What do you think?


Akademia mroku
Powróć do mrocznego świata Akademii, pozbawionej wszelkich reguł!
Wbrew swojej woli i pragnieniom, Noemi Rochester trafia w sam środek wojny. Owszem, w końcu udaje jej się odzyskać to, co zostało jej brutalnie odebrane skradzione wspomnienia, które stanowią klucz do jej przeszłości. Jednak cena tej prawdy okazuje się druzgocąca. Akademia Magii, miejsce, które powinno stać się jej schronieniem, okazuje się więzieniem. Przyjaciele zdradzili, przeznaczenie jawi się wyjątkowo nieciekawie. Czyżby jedynym dobrym wyjściem miało być zaufanie wrogom?
Christian Ross ma tylko jeden cel: uratować Noemi. Wypełni misję nawet, jeśli w tym celu będzie musiał współpracować z własnym ojcem. Jednak w świecie pełnym tajemnic, kłamstw i obłudy, granice dobra i zła są trudne do rozpoznania. Czy w kryjówce Rochestera Christian odnajdzie sojuszników? Czy wpadnie na trop Noemi zanim będzie za późno?
Rodzina była początkiem wszystkiego i to ona stanie się ich zgubą.
Świat, który znają, znika. Jego koniec nadejdzie szybciej niż myślą
Książka dla czytelników powyżej czternastego roku życia.
Wbrew swojej woli i pragnieniom, Noemi Rochester trafia w sam środek wojny. Owszem, w końcu udaje jej się odzyskać to, co zostało jej brutalnie odebrane skradzione wspomnienia, które stanowią klucz do jej przeszłości. Jednak cena tej prawdy okazuje się druzgocąca. Akademia Magii, miejsce, które powinno stać się jej schronieniem, okazuje się więzieniem. Przyjaciele zdradzili, przeznaczenie jawi się wyjątkowo nieciekawie. Czyżby jedynym dobrym wyjściem miało być zaufanie wrogom?
Christian Ross ma tylko jeden cel: uratować Noemi. Wypełni misję nawet, jeśli w tym celu będzie musiał współpracować z własnym ojcem. Jednak w świecie pełnym tajemnic, kłamstw i obłudy, granice dobra i zła są trudne do rozpoznania. Czy w kryjówce Rochestera Christian odnajdzie sojuszników? Czy wpadnie na trop Noemi zanim będzie za późno?
Rodzina była początkiem wszystkiego i to ona stanie się ich zgubą.
Świat, który znają, znika. Jego koniec nadejdzie szybciej niż myślą
Książka dla czytelników powyżej czternastego roku życia.
456 pages, Paperback
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 20 of 20 reviews
June 28, 2026
KOCHAM TĘ KSIĄŻKĘ CAŁYM SERCEM. NIESAMOWITY ŚWIAT, FABUŁA I BOHATEROWIE. TA HISTORIA CHWYCIŁA MNIE ZA SERCE I PRZYPOMNIAŁA DLACZEGO TAK BARDZO UWIELBIAM KSIĄŻKI. CZYTAJCIE BŁAGAM❤️🩹
Tak się cieszę, że w końcu mogę zaznaczyć, że przeczytałam 😜
Tak się cieszę, że w końcu mogę zaznaczyć, że przeczytałam 😜
July 28, 2026
Jest rok 𝟐𝟗𝟗𝟑. Osoby z nadzwyczajnymi umiejętnościami są zamknięte i odizolowane od reszty społeczeństwa. Codziennie są faszerowani lekami i poddawani są elektrowstrząsom. Ich dzieci są wykorzystywane do celów laboratoryjnych. Następnie przenosimy się do roku 𝟑𝟎𝟐𝟎, w którym 𝐰𝐲𝐧𝐚𝐭𝐮𝐫𝐳𝐞𝐧𝐢 żyli w siedzibie, która była podobnych wielkości jak 𝐀𝐤𝐚𝐝𝐞𝐦𝐢𝐚. Teraz grali na własnych zasadach - ludzie ich nie faszerowali, a oni stali się jeszcze bardziej niebezpieczni. Zaczęli treningi i przygotowania, by pewnego dnia zmierzyć się z 𝐑𝐀𝐃𝐀.
Przyjaciele 𝐍𝐨𝐞𝐦𝐢 ze wszystkich sił próbują ją odnaleźć. 𝐂𝐡𝐫𝐢𝐬𝐭𝐢𝐚𝐧 𝐑𝐨𝐬𝐬 wraz ze Sky, Lydią i Teodorem pofatygowali się do jego ojca, który od początku ich wizyty nie miał ochoty na rozmowę z własnym synem. Jednak, gdy ojciec Noemi stwierdził, że nie będzie ryzykować utraceniem swoich ludzi, aby uratować swoją córkę (której pokrewieństwa nie jest pewien) - 𝐌𝐢𝐤𝐞 𝐑𝐨𝐬𝐬 był gotów poświęcić swoich ludzi, aby pomóc synowi w jego planie. Odbicie 𝐍𝐨𝐞𝐦𝐢 𝐢 𝐎𝐥𝐢𝐯𝐞𝐫𝐚 nie będzie jednak takie łatwe. Czy obejdzie się bez śmierci naszych ukochanych bohaterów?
