What do you think?


Langer #4
Arachnia
Warszawą wstrząsa seria osobliwych zabójstw. Ofiary umieszczane są w widocznych, publicznie dostępnych miejscach, a ich usta i oczodoły wypychane żywymi insektami.
Karolina Siarkowska robi wszystko, by namierzyć sprawcę, jednocześnie starając się raz na zawsze doprowadzić do skazania Piotra Langera.
W jego obronie staje jednak legenda stołecznej palestry, Joanna Chyłka. Między kobietami rozpoczyna się walka, która doprowadzi do nieobliczalnego finału, podczas gdy ulice Warszawy spłyną krwią.
Karolina Siarkowska robi wszystko, by namierzyć sprawcę, jednocześnie starając się raz na zawsze doprowadzić do skazania Piotra Langera.
W jego obronie staje jednak legenda stołecznej palestry, Joanna Chyłka. Między kobietami rozpoczyna się walka, która doprowadzi do nieobliczalnego finału, podczas gdy ulice Warszawy spłyną krwią.
9 pages, Audiobook
First published March 11, 2026
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 30 of 259 reviews
May 16, 2026
To niezłe 🥚🥚 Langerowa seria jak zwykle nie zawodzi.
Do zobaczenia za rok, z kolejnym porytym materiałem?
Do zobaczenia za rok, z kolejnym porytym materiałem?
March 16, 2026
Człowiek niby wiedział a jednak się łudził XD miałam nadzieję, że może Mróz zreflektuję, że co do postaci Langera i jego cudotwórczych zdolności się opamięta, ale widzę, że jednak nie, bo skończył na czterech łapach jak zwykle. Rozumiem, że Langer jest postacią jakkolwiek „lubianą”, ale przychodzi moment, kiedy należałoby ten wątek skończyć, bo to, że stanowi on oś wszystkiego przez tyle książek jest już nawet nie zabawne, a absurdalne.
Sprawa kryminalna w tym tomie marna niezwykle i jej rozwiązane jest tak mało satysfakcjonujące że aż szok. Jak na kryminał zbyt mało sprawy i chociaż nie chce narzekać na sceny obyczajowe, bo kocham Siarkę i Padera, ale przeważają nad akcja kryminalna. A o losie Siarki nie będę wspominać bo to jest śmiech na sali po prostu.
Jest mi ogromnie przykro, bo uwielbiam te uniwersum i te postacie i towarzysze im już mniej więcej 6 lat, ale z każdym tomem robi się z tego coraz większa i coraz mniej sensowna telenowela. Z tego powodu nowych Chyłek już nie tykam, a od teraz chyba i ta seria pójdzie w odstawkę, bo jako czytelnik czuje, że autor ze mnie drwi.
Proszę, nie zrozumcie mnie źle - bawiłam się dobrze, odczułam gamę emocji no i spotkałam się z postaciami, które uwielbiam, ale dochodzi do momentu, w którym to nie wystarczy, żeby zamaskować wszystko inne.
Sprawa kryminalna w tym tomie marna niezwykle i jej rozwiązane jest tak mało satysfakcjonujące że aż szok. Jak na kryminał zbyt mało sprawy i chociaż nie chce narzekać na sceny obyczajowe, bo kocham Siarkę i Padera, ale przeważają nad akcja kryminalna. A o losie Siarki nie będę wspominać bo to jest śmiech na sali po prostu.
Jest mi ogromnie przykro, bo uwielbiam te uniwersum i te postacie i towarzysze im już mniej więcej 6 lat, ale z każdym tomem robi się z tego coraz większa i coraz mniej sensowna telenowela. Z tego powodu nowych Chyłek już nie tykam, a od teraz chyba i ta seria pójdzie w odstawkę, bo jako czytelnik czuje, że autor ze mnie drwi.
Proszę, nie zrozumcie mnie źle - bawiłam się dobrze, odczułam gamę emocji no i spotkałam się z postaciami, które uwielbiam, ale dochodzi do momentu, w którym to nie wystarczy, żeby zamaskować wszystko inne.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Read
February 26, 2026remi zwolnij z tymi książkami rok sie dopiero zaczal 😭😭😭
March 10, 2026
Mogę śmiało wypisać jakie odczuwałam emocje podczas czytania tej książki: niedowierzanie, obrzydzenie, niemoc, wątpliwości, niepewność, brak zaufania, zdenerwowanie, ukojenie, satysfakcję, strach, dumę, wiarę w dobro, po to, żeby na samym końcu zostać złapana za gardło i naprowadzona na to, czego oczekiwał ode mnie Mróz - czyli dostanie kontrolnego liścia w prawy policzek.
