Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
Damien i Hunter są zawodowymi hokeistami, którzy doskonale wiedzą, że w ich świecie liczy się siła, reputacja i kontrola. Kiedy między nimi zaczyna rodzić się coś więcej niż koleżeństwo z drużyny, obaj stają przed wyborem: udawać, że nic się nie dzieje, czy zaryzykować wszystko dla relacji, której nie powinni chcieć. W tle narasta napięcie – kontuzja Lucasa zagraża jego karierze, Arlee zmaga się z własnymi problemami, a media tylko czekają na potknięcie którejś z gwiazd ligi. Damien boi się, że uczucia zniszczą to, co dopiero zaczynają budować. Hunter z kolei po raz pierwszy w życiu chce zwolnić tempo i udowodnić, że potrafi być kimś więcej niż tylko impulsywnym enforcerem.

512 pages, Paperback

First published June 17, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Lena M. Bielska

45 books130 followers
A Polish author writing under a pseudonym. In her books, she likes to touch on important topics and make the reader reflect. She loves writing romances with characterful women and men who can be considered a walking green flag. In private, a happy mother, wife and owner of two cat rascals.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
25 (39%)
4 stars
26 (40%)
3 stars
9 (14%)
2 stars
3 (4%)
1 star
1 (1%)
Displaying 1 - 23 of 23 reviews
Profile Image for eyes_on_words.
908 reviews33 followers
July 6, 2026
3,5 ⭐️
Ta książka była za długa. Lubię relację głównych bohaterów, ale tu się nic nie działo tak naprawdę. Ich historia mogłaby zostać napisana jako jednotomówka, gdyby nie powtarzające się wątki.
Profile Image for Marta.
1,113 reviews116 followers
July 5, 2026
BORZE SZUMIĄCY, JAKIE TAM SĄ EMOCJE. KOCHAM, UWIELBIAM. 🩵🫣😭🥵


[ lipiec 2026 ]
Po raz drugi czuję się oczarowana. Naprzemiennie było to wzruszenie i uśmiech. Jeśli mielibyście przeczytać jedną queerową książkę w tym roku, to zdecydowanie siegnicie po Blueliners. "Enforcer" i "Grinder" potrafią zawrócić w głowie. HOT ALERT! 💙🏒



__________
"Grinder" jest bezpośrednią kontynuacją "Enforcera", co już na starcie sprawia, że możemy czytać całą dylogię ciągiem (do czego serdecznie zachęcam). Chłopaki wchodzą na nowy poziom tej jakże szalonej znajomości, lecz na ich drodze pojawiają się kolejne problemy. Drużyna przechodzi lekką metamorfozę, bowiem do Łowców dołącza nowy zawodnik...

W pierwszym tomie poczułam, że bardziej poznaliśmy Huntera, tego wiecznie skrytego, mało o sobie mówiącego i gburowatego obrońcę. W "Grinderze" również sporo się o nim dowiadujemy, jednak Autorka postawiła tutaj na Damiena. Największe słoneczko tej historii - uwielbiam to, jak bardzo są z Marshallem różni (nie tylko wzrostem). Nowy obrońca z tajemniczą przeszłością nie raz zawróci Wam w głowie. To, co najbardziej lubię w sportowych romansach, to dobre łączenie pasji i relacji bohaterów. Dobre opisy sportowych rozgrywek... Zazwyczaj trafiałam na książki, gdzie ta relacja szła na pierwszy plan, a reszta wątków nie istniała. Tutaj na szczęście Lena M. Bielska zadbała o naprawdę szczegółowe akcje na lodowisku, momentami wręcz brutalne (poleciały szwy). Dodatkowo, podobnie jak w przypadku "Enforcera", mamy wytłumaczony tytuł - on także związany jest z tym hokejowym światem. Jeśli czytaliście "Goalie", czyli historię Arlee, siostry Lucasa z drużyny, oraz Kane'a, bramkarza Montreal Hunters, to w "Grinderze" czekać na Was będą fragmenty z tamtej książki. Trochę powtórka, trochę przypomnienie o najważniejszych momentach, bo jednak obie historie fabularnie gdzieś tam się zazębiają. Dla mnie było to miłe zaskoczenie, ale i przypomnienie jednej z najsmutniejszych scen ever (dzięki Lena).

