What do you think?


Wioska
Nikt tutaj nie jest bezpieczny. Szczególnie ktoś obcy...
Marta gubi się podczas wycieczki górskiej i na skutek wypadku trafia do Wioski. Mieszkańcy wiele lat temu zdecydowali się na dobrowolną izolację. Żyją całkowicie niezależnie, odcięci od wszelkich wpływów świata zewnętrznego. Szybko okazuje się, że idealna na pierwszy rzut oka społeczność ma swoje tajemnice, a pozory raju coraz bardziej przypominają sektę. Marta chce odejść, jednak wszystko wskazuje na to, że z miasteczka nie ma wyjścia.
Czy rozwiązanie tajemnicy serii morderstw, do których doszło w Wiosce, może pomóc Marcie w znalezieniu drogi ucieczki? Czy możliwe jest w ogóle prowadzenie śledztwa w miejscu, gdzie jest jedną obcą pośród ludzi, którzy nie ufają nikomu spoza własnego grona?
Marta gubi się podczas wycieczki górskiej i na skutek wypadku trafia do Wioski. Mieszkańcy wiele lat temu zdecydowali się na dobrowolną izolację. Żyją całkowicie niezależnie, odcięci od wszelkich wpływów świata zewnętrznego. Szybko okazuje się, że idealna na pierwszy rzut oka społeczność ma swoje tajemnice, a pozory raju coraz bardziej przypominają sektę. Marta chce odejść, jednak wszystko wskazuje na to, że z miasteczka nie ma wyjścia.
Czy rozwiązanie tajemnicy serii morderstw, do których doszło w Wiosce, może pomóc Marcie w znalezieniu drogi ucieczki? Czy możliwe jest w ogóle prowadzenie śledztwa w miejscu, gdzie jest jedną obcą pośród ludzi, którzy nie ufają nikomu spoza własnego grona?
336 pages, Paperback
First published June 3, 2026
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 11 of 11 reviews
July 2, 2026
Od dłuższego czasu z przyjemnością sięgam po twórczość nowych, zwłaszcza rodzimych autorów. Skuszona mroczną okładką i intrygującym opisem, postanowiłam sięgnąć po książkę Aleksandry Kalbarczyk „Wioska”. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, więc podchodziłam do tej historii z ciekawością, ale bez większych oczekiwań.
Marta podczas górskiej wycieczki ulega wypadkowi i trafia do odizolowanej od świata Wioski – społeczności, która od lat żyje według własnych zasad, całkowicie niezależnie od cywilizacji. Początkowo miejsce wydaje się spokojnym i idealnym schronieniem, jednak z czasem kobieta odkrywa, że mieszkańcy skrywają wiele sekretów, a pozorny raj coraz bardziej przypomina zamkniętą sektę.
Gdy Marta próbuje opuścić Wioskę, okazuje się, że ucieczka może być niemożliwa. Jednocześnie wśród mieszkańców dochodzi do serii tajemniczych morderstw. Kobieta zostaje wciągnięta w niebezpieczne śledztwo, próbując odkryć prawdę zarówno o zbrodniach, jak i o samej społeczności. Otoczona przez ludzi nieufnych wobec obcych, musi znaleźć sposób na rozwiązanie zagadki, zanim sama stanie się kolejną ofiarą.
„Wioska” Aleksandry Kalbarczyk wciągnęła mnie niemal od pierwszych stron, choć z biegiem fabuły początkowe napięcie nieco osłabło. Spodziewałam się thrillera, jednak w trakcie lektury coraz bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że jest to przede wszystkim powieść obyczajowa, w której wyraźnie zarysowana jest nuta tajemnicy i niepokoju.
Akcja rozwija się powoli, a autorka nie spieszy się z odkrywaniem wszystkich kart. W pierwszych rozdziałach małymi krokami próbowałam wgryźć się w fabułę, poznać zasady funkcjonowania Wioski oraz zrozumieć relacje między bohaterami. To nie jest historia, która od razu porywa lawiną wydarzeń. Zamiast tego Aleksandra Kalbarczyk stopniowo buduje atmosferę niepewności, podrzucając kolejne wskazówki i zachęcając czytelnika do samodzielnego składania elementów tej intrygującej układanki.
