Połączył ich ryzykowny układ. Zaufanie może ich uleczyć… albo zniszczyć.
Lisa i Ralph poznają się na zlocie fanów motoryzacji. Nie wiedzą jeszcze, że wkrótce spotkają się ponownie – już nie z przypadku, lecz z konieczności. Zawierają układ: Ralph pomoże Lisie odzyskać współudziały w jej agencji detektywistycznej, a ona odnajdzie człowieka, który zniszczył mu życie.
To, co miało być czystą biznesową umową, z dnia na dzień przeradza się w autentyczną emocjonalną więź. Jednak czy w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa zdołają ją utrzymać, skoro każde z nich wciąż walczy z własnymi demonami i nie potrafi nikomu zaufać?
•• Połączył ich ryzykowny układ. Zaufanie może ich uleczyć… albo zniszczyć. ••
▪️𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪️
„Limit” to debiut Kamili, który naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył. To historia pełna emocji, tajemnic i nieoczywistych relacji, która wciągnęła mnie od pierwszej strony.
Główną bohaterką jest dwudziestosześcioletnia Lisa Hartmann - silna, niezależna kobieta prowadząca własną agencję detektywistyczną. Pewnego dnia zawiera układ z Ralphem Dankworthem, jednak nie przypuszcza, jak bardzo wpłynie to na jej życie. Lisa ma za zadanie, by odnaleźć dla niego pewnego człowieka, a w zamian Ralph pomoże jej odzyskać udziały. Początkowo wszystko ma opierać się wyłącznie na biznesowych zasadach, jednak z czasem sytuacja zaczyna się komplikować.
Ich znajomość rozpoczyna się podczas zlotu fanów motoryzacji i właśnie od tego momentu autorka stopniowo rozwija relację bohaterów. To, co miało być jedynie układem, zaczyna przeradzać się w coś znacznie bardziej skomplikowanego. Między Lisą i Ralphem pojawia się napięcie, emocje i uczucia, które nie zawsze da się kontrolować.
Kamila Sarska stworzyła kompletną powieść, która wciąga już od pierwszych stron. A relacja głównych bohaterów tylko podsyca ciekawość i chęć dalszego czytania. Ich potyczki słowne i chemia między nimi, wyczuwalna na każdej stronie tworzyła idealną całość. To ich wzajemne przyciąganie i odpychanie sprawiło, że ciężko było się oderwać od tej historii. Lisa i Ralph to postaci, które popełniają błędy, noszą w sobie bolesne doświadczenia i skrywają własne tajemnice. Dla otoczenia mogą wydawać się ludźmi sukcesu, jednak za starannie budowanym wizerunkiem kryją się osoby zmagające się z własnymi problemami. To właśnie ta autentyczność sprawia, że ich losy śledziłam z takim zainteresowaniem.
Autorka dopracowała tę książkę w najdrobniejszych szczegółach. Bardzo spodobało mi się przedstawienie pracy agencji detektywistycznej. Równie interesująco opisała motyw motoryzacji, który nadał historii dodatkowego charakteru i wyróżnił ją na tle wielu podobnych książek, a także wątek kryminalny, który śledziłam z ogromnym zainteresowaniem, próbując samodzielnie połączyć wszystkie tropy i przewidzieć rozwój wydarzeń. Autorka skutecznie podtrzymywała tę atmosferę niepewności i stopniowo odsłaniała przed nami kolejne elementy układanki.🧩
Uwielbiam tę książkę za jej cudowną, nieskomplikowaną, nieprzekombinowaną fabułę. Ale również za to, jak wiele cudownych emocji we mnie wywołała. Jeśli lubicie książki łączące intrygę, romans i dobrze poprowadzoną fabułę, zdecydowanie warto sięgnąć po „Limit”.
[ współpraca reklamowa, patronat medialny ] 💚”Limit” to debiut Kamili, a ja uważam, że dostał naprawdę świetnie napisany. Czytając tę książkę wcale się nie nudziłam. Z każdym rozdziałem byłam coraz bardziej zaciekawiona i zadawałam sobie pytanie: jak to się dalej potoczy. Kiedy byłam przy końcówce mój mózg nie wiedział, co się dzieje. Niesamowicie się bawiłam podczas czytania tej historii i będę do niej wracać jeszcze wiele razy.
