Wakacje mają w sobie coś nieprzewidywalnego. Jedno spotkanie może sprawić, że twoje plany się zmienią, zwyczajny wyjazd wpłynie na twój sposób patrzenia na świat, a spontaniczna decyzja zaprowadzi cię w zupełnie nowe miejsce. W czasie lata rodzą się pierwsze miłości, wychodzą na jaw tajemnice i głęboko skrywane uczucia.
Osiem tygodni lata to zbiór opowiadań, których akcja rozgrywa się właśnie wtedy – gdy dni są najdłuższe, a wszystko wydaje się możliwe. Weronika Ancerowicz, Marta Bijan, Oktawia Kain, Maria Lichoń, Aleksandra Muraszka, Edyta Prusinowska, Julita Rejnów i Aleksandra Rochowiak piszą o lecie na osiem różnych sposobów – raz romantycznie, raz niepokojąco, innym razem ze szczyptą wakacyjnej magii.
Grecka wyspa, szkockie miasteczko, letni festiwal, wizyta nad polskim morzem, wakacyjna praca na basenie, surfowanie o świcie, łapanie stopa o zmroku, nocleg w domu z mroczną tajemnicą… Każdą z tych historii można czytać osobno, ale razem tworzą portret lata w ośmiu odsłonach: intensywnego, nieprzewidywalnego, niezapomnianego.
To lato będzie miało osiem odcieni. To od ciebie zależy, od którego zaczniesz je poznawać.
jako że każde z opowiadań w tym zbiorze zostało napisane przez inną autorkę, zdecydowałam się na osiem osobnych recenzji xd enjoy
🪄 ‘lato, czary i niespodziewane zamiany’ weronika ancerowicz 🪄
nie spodziewałam się, że kiedykolwiek przeczytam tekst napisany przez weronikę ancerowicz, a jednak xd
bardzo proste, sztampowe i trochę głupiutkie opowiadanie, ale mimo wszystko całkiem mi się podobało i dobrze bawiłam się podczas lektury (można nawet powiedzieć, że byłam pozytywnie zaskoczona xd)
🌲 ‘droga bez końca’ marta bijan 🌲
marta my goat, the reason dla którego w ogóle sięgnęłam po ten zbiór…
całkiem niezłe opowiadanie, chociaż bez wielkiego ‘wow’. troszkę brakowało mi w nim oryginalności i świeżego pomysłu, bo bardzo podobne motywy widziałam już wiele razy (chociażby w twórczości jozefa kariki), no i ta nagła wzmianka o tiktoku wytrąciła mnie z równowagi😭 krótko mówiąc, marta can do much better, ale nie było tragedii
🦈 ‘wolontariat’ oktawia kain 🦈
nie jestem fanką historii, w których główną rolę odgrywają osoby starsze, ale to opowiadanie zdecydowanie przypadło mi do gustu, a styl autorki był bardzo przyjemny (koniecznie muszę wpisać ‘metafizyczne sekrety lata’ na tbr!!)
🌊 ‘sprawdź, co myślą na ten temat fale’ maria lichoń 🌊
przyjemne opowiadanie. może nie wciągnęło mnie nie wiadomo jak, a główny motyw uważam za mocno oklepany, ale i tak fajnie się tego słuchało (btw wątek friendship breakup świetny, poczytałabym o tym więcej)
🇬🇷 ‘pech tak chciał’ aleksandra muraszka 🇬🇷
kolejna autorka (zaraz po ancerowicz), której twórczość w ogóle mnie nie interesuje, ale mimo wszystko starałam się podejść do tego opowiadania z otwartą głową. niestety………. od samego początku denerwowało mnie ono niemiłosiernie. bardzo wattpadowa fabuła, taka szalona🤪 i quirky główna bohaterka, ‘nugatowe oczy’ XD, zwracanie się do siebie full name while scolding XDDDDD what the hell. krótko mówiąc, straight romanse (a już w ogóle pisane takim stylem) KOMPLETNIE nie są dla mnie
[współpraca reklamowa] “Osiem tygodni lata”, czyli całe dwa miesiące wakacyjnych opowiadań. W tej książce spotykamy się z historiami napisanymi przez osiem znanych autorek, które zostały zebrane w jeden zbiór. Książka na lato - jeden tydzień, jedno opowiadanie. Brzmi świetnie, nie? No i jest świetnie! Jest to coś, z czym szczerze mówiąc wcześniej się nie spotkałam, a bardzo mi się spodobało. Fajnie byłoby przeczytać jak najwięcej książek w ciągu lata. Jedna książka na tydzień? Świetnie. Ale jest to ciężkie, zwłaszcza gdy są to grubsze książki. A tutaj mamy jedno opowiadanie na tydzień w formie jednej wygodnej książki. To naprawdę świetny świetna książka i bardzo pomysłowy format wydania tych opowiadań. Bardzo mi się to spodobało i chciałabym, żeby w przyszłym roku pojawiło się coś podobnego, tylko na przykład z innymi autorkami. Dlatego przejdźmy teraz do krótkiego omówienia każdej historii po kolei. Ponieważ jest ich aż osiem a nie chciałabym was zanudzić.
Zacznijmy od „Lata, czarów i niespodziewanej zamiany” autorstwa Weroniki Ancerowicz. To pierwsza historia w tej książce i muszę przyznać, że bardzo mnie zaskoczyła. Czytałam już wiele innych pozycji tej autorki, więc znam jej styl, wiem mniej więcej, czego się po niej spodziewać i wiem, że lubię jej książki. Pierwszą rzeczą, która mnie zaskoczyła, była narracja trzecioosobowa. Nie jest to coś, za czym przepadam, i raczej unikam książek pisanych w taki sposób, ponieważ trudniej jest mi związać się z bohaterami i poczuć to, co oni czują. Jednak tutaj zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. Czytało mi się świetnie, bez problemu wczułam się w bohaterów i zrozumiałam wszystkie ich frustracje. Uważam, że narracja trzecioosobowa naprawdę dobrze sprawdziła się w tak krótkiej historii. Nie trzeba było wszystkiego przedstawiać z perspektywy jednej osoby ani aż tak dogłębnie tłumaczyć emocji. Dzięki temu całość była lekka, a jednocześnie bardzo dobrze napisana. Bardzo podobały mi się również dialogi. Mimo że zdarzały się trochę niezręczne sytuacje i cringe'owe teksty, były one naprawdę naturalne. Wszystko płynęło bardzo gładko, a główni bohaterowie od razu wzbudzili moją sympatię. Kompletnie nie spodziewałam się, w jaką stronę pójdzie fabuła tej historii. Na początku trochę się przestraszyłam, że nie będzie to do końca mój klimat, jednak gdy pojawił się główny plot twist, uznałam, że po tym wszystkim, co przeczytałam w ostatnim czasie, był on po prostu idealny. Był zaskakujący, zabawny i przede wszystkim czymś, z czym nie spotykam się na co dzień w książkach. Bardzo spodobało mi się również to, jak zostały opisane emocje bohaterów po tym zwrocie akcji. Gdy główna bohaterka się obudziła i zaczęła opisywać siebie oraz to, co dzieje się dookoła, sama przez chwilę nie wiedziałam, co właściwie się dzieje. Dzięki temu jeszcze bardziej wczułam się w całą sytuację. Uważam, że to naprawdę urocza, zabawna historia, ale jednocześnie dająca do myślenia. Fajnie pokazuje, jak bardzo czyjeś życie może różnić się od naszego wyobrażenia o nim i jak łatwo jest kogoś pochopnie ocenić. Ocena: 4/5
Teraz chciałabym przejść do historii „Droga bez końca” Marty Bijan. Na początku chciałabym powiedzieć, że wcześniej nie miałam okazji spotkać się z twórczością Marty Bian, choć od bardzo dawna chciałam. Zaczęłam tę historię bardzo zdezorientowana. Kompletnie nie rozumiałam, co się dzieje. Gdy jednak fabuła zaczęła się rozwijać i wydawało mi się, że już wszystko rozumiem, szybko okazało się, że byłam w błędzie, a historia poszła w zupełnie innym kierunku. Podczas czytania cały czas czułam niesamowity niepokój i napięcie. Czytałam tę historię w nocy, przy bardzo słabym świetle, i momentami miałam wrażenie, jakbym sama była główną bohaterką. Jakby to wszystko działo się właśnie mnie, naprawdę nie miałabym pojęcia, co zrobić na jej miejscu. Działy się tam rzeczy, które do dziś czasami przypominają mi się i myślę sobie: kurde, to było naprawdę dziwne. Historia została podzielona na epizody, pierwszy z nich był stosunkowo spokojny, ale jego końcówka tak bardzo mnie wciągnęła, że mimo ogromnego zmęczenia nie byłam w stanie odłożyć książki. Przeczytałam całą historię w ciągu jednej nocy, bo po prostu potrzebowałam odpowiedzi. Chciałam, żeby ktoś w końcu wyjaśnił mi, o co tutaj chodzi, co się dzieje i dlaczego wszystko wygląda właśnie tak. Naprawdę nie potrafiłam się od niej oderwać. Ta historia niesamowicie namieszała mi w głowie. Przez cały czas czułam niepokój i nie byłam pewna, komu mogę zaufać. A po zakończeniu zostałam z uczuciem, że tak naprawdę nie wiem, co było prawdą, a co nie. Po skończeniu tej historii po prostu zabrakło mi słów. Nie wiedziałam nawet, co powiem o niej w tej recenzji. Bardzo ciekawi mnie, co mogło wydarzyć się później i co tak naprawdę doprowadziło do całej tej sytuacji. Z ogromną chęcią przeczytałabym dłuższą historię w tym klimacie, dlatego po tym opowiadaniu na pewno sięgnę po kolejne książki Marty Bijan. Ocena: 5/5
„Wolontariat” autorstwa Oktawii kain to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki i niestety nie było ono dla mnie udane. Styl pisania autorki po prostu mi się nie spodobał. Kompletnie nie poczułam klimatu tej historii i nie byłam w stanie wczuć się w główną bohaterkę. Miałam wrażenie, jakbym jedynie czytała słowa zapisane na papierze, a nie historię, którą mogę zobaczyć oczami wyobraźni i ją poczuć. Niestety ta historia kompletnie do mnie nie trafiła. Spodobało mi się jednak jej przesłanie. Tak naprawdę pokazywała, jak bardzo pomoc drugiemu człowiekowi jest istotna i jak ogromnie może wpłynąć na czyjeś życie. Niestety nie spodobał mi się sposób, w jaki zostało to przedstawione. Brakowało mi tutaj akcji, a powtarzalność kolejnych dni zaczęła mnie po prostu męczyć. Czułam znużenie podczas czytania i uważam, że historia była po prostu monotonna. Mimo wszystko warto było ją przeczytać, choć wiele elementów mi się nie spodobało, to przekaz tej historii jest naprawdę wartościowy. To z pozoru lekka opowieść, która potrafi skłonić do refleksji. Ocena: 1.5/5
„Sprawdź, co myślą na ten temat fale” autorstwa Marii Lichoń. Co do tej historii mam mieszane uczucia. Przede wszystkim momentami po prostu mnie męczyła. Podczas czytania często nie do końca rozumiałam, co się dzieje i o co właściwie chodzi. Wiele razy musiałam wracać do poprzednich zdań, a nawet całych akapitów, żeby upewnić się, że niczego nie przegapiłam. Jednak im dalej w historię, tym bardziej podobał mi się styl pisania autorki. Sam początek był, moim zdaniem, pełen niedopowiedzeń i przez to dość chaotyczny, ale później wszystko zaczęło się układać. Styl stał się lekki, przyjemny i bardzo emocjonalny. Po tym trudniejszym początku czytało mi się już zdecydowanie lepiej i już wiedziałam co się dzieje. Bardzo spodobało mi się również to, jak zostali wykreowani bohaterowie, ich dialogi były naturalne i emocjonalne. Opisy miejsc naprawdę dobrze oddawały klimat historii. To właśnie od dalszej części opowiadania zaczęłam bardziej angażować się w całą fabułę. Powiem też, że nie jestem fanką książek, których akcja dzieje się w Polsce i w których bohaterowie mają polskie imiona. Jednak tutaj zostałam naprawdę pozytywnie zaskoczona. Kompletnie mi to nie przeszkadzało i w żaden sposób nie wpłynęło na mój odbiór tej historii. Sama fabuła była ciekawa. Może nie stała się jedną z moich ulubionych i momentami było mi tutaj czegoś za mało, a niektóre wydarzenia wydawały mi się trochę nielogiczne, ale bardzo spodobało mi się zakończenie. Oczywiście nie chcę spoilerować, więc nie zdradzę, co dokładnie się wydarzyło, ale od mniej więcej połowy opowiadania historia staje się naprawdę emocjonalna i intrygująca. ocena : 3/5