Styl autorki jest lekki, przystępny i angażujący, dzięki czemu nawet spokojniejsze fragmenty czytało mi się bardzo dobrze. Strona za stroną podążałam za wydarzeniami, ciekawa, dokąd autorka poprowadzi bohaterów i jakie sekrety skrywa tajemnicza społeczność.
W drugiej części powieści zrobiło się zdecydowanie ciekawiej. Wydarzenia nabrały tempa, wzrosło napięcie, a ja coraz mocniej angażowałam się w historię. Coraz więcej pytań pozostawało bez odpowiedzi, a atmosfera nieufności i zagrożenia stawała się coraz bardziej wyczuwalna. Podobało mi się stopniowe odkrywanie prawdy o mieszkańcach oraz ukazanie mechanizmów funkcjonowania zamkniętej społeczności, w której jednostka musi podporządkować się ogółowi.
Jednym z największych atutów tej książki jest jej mroczny, tajemniczy klimat, który wyczuwa się niemal od pierwszych stron. Bardzo podobało mi się, jak autorka wykorzystała motyw izolacji oraz zamkniętej społeczności funkcjonującej według własnych, nie zawsze zrozumiałych zasad. Przez długi czas, podobnie jak Marta, nie miałam pewności, komu można zaufać, a kto skrywa własne sekrety. To właśnie ta niepewność i stopniowo odkrywane tajemnice sprawiały, że chciałam czytać dalej. Nawet jeśli tempo akcji momentami zwalniało, ciekawość i atmosfera napięcia skutecznie zachęcały do przewracania kolejnych stron.
Sięgając po „Wioskę”, nie miałam zbyt dużych oczekiwań. Nie znałam wcześniej twórczości Aleksandry Kalbarczyk i nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Po zakończeniu lektury mogę jednak powiedzieć, że jestem zadowolona z czasu spędzonego z tą historią. Choć nie jest to książka, która na długo pozostanie w mojej pamięci i wywoła efekt „wow”, to dostarczyła mi przyjemnej rozrywki i skutecznie podtrzymywała zainteresowanie.
Finalnie uważam, że „Wioska” to dobra i solidnie napisana powieść dla osób lubiących tajemnice, zamknięte społeczności oraz stopniowo budowane napięcie. Być może nie zachwyciła mnie tak bardzo, jak niektóre inne książki o podobnej tematyce, ale czytało mi się ją naprawdę dobrze. To lektura, która potrafi zainteresować swoim klimatem, wzbudzić ciekawość i zapewnić kilka godzin przyjemnego czytania. Jeśli lubicie historie, w których pozory mylą, a za spokojną fasadą kryją się mroczne sekrety, „Wioska” może okazać się ciekawym wyborem.
Marta podczas górskiej wycieczki ulega wypadkowi i trafia do odizolowanej od świata Wioski – społeczności, która od lat żyje według własnych zasad, całkowicie niezależnie od cywilizacji. Początkowo miejsce wydaje się spokojnym i idealnym schronieniem, jednak z czasem kobieta odkrywa, że mieszkańcy skrywają wiele sekretów, a pozorny raj coraz bardziej przypomina zamkniętą sektę.
Gdy Marta próbuje opuścić Wioskę, okazuje się, że ucieczka może być niemożliwa. Jednocześnie wśród mieszkańców dochodzi do serii tajemniczych morderstw. Kobieta zostaje wciągnięta w niebezpieczne śledztwo, próbując odkryć prawdę zarówno o zbrodniach, jak i o samej społeczności. Otoczona przez ludzi nieufnych wobec obcych, musi znaleźć sposób na rozwiązanie zagadki, zanim sama stanie się kolejną ofiarą.
„Wioska” Aleksandry Kalbarczyk wciągnęła mnie niemal od pierwszych stron, choć z biegiem fabuły początkowe napięcie nieco osłabło. Spodziewałam się thrillera, jednak w trakcie lektury coraz bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że jest to przede wszystkim powieść obyczajowa, w której wyraźnie zarysowana jest nuta tajemnicy i niepokoju.