𝐍𝐎𝐄𝐌𝐈 𝐑𝐎𝐂𝐇𝐄𝐒𝐓𝐄𝐑 musiała kłamać, aby przetrwać, a była beznadziejną aktorką. 𝐎𝐋𝐈𝐕𝐄𝐑 𝐑𝐎𝐂𝐇𝐄𝐒𝐓𝐄𝐑 nie wierzył, że jego siostra przeżyła, lecz i tak starał się bronić Noemi.
„𝑾𝒔𝒛𝒚𝒔𝒄𝒚. 𝑪𝒉𝒄𝒂̨. 𝑾𝒂𝒔. 𝒁𝒂𝒃𝒊𝒄́.” To rodzeństwo przeniesie was do świata, w którym gra = kłamstwa, których cenę ciężko wam będzie zapłacić…
Cały zamysł i to jak wiele się tu działo sprawi, że nie będziecie mieli ochoty odkładać tej powieści. Przeniesie was ona przez łzy, śmiech i złość. Zburzy wszystko co ujrzeliśmy w „𝐀𝐤𝐚𝐝𝐞𝐦𝐢𝐢 𝐦𝐚𝐠𝐢𝐢” i pokaże świat, na który nie byliśmy gotowi.
jest to dla mnie jedna z najważniejszych historii, dziękuję Marysi i wydawnictwu, że będąc patronką mogę być jej częścią <3!
Przyjaciele 𝐍𝐨𝐞𝐦𝐢 ze wszystkich sił próbują ją odnaleźć. 𝐂𝐡𝐫𝐢𝐬𝐭𝐢𝐚𝐧 𝐑𝐨𝐬𝐬 wraz ze Sky, Lydią i Teodorem pofatygowali się do jego ojca, który od początku ich wizyty nie miał ochoty na rozmowę z własnym synem. Jednak, gdy ojciec Noemi stwierdził, że nie będzie ryzykować utraceniem swoich ludzi, aby uratować swoją córkę (której pokrewieństwa nie jest pewien) - 𝐌𝐢𝐤𝐞 𝐑𝐨𝐬𝐬 był gotów poświęcić swoich ludzi, aby pomóc synowi w jego planie. Odbicie 𝐍𝐨𝐞𝐦𝐢 𝐢 𝐎𝐥𝐢𝐯𝐞𝐫𝐚 nie będzie jednak takie łatwe. Czy obejdzie się bez śmierci naszych ukochanych bohaterów?
𝐍𝐎𝐄𝐌𝐈 𝐑𝐎𝐂𝐇𝐄𝐒𝐓𝐄𝐑 musiała kłamać, aby przetrwać, a była beznadziejną aktorką. 𝐎𝐋𝐈𝐕𝐄𝐑 𝐑𝐎𝐂𝐇𝐄𝐒𝐓𝐄𝐑 nie wierzył, że jego siostra przeżyła, lecz i tak starał się bronić Noemi.
„𝑾𝒔𝒛𝒚𝒔𝒄𝒚. 𝑪𝒉𝒄𝒂̨. 𝑾𝒂𝒔. 𝒁𝒂𝒃𝒊𝒄́.” To rodzeństwo przeniesie was do świata, w którym gra = kłamstwa, których cenę ciężko wam będzie zapłacić…
Cały zamysł i to jak wiele się tu działo sprawi, że nie będziecie mieli ochoty odkładać tej powieści. Przeniesie was ona przez łzy, śmiech i złość. Zburzy wszystko co ujrzeliśmy w „𝐀𝐤𝐚𝐝𝐞𝐦𝐢𝐢 𝐦𝐚𝐠𝐢𝐢” i pokaże świat, na który nie byliśmy gotowi.
jest to dla mnie jedna z najważniejszych historii, dziękuję Marysi i wydawnictwu, że będąc patronką mogę być jej częścią <3!
August 12, 2026
🤎 ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ ᴀᴋᴀᴅᴇᴍɪᴀ ᴍʀᴏᴋᴜ🤎
| współpraca reklamowa |
Jeśli mam być z Wami szczera, to po pierwszy tom, czyli "Akademię Magii”, sięgnęłam dopiero w momencie, gdy ruszyła przedsprzedaż drugiego. Słyszałam o tej historii wiele różnych opinii i sama chciałam poznać ją już dużo wcześniej, ale zawsze było coś, co powodowało, że odkładałam to na później. I już teraz mogę powiedzieć, że żałuję tak długiego zwlekania, bo jak na debiut autorki bardzo mi się podobała. Tym bardziej ucieszyłam się, że nie będę musiała czekać tak długo na kontynuację.
Już po samym opisie i fragmentach wstawianych zarówno przez patronki, jak i autorkę, wiedziałam, że ta pozycja mi się spodoba. I tak właśnie się stało. Mam wrażenie, że podobała mi się dużo bardziej niż pierwsza. Towarzyszyło mi o wiele więcej emocji. Działo się znacznie więcej, było bardziej dynamicznie i nie było ani chwili na nudę. Nic nie przytłaczało ani nie powodowało, że się gubiłam lub że coś było niezrozumiałe. Ja osobiście jestem strasznie zakochana w klimacie, który stworzyła autorka. Widać od samego początku, ile serca włożyła w tę powieść. Widać również progres w jej pisaniu, co naprawdę jest cudowne.