March 18, 2026
To się czyta jak Rodzine Monet i jest to komplement XD nie możesz przewidzieć co się wydarzy, bo autor nie przestrzega zasad logiki.
March 9, 2026
mróz 🫱🏼🫲🏽 marvel
May 16, 2026
Gdzieś między 1,5, a 1,75 ⭐️
Człowiek chyba dorósł i wszystkie rzeczy, które kiedyś uważałam za niezwykle w książkach Mroza teraz jawią mi się dużo gorzej. Ten specjalistyczny research, który nic nie wnosi do fabuły. Te słowa, które musiałabym googlać, aby potwierdzić ich autentyczność bo przecież nic mi nie mówią, więc mogą być czymkolwiek - jaki tego sens, jaki cel? Nie wiem. Nie przekonuje mnie to już. Książka ogólnie kiepska, mimo, że poprzednia była całkiem ok. Szkoda.
Człowiek chyba dorósł i wszystkie rzeczy, które kiedyś uważałam za niezwykle w książkach Mroza teraz jawią mi się dużo gorzej. Ten specjalistyczny research, który nic nie wnosi do fabuły. Te słowa, które musiałabym googlać, aby potwierdzić ich autentyczność bo przecież nic mi nie mówią, więc mogą być czymkolwiek - jaki tego sens, jaki cel? Nie wiem. Nie przekonuje mnie to już. Książka ogólnie kiepska, mimo, że poprzednia była całkiem ok. Szkoda.
March 8, 2026
Ocena ogólna 3.2/5
Do około 100 strony jest mocno przeciętnie, akcja się rozwija dość wolno, a jak na Mroza to już w ogóle się ślimaczy. Ta część jest dużo bardziej wyważona od poprzedniej, nie jest tak obrzydliwa (albo ja już się uodporniłam). Ani na chwilę nie myślałam, że wersja o ciele migdałowatym będzie wzięta pod uwagę przez sąd, co więc cieszę się, że go skazali. Bardzo podobała mi się końcówka, zamknięcie klamrą poprzez spotkanie wszystkich czarnych bohaterów uniwersum i zapowiedź kolejnej książki (po tytule strzelam w Chyłkę?). Zakończenie najlepsze z możliwych, szkoda trochę Siarki, i ogólnie czytało się przyjemnie - choć oczekiwania miałam dużo większe.
Do około 100 strony jest mocno przeciętnie, akcja się rozwija dość wolno, a jak na Mroza to już w ogóle się ślimaczy. Ta część jest dużo bardziej wyważona od poprzedniej, nie jest tak obrzydliwa (albo ja już się uodporniłam). Ani na chwilę nie myślałam, że wersja o ciele migdałowatym będzie wzięta pod uwagę przez sąd, co więc cieszę się, że go skazali. Bardzo podobała mi się końcówka, zamknięcie klamrą poprzez spotkanie wszystkich czarnych bohaterów uniwersum i zapowiedź kolejnej książki (po tytule strzelam w Chyłkę?). Zakończenie najlepsze z możliwych, szkoda trochę Siarki, i ogólnie czytało się przyjemnie - choć oczekiwania miałam dużo większe.
This entire review has been hidden because of spoilers.
April 22, 2026
No świetne. Baaaardzo cieszy mnie rozwinięcie wątku miłosnego Siarki i Padera. Zdecydowanie jest to moja ulubiona para z mroźnego uniwersum. Czy trafiłam z obstawianiem sprawcy? Znowu nie, dałam się oczarować uroki Nathana Kertha. Byłam przekonana, że to Sylwia Czereda. Nie wiem czemu, tak mnie natchnęło. W tym tomie autor naprawdę mocno rozkręcił karuzelę okropności. W głowie Remigiusza mieszkają naprawdę chore rzeczy.