Akcja rozwija się powoli, a autorka nie spieszy się z odkrywaniem wszystkich kart. W pierwszych rozdziałach małymi krokami próbowałam wgryźć się w fabułę, poznać zasady funkcjonowania Wioski oraz zrozumieć relacje między bohaterami. To nie jest historia, która od razu porywa lawiną wydarzeń. Zamiast tego Aleksandra Kalbarczyk stopniowo buduje atmosferę niepewności, podrzucając kolejne wskazówki i zachęcając czytelnika do samodzielnego składania elementów tej intrygującej układanki.
Styl autorki jest lekki, przystępny i angażujący, dzięki czemu nawet spokojniejsze fragmenty czytało mi się bardzo dobrze. Strona za stroną podążałam za wydarzeniami, ciekawa, dokąd autorka poprowadzi bohaterów i jakie sekrety skrywa tajemnicza społeczność.
W drugiej części powieści zrobiło się zdecydowanie ciekawiej. Wydarzenia nabrały tempa, wzrosło napięcie, a ja coraz mocniej angażowałam się w historię. Coraz więcej pytań pozostawało bez odpowiedzi, a atmosfera nieufności i zagrożenia stawała się coraz bardziej wyczuwalna. Podobało mi się stopniowe odkrywanie prawdy o mieszkańcach oraz ukazanie mechanizmów funkcjonowania zamkniętej społeczności, w której jednostka musi podporządkować się ogółowi.
Jednym z największych atutów tej książki jest jej mroczny, tajemniczy klimat, który wyczuwa się niemal od pierwszych stron. Bardzo podobało mi się, jak autorka wykorzystała motyw izolacji oraz zamkniętej społeczności funkcjonującej według własnych, nie zawsze zrozumiałych zasad. Przez długi czas, podobnie jak Marta, nie miałam pewności, komu można zaufać, a kto skrywa własne sekrety. To właśnie ta niepewność i stopniowo odkrywane tajemnice sprawiały, że chciałam czytać dalej. Nawet jeśli tempo akcji momentami zwalniało, ciekawość i atmosfera napięcia skutecznie zachęcały do przewracania kolejnych stron.
Sięgając po „Wioskę”, nie miałam zbyt dużych oczekiwań. Nie znałam wcześniej twórczości Aleksandry Kalbarczyk i nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Po zakończeniu lektury mogę jednak powiedzieć, że jestem zadowolona z czasu spędzonego z tą historią. Choć nie jest to książka, która na długo pozostanie w mojej pamięci i wywoła efekt „wow”, to dostarczyła mi przyjemnej rozrywki i skutecznie podtrzymywała zainteresowanie.
Finalnie uważam, że „Wioska” to dobra i solidnie napisana powieść dla osób lubiących tajemnice, zamknięte społeczności oraz stopniowo budowane napięcie. Być może nie zachwyciła mnie tak bardzo, jak niektóre inne książki o podobnej tematyce, ale czytało mi się ją naprawdę dobrze. To lektura, która potrafi zainteresować swoim klimatem, wzbudzić ciekawość i zapewnić kilka godzin przyjemnego czytania. Jeśli lubicie historie, w których pozory mylą, a za spokojną fasadą kryją się mroczne sekrety, „Wioska” może okazać się ciekawym wyborem.
September 10, 2026
Wioska
Autorka: Aleksandra Kalbarczyk
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
*Współpraca recenzencka*
Q: Lubicie książki zamknięte w małej społeczności i w małej przestrzeni?
Marta chciała oderwać się od codzienności. Podczas górskiej wycieczki, gubiąc się w lesie spada w przepaść. Dziewczyna budzi się w Wiosce, zamkniętej od świata od 1942 roku. Czas się tam zatrzymał. Mieszkańcy patrzą na nią z dozą ostrożności. Jedni są bardzo zainteresowani inni traktują ją wrogo. Podczas pobytu dowiaduje się, że w Wiosce doszło do morderstw. Marta próbuje rozwiązać zagadkę oraz znaleźć sposób na wydostanie się do świata zewnętrznego. Czy jej się to uda?
