Dwudziestotrzyletnia Ewa Kamińska zjeżdża w nocy z autostrady A1 na węźle Kopytkowo i dzwoni pod numer alarmowy sto dwanaście. Jest przerażona, błaga o pomoc. Gdy policja dociera na miejsce, znajduje dziewczynę martwą, przypiętą pasami do fotela kierowcy. Sekcja zwłok wykazuje, że Kamińska zmarła z powodu nadmiernej ilości adrenaliny w organizmie, czyli ze strachu.
W sprawie tej dziwnej śmierci śledztwo prowadzi młody i ambitny prokurator Tobiasz Hanys z gdańskiej prokuratury. Przyjaciele Ewy również próbują ustalić, co się jej przydarzyło. W tym celu wyruszają w nocy na autostradę, aby przejechać tę samą trasę co ona.
Dwóch osiemnastolatków z Łodzi, Fabian Piwko i Piotr Nowicki, wyjeżdża nocą sportowym wozem na autostradę A1. Piotr dla żartu zabiera Fabianowi kluczyki i odjeżdża jego samochodem. Chłopak już nie wraca, znika na autostradzie wraz ze sportowym wozem...
Tajemnicza śmierć dziewczyny i dziwne zaginięcie sportowego wozu i kierowcy łączą się w jedną sprawę, która przybiera pełny grozy obrót.
Są autorzy, do których książek wracam z pełnym zaufaniem, wiedząc, że czeka mnie dobra literacka przygoda. Do tego grona zdecydowanie należy Agnieszka Pietrzyk. Bardzo cenię jej styl pisania – jest lekki, naturalny, a jednocześnie potrafi skutecznie budować napięcie. Po książki autorki zawsze sięgam z dużą przyjemnością, ponieważ wiem, że mogę liczyć na ciekawą historię, wyrazistych bohaterów i fabułę, która nie pozwala oderwać się od lektury. Nie inaczej było w przypadku „Autostrady”, która od pierwszych stron wzbudziła moją ciekawość i sprawiła, że chciałam jak najszybciej poznać rozwiązanie zagadki.
Dwudziestotrzyletnia Ewa Kamińska zjeżdża nocą z autostrady A1 na węźle Kopytkowo i dzwoni pod numer alarmowy 112. Dziewczyna jest przerażona i błaga o pomoc. Kiedy na miejsce docierają służby, odnajdują ją martwą, przypiętą pasami do fotela kierowcy. Wyniki sekcji zwłok wskazują na niezwykle rzadką przyczynę śmierci – nadmierną ilość adrenaliny w organizmie, co oznacza, że Ewa dosłownie umarła ze strachu. Śledztwo w tej nietypowej sprawie prowadzi młody i ambitny prokurator Tobiasz Hanys z gdańskiej prokuratury. W tym samym czasie przyjaciele zmarłej nie potrafią pogodzić się z tym, że nie wiedzą, co naprawdę wydarzyło się tamtej nocy. Postanawiają więc sami poszukać odpowiedzi i odtworzyć trasę przejazdu Ewy. Równocześnie poznajemy historię dwóch osiemnastolatków z Łodzi – Fabiana Piwki i Piotra Nowickiego. Podczas nocnej przejażdżki autostradą Piotr dla żartu zabiera Fabianowi kluczyki do sportowego samochodu i odjeżdża jego autem. Chłopak jednak nie wraca, a wraz z nim bez śladu znika samochód. Z czasem okazuje się, że oba wydarzenia mogą być ze sobą powiązane, a śledztwo prowadzi do coraz bardziej niepokojących i mrocznych odkryć.