Końcówka świetna, mogę podsumować jedynie internetowym klasyczkiem "ale żeście zmontowali ekipę". Czekam na kolejny tom. No bo będzie, co nie?
Końcówka świetna, mogę podsumować jedynie internetowym klasyczkiem "ale żeście zmontowali ekipę". Czekam na kolejny tom. No bo będzie, co nie?
This entire review has been hidden because of spoilers.
March 11, 2026
2.5/5
Powinnam dać te 2 gwiazdki, ale moja miłość do Chyłki i Langera nie ma granic. No co tu dużo mówić, kolejna rozprawa, kolejne dziwne zbrodnie a ja się czuję jakbym stała w miejscu. Znowu kolejne gierki ze strony Langera które nie prowadzą nas do nikąd. Miło że Siarka i Pader zostali w końcu jakąś parą, ale oprócz tego ten 4 tom nie porusza nas zbyt daleko w fabule.
Powinnam dać te 2 gwiazdki, ale moja miłość do Chyłki i Langera nie ma granic. No co tu dużo mówić, kolejna rozprawa, kolejne dziwne zbrodnie a ja się czuję jakbym stała w miejscu. Znowu kolejne gierki ze strony Langera które nie prowadzą nas do nikąd. Miło że Siarka i Pader zostali w końcu jakąś parą, ale oprócz tego ten 4 tom nie porusza nas zbyt daleko w fabule.
March 13, 2026
ty jesteś pojebany mrozu, powinieneś iść na terapię. i założyć fundusz terapeutyczny dla swoich "fanów", chociaż ofiary syndromu sztokholmskiego by się lepiej nadawało tutaj, bo nie wiem jak ktoś po tym ma być zdrowy na umyśle i nie chcieć planować twojej śmierci. takimi sposobami opisanymi w książce
April 7, 2026
3,5
mam mieszane odczucia, bo czytało się bardzo dobrze i byłam ciekawa kolejnych rozwiązań fabularnych, aleeee trochę to już było powtarzalne, jak ciut inny ozyrys.
mam mieszane odczucia, bo czytało się bardzo dobrze i byłam ciekawa kolejnych rozwiązań fabularnych, aleeee trochę to już było powtarzalne, jak ciut inny ozyrys.
May 7, 2026
Nigdy nie byłam tak zestresowana kiedy czytałam jakąś książkę🤭
March 27, 2026
3.5
Panie Remigiuszu, na pana zawsze można liczyć
Panie Remigiuszu, na pana zawsze można liczyć
Read
March 11, 2026Spotkałam się z określeniem, że to najlepsza książka Mroza, że dawno nie napisał czegoś tak dobrego. Spodziewałam się więc, że ten tom będzie naprawdę dobry. Oczywiście nie zaprzeczę - książkę się czytało naprawdę dobrze. ALE ilość uchybień, luk naciągnięć - szczególnie tych w sądzie przelało czarkę goryczy. Przeczy to całej mojej wiedzy prawniczej z 19 tomów Chyłki😂 Tak samo zakończenie - z jednej emocjonującej a z drugiej odpięcie wrotek po całości.
March 17, 2026
Uwielbiam Langera! To książki, które przypominają mi, za co kocham ten gatunek. Brutalne, momentami mocne, ale czuć, że stoi za nimi solidny research.
Historie dziejące się w moim mieście zawsze trafiają do mnie jeszcze bardziej i tak jest też w przypadku tej serii. Mam wrażenie, że z każdą częścią coraz trudniej odróżnić, co jest prawdą, a co jeszcze może się wydarzyć.
Oczywiście można się zastanawiać, na ile taki tok zdarzeń jest realny, ale szczerze, w ogóle nie miałam na to głowy. Ta książka po prostu wciąga tempem i bardzo obrazowo przedstawionymi wydarzeniami 🖤 obawiam się tylko czy kolejny zapowiedziany tom nie sprawi, że moja sympatia do tej serii zmaleje
Historie dziejące się w moim mieście zawsze trafiają do mnie jeszcze bardziej i tak jest też w przypadku tej serii. Mam wrażenie, że z każdą częścią coraz trudniej odróżnić, co jest prawdą, a co jeszcze może się wydarzyć.