"Grinder" z jednej strony ma wiele uroczych i pięknych momentów (scena w koszulkach), a z drugiej ma także te wzruszające czy łamiące serca. Lubię tą książkę właśnie za to, że zawsze pokazuje prawdę. Zawsze stara się być uniwersalna, nawet jeśli głowni bohaterowie to hokeiści z innego świata. Pokazuje to, jak ważne jest wsparcie dla drugiej osoby... dla osoby, którą się kocha (tutaj przykładem idealnym jest Hunter i jego reakcja wobec pewnej tajemnicy).

Mam nadzieję, że sięgniecie po "Grindera" i zakochacie się w historii Huntera Marshalla oraz Damiena Johnsona tak samo mocno jak ja. Zarówno przed pierwszym tomem, tutaj również pamiętajcie, by zerknąć na ostrzeżenia do treści.

[ współpraca reklamowa | patronat medialny ]
Profile Image for Stronisko.
495 reviews27 followers
June 17, 2026
No to czego człowiek potrzebuje w życiu? 😂 W tym wypadku są to polskie geje na lodzie i powiemy Wam, że dylogia “Enforcer” i “Grinder” Leny M. Bielskiej to jest dokładnie to, czego nam było potrzeba, a czego nie dostaliśmy w 100% od znanego nam duetu z Heated Rivalry. 😁🏒

Hunter i Damien to dwóch hokeistów, którzy poznali się przez aplikację randkową, a którzy w tym samym czasie postawieni zostali w jednej drużynie. W “Grinderze” kontynuujemy ich historię, która od poprzedniczki jest jeszcze bardziej emocjonalna i skupia się bardziej na rodzinnych problemach Damiena, w przeciwieństwie do “Enforcera”, w którym uczyliśmy się razem z Hunterem przeżywać żałobę po bliskiej osobie. 🫂

Bardzo nas cieszy, że Lena skręciła w swojej powieści w zupełnie innym kierunku niż autorka HR. Podczas gdy ten drugi tytuł dostarczył nas ogrom erotÿcznÿch scen, Lena daje nam więcej wrażliwości, uczuciowości i skupia się dość mocno na najbliższym otoczeniu dwójki głównych bohaterów - chłopakach mieszkających z nimi w domu, przyjaciołach i ekipie hokeistów, no i oczywiście rodzinie. 😊🏑

Sama relacja między hokeistami jest dość burzliwa, pojawia się sporo niedopowiedzeń czy nieporozumień, które często doprowadzają do większych spięć, a czasem nawet i rozstań. ALE ALE! Dzięki temu możemy być później świadkami tego, jak Damien i Hunter doprowadzają do pogodzenia się. 😈

No i na koniec hokej - tego tu nie brakuje. I nawet jeśli nie jest to najważniejsza część książki, to mamy przedmeczowe rozmowy z trenerem, krótkie relacje z rywalizacji, czy zakulisowe działania na poziomie zarządów i rozmów z mediami. Na pewno można poczuć tu ducha drużyny! 💪

“Enforcer” i “Grinder” to świetna dylogia dla tych, którzy pragną poszerzać swoje horyzonty w zakresie… gejów na lodzie! 💙
21 reviews
July 3, 2026
Rozdymam nozdrza (43 razy)
Profile Image for dominika.books.
305 reviews19 followers
July 6, 2026
[ współpraca reklamowa | patronat medialny @lenambielska @wydawnictwo.yana ]

Damien i Hunter to zawodowi hokeiści, grający w jednej drużynie. Połączyło ich coś więcej niż chęć wygranej i zdobycie pucharu — miłość. Jednak w ich świecie, nie można po prostu po nią sięgnąć. Wiedzą, że czeka ich wiele wyrzeczeń. Muszą odpowiedzieć na jedno pytanie — czy da się wygrać najważniejszy mecz, kiedy stawką jest nie tylko kariera, ale przede wszystkim ich przyszłość?

Relacja Damiena i Huntera nigdy nie była łatwa. To wybuchowe charaktery. Ukrywanie się, presja otoczenia i to, że ich związek miałby wpływ na ich kariery — a to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Uwielbiam ich relacje za to, że jest ciężka, ale mimo przeciwności losu stale o siebie walczą. Mogą się kłócić, mieć oddzielne zdania, ale robią wszystko w imię miłości. Między nimi zdecydowanie lecą iskry. To niebywale emocjonująca opowieść. Podczas czytania czułam ogrom emocji. Lena doskonale poprowadziła fabułę, wiedziała, gdzie uderzyć, abym poczuła smutek, szczęście… Oczywiście poza elementem emocjonalnym, było też namiętnie. Chłopaki sprawili, że robiło się gorąco.

