What do you think?


Wampir z Osielska
Czasem trzeba przedrzeć się przez mroki zła, by ujrzeć światło prawdy.
Bydgoszcz, połowa lat 60. W lesie na obrzeżach jednego z osiedli zostają znalezione zwłoki kobiety. Śledczy ruszają w teren, lecz im więcej pytań zadają, tym wyraźniej czują, że błądzą pozbawieni technik, które dziś wydają się oczywiste. Gdy dziewięć miesięcy później ginie kolejna kobieta, miasto zaczyna żyć jednym słowem: „Wampir”.
Rozpoczyna się nerwowe polowanie na sprawcę. Pojawiają się mylne tropy, sensacyjne zeznania i podejrzany, który zdaje się idealnie pasować do profilu mordercy. W tle krąży postać „Bogacza” — mężczyzny epatującego w lokalach plikiem banknotów, jakby szukał ofiary lub próbował coś udowodnić. Każdy dzień bez przełomu podsyca strach, szczególnie wśród kobiet. „Wampir z Osielska” to nie tylko historia zbrodni, lecz także obraz realiów śledztwa w PRL: presji, błędów i mozolnego zbierania okruchów prawdy z protokołów, wizji lokalnych oraz relacji świadków. Finał rozgrywa się na sali sądowej: proces, wyrok i zamknięcie sprawy, która na lata zapisała się w pamięci regionu.
To książka dla czytelników szukających w true crime nie sensacji, lecz odpowiedzi: jak rodzi się zło i w jaki sposób państwo próbuje je uchwycić nawet wtedy, gdy wciąż brakuje pewników
Bydgoszcz, połowa lat 60. W lesie na obrzeżach jednego z osiedli zostają znalezione zwłoki kobiety. Śledczy ruszają w teren, lecz im więcej pytań zadają, tym wyraźniej czują, że błądzą pozbawieni technik, które dziś wydają się oczywiste. Gdy dziewięć miesięcy później ginie kolejna kobieta, miasto zaczyna żyć jednym słowem: „Wampir”.
Rozpoczyna się nerwowe polowanie na sprawcę. Pojawiają się mylne tropy, sensacyjne zeznania i podejrzany, który zdaje się idealnie pasować do profilu mordercy. W tle krąży postać „Bogacza” — mężczyzny epatującego w lokalach plikiem banknotów, jakby szukał ofiary lub próbował coś udowodnić. Każdy dzień bez przełomu podsyca strach, szczególnie wśród kobiet. „Wampir z Osielska” to nie tylko historia zbrodni, lecz także obraz realiów śledztwa w PRL: presji, błędów i mozolnego zbierania okruchów prawdy z protokołów, wizji lokalnych oraz relacji świadków. Finał rozgrywa się na sali sądowej: proces, wyrok i zamknięcie sprawy, która na lata zapisała się w pamięci regionu.
To książka dla czytelników szukających w true crime nie sensacji, lecz odpowiedzi: jak rodzi się zło i w jaki sposób państwo próbuje je uchwycić nawet wtedy, gdy wciąż brakuje pewników
336 pages, Paperback
Published January 1, 2026
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 4 of 4 reviews
May 6, 2026
Czy zastanawialiście się kiedyś, jak blisko nas mogą dziać się rzeczy, o których wolelibyśmy nigdy nie wiedzieć? A jeśli już je poznamy: czy jesteśmy w stanie o nich zapomnieć?
🩶 Jako fanka true crime od dawna, ale dotąd znająca ten świat głównie z podcastów, nie spodziewałam się, że książka może wywołać we mnie aż tyle emocji. To było moje pierwsze spotkanie z tym gatunkiem w formie czytanej i już wiem, że zdecydowanie nie ostatnie.
🩶 “Wampir z Osielska” to nie jest książka, która „po prostu opowiada” - ona wciąga Cię w środek śledztwa, zmusza do analizowania, łączenia faktów, zadawania sobie pytań. I co najważniejsze - wszystko jest tu podane w sposób niesamowicie jasny, uporządkowany i przystępny.
🩶 Ogromnym atutem jest styl autora. Prosty, konkretny, bez zbędnych upiększeń, a mimo to (a może właśnie dlatego) uderzający jeszcze mocniej. Nie ma tu taniej sensacji ani sztucznego podkręcania emocji. Jest prawda. Surowa, momentami brutalna, ale autentyczna do bólu.
🩶 Czytając zeznania, opisy miejsc zbrodni, przebieg śledztwa miałam momentami wrażenie, jakbym była tam obok. Jakbym obserwowała to wszystko z bliska. I właśnie to sprawiło, że mimo uciążliwego tematu, weszłam w ten świat bardzo łatwo, bo realność zdarzeń biła z każdej przeczytanej strony.
🩶 Na ogromny plus zasługują też dodatki - zdjęcia, szkice, materiały z miejsca zbrodni. To nie są tylko „wstawki”, ale elementy, które jeszcze bardziej pogłębiają odbiór i sprawiają, że ta historia staje się jeszcze bardziej namacalna.
🩶 Bardzo doceniam też sam proces powstawania tej książki. Autor sam wspomina, że dotarcie do materiałów i akt sprawy nie było łatwe i że nie udało się za pierwszym razem. A jednak się nie poddał. I to widać. Widać w tej dokładności, w dbałości o szczegóły, w tym, jak spójnie i rzetelnie została przedstawiona cała historia.