Oczywiście można się zastanawiać, na ile taki tok zdarzeń jest realny, ale szczerze, w ogóle nie miałam na to głowy. Ta książka po prostu wciąga tempem i bardzo obrazowo przedstawionymi wydarzeniami 🖤 obawiam się tylko czy kolejny zapowiedziany tom nie sprawi, że moja sympatia do tej serii zmaleje
March 22, 2026
Potulny skurwysynger mode on. Chyba najlepsza część z tej serii, szczególnie tak sądzę po końcówce, której się w ogóle nie spodziewałam, a która sprawia że MUSZĘ już przeczytać kontynuację, więc Remigiuszu mam nadzieje, że nie zwolnisz tempa
March 17, 2026
uwielbiam
March 19, 2026
Ani przez sekundę nie wierzyłam Langerowi
August 18, 2026
4.5 ⭐️ Nie zawiodłam się. Epilog rozwalił mi mózg
July 5, 2026
Genialne to było, chyba najlepsza część zaraz po pierwszej.
August 25, 2026
ja się nie obrażę jak będzie kolejny tom...
ten tom to lawina wydarzeń, ciągle coś się dzieje sztooos
ten tom to lawina wydarzeń, ciągle coś się dzieje sztooos
March 19, 2026
kurczę no mogłam zrobić reread serii przed rozpoczęciem, ale uparłam się, że nie, bo szkoda czasu i tyle. W efekcie czasami nie rozumiałam ocb, ale bujało całą książkę!
Czas spędziłam wyśmienicie, boli mnie trochę sytuacja Niny, ale mam nadzieję, że wyjdzie na prostą w kolejnej części.
Czas spędziłam wyśmienicie, boli mnie trochę sytuacja Niny, ale mam nadzieję, że wyjdzie na prostą w kolejnej części.
May 13, 2026
Absolutny hit. Najlepsza część zaraz po Langerze. Czekam na kolejne tomy, bo to jak skończyła się Arachnia zapowiada mocarną kolejną część. I mam nadzieję, że autor pokaże na co go stać i przebije samego siebie.
March 31, 2026
Remigiusz Mróz od lat jest jednym z najpopularniejszych autorów polskiej literatury sensacyjnej. Jego cykl o bezwzględnym i moralnie niejednoznacznym bohaterze, Piotrze Langerze, rozwija postać, którą czytelnicy poznali wcześniej w wielu uwielbianych seriach z udziałem Joanny Chyłki. Langer, jako antagonista i fascynujący manipulator, szybko zyskał własny cykl, w którym jego historia nabiera głębi i mrocznych odcieni.
Czwarty tom serii – „Arachnia” – kontynuuje wydarzenia zapoczątkowane w poprzednich częściach: „Langer”, „Paderborn” oraz „Ozyrys”. Każda z nich stopniowo odsłaniała kolejne warstwy psychiki Langera, jednocześnie budując napięcie wokół jego nieuchwytności i wpływów.
Akcja powieści rozgrywa się w Warszawie, gdzie wstrząsa seria wyjątkowo makabrycznych zabójstw. Ciała ofiar zostają wystawione na widok publiczny w miejscach, gdzie nie sposób ich przeoczyć. Najbardziej przerażającym elementem jest sposób ich „prezentacji”: usta i oczodoły zamordowanych wypełnione są żywymi insektami, co nadaje zbrodniom niemal rytualny, symboliczny charakter.
Śledztwo prowadzi Karolina Siarkowska – zdeterminowana, bezkompromisowa i obsesyjnie skupiona na jednym celu: doprowadzeniu do ostatecznego skazania Piotra Langera. Jej działania balansują na granicy prawa, a emocjonalne zaangażowanie czyni ją postacią równie niebezpieczną jak ścigany przez nią człowiek.
Sytuacja komplikuje się, gdy w obronie Langera staje Joanna Chyłka – legenda warszawskiej palestry. Jej udział w sprawie zmienia dynamikę całego konfliktu, rozpoczynając pojedynek dwóch silnych osobowości – Siarkowskiej i Chyłki – który szybko przekształca się w intelektualną i emocjonalną wojnę.
W tle tej rywalizacji rozwija się brutalna gra mordercy, którego motywacje pozostają niejasne, a działania zdają się prowadzić do jednego, nieuniknionego finału. Warszawa pogrąża się w chaosie, a kolejne zbrodnie eskalują napięcie, aż do punktu kulminacyjnego.