Poza wątkiem romantycznym Lena zawarła wiele opisów meczy i sytuacji na lodzie. Tu element hokeja jest naprawdę istotny i dobrze skonstruowany. Nie sposób nie wspomnieć o motywie found family. Ci hokeiści to jedna, wielka rodzina i cudownie się o nich czyta.

Tu nie ma krzywdzących stereotypów, Lena udowadnia, że mężczyźni też mają prawo do uczuć, a na miłość zasługuje każdy, nieważne jaką formę ona przyjmuje. Kocham tych chłopaków i uważam, że zasługują na wszystko, co najlepsze. Ocena: 5/5⭐️
Profile Image for booksbymajus.__.
11 reviews1 follower
June 6, 2026
Myślałam, że pierwszy tom jest dobry, ale po przeczytaniu drugiego ZAKOCHAŁAM SIĘ JESZCZE BARDZIEJ!!!!
Profile Image for Amelia Napierała.
48 reviews2 followers
July 14, 2026
Mimo że pierwszy tom tej dylogii czytałam dość dawno temu, to, co ciekawe, bardzo szybko znów wkręciłam się w fabułę i bohaterów w kontynuacji.
I nie zdziwię chyba nikogo faktem, że kompletnie przepadłam dla tej książki.

Enforcer był cudownym wprowadzeniem do historii Damiena i Huntera. Mieliśmy w nim okazję bliżej poznać bohaterów oraz związaną z nimi przeszłość, która odgrywa w późniejszym czasie ogromne znaczenie w kontekście całej fabuły. Natomiast Grinder, czyli kontynuacja, a zarazem finał historii chłopaków, to książka, którą pochłonęłam niemal na raz. Wracając do tego uniwersum i jego bohaterów, nie zdawałam sobie nawet sprawy, jak bardzo mi ich brakowało. Ogromnym plusem było dla mnie też to, że w tej książce autorka nie skupiła się tylko i wyłącznie na głównych bohaterach, ale dała nam również wgląd w życie pozostałych członków ich paczki. Właśnie te drobne nawiązania do pozostałych par z uniwersum spotęgowały tylko moją miłość do tej książki.

Sama fabuła była też tak przyjemnie rozłożona w czasie i scenach, że przez całą książkę wręcz się płynęło.

„Mógłbym przesiedzieć cały sezon na ławce, gdybym mógł tym sobie zapewnić spędzenie reszty życia z Damienem. Tak bardzo go kocham.”

Hunter dla innych jest bezwzględnym i chamskim hokeistą, natomiast w towarzystwie Damiena nie musi utrzymywać tych pozorów, a wręcz nie chce, bo przy nim może być prawdziwym sobą. Hunterem Marshallem, chłopakiem, który nie jest taki bezwzględny, za jakiego go biorą, a wręcz przeciwnie dla osób, na których mu zależy, jest w stanie zrobić wszystko, często nie zważając na konsekwencje, które będzie mu dane ponieść.

Damien natomiast za wszelką cenę chce, aby jego relacja z Marshallem wypaliła i tak właśnie jest, dopóki w ich życiu nie zaczynają pojawiać się osoby z przeszłości chłopaka. Wtedy sprawy zaczynają się komplikować, gdyż chłopak boi się, że niektóre rzeczy ujrzą światło dzienne, wskutek czego zniszczy wszystko, co do tej pory zbudowali z Hunterem.

„Hunter się wścieknie, to więcej niż pewne. Będzie oczekiwał wyjaśnień. Przeraża mnie myśl, że kiedy wyjawię mu prawdę, która wcale nie jest tak drastyczna, to skrzywdzę go samym faktem, że wtedy skłamałem.”