Teraz przejdźmy do historii dosyć popularnej autorki, czyli Aleksandry Muraszki - „Tak chciał los” To historia, do której strasznie nie chciało mi się siadać. Nie wiem dlaczego, ale jeszcze zanim zaczęłam czytać, miałam przeczucie, że raczej mi się nie spodoba. Na szczęście, pomimo mojej początkowej niechęci, już od pierwszych stron zostałam naprawdę zaciekawiona. Sam początek jest bardzo interesujący. Nasza główna bohaterka, Cady, przyjeżdża do Grecji do przyjaciółki, której tak naprawdę nigdy wcześniej nie spotkała, ponieważ poznały się przez internet. Problem w tym, że przyjaciółka jej nie odbiera i po prostu ją wystawia. W dodatku Cady poznaje chłopaka w dość nietypowych okolicznościach. Zostaje przypadkowo uderzona w głowę jego wędką, wpada do wody i traci wszystkie swoje dokumenty oraz walizkę. Już od samego początku dużo się dzieje, jest sporo emocji i właśnie to bardzo mnie wciągnęło. Podobnie było z końcówką, również sporo się działo. Niestety środek historii trochę mnie znudził. Akcja wyraźnie zwolniła i zrobiło się zdecydowanie spokojniej. Szczerze mówiąc, gdyby w tej części wydarzyło się trochę więcej i gdybym mocniej się w nią wciągnęła, bez wahania dałabym tej historii pięć na pięć gwiazdek. Mimo wszystko bardzo mi się spodobała i szczerze mówiąc, gdyby powstała pełnowymiarowa książka o tych bohaterach, z chęcią bym po nią sięgnęła. Bardzo ciekawie została tutaj rozwinięta relacja głównych bohaterów. Jak już wiecie, poznali się w dość niefortunnych okolicznościach, a główny bohater początkowo wcale nie był zachwycony perspektywą przyjęcia Cady pod swój dach po tym całym zamieszaniu. Tym bardziej fajnie było obserwować, jak z czasem ich relacja stopniowo się zmienia. Autorka ma naprawdę przyjemny styl pisania. Jest lekki, ale jednocześnie potrafi bardzo ładnie budować klimat. Dialogi są naturalne i często zabawne, co sprawiło, że czytało mi się tę historię z dużą przyjemnością. Dlatego z pewnością sięgnę jeszcze po kolejne książki tej autorki. Ocena: 4/5
„Jak brzmi zakochiwanie się” to historia Edyty Prusinowskiej, której twórczość od dawna bardzo mnie ciekawiła. Słyszałam o niej naprawdę wiele dobrego, więc szczerze mówiąc, nie mogłam się doczekać, aż w końcu dojdę do tego opowiadania. No i powiem wam, że bardzo mi się podobało. Było w tej historii coś niezwykle pięknego. Niesamowicie się wzruszyłam podczas czytania i naprawdę ciężko jest mi ubrać w słowa to, co czułam. Historia opowiada o Josefine, która traci wzrok i przyjeżdża na wakacje do swojej krewnej na wieś. Tam poznaje chłopaka z ogromną pasją do muzyki. To właśnie on pokazuje jej, czym tak naprawdę jest muzyka i jak wiele można z niej wyczytać. Że to nie są tylko zwykłe dźwięki i tekst, który ma po prostu ładnie brzmieć. To coś znacznie głębszego. Naprawdę trudno wyrazić słowami, jak bardzo mnie to poruszyło. Wydaje mi się, że poza moimi dwoma ulubionymi historiami to właśnie ta mogłaby znaleźć się na kolejnym miejscu. Chwyciła mnie za serce, wzruszyła i ani przez chwilę nie poczułam podczas niej nudy. Powiem wam jeszcze, że raczej nie przepadam za szybko rozwijającymi się relacjami, zwłaszcza romantycznymi. A tutaj wszystko wydarzyło się w ciągu tygodnia. Mimo to zostało napisane w tak subtelny i piękny sposób, że po prostu przepadłam dla tych bohaterów. Było w tym coś naprawdę wyjątkowego. Dodatkowo bardzo spodobał mi się styl pisania autorki. Jest wyjątkowy i ciężko mi go opisać. Pierwsze słowo, które przyszło mi do głowy podczas czytania i zastanawiania się, co napisać w recenzji, to po prostu „ładny”. Styl Edyty jest po prostu piękny, delikatny i niesamowicie emocjonalny. Dlatego czuję, że to zdecydowanie nie będzie moje ostatnie spotkanie z twórczością tej autorki. Ocena: 5/5
„Obłęd” autorstwa Julity Rejnów... Powiem wam, że po tej historii naprawdę brakowało mi słów. To zdecydowanie moje ulubione opowiadanie z całego zbioru. Miałam wręcz wrażenie, jakbym sama zaczynała popadać w ten tytułowy obłęd. Historia opowiada o dziewczynie, która przyjeżdża na wakacje do rezydencji, aby pilnować domu podczas wyjazdu właścicielki. Ma dbać o porządek i opiekować się kotami. Początek wydawał mi się dość spokojny i przez chwilę pomyślałam, że będzie to po prostu historia o pilnowaniu domu. Nic bardziej mylnego. Bardzo szybko zostałam kompletnie zaskoczona. Przede wszystkim ogromne wrażenie zrobił na mnie styl pisania autorki. Był tak sugestywny, że miałam wrażenie, jakbym naprawdę siedziała w głowie głównej bohaterki i przeżywała wszystko razem z nią. Jeszcze większe wrażenie zrobiła na mnie sama fabuła. Podczas czytania czułam narastający niepokój. Czytałam tę historię w nocy, kiedy dookoła było całkowicie ciemno, i w pewnym momencie musiałam na chwilę odłożyć książkę, żeby po prostu odetchnąć. Naprawdę nie sądziłam, że trafię kiedyś na historię, która wywoła we mnie aż tak silne emocje. Oczywiście zdarzało mi się wcześniej płakać przy książkach czy wzruszać się, ale tutaj było to coś zupełnie innego. To opowiadanie przebiło wszystko, co do tej pory czytałam pod względem napięcia. Ogromnie zaskoczyła mnie również sama fabuła. Do tej pory zastanawiam się, jak autorka wpadła na taki pomysł. Tym bardziej podziwiam to, że potrafiła opisać wszystko w tak spójny sposób. Mimo że wydarzenia momentami wydawały się wręcz nierealne, całość cały czas miała sens. Po zakończeniu długo siedziałam i zastanawiałam się, co tak naprawdę było rzeczywistością, a co jedynie wytworem wyobraźni głównej bohaterki. To zakończenie naprawdę zostaje w głowie. Jedno jest pewne… po tej historii z ogromną chęcią sięgnę po kolejne książki Julity. Ocena: 6/5
„Jak wschód słońca” autorstwa Oli Rochowiak to niestety historia, która od początku nie przypadła mi do gustu. Przede wszystkim miałam wrażenie, że było tutaj po prostu za mało miejsca, żebym mogła w pełni poczuć emocje między bohaterami i zrozumieć rozwijającą się między nimi relację. Przez to też trudno było mi im kibicować i zaangażować się w ich historię. Kompletnie nie poczułam relacji głównej bohaterki z Leo. Niestety nie potrafiłam też go polubić, przez co jeszcze trudniej było mi wczuć się w całą opowieść. Co ciekawe, znam już styl pisania autorki z innej książki i tam bardzo mi się podobał. Tutaj jednak zupełnie tego nie poczułam. Nie potrafiłam wczuć się w emocje głównej bohaterki ani poczuć klimatu historii. A szkoda, bo akcja dzieje się między innymi na plaży i podczas surfowania, więc potencjał na stworzenie wyjątkowego wakacyjnego klimatu był naprawdę duży. Niestety podczas czytania po prostu się nudziłam. Myślę, że gdyby bohaterowie dostali więcej stron i więcej czasu na rozwinięcie ich historii oraz pokazanie, jak wyglądała ich relacja od samego początku, mogłabym odebrać tę opowieść zupełnie inaczej. Być może wtedy bardziej bym się z nimi zżyła i całość znacznie bardziej by mi się spodobała. Niestety w obecnej formie ta historia po prostu nie była dla mnie. Ocena: 1/5
𝐎𝐬𝐢𝐞𝐦 𝐭𝐲𝐠𝐨𝐝𝐧𝐢 𝐥𝐚𝐭𝐚 𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐢: Weronika Ancerowicz, Marta Bijan, Oktawia Kain, Maria Lichoń, Aleksandra Muraszka, Edyta Prusinowska, Julita Rejnów, Ola Rochowiak 𝐰𝐲𝐝𝐚𝐰𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐨: Moondrive 𝐨𝐠𝐫𝐚𝐧𝐢𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐢𝐞𝐤𝐨𝐰𝐞: - 𝐨𝐜𝐞𝐧𝐚: 4,5/5 ㅤㅤㅤㅤㅤㅤㅤ︶ ͡ ۫ ˓ ʚ♡ɞ ˒ ۫ ͡ ︶
[ 𝐰𝐬𝐩𝐨́𝐥𝐩𝐫𝐚𝐜𝐚 𝐫𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐞𝐧𝐜𝐤𝐚 ]
We wstępie chcę bardzo 𝐩𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞̨𝐤𝐨𝐰𝐚𝐜́ wydawnictwu Moondrive za możliwość recenzowania książki: marzyłam o współpracy z Wami, a teraz się to spełniło! 🥹
𝐂𝐨, 𝐠𝐝𝐲𝐛𝐲 𝟖 𝐳𝐧𝐚𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫𝐞𝐤 𝐧𝐚𝐩𝐢𝐬𝐚𝐥𝐨 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐚̨, 𝐰𝐬𝐩𝐨́𝐥𝐧𝐚̨ 𝐚𝐧𝐭𝐨𝐥𝐨𝐠𝐢𝐞̨? A gdyby ten zbiór opowiadań był opowieścią o lecie: tym pełnym szczęśliwych chwil i wzruszeń, ale też tych przyprawiających o gęsią skórkę i szybkie bicie serca? Otóż, to wcale nie "gdybanie": taka książka istnieje naprawdę i nazywa się "Osiem tygodni lata"!
Ogólnie mówiąc, OTL to niezwykle 𝐩𝐨𝐦𝐲𝐬𝐥𝐨𝐰𝐚 pozycja: z jednej strony czytelnicy mogą poznać styl pisania autorów, których twórczości jeszcze nie znają, przeczytać kolejną historię swoich ulubionych pisarzy, a może dać też drugą szansę?
Ta książka sprawiła też, że przekonałam się co do 𝐚𝐧𝐭𝐨𝐥𝐨𝐠𝐢𝐢: kiedyś nie byłam przekonana co do tej formy, ale teraz widzę, że warto je czytać, bo można poznać tyle ciekawych historii tylko w jednym zbiorze!
Fajnym dodatkiem jest też 𝐩𝐢𝐚𝐬𝐤𝐨𝐰𝐚 𝐟𝐚𝐤𝐭𝐮𝐫𝐚 okładki: niby to tylko kwestia wydania, ale już nadaje książce wakacyjnego klimatu.
Teraz omówię szczegółowo wszystkie 𝐨𝐩𝐨𝐰𝐢𝐚𝐝𝐚𝐧𝐢𝐚: niektóre bardzo mi się podobały, inne mniej, ale nie da się zaprzeczyć, że każde pokazało różne oblicza lata w ciekawy sposób. 𝐬́𝐜𝐢𝐬𝐤𝐚𝐦 𝐦𝐨𝐜𝐧𝐨, 𝐀𝐬𝐢𝐚 💕
Pióro Weroniki Ancerowicz miałam okazję już poznać przy Smaku Gorzkiej Czekolady: książce, która totalnie mnie oczarowała. Tutaj też się nie zawiodłam, ale... lekko mi czegoś brakowało. Chloe Bennet i Jake Carter to wrogowie. Pewnego dnia okazuje się, że przez CAŁE WAKACJE muszą pracować ze sobą w jednym miejscu. Czy wciąż będą ze sobą drzeć koty? O co chodzi z "zamianami" z tytułu...? Uwielbiam, gdy bohaterowie z wrogów powoli stają się sobie bliżsi, ich relacje się ocieplają, więc czytanie o losach Chloe i Jake'a było czystą przyjemnością. Na plus jest też miejsce akcji: sporo wydarzeń dzieje się na basenie, co wzmacniało ten wakacyjny klimat. Jedynie minusem było to, że momentami przez narrację trzecioosobową POV bohaterów się ze sobą mieszały :( To opowiadanie przypomina mi promyczek słońca: jest ciepłe, lekkie, czyta się je z uśmiechem, przypomina o letniej beztrosce.
Powiem tyle: Matko, co to było?! Doskonale wiecie, jak bardzo kocham książki Marty: są pokręcone, nietypowe w najlepszym możliwym sensie. I tak też było z tym opowiadaniem! Marysia podróżuje i w pewnym momencie zmuszona jest złapać stopa. Do auta zabiera ją pewien nastolatek, Emil. Wszystko brzmi normalnie, ale nagle zaczynają dziać się niepokojące rzeczy, a droga się nie kończy... jak poradzą sobie z tym podróżnicy Przez tą historię dosłownie się płynęło! Fabuła była tak ciekawa i wciągająca, mimo że mówimy tu o ok. 50-stronowym opowiadaniu. Uwielbiam to, że Marta Bijan w swoich książkach zawsze stosuje najbardziej nieoczekiwane zwroty akcji, rozwiązania: totalnie nie spodziewałam się takiego zakończenia... Pozytywnie zaskoczył mnie też wątek wlw! Ta historia zostanie w mojej pamięci na długo i zawsze będę o niej pamiętać, gdy tylko zobaczę autostopowiczów lub długą, niemalże bezkresną drogę.