Miałam pewne oczekiwania względem tej historii i końcowo się nie zawiodłam, ponieważ wszystkie wątki zostały zamknięte. Nie ma tutaj mowy o żadnych niedopowiedzeniach. Dodatkowo po pierwszym tomie miałam naprawdę wiele pytań i właśnie tutaj, w finałowej odsłonie, dostałam na nie odpowiedź. Nie ukrywam, że w wielu momentach udało się mnie zaskoczyć. Miałam swoje podejrzenia i przypuszczenia, ale niestety były one błędne. Dodatkowo do samego końca nie mogłam przewidzieć, jak ta historia się skończy, co też jest ogromnym plusem.
Noemi to bohaterka, którą polubiłam już w pierwszym tomie, a tutaj jeszcze bardziej zyskała w moich oczach. Podobało mi się, jaka była zawzięta i zdeterminowana, mimo że sytuacje, w których się znalazła, nie należały do najłatwiejszych. Dodatkowo odzyskane przez nią wspomnienia, które miały być odpowiedzią na niektóre pytania dotyczące jej przeszłości, wcale nie przyniosły jej upragnionego spokoju. Musiała zmierzyć się z wieloma rzeczami, na które w większym lub mniejszym stopniu nie była gotowa.
Christian to bohater, względem którego w pierwszej części miałam mieszane uczucia. Z jednej strony mu wierzyłam, z drugiej coś mi w nim nie pasowało. Na szczęście tutaj bardzo mocno go polubiłam. Zyskał bardzo wiele w moich oczach i naprawdę mu kibicowałam.
Zaimponowała mi jego determinacja, żeby odnaleźć Noemi i ją uratować. Decyzja o współpracy z własnym ojcem nie należała do jego wymarzonych rzeczy, ale wiedział, że nie może się poddać i odpuścić. Widać było, że Noemi jest dla niego niezwykle ważna. Nawet jeśli wcześniej podejmowane przez niego decyzje nie były w pełni dobre, to mimo wszystko nie robił tego, by ją zranić czy skrzywdzić.
Relacja wyżej wymienionej dwójki również bardzo mi się podobała. Nie jest ona ukazana na pierwszym planie i to było naprawdę genialne. Nie wszystko kręciło się tylko i wyłącznie wokół tej dwójki i podobało mi się to. Nie jest ona pozbawiona problemów. Ale właśnie to powoduje, że jest tak bardzo interesująca i jeszcze łatwiej jest w nią uwierzyć.
Postacie drugoplanowe również zrobiły świetną robotę. Niektórych z nich polubiłam bardziej, innych mniej, ale podobało mi się, że byli różni, a jednakowi. Jako fanka motywu found family jestem usatysfakcjonowana nim właśnie w tej pozycji.
„Akademia mroku” jest naprawdę dobrym zakończeniem całej dylogii. Jestem usatysfakcjonowana zakończeniem i nie mam nic mu do zarzucenia. Pasuje idealnie do całości, bohaterów i do tego, co przeżyli. Jestem przekonana, że jeszcze nie raz do niej wrócę. A jeśli Wy jeszcze nie czytaliście tej historii, to naprawdę zachęcam, bo naprawdę warto.
| współpraca reklamowa |
Jeśli mam być z Wami szczera, to po pierwszy tom, czyli "Akademię Magii”, sięgnęłam dopiero w momencie, gdy ruszyła przedsprzedaż drugiego. Słyszałam o tej historii wiele różnych opinii i sama chciałam poznać ją już dużo wcześniej, ale zawsze było coś, co powodowało, że odkładałam to na później. I już teraz mogę powiedzieć, że żałuję tak długiego zwlekania, bo jak na debiut autorki bardzo mi się podobała. Tym bardziej ucieszyłam się, że nie będę musiała czekać tak długo na kontynuację.
Już po samym opisie i fragmentach wstawianych zarówno przez patronki, jak i autorkę, wiedziałam, że ta pozycja mi się spodoba. I tak właśnie się stało. Mam wrażenie, że podobała mi się dużo bardziej niż pierwsza. Towarzyszyło mi o wiele więcej emocji. Działo się znacznie więcej, było bardziej dynamicznie i nie było ani chwili na nudę. Nic nie przytłaczało ani nie powodowało, że się gubiłam lub że coś było niezrozumiałe. Ja osobiście jestem strasznie zakochana w klimacie, który stworzyła autorka. Widać od samego początku, ile serca włożyła w tę powieść. Widać również progres w jej pisaniu, co naprawdę jest cudowne.
Miałam pewne oczekiwania względem tej historii i końcowo się nie zawiodłam, ponieważ wszystkie wątki zostały zamknięte. Nie ma tutaj mowy o żadnych niedopowiedzeniach. Dodatkowo po pierwszym tomie miałam naprawdę wiele pytań i właśnie tutaj, w finałowej odsłonie, dostałam na nie odpowiedź. Nie ukrywam, że w wielu momentach udało się mnie zaskoczyć. Miałam swoje podejrzenia i przypuszczenia, ale niestety były one błędne. Dodatkowo do samego końca nie mogłam przewidzieć, jak ta historia się skończy, co też jest ogromnym plusem.