Nawet nie mam słów, które opisałyby to, jak bardzo ta książka zniszczyła mnie emocjonalnie. Pierwsze strony były miłym wprowadzeniem w relację bohaterów, pełnym wielu uroczych scen. Jak się później okazuje, była to tylko cisza przed burzą. Sprawy w książce szybko zaczynają obierać nieoczekiwany kierunek w momencie, w którym pojawia się dawna znajoma Damiena. Niby nic wielkiego, jednak fakt, że unika on jej tematu jak ognia, sprawia, że Hunter nabiera podejrzeń i powoli traci do niego zaufanie. Niedługo potem na światło dzienne wypływają nowe rzeczy i kłamstwa, które sprawiają, że relacja chłopaków tylko bardziej się pogarsza, aż w końcu staje ona pod znakiem zapytania.

Grinder to książka, w której słodycz miesza się z bólem. Momenty te są tak dobrze zgrane w książce, że w jednej chwili wszystko może się układać tylko po to, aby nieoczekiwanie po chwili runąć jak domek z kart.

Jeśli szukacie dobrego romansu MLM z motywem hokeja i one house trope, to nie macie z czym zwlekać, tylko koniecznie kupujcie tę dylogię.

Książka przeznaczona dla pełnoletnich czytelników.
[współpraca reklamowa, komercyjna]
92 reviews
July 9, 2026
​"Jesteś dla mnie wystarczający"

​Powracamy do Damiena i Huntera. Pierwszy tom bardzo mi się podobał, ale jak wypadło zakończenie tej dylogii?

​Sekretny związek chłopaków trwa. Nie jest łatwo wyjść z szafy, nawet jeśli ma się wspierających kumpli – a co dopiero, gdy w grę wchodzą gwiazdy NHL. Jednak w ich rutynie było coś, co zarówno ekscytowało, jak i koiło. Podobało mi się to, jaki związek tworzyli, nawet jeśli przed wszystkimi się z nim kryli.

​Damien mierzy się ze swoimi problemami, a właściwie z przeszłością związaną z jego ojcem, i nie do końca daje sobie radę. To chłopak, na którym ciąży wielka presja; pragnie stanąć na nogach o własnych siłach i być w pełni niezależny. Niestety, nie będzie to takie proste.
​Hunter w tym tomie nieco zwalnia. Nie chce być kojarzony jedynie jako agresywny gracz. Uwielbiam jego relacje z rodziną i to, jak wielkim są dla siebie wsparciem. Za każdym razem, gdy była wspominana jego siostra, chciało mi się płakać nad jej losem.

​Kiedy na horyzoncie pojawia się były Damiena, zaczynają się schody. Jak sobie z tym poradzą?
​Dodatkowo pośród bohaterów pobocznych rozgrywają się większe i mniejsze dramaty, dzięki czemu na stronach książki naprawdę wiele się dzieje. Sporo miejsca zostało poświęcone Lucasowi oraz Arlee, a te poboczne historie stanowiły idealne wyważenie dla głównej fabuły.

​Powracamy również do treningów i wypadków na lodzie. Nie jest łatwo grać w hokeja, ponieważ w jednej chwili można nie tylko stracić szansę na spełnienie marzeń, ale i zostać ciężko rannym. Autorka tym razem bardziej skupiła się na życiu zawodników i podobała mi się ta zmiana. Treningi, kontuzje i życiowe problemy, z którymi mierzyli się bohaterowie – to wszystko sprawiło, że historia wypadła naprawdę realnie.

​Co do relacji romantycznej, to nie mam się do czego przyczepić, bo uwielbiam tych chłopaków. A scena z wymianą koszulek to po prostu złoto! Kocham ich dynamikę i to, jak wielkim są dla siebie wsparciem. Ciężko się z nimi pożegnać, bo to jeden z tych duetów, o których chciałoby się czytać więcej. Najbardziej podobało mi się to, jak wiele wyciągali z tej relacji. Każdy związek nas zmienia, ale w ich przypadku były to zmiany na lepsze. Oczywiście nie zabrakło tarć i sprzeczek, żeby nie było zbyt słodko. Jest w tej relacji coś takiego, co magnetycznie przyciągało uwagę.

​To już moja kolejna powieść tej autorki i po raz kolejny jestem pod wrażeniem, jak swobodnie czyta się jej książki. Może nie należą do najcieńszych, ale przez nie się po prostu płynie. Wielki plus za ogromną lekkość w kreowaniu bohaterów i dialogów. Choć pojawia się tu kilka pobocznych postaci, to każda z nich jest wyrazista.