Jeszcze nie miałam okazji poznać twórczości Oktawii, choć "Metafizyczne sekrety lata" od dawna były na moim TBR. A po przeczytaniu tego opowiadania już wiem, że muszę sięgnąć po tę książkę! Noora jest młodą wolontariuszką, która podróżuje po świecie i włącza się w działalność charytatywną. Tym razem postanawia pomóc starszej pani, niejakiej Josephine Haddow, mieszkającej w małym miasteczku Plockton. Kobieta kiedyś zajmowała się biologią morską, a teraz niestety traci powoli kontakt z światem. Czy dziewczyna zdoła pomóc pani Josephine? Styl pisania autorki jest cudowny. Podczas czytania nie czułam tego, że patrzę na kartkę, tylko obrazy przesuwały mi się przed oczami. Plockton zostało przedstawione bardzo barwnie: zakochałam się w tym małomiasteczkowym klimacie. Spodobało mi się też przesłanie: pokazuje, że pomoc drugiego człowieka jest niezwykle istotna i może znacznie zmienić nasze życie oraz, że wsparcie nie musi iść tylko w jedną stronę: osoba, której niesiemy pomoc, również może nauczyć nas czegoś istotnego. Historia Noory i pani Haddow oraz innych mieszkańców miasteczka Plockton była wzruszająca, dobrze napisana i po prostu świetna!
To opowiadanie niestety nie przypadło mi do gustu, czytając je, nieco się męczyłam. Co na to wpłynęło? Liwka to nastolatka, która właśnie wybiera się na wakacje do swojej przyjaciółki. Jednak w pociągu spotyka pewnego chłopaka, z którą łączy ją burzliwa historia... a na domiar złego koleżanka dziewczyny zmieniła się na gorsze i nie wspiera jej tak, jak dawniej. Jak potoczy się historia Liwii i Wojtka? Podczas czytania miałam wrażenie, jakby ta historia była kilkoma wyrwanymi z innej książki rozdziałami: było tu dość sporo niedomówień, często się gubiłam w tekście i musiałam wracać do poprzednich wersów. Nie spodobał mi się też zabieg polegający na tym, że główna bohaterka i jej kumpela miały takie same imiona: rozumiem, że miało to zwrócić uwagę na to, dlaczego dziewczyny połączyła taka więź, ale dla mnie wprowadzało to tylko zamieszanie. Dodatkowo nie porwała mnie zbytnio fabuła: była łatwa do zapomnienia, nie zapadła mi zupełnie w pamięć. Ale zdecydowanym plusem tego opowiadania jest miejsce akcji, czyli nad polskim morzem: jestem zadeklarowaną fanką tych okolic, więc ten wątek zdecydowanie wywołał uśmiech na moich ustach.
"𝐏𝐞𝐜𝐡 𝐭𝐚𝐤 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚𝐥" ৻ꪆᢉ𐭩 𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐚: Aleksandra Muraszka 𝐨𝐜𝐞𝐧𝐚: 4,75/5
To opowiadanie zdecydowanie mnie zaskoczyło- w bardzo pozytywnym sensie! Od autorki czytałam 1 książkę- "Ostatni dzień lata"- i niestety nie przypadła mi do gustu. Dlatego totalnie nie wiedziałam, czego spodziewać się po tym opowiadaniu, a wychodzi na to, że bawiłam się na nim świetnie! Dlatego więc jestem pewna, że mimo wszysko sięgnę po inne książki Oli :) Cady jest dość chaotyczną osobą: wybrała się na wakacje do internetowej kumpeli do Grecji, nawet nie potwierdzając jej tożsamości! Wydaje się, że sytuacja jest okropna, ale dziewczyna nagle poznaje Costę- chłopaka, który czuje do niej zdecydowaną niechęć... ale wkrótce ich relacje zaczynają się ocieplać. Co z tego wyniknie? To opowiadanie wywołało we mnie dużo rozbawienia, totalnie spodobał mi się zawarty w nim humor! Klimat wyspy też został dobrze wykreowany, spodobał mi się też wątek z małą restauracją. Świetnym detalem jest też dedykacja na początku, która nie pojawiła się w żadnym innym opowiadaniu, a zdecydowanie jest czymś cennym!
Przyznam, że to opowiadanie mnie poruszyło. Uwielbiam takie piękne, sentymentalne, emocjonalne historie, które poruszają trudniejszą tematykę. I właśnie to dostałam w opowiadaniu Edyty, które zdecydowanie przerosło moje oczekiwania: mam tutaj identyczną sytuację jak z opowiadaniem Oli Muraszki. Opowiada ono o Josefine, czyli dziewczynie, która traci wzrok. Przyjeżdża do krewnej na wieś na wakacje, gdzie poznaje chłopaka z wielką pasją do muzyki, Eliasa. Czy zacznie ich łączyć coś więcej, niż tylko znajomość? Bardzo chętnie czytam o motywie muzyki, który tutaj grał pierwsze skrzypce. Elias pokazuje Josefine to, że bez zmysłu wzroku nadal jest w stanie dobrze funkcjonować, a mogą jej bardzo pomóc w tym dźwięki. Przedstawiony wątek miłosny też bardzo chwycił mnie za serce. To opowiadanie z pewnością przypadnie do gustu fanom książek takich jak "(Nie)widzialne serca" czy "You are my hope"!
Moim zdaniem "Obłęd" to bardzo trafny tytuł do tej opowieści- po pierwsze, była OBŁĘDNA! A po drugie- serio potrafi wprowadzić czytelnika w obłęd... Jaśmina przyjeżdża na wakacje do pewnej mrocznej rezydencji, należącej do koleżanki jej cioci, Anastazji. Dom kobiety jest niezwykle tajemniczy, a ważnym elementem w nim są obrazy. Kiedy zaczynają dziać się bardzo nietypowe rzeczy, jasne jest, że dom skrywa wiele przerażających sekretów... Mroczny klimat Dworku Puchały był dla mnie strzałem w dziesiątkę, Julita przecudownie go wykreowała, zdecydowanie dodawał wydarzeniom jeszcze większą dozę tajemniczości. Jeszcze w żadnej książce nie spotkałam się z motywem obrazów, a że uwielbiam sztukę, totalnie mi się spodobał. Do samego końca nie byłam pewna, jak to wszystko się zakończy, przez całą akcję byliśmy trzymani w napięciu, a samo zakończenie było naprawdę ciekawie poprowadzone. Pisarka już kolejny raz nie zawiodła mnie historią spod jej pióra: moim zdaniem "Obłęd" zdecydowanie był jednym z najlepszych opowiadań z tej antologii!
"𝐉𝐚𝐤 𝐰𝐬𝐜𝐡𝐨́𝐝 𝐬𝐥𝐨𝐧́𝐜𝐚" ⋆.ೃ࿔*・ 𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐚: Ola Rochowiak 𝐨𝐜𝐞𝐧𝐚: 4,25/5
Opowiadanie Oli Rochowiak idealnie oddaje klimat lekkości i beztroski lata. Podczas czytania gwarantuję Wam, że nieraz się uśmiechniecie! Na początku wprawdzie trochę trudno było mi się wkręcić w akcję, ale potem czytało mi się bardzo przyjemnie! Violet od zawsze podkochiwała się w popularnym, przystojnym Leonardzie, który zawsze wydawał się jej w jakiś sposób nieosiągalny. Lecz na wyjeździe do Malibu chłopak zaczyna się zbliżać do dziewczyny- czy nawiążą relację bliższą, niż tylko znajomość? Vibe surfingu, wakacji z znajomymi i wspólnych chwil na plaży zdecydowanie mnie zachwycił i totalnie urozmaicił całą historię. Fabuła może nie ma za dużo plot twistów, ale jest dobrze skonstruowana, a zakończenie było TAK PRZEUROCZE! Losy Vi i Leo dostały idealne zwieńczenie, które mnie totalnie rozczuliło. Podsumowując, to opowiadanie było słodkie, lekkie i radosne, po prostu idealne na letni relaks! Styl pisania autorki również przypadł mi do gustu i z pewnością niebawem sięgnę po coś spod jej pióra :)
1. "Lato, czary i niespodziewane zamiany“ - Weronika Ancerowicz
1,75/5 ★
Przykro mi to mówić, ale zawiodłam się. Choć bardzo lubię powieści Weroniki, tym razem uważam, że było po prostu słabo. To opowiadanie miało ogromny potencjał, który niestety nie został wykorzystany. Motyw magii został przedstawiony powierzchownie i przewidywalnie. Historia mnie nie wciągnęła, a w fabule zabrakło elementów, które mogłyby mnie zaskoczyć.
2. „Droga bez końca " - Marta Bijan
5/5 ★
To było moje pierwsze spotkanie z piórem Marty i jestem zachwycona! Opowiadanie jest nieoczywiste, ma mroczny klimat, a akcja rozgrywająca się w lesie nie zwalnia ani na moment. Wciągnęłam się od pierwszych stron i nie mogłam się oderwać, nieustannie zastanawiając się, jak zakończy się historia dziejąca się w lesie bez wyjścia.
3. „Wolontariat" - Oktawia Kain
3/5 ★
To opowiadanie najtrudniej jest mi ocenić. Mam mieszane uczucia, ponieważ uważam, że styl autorki był dobry, a sama historia ciekawa. Mimo to momentami trochę się nudziłam i nie poruszyła mnie tak, jak się spodziewałam. Opowiada ona o dziewczynie, która podczas wolontariatu w Szkocji mieszka u starszej kobiety i próbuje odnaleźć siebie oraz swoje miejsce w świecie, z dala od domu.
4. „Sprawdź co myślą na ten temat fale" - Maria Lichoń
3/5 ★
Ogólnie opowiadanie mi się podobało, ale była dość przewidywalna i zabrakło w niej czegoś, co mogłoby mnie zaskoczyć. Nie miałam wysokich oczekiwań, ponieważ poprzednia powieść autorki nie przypadła mi do gustu ze względu na niewielką ilość akcji. Tym razem również dostrzegam niewykorzystany potencjał - relację bohaterów, którzy nie widzieli się przez lata, można było rozwinąć znacznie lepiej. Do samego końca nie byłam też pewna, czy są razem, czy pozostają jedynie przyjaciółmi. Moim zdaniem to dość płytka historia skierowana głównie do nastoletnich czytelników, pozbawiona głębszego przesłania. Początek mnie zaciekawił, jednak zakończenie okazało się rozczarowujące.
5. „Pech tak chciał” - Aleksandra Muraszka
5/5 ★
Nie ma drugiej takiej autorki jak Ola. Nikt nie tworzy tak wartościowych historii, jednocześnie przepełniając ich wszystkich możliwymi emocjami – od wzruszenia po humor. Uwielbiam nadmorski klimat Grecji, a to pozornie krótkie opowiadanie już od pierwszych stron wciąga czytelnika i nie pozwala mu się oderwać. Z ogromną chęcią przeczytałabym całą książkę o losach Cady i Costy, gdyby taka kiedykolwiek powstała. Powieści Oli na zawsze zajmą wyjątkowe miejsce w moim sercu i nic nie będzie w stanie tego zmienić.
Bardzo spodobało mi się wplecenie motywu utraty wzroku. Dzięki temu historia stała się bardziej oryginalna i znacznie bardziej mnie zainteresowała. Styl Edyty był lekki, komfortowy i niezwykle przyjemny w odbiorze. Z drugiej strony miałam wrażenie, że tytułowe zakochiwanie się nie zostało przedstawione w pełni przekonująco. Owszem, uczucia bohaterów były widoczne, jednak trudno było odczuć między nimi prawdziwe przyciąganie. Mimo tego całość oceniam bardzo wysoko, ponieważ historia naprawdę mnie wciągnęła.
7. „Obłęd” - Julita Rejnów
5/5 ★
To był dopiero dreszczyk emocji! To opowiadanie trzymało mnie w napięciu od początku do końca i sprawiło, że nie chciałam odkładać książki ani na chwilę, by jak najszybciej poznać zakończenie. Mroczny klimat domu strachów, nieustanne poczucie niepewności i pytania o to, co wydarzy się dalej, skutecznie przyciągają uwagę czytelnika. Całość została napisana bardzo przyjemnym językiem. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale z pewnością nie ostatnie, ponieważ ta historia bardzo mnie zachwyciła. Zdecydowanie polecam — „Obłęd” to jedno z moich ulubionych opowiadań!
8. „Jak wschód słońca “ - Ola Rochowiak
4,5/5 ★
To było również moje pierwsze spotkanie z twórczością Oli i zdecydowanie się nie zawiodłam. Opowiadanie zostało napisane lekkim i przyjemnym językiem, a jego klimat idealnie oddawał wakacyjny nastrój. Malibu, surfing i pierwsze miłości – czego chcieć więcej? Fabuła ani przez chwilę mnie nie nudziła, dlatego z przyjemnością polecam to opowiadanie.
