Jump to ratings and reviews
Rate this book

Głos Kompanii

Rate this book
Kiedy kapłani krwawego boga Kordesha sięgnęli po władzę w Ashven i królestwo rozdarła wojna domowa, król Joren zwrócił się o pomoc do potężnego imperium Vidii. Mówiono, że imperium odpowiedziało ze względu na srebro i żelazo górskich kopalń Ashven albo na naciski czarodziejów potężnej Wieży, a nie z dobrej woli – i może była to prawda. Faktem jednak jest, że nadeszło. Kapłani i sprzymierzona z nimi siostra króla zostali wyparci ze stolicy, a władca wspierany przez imperialny kontyngent odzyskał tron.

W Ashven zapanował pokój… prawie. Zepchnięta bowiem do górskich twierdz uzurpatorka wcale się nie poddała, w lasach ciągle kryją się jej lojaliści, a wiara w krwawe bóstwo nadal ma się doskonale.

Lirka trafia do Ashven jako pomocnik kupca – ale już wkrótce jego świat wywraca się do góry nogami. Z braku innych możliwości zostaje tłumaczem w kompanii najemników wspierających działaniami nieregularnymi vidyjski korpus ekspedycyjny. Bez wyboru, bez złudzeń szybko uczy się, że wojna nie zna bohaterów – zna jedynie tych, którzy przetrwali.

592 pages, ebook

Published May 20, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Michał Cholewa

29 books46 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
3 (33%)
4 stars
3 (33%)
3 stars
3 (33%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 4 of 4 reviews
19 reviews
June 11, 2026
Do najnowszej powieści Michała Cholewy podchodziłam z odrobiną rezerwy, ponieważ autor dotychczas tworzył literaturę science fiction, dlatego tak radykalna zmiana gatunku budziła moje obawy. Na szczęście były one bezpodstawne, ponieważ dostajemy wielowarstwową intrygę, napędzaną chciwością, dążeniem do władzy absolutnej i religijnym fanatyzmem.

Fabuła rzuca nas w sam środek konfliktu, gdzie królestwo Ashven grzęźnie w błocie i bratniej krwi, kiedy wyznawcy krwawego bóstwa Kordesha próbują obalić władzę, a zdesperowany król Joren prosi o pomoc imperium Vidii. Wojska ekspedycyjne wkraczają do sąsiedniego państwa nie po to, by bronić uciśnionych lub przywrócić sprawiedliwy porządek. Główny powód zaangażowania imperium wynika bardziej z chęci przejęcia kopalń żelaza i srebra należących do osłabionego sporem sąsiada. Nie bez znaczenia są polityczne machinacje potężnych czarodziejów zrzeszonych w imperialnej Wieży, dla których wojna domowa stanowi idealne pole do realizacji własnych celów.

Autor zrezygnował z heroizmu na rzecz pokazania brutalności konfliktu, gdzie zacierają się granice między dobrem a złem, przez co moralność bohaterów staje się niezwykle płynna. Po udanym odbiciu stolicy przez siły interwencyjne i przywróceniu władzy marionetkowego króla Jorena, konflikt wcale nie wygasa. Przekształca się on w morderczą wojnę partyzancką, której brud, okrucieństwo i bezwzględność wobec słabości Michał Cholewa opisał wprost i bez ugrzecznień.

Ciekawy jest sposób, w jaki pisarz przedstawia zjawisko wojny z perspektywy taktycznej. Książka kładzie olbrzymi nacisk na wojskową codzienność, pomijając przy tym poetyckie opisy pojedynków na rzecz chłodnej kalkulacji, manewrów logistycznych i siły wielkich formacji. Zamiast obserwować szlachetnych rycerzy oraz ich bohaterskie czyny, śledzimy losy najemników z Kruczej Kompanii, którzy nie kierują się honorem czy wzniosłą ideologią ratowania królestwa. Są to wykwalifikowani specjaliści od zadawania śmierci, dla których najważniejsze jest zrealizowanie kontraktu, otrzymanie żołdu i przetrwanie kolejnego dnia na bezlitosnym froncie.