Noemi to bohaterka, którą polubiłam już w pierwszym tomie, a tutaj jeszcze bardziej zyskała w moich oczach. Podobało mi się, jaka była zawzięta i zdeterminowana, mimo że sytuacje, w których się znalazła, nie należały do najłatwiejszych. Dodatkowo odzyskane przez nią wspomnienia, które miały być odpowiedzią na niektóre pytania dotyczące jej przeszłości, wcale nie przyniosły jej upragnionego spokoju. Musiała zmierzyć się z wieloma rzeczami, na które w większym lub mniejszym stopniu nie była gotowa.
Christian to bohater, względem którego w pierwszej części miałam mieszane uczucia. Z jednej strony mu wierzyłam, z drugiej coś mi w nim nie pasowało. Na szczęście tutaj bardzo mocno go polubiłam. Zyskał bardzo wiele w moich oczach i naprawdę mu kibicowałam.
Zaimponowała mi jego determinacja, żeby odnaleźć Noemi i ją uratować. Decyzja o współpracy z własnym ojcem nie należała do jego wymarzonych rzeczy, ale wiedział, że nie może się poddać i odpuścić. Widać było, że Noemi jest dla niego niezwykle ważna. Nawet jeśli wcześniej podejmowane przez niego decyzje nie były w pełni dobre, to mimo wszystko nie robił tego, by ją zranić czy skrzywdzić.
Relacja wyżej wymienionej dwójki również bardzo mi się podobała. Nie jest ona ukazana na pierwszym planie i to było naprawdę genialne. Nie wszystko kręciło się tylko i wyłącznie wokół tej dwójki i podobało mi się to. Nie jest ona pozbawiona problemów. Ale właśnie to powoduje, że jest tak bardzo interesująca i jeszcze łatwiej jest w nią uwierzyć.
Postacie drugoplanowe również zrobiły świetną robotę. Niektórych z nich polubiłam bardziej, innych mniej, ale podobało mi się, że byli różni, a jednakowi. Jako fanka motywu found family jestem usatysfakcjonowana nim właśnie w tej pozycji.
„Akademia mroku” jest naprawdę dobrym zakończeniem całej dylogii. Jestem usatysfakcjonowana zakończeniem i nie mam nic mu do zarzucenia. Pasuje idealnie do całości, bohaterów i do tego, co przeżyli. Jestem przekonana, że jeszcze nie raz do niej wrócę. A jeśli Wy jeszcze nie czytaliście tej historii, to naprawdę zachęcam, bo naprawdę warto.
September 22, 2026
𝟑/𝟓
[ współpraca recenzencka ]
Po przeczytaniu „Ballady o Czarnych Srokach” byłam na maksa ciekawa „Akademii Magii”, bo Sroki pokochałam. I przez to też, miałam wysokie oczekiwania co do AM, które niestety nie zostały do końca spełnione.
Jak widzicie po ocenie, to nie tak, że książki mi się nie podobały. Były w porządku, jednak wiecznie brakowało mi tego „czegoś”. Cieszę się, że miałam okazję poznać tę historię, jednak wiem, że nie zostanie ona ze mną na dłużej.
Wykreowanie całego tego świata, bardzo mi się spodobało, bo nigdy o takim nie czytałam. Wątek żywiołów był mega ciekawy, tak samo jak samej Akademii. Jednak muszę przyznać, że często gubiłam się w tym, kto jaką miał moc i ogólnie w postaciach.
Jeśli chodzi o bohaterów, to byli w porządku, jednak żaden z nich nie zdobył mojej szczególnej sympatii. Polubiłam Noemi i Christana, a ich historię czytałam z zaciekawieniem.
Styl pisania Marysi, również był w porządku. Między 1. a 2. tomem zauważyłam naprawdę duży progres w piórze autorki. „Akademię Mroku” czytało mi się dużo przyjemniej, niż pierwszy tom.
Książka absolutnie nie była nudna, lecz przed bardzo długi czas, nie działo się nic, co by mnie wgniotło w fotel. W dodatku tak jak wyżej wspominałam, często gubiłam się w bohaterach, oraz akcji, przez co czasem musiałam wracać kilka stron do tyłu.
Podsumowując, „Akademia Magii” i „Akademia Mroku” to książki, które są dobre do przeczytania w jesienny wieczór. Historia jest naprawdę ciekawa, lecz dla mnie, momentami chaotyczna.
[ współpraca recenzencka ]
Po przeczytaniu „Ballady o Czarnych Srokach” byłam na maksa ciekawa „Akademii Magii”, bo Sroki pokochałam. I przez to też, miałam wysokie oczekiwania co do AM, które niestety nie zostały do końca spełnione.
Jak widzicie po ocenie, to nie tak, że książki mi się nie podobały. Były w porządku, jednak wiecznie brakowało mi tego „czegoś”. Cieszę się, że miałam okazję poznać tę historię, jednak wiem, że nie zostanie ona ze mną na dłużej.
Wykreowanie całego tego świata, bardzo mi się spodobało, bo nigdy o takim nie czytałam. Wątek żywiołów był mega ciekawy, tak samo jak samej Akademii. Jednak muszę przyznać, że często gubiłam się w tym, kto jaką miał moc i ogólnie w postaciach.
Jeśli chodzi o bohaterów, to byli w porządku, jednak żaden z nich nie zdobył mojej szczególnej sympatii. Polubiłam Noemi i Christana, a ich historię czytałam z zaciekawieniem.