🩶 Sama sprawa Stefana Rachubińskiego jest przerażająca, ale to, co uderzyło mnie najmocniej, to kontrast. Z jednej strony człowiek, który funkcjonował w społeczeństwie, miał rodzinę, był „zwyczajny”. Z drugiej mamy przedstawione rzeczy, których dopuścił się w ukryciu. I to właśnie ta dwoistość zostawia w głowie największy niepokój. Bo uświadamia coś jeszcze bardziej niepokojącego, a mianowicie, że takie osoby mogą żyć tuż obok nas. Mijać nas na ulicy. Funkcjonować wśród ludzi, nie wzbudzając żadnych podejrzeń. I to jest chyba najbardziej przerażające w tej historii.
✨ Dla mnie: 10/10
🩶 I mówię to jako osoba, która dopiero zaczyna swoją przygodę z true crime, ale jeśli ten gatunek wygląda właśnie tak, to wiem jedno: przepadłam.
🩶Ta książka była dla mnie czymś więcej niż tylko historią. To było doświadczenie - momentami trudne, momentami szokujące, ale jednocześnie niesamowicie wciągające.
🩶 I chyba najbardziej przerażające jest to, że takie historie wydarzyły się naprawdę, oraz że czasem zło ma twarz zupełnie zwyczajnego człowieka.
🩶 Jako fanka true crime od dawna, ale dotąd znająca ten świat głównie z podcastów, nie spodziewałam się, że książka może wywołać we mnie aż tyle emocji. To było moje pierwsze spotkanie z tym gatunkiem w formie czytanej i już wiem, że zdecydowanie nie ostatnie.
🩶 “Wampir z Osielska” to nie jest książka, która „po prostu opowiada” - ona wciąga Cię w środek śledztwa, zmusza do analizowania, łączenia faktów, zadawania sobie pytań. I co najważniejsze - wszystko jest tu podane w sposób niesamowicie jasny, uporządkowany i przystępny.
🩶 Ogromnym atutem jest styl autora. Prosty, konkretny, bez zbędnych upiększeń, a mimo to (a może właśnie dlatego) uderzający jeszcze mocniej. Nie ma tu taniej sensacji ani sztucznego podkręcania emocji. Jest prawda. Surowa, momentami brutalna, ale autentyczna do bólu.
🩶 Czytając zeznania, opisy miejsc zbrodni, przebieg śledztwa miałam momentami wrażenie, jakbym była tam obok. Jakbym obserwowała to wszystko z bliska. I właśnie to sprawiło, że mimo uciążliwego tematu, weszłam w ten świat bardzo łatwo, bo realność zdarzeń biła z każdej przeczytanej strony.
🩶 Na ogromny plus zasługują też dodatki - zdjęcia, szkice, materiały z miejsca zbrodni. To nie są tylko „wstawki”, ale elementy, które jeszcze bardziej pogłębiają odbiór i sprawiają, że ta historia staje się jeszcze bardziej namacalna.
🩶 Bardzo doceniam też sam proces powstawania tej książki. Autor sam wspomina, że dotarcie do materiałów i akt sprawy nie było łatwe i że nie udało się za pierwszym razem. A jednak się nie poddał. I to widać. Widać w tej dokładności, w dbałości o szczegóły, w tym, jak spójnie i rzetelnie została przedstawiona cała historia.
🩶 Sama sprawa Stefana Rachubińskiego jest przerażająca, ale to, co uderzyło mnie najmocniej, to kontrast. Z jednej strony człowiek, który funkcjonował w społeczeństwie, miał rodzinę, był „zwyczajny”. Z drugiej mamy przedstawione rzeczy, których dopuścił się w ukryciu. I to właśnie ta dwoistość zostawia w głowie największy niepokój. Bo uświadamia coś jeszcze bardziej niepokojącego, a mianowicie, że takie osoby mogą żyć tuż obok nas. Mijać nas na ulicy. Funkcjonować wśród ludzi, nie wzbudzając żadnych podejrzeń. I to jest chyba najbardziej przerażające w tej historii.
✨ Dla mnie: 10/10
🩶 I mówię to jako osoba, która dopiero zaczyna swoją przygodę z true crime, ale jeśli ten gatunek wygląda właśnie tak, to wiem jedno: przepadłam.
🩶Ta książka była dla mnie czymś więcej niż tylko historią. To było doświadczenie - momentami trudne, momentami szokujące, ale jednocześnie niesamowicie wciągające.
🩶 I chyba najbardziej przerażające jest to, że takie historie wydarzyły się naprawdę, oraz że czasem zło ma twarz zupełnie zwyczajnego człowieka.
August 28, 2026
To nie jest pierwsza historia o seryjnym mordercy jaką czytałam i może dlatego jestem zawiedziona. Czegoś mi tu brakowało. Jakiejś takiej wnikliwości, szukania głębiej, a nie tylko przepisywania treści akt. Niewiele można było dowiedzieć się o rodzicach zabójcy co akurat przy zabójstwach z motywem seksualnym jest zazwyczaj kluczowe by zrozumieć dlaczego ktoś zaczął zabijać. Autor książki nie szukał, po prostu przepisał to co dostał z akt sprawy. Szkoda.
August 12, 2026
i really adore when a true crime book is not written in a way that's supposed to hold this eerie atmosphere around it but in just facts, files, proof etc way. amazing
September 27, 2026
Jakoś tak bez szału. Choć lubię tę tematykę, to książka jakoś mocno nie przypadła mi do gustu. Czegoś mi tutaj po prostu brakowało.
Displaying 1 - 4 of 4 reviews





