Mówiliśmy do siebie ciszą” is a Polish novel about relationships under pressure, trust, partnership and human limits set against the background of mountains and travel. It is not simply a mountain story, but a story about people facing each other when there is nowhere left to escape.
Przyjaciół poznaje się w biedzie, ale czy można też ich wtedy tracić?
Dwóch przyjaciół - Ernest i Alfred - wsiada do pociągu jadącego na Wschód. Ta wyprawa w góry będzie inna. Zmierzą się nie tylko z samymi górami, ale też własnymi myślami. Największym testem jednak będzie test przyjaźni.
Autor bierze nas w podróż zaczynając od podróży pociągiem, gdzie bohaterowie poznają nowych ludzi i tym samym poznają ich perspektywy na temat Rosji. Bardzo ciekawy fragment, bo pokazane są również realia, np. łapówki czy to jak z tym wszystkim czuje się Czeczenka. Sama podróż po górach jest intrygująco napisana, bo autor używa słownictwa typowo górskiego, co daje świetny klimat książce. Dzięki temu, że autor w przypisach tłumaczy te terminy to również podczas czytania dużo się nauczyłam. Jednak brakowało mi trochę więcej opisów natury w górach, a na samym końcu przetłumaczenia dialogów z rosyjskiego.
Sama książka to jednak nie tylko wspinaczka, a przede wszystkim to co dzieje się w naszej głowie podczas takich wydarzeń. Każdy z bohaterów mierzy się z własnymi refleksjami, mimo że przemierzają tę drogę razem. Ekstremalne sytuacja zawsze weryfikują relacje i przyjaźnie. Relacja Alfreda i Ernesta nie przetrwała tego testu. W górach przede wszystkim liczy się zaufanie do partnera i pewność, że on również darzy cię tym samym, bo jeden zły krok i jedna zła decyzja może kosztować życie.
Książka bardzo mi się podobała. Dostajemy podróż, góry, ciekawą historię, bohaterów z poczuciem humoru, ale też poznajemy brzydkie realia Rosji. Zachęcam każdego kto chce przenieść się w góry razem z Alfredem i Ernestem, jednak nie bierzcie z nich przykładu, jeśli chodzi o własne podróże i wyciągnijcie wnioski!