Główną postacią opowieści został piętnastoletni chłopak o imieniu Lirka, który początkowo pracował jako pomocnik kupca, ale z powodu braku innych możliwości życiowych został tłumaczem w vidyjskiej kompanii najemników. Ten młody narrator prowadzi nas przez wszystkie krwawe zdarzenia w Ashven. Początkowo obawiałam się, że obecność tak młodego bohatera wprowadzi do fabuły pewną naiwność, jednak chłopak niezwykle szybko uczy się okrutnych zasad przetrwania, a jego perspektywa świetnie kontrastuje z wyrachowaniem weteranów. Z fascynacją obserwowałam, jak Lirka powoli obojętnieje na wszechobecną przemoc, adaptuje się do ciągłego zagrożenia życia i uczy się sztuki chodzenia na zgniłe kompromisy, aby zadowolić bezwzględnych dowódców i przetrwać w obozie.

Gdybym miała wskazać słabsze momenty w książce, byłoby to bez wątpienia zauważalne zwolnienie akcji na rzecz obozowych dyskusji, przez co środek powieści wymaga odrobiny cierpliwości. Przytłaczający może być też ciężar opisywanej historii, gdyż opowieść bywa mocno przygnębiająca, a bohaterom nieustannie brakuje nadziei na lepsze jutro. Książka bezlitośnie uczy czytelnika, że w starciu z wojennym chaosem jedynymi zwycięzcami są ci, którym udało się utrzymać przy życiu. Uważam, że zdecydowanie warto poświęcić czas na tę lekturę, ponieważ pisarz sprawnie operuje językiem, a realizm wojennej strategii i taktyki robi ogromne wrażenie.

[Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Warbook]
Profile Image for Bookagie.
70 reviews1 follower
June 28, 2026
Militaria i książki militarne to ciekawy kierunek, jednak w literaturze sięgam po nie rzadko, a kiedy już to robię, zdecydowanie bardziej niż na samym kunszcie taktyki czy rozwoju starć skupiam się na bohaterach - ich roli, przeciwnościach i relacjach. "Głos Kompanii" mimo swojej nazwy zaoferowała mi właśnie to, co lubię, czyli fantastykę, w której konflikt, polityka i religia spotykają się z obrazem ciekawie wykreowanych postaci, wokół których wiele się dzieje.

W Królestwie Ashven zapadł pozorny spokój po wojnie domowej. Władzę objęli kapłani boga Kordesha, a zrozpaczony król zwrócił się o interwencję militarną do imperium Vidii, które przywróciło go na tron, ale nie zapewniło pokoju. I to właśnie wokół tego sporu autor obudował całą fabułę, w którą wrzuceni zostali bohaterowie, tworząc ciekawą, wielowarstwową, pełną akcji opowieść o cierpieniu, ale również wzajemnym wsparciu i wyzwaniach, które w takich warunkach mogą przybierać ogromne rozmiary.

Głównym bohaterem powieści jest Lirka, skryba będący pomocnikiem kupca. To młody chłopak, któremu daleko do miana wojownika, jednak pewnego dnia życie postanawia powiedzieć "sprawdzam". Postawiony przed wyborem, decyduje się zostać członkiem kompanii najemników. Miał zajmować się tam tłumaczeniem, jednak cały czas istniała obawa, że będzie musiał walczyć - czego zupełnie sobie nie wyobrażał.

"Głos Kompanii" to fantastyka, jednak nie magia odgrywa tutaj wiodącą rolę, ale napięcie, które powoli rozwija się w tle, by w końcu wyjść na pierwszy plan. Religia staje się narzędziem zapalnym konfliktów, dodatkowo podsycanych magią i przepowiedniami. Autor przedstawia model, który można dopasować do znanych realiów, tyle że osadzony w barwnym świecie fantasy. Mimo ciężaru historii, styl autora pozwala na płynną lekturę, a fabuła nie przytłacza nadmiernym patosem.

Zdecydowanie mogłabym polecić tę książkę wszystkim miłośnikom wątków bitewnych, którzy nie skupiają się na samych bataliach, lecz bardziej na tych mniej widowiskowych formach intryg, planowaniu kolejnych ruchów, a także podejmowaniu decyzji niosących za sobą realne konsekwencje dla bohaterów. W prawdziwej walce nie ma zwycięzców, są tylko ci, którzy ponieśli mniejsze straty.
Profile Image for Karola_pod_lasem_czyta.
29 reviews1 follower
June 30, 2026
„Głos kompanii” Michała Cholewy to znakomita powieść fantasy militarnej, która od pierwszych stron wciąga czytelnika w brutalny, wiarygodny świat targany wojną, polityką i religijnym fanatyzmem. Autor swoją powieścią udowadnia, że doskonale odnajduje się w opowieściach o konflikcie zbrojnym, stawiając na realizm, emocje i świetnie zarysowane postacie.