„Arachnia” to powieść, w której Remigiusz Mróz wyraźnie skręca w stronę mroczniejszego, bardziej psychologicznego thrillera. Tytuł nie jest przypadkowy – odnosi się zarówno do motywu insektów, jak i do metafory pajęczej sieci, w którą uwikłani są bohaterowie. Każda podjęta przez nich decyzja prowadzi do kolejnych konsekwencji, a granica między łowcą a ofiarą zaciera się coraz bardziej.
Bez wątpienia kreacja bohaterów, jak w poprzednich książkach, tak i w „Arachnii” jest jednym z najlepiej dopracowanych elementów fabuły. Piotr Langer nie jest już tylko enigmatycznym antagonistą – staje się tragicznym bohaterem, którego działania można interpretować na wiele sposobów. Autor nie daje jednoznacznych odpowiedzi na nurtujące nas pytania, co tylko pogłębia niepokój czytelnika.
Równie interesująco wypada konflikt między Karoliną Siarkowską a Joanną Chyłką. To starcie dwóch światów: bezwzględnej determinacji i chłodnej prawniczej kalkulacji. Ich dialogi są jednymi z najmocniejszych punktów powieści – ostre, inteligentne i pełne napięcia.
Mróz umiejętnie operuje tempem narracji – krótkie rozdziały, dynamiczne zwroty akcji i cliffhangery sprawiają, że książkę czyta się niemal jednym tchem. Jednocześnie autor nie rezygnuje z głębszej refleksji nad naturą zła, sprawiedliwości i obsesji.
„Arachnia” to jedna z najbardziej intensywnych i niepokojących odsłon serii o Langerze. Podczas lektury towarzyszyło mi stałe poczucie dyskomfortu – nie tylko ze względu na brutalność opisów, ale przede wszystkim przez psychologiczną niejednoznaczność bohaterów. Mróz skutecznie zmusza czytelnika do zadawania sobie pytań: kto tak naprawdę jest tu potworem? Czy sprawiedliwość zawsze oznacza moralne zwycięstwo?
Najbardziej zaskakujące jest to, jak bardzo podczas lektury zmienia się postrzeganie Langera. Z każdą kolejną stroną coraz trudniej było mi jednoznacznie go potępiać, co budziło wewnętrzny sprzeciw, ale jednocześnie fascynację.
Z drugiej strony, momentami miałam wrażenie, że autor balansuje na granicy przesady – szczególnie w warstwie brutalności i makabry. Niektóre sceny wydawały się wręcz przerysowane, jakby miały na siłę szokować. Jednak nawet to wpisuje się w ogólną, duszną atmosferę powieści.
Ostatecznie „Arachnia” to bardzo mocna, wciągająca i wymagająca emocjonalnie lektura. To nie jest tylko kryminał – to studium obsesji, manipulacji i cienkiej granicy między dobrem a złem. Dla mnie była to książka trudna, momentami przytłaczająca, ale jednocześnie niezwykle angażująca i satysfakcjonująca pod względem literackim.
Czwarty tom serii – „Arachnia” – kontynuuje wydarzenia zapoczątkowane w poprzednich częściach: „Langer”, „Paderborn” oraz „Ozyrys”. Każda z nich stopniowo odsłaniała kolejne warstwy psychiki Langera, jednocześnie budując napięcie wokół jego nieuchwytności i wpływów.
Akcja powieści rozgrywa się w Warszawie, gdzie wstrząsa seria wyjątkowo makabrycznych zabójstw. Ciała ofiar zostają wystawione na widok publiczny w miejscach, gdzie nie sposób ich przeoczyć. Najbardziej przerażającym elementem jest sposób ich „prezentacji”: usta i oczodoły zamordowanych wypełnione są żywymi insektami, co nadaje zbrodniom niemal rytualny, symboliczny charakter.
Śledztwo prowadzi Karolina Siarkowska – zdeterminowana, bezkompromisowa i obsesyjnie skupiona na jednym celu: doprowadzeniu do ostatecznego skazania Piotra Langera. Jej działania balansują na granicy prawa, a emocjonalne zaangażowanie czyni ją postacią równie niebezpieczną jak ścigany przez nią człowiek.