„Autostrada” Agnieszki Pietrzyk to kolejne udane spotkanie z twórczością autorki. Po raz kolejny otrzymałam powieść, która wciągnęła mnie przede wszystkim swoim gęstym klimatem niepewności i narastającego zagrożenia – elementami, które od dawna uważam za jedne z najmocniejszych stron prozy Pietrzyk. Szczególnie doceniłam sposób, w jaki autorka wykorzystuje przestrzeń autostrady. To miejsce, pozornie zwyczajne, dobrze znane i kojarzone z codziennością, a nawet pewnym poczuciem bezpieczeństwa, w tej historii nabiera mrocznego, niepokojącego, niemal klaustrofobicznego charakteru. Autorka umiejętnie dawkuje informacje, stopniowo podnosząc poziom napięcia i zachęcając do snucia własnych hipotez dotyczących przebiegu wydarzeń oraz rozwiązania kryminalnej zagadki. Dzięki temu od pierwszych stron z dużym zaangażowaniem śledziłam rozwój fabuły, a napięcie nie opuszczało mnie aż do samego finału. „Autostrada” to thriller, na kartach którego Agnieszka Pietrzyk kreśli dynamiczną, wielowątkową fabułę, w której pozornie niezwiązane ze sobą wydarzenia stopniowo układają się w spójną i intrygującą całość. Podczas lektury miałam wrażenie, że każdy kolejny element tej układanki ma swoje miejsce i znaczenie. Autorka sprawnie prowadzi narrację, umiejętnie dawkując informacje i podsycając ciekawość, co sprawia, że z każdą następną stroną coraz mocniej angażowałam się w przedstawioną historię i z zainteresowaniem śledziłam losy bohaterów. Na uznanie zasługuje również konstrukcja postaci. Ich decyzje i zachowania wydają się wiarygodne, ponieważ wynikają z przeżywanych emocji oraz okoliczności, w jakich się znalazły. Dzięki temu łatwiej było mi uwierzyć w przedstawioną historię i jeszcze bardziej zaangażować się w losy bohaterów. Najmocniejszym elementem powieści okazało się jednak zakończenie. Finał naprawdę potrafi zaskoczyć, a jednocześnie pozostaje logiczną konsekwencją wcześniejszych wydarzeń. To rozwiązanie nie tylko nie jest przewidywalne, ale również daje dużą satysfakcję z lektury. Cenię takie zakończenia, które z jednej strony zaskakują, a z drugiej nie sprawiają wrażenia wymuszonych. Autorce udało się stworzyć historię, która skłania do refleksji nad tym, jak cienka granica dzieli codzienność od sytuacji wymykających się spod kontroli. „Autostrada” to udane połączenie thrillera, kryminału i elementów grozy. Wciągająca fabuła, dobrze poprowadzone śledztwo, mroczny klimat oraz przemyślane zwroty akcji sprawiły, że książkę czytałam z dużym zainteresowaniem. To kolejna powieść Agnieszki Pietrzyk, która potwierdziła w moich oczach jej umiejętność budowania napięcia i tworzenia angażujących historii. Miłośnicy niepokojących, pełnych tajemnic opowieści z pewnością znajdą tu lekturę wartą uwagi, a ja z przyjemnością sięgnę po kolejne książki autorki.
Autostrada Autorka: Agnieszka Pietrzyk Wydawnictwo: Skarpa Warszawska *Współpraca recenzencka* Q: Lubicie jeździć samochodem? Na autostradzie A1 dochodzi do tajemniczych wydarzeń. Ginie młoda kobieta, Ewa Kamińska. Przed śmiercią dzwoni na numer alarmowy z błaganiem o pomoc. Niestety pomoc przychodzi za późno. Okazuje się, że umarła ze strachu. W tym samym czasie na innym odcinku autostrady zostaje skradziony sportowy samochód, a młody kierowca zapada się pod ziemię. W obu sprawach dowodzi młody prokurator Tobiasz Hanys. Czy uda mu się rozwikłać tę zagadkę? ~~ Autorka na początku daje nam trochę odczuć jakbyśmy mieli do czynienia z czymś nadludzkim i paranormalnym, bo czy często spotykamy się aby ktoś umarł ze strachu, albo zapadł się pod ziemię? Powiem szczerze, że ja się z czymś takim spotkałam pierwszy raz i ten zabieg podobał mi się. W pewnym momencie jednak dostajemy poszlaki, które nakierowują nas na właściwe tory. Mamy tutaj dwa różne wątki, które nie mają za sobą za dużo wspólnego, jednak w pewnym momencie zostają one połączone w jedno i się zazębiają. Autorka bardzo dobrze opisuje emocje bohaterów. Kiedy czytałam co przeżywają i jak się boją to miałam ciarki na plecach. Można było wczuć się w ich sytuację. Bo kto by się nie bał chodzić po krzakach w środku nocy przy autostradzie? Zakończenie dla mnie też na duży plus. Zwłaszcza ostatni rozdział chwycił mnie za serce i coś ścisnęło w gardle. Cała fabuła była spójna, dobrze poprowadzona. Jak już się wyciągnęłam to miałam problem się oderwać. Jeżeli lubicie książki z dreszczykiem, o strachu i ciemnych zaułkach to bardzo wam polecam ❤️ 8/10
Młoda studentka umiera z przerażenia w swoim samochodzie, stojącym na poboczu autostrady A1. Chwilę wcześniej zdążyła jeszcze zadzwonić pod numer alarmowy, błagając o pomoc. Wkrótce okazuje się, że tej samej nocy na autostradzie bez śladu znika również pewien nastolatek.