​Chyba najbardziej rozczuliła mnie w tej historii wrażliwość Huntera. To już koniec, ale uważam, że ta dylogia to mój numer jeden spod pióra autorki.
Profile Image for wiktorynka✨.
89 reviews3 followers
July 3, 2026
{reklama}

Drugi tom naszych hokeistów!

Hunter i Damien ciągle ukrywają swoją relację przed światem, choć ledwo dają radę. Faceci bardzo chcą móc okazywać sobie wzajemnie uczucia w miejscach publicznych, jednak mają wiele obaw, dużo dzieje się również w ich życiu i boją się ryzyka.

Klątwy drugiego tomu tutaj nie znajdziecie; nie jest on wspaniały, jednak dobry. Zdecydowanie bardziej emocjonalny; mamy tutaj pokazane problemy rodzinne Damiena. W książce jest ogrom wrażliwości i wiele rozmów, mamy przyjemność też bardziej skupić się na otoczeniu; przyjaciołach z nimi mieszkających, na rodzinie czy całej hokejowej ekipie, jednak dla mnie tego było tutaj trochę za dużo. Wolałabym skupić się jeszcze bardziej na relacji głównych bohaterów, niż pobocznych postaci, które nie interesowały mnie aż tak bardzo i często po prostu już wkurzały swoim zachowaniem. A przez to wszystko czasem miałam wrażenie, że Damien i Hunter wcale nie są głównymi bohaterami tej książki. Tak, wiem, że w teorii „Goalie” to to samo uniwersum i książki są ze sobą połączone, ale nadal średnio podobał mi się ten zamysł.

W porównaniu do innych romansów hokejowych, gdzie króluje raczej erotyka, tutaj emocje i uczucia są na pierwszym miejscu.

Związek Huntera i Damiena przynosi jednak sporo niedopowiedzeń i jest dość żywiołowy, są wzloty i upadki jak to między dwoma upartymi hokeistami, jednak sami musicie przekonać się, czy dane jest im mieć szczęśliwe zakończenie!
Profile Image for book_ish_witch.
21 reviews
June 30, 2026
Współpraca

Po lekturze książki "Enforcer" z niecierpliwością czekałam na dalsze losy Huntera i Damiena. W pierwszej części mogliśmy śledzić losy bohaterów kiedy to poznali się na aplikacji randkowej i nie wiedzieli, że grają w jednej drużynie.

Obserwowaliśmy rodzące się uczucie, pełne niepewności, namiętności i prób odnalezienia się w nowej rzeczywistości.

W tej częściej ich historia wkracza na zupełnie inny etap. Obaj powoli dojrzewają do tego związku.

Hunter zaczyna otwierać się na drugą osobę, mówić o swoich emocjach i pozwalać sobie na słabość. To piękna przemiana, bo pokazuje, że prawdziwa siła nie polega na ukrywaniu uczuć, ale na zaufaniu komuś na tyle, by je odsłonić.

Damien z kolei dojrzewa do odpowiedzialności za związek. Zmaga się też że swoimi demonami z przeszłości.

Nie obyło się bez drobnych komplikacji...

Hunter i Damien dojrzewają nie tylko jako partnerzy, ale przede wszystkim jako ludzie. Oboje mają za sobą własne doświadczenia, lęki, problemy, a nawet tajemnice, które mają wpływ na ich relację.

Nie zawsze potrafią ze sobą rozmawiać, czasem kierują nimi emocje, zazdrość, czasem strach przed zranieniem czy odrzuceniem. Jednak powoli uczą się, że zaufanie, szczerość i wzajemne wsparcie są fundamentem każdej relacji.

Nie zabrakło również hokejowego klimatu, presji związanej z zawodową karierą i emocji towarzyszących grze.

Ta historia pokazuje, że miłość nie polega wyłącznie na wielkich gestach i pięknych słowach. To przede wszystkim codzienny wybór drugiej osoby, umiejętność rozmowy, wzajemne wsparcie i gotowość do walki o związek nawet wtedy, gdy pojawiają się trudności.