Sytuacja komplikuje się, gdy w obronie Langera staje Joanna Chyłka – legenda warszawskiej palestry. Jej udział w sprawie zmienia dynamikę całego konfliktu, rozpoczynając pojedynek dwóch silnych osobowości – Siarkowskiej i Chyłki – który szybko przekształca się w intelektualną i emocjonalną wojnę.
W tle tej rywalizacji rozwija się brutalna gra mordercy, którego motywacje pozostają niejasne, a działania zdają się prowadzić do jednego, nieuniknionego finału. Warszawa pogrąża się w chaosie, a kolejne zbrodnie eskalują napięcie, aż do punktu kulminacyjnego.
„Arachnia” to powieść, w której Remigiusz Mróz wyraźnie skręca w stronę mroczniejszego, bardziej psychologicznego thrillera. Tytuł nie jest przypadkowy – odnosi się zarówno do motywu insektów, jak i do metafory pajęczej sieci, w którą uwikłani są bohaterowie. Każda podjęta przez nich decyzja prowadzi do kolejnych konsekwencji, a granica między łowcą a ofiarą zaciera się coraz bardziej.
Bez wątpienia kreacja bohaterów, jak w poprzednich książkach, tak i w „Arachnii” jest jednym z najlepiej dopracowanych elementów fabuły. Piotr Langer nie jest już tylko enigmatycznym antagonistą – staje się tragicznym bohaterem, którego działania można interpretować na wiele sposobów. Autor nie daje jednoznacznych odpowiedzi na nurtujące nas pytania, co tylko pogłębia niepokój czytelnika.
Równie interesująco wypada konflikt między Karoliną Siarkowską a Joanną Chyłką. To starcie dwóch światów: bezwzględnej determinacji i chłodnej prawniczej kalkulacji. Ich dialogi są jednymi z najmocniejszych punktów powieści – ostre, inteligentne i pełne napięcia.
Mróz umiejętnie operuje tempem narracji – krótkie rozdziały, dynamiczne zwroty akcji i cliffhangery sprawiają, że książkę czyta się niemal jednym tchem. Jednocześnie autor nie rezygnuje z głębszej refleksji nad naturą zła, sprawiedliwości i obsesji.
„Arachnia” to jedna z najbardziej intensywnych i niepokojących odsłon serii o Langerze. Podczas lektury towarzyszyło mi stałe poczucie dyskomfortu – nie tylko ze względu na brutalność opisów, ale przede wszystkim przez psychologiczną niejednoznaczność bohaterów. Mróz skutecznie zmusza czytelnika do zadawania sobie pytań: kto tak naprawdę jest tu potworem? Czy sprawiedliwość zawsze oznacza moralne zwycięstwo?
Najbardziej zaskakujące jest to, jak bardzo podczas lektury zmienia się postrzeganie Langera. Z każdą kolejną stroną coraz trudniej było mi jednoznacznie go potępiać, co budziło wewnętrzny sprzeciw, ale jednocześnie fascynację.
Z drugiej strony, momentami miałam wrażenie, że autor balansuje na granicy przesady – szczególnie w warstwie brutalności i makabry. Niektóre sceny wydawały się wręcz przerysowane, jakby miały na siłę szokować. Jednak nawet to wpisuje się w ogólną, duszną atmosferę powieści.
Ostatecznie „Arachnia” to bardzo mocna, wciągająca i wymagająca emocjonalnie lektura. To nie jest tylko kryminał – to studium obsesji, manipulacji i cienkiej granicy między dobrem a złem. Dla mnie była to książka trudna, momentami przytłaczająca, ale jednocześnie niezwykle angażująca i satysfakcjonująca pod względem literackim.
