Kilka lat temu szwajcarski architekt Christian Kerez wygrał konkurs na projekt budynku Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Jego projekt, ostatecznie niezrealizowany, nawiązywał wprost do modernistycznej architektury stolicy. Nieprzypadkowo, gdyż Kerez zachwycił się właśnie tym, co inni chcieliby zapomnieć i wymazać z mapy miasta: modernistycznymi budynkami epoki komunizmu.
Zainteresowanie architekturą Warszawy znalazło także odbicie w wycieczce studyjnej, jaką Kerez zorganizował dla swoich szwajcarskich studentów. Jej owocem był skrypt, który stał się punktem wyjścia dla tej książki. „Ukryty modernizm” przedstawia więc Warszawę widzianą z innej perspektywy niż ta, do której przywykliśmy na co dzień. Efekt ten wzmacniają jeszcze fotografie wykonane przez innego Szwajcara, bardzo w Polsce zadomowionego, Nicolasa Grospierre'a, a także znakomite fotografie archiwalne. Książka portretuje 30 warszawskich obiektów – od Pałacu Kultury, Ściany Wschodniej czy nieistniejącego już Pawilonu Chemii przy ulicy Brackiej, po leżące nieco dalej od centrum piętrowy garaż przy ulicy Woronicza czy Skwer Tekli Bądarzewskiej; zdjęciom towarzyszą rysunki architektoniczne i plany. Komentarz przynosi rozmowa Jana Strumiłły z Christianem Kerezem, który tłumaczy, co wartościowego dostrzegł w warszawskiej architekturze i dlaczego to miasto tak mu się podoba. O samym Kerezie, a także o „sposobach ukrycia” warszawskiego modernizmu pisze w eseju wprowadzającym do książki Jan Strumiłło.