Książkę czyta się bardzo szybko. Styl autorki jest lekki, a ja z przyjemnością obserwowałam, jak relacja bohaterów ewoluowała i nabierała głębi. Mimo to, jeśli miałabym wybrać swojego faworyta, nadal byłby nim „Enforcer”. To właśnie pierwsza część dostarczyła mi więcej emocji, zaskoczeń i sprawiła, że mocniej zaangażowałam się w losy Huntera i Damiena. „Grinder” jest bardzo satysfakcjonującym domknięciem ich historii, ale to „Enforcer” pozostaje moim ulubionym tomem tej dylogii.
Profile Image for Book_besties__.
319 reviews2 followers
July 20, 2026
4,5/5⭐

“Damien jest moim prywatnym niebem i piekłem jednocześnie”

[Współpraca reklamowa @wydawnictwo.yana ]

🏒Wiecie, jak to jest, jak coś zaczyna się całkiem dobrze układać?
Tym, że w końcu coś pie$dolnie. Damien i Hunter decydują się zaryzykować prawdziwą relację, jednocześnie nie afiszując się tym wśród innych. Niestety Damien ma jeszcze trochę niedokończonych spraw…
🏒Hunter nie do końca wie jak poradzić sobie z tajemnicami partnera. Z jednej strony mu ufa, z drugiej - chciałby wszystko wyjaśnić i wiedzieć, na czym stoi.
Jedno nie do końca przemyślane zdanie ciągnie za sobą dni milczenia…
🏒Damien boi się wyznać Hunterowi wszystkie sekrety, szczególnie drobne kłamstwo odnośnie ex i tajemnice jego ojca. Temat rodzica mocno stresuje chłopaka, jednak jego tata staje na wysokości… bycia toksycznym ***jem…
🏒Relacja bohaterów była pełna napięcia, z jednej strony nie czują się w niej w pełni stabilnie, jednak starają się o nią walczyć.
Damien musi trochę poukładać sobie w głowie tematy, szczególnie te związane z rodziną.
Przychodzi moment, w którym ogromne wsparcie zarówno ze strony Huntera, jak i drużyny okazuje się być tym, czego potrzebował, żeby w końcu sięgnąć po swoje szczęście.
Umówmy się - chłopaki nie mają łatwo, ale dzięki tym przeciwnościom ich relacja staje się głębsza, a sama książka jeszcze bardziej realistyczna.
🏒Wsparcie zarówno od najbliższych, jak i obcych osób mocno podbudowuje, przez co książka jest jeszcze bardziej komfortowa.
Nie ukrywam, że smutno mi było się rozstawać z tymi bohaterami, tym bardziej widząc, jak rozjeżdżają się, tworząc sobie nowe życie.
Zawsze w takich momentach delikatnie łezka się w oku zakręci.
🏒To jest historia pełna dylematów, walki o miłość i strachu przed odrzuceniem. Uwielbiam rodziców Huntera, którzy przyjęli Damiena do swojej rodziny z szeroko otwartymi ramionami 💙. Jeżeli lubicie książki z wątkiem MLM to “Enforcer” i “Grinder” powinni obowiązkowo wylądować na Waszych półkach!
Profile Image for Naczteryksiazki.
48 reviews5 followers
July 1, 2026
Damien i Hunter

Hunter i Damien

Och, Wy nawet nie macie pojęcia, jak piekielnie mocno ich kocham 🥺

Współpraca komercyjna: @wydawnictwo.yana

Powrót do losów moich ulubionych chłopaków był właśnie tym, czego najbardziej potrzebowałam!

Tęskniłam za ich wyjątkowym humorem.

Tęskniłam za ich przyciągającą relacją oraz pełną pasją do sportu.

Tęskniłam również za tym niesamowitym klimatem hokeja, który skutecznie skradł moją uwagę już w "Goalie".

I wiecie co? Lena M. Bielska za pomocą "Grinder" zagwarantowała mi wszystko, czego pragnęłam 🥺

Losy Damiena i Huntera przeplatane są wzlotami oraz upadkami, ale to, co kocham w nich najmocniej, to walkę do samego końca. W ich sercach skrywa się cudna determinacja oraz pełna wiarygodność, a dzięki temu poznawanie ich przeżyć jest niesamowicie satysfakcjonujące.

Podkreślałam to już setki razy, ale podkreślę to ponownie - Lena doskonale wie, co to znaczy grać na emocjach czytelników. "Grinder" ma w sobie całą masę przeżyć - i tych, które z łatwością podnoszą ciśnienie oraz tych, które sprawiają, że czuły uśmiech nie schodzi z twarzy.

