Komisarz Sikora ponownie staje do starcia z wrogiem, którego dobrze zna. Psychopata uważa, że dawne grzechy wymagają odpowiedniej kary. Wydział zabójstw musi się zmierzyć z potworem, który za cel postawił sobie zabicie Sikory.
Czy komisarz wyjdzie zwycięsko ze starcia? Czy śmierć kolejnego policjanta to początek serii czy tylko zbieg okoliczności?
Piotr Kościelny zabiera nas do mrocznego świata, w którym zło czai się na każdym kroku…
Komisarz Sikora powraca, a wraz z nim masa nowych zbójów. Choć mężczyzna złagodniał od momentu gdy został ojcem, podłamało go też to co spotkało Michała to nie traci zapału do walki ze złem. „Basior” pokazuje nam jeszcze więcej brutalnych historii, jak dla mnie było ich aż za dużo. Z sympatii do Sikory pozytywnie przyjmuje zakończenie tej powieści.