March 12, 2026
no dla mnie na przykład to była genialna książka i 5 gwiazdek, aż do zakończenia 🫠 teraz 4,5? może 4,75?
tak mówiąc chronologicznie, wkurzyło mnie od razu że paderborn nagle żyje - strasznie leniwie napisana sprawa, a w dodatku to dla mnie mogłoby go tam w ogóle nie być. potem było naprawdę fajnie, widać, że remi miał flow state jak to pisał - tu jakiś tekst, tu typowy dla niego żart, tu chyłka kogoś wyzywa, a przede wszystkim, zmiany "pov" co rozdział były serio fajnie wykonane i zamiast irytować, wciągały czytelnika. co jednak mnie frustruje najbardziej to zakończenie.
może jest we mnie problem, bo gdy czytam langera czy części chyłki z nim związane, nie jestem po stronie dobra. gdy zaczęłam czytać epilog to sobie przez chwilkę z jakiegoś powodu pomyślałam, że czytamy jakiś artykuł napisany o langerze? nie wiem, ten epilog był napisany strasznie w stylu fan fiction i strasznie pospiesznie, jakby flow state się skończył, ale epilog sam nie mógł się napisać. czy wierzyłam że langer nagle jest dobry i chcę być pomocny? absolutnie nie. czy myślałam, że to przejdzie w sądzie? nie do końca, ale nie myślałam, że chyłka chciałaby mieć na swoim koncie przegraną z jakiegokolwiek powodu. nie podoba mi się też, że dalej nie wiemy o co tak właściwie chodziło ninie, która w swoich rozdziałach brzmiała na oczarowaną langerem i jego kłamstwami (zwłaszcza, że mówiła o tym na terapii), a potem w ogóle nie mamy okazji zobaczyć chociażby jej reakcji na wszystko.
uważam, że w serii o langerze naprawdę fajnie można by było poprowadzić to co się zapowiada na ostatnich stronach, ale odnoszę wrażenie, że od jakiegoś czasu ona była bardziej o paderbornie i siarkowskiej, ewentualnie ninie, ale ona jest całkiem na plus.
plot twisty mnie zbytnio nie zaskoczyły, ale były przyjemne i fajnie przemyślane, no a w tego dobrego langera to uwierzy chyba tylko ktoś kto czyta tą książkę z partyzanta.
bardzo też mi się podobała cała kwestia o mózgu mordercy i o tym, że może się biologicznie zmienić, bardzo ciekawa sprawa, a w sumie nigdy o tym aż tak nie słyszałam.
coś na co jestem bardzo podekscytowana to to, że w kontynuacji langer znowu będzie sobą!! tęskniłam za jego attitude i beefem z chyłką
tak mówiąc chronologicznie, wkurzyło mnie od razu że paderborn nagle żyje - strasznie leniwie napisana sprawa, a w dodatku to dla mnie mogłoby go tam w ogóle nie być. potem było naprawdę fajnie, widać, że remi miał flow state jak to pisał - tu jakiś tekst, tu typowy dla niego żart, tu chyłka kogoś wyzywa, a przede wszystkim, zmiany "pov" co rozdział były serio fajnie wykonane i zamiast irytować, wciągały czytelnika. co jednak mnie frustruje najbardziej to zakończenie.
może jest we mnie problem, bo gdy czytam langera czy części chyłki z nim związane, nie jestem po stronie dobra. gdy zaczęłam czytać epilog to sobie przez chwilkę z jakiegoś powodu pomyślałam, że czytamy jakiś artykuł napisany o langerze? nie wiem, ten epilog był napisany strasznie w stylu fan fiction i strasznie pospiesznie, jakby flow state się skończył, ale epilog sam nie mógł się napisać. czy wierzyłam że langer nagle jest dobry i chcę być pomocny? absolutnie nie. czy myślałam, że to przejdzie w sądzie? nie do końca, ale nie myślałam, że chyłka chciałaby mieć na swoim koncie przegraną z jakiegokolwiek powodu. nie podoba mi się też, że dalej nie wiemy o co tak właściwie chodziło ninie, która w swoich rozdziałach brzmiała na oczarowaną langerem i jego kłamstwami (zwłaszcza, że mówiła o tym na terapii), a potem w ogóle nie mamy okazji zobaczyć chociażby jej reakcji na wszystko.
uważam, że w serii o langerze naprawdę fajnie można by było poprowadzić to co się zapowiada na ostatnich stronach, ale odnoszę wrażenie, że od jakiegoś czasu ona była bardziej o paderbornie i siarkowskiej, ewentualnie ninie, ale ona jest całkiem na plus.
plot twisty mnie zbytnio nie zaskoczyły, ale były przyjemne i fajnie przemyślane, no a w tego dobrego langera to uwierzy chyba tylko ktoś kto czyta tą książkę z partyzanta.
bardzo też mi się podobała cała kwestia o mózgu mordercy i o tym, że może się biologicznie zmienić, bardzo ciekawa sprawa, a w sumie nigdy o tym aż tak nie słyszałam.
coś na co jestem bardzo podekscytowana to to, że w kontynuacji langer znowu będzie sobą!! tęskniłam za jego attitude i beefem z chyłką
This entire review has been hidden because of spoilers.