Co najważniejsze - "Grinder" to nie tylko hokejówka z nazwy. To niesamowicie porywająca pozycja, która dostarczy masę wrażeń na lodowisku, jak i poza nim. Lena zadbała o wszystko, nawet o najdrobniejszy szczegół, a rozdziały rozgrywające się na lodzie dostarczają całą masę emocji 🏒

Zarówno "Enforcer", jak i "Grinder" to perfekcyjne połączenie przepięknej relacji, pasji do hokeja oraz niepohamowanych emocji. Dlatego, jeśli tylko poszukujecie historii, która z niebywałą łatwością złapie Was za serce - Damien i Hunter już na Was czekają! 💙
Profile Image for nameless_marti.
31 reviews
July 6, 2026
Książka ogólnie nie jest zła, chociaż decydowanie za długa. Wydawało mi się, że niektóre rozdziały są zapychaczami i nie pchają fabuły w żaden sposób. Było troche absurdalnych sytuacji, jak chociażby Arlee i granie w drużynie męskiej NHL XD Ciekawi mnie, który trener by się na to zgodził. Ba! Która drużyna by się na to zgodziła. Dalej przeszkadzał mi motyw mieszkania całą zgrają w jednym domu. Niestety przez to miałam taki vibe drużyny akademickiej, a nie faktycznie graczy zawodowych z NHL. Sama historia chłopaków nawet ciekawa, jakby wywalić te zapychacze i faktycznie skupić się na relacji między nimi a nie osiemdziesiat innych wątków ich przyjaciół to może byłoby lepiej.
Profile Image for Bookish.Wor1d.
79 reviews
June 21, 2026
3,75/5
Nie wiem czemu, ale zawsze mam tak, że jak już rozpoczyna się jakaś relacja i w kolejnych tomach coś sprawia, że bohaterowie robią sobie przerwę to automatycznie mniej mi się to podoba i dłużej czyta. Tu było podobnie. Poprzedni tom przeczytałam w 1 dzień, w dosłownie kilka godzin, a ten kilka dni. Nie zmienia to jednak faktu, że uwielbiam Damiena i Huntera i bardzo mocno liczę, że pojawi się jeszcze co najmniej jedna historia z tego uniwersum.
Profile Image for MariON.
357 reviews3 followers
July 2, 2026
Książkę traktowałabym jako ciekawostka dla fanów romansu z 1 tomu niż coś wnoszącego do fabuły. Troche watppadowa- przegadana- ale to bardzo subiektywne. To nie była książka z tych, od których nie da się oderwać. Nie mogę też wyjść z porównania do Hated Rivalry/The Long Game- bo to już na prawdę ślisko podobna fabuła.
Profile Image for amela.
30 reviews
July 19, 2026
Boże to było jeszcze lepsze niż pierwsza część a myślałam że się nie da jej przebić. To jak związek chłopaków wzniósł się na nowy poziom, trudności z jakimi musieli się zmierzyć i jak sobie z nimi radzili było wspaniałą historią i aż mi jest przykro że się muszę z nimi rozstać❤️‍🩹
Profile Image for duskaczyta.
63 reviews
July 2, 2026
Moja miłości do tych chłopaków jest tak wielka, że nie umiem opisać jej słowami… cudownie było do nich wrócić😭💙
Profile Image for Igor Szagański.
76 reviews
July 7, 2026
5/5 ⭐️
Podobało mi się to duże niedopowiedzenie. Kocham tą historię i uwielbiam bohaterów. A końcówka sprawiła że zakręciła mi się łezka w oku 🥹.
Profile Image for Monia Bluecloud_books .
92 reviews14 followers
Review of advance copy received from Author
July 5, 2026
˗ˏˋ𝐆𝐫𝐢𝐧𝐝𝐞𝐫ˎˊ˗

[współpraca reklamowa]
𝟓/𝟓☆

Po przeczytaniu tej książki doszłam do wniosku, że nie zawsze słowo “koniec” na ostatniej stronie to rozstanie z bohaterami, jeżeli ich historia ciąglę siedzi ci w głowie. Uśmiechasz się na myśl o bohaterach i ich przekomarzanek. Dokładnie tak było u mnie z „Grinderem”. Już po Enforcerze wiedziałam, że Hunter i Damien skradli moje serce, ale nie spodziewałam się, że drugi tom sprawi, iż zakocham się w nich jeszcze bardziej.