~~~
Opis książki bardzo mnie zaciekawił. Bardzo lubię motywy zamkniętej, hermetycznej społeczności. Tutaj coś nie do końca mi zagrało. Książka nie jest zła jednak moim zdaniem ciut za długa. Mamy tutaj ponad 500 stron. Niby dużo się dzieje, a akcja jakby dość długo stała dla mnie w miejscu. Dodatkowo zdarzały się powtórzenia zdań jak czuła się główna bohaterka.
Mamy w tle jakby zarys romansu dodatkowo do kryminalnej zagadki i chęci wyjścia Marty. Czuć było napięcie między nią, a Edwardem. Jego postać jest dość ciekawie zbudowana. Jest niejednoznaczny.
Autorka fajnie zbudowała całą społeczność i starała się ukazać jak najwierniej możliwość funkcjonowania takiej społeczności. To chyba jeden z mocniejszych punktów książki. Najsłabszym jest dla mnie główna bohaterka, która niestety mnie irytowała swoim zachowaniem.
Moja ocena to 6/10. Nie jest to zła książka i myślę, że może mieć ona swoich zwolenników niestety mnie nie do końca przekonała.
Autorka: Aleksandra Kalbarczyk
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
*Współpraca recenzencka*
Q: Lubicie książki zamknięte w małej społeczności i w małej przestrzeni?
Marta chciała oderwać się od codzienności. Podczas górskiej wycieczki, gubiąc się w lesie spada w przepaść. Dziewczyna budzi się w Wiosce, zamkniętej od świata od 1942 roku. Czas się tam zatrzymał. Mieszkańcy patrzą na nią z dozą ostrożności. Jedni są bardzo zainteresowani inni traktują ją wrogo. Podczas pobytu dowiaduje się, że w Wiosce doszło do morderstw. Marta próbuje rozwiązać zagadkę oraz znaleźć sposób na wydostanie się do świata zewnętrznego. Czy jej się to uda?
~~~
Opis książki bardzo mnie zaciekawił. Bardzo lubię motywy zamkniętej, hermetycznej społeczności. Tutaj coś nie do końca mi zagrało. Książka nie jest zła jednak moim zdaniem ciut za długa. Mamy tutaj ponad 500 stron. Niby dużo się dzieje, a akcja jakby dość długo stała dla mnie w miejscu. Dodatkowo zdarzały się powtórzenia zdań jak czuła się główna bohaterka.
Mamy w tle jakby zarys romansu dodatkowo do kryminalnej zagadki i chęci wyjścia Marty. Czuć było napięcie między nią, a Edwardem. Jego postać jest dość ciekawie zbudowana. Jest niejednoznaczny.
Autorka fajnie zbudowała całą społeczność i starała się ukazać jak najwierniej możliwość funkcjonowania takiej społeczności. To chyba jeden z mocniejszych punktów książki. Najsłabszym jest dla mnie główna bohaterka, która niestety mnie irytowała swoim zachowaniem.
Moja ocena to 6/10. Nie jest to zła książka i myślę, że może mieć ona swoich zwolenników niestety mnie nie do końca przekonała.
September 19, 2026
3,5*
Zaczęło się naprawdę intrygująco, spodziewałam się historii z sektą, intrygami, a tu bohaterka zaczyna się bawić w detektywa i szukać mordercy starych zbrodni. Tak więc razem z bohaterką utknęłam w wiosce na dobre dwa tygodnie, dopiero w okolicach 60-70%, kiedy coś zaczęło się dziać, ruszyłam do przodu i w końcu udało mi się opuścić wioskę :) Nie było to takie złe, ale w pewnym momencie dość przewidywalne, szyte grubymi nićmi, nie porywające.
Zaczęło się naprawdę intrygująco, spodziewałam się historii z sektą, intrygami, a tu bohaterka zaczyna się bawić w detektywa i szukać mordercy starych zbrodni. Tak więc razem z bohaterką utknęłam w wiosce na dobre dwa tygodnie, dopiero w okolicach 60-70%, kiedy coś zaczęło się dziać, ruszyłam do przodu i w końcu udało mi się opuścić wioskę :) Nie było to takie złe, ale w pewnym momencie dość przewidywalne, szyte grubymi nićmi, nie porywające.