🕵️Dwudziestosześcioletnia Lisa Hartman to bardzo silna bohaterka. Prowadzi agencję detektywistyczną i wchodzi w układ z Ralphem Dankworthem. Ma za zadanie odnaleźć dla niego pewnego człowieka w zamian za to, że Ralph odzyska dla niej udziały. Brzmi ciekawie, prawda? Na początku ma być to czysty układ, nic poważnego, ale ich sytuacja stopniowo się zmienia. Poznają się na zlocie fanów motoryzacji i tak zaczyna się ich historia.
🪼Ralph Dankworth to bohater, który bardzo mocno zapadł mi w pamięć. Został zraniony przez przeszłość, przez co jest owiany tajemnicą. Byłam niesamowicie ciekawa jak potoczą się jego losy. Starał się o Lisę, co było mocno odczuwalne. Niekiedy sprawy się komplikowały, jednak podobała mi się jego walka.
😎Muszę też wspomnieć o Stephenie, ponieważ jego postać bardzo mi się spodobała. Jest takim słoneczkiem w tej historii. Jest cudnym przyjacielem. Tworzy z Lisą świetny duet, wspiera ją, motywuje i jest naprawdę kochany.
🫶🏻Bardzo podobało mi się to, w jaki sposób rozwija się relacja głównych bohaterów. W odpowiednich momentach otwierają się na siebie. Wyznają swoje sekrety, opowiadają sobie o różnych rzeczach z przyszłości i było to dla mnie niesamowite, bo niedość, że czytelnik dowiaduje się wielu rzeczy o bohaterach to jeszcze ma wrażenie, że ich relacja się umacnia. Jak każda relacja: były trudności, ale jest tu ukazane pokonywanie ich i według mnie to jest najpiękniejsze w tej historii. Nie jest to zwykła fabuła, ona też uczy wielu rzeczy.
💚Co do samej fabuły muszę wspomnieć, że bardzo mi się spodobała. Mamy tutaj mnóstwo tajemnic, ciekawych plot twistów oraz napiętą akcję. Kiedy mamy wrażenie, że nic się nie wydarzy - dzieje się zupełnie na odwrót. Przez to nieraz miałam ciarki podczas czytania. Myślę, że kiedy sięgnięcie po Limit nie będziecie się nudzić. Jest tutaj wiele wątków, które sprawiają, że chcemy poznać prawdę. Motyw agencji detyktywistycznej został super przedstawiony. Motoryzacja również. Wątek kryminalny ogromnie mnie intrygował i byłam bardzo podekscytowana tym, jak to wszystko się potoczyło. To jest jedna z tych książek, która potrzyma was w niepewności i sprawi, że nie będziecie mogli się oderwać od czytania. Były również momenty, w których się śmiałam głównie przez świetny styl pisania autorki.
🩶Zakończenie książki sprawiło, że raz przeżywałam zawał serca a raz byłam nim podekscytowana. Serio, dzieje się tutaj tyle, że byłam bardzo zaskoczona i również zszokowana. Nie będę wam zdradzać więcej, ale powiem jedno: rollercoaster.
𝐂𝐙𝐘 𝐏𝐎𝐋𝐄𝐂𝐀𝐌? TAAAK!! Jest to kolejny świetny debiut, który mam możliwość patronować i gwarantuję wam, że będziecie się dobrze bawić podczas czytania. Przygotujcie się jednak na trudne tematy i miejcie na uwadze to, że książka jest 18+ i zawiera też kilka 🌶️ scen. Mam nadzieję, że zaciekawiłam was i sięgniecie po „Limit”. Ta historia to istny kosmos. KOCHAM!!
Pochodziłam do tej historii z bardzo otwartą głową, starając się nie nakładać na nią żadnych wyobrażeń. I muszę przyznać, że choć początkowo nie byłam do niej szczególnie przekonana, z czasem wkręciłam się w prezentowaną treść.
"Limit" nie jest pozycją oczywistą. Ma wiele do zaoferowania i zdecydowanie nie można odmówić jej sporej ilości zaskoczeń. Autorka doskonale wiedziała kiedy podkręcić tempo akcji, a kiedy minimalnie je zwolnić, aby dać bohaterom odetchnąć. Bardzo podobał mi się zbudowany tutaj balans, ponieważ nie czułam przesytu, ani nie doskwierała mi nuda.
Kreacja bohaterów również wkradła się w moje preferencje. Pomimo tego, że mam do niech kilka uwag, głównie dlatego, iż czasami miałam wrażenie że czytam o nastolatkach, a nie dorosłych osobach, to przyjemnie było mi śledzić ich pełne napięcia losy. Lisa oraz Ralph, to mieszanka wybuchowa, która dostarcza masę wrażeń, a ich układ stanowi wielką niewiadomą, po której można spodziewać się niemal wszystkiego.