March 19, 2026
4.5⭐️
"Ozyrys" pozostaje dla mnie najlepszą częścią tej serii, ale to, co się tutaj wyprawiało, przechodzi ludzkie pojęcie. Nie wiem jak Pan Remigiusz to robi, że w jednej książce potrafi wywrzeć na czytelniku radość, smutek, obrzydzenie (seria "Langer" pod tym względem przebija wszystkie kryminały jakie do tej pory przeczytałam, a trochę ich było) i niedowierzanie. Przy wątku Karoliny nie wierzyłam w to, co się dzieje. A Nina to lekko odleciała, staje się trochę podobna do Olgi z "Forsta"... Więcej nic nie piszę, bo nie chcę wszystkiego wygadać XD Jedyny spoiler - 🦶🏻😳
"Ozyrys" pozostaje dla mnie najlepszą częścią tej serii, ale to, co się tutaj wyprawiało, przechodzi ludzkie pojęcie. Nie wiem jak Pan Remigiusz to robi, że w jednej książce potrafi wywrzeć na czytelniku radość, smutek, obrzydzenie (seria "Langer" pod tym względem przebija wszystkie kryminały jakie do tej pory przeczytałam, a trochę ich było) i niedowierzanie. Przy wątku Karoliny nie wierzyłam w to, co się dzieje. A Nina to lekko odleciała, staje się trochę podobna do Olgi z "Forsta"... Więcej nic nie piszę, bo nie chcę wszystkiego wygadać XD Jedyny spoiler - 🦶🏻😳
June 2, 2026
Jedna z gorszych i bardziej nijakich fabularnie rzeczy tego autora. Nie ma tu igrzysk przemocy znanych z Langera, ale czuć że ta książka niekoniecznie stoi na własnych nogach, jest przedłużeniem poprzedniego tomu, dopiętym bardzo na siłę. Cała intryga opiera się na kilku plot twistach, a zagrożenia nie czuć w ogóle. Wchodzą tu dodatkowo problemy multiwersum rodem z Marvela bo jak to jest że to czwarty tom tej serii, akcja trwa już dość długo, a Chyłka angażuje się w całość dopiero teraz, aktywnie bierze udział w całej sprawie? Gdzie była Chylka gdy jej arcywróg siał sobie wesoło spustoszenie w jej mieście? Standardowo nic nie ma sensu, ostatecznie tutaj nie jest szkodliwie a zwyczajnie nudno. Nie wiem co gorsze.
June 20, 2026
Czy ta książka była zdrowo powalona, chciało mi się wymiotować i czułam jak coś po mnie łazi? Tak
Czy jest jednym z moich ulubionych tomów tej serii? Też tak
Boże Panie Mróz ja Pana proszę potrzebuje 5 tom na wczoraj 😩
Czy jest jednym z moich ulubionych tomów tej serii? Też tak
Boże Panie Mróz ja Pana proszę potrzebuje 5 tom na wczoraj 😩
August 22, 2026
Po Ozyrysie oczekiwałam więcej wow.
Pod kątem historii romantycznej zupełnie mnie urzekła, jednak wątek kryminalny jakoś mnie nie zaskoczył jak zazwyczaj i był zdecydowanie mniej spektakularny niż pamiętna ucieczka Langera z sądu. Liczę w przyszłości na powrót poziomu w tej serii i to solidny
Pod kątem historii romantycznej zupełnie mnie urzekła, jednak wątek kryminalny jakoś mnie nie zaskoczył jak zazwyczaj i był zdecydowanie mniej spektakularny niż pamiętna ucieczka Langera z sądu. Liczę w przyszłości na powrót poziomu w tej serii i to solidny
Displaying 1 - 30 of 259 reviews





