June 10, 2026
[ współpraca reklamowa ]
Będę to w kółko powtarzać. Uwielbiam thrillery dziejące się w górach! A tutaj mamy wioskę pośrodku niczego. Cywilizacje z dala od wszystkich.
Książka opowiada o Marcie, która zgubiła się podczas wycieczki w górach, spadł i gdy się budzi jest w wiosce odizolowanej od cywilizacji. Brak zasięgu, wielu ludzi zamkniętych w małej przestrzeni i kilka zbrodni, które ona postanawia zbadać.
Książka ma niesamowity klimat, jakby cofnąć się o wiele wiele dekad wstecz. Osoby, które już zdążyły przeczytać myślę, że się zgodzą, że książka ma świetny klimat. W dodatku Marta jest czymś nowym w tej wiosce. Wiele nowych rzeczy odkrywa. Szuka wyjścia, którego niby nie ma. Książka ma ponad 500 stron… w ogóle tego nie odczułam. Książka a dostarczyła mi tyle emocji, byłam pod wielkim wrażeniem, jak bardzo się ciągnęłam w tą intrygującą historię. Wielką robotę robi zdecydowanie sam klimat i odkrycie sprawcy wszystkich morderstw.
Gorąco polecam sięgnąć po ten tytuł i dowiedzieć się, czy Marcie udało się wydostać z doliny!
Będę to w kółko powtarzać. Uwielbiam thrillery dziejące się w górach! A tutaj mamy wioskę pośrodku niczego. Cywilizacje z dala od wszystkich.
Książka opowiada o Marcie, która zgubiła się podczas wycieczki w górach, spadł i gdy się budzi jest w wiosce odizolowanej od cywilizacji. Brak zasięgu, wielu ludzi zamkniętych w małej przestrzeni i kilka zbrodni, które ona postanawia zbadać.
Książka ma niesamowity klimat, jakby cofnąć się o wiele wiele dekad wstecz. Osoby, które już zdążyły przeczytać myślę, że się zgodzą, że książka ma świetny klimat. W dodatku Marta jest czymś nowym w tej wiosce. Wiele nowych rzeczy odkrywa. Szuka wyjścia, którego niby nie ma. Książka ma ponad 500 stron… w ogóle tego nie odczułam. Książka a dostarczyła mi tyle emocji, byłam pod wielkim wrażeniem, jak bardzo się ciągnęłam w tą intrygującą historię. Wielką robotę robi zdecydowanie sam klimat i odkrycie sprawcy wszystkich morderstw.
Gorąco polecam sięgnąć po ten tytuł i dowiedzieć się, czy Marcie udało się wydostać z doliny!
August 4, 2026
Do tytułowej, odciętej od świata "Wioski" nie prowadzi żadna droga. Nikt stąd nie wyjeżdża ani tu nie przyjeżdża. Poza jej mieszkańcami nikt nawet nie zdaje sobie sprawy z istnienia tego miejsca. Marta jest pierwszą osobą z zewnątrz, która trafia tu od wielu, wielu lat.
Trzeba przyznać, że Aleksandra Kalbarczyk postawiła na naprawdę niebanalny pomysł. Fabuła od pierwszych stron intryguje i budzi niepokój. Główna bohaterka dla mieszkańców Wioski staje się kimś na kształt przybysza z innego świata. To sytuacja całkowicie wymykająca się logice, a jednocześnie fascynująca i skłaniająca do zadawania pytań.
Największe wrażenie zrobił na mnie klimat tej powieści. Wszechobecne poczucie izolacji, klaustrofobii i uwięzienia sprawia, że napięcie nie opuszcza czytelnika niemal do samego końca. Wioska przypomina pułapkę, z której nie ma ucieczki, a świadomość, że jej mieszkańcy od lat żyją według własnych zasad, tylko potęguje atmosferę niepewności i osaczenia.
Autorka w przekonujący i szczegółowy sposób przedstawia funkcjonowanie Wioski oraz rządzące nią zasady. Dzięki temu nawet najbardziej niezwykłe elementy tej historii zyskują wiarygodność. Jedynym mankamentem okazała się dla mnie duża liczba dialogów. Miejscami miałam wrażenie, że niepotrzebnie spowalniają akcję i sprawiają, że powieść staje się nieco przegadana.
