci oraz Adam i Ewa jest tego dobrym przykładem. Niestety ta, pierwsza część mnie pokonała i na pewno nie chwycę za kolejne części.
Profile Image for jeszczejednastrona.
56 reviews
May 28, 2026
🌿„Wygnaniec” jest historią, którą, choć o tym nie wiedziałam, bardzo potrzebowałam poznać. Już od pierwszych stron czuć oryginalny styl autorki, która tworzy niepowtarzalny klimat, łącząc elementy komedii z fantasy.

☘️Początek historii przenosi nas na polską wieś, gdzie dzięki niezwykłemu gościowi polski folklor łączy się z mitologią celtycką. To świeże i bardzo oryginalne połączenie, którego wcześniej nie spotkałam w książkach.

🌿Z każdą kolejną stroną coraz bardziej wciągałam się w tę historię, a kiedy zaczynamy odkrywać tajemnice magicznej krainy, przepadłam bez reszty. [Spolier] Jest ona zupełnym przeciwieństwem naszego świata, zarówno pod względem rozwoju, jak i zasad, które nim rządzą. Pojawia się tu wiele istot magicznych, a ludzie zajmują w nim niższą pozycję. Wszystko to tworzy wyjątkowy klimat, od którego trudno się oderwać.

🌿Ogromnym atutem są bohaterowie. Wyraziści, uparci i pewni siebie, nie dają sobą manipulować, co przekłada się na wiele dynamicznych i często zabawnych scen, zwłaszcza z udziałem Anki i jej „urojeń”. Wątek romantyczny nie jest mocno rozwinięty, ale jego zarys zdecydowanie sprawia, że chce się go więcej w kolejnym tomie.

🌿To opowieść, która daje nadzieję, że niezależnie od miejsca i wieku, każdy z nas może przeżyć coś niezwykłego. Polecam!

Ocena:9/10

[Współpraca reklamowa]
Profile Image for Firestorm.
101 reviews3 followers
May 29, 2026
Książka na początku wydawała się bardzo ciekawa. Trochę oczekiwałam ciekawego fantasy połączonego z kryminałem, a dostałam słabe romantasy, które czytając czuję się jakbym była przygłupia przez sposób w jaki jest wszystko tłumaczone. Nie potrzebuję trzymania mnie za rękę.

Jeżeli słuchając jej w pracy mogę odpłynąć i nadal nic nie stracić, to niedobrze. To jest chyba główny powód dla którego ten tytuł mi nie przypasował. Przepraszam ale na kilometr czuć że jest to wstęp do serii i już nie wspomnę, o tym że jest przewidywalna.

A ten cytat o „aseksualnych bawełnianych gaciach” był jednak wisienką na torcie. To jest dokładnie ten rodzaj języka, który traktuje aseksualność jako synonim „nieatrakcyjne”, „bez seksapilu”. I nawet jeśli pani Kasia nie miała złych intencji, to nadal utrwala bardzo konkretny stereotyp, że wszystko, co wygodne albo nie seksowne jest aseksualne. Tym bardziej ironiczne, jeśli książka próbuje być świadoma społecznie i krytykować patriarchalne schematy.
Profile Image for Lily .
54 reviews
July 24, 2026
To jest chyba mój pierwszy świadomy DNF. Tak jak uwielbiam Kwiat Paproci i serię ja Diablica, tak to jest jakimś nieporozumieniem. Ledwo dotarłam do połowy... Jedyna pozytywna rzecz w tej książce to motyw, ale on jest wzięty żywcem z Dworów czy Okrutnego księcia... Ta historia jest podobna do poprzednich serii pod względem humoru czy kreowania postaci, ale niestety napisana milion razy gorzej. Pani Kasiu, tak jak panią bardzo lubię tak naprawdę nie rozumiem, co tutaj się wydarzyło. Jest mi przykro :((
Profile Image for Aleksandra.
594 reviews12 followers
May 29, 2026
Jakoś wybitnie nie przypasowała mi ta książka. Główna bohaterka doprowadzała mnie do istnego szału, a i reszta postaci była niewiele lepsza...

Nie jestem pewna, czy będę chciała kontynuować tę serię :/
Profile Image for Vivi.
352 reviews37 followers
July 4, 2026
Szukałam czegoś lekkiego na podróż na koncert BTS i książka spełniła swoje zadanie. Bardzo lubię styl autorki i jej humor, więc zawsze chętnie sięgam po jej powieści. Ta nie spodobała mi się tak bardzo jak jej inne książki, była przewidywalna, ale mimo wszystko miło spędziłam czas.
Profile Image for Klaudia K.
27 reviews
July 31, 2026
5/10
Kurde no, mocno średnia …
Jedynie wątek z babcią na końcu książki mi się spodobał. Tak to resztę książki się przemęczyłam.
Kocham książki autorki z elementami słowiańszczyny, ale to mi do serducha nie wpadło.
Dodatkowo jeszcze to leczenie seksem, no serio? …
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Gloria.
168 reviews
May 25, 2026
Nie skradła mojego serca.
Wygnaniec to dla mnie takie połączenie Szeptuchy z Ja, diablica, więc mam trochę mieszane uczucia, ale czekam na kolejną część
Profile Image for Magda.
353 reviews1 follower
Did Not Finish
May 30, 2026
Główna bohaterka jest taką idiotką że nie jestem w stanie tego czytać
Profile Image for Weronika .
170 reviews
June 2, 2026
nie dam rady, po prostu... nie no nie wytrzymam XD
Profile Image for Astaroth.
333 reviews1 follower
June 3, 2026
Z bólem serca ale tylko 3,5. Liczyłam na historię jak z Kwiatu paproci, ale zabrakło tej magii
, lekkości i humoru
Profile Image for Martini_tnt.
657 reviews31 followers
June 7, 2026
2.5
Bardzo lubię twórczość pani Kasi, ale ta pozycja średnio przypadła mi do gustu, mam nadzieję że kolejna część będzie lepsza.
Displaying 1 - 30 of 33 reviews