Pewnej nocy do schroniska w Morskim Oku dociera przemoczony mężczyzna, blady i przywodzący na myśl upiora. Nie odzywa się, jest zdezorientowany, zdaje się pochodzić z innego świata. Rankiem znika, a w trakcie poszukiwań pracownicy schroniska odnajdują ciało innego turysty w Morskim Oku.
Po Tatrach rozlewa się strach. Góry zaczynają szeptać, że oto pojawił się Topielec – demoniczna istota powstała z potępionej duszy, która wedle starych tatrzańskich legend musi odkupić swoje winy przez siedem lat topienia ofiar.
Gdy Wiktor Forst podejmuje śledztwo, odkrywa, że zmarły turysta kilka dni wcześniej trafił do starej góralki, znawczyni dawnych podań, która przepowiedziała mu śmierć przez utopienie. Szybko okazuje się, że to tylko jedna z niewytłumaczalnych rzeczy, które wiążą się ze sprawą…
Książki Remka albo się kocha bezkrytycznie albo dopatruje różnych nieścisłości, grafomani i jeszcze innych dziwnych rzeczy. Ja należę do pierwszej kategorii. Każda z nich ( mam na myśli książki) wciąga, łapie w szpony i nie wypuszcza przed końcem. A i to jak w coraz większym stopniu bohaterowie różnych serii pojawiają się w innych..... :) Cymesik.
Forst to bohater, który od pierwszych części sprawił, że chciało się jechać w góry. Niestety 11 tom mnie wynudził. Ile razy można uratować się spod gilotyny w ostatniej sekundzie… Oby Konfiguracja zakończyła zmagania komisarza bo obawiam się, że Forst stanie się jak odgrzewany kotlet niczym Chyłka.
O Boże. Znowu pochłonięta połowa na raz. Najgorsza w tym wszystkim była chyba świadomość że znowu rok czekania na kolejną część przede mną i będę wymyślać milion alternatywnych scenariuszy przez ten czas. I jeszcze drobna uwaga - jak gdzieś kolejny raz przeczytam że dalsze losy w "Konfrontacji" to oszaleje. Ta premiera powinna już być ogłoszona