Bardzo spodobał mi się natomiast wątek kryminalny. Wśród mieszkańców grasuje morderca, a Marta, która liznęła zasady kryminalistyki, postanawia rozpocząć własne śledztwo. To właśnie ten motyw dodaje historii dodatkowego napięcia i sprawia, że z jeszcze większym zainteresowaniem śledzi się rozwój wydarzeń.
"Wioska" to oryginalna, klimatyczna i wymykająca się schematom powieść, która łączy elementy thrillera, kryminału i tajemnicy. Jeśli lubicie historie pełne zagadek, dusznego klimatu i nietuzinkowych pomysłów, zdecydowanie warto dać jej szansę.
Trzeba przyznać, że Aleksandra Kalbarczyk postawiła na naprawdę niebanalny pomysł. Fabuła od pierwszych stron intryguje i budzi niepokój. Główna bohaterka dla mieszkańców Wioski staje się kimś na kształt przybysza z innego świata. To sytuacja całkowicie wymykająca się logice, a jednocześnie fascynująca i skłaniająca do zadawania pytań.
Największe wrażenie zrobił na mnie klimat tej powieści. Wszechobecne poczucie izolacji, klaustrofobii i uwięzienia sprawia, że napięcie nie opuszcza czytelnika niemal do samego końca. Wioska przypomina pułapkę, z której nie ma ucieczki, a świadomość, że jej mieszkańcy od lat żyją według własnych zasad, tylko potęguje atmosferę niepewności i osaczenia.
Autorka w przekonujący i szczegółowy sposób przedstawia funkcjonowanie Wioski oraz rządzące nią zasady. Dzięki temu nawet najbardziej niezwykłe elementy tej historii zyskują wiarygodność. Jedynym mankamentem okazała się dla mnie duża liczba dialogów. Miejscami miałam wrażenie, że niepotrzebnie spowalniają akcję i sprawiają, że powieść staje się nieco przegadana.
Bardzo spodobał mi się natomiast wątek kryminalny. Wśród mieszkańców grasuje morderca, a Marta, która liznęła zasady kryminalistyki, postanawia rozpocząć własne śledztwo. To właśnie ten motyw dodaje historii dodatkowego napięcia i sprawia, że z jeszcze większym zainteresowaniem śledzi się rozwój wydarzeń.
"Wioska" to oryginalna, klimatyczna i wymykająca się schematom powieść, która łączy elementy thrillera, kryminału i tajemnicy. Jeśli lubicie historie pełne zagadek, dusznego klimatu i nietuzinkowych pomysłów, zdecydowanie warto dać jej szansę.
June 21, 2026
Marta podczas samotnej wędrówki spada ze skały i budzi się w miejscu, które wygląda, jakby czas zatrzymał się kilkadziesiąt lat temu.
Wioska została założona w latach 40. przez hrabiego jako schronienie przed wojną i chorobami. Jej mieszkańcy od ponad osiemdziesięciu lat żyją całkowicie odcięci od świata. Nie znają współczesnych wynalazków, nie mają kontaktu z tym, co dzieje się poza granicami ich małego świata. Nad wszystkim czuwa starszyzna czyli grupa osób zarządzających życiem społeczności.
Dziewczyna bardzo szybko odkrywa, że wydostanie się stąd nie będzie łatwe. Wioska jest odcięta od reszty świata stromymi skałami i urwiskiem. Musi spróbować żyć między mieszkańcami i dostosować się do ich zasad. Dla niej jest to jednak niemal surrealistyczne doświadczenie.
Jakby tego było mało, od pewnego czasu dochodzi do serii tajemniczych morderstw. Mieszkańcy nie potrafią znaleźć sprawcy. Marta otrzymuje zgodę od Edwarda, jednego z członków starszyzny, by przyjrzeć się sprawie.