𝐏𝐨𝐝𝐬𝐮𝐦𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞:
Książka mi się podobała. Niektóre opowiadania przypadły mi do gustu bardziej, inne nieco mniej, jednak uważam, że całość jest warta przeczytania. Bardzo ciekawym pomysłem było stworzenie jednej książki przez osiem autorek, dzięki czemu każda historia miała swój niepowtarzalny klimat. Spędziłam z tą lekturą bardzo miło czas.🩷🫶🏽
𝐖𝐞𝐫𝐨𝐧𝐢𝐤𝐚 𝐀𝐧𝐜𝐞𝐫𝐨𝐰𝐢𝐜𝐳 “𝐋𝐚𝐭𝐨, 𝐜𝐳𝐚𝐫𝐲 𝐢 𝐧𝐢𝐞𝐬𝐩𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞𝐰𝐚𝐧𝐞 𝐳𝐦𝐢𝐚𝐧𝐲” 𝟑,𝟓/𝟓 Na prawdę nie pamiętam kiedy ostatnio czytałam coś od Weroniki… Na prawdę stęskniłam się za jej twórczością, a to opowiadanie było czymś zupełnie „innym” od jej poprzednich książek. Przyznam, że z początku byłam znudzona, ale kiedy dotarłam do momentu „zamiany perspektywy” (kto wie ten wie👀), opowiadanie stało się na prawdę ciekawe! Spodobało mi się pokazanie tego, że nie warto oceniać ludzi, dopóki ich się bliżej nie pozna. Były momenty, które mnie skręcały, ale na szczęście nie odebrały mi całkowicie przyjemności z czytania.
𝐌𝐚𝐫𝐭𝐚 𝐁𝐢𝐣𝐚𝐧 “𝐃𝐫𝐨𝐠𝐚 𝐛𝐞𝐳 𝐤𝐨𝐧́𝐜𝐚” 𝟓/𝟓 Opowiadanie Marty, to drugie które przeczytałam, zaraz po opowiadaniu Julity. Uwielbiam twórczość autorki za mroczne, zagadkowe klimaty, więc byłam na maksa ciekawa tego opowiadania. Jak na historie Marty przystało, przeczytałam ją na raz, a z każdym zdaniem byłam coraz bardziej zdezorientowana. Wątek drogi bez końca był bardzo ciekawy a jednocześnie sprawiał, że miałam ciarki. Mimo że opowiadanie liczy lekko ponad 50 stron, to na prawdę się wkręciłam i z ogromną chęcią poznałabym dalsze losy bohaterów. W tym przypadku nie tylko zakończenie było „chore” ale dosłownie całość. Uwielbiam książki Marty za ich nietypowość klimat i nieoczywistość.
𝐎𝐤𝐭𝐚𝐰𝐢𝐚 𝐊𝐚𝐢𝐧 “𝐖𝐨𝐥𝐨𝐧𝐭𝐚𝐫𝐢𝐚𝐭” 𝟓/𝟓 Jejkuuu, jak mi się ciepło na sercu zrobiło po przeczytaniu tego!! Vibe Szkocji był przecudowny, tak samo jak cała książka. Mimo niewielkiej ilości stron, kilka razy zdążyłam się wzruszyć, przez historię Pani Haddow. To opowiadanie było zdecydowanie najpiękniejsze z wszystkich.
𝐌𝐚𝐫𝐢𝐚 𝐋𝐢𝐜𝐡𝐨𝐧́ “𝐒𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐳́, 𝐜𝐨 𝐦𝐲𝐬́𝐥𝐚̨ 𝐧𝐚 𝐭𝐞𝐧 𝐭𝐞𝐦𝐚𝐭 𝐟𝐚𝐥𝐞” 𝟐/𝟓 Pamiętam jak czytałam „Wszyscy byliśmy za młodzi” i jedyne co zapamiętałam z tej książki to to, jak bardzo męczyłam się podczas jej czytania. Zaczynając opowiadanie miałam to z tyłu głowy, jednak podeszłam do niego z myślą, że mi się spodoba. Niestety tak się nie stało. Również bardzo nudziłam się podczas czytania, a przypominam, że było to zaledwie 50 stron. Jedyne co mi się spodobało to zakończenie i tytułowy cytat.
𝐀𝐥𝐞𝐤𝐬𝐚𝐧𝐝𝐫𝐚 𝐌𝐮𝐫𝐚𝐬𝐳𝐤𝐚 “𝐏𝐞𝐜𝐡 𝐭𝐚𝐤 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚𝐈” 𝟒,𝟓/𝟓 Przyznam szczerze, że bardzo pozytywnie zaskoczyłam się tym opowiadaniem. Mimo tego, że było najdłuższe, to bardzo przyjemnie mi się je czytało. Wątek Grecji całokształtem był super, a bohaterów polubiłam. Jedyne do czego mam zarzuty, to do tego, że relacja między nimi rozwinęła się baaardzo szybko. Tak jak wcześniej miałam wątpliwości co do zaczęcia „Swallow”, tak teraz, jestem bardzo ciekawa innych książek Oli.
𝐄𝐝𝐲𝐭𝐚 𝐏𝐫𝐮𝐬𝐢𝐧𝐨𝐰𝐬𝐤𝐚 “𝐉𝐚𝐤 𝐛𝐫𝐳𝐦𝐢 𝐳𝐚𝐤𝐨𝐜𝐡𝐢𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐢𝐞̨” 𝟒/𝟓 Kto mnie zna ten wie że kooocham książki Edyty. Tak więc i jej opowiadania nie mogłam się doczekać. Kocham jej pióro i tutaj ono również nie zawiodło. W tych zaledwie pięćdziesięciu stronach, autorka poruszyła bardzo ciekawy wątek, jakim była utrata wzroku. A szczególnie w pamięci pozostał mi cytat: „Okazało się, że niektóre rzeczy stają się wyraźniejsze dopiero wtedy, gdy przestaje się na nie patrzeć”. Mimo, że relacja bohaterów rozwinęła się bardzo szybko, to była ona piękna, a dzięki muzyce, która grała tutaj bardzo istotna rolę, wyjątkowa.
𝐉𝐮𝐥𝐢𝐭𝐚 𝐑𝐞𝐣𝐧𝐨́𝐰 “𝐎𝐛ł𝐞̨𝐝” 𝟓/𝟓 Nie znałam wcześniej twórczości Julity, a czytanie „Ośmiu tygodni lata” zaczęłam właśnie od jej opowiadania. Zachęciła mnie storka na instagramie, że jest ono przerażające, a z racji że lubię takie klimaty, postanowiłam zacząć właśnie od niego. I zupełnie szczerze, było na prawdę straszne. Od samego początku było czuć napięcie i ciutkę grozy, a strona za stroną coraz bardziej stresowałam się wraz z bohaterką, co stanie się dalej. Do tego stopnia, że sama obawiałam się że wpadnę w tytułowy obłęd… Przysięgam, że moja wyobraźnia pracowała tutaj na najwyższych obrotach 🫠 Zakończenie totalnie mnie zaskoczyło i przyznam, że chętnie przeczytałabym taką książkę w dłuższym formacie.
𝐎𝐥𝐚 𝐑𝐨𝐜𝐡𝐨𝐰𝐢𝐚𝐤 “𝐉𝐚𝐤 𝐰𝐬𝐜𝐡𝐨́𝐝 𝐬ł𝐨𝐧́𝐜𝐚” 𝟓/𝟓 JEZUU, dawno się tak nie ekscytowałam podczas czytania. Wątek romantyczny - cuuudowny. Mimo około 50 stron, BARDZO się wciągnęłam i bawiłam się przegenialnie. Vibe cudowny, bohaterowie również😋 Twórczość Oli po raz kolejny nie zawiodła 🩷
PODSUMOWUJĄC, ta książka jest perfekcyjna na wakacje! Myślę że każdy znajdzie coś dla siebie, a przede wszystkim swoją ulubioną autorkę 🤞🏼Świetnie bawiłam się poznając (prawie) każdą historię. Jest to zdecydowanie wyjątkowa i unikatowa książka, która jest waszym must havem na to lato!!
Zacznę od tego, że jestem ogromną fanką całego tego pomysłu. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z książką, którą napisało aż osiem osób. Uważam, że to super opcja, jeśli nie znamy danych autorek, a chcemy sprawdzić, czy ich styl pisania nam się spodoba. Ja osobiście z tych ośmiu autorek znałam i czytałam aż pięć, ale miałam właśnie okazję poznać trzy kompletnie nowe dla mnie pisarki. Jedna z nich naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła, ale o tym wspomnę później. Przed czytaniem stwierdziłam, że stworzę ranking opowiadań, ale w połowie zrezygnowałam z tego pomysłu, bo naprawdę ciężko jest mi ustalić odpowiednią kolejność. Każde opowiadanie ma ok. 50–70 stron, dlatego jak już jakieś zaczynałam, to od razu je kończyłam. Niektóre historie podobały mi się bardziej, inne mniej, ale mimo to wszystkie czytało mi się bardzo szybko. Tak jak już wspomniałam, nie potrafię ułożyć ich wszystkich w rankingu, ale mogę wam zdradzić, które najbardziej mi się spodobały (kolejność nie ma znaczenia):
1. „Droga bez końca” – Marta Bijan 2. „Pech tak chciał” – Aleksandra Muraszka 3. „Obłęd” – Julita Rejnów
„Lato, czary i niespodziewane zamiany” – Weronika Ancerowicz To było pierwsze opowiadanie, po które sięgnęłam, bo już dawno nie czytałam nic od Weroniki i byłam naprawdę podekscytowana. Jednak moje nastawienie lekko się zmieniło, gdy zobaczyłam narrację trzecioosobową, której się nie spodziewałam. Generalnie historia była okej, podobał mi się pomysł z zamianą ciał, ale nie czułam żadnego „wow”. Myślę, że może bardziej by mi się spodobała, gdyby była napisana w pierwszej osobie?
„Droga bez końca” – Marta Bijan Tutaj naprawdę bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. W swoim życiu czytałam tylko jedną książkę Marty, która nie do końca mi się podobała, dlatego trochę się obawiałam, że tutaj będzie podobnie. ALE nic z tych rzeczy! To opowiadanie jest moim zdaniem jednym z lepszych i przeczytałam je chyba najszybciej. Od razu poczułam ten mroczniejszy klimat oraz niepokój i byłam strasznie ciekawa, jak to wszystko się potoczy i o co tak naprawdę chodzi. To chyba znak, że muszę dać książkom Marty drugą szansę, bo to opowiadanie naprawdę bardzo mnie zaintrygowało i wciągnęło.
„Wolontariat” – Oktawia Kain To było moje pierwsze spotkanie z tą autorką i muszę przyznać, że ma przyjemny styl pisania. Historia co prawda nie stała się moją ulubioną, ale miała fajny klimat, a pod koniec nawet się wciągnęłam i byłam ciekawa, jak to się wszystko rozwiąże. Brakowało mi tutaj jedynie rozmowy głównej bohaterki z tatą.
„Sprawdź, co myślą na ten temat fale” – Maria Lichoń Kurczę, tutaj się trochę zawiodłam. Czytałam debiut Marii jakoś dwa lata temu i z tego co pamiętam, tamta książka naprawdę mi się podobała, dlatego liczyłam, że to opowiadanie również przypadnie mi do gustu. Niestety tak nie było i ta historia podobała mi się najmniej ze wszystkich ośmiu. Była dla mnie trochę nudna, a główna bohaterka irytowała mnie swoim zachowaniem.
„Pech tak chciał” – Aleksandra Muraszka Jedno z mojego top 3 opowiadań. Pomysł na fabułę bardzo mi się spodobał i naprawdę z wielką przyjemnością przeczytałabym tę historię w rozbudowanej i dłuższej wersji. Styl Oli jest fajny i lekki, więc na pewno niedługo sięgnę po jakąś z jej innych książek.
„Jak brzmi zakochiwanie się” – Edyta Prusinowska O książkach Edyty słyszę już od bardzo dawna, ale jakoś tak się złożyło, że było to moje pierwsze spotkanie z jej piórem. Opowiadanie było oryginalne i przyjemnie mi się je czytało, ale czy coś poza tym? Było dla mnie po prostu okej, jednak na razie nie czuję się przekonana do twórczości Edyty.
„Obłęd” – Julita Rejnów WOW! Nigdy wcześniej nie słyszałam o Julicie, ale po tej historii jestem zachwycona jej piórem i wiem, że koniecznie muszę sięgnąć po jej debiut. Podczas czytania jej opowiadania czułam niepokój i byłam strasznie ciekawa, o co tak właściwie chodzi. Uwielbiam takie klimaty i naprawdę żałuję, że to było tylko 50 stron, bo z przyjemnością przeczytałabym więcej.
„Jak wschód słońca” – Ola Rochowiak Pióro Oli jest mi doskonale znane, dlatego mniej więcej wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Jej opowiadanie było dość przewidywalne, ale dobrze się na nim bawiłam. Fajnie, że w książce znalazła się również taka luźniejsza historia.