Styl pisania Marysi, również był w porządku. Między 1. a 2. tomem zauważyłam naprawdę duży progres w piórze autorki. „Akademię Mroku” czytało mi się dużo przyjemniej, niż pierwszy tom.
Książka absolutnie nie była nudna, lecz przed bardzo długi czas, nie działo się nic, co by mnie wgniotło w fotel. W dodatku tak jak wyżej wspominałam, często gubiłam się w bohaterach, oraz akcji, przez co czasem musiałam wracać kilka stron do tyłu.
Podsumowując, „Akademia Magii” i „Akademia Mroku” to książki, które są dobre do przeczytania w jesienny wieczór. Historia jest naprawdę ciekawa, lecz dla mnie, momentami chaotyczna.
June 28, 2026
TA HISTORIA JEST DLA MNIE NAJWAŻNIEJSZA. To jak się czułam czytając jest nie do opisania, I’ll never get over it.
W KOŃCU MOGE ZAZNACZYĆ ŻE PRZECZYTAŁAM HELL YEAH
W KOŃCU MOGE ZAZNACZYĆ ŻE PRZECZYTAŁAM HELL YEAH
September 22, 2026
1,5⭐️
📚❤️{współpraca reklamowa}
Noemi w końcu odzyskuje to, czego tak bardzo pragnęła, ale za jaką cenę...
Przyjaciele okazali się zdrajcami, Akademia Magii nie jest tym, czym powinna być. Dziewczyna znalazła się w niemałych tarapatach, a jej uratowanie to jedyny cel Christiana. Chłopak zrobi wszystko, żeby nie stracić jej po raz kolejny.
"Oczami wyobraźni widziałam, jak moje dłonie zaciskają się na jego szyi. To wszystko było jego winą. I moją, bo mu zaufałam."
"Akademia Mroku" to kontynuacja "Akademii Magii", która kilka lat temu bardzo mi się podobała. Byłam niesamowicie podekscytowana, że w końcu będę mogła wrócić do historii, o której myślałam latami. Chciałam dowiedzieć się co z bohaterami, których polubiłam. Niestety ta część dosyć mocno mnie rozczarowała.
Ale zacznijmy od początku, Noemi po raz kolejny trafia do Akademii, tym razem w zupełnie innych okolicznościach, a na dodatek odzyskała utracone w dzieciństwie wspomnienia. Została rozdzielona ze swoimi przyjaciółmi, więc żeby wydostać się z Akademii może liczyć tylko na swojego brata, którego najpierw musi uratować. Czeka ją niesamowicie ciężkie zadanie, jej walka rozpoczyna się właśnie teraz. To mogło być niesamowicie ciekawe, a moim zdaniem było niesamowicie monotonne. Noemi ma kilka prób wydostania siebie i Oiviera z Akademii i super, że nie udało jej się to za pierwszym razem, ale moim zdaniem tych prób było za dużo. W pewnym momencie miałam wrażenie, że w kółko czytam to samo, więc mimo, że akcja szła do przodu ja tego nie odczuwałam. Mocno dłużyła mi się ta książka i miałam wrażenie, że fabuła zmierza donikąd, a stron w książce cały czas pozostawało mi coraz mniej.
Jeśli chodzi o relacje to mamy tutaj wątek found family, który jest dość ważny dla całej historii, ale niestety on też mnie nie kupił. Mam wrażenie, że dialogi pomiędzy bohaterami są bardzo nienaturalne i ciężko mi się je czytało. Wątek romantyczny między Noemi i Christianem też nie zostanie moim ulubionym.
Nie jestem też fanką tego jak wątki w tej książce zostały poprowadzone, tak jak już wspomniałam przez większość czasu nie wiedziałam w jakim kierunku zmierza moim zdaniem dosyć monotonna fabuła, więc jak już pojawiał się jakiś plot twist to nie byłam pozytywnie zaskoczona tylko raczej zdezorientowana, bo mam wrażenie, że sporo rzeczy brało się po prostu znikąd. Samo zakończenie mocno mnie rozczarowało, byłam mocno skonfundowana kiedy kończąc rozdział po, którym mogło się wydarzyć jeszcze mnóstwo ciekawych rzeczy zobaczyłam epilog, który dzieje się 3 lata później. Więc przez większość książki czytamy praktycznie w kółko o tym samym, żeby na końcu dostać bardzo niesatysfakcjonujące zakończenie, które wręcz mnie zdenerwowało.
"Akademia Mroku" to trzecia książka autorki, którą czytała i wcześniej nie miałam problemu z tym jak były napisane, tak przy tej mam jedną rzecz, która dosyć mocno przeszkadzała mi w czytaniu. Czytając miałam wrażenie, że niektóre zdania zostały dziwnie skonstruowane, co dosyć mocno wybijało mnie to z rytmu czytania./K
Czytaliście tę dylogię? ❤️📚
~booksy_sisters 🔥❤️
📚❤️{współpraca reklamowa}
Noemi w końcu odzyskuje to, czego tak bardzo pragnęła, ale za jaką cenę...
Przyjaciele okazali się zdrajcami, Akademia Magii nie jest tym, czym powinna być. Dziewczyna znalazła się w niemałych tarapatach, a jej uratowanie to jedyny cel Christiana. Chłopak zrobi wszystko, żeby nie stracić jej po raz kolejny.