Największą siłą książki jest jej główny bohater, Lirka. To nie heros wybrany przez los ani niepokonany wojownik, lecz zwykły człowiek, który zostaje wrzucony w sam środek wydarzeń znacznie go przerastających. Dzięki temu jego perspektywa wydaje się niezwykle autentyczna. Wraz z nim poznajemy wojenną rzeczywistość pełną niepewności, trudnych wyborów i moralnych szarości.

Muszę przyznać, że Cholewa bardzo umiejętnie buduje świat przedstawiony. Ashven żyje własnym życiem. To kraina naznaczona niedawną wojną domową, gdzie pozorny pokój skrywa wciąż tlący się konflikt. Polityczne intrygi, napięcia między lokalnymi frakcjami oraz obecność imperialnych wojsk tworzą fascynujące tło dla głównej fabuły. Autor nie zasypuje czytelnika nadmiarem informacji, lecz stopniowo odkrywa kolejne elementy świata, co dodatkowo zwiększa zaangażowanie w lekturę.

Na uznanie zasługuje sposób przedstawienia wojny. Nie ma tu miejsca na romantyzowanie walki czy łatwe zwycięstwa. Zamiast tego otrzymujemy obraz konfliktu widzianego oczami ludzi, którzy każdego dnia walczą przede wszystkim o przetrwanie. Dzięki temu historia zyskuje ciężar i wiarygodność, a losy bohaterów naprawdę poruszają.

„Głos kompanii” to książka napisana sprawnym, dojrzałym językiem, z dobrze wyważonym tempem akcji i świetnie budowanym napięciem. To lektura, która spodoba się zarówno fanom fantasy militarnej, jak i czytelnikom poszukującym ambitniejszych historii opartych na realistycznych bohaterach i niejednoznacznym świecie. Michał Cholewa stworzył powieść angażującą, inteligentną i pozostającą w pamięci na długo po przeczytaniu ostatniej strony.
Profile Image for kaniav.
189 reviews1 follower
July 5, 2026
Literatura militarna? Czy to w ogóle może być dobre? Może!

Głównym bohaterem jest Lirka, pomocnik kupca, który uczy się na skrybę. Niefortunnie musi zostać tłumaczem w kompanii najemców, ale jego pobyt tam wcale nie ograniczy się tylko do tego.,. Nie jest to historia o herosie, a o zwykłym człowieku.

Książka jest pełna intryg, polityki i walki, ale znajdziemy tu również fantastykę, która doskonale się ze wszystkim łączy. Nie ma wątku romantycznego, więc jest to świetna pozycja dla ludzi, którzy lubią typowo akcję i czystą polityczną batalię. Mnie na początku ilość nowych nazw trochę przytłoczyła, ale ze strony na stronę wszystko się klaruje. Miałam już możliwość poznać pióro Michała Cholewy i bardzo cenię jego dzieła za dokładne opisy, dzięki którym nie trzeba się nawet wysilać, żeby sobie coś wyobrazić.

Najbardziej podobały mi się opisy religijnych rytuałów i zdecydowanie były to moje ulubione fragmenty, które czytałam z wielkim zaciekawieniem. Dodatkowo autor bardzo realistycznie wykreował bohaterów, bo wydawali się zupełnie ludzcy, popełniali błędy i nie byli wyidealizowani, co jest na plus, bo ile można czytać o wielkich herosach.

“Głos Kompanii” to książka, która opowiada o wojnie, fanatyzmie religijnym i polityce. Nie jest to lekka pozycja, a dojrzała fantastyka, przy której trzeba się skupić. Spodoba się to na pewno osobom, które lubią czystą fantastykę bez wątków romantycznych i infantylności.

⭐️⭐️⭐️✨️/5
Displaying 1 - 4 of 4 reviews