☀️Tytuł: "Osiem tygodni lata" ☀️Autorki: Weronika Ancerowicz Marta Bijan Aleksandra Muraszka Edyta Prusinowska Oktawia Kain Ola Rochowiak Julita Rejnów Maria Lichoń ☀️Wydawnictwo Moondrive ☀️Premiera: 17.06.2026 r.
Współpraca reklamowa @moondrive.books
„Wszystko dobre, wszystko magiczne, zdarza się między czerwcem a sierpniem.” – Jenny Han
🌅Ta książka to zbiór opowiadań. Osiem autorek stworzyło osiem różnych historii. Znajdziemy w nich romans, pierwszą miłość, tajemnice, chwile grozy, odrobinę magii.
ִ𖤐"Lato, czary i niespodziewane zamiany" Weroniki Ancerowicz Chloe i Jake nie znoszą się, ba wręcz nienawidzą. A zostają zmuszeni do wspólnej pracy na basenie przez CAŁE WAKACJE. Pewnego dnia dochodzi między nimi do niespodziewanej zamiany. Co z niej wyniknie? To opowiadanie z elementami fantasy.
ꈨ"Droga bez końca" Marty Bijan Marysia jest w podróży. Trwa ona już kilka godzin. Wędruje poboczem drogi. W końcu decyduje się złapać "stopa". Wsiada do samochodu, za kierownicą którego, siedzi młody chłopak-Emil. Nagle podczas jazdy zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Droga, którą jadą nie ma końca... Historia pełna napięcia, z dreszczykiem.
♡"Wolontariat" Oktawii Kain Młoda wolontariuszka-Noora pomaga starszej pani Josephine. Staruszka zajmowała się kiedyś biologią morską. Od kilku lat nie opuszcza swojego domu. Czy dziewczynie uda się jej pomóc? Wzruszająca historia o pomocy jaką można dać drugiemu człowiekowi i niespodziewanie też ją otrzymać.
𓇼"Sprawdź, co myślą na ten temat fale" Marii Lichoń Liwia wyjeżdża do swojej przyjaciółki na wakacje. Podczas podróży pociagiem spotyka Wojtka. Chłopaka, z którym łączy ją przeszłość. Kiedyś byli dla siebie najważniejsi, dziś zerwali kontakt. Jak potoczą się dalej losy Liwii i Wojtka? Historia o traumie i tajemnicach z przeszłości.
𖤓"Pech tak chciał" Aleksandry Muraszki Cady- dziewczyna chaos. Leci do Grecji, by odwiedzić swoją koleżankę poznaną przez internet. Pechowo, po uderzeniu wędka, wpada do wody. Jej bagaż, dokumenty, telefon- wszystko zniszczone. Sprawca uderzenia Costa postanawia jej pomóc. Początkowa niechęć przeradza się w zupełnie coś innego. Czy miłość może zacząć się od uderzenia wędka? 😆 Pełna humoru historia o wakacyjnej miłości.
♫"Jak brzmi zakochiwanie się" Edyty Prusinowskiej Bezapelacyjnie moja ulubiona historia! Josefine to młoda dziewczyna, która traci wzrok. Powoli oswaja się z tą myślą. Najbardziej boli ją to, że nie będzie mogła rysować. Wyjeżdża na wakacje do krewnej. Tu poznaje Eliasa. Chłopak kocha muzykę- słucha, gra na gitarze, komponuje. Pokazuje dziewczynie, że dzięki dźwiękom, może nadal dobrze sobie radzić. One, w pewnym stopniu, zastąpią jej wzrok, pomogą. Dodatkowo między nimi rodzi się uczucie. Piękna, emocjonalna i wzruszająca historia z motywem muzyki.
□"Obłęd" Julity Rejnów Jaśmina spędza wakacje w rezydencji, której właścicielką jest Anastazja- ciocia jej koleżanki. Rezydencja jest mroczna, tajemnicza. Znajduje się w niej pracownia a w niej mnóstwo obrazów. Dom skrywa tajemnice, a obrazy odegrają w tej historii ważną rolę. Historia trzymająca w napięciu, z nutką grozy.
༄"Jak wschód słońca" Oli Rochowiak Violet od zawsze podkochuje się w Leo. Przystojny, popularny i ma dziewczynę. Zatem nieosiągalny. Ich spotkania to ciągłe utarczki słowne. Wspólne spędzają wakacje z przyjaciółmi w Malibu. Chłopak zaczyna patrzeć na Vi zupełnie inaczej. Wspólna nauka gry na gitarze, nauka surfowania i oglądanie wschodu słońca bardzo ich do siebie zbliżają. Ich relacja ulega całkowitej zmianie. Historia idealnie oddaje vibe lata, wakacji.
Każde opowiadanie inne.
To zbiór opowiadań idealnych na wakacje. Każdy znajdzie tu coś dla siebie!
☼ ⋆。˚ ❀ 𝐋𝐚𝐭𝐨, 𝐜𝐳𝐚𝐫𝐲 𝐢 𝐧𝐢𝐞𝐬𝐩𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞𝐰𝐚𝐧𝐞 𝐳𝐚𝐦𝐢𝐚𝐧𝐲 - 𝐖𝐞𝐫𝐨𝐧𝐢𝐤𝐚 𝐀𝐧𝐜𝐞𝐫𝐨𝐰𝐢𝐜𝐳 Po skończeniu pierwszego opowiadania z ośmiu, jestem pozytywnie zaskoczona! Historia Jake'a i Chloe o zamianie ciał była naprawdę ciekawa i oryginalna, a humor Jake'a? Przepadłam! Przy niektórych fragmentach miałam lekki vibe Westwood Academy, but I love it. Mocny początek książki! 4/5 ⭐️
⋆𐙚₊˚⊹♡ 𝐃𝐫𝐨𝐠𝐚 𝐛𝐞𝐳 𝐤𝐨ń𝐜𝐚 - 𝐌𝐚𝐫𝐭𝐚 𝐁𝐢𝐣𝐚𝐧 Opowieść Marty Bijan...powiem tak: co jest?! Nigdy wcześniej nie czytałam książek Marty, ale ta historia skutecznie mnie przekonała. Emocje, budowanie napięcia i ta chęć dowiedzenia się, co będzie dalej? PERFECT! A zakończenie...potrzebuję więcej. Przyznam, że przez chwilę dostałam lekkiego laga, ale wszystko wyjaśniło się po otwarciu bagażnika, jakolwiek to brzmi...
☁︎ ˚。⋆🤍 𝐖𝐨𝐥𝐨𝐧𝐭𝐚𝐫𝐢𝐚𝐭 - 𝐎𝐤𝐭𝐚𝐰𝐢𝐚 𝐊𝐚𝐢𝐧 Trzecia historia nie spodobała mi się już tak bardzo. Zainteresowała mnie dopiero na ostatnich stronach, bo wcześniej miałam wrażenie, że nie wiem, do czego to wszystko zmierza. Zakończenie było zaskakujące, ale pozostawiło wiele pytań. Brakuje mi reakcji ojca głównej bohaterki i wyjaśnienia, co stało się z Fredem. Na ten moment 2,5/5 ⭐️
༄🌊⋆。˚ 𝐒𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝ź, 𝐜𝐨 𝐦𝐲ś𝐥ą 𝐧𝐚 𝐭𝐞𝐧 𝐭𝐞𝐦𝐚𝐭 𝐟𝐚𝐥𝐞 - 𝐌𝐚𝐫𝐢𝐚 𝐋𝐢𝐜𝐡𝐨ń Historia Marii była zaskakująco przyjemna i naprawdę ciekawa! Na początku nie jest wprost wyjaśnione, o co chodzi z bohaterami, co bardzo mnie wciągnęło. Spodziewałam się wszystkiego, ale nie tego... To naprawdę wzruszająca historia. Zabrakło mi kilku stron więcej o relacjach bohaterów. Dla mnie 4/5 ⭐️ Kolejna książka autorki już czeka na mnie na półce 🤭
⋆☘︎₊˚ 𝐏𝐞𝐜𝐡 𝐭𝐚𝐤 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚ł - 𝐀𝐥𝐞𝐤𝐬𝐚𝐧𝐝𝐫𝐚 𝐌𝐮𝐫𝐚𝐬𝐳𝐤𝐚 Po tej 5 historii totalnie płynęłam! Czytało mi się ją cudownie. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Oli Muraszki i zdecydowanie chcę więcej! Mimo że historia była krótka, bardzo przywiązałam się do bohaterów i mocno im kibicowałam. Vibe tej opowieści był przeuroczy, a ta para to zdecydowanie moja ulubiona ze wszystkich historii. I love it! Mocne 5/5 ⭐️
♫⋆。♪ ₊˚♬ 𝐉𝐚𝐤 𝐛𝐫𝐳𝐦𝐢 𝐳𝐚𝐤𝐨𝐜𝐡𝐢𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐢ę - 𝐄𝐝𝐲𝐭𝐚 𝐏𝐫𝐮𝐬𝐢𝐧𝐨𝐰𝐬𝐤𝐚 O matko, historia Edyty była słodka, wzruszająca i pełna wartości. Motyw stopniowej utraty wzroku przez Josefine bardzo mnie poruszył i pokazał mi świat z innej strony. Główna para była przesłodka, a babcie skradły najlepsze sceny! Brakowało mi jedynie większej płynności stylu, ale i tak czytało mi się naprawdę dobrze. Dla mnie 4,5/5⭐️ Na pewno zapamiętam tę historię na długo!!
☾⋆🖤₊˚ 𝐎𝐛łę𝐝 - 𝐉𝐮𝐥𝐢𝐭𝐚 𝐑𝐞𝐣𝐧ó𝐰 To była moja pierwsza historia Julity Rejnów i na pewno nie ostatnia! Co to były za emocje, Matko jedyna! A to zakończenie... do teraz nie rozumiem, co właściwie się wydarzyło. Jedyną rzeczą, która nie pozwala mi dać 5/5⭐️, jest dość nudny początek i momentami zbyt długie opisy. Ostatecznie oceniam tę historię na 4,5/5⭐️
𓇢𓆸 ☀︎₊˚ 𝐉𝐚𝐤 𝐰𝐬𝐜𝐡ó𝐝 𝐬ł𝐨ń𝐜𝐚 - 𝐎𝐥𝐚 𝐑𝐨𝐜𝐡𝐨𝐰𝐢𝐚𝐤 Jejku, historia Oli Rochowiak była totalnie słodka! To moje pierwsze spotkanie z jej twórczością i na pewno nie ostatnie. Styl pisania jest lekki, a bohaterów naprawdę polubiłam. Choć nie poczułam tego „czegoś”, które sprawia, że daję 5/5⭐️, bawiłam się świetnie. Może zabrakło mi odrobiny wyjątkowości, ale i tak to mocne 4,5/5⭐️.
☼ ⋆。˚ ❀ 𝐏𝐎𝐃𝐒𝐔𝐌𝐎𝐖𝐀𝐍𝐈𝐄: Podsumowując całą książkę to były historie bardziej w moim guście i takie, które podobały mi się trochę mniej, ale bardzo się cieszę, że mogłam ją zrecenzować. Idealnie rozpoczęła mój wakacyjny vibe! 🫶🏻 Dodatkowo pozwoliła mi poznać style pisania autorek, których wcześniej nie czytałam. A na dodatek jest to też świetna książka na zastój czytelniczy - jedno opowiadanie dziennie i chęć do czytania wraca sama 🤭 Dla mnie całość zasługuje na mocne 4/5⭐️. Bardzo polecam! 🩷
„Osiem tygodni lata” to osiem opowiadań, które umilą Ci każde wakacje! Możesz spędzić je nad Bałtykiem, w Szkocji, a może w słonecznej Kalifornii? Wszystko zależy od Ciebie!
Osiem autorek połączyło siły, by stworzyć osiem różnych historii! Każda jest inna. Każdej towarzyszą inne emocje… Wyobrażasz sobie, że otwierasz książkę i to TY jesteś w stanie zadecydować, w jaką część świata zawędrujesz i czy wolisz spędzić czas nad morzem, w pociągu, nad basenem, rozgryzając dziwne zagadki, a może wylądujesz na drodze, która nigdy się nie kończy?
𝑅𝑒𝑐𝑒𝑛𝑧𝑗𝑎:
Hej! Dzisiaj zabieram się za trochę inną recenzję, więc mam nadzieję, że Wam się spodoba!