"Oczami wyobraźni widziałam, jak moje dłonie zaciskają się na jego szyi. To wszystko było jego winą. I moją, bo mu zaufałam."
"Akademia Mroku" to kontynuacja "Akademii Magii", która kilka lat temu bardzo mi się podobała. Byłam niesamowicie podekscytowana, że w końcu będę mogła wrócić do historii, o której myślałam latami. Chciałam dowiedzieć się co z bohaterami, których polubiłam. Niestety ta część dosyć mocno mnie rozczarowała.
Ale zacznijmy od początku, Noemi po raz kolejny trafia do Akademii, tym razem w zupełnie innych okolicznościach, a na dodatek odzyskała utracone w dzieciństwie wspomnienia. Została rozdzielona ze swoimi przyjaciółmi, więc żeby wydostać się z Akademii może liczyć tylko na swojego brata, którego najpierw musi uratować. Czeka ją niesamowicie ciężkie zadanie, jej walka rozpoczyna się właśnie teraz. To mogło być niesamowicie ciekawe, a moim zdaniem było niesamowicie monotonne. Noemi ma kilka prób wydostania siebie i Oiviera z Akademii i super, że nie udało jej się to za pierwszym razem, ale moim zdaniem tych prób było za dużo. W pewnym momencie miałam wrażenie, że w kółko czytam to samo, więc mimo, że akcja szła do przodu ja tego nie odczuwałam. Mocno dłużyła mi się ta książka i miałam wrażenie, że fabuła zmierza donikąd, a stron w książce cały czas pozostawało mi coraz mniej.
Jeśli chodzi o relacje to mamy tutaj wątek found family, który jest dość ważny dla całej historii, ale niestety on też mnie nie kupił. Mam wrażenie, że dialogi pomiędzy bohaterami są bardzo nienaturalne i ciężko mi się je czytało. Wątek romantyczny między Noemi i Christianem też nie zostanie moim ulubionym.
Nie jestem też fanką tego jak wątki w tej książce zostały poprowadzone, tak jak już wspomniałam przez większość czasu nie wiedziałam w jakim kierunku zmierza moim zdaniem dosyć monotonna fabuła, więc jak już pojawiał się jakiś plot twist to nie byłam pozytywnie zaskoczona tylko raczej zdezorientowana, bo mam wrażenie, że sporo rzeczy brało się po prostu znikąd. Samo zakończenie mocno mnie rozczarowało, byłam mocno skonfundowana kiedy kończąc rozdział po, którym mogło się wydarzyć jeszcze mnóstwo ciekawych rzeczy zobaczyłam epilog, który dzieje się 3 lata później. Więc przez większość książki czytamy praktycznie w kółko o tym samym, żeby na końcu dostać bardzo niesatysfakcjonujące zakończenie, które wręcz mnie zdenerwowało.
"Akademia Mroku" to trzecia książka autorki, którą czytała i wcześniej nie miałam problemu z tym jak były napisane, tak przy tej mam jedną rzecz, która dosyć mocno przeszkadzała mi w czytaniu. Czytając miałam wrażenie, że niektóre zdania zostały dziwnie skonstruowane, co dosyć mocno wybijało mnie to z rytmu czytania./K
Czytaliście tę dylogię? ❤️📚
~booksy_sisters 🔥❤️
September 20, 2026
„Akademia mroku” to powrót do świata Noemi Rochester i Christiana Rossa i do Akademii, która nie jest bezpiecznym miejscem, w którym można spokojnie poznawać własne możliwości. Noemi odzyskała wspomnienia, których wcześniej była pozbawiona, jednak wiedza o przeszłości nie przynosi jej ulgi. Wręcz przeciwnie, kolejne odkrycia stawiają ją w jeszcze trudniejszej sytuacji. Musi podejmować decyzje, od których zależy nie tylko jej los. Akademia staje się miejscem pełnym zagrożeń, a granica między przyjacielem i przeciwnikiem coraz bardziej się zaciera. W tym samym czasie Christian robi wszystko, żeby ją odnaleźć i uratować. Jego droga również nie jest prosta, szczególnie że wymaga od niego współpracy z człowiekiem, któremu trudno zaufać.
W porównaniu z pierwszą częścią historia wyraźnie przyspiesza. Wydarzenia następują po sobie szybko, pojawiają się kolejne sekrety, konflikty i sytuacje, w których bohaterowie muszą działać, zanim zdążą dokładnie ocenić ryzyko. Szczególnie podoba mi się to, że naprawdę ciężko jest stwierdzić, kto stoi po właściwej stronie. Niektóre decyzje i zachowania bohaterów zmuszają nas do zmiany wcześniejszych ocen, a kilka rozwiązań potrafi zaskoczyć. Mroczniejszy charakter tej części dobrze współgra z tym, co dzieje się z bohaterami. Jest w tym tomie sporo strachu, strat i poczucia zagrożenia, ale również momentów, w których przyjaźń i lojalność nabierają bardzo konkretnego znaczenia. Ważne miejsce zajmuje grupa bliskich sobie osób i motyw found family, który jest w książce rewelacyjny.