Najbardziej uwielbiam to, że Lena nie poszła najprostszą drogą. Nie dostałam historii, w której po wyznaniu uczuć wszystko nagle staje się idealne. Wręcz przeciwnie - bohaterowie nadal muszą walczyć. Z własnymi lękami, przeszłością, tajemnicami i konsekwencjami swoich decyzji. Ta relacja po prostu stawała się prawdziwa. Nie jest perfekcyjna, ale właśnie dlatego tak bardzo chwyta za serce.
Mam ogromną słabość do Huntera. To bohater, który na pierwszy rzut oka wydaje się chłodny i zdystansowany, ale pod tą twardą skorupą kryje w sobie ogrom troski i czułości. W tej części jeszcze mocniej widać, jak bardzo potrafi kochać. Nie próbuje nikogo naprawiać na siłę - po prostu jest obok. Daje Damienowi przestrzeń, cierpliwość i wsparcie wtedy, kiedy najbardziej tego potrzebuje. Takie gesty zawsze robią na mnie największe wrażenie.

Z kolei Damien... moje największe książkowe słoneczko. I to chyba w nim zakochałam się najbardziej. Uwielbiałam obserwować jego rozwój i to, jak Lena pozwoliła nam zajrzeć głębiej do jego świata. To właśnie jego przeszłość i problemy rodzinne stają się osią tej części i przyznam szczerze - wiele scen naprawdę mnie poruszyło. Nie raz miałam ściśnięte serce, bo doskonale było widać, jak bardzo próbuje udźwignąć wszystko sam.

Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o chemii między nimi. Przepychanki słowne, drobne zaczepki i ta ich wyjątkowa dynamika sprawiały, że czytałam z ogromnym uśmiechem. A kiedy przychodziły bardziej emocjonalne momenty... równie łatwo było mi uronić łzę. Lena świetnie balansuje między humorem a wzruszeniem (jak w sumie w kazdej jej książce <3) i właśnie to kocham w jej książkach najbardziej. Nigdy nie czułam, że którykolwiek z tych elementów dominuje. Wszystko było idealnie wyważone.

Ogromnym plusem jest również to, że hokej nie jest tutaj jedynie dodatkiem do romansu. Czuć ducha drużyny, treningów, meczów i całego sportowego świata. Po prostu hokej, hokej i jeszcze raz hokej. Uwielbiam, kiedy autorzy pamiętają o tym, że bohaterowie mają życie również poza relacją i tutaj właśnie to dostałam. Drużyna, przyjaciele i pozostali bohaterowie tworzą fantastyczne tło dla całej historii.

Bardzo podobało mi się również poruszanie trudniejszych tematów. Tajemnice, trauma, żałoba, relacje rodzinne czy strach przed odrzuceniem nie są tu jedynie dodatkiem do fabuły, ale mają realny wpływ na decyzje bohaterów. Dzięki temu jeszcze mocniej przeżywałam wszystko razem z nimi.
Jeśli miałabym opisać tę dylogię jednym zdaniem, powiedziałabym, że jest komfortowa, ale jednocześnie boli wtedy, kiedy powinna. Rozśmiesza, wzrusza i sprawia, że naprawdę zaczynamy kibicować bohaterom. Dawno żadna para nie wywołała u mnie tylu emocji.

Hunter i Damien zostaną ze mną na długo. I szczerze? Już teraz wiem, że kiedy zatęsknię za ich przekomarzaniem, czułością ukrytą w drobnych gestach i całą ekipą Montreal Hunters, po prostu wrócę do tej historii jeszcze raz. Bo to właśnie takie książki przypominają mi, dlaczego tak bardzo kocham romanse hokejowe.
Profile Image for Ana &#x1f3b9;☘️&#x1f380;.
7 reviews
July 16, 2026
Myślę że 4/4,5 gwiazdki, tak ja pierwszy tom pokochalam tak tutaj mam wrażenie że te wydadzenia sa opisywane jak plan wydarzeń i mega szybko się między nimi poruszamy, czytałam o czymś a 10 stron później mamy już zupełnie co innego i trochę nie mogłam się wkręcić w ten świat przedstawiony ale mimo wszystko kocham huntera i damiena i dynamikę pomiędzy nimi to że się uzupełniają w wielu kwestiach i pomimo różnych charakterów dogadują się na 100%.
Displaying 1 - 23 of 23 reviews