Muszę jednak przyznać, że nie za bardzo polubiłam się ze stylem autorki. Początkowo czytało mi się dość topornie i nie potrafiłam wczuć się w emocje, które towarzyszyły bohaterom. Będąc szczerą, tak naprawdę wkręciłam się dopiero pod sam koniec, ponieważ to wtedy zaczęłam im faktycznie kibicować. Nie zmienia to jednak tego, iż całość jest napisana całkiem dobrze, a wątek kryminalny dostarcza sporo rozrywki.
"Limit", to również historia, w której motoryzacja ma ogromne znaczenie i wielki plus za to dla autorki, ponieważ cały ten klimat był naprawdę genialny. Czułam pasję buzującą w sercach bohaterów, dzięki czemu nie była ona tylko pustym wątkiem.
Dla mnie "Limit" okazał się ciekawą lekturą, która ma swoje lepsze i nieco słabsze momenty, ale w finalnym rozrachunku dostarcza sporo wrażeń i to dla mnie jest najważniejsze ♡
𝐏𝐫𝐳𝐲𝐩𝐚𝐝𝐤𝐨𝐰𝐞 𝐬𝐩𝐨𝐭𝐤𝐚𝐧𝐢𝐞. Widząc kogoś po raz pierwszy, czy możliwe jest, abyście spotkali się po raz kolejny? Szczególnie na ulicy, w mieście liczącym setki tysięcy, a nawet miliony ludzi. Jesteście w pełni anonimowi, więc czy istnieje choćby niewielki procent szans, że wasze drogi ponownie się zetkną? A może jest to całkowicie niemożliwe?
Ostatnimi czasy coraz częściej sięgam po debiuty, książki nowych autorów na rynku wydawniczym. Na mojej drodze pojawił się 𝐋𝐢𝐦𝐢𝐭 i nawet nie wiecie, jak bardzo się z tego cieszę. Dawno nie miałam okazji czytać książki z motywem nielegalnych wyścigów w tle, przez co poczułam niesamowitą nostalgię. A w połączeniu z genialnie poprowadzonym wątkiem kryminalnym dosłownie płynęłam przez tą historię.
Nasi główni bohaterowie, 𝐋𝐢𝐬𝐚 𝐇𝐚𝐫𝐭𝐦𝐚𝐧𝐧 i 𝐑𝐚𝐥𝐩𝐡 𝐃𝐚𝐧𝐤𝐰𝐨𝐫𝐭𝐡, wpadają sobie w oko już podczas pierwszego spotkania na wyścigach samochodowych, choć są pewni, że nigdy więcej się nie zobaczą. Los lubi zaskakiwać, nieprawdaż? Lisa, udając się do firmy, aby odebrać swoje udziały, nie przypuszcza, że spotka kogoś, kogo niedawno poznała. Bohaterowie zawierają układ — on pomoże jej odzyskać upragnione udziały, za to ona — znajdzie dla niego człowieka, który zapadł się pod ziemię lata temu. Brzmi prosto, ale, czy na układzie się skończy? A może niepozornie do gry wkroczą uczucia, które sporo namieszają?
Muszę przyznać, że to właśnie wątek kryminalny najbardziej skradł moje serce. Szczególnie spodobało mi się wykreowanie postaci 𝐋𝐢𝐬𝐲 i przedstawienie ryzyka, jakie wiązało się z prowadzoną sprawą, stawiając na szali jej przyszłość. 𝐑𝐚𝐥𝐩𝐡 dzielnie kroczył u jej boku, jednak czy uda mu się uchronić ją przed każdym nadchodzącym niebezpieczeństwem?
Podczas czytania momenty, w których ta dwójka spędzała wspólne chwile, był dla mnie niesamowitym wytchnieniem. Jednocześnie nie odbierało mi to ilości emocji, jakie odczuwałam podczas tej historii. 𝐊𝐚𝐦𝐢𝐥𝐚 w genialny sposób poprowadziła fabułę i nawet przez moment się nie nudziłam.
Dziękuję wydawnictwu jak i autorce za możliwość wzięcia pod swoje skrzydła losów tej dwójki. To coś więcej niż zawarcie układu, to opowieść o cenie jaką można zapłacić ludzkim życiem. A odkrywanie wszystkich tajemnic to prawdziwy rollercoaster. A ty, jesteś gotowy, odkryć co się za tym kryje?