Dziewczyna i chłopak, którzy się nienawidzą… Magicznym zbiegiem okoliczności zamieniają się ciałami. Bardzo nie mogłam znieść zachowania głównej bohaterki. Ciągle się o coś wkurzała. Sam pomysł na fabułę jest strasznie oklepany, a interakcje pomiędzy bohaterami dziecinne… 3/5 ★★★☆☆
🦢𝑀𝑎𝑟𝑡𝑎 𝐵𝑖𝑗𝑎𝑛 - “𝐷𝑟𝑜𝑔𝑎 𝑏𝑒𝑧 𝑘𝑜𝑛́𝑐𝑎“🦢
Dziwnym zbiegiem okoliczności trójka nastolatków ląduje na tajemniczej, niekończącej się drodze. Ich zadaniem jest się z niej wydostać, lecz ich droga się zapętla. Ta historia trzymała w napięciu do ostatniej strony. Świetni bohaterowie, akcja oraz pomysł na fabułę. Jedno z moich ulubionych opowiadań! Szkoda, że takie krótkie! 5/5 ★★★★★
🦢𝑂𝑘𝑡𝑎𝑤𝑖𝑎 𝐾𝑎𝑖𝑛 - “𝑊𝑜𝑙𝑜𝑛𝑡𝑎𝑟𝑖𝑎𝑡“🦢
Dziewczyna trafia na ofertę wolontariatu. Zaczyna pomagać starszej pani, odkrywając jej mroczną tajemnicę. Również świetne, ciekawe i trzymające w napięciu opowiadanie z otwartym zakończeniem. Porusza tematy przemocy, samotności i przyjaźni. 5/5 ★★★★★
Bohaterka jedzie do siostry nad morze. Po drodze spotyka swojego dawnego przyjaciela, z którym od dwóch lat nie miała kontaktu. Emocjonalna historia, podczas której zagłębiamy się we wspomnienia bohaterów. Dość szybko się ją czytało, ale miałam wrażenie, że do niczego nie prowadziła… 4/5★★★★☆
🦢𝐴𝑙𝑒𝑘𝑠𝑎𝑛𝑑𝑟𝑎 𝑀𝑢𝑟𝑎𝑠𝑧𝑘𝑎 - “𝑃𝑒𝑐ℎ 𝑡𝑎𝑘 𝑐ℎ𝑐𝑖𝑎ł“🦢
Dziewczyna leci do Grecji odwiedzić swoją przyjaciółkę. Zostaje wystawiona, a na dodatek traci cały swój bagaż razem z paszportem! Trafia na przystojnego Greka, który pomaga jej w tym czasie. Niesamowicie zabawna i urocza historia, która sprawiła, że chciałam więcej! 5/5★★★★★
Josephine spędza swoje ostatnie lato, mogąc widzieć świat. Spotyka chłopaka, który pokazuje jej, że świat to nie tylko obrazy, ale także dźwięki. Bardzo poruszyło mnie to opowiadanie. Nie było tym idealnym, wybitnym, lecz występujące w nim motywy wystarczyły, bym zakochała się w tej historii! 5/5★★★★★
🦢𝐽𝑢𝑙𝑖𝑡𝑎 𝑅𝑒𝑗𝑛𝑜́𝑤 - “𝑂𝑏ł𝑒̨𝑑“🦢
Jaśmina ma spędzić wakacje, opiekując się tajemniczym dworkiem znanej artystki, w którym według jej przyjaciół grasują duchy. Ta historia wywołała we mnie dreszczyk emocji. Sprawiła, że czułam, jakbym znajdowała się wśród obrazów, tajemniczych dusz oraz trzech kotów. 5/5★★★★★
🦢𝑂𝑙𝑎 𝑅𝑜𝑐ℎ𝑜𝑤𝑖𝑎𝑘- “𝐽𝑎𝑘 𝑤𝑠𝑐ℎ𝑜́𝑑 𝑠ł𝑜𝑛́𝑐𝑎“🦢
Grupa przyjaciół pomaga w wypożyczalni dla surferów. Po południu surfują i spędzają wspólnie czas, a dookoła grasują nieproszone uczucia. Myślę, że była to jedna z wielu historii, która nie wyróżniała się niczym specjalnym. Mimo to bardzo dobrze mi się ją czytało. Jedynym faktycznym minusem był średni research w sprawie surfingu. Niby pływali na deskach, a jednak nie było to opisywane. 4/5★★★★☆
Mam nadzieję, że podoba Wam się taka recenzja! Mimo że nie wszystkie opowiadania były idealne, z pewnością mogę ostatecznie dać 5 gwiazdek!
Recenzja Tytuł: Osiem tygodni lata Autorki: Weronika Ancerowicz, Marta Bijan, Oktawia Kain, Maria Lichoń, Aleksandra Muraszka, Edyta Prusinowska, Julita Rejnów, Ola Rochowiak Ocena: 4/5⭐
Na samym początku chciałabym bardzo podziękować wydawnictwu @moondrive.books i autorkom za zaufanie i powierzenie mi tej lektury do recenzji.
„Lato, czary i niespodziewane zmiany” Weronika Ancerowicz 4/5⭐ Moją pierwszą książką była właśnie książka twórczości Weroniki Ancerowicz, więc mam do niej duży sentyment. Historia skupia się na Cloe i Jake'u, którzy są wrogami. Tą opowieść szybko i przyjemnie się czyta. Bardzo podoba mi się morał. Co się wydarzy jak pewnego lata będą pracować razem na basenie? Jake jest ratownikiem, a Cloe animatorką i ciągle się kłócą jednak co może się zdarzyć jeśli jedno wydarzenie zmieni wszystko?
„Droga bez końca” Marta Bijan 5/5⭐ Wcześniej czytałam jedną książkę od Marty Bijan i było to „Jutro już było”. Bardzo lubię pióro autorki i to, że piszę niepokojące historię. „Drogę bez końca” czytałam o 1 w nocy i pochłonęłam historię w całości. Byłam bardzo ciekawa, a czasami zagubiona, próbując złączyć wszystkie wydarzenia w całość. Więcej nie powiem, bo sami musicie się zapoznać z tą historią, bo naprawdę warto.
„Wolontariat” Oktawia Kain 3/5⭐ Nie czytałam wcześniej żadnej książki od tej autorki i nie była zła. Historia jest ładnie napisana i nie mam do niej żadnych zastrzeżeń, jednak nie była dla mnie. Fabuła była dla mnie po prostu zbyt nudna, a ja lubię gdy coś się dzieje. Uważam, że ta historia jest dobra, po prostu nie dla mnie.
„Sprawdź, co myślą na ten temat fale” Maria Lichoń 4/5⭐ Nie znałam twórczości tej autorki, ale przypadła mi ona do gustu. Fabuła jest bardzo ciekawa i historię się szybko czyta. Niezbyt lubię motyw friends to lovers, ale w tej historii mi się podobał.
„Pech tak chciał” Aleksandra Muraszka 5/5⭐ Zakochałam się w tej historii. Była dla mnie zabawna, pięknie napisana i poruszająca. Nie mogłam się oderwać i naprawdę bardzo polubiłam styl Aleksandry Muraszki. Chyba czas niedługo sięgnąć po „Swallow” z mojej półki.
„Jak brzmi zakochiwanie się” Edyta Prusinowska 5/5⭐ Ta historia poruszyła moje serce. Jest ona o dziewczynie, która powoli zaczyna tracić wzrok i o chłopaku, który pokazuje jej, że świat jest piękny i dzięki muzyce może zobaczyć rzeczy, których nie dostrzegała. Opowiadanie na swój klimat i jest idealne na lato.
„Obłęd” Julita Rejnów 2/5⭐ Tą historię czytałam na sam koniec, bo szczerze nie mogłam przez nią przebrnąć. Strasznie mi się dłużyła i znów pojawia się ten sam aspekt. Fabuła mnie nie zaciekawiła pomimo, że tu działo się dość dużo. Historia opowiadała o dziewczynie, która przyjechała do dworku pracować, a tam zaczęły się dziać niepokojące rzeczy. To niestety totalnie nie moje klimaty, ale wiem, że są osoby którym może się to spodobać.
„Jak wschód słońca” Ola Rochowiak 5/5⭐ Bardzo lubię twórczość Oli Rochowiak i to opowiadanie mnie nie zawiodło. Świetnie bawiłam się na tej historii i fabuła bardzo mi się podobała.
"Lato czary i niespodziewane zmiany" Weronika Ancerowicz 5/5 Bardzo unikalny pomysł. Podoba mi sie że nie był to romans tylko historia o dwóch ludziach którzy sie zaprzyjaźnili. Było śmieszne i miało głębszy przekaz.
"Droga bez końca" Marta Bijan 6/5 Musze przyznać ze kupiłam tą książkę wyłącznie z uwagi na Martę😅 Czytałam juz parę jej książek i wszystkie dostały 5 gwiazdek i ta historia mnie nie zawiodła.
"Wolontariat" Oktawia Kain 3/5 Niby historia była troche niepokojąca ale nie była dla mnie wystarczająca. W sumie to powiedziałabym ze dużo sie nie działo jednak nie było źle i końcówka była zaskakująca więc 3 gwiazdki według mnie są sprawiedliwe.
"Sprawdź co myślą na ten temat fale" Maria Lichoń 3/5 W sumie od historii w tej książce wymagałabym czegoś wiecej ale do tej jednej mam lekki sentyment bo też mam przyjaciela z którym kilka lat temu przestaliśmy sie odzywać i dlatego czuje czuje jakieś przywiązanie do tych postaci.
"Pech tak chciał" Aleksandra Muraszka 5/5 Ja za romansami za bardzo nie przepadam ale w tej histori było wszystko czego oczekiwałam. Jak na ledwo pięćdziesięcio stronicowe opowiadanie to postacie były dosyć złożone i humor był dla mnie trafiony w dziesiątkę. Styl pisania też mi bardzo podpasował.
"Jak brzmi zakochiwanie się" Edyta Prusinowska 4/5 Ocena jest tak wysoko przez to ze sama mam problemy ze wzrokiem a muzyka to bardzo ważny aspekt mojego życia i bez niej bym nie potrafiła funkcjonować. Ogolnie dobrze napisana historia jednak nie czuła bym sie z z tym dobrze gdybym dała jej 5 gwiazdek gdyż nie wydaje mi sie aż tak dobra jak pozostałe historie.
"Obłęd" Julita Rejnów 5/5 Bardzo pozytywnie sie zaskoczyłam jako ze nie znałam wcześniej tej autorki. Tak mi sie spodobał styl pisania że już zamówiłam na empiku jej drugą książkę. Rzadko kiedy książka jest w stanie sprawić że będziesz się czuć jakbyś był obserwowany i miał ciarki na plecach a w nocy spał z zapalonymi światłami jednak tej bardzo krótkiej histori sie udało.
"Jak wschód słońca" Ola Rochowiak 1/5 No przepraszam ale nie. Od początku wiedziałam odkładnie jak to sie skończy. W romansach musi byc jakieś napięcie między postaciami a tutaj nie było go wcale. No chyba że liczyć to, że przez przypadek się stuknęli kolanami siadając obok siebie co mnie kompletnie nie rusza. Najbardziej ekscytującym momentem byla scena gdzie sie biły na poduszki z przyjaciółką.
Ogólnie dałam 5 gwiazdek bo uwielbiam ten pomysł zebrania kilku autorem i ich histori do jednak książki. Dzięki temu można w godzinę na wieczór przeczytać całą książkę i tak jak obejrzenie krótkiego odcinka serialu przed snem i nie martwisz się że książka leży niedokończona. Nie ma tego "jeszcze jeden rozdział" uczucia.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Najpierw ocenię każde opowiadanie z osobna, książkę czytałam w takiej kolejności, jak została ułożona:)
Weronika Ancerowicz - 3/5. Historia ciekawa, momentami zabawna, ma „dawać do myślenia” i czegoś uczyć, co jest jak najbardziej w porządku, ale przez obecność morału na końcu dało mi vibe lektury szkolnej z podstawówki;
Marta Bijan - 5/5. Bardzo dobra historia, trzymająca w napięciu, przeczytałabym kontynuację. Chyba nie do końca zrozumiałam, co się tam wydarzyło i właśnie dlatego mi się to opowiadanie podobało, bo zostawiło jakiś temat i „furtkę” do rozkminy;
Oktawia Kain - 5/5. Do pewnego momentu myślałam, że wydarzy się tam coś paranormalnego, a jednak rozwiązanie sprawy było „ludzkie”, co pozytywnie mnie zaskoczyło i wzbudziło refleksje na temat tego, ile osób w „prawdziwym świecie” właśnie tak żyje?;
Maria Lichoń - 4/5. Ładne, w sumie romantyczne, ciekawy styl i dobrze prowadzona narracja, ale jakoś tak czuję niedosyt, którego nie umiem do końca wyjaśnić;
Aleksandra Muraszka - 5/5. Mimo, że to dość przewidywalne romansidło, to czytało się je świetnie i chciałabym wiedzieć, co dalej dzieje się między bohaterami;
Edyta Prusinowska - 4/5. Ładne opowiadanie, nawet wzruszające, choć przewidywalne. Mam w ogóle wrażenie, że w tekstach Edyty często przewija się motyw choroby i zastanawiam się, czy mnie to już nie męczy;
Julita Rejnów - 5/5. Miła i świeża odmiana od większości historii miłosnych w tej książce, trzyma w napięciu od początku do końca, choć rozwiązanie przyszło mi do głowy mniej więcej w połowie czytania. Mam wrażenie, że gdzieś już widziałam/czytałam podobną historię, z podobnym motywem, ale nie mogę sobie przypomnieć czy to był film, serial czy inna książka?;
Ola Rochowiak - 5/5. Przewidywalne od pierwszej strony, ale czy mi to przeszkadzało? Nie. Chyba najbardziej poczułam przy tym opowiadaniu klimat lata i wakacji, sprawiło mi radość, że książka kończy się właśnie takim tekstem. Dawało mi lekki vibe „The summer I turned pretty”, co w sumie mi się podobało.