Dużo dobrego mogę powiedzieć również o dwójce głównych bohaterów. Noemi jest wytrwała i nie rezygnuje z walki, nawet kiedy kolejne odkrycia stawiają pod znakiem zapytania wszystko, w co dotychczas wierzyła. Christian z kolei bardzo zyskał w moich oczach. Jego determinacja, by odnaleźć Noemi, znajduje odzwierciedlenie w jego decyzjach i działaniach. Ich relacja została poprowadzona z wyczuciem. Jest w niej miejsce na uczucia, ale romans nie dominuje tej historii i nie przesłania pozostałych wydarzeń. I muszę przyznać, że wypada on naprawdę dobrze, szczególnie przy tak dużej liczbie innych, również ciekawych, wątków. Podoba mi się połączenie fantastyki z bardziej dystopijną wizją świata oraz atmosferą dark academia. Magia żywiołów jest ważnym elementem historii, ale nie jest jedyną rzeczą, na której opiera się fabuła. W tle pojawiają się kwestie władzy, rodzinnych zależności, manipulacji i konsekwencji decyzji podejmowanych przez osoby mające wpływ na innych.
„Akademia mroku” jest znacznie bardziej intensywna od swojej poprzedniczki, a jej mroczniejszy ton, dynamiczna fabuła i bohaterowie, którym naprawdę się kibicuje, sprawiły, że czytałam ją z dużym zaangażowaniem. To udane domknięcie historii Noemi i Christiana i przyznam, że bardzo trudno było mi się z nimi i z tym światem rozstać. Oba tomy, a ten w szczególności, gorąco polecam 🤎
W porównaniu z pierwszą częścią historia wyraźnie przyspiesza. Wydarzenia następują po sobie szybko, pojawiają się kolejne sekrety, konflikty i sytuacje, w których bohaterowie muszą działać, zanim zdążą dokładnie ocenić ryzyko. Szczególnie podoba mi się to, że naprawdę ciężko jest stwierdzić, kto stoi po właściwej stronie. Niektóre decyzje i zachowania bohaterów zmuszają nas do zmiany wcześniejszych ocen, a kilka rozwiązań potrafi zaskoczyć. Mroczniejszy charakter tej części dobrze współgra z tym, co dzieje się z bohaterami. Jest w tym tomie sporo strachu, strat i poczucia zagrożenia, ale również momentów, w których przyjaźń i lojalność nabierają bardzo konkretnego znaczenia. Ważne miejsce zajmuje grupa bliskich sobie osób i motyw found family, który jest w książce rewelacyjny.
Dużo dobrego mogę powiedzieć również o dwójce głównych bohaterów. Noemi jest wytrwała i nie rezygnuje z walki, nawet kiedy kolejne odkrycia stawiają pod znakiem zapytania wszystko, w co dotychczas wierzyła. Christian z kolei bardzo zyskał w moich oczach. Jego determinacja, by odnaleźć Noemi, znajduje odzwierciedlenie w jego decyzjach i działaniach. Ich relacja została poprowadzona z wyczuciem. Jest w niej miejsce na uczucia, ale romans nie dominuje tej historii i nie przesłania pozostałych wydarzeń. I muszę przyznać, że wypada on naprawdę dobrze, szczególnie przy tak dużej liczbie innych, również ciekawych, wątków. Podoba mi się połączenie fantastyki z bardziej dystopijną wizją świata oraz atmosferą dark academia. Magia żywiołów jest ważnym elementem historii, ale nie jest jedyną rzeczą, na której opiera się fabuła. W tle pojawiają się kwestie władzy, rodzinnych zależności, manipulacji i konsekwencji decyzji podejmowanych przez osoby mające wpływ na innych.
„Akademia mroku” jest znacznie bardziej intensywna od swojej poprzedniczki, a jej mroczniejszy ton, dynamiczna fabuła i bohaterowie, którym naprawdę się kibicuje, sprawiły, że czytałam ją z dużym zaangażowaniem. To udane domknięcie historii Noemi i Christiana i przyznam, że bardzo trudno było mi się z nimi i z tym światem rozstać. Oba tomy, a ten w szczególności, gorąco polecam 🤎
August 25, 2026
Tak długo czekałam na tę kontynuację!
I wreszcie jest.
Jakież było moje zdziwienie, gdy przyszła paczka - w porównaniu z pierwszym tomem, ten jest ze dwa razy grubszy co najmniej 😁
I to mi się podoba.
Wróciliśmy do świata akademii, gdzie uczniowe opanowują swoją moc żywiołów.
Ale czy tylko?
Oczywiście, że nie.
W tym tomie naprawdę jest dużo mroku, niebezpieczeństwo na każdym kroku dyszy w kark Noemi i jej ekipie a ona za wszelką cenę stara się uratować bliskich.
Czy jej się to uda?
Kojarzycie ostatni tom (albo film) Harrego Pottera? Tu jest podobnie, walka, dużo bohaterów umiera, smutek, strach, ucieczka i gęsta atmosfera no i oczywiście tajemnice przeszłości do rozwiązania.
To jest identyczne, jeśli chodzi o klimat.
Noemi musi zmierzyć się z nowymi wyzwaniami, odkryć to co ukryte i nie zatracić przy tym siebie.
Błyskawicznie mi minęły chwile z tą lekturą, dzięki dynamicznej akcji, bo stale coś się działo i nie było ani chwili wytchnienia, więc nie zdążyłam się nudzić co jest wielkim plusem.