Początkowo miałam kilka momentów, które wydawały mi się podejrzane albo mało prawdopodobne. Z czasem jednak okazało się, że autorka bardzo świadomie zostawiała po drodze drobne ślady. Elementy, które początkowo budziły moje wątpliwości, zaczęły układać się w logiczną całość.Nie udało mi się wytypować sprawcy. Lubię, kiedy autor potrafi wyprowadzić mnie w pole, a jednocześnie na koniec wszystko ma sens.
Wioska została założona w latach 40. przez hrabiego jako schronienie przed wojną i chorobami. Jej mieszkańcy od ponad osiemdziesięciu lat żyją całkowicie odcięci od świata. Nie znają współczesnych wynalazków, nie mają kontaktu z tym, co dzieje się poza granicami ich małego świata. Nad wszystkim czuwa starszyzna czyli grupa osób zarządzających życiem społeczności.
Dziewczyna bardzo szybko odkrywa, że wydostanie się stąd nie będzie łatwe. Wioska jest odcięta od reszty świata stromymi skałami i urwiskiem. Musi spróbować żyć między mieszkańcami i dostosować się do ich zasad. Dla niej jest to jednak niemal surrealistyczne doświadczenie.
Jakby tego było mało, od pewnego czasu dochodzi do serii tajemniczych morderstw. Mieszkańcy nie potrafią znaleźć sprawcy. Marta otrzymuje zgodę od Edwarda, jednego z członków starszyzny, by przyjrzeć się sprawie.
Początkowo miałam kilka momentów, które wydawały mi się podejrzane albo mało prawdopodobne. Z czasem jednak okazało się, że autorka bardzo świadomie zostawiała po drodze drobne ślady. Elementy, które początkowo budziły moje wątpliwości, zaczęły układać się w logiczną całość.Nie udało mi się wytypować sprawcy. Lubię, kiedy autor potrafi wyprowadzić mnie w pole, a jednocześnie na koniec wszystko ma sens.
June 24, 2026
📍„Wioska” to książka, która totalnie mnie wciągnęła. Dawno nie miałam tak, że każdą wolną chwilę wykorzystywałam na czytanie, bo po prostu musiałam wiedzieć, co wydarzy się dalej.
📍”Wioska” to thriller z domieszką kryminału i odrobiną obyczajówki. Pomysł na fabułę jest naprawdę ciekawy, a napięcie budowane jest głównie przez tajemnice, niedopowiedzenia i narastające poczucie, że coś jest tu bardzo nie tak. Książkę czyta się lekko, a kolejne strony dosłownie same uciekają.
📍Jasne, można zastanawiać się, na ile sama idea Wioski byłaby możliwa w rzeczywistości, ale szczerze? Zupełnie mi to nie przeszkadzało. Byłam tak pochłonięta historią, że nie miałam ochoty rozkładać jej na czynniki pierwsze. Część książki przesłuchałam też jako audiobook i muszę przyznać, że został nagrany naprawdę świetnie.
📍Bardzo spodobali mi się również bohaterowie i naturalne dialogi. Kilka razy łapałam się na tym, że wyobrażałam sobie siebie na miejscu Marty i rozmyślałam, jak poradziłabym sobie w takiej sytuacji. A do tego cały czas miałam w głowie jedną myśl – z tego byłby naprawdę świetny serial. Dla mnie to zdecydowanie jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku.
📍”Wioska” to thriller z domieszką kryminału i odrobiną obyczajówki. Pomysł na fabułę jest naprawdę ciekawy, a napięcie budowane jest głównie przez tajemnice, niedopowiedzenia i narastające poczucie, że coś jest tu bardzo nie tak. Książkę czyta się lekko, a kolejne strony dosłownie same uciekają.
📍Jasne, można zastanawiać się, na ile sama idea Wioski byłaby możliwa w rzeczywistości, ale szczerze? Zupełnie mi to nie przeszkadzało. Byłam tak pochłonięta historią, że nie miałam ochoty rozkładać jej na czynniki pierwsze. Część książki przesłuchałam też jako audiobook i muszę przyznać, że został nagrany naprawdę świetnie.