Ocena ogólna - 4/5. Fajnie, że nie wszystkie opowiadania były o miłości. Najbardziej wyróżniło się opowiadanie Julity, było ciekawym odstępstwem od „schematu”. Opowiadanie Marty też było inne niż reszta, też takie z dreszczykiem, ale aż tak nie zapadło w pamięć, jak to Julity. Była to też super szansa na zapoznanie się ze stylem autorek, bo do tej pory znałam tylko pisanie Julity Rejnów, Edyty Prusinowskiej i Marty Bijan.
𝐑𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐚 𝐤𝐬𝐢ąż𝐤𝐢 𝐩𝐭. „𝐎𝐬𝐢𝐞𝐦 𝐭𝐲𝐠𝐨𝐝𝐧𝐢 𝐥𝐚𝐭𝐚” 4,25/5⭐️ ☀️ Zacznijmy od tego, że stworzenie tej antologii przez osiem autorek to, moim zdaniem, świetny pomysł. Każde opowiadanie było o czymś innym, dlatego wszystkie historie czytałam z wielką przyjemnością.💞
🌻 𝗟𝗮𝘁𝗼, 𝗰𝘇𝗮𝗿𝘆 𝗶 𝗻𝗶𝗲𝘀𝗽𝗼𝗱𝘇𝗶𝗲𝘄𝗮𝗻𝗲 𝘇𝗮𝗺𝗶𝗮𝗻𝘆 4/5 Opowiadanie od Weroniki Ancerowicz ujęło moje serce poprzez wciągającą fabułę oraz przyjemny styl pisania. Historia okazała się lepsza, niż się spodziewałam, lecz małym minusem dla mnie był brak rozwiniętych dialogów.
🌻 𝐃𝐫𝐨𝐠𝐚 𝐛𝐞𝐳 𝐤𝐨ń𝐜𝐚 3,5/5 Opowiadanie od Marty Bijan niestety nie spełniło moich oczekiwań, ale pod niektórymi kątami bardzo mi się podobało🫶. Wielkim plusem były dla mnie dialogi między bohaterami, lecz sam koniec mnie nie satysfakcjonował, przez co miałam wrażenie, że historia nie została do końca wyjaśniona.
🌻 𝑾𝒐𝒍𝒐𝒏𝒕𝒂𝒓𝒊𝒂𝒕 5/5 Opowiadanie od Oktawii Kain zdecydowanie przerosło moje oczekiwania! Miało swój niezwykły klimat i świetną puentę💕. Bohaterowie byli idealnie opisani, a wypowiedzi dobrze rozwinięte.☀️
🌻 𝐒𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝ź, 𝐜𝐨 𝐦𝐲ś𝐥ą 𝐧𝐚 𝐭𝐞𝐧 𝐭𝐞𝐦𝐚𝐭 𝐟𝐚𝐥𝐞 3/5 Opowiadanie od Marii Lichoń niestety podobało mi się najmniej. Podczas historii prawie nic się nie działo. Ogromnym plusem był płynny styl pisania, który lekko urozmaicał tę historię.🏝️
🌻 𝗣𝗲𝗰𝗵 𝘁𝗮𝗸 𝗰𝗵𝗰𝗶𝗮ł 4,5/5 Opowiadanie od Oli Muraszki bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Spodobała mi się fabuła oraz inny format ukazany bardziej jak normalna powieść💞. Dzięki tej historii myślę, że w przyszłości z pewnością sięgnę po więcej książek tej autorki.
🌻 𝐉𝐚𝐤 𝐛𝐫𝐳𝐦𝐢 𝐳𝐚𝐤𝐨𝐜𝐡𝐢𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐢ę 4,5/5 Opowiadanie Edyty Prusinowskiej z pewnością należy do jednego z moich ulubionych🫶. Historia była ciekawie przedstawiona, przez co autorka ukazała dużo cennych wartości. Końcówka była wzruszająca do tego stopnia, że uroniłam kilka łez.🩵
🌻 𝐎𝐛łę𝐝 5/5 Opowiadanie Julity Rejnów zaskoczyło mnie pozytywnie (i to nawet bardzo). Niezwykły klimat wykreowany podczas całej fabuły nadawał cudną atmosferę🫣. Autorka zaciekawiła mnie swoim niemal obłędnym stylem pisania oraz dobrym zaplanowaniem akcji.☀️
🌻 𝗝𝗮𝗸 𝘄𝘀𝗰𝗵ó𝗱 𝘀ł𝗼ń𝗰𝗮 4,5/5 Opowiadanie od Oli Rochowiak bardzo mi się spodobało, ponieważ bohaterowie zostali bardzo dobrze opisani, a wątek romansu idealnie wpleciony💞. Myślę, że ta powieść zostanie ze mną na długo.💕 [ współpraca recenzencka]
Obliczyłam średnią z ocen z każdego opowiadania i wyszła taka, ale muszę coś napisać o każdym z nich, bo taka ogólna ocena mnie boli (ocena po przesłuchaniu):
1. Weronika Ancerowicz: Niestety, ale widziałam już taki wątek z milion razy, więc nie było żadnego efektu wow. Na początku, kiedy tego słuchałam to zasnęłam, ale potem kiedy słuchałam podczas wykonywania innej czynności, to było nawet okej. Miałam problem z dialogami bohaterów, wydawały mi się nienaturalne 2/5, bo kiedy słuchałam robiąc coś, nie nudziłam się
2. Marta Bijan: Marta czemu na początku to brzmi prawie identycznie jak mój sierpniowy wyjazd?! Strasznie się wciągnęłam, nie mogłam przestać słuchać, mam pewne teorie co do zakończenia 5/5
3. Oktawia Kain: Miejscami przynudzało, ale ogólnie było okej. Przez chwilę, miałam jakieś dziwne podejrzenia, co do tej staruszki. Było przyjemne 3,5/5
4. Maria Lichoń: Tu mam problem, bo spodziewałam się czegoś lepszego po "wszyscy byliśmy za młodzi". Były momenty, gdzie nie wiedziałam do czego to w ogóle prowadzi, wynudziłam się 2/5
5. Aleksandra Muraszka: Ta dziewczyna była tak pechowa, że aż mnie to bawiło. Jakoś nie dostrzegłam uczucia pomiędzy bohaterami. W porządku się słuchało podczas jazdy autem 3/5
6. Edyta Prusinowska: Tutaj miałam zaskoczenie, bo całkiem mi się spodobało. Doceniam za wątek z muzyką i ogólnie spodobała mi się fabuła. Tutaj dostrzegłam uczucie pomiędzy bohaterami 4/5
7. Julita Rejnow: Tutaj kolejne zaskoczenie. Nie słyszałam wcześniej o tej autorce, ale chyba muszę poznać. Od samego początku miałam poczucie, że będzie dobre. Zdecydowanie nie powinnam była tego słuchać w nocy przed snem. Tak jak w przypadku opowiadania Marty mam pewne teorie co do zakończenia 5/5
8. Ola Rochowiak: Gdybym stawiała kreskę za każdym razem kiedy typiara wspominała jaki to ten typ jest przystojny, miałabym zapełnioną całą ścianę. Nie dostrzegłam uczucia pomiędzy nimi, typ po prostu od początku do niej zarywał. Chyba jestem za bardzo gejowa na takie rzeczy 1/5
osiem autorek, osiem opowiadań, osiem odcieni lata. to wszystko znajdziecie w JEDNEJ książce, która ją niesamowicie mocno polubiłam!! to coś oryginalnego i wyjątkowego. nie znajdziecie drugiej takiej książki na polskim rynku wydawniczym, więc zachęcam do sięgnięcia po nią!! 4/5 to średnia ocen, którą wyciągnęłam z oceny wszystkich opowiadań o których napiszę poniżej😗
☀️ℒ𝒶𝓉ℴ, 𝒸𝓏𝒶𝓇𝓎 𝒾 𝓃𝒾ℯ𝓈𝓅ℴ𝒹𝓏𝒾ℯ𝓌𝒶𝓃ℯ 𝓏𝒶𝓂𝒾𝒶𝓃𝓎 𝟑,𝟓/𝟓 Mam mieszane uczucia, co do tego opowiadania. Było ciekawe i oryginalne, ale też się gubiłam i nie wiedziałam kto mówi i tak dalej. Miało ogromny potencjał, ale uważam, że nie został w pełni wykorzystany<3
☀️𝒟𝓇ℴ𝑔𝒶 𝒷ℯ𝓏 𝓀ℴ𝓃́𝒸𝒶 𝟒,𝟓/𝟓 Marta Bijan znów bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła! Jej opowiadanie było ciekawe i pełne grozy^^ Uwielbiam je, ale minusem były przekleństwa, które nie powinny się pojawić, bo książka jest bez ograniczeń wiekowych😗
☀️𝒲ℴ𝓁ℴ𝓃𝓉𝒶𝓇𝒾𝒶𝓉 𝟒/𝟓 Wow! To było naprawdę coś wyjątkowego! Super się bawiłam i naprawdę nie spodziewałam się tych plot twistów. Trochę się gubiłam jeśli chodzi o „przyjaciół” głównej bohaterki, bo byli strasznie płytcy… jednakże to opowiadanie miało super klimat!
☀️𝒮𝓅𝓇𝒶𝓌𝒹𝓏́, 𝒸ℴ 𝓂𝓎𝓈́𝓁𝒶̨ 𝓃𝒶 𝓉ℯ𝓃 𝓉ℯ𝓂𝒶𝓉 𝒻𝒶𝓁ℯ 𝟐,𝟓/𝟓 Oj… to opowiadanie bardzo mi nie podpadło. Było dziwne i nie w moim guście. Niekomfortowo mi się je czytało, ale zamysł serio miał potencjał!🙂
☀️𝒫ℯ𝒸𝒽 𝓉𝒶𝓀 𝒸𝒽𝒸𝒾𝒶𝓁 𝟓/𝟓 To opowiadanie było genialne! Bardzo mi się podobało i miało wspaniały klimat<3 Z bohaterami bardzo się polubiłam i szkoda, że było to tak krótkie… mogłaby powstać z tego cała książka🤞🏻
☀️𝒥𝒶𝓀 𝒷𝓇𝓏𝓂𝒾 𝓏𝒶𝓀ℴ𝒸𝒽𝒾𝓌𝒶𝓃𝒾ℯ 𝓈𝒾ℯ 𝟓/𝟓 To było zdecydowanie moje ulubione opowiadanie! Było lekkie i przyjemne, ale jednocześnie poruszające trudne tematy i pełne emocji<3 Uwielbiam, jak Edyta opisuje relację bohaterów, która choć przez krótki czas rozwijała się powoli i spokojnie^^
☀️𝒪𝒷𝓁ℯ𝒹 𝟓/𝟓 Matko boska… dawno (albo nawet nigdy) się tak nie bałam i byłam o krok od jakiegoś ataku. To opowiadanie mnie zaskoczyło. Nie spodziewałam się czegoś aż tak mocnego! Tyle ile grozy i i mroku było w tej historii mnie pokonało. Uwielbiam i pragnę poznać więcej jej twórczości!
☀️𝒥𝒶𝓀 𝓌𝓈𝒸𝒽ℴ́𝒹 𝓈𝓁ℴ𝓃́𝒸𝒶 𝟒,𝟓/𝟓 I na koniec opowiadanie Oli. Odczuwałam na niej wiele emocji, głównie podekscytowanie! Było miłą odskocznią od poprzedniego opowiadania. Historia tej dwójki była lekka i przyjemna<3 Spodobało mi się to!!🫶🏻
W związku z tym, że jest to zbiór opowiadań, autorstwa przeróżnych autorek, logicznym jest, że niektóre opowiadania podobały mi się bardziej, a inne mniej. Dlatego ocena w gwiazdkach to zaokrąglona średnia z moich ocen każdego z opowiadań, a moje notatki na ich temat zostawiam poniżej (proszę mieć na uwadze, że kiedy to piszę jest środek nocy w upale i nie mogę spać, więc to naprawdę robocze notatki)
1. ,,Lato, czary i niespodziewane zamiany" Weronika Ancerowicz - 3⭐️/5⭐️ zaskakująco mi się podobało. sam pomysł na fabułę był raczej oklepany i prosty, ale przyjemnie się słuchało.
2. ,,Droga bez końca" Marta bijan - 5⭐️/5⭐️ ofc klasa, moje ulubione opowiadanie. było niezwykle intrygujące, klimatyczne tak bardzo, że myśląc o nim widzę drogę przed oczami... no i oczywiscie miało świetny plot twist i zakończenie
3. ,,Wolontariat" Oktawia Kain - 1,5⭐️/5⭐️ zupełnie nie mój klimat
4. ,,Sprawdź, co myślą na ten temat fale" Maria Lichoń - 2,5⭐️/5⭐️ spoko. po prostu spoko opowiadanie, trochę mnie zestresowal fragment z pociągiem...
