Nikt tutaj nie jest bezpieczny. Szczególnie ktoś obcy...
Marta gubi się podczas wycieczki górskiej i na skutek wypadku trafia do Wioski. Mieszkańcy wiele lat temu zdecydowali się na dobrowolną izolację. Żyją całkowicie niezależnie, odcięci od wszelkich wpływów świata zewnętrznego. Szybko okazuje się, że idealna na pierwszy rzut oka społeczność ma swoje tajemnice, a pozory raju coraz bardziej przypominają sektę. Marta chce odejść, jednak wszystko wskazuje na to, że z miasteczka nie ma wyjścia.
Czy rozwiązanie tajemnicy serii morderstw, do których doszło w Wiosce, może pomóc Marcie w znalezieniu drogi ucieczki? Czy możliwe jest w ogóle prowadzenie śledztwa w miejscu, gdzie jest jedną obcą pośród ludzi, którzy nie ufają nikomu spoza własnego grona?
Będę to w kółko powtarzać. Uwielbiam thrillery dziejące się w górach! A tutaj mamy wioskę pośrodku niczego. Cywilizacje z dala od wszystkich.
Książka opowiada o Marcie, która zgubiła się podczas wycieczki w górach, spadł i gdy się budzi jest w wiosce odizolowanej od cywilizacji. Brak zasięgu, wielu ludzi zamkniętych w małej przestrzeni i kilka zbrodni, które ona postanawia zbadać.
Książka ma niesamowity klimat, jakby cofnąć się o wiele wiele dekad wstecz. Osoby, które już zdążyły przeczytać myślę, że się zgodzą, że książka ma świetny klimat. W dodatku Marta jest czymś nowym w tej wiosce. Wiele nowych rzeczy odkrywa. Szuka wyjścia, którego niby nie ma. Książka ma ponad 500 stron… w ogóle tego nie odczułam. Książka a dostarczyła mi tyle emocji, byłam pod wielkim wrażeniem, jak bardzo się ciągnęłam w tą intrygującą historię. Wielką robotę robi zdecydowanie sam klimat i odkrycie sprawcy wszystkich morderstw.
Gorąco polecam sięgnąć po ten tytuł i dowiedzieć się, czy Marcie udało się wydostać z doliny!
Marta podczas samotnej wędrówki spada ze skały i budzi się w miejscu, które wygląda, jakby czas zatrzymał się kilkadziesiąt lat temu.
Wioska została założona w latach 40. przez hrabiego jako schronienie przed wojną i chorobami. Jej mieszkańcy od ponad osiemdziesięciu lat żyją całkowicie odcięci od świata. Nie znają współczesnych wynalazków, nie mają kontaktu z tym, co dzieje się poza granicami ich małego świata. Nad wszystkim czuwa starszyzna czyli grupa osób zarządzających życiem społeczności.
Dziewczyna bardzo szybko odkrywa, że wydostanie się stąd nie będzie łatwe. Wioska jest odcięta od reszty świata stromymi skałami i urwiskiem. Musi spróbować żyć między mieszkańcami i dostosować się do ich zasad. Dla niej jest to jednak niemal surrealistyczne doświadczenie.
Jakby tego było mało, od pewnego czasu dochodzi do serii tajemniczych morderstw. Mieszkańcy nie potrafią znaleźć sprawcy. Marta otrzymuje zgodę od Edwarda, jednego z członków starszyzny, by przyjrzeć się sprawie.
Początkowo miałam kilka momentów, które wydawały mi się podejrzane albo mało prawdopodobne. Z czasem jednak okazało się, że autorka bardzo świadomie zostawiała po drodze drobne ślady. Elementy, które początkowo budziły moje wątpliwości, zaczęły układać się w logiczną całość.Nie udało mi się wytypować sprawcy. Lubię, kiedy autor potrafi wyprowadzić mnie w pole, a jednocześnie na koniec wszystko ma sens.
📍„Wioska” to książka, która totalnie mnie wciągnęła. Dawno nie miałam tak, że każdą wolną chwilę wykorzystywałam na czytanie, bo po prostu musiałam wiedzieć, co wydarzy się dalej. 📍”Wioska” to thriller z domieszką kryminału i odrobiną obyczajówki. Pomysł na fabułę jest naprawdę ciekawy, a napięcie budowane jest głównie przez tajemnice, niedopowiedzenia i narastające poczucie, że coś jest tu bardzo nie tak. Książkę czyta się lekko, a kolejne strony dosłownie same uciekają. 📍Jasne, można zastanawiać się, na ile sama idea Wioski byłaby możliwa w rzeczywistości, ale szczerze? Zupełnie mi to nie przeszkadzało. Byłam tak pochłonięta historią, że nie miałam ochoty rozkładać jej na czynniki pierwsze. Część książki przesłuchałam też jako audiobook i muszę przyznać, że został nagrany naprawdę świetnie. 📍Bardzo spodobali mi się również bohaterowie i naturalne dialogi. Kilka razy łapałam się na tym, że wyobrażałam sobie siebie na miejscu Marty i rozmyślałam, jak poradziłabym sobie w takiej sytuacji. A do tego cały czas miałam w głowie jedną myśl – z tego byłby naprawdę świetny serial. Dla mnie to zdecydowanie jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku.