Hazel Brooks całe życie uczyła się jednego: jak być wystarczającą. Nie do końca dla innych, a przede wszystkim dla siebie.
Zmieniała się, dopasowywała do otoczenia, aż w końcu zaczęła się zastanawiać, kim tak naprawdę jest, kiedy nikt nie patrzy.
Kiedy udaje się jej zwrócić uwagę chłopaka, który wpadł jej w oko, sprawy zaczynają się mocniej komplikować. Bo Aaron Webb potrafi sprawić, że dziewczyna czuje się zauważona… i jednocześnie niewystarczająca. Ich relację wypełniają niedopowiedzenia i sprzeczne sygnały. A to dopiero początek kłopotów.
Przyjaźnie zaczynają się rozpadać, a sekrety wychodzić na światło dzienne, podważając wszystko, co do tej pory wydawało się pewne.
Czy można być wystarczającą dla innych, nie będąc taką dla samej siebie?
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej szesnastego roku życia.
Książka która poruszyła mnie pod wieloma względami. Sięgając po nią wiedziałam, że w Hazel zobaczę sama siebie, ale nie sądziłam jak wiele mi to da i jak bardzo pomoże. Ta bohaterka daje ogromne poczucie bezpieczeństwa. Bycia zauważonym, wysłuchanym i zrozumianym.🫂 Niesie ze sobą wiele wartości, lekcji które każdy z nas musi odbyć. Na wielu płaszczyznach wyjaśnia i ukazuje zachowanie młodych ludzi, pokazując że w wielu przypadkach to nie jest ich widzi mi się a realne problemy z którymi się borykają. Jestem ogromną fanką relacji między Haze a Aaronem. Ona nie była romantyzowana, mimo że z początku nie była idealna a nawet wręcz bym powiedziała antyidealna. W jej trakcie widzimy jak ta dwójka się zmienia, dojrzewa i poszerza perspektywę, szerzej spoglądając na świat. Nie wiem co Izka włożyła do tej książki ale ja ją pochłonęłam. Zaczęłam i nie mogłam się oderwać aż nie przekręciłam ostatniej strony. Ja mam niedosyt przysięgam. Ja potrzebuje ich więcej. A po tej końcówce to już wogole potrzebuje kolejnego tomu na już!💗🎹
Aż nie wiem, co mam napisać o tej książce. Z jednej strony przyjemnie mi się ją czytało, ale z drugiej logika i zachowanie bohaterów są dziwne.
Rozumiem, że bohaterowie mają 16 i 18 lat, ale ich zachowania czasami były dla mnie niezrozumiałe. Wszystko wyolbrzymiali i zachowywali się tak, jakby mieli po 12 lat. Podejmowali dziwne decyzje, aby ich duma nie ucierpiała, przez co momentami ciężko było mi kontynuować czytanie.
Innym aspektem jest logika głównego bohatera. Sam stosował taktykę tzw. „ciepło-zimno”, a później był zdziwiony, że dziewczyna go ignoruje. Cytując: „Próbowałem zwrócić jej uwagę, ale patrzyła na każdego poza mną. Za co mnie tak karała?”. Gdyby chwilę się zastanowił, to może by się domyślił.
Z pozytywów muszę przyznać, że relacja bohaterów była ciekawa. Nie powiedziałabym raczej, że intrygująca, ale przyjemnie mi się o niej czytało. Były wzloty i upadki, ale całościowo książka wypadła w porządku.
Ostateczna ocena to 3⭐️ / 5⭐️
This entire review has been hidden because of spoilers.
Zaczynając „(Anty)idealnie”, nie wiedziałam, czego się spodziewać. Wiem, jak Izka lubi zaskakiwać i udowadniać, że ból w jej książkach nadal jest w modzie. Co prawda znałam już pierwsze rozdziały z Wattpada, ale nie wiedziałam, jak potoczą się dalsze losy Hazel i Aarona.🩷🐧Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Udało mi się wylać przy tej książce trochę łez, ale jednocześnie totalnie mnie zachwyciła. To historia pełna emocji, która na długo zostaje w głowie. Zdecydowanie trafia do grona moich ulubionych książek.(Chociaż muszę dodać, że Dalia i William wciąż zajmują u mnie miejsce numer jeden) I nie mogę się już doczekać kolejnych tomów!☺️Widzimy się w Opolu👀 Dzięki Iza za kolejną piękną historię!
6/5!! JEJU JAK JA SIĘ WKRĘCIŁAM 🥹🩷 UWIELBIAM ICH CAŁYM SERCEM! nie mogłam przestać myśleć o tej książce i w sumie nadal nie mogę przestać. jak byłam w szkole to jedyne o czym myślałam to powrót do domu, aby w spokoju usiąść i sobie czytać. UWIELBIAM AARONA 💐🥹🙏🩷 książki izki są ze mną bardzo długo i są bliskie mojemu sercu. iza ma w stylu pisania coś, co po prostu sprawia, że nie mogę oderwać się od książki i przywiązuje się do bohaterów od razu! w tym łapie fabułę. i loveeeeee ittt i tego mi było trzeba.
Ta historia była taka wspaniała... Uwielbiam jak Izka tworzy historię i co by nie mówić strasznie tęskniłam za tym światem. Zużyłam masę znaczników, co wsm dzieje się przy każdej książce Izy bahabhaa. Strasznie nie moge sie doczekać kolejnych tomów🩷 Co do bohaterów to Hazel lubiłam od poczatku i byłam strasznie ciekawa jej historii, natomiast co do Aarona, nawet po przeczytaniu (Anty)idealnie mam do niego mieszane odczucia Zakochałam się w (Anty)idealnie bardziej niż sądziłam, że to możliwe