Sprawą zajmuje się młody i ambitny prokurator Tobiasz Hanys. Równolegle przyjaciele zmarłej dziewczyny postanawiają na własną rękę odkryć prawdę i ruszają tą samą trasą, nieświadomi, że mogą narazić się na śmiertelne niebezpieczeństw
"Autostrada" Agnieszki Pietrzyk łączy w sobie motyw drogi z klimatem grozy, przywodzącym na myśl najlepsze powieści Stephena Kinga, co dało naprawdę spektakularny efekt. Od pierwszych stron towarzyszy nam ciekawość, narastające napięcie i niepokój. Wszystko wydaje się jeszcze bardziej intrygujące, ponieważ od początku pojawia się wyraźna sugestia, że możemy mieć do czynienia z czymś nadprzyrodzonym.
Akcja jest dynamiczna, fabuła nietuzinkowa, a atmosfera gęstnieje z każdym kolejnym rozdziałem. Autorka bardzo umiejętnie bawi się oczekiwaniami czytelnika, długo nie pozwalając odgadnąć, co tak naprawdę wydarzyło się na autostradzie. Rozwiązanie zagadki po raz kolejny udowadnia jednak, że największymi potworami nie są istoty z koszmarów, lecz ludzie.
Książka od samego początku niesamowicie mnie wciągnęła. Uwielbiam Thrillery, które są zagadką, tak naprawdę do ostatnich stron nie wiemy co się wydarzy.
Autostrada powołana historię dziwnych śmierci i zniknięć na autostradach w Polsce. Czasem ktoś ginie, czasem znika samochód wraz z kierowcą. Książka miała niesamowity klimat. Przyjemnie mi się ją czytało, a tajemnicze śmierci i zniknięcia dopełniały ten klimat. W pewnym momencie grupa przyjaciół postanawia samemu zbadać sprawę. Odkrywają jeszcze większy niepokój kryjący się w lesie nieopodal autostrady.
Jednak jedna rzecz nie daje mi spokoju. Owszem rozwiązały się sprawy zniknięcia samochodów i śmierci jednej osoby. Jednak sama policja JEDNEJ rzeczy nie traktowała poważnie, ale jednocześnie nie przyjrzeli się temu głębiej i mam wrażenie, że nie zostało to zbyt dopracowane. Wkurza mnie to, że jeden wątek w pełni nie został zamknięty.
Pierwsza przyczytana książka tej autorki, bardzo wciągająca i oryginalna konstrukcja, dlatego daję 5 gwiazdek. To było coś innego, świeższego w porównaniu z innymi książkami tego typu. Ciężko mi powiedzieć coś wiecej, by nie zdradzić za wiele, w ktorym kierunku rozwija się akcja. Na samym końcu zabrakło mi może czegoś więcej, ale i tak całość mnie bardzo zatysfakcjonuje i sięgnę po więcej powieści tej autorki.