📍Bardzo spodobali mi się również bohaterowie i naturalne dialogi. Kilka razy łapałam się na tym, że wyobrażałam sobie siebie na miejscu Marty i rozmyślałam, jak poradziłabym sobie w takiej sytuacji. A do tego cały czas miałam w głowie jedną myśl – z tego byłby naprawdę świetny serial. Dla mnie to zdecydowanie jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku.
September 21, 2026
Co tu się zadziałało!
Chciaż początek mnie nie zachęcił to bardzo się cieszę, że nie zrezygnowałam z dalszego czytania. Były elementy których nie do końca rozumiałam, albo mogłyby zostać moim zdaniem poprowadzone trochę inaczej i wątek z jakiego powodu główna bohaterka została detektywem był dla mnie trochę odleciany to koniec końców jakoś zbytnio się tym nie przejęłam i to po prostu zaakceptowałam.
Nie cierpię tego co się zadziało z całym wątkiem romantycznym pomiędzy bohaterami, jakby ja już zdążyłam go pokochać a zostało mi to odebrane jak psu kość.
Całe zakończenie dało mi ogromne uczucie jakby czegoś tam zabrakło i ja chcę wiedzieć co dalej z wioską, z Heleną i moim wątkiem romantycznym..
edit: przez całą książkę myślałam tylko o tym dlaczego główna bohaterka nie może się zagłębić dalej i przekroczyć tej "linii" skoro wie, że reszta nie może jej przekraczać i zbudować tam prowizorycznych "schodów" z kamienii albo nwm jakiejś drabiny i po niej spróbować wejść na górę.
Chciaż początek mnie nie zachęcił to bardzo się cieszę, że nie zrezygnowałam z dalszego czytania. Były elementy których nie do końca rozumiałam, albo mogłyby zostać moim zdaniem poprowadzone trochę inaczej i wątek z jakiego powodu główna bohaterka została detektywem był dla mnie trochę odleciany to koniec końców jakoś zbytnio się tym nie przejęłam i to po prostu zaakceptowałam.
Nie cierpię tego co się zadziało z całym wątkiem romantycznym pomiędzy bohaterami, jakby ja już zdążyłam go pokochać a zostało mi to odebrane jak psu kość.
Całe zakończenie dało mi ogromne uczucie jakby czegoś tam zabrakło i ja chcę wiedzieć co dalej z wioską, z Heleną i moim wątkiem romantycznym..
edit: przez całą książkę myślałam tylko o tym dlaczego główna bohaterka nie może się zagłębić dalej i przekroczyć tej "linii" skoro wie, że reszta nie może jej przekraczać i zbudować tam prowizorycznych "schodów" z kamienii albo nwm jakiejś drabiny i po niej spróbować wejść na górę.
August 3, 2026
4,5⭐️ Opisy wioski, życie tam, cały ten klimat itp. bardzo mi się podobało. Bardzo się wciągnęłam, a przez zakończenie jestem nieusatysfakcjonowana, bo chciałabym wiedzieć coś więcej lub co będzie dalej 🙄
August 12, 2026
3.25/5
August 20, 2026
To kryminało-thriller. Ktoś zabił kilka osób i główna bohaterka próbuje odkryć kto,
nie jest to jednak typowy kryminał, w którym cała akcja skupia się na śledztwie, tu jest dużo wątków pobocznych - i to jest super
Trafiła do mnie: klimatem odciętej od świata wioski w środku gór, w której ludzie żyją jak w dawnych czasach oraz ilością wątków, które niejako skłoniły mnie do jakichś rozmyślań - funkcjonowanie społeczności, chęć ucieczki z wioski, odrzucenie kogoś, kto jest inny lub obcy, podporządkowanie władzy i innymi
nie jest to jednak typowy kryminał, w którym cała akcja skupia się na śledztwie, tu jest dużo wątków pobocznych - i to jest super
Trafiła do mnie: klimatem odciętej od świata wioski w środku gór, w której ludzie żyją jak w dawnych czasach oraz ilością wątków, które niejako skłoniły mnie do jakichś rozmyślań - funkcjonowanie społeczności, chęć ucieczki z wioski, odrzucenie kogoś, kto jest inny lub obcy, podporządkowanie władzy i innymi
Displaying 1 - 11 of 11 reviews