5. ,,Pech tak chciał" Aleksandra Muraszka - 1⭐️/5⭐️ Początek opowiadania brzmiał jak prawdziwy koszmar (musiałam sobie przypomnieć, że to co się dzieje w życiu bohaterki to nie mój problem i nie muszę myśleć nad tym co zrobić w takiej sytuacji). Jednak relacja bohaterów mnie nie kupiła.
6. ,,Jak brzmi zakochiwanie się" Edyta Prusinowska - DNF po jakimś 3 zdaniu XD for my own sanity nie czytam nic o chorobach.
7. ,,Obłęd" Julita Rejnów - 4,5⭐️/5⭐️ Naprawdę interesujące opowiadanie, muszę przyznać, że sporo o nim myślę. Świetny klimat i zakończenie 🫣
8. ,,Jak wschód słońca" Ola Rochowiak - 2⭐️/5⭐️ Chyba nie jestem fanką budowania wątków romantycznych przy tak krótkiej formie. Po prostu nie potrafię uwierzyć w relację bohaterów.
Osiem tygodni lata to zbiór ośmiu letnich opowiadań polskich autorek, który zachęcił mnie do przeczytania swoim oryginalnym pomysłem. Nie spotkałam się jeszcze z czymś takim i uważam to za naprawdę świetne. Każde z tych opowiadań miało swój niepowtarzalny klimat oraz opowiadało całkowicie inną historię. W niektórych przypadkach było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorek, więc było to również ekscytujące i ciekawe doświadczenie, ponieważ mogłam poznać ich styl pisania. Dzięki temu niektóre z nich zachęciły mnie do sięgnięcia po ich książki. Niestety były też takie opowiadania, które nie bardzo przypadły mi do gustu. Jednak przez fakt, że jest ich aż osiem, każdy z Was na pewno znajdzie coś dla siebie.
Najbardziej moje serce skradły opowiadania Aleksandry Muraszki i oddałabym naprawdę wszystko, by przeczytać jej pełną wersje, ponieważ bohaterowie skradli moje serce, a cały klimat mnie zauroczył i sprawił, że po zakończeniu czułam niedosyt. Podobnie było z opowiadaniem Oli Rochowiak, ponieważ bardzo polubiłam bohaterów, a śledzenie ich losów było naprawdę satysfakcjonujące.
Zaskoczyło mnie również opowiadanie Marty Bijan. Słyszałam dużo dobrego o jej twórczości, ale nigdy nie było mi z nią po drodze. Dzięki temu opowiadaniu, które wywołało we mnie naprawdę wiele emocji, w niedalekiej przyszłości sięgnę po jedną z jej książek.
Przy niektórych opowiadaniach niestety poczułam znużenie i nie do końca przypadły mi one do gustu. Powodem najczęściej był styl pisania, który nie bardzo mi odpowiadał, przez co czytanie sprawiało mi sporo problemów.
Osiem tygodni lata to idealna pozycja na letnie, upalne dni. Jestem pewna, że również Wam się spodoba i znajdziecie w niej historie, które totalnie chwycą Was za serce i staną się Waszymi ulubionymi.
𝐉𝐞𝐬́𝐥𝐢 𝐬𝐳𝐮𝐤𝐚𝐜𝐢𝐞 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐢 𝐳 𝐫𝐨́𝐳̇𝐧𝐲𝐦𝐢 𝐠𝐚𝐭𝐮𝐧𝐤𝐚𝐦𝐢 𝐧𝐚 𝐰𝐚𝐤𝐚𝐜𝐣𝐞, 𝐩𝐨𝐭𝐫𝐳𝐞𝐛𝐮𝐣𝐞𝐜𝐢𝐞 𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨𝐬́ 𝐢𝐧𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐥𝐮𝐛 𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐢𝐞𝐜𝐢𝐞 𝐧𝐚 𝐜𝐨 𝐦𝐚𝐜𝐢𝐞 𝐨𝐜𝐡𝐨𝐭𝐞̨, 𝐭𝐫𝐚𝐟𝐢𝐥𝐢𝐬́𝐜𝐢𝐞 𝐢𝐝𝐞𝐚𝐥𝐧𝐢𝐞! ☀️💌 Podziwiam ogromnie wydawnictwo za taki świetny pomysł! W tej książce znajdziecie dosłownie przeróżne gatunki. Każda z ośmiu opowieści autorek jest totalnie o czymś innym, a dzięki temu każdy powinien znaleźć coś dla siebie! Świetne jest to, że każda historia ma około pięćdziesiąt stron, przez co można przeczytać jedną z nich na raz, a także idealnie się nada na wyjazd, podróż pociągiem lub inne przyjemności! Mi zostało do przeczytania jeszcze parę opowiadań, ale mogę wam już powiedzieć, że są historie, które bardzo mi się podobały, ale znajdą się także takie, że nie zbyt przypadły mi do gustu lub były dla mnie po prostu przyjemne. Każda była napisana totalnie innym stylem z inną fabułą, co jest świetne, ponieważ można się sprawdzić, jakie wątki bardziej lubicie, a które mniej, nie kupując kilku książek! I nie trzeba czytać opowiadań po kolei, co jest także super. Poznałam kilka nowych dla mnie autorek, które zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie! Autorki, które bardzo dobrze znam, także wywarły na mnie zaskoczenie! Dziewczyny zrobiły świetną robotę i totalnie gratuluję im (a także wydawnictwu) tego, jak im to wyszło! Więc podsumowując, myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Cieszę się, że mogłam poznać pióro innych autorek, a tackę świetnie spędzić czas przy historiach dobrze znanych mi dziewczyn!
ocena: 𝟒,𝟓/✩✩✩✩✩ ˚˖𓍢ִ໋❀ | bez ograniczenia wiekowego
[współpraca reklamowa • @wydawnictwomoondrive]
Gdy dowiedziałam się, że powstanie książka z tyloma wspaniałymi autorkami musiałam się zgłosić i odrazu napisałam do wydawnictwa. Bardzo zaintrygował mnie fakt, że to będą różne historie i każda będzie miała inną fabułę. Czy miałam duże oczekiwania? Do niektórych opowiadań owszem, a niektórych autorek tak naprawdę nie znałam, więc musiałam się sama przekonać co o ich stylu pisania myślę.
Jest to zdecydowanie idealna książka na lato. Można sobie wybrać opowiadanie danej autorki i sobie do niego wrócić co jest bardzo fajne i ciekawe.
Książkę się wspaniale szybko czytało. Dosłownie przez tę historię się płynie, a niektóre mnie tak zachwyciły, że chciałam żeby to nie był koniec opowiadania. Do tego odkryłam autorkę, od której książki napewno niedługo przeczytam i jest nią Aleksandra Muraszka. To jak Ola zachwyciła mnie swoim opowiadaniem sprawiło, że sięgnęłabym najchętniej po całą taką książkę.
Jeżeli chodzi o zawody też, takie miałam, ale jeżeli chcecie się dowiedzieć co dokładnie sądzę o danym tytule przewróćcie kafelek na kolejne zdjęcie a pojawi się recenzja każdej z książki.
Uważam, że stworzenie zbioru opowiadań z 8 autorkami było świetnym pomysłem. Czuję że każdy mógł znaleść coś dla siebie bo każda autorka opowiada inną historię. Mi bardzo spodobało się opowiadanie Aleksandry Muraszki i dalej nie mogę przestać myśleć o Grecji i o Cady i Costa. Jednak inne opowiadania też przypadły mi do gustu i bardzo się cieszą, że mogłam poznać też styl innych autorek. 🥰Uważam, że każde opowiadanie jest wyjątkowe. Zapadło mi też w pamięci opowiadanie Weroniki Ancerowicz przez to ile razy się śmiałam z sytuacji w której znaleźli się bohaterowie. Uważam, że książka idealna na wakacje i godna polecenia <3
Tak na prawdę nie mam do czego się przyczepić. Wiadomo są opowiadania, które bardziej trafiły w mój gust, i zostaną ze mną na dłużej, ale są również te „ulotne”, która nie osadzą się w mej pamięci. To nie znaczy jednak, że były złe. Na całej książce bawiłam się świetnie! Ośmielę się powiedzieć, że jest to jeden z lepszych tytułów tego roku - i mówię tu głównie pod kątem rozrywki. Dzięki temu, że każda z autorek jest inna, to styl i opowieści mają swój własny klimat. Od każdej z historii dostałam coś innego, każda z nich ma zaledwie 60 stron, a przedstawiają różne wartości, dzięki czemu każdy jest w stanie znaleźć coś dla siebie. Naprawdę … jestem mile zaskoczona i potrzebuję więcej takich pozycji na polskim rynku!! (Może następne takie projekty z tematyką zimy lub halloween 🙏🥹)
PS: ASAP MUSZĘ PRZECZYTAĆ KSIĄŻKĘ JULITY REJNÓW I OKTAWII KAIN
Ciężko było mi ocenić całą książkę bo były opowiadania, które naprawdę skradły moje serce i były przyjemne, jak i takie, które zwyczajnie nie przypadły mi do gustu czy nie zapadły szczególnie w pamięć. Plusem takiego formatu na pewno jest to, że każdy może tu znaleźć coś dla siebie
Osobiście mi najbardziej podobały się opowiadania Oli Rochowiak i Julity Rejnów, a oprócz tego szczególne miejsce mają opowiadania Oktawii Kain i Edyty Prusinowskiej! Reszta opowiadań była ciekawa i wiele zamysłów mi się podobało, ale końcowo nie polubiłam się z nimi aż tak jak liczyłam.
Opowiadanie Weroniki Ancerowicz -2.5, do bólu sztampowe Opowiadanie Marty Bijan -5, majstersztyk Opowiadanie Oktawii Kain- 3.5, czasami nudnawe jednak klimat i historie bohaterów to rekompensują Opowiadanie Marii Lichoń- 3, znudziło mnie strasznie Opowiadanie Aleksandry Muraszki- 4, nawet mi się to podobało xd Opowiadanie Edyty Prusinowskiej - 3, zawiodłam się Opowiadanie Julity Rejnów - 4, nie spodziewałam się czegoś tak dobrego Opowiadanie Oli Rochowiak - 2, nie umiem uwierzyć w wybór Leo, za bardzo cukierkowe
Przyznam, że ciężko jest mi napisać tą recenzję, ponieważ mamy tutaj kilka kompletnie różnych powieści od siebie. Jest to coś perfekcyjnego dla osób, które chcą zobaczyć, czy twórczość danej autorki/autorek przypadnie im do gustu! Liczę, że powstanie więcej takich książek, bo pomysł jest genialny👀
„𝐎𝐬𝐢𝐞𝐦 𝐭𝐲𝐠𝐨𝐝𝐧𝐢 𝐥𝐚𝐭𝐚" to zbiór powieści, dzięki którym uzyskacie szybką dopaminę - każde opowiadanie rozpoczyna i kończy się w ciągu około 60 stron!! Każda historia jest kompletnie różna, chociaż łączy je jedno - 𝐰𝐚𝐤𝐚𝐜𝐣𝐞.
każde opowiadanie ma swoją osobną recenzje, ale biorąc pod uwagę je wszystkie razem.. to wyszło naprawdę dobrze. jest to zdecydowanie najbardziej klimatyczny i przyjemny zbiór opowiadań, jaki miałam okazję czytać. porusza wiele tematów, ma ważne przesłania w sobie, morały, ale przyprawi również o ciarki na ciele czy wywoła głośny śmiech. idealne połączenie, mimo małych mankamentów w niektórych opowiadaniach.
Przewspaniała pozycja na lato! Zdecydowanie każdy jest w stanie znaleźć tutaj coś dla siebie i bardzo się cieszę, że wydawnictwo moondrive wpadło na pomysł jak cudnej inicjatywy.
Oceny poszczególnych opowiadań 🏹 Weronika Ancerowicz - 2.25/5 Marta Bijan - 5/5 Oktawia Kain - 3/5 Maria Lichoń - 4/5 Aleksandra Muraszka - 1.75/5 Edyta Prusinowska - 5/5 Julita Rejnów - 5/5 Ola Rochowiak - 4/5
Całe OTL ogólnie oceniam jako 4/5⭐️, ponieważ pomysł połączenia 8 autorek jest genialny! Dodatkowo to jest świetna okazja, żeby poznać m.in. styl pisania autorek, od których np. nic nie czytaliście. Wydaję mi się też, że z każdego opowiadania można wyciągnąć jakąś lekcje, co jest dużym plusem. Nie daję 5/5, bo nie wszystkie opowiadania przypadły mi do gustu, ale jednak większość była naprawdę dobra. Ode mnie polecajka
Szczerze wszystkie opowiadania bardzo mi się podobały oprócz ostatniego (przepraszam Ola😢)
Zacznijmy od tego że brzmi ono jak dosłownie co druga młodzieżówka. Ona jest cichą ukrytą myszką u którego nie ma szans. Po drugie (nwm może ludzie tak mają jak ktos mu się bardzo podoba) mega mi się n podobało to jak bohaterka cały czas myślała o Leo. Jakby girl on nie jest twoim całym światem chill tf out.
This entire review has been hidden because of spoilers.