Z nową współpracowniczką, panną Moniką, wyrusza pan Tomasz na Mazury na poszukiwanie Fortu Lyck. Wspomaga ich Winnetou, a przeciwdziałają Tajemniczy Blondyn i Waldemar Batura. Dyrektor Jan Marczak jedzie z panem Tomaszem do Frankfurtu nad Menem, skąd nadszedł intrygujący list od pani Anny von Dobeneck. Kiedy okazuje się, że nadawczyni listu nie żyje, a jej wnuk postępuje nieuczciwie, do akcji włącza się Greta Herbst, detektyw pomagający muzealnikom. Za sprawą poszukiwań rękopisów Goethego, Herdera i Schopenhauera stoi gang Niewidzialnych.
Best known for Pan Samochodzik series - humorous historical detective stories for children revolving around a museum employee and his unique automobile.
Red it as teenager multiple times and once as adult again, and it is still very good adventure book. It was perfect mix of adventure, history and thrilling moments. I have red Slovak version.
Nostalgicky som si precitala pana Tragacika, ale tento diel ma velmi nenadchol. neviem, ci si to len z tych inych nepamatam, ale tuto sa to len tak hemzi sudruhmi a tymi spravnymi chlapmi (Tragacik po skole nastupil do muzea, tvrdo na sebe pracoval, az sa vypracoval az na ministerstvo a stale je chudobny, ale jemu to nevadi, lebo sluzi vlasti) a tymi nespravnymi chlapmi (jeho spoluziak chcel rychlo zbohatnut a tak hladal stratene umenie na vlastnu past a neodovzdaval ho statu ale priekupnikom). Samotna detektivna zapletka nie je az taka zla (za nu su dve hviezdicky) a dala sa v pohode citat. Az na take usmevne veci, ze hladame poklad za niekolko milionov zlotych, ale nemozeme vo frankfurte najat pravnika, lebo ten je za valuty a strasne drahy a my predsa nechceme okradat polsky lud.
Co ma ale na knihe najviac iritovalo bola postava asistentky Moniky. Neviem, ci mal Nienacki problem s nejakou konkretnou Monikou, ale teda vyzuril sa na nej riadne. Detailne v spoilerovanej casti.
This entire review has been hidden because of spoilers.
"- Co to ma znaczyć, panie Tomaszu? - zaniepokoił się Marczak. - Nie wiem, dyrektorze. Albo zakochała się we mnie, albo przyjechała aby w Muzeum Goethego dowiedzieć się, kto sprzedał wiersz Goethego dedykowany Jenny von Gustedt. Innymi słowy, w tym samym celu co i my. - Zakochała się - prychnął pogardliwie Marczak. - Pan chyba niezbyt często zagląda do lusterka. Jak pan myśli, z czyjego polecenia ona tu przyjechała?"
Dyrektor Marczak znajduje się w ogromnym błędzie, podejrzewam, że nie tylko ja za młodu wzdychałam do pana Tomasza! :)
Pan Samochodzik w tej części podejmie się bardzo trudnego i wymagającego zadania, a jego głównym wrogiem, poza Waldkiem Baturą, będzie tajemnicza organizacja Niewidzialni, która postanowiła swym szkodliwym działaniem objąć i nasz kraj. Rozchodzić się będzie o tajemnicze skrzynie ze skarbami o sporej wartości - znajdowały się w nich stare manuskrypty, listy i rękopisy znanych ludzi oraz rodowa biżuteria Dobenecków.
Przygoda sympatyczna, znany nam z poprzedniej części Winnetou tym razem zajmie się poszukiwaniem skarbu, a nie ochroną środowiska. Tylko Monika trochę mi nie pasowała, bo konkurencji nie lubię, pan Tomasz jest mój i koniec :) Nawet stado jej narzeczonych nie zmieniło mojej zazdrości, bo to ja chciałam objąć w posiadania biurko stojące obok biurka Pana Samochodzika.
W dzieciństwie przeczytałam książkę kilka razy, jednak nigdy nie traktowałam jej jako ulubionej. 7/10
"- Co to ma znaczyć, panie Tomaszu? - zaniepokoił się Marczak. - Nie wiem, dyrektorze. Albo zakochała się we mnie, albo przyjechała aby w Muzeum Goethego dowiedzieć się, kto sprzedał wiersz Goethego dedykowany Jenny von Gustedt. Innymi słowy, w tym samym celu co i my. - Zakochała się - prychnął pogardliwie Marczak. - Pan chyba niezbyt często zagląda do lusterka. Jak pan myśli, z czyjego polecenia ona tu przyjechała?" xD
Nie jest to najlepsza część, jednak jest jedną z lepszych, szybko i przyjemnie się czytało.
2.75 Kolejne części pana samochodzika coraz bardziej mnie rozczarowują... Może to przez fakt, że nie było ich w bibliotece gdy czytałam serię za dzieciaka, więc nie podchodzę do nich tak nostalgicznie.
Dobry warsztat pisarski vs. nieco miałka, anachroniczna dziś fabuła. Dobrze się czyta, choć p. Tomasz ma wyraźny problem z kobietami, a Winnetou przydałaby się chyba terapia.