Podoba mi się kierunek, w którym autorka popchnęła fabułę i takie nie do końca szczęśliwe zakończenie.
A właśnie jeśli chodzi o zakończenie, to sama autorka w posłowiu dobrze to ujęła, można by było dopisać jeszcze ze dwa tomy nawet, chociaż moim zdaniem jeden by się przydał, można by było naprawdę zrobić z tego zacną trylogię bo bardzo dużo wątków jest takich, które aż się proszą o ich rozszerzenie, dokończenie.
Ale jest jak jest, i to też musi wystarczyć ale z tego powodu odjęłam jedną gwiazdkę od maksymalnej noty - za zakończenie zbyt nagłe i otwarte, obietnicę, że to koniec historii Christiana i Noemi.
W tym tomie ich uczucia były silne ale zdecydowanie na dalszym planie, stanowiły ledwo tło dla całej reszty więc osoby, które nie przepadają za romansami w fantastyce będą zadowolone.
Podsumowując, ta dylogia jest świetna, w pełni konsekwentna i pełna intryg, politycznych gier, tajemnic oraz magii ale nie takiej, jaką znacie.
I wreszcie jest.
Jakież było moje zdziwienie, gdy przyszła paczka - w porównaniu z pierwszym tomem, ten jest ze dwa razy grubszy co najmniej 😁
I to mi się podoba.
Wróciliśmy do świata akademii, gdzie uczniowe opanowują swoją moc żywiołów.
Ale czy tylko?
Oczywiście, że nie.
W tym tomie naprawdę jest dużo mroku, niebezpieczeństwo na każdym kroku dyszy w kark Noemi i jej ekipie a ona za wszelką cenę stara się uratować bliskich.
Czy jej się to uda?
Kojarzycie ostatni tom (albo film) Harrego Pottera? Tu jest podobnie, walka, dużo bohaterów umiera, smutek, strach, ucieczka i gęsta atmosfera no i oczywiście tajemnice przeszłości do rozwiązania.
To jest identyczne, jeśli chodzi o klimat.
Noemi musi zmierzyć się z nowymi wyzwaniami, odkryć to co ukryte i nie zatracić przy tym siebie.
Błyskawicznie mi minęły chwile z tą lekturą, dzięki dynamicznej akcji, bo stale coś się działo i nie było ani chwili wytchnienia, więc nie zdążyłam się nudzić co jest wielkim plusem.
Podoba mi się kierunek, w którym autorka popchnęła fabułę i takie nie do końca szczęśliwe zakończenie.
A właśnie jeśli chodzi o zakończenie, to sama autorka w posłowiu dobrze to ujęła, można by było dopisać jeszcze ze dwa tomy nawet, chociaż moim zdaniem jeden by się przydał, można by było naprawdę zrobić z tego zacną trylogię bo bardzo dużo wątków jest takich, które aż się proszą o ich rozszerzenie, dokończenie.
Ale jest jak jest, i to też musi wystarczyć ale z tego powodu odjęłam jedną gwiazdkę od maksymalnej noty - za zakończenie zbyt nagłe i otwarte, obietnicę, że to koniec historii Christiana i Noemi.
W tym tomie ich uczucia były silne ale zdecydowanie na dalszym planie, stanowiły ledwo tło dla całej reszty więc osoby, które nie przepadają za romansami w fantastyce będą zadowolone.
Podsumowując, ta dylogia jest świetna, w pełni konsekwentna i pełna intryg, politycznych gier, tajemnic oraz magii ale nie takiej, jaką znacie.
September 20, 2026
𝐑𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐚 „𝐀𝐤𝐚𝐝𝐞𝐦𝐢𝐚 𝐌𝐫𝐨𝐤𝐮”♥️
𝐀𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐚:𝐌𝐚𝐫𝐢𝐚 𝐁𝐮𝐣𝐚𝐤
𝐖𝐲𝐝𝐚𝐰𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐨: 𝐁𝐞𝐲𝐚
𝐎𝐜𝐞𝐧𝐚:𝟒⭐️/𝟓⭐️
[𝐰𝐬𝐩ół𝐩𝐫𝐚𝐜𝐚 𝐫𝐞𝐤𝐥𝐚𝐦𝐨𝐰𝐚]
♥️⭐️
Nudny nie byłam fanką książek fantasy, czy właśnie dystopii, ale od kiedy przeczytałam pierwszy tom dylogii, czyli „Akademia Magii”,
wszystko się zmieniło. To czy lubimy dany motyw lub gatunek nie zależy od naszego upodobania, lecz od tego jaką powieścią przedstawiliśmy sobie dany rodzaj historii.
Jeżeli przeczytamy źle napisany romans, gdzie akcja będzie bez sensu, a enemies odrazu będę się kochać, nie sięgniemy po książki tego gatunku już nigdy więcej. To samo miałam w przypadku tych książek.
Kiedyś przeczytałam naprawdę złą dystopię/dark fantasy, więc byłam przekonana, że takie książki nie są dla mnie, ale coś mnie podkusili żeby sięgnąć po Akademie i naprawdę się przekonałam, że uwielbiam takie klimaty.
Marysia napisała tak świetną, klimatyczną i trzymającą w napięciu powieść, że nie trudno się oderwać, lecz to właśnie 2 tom skradł moje serce.
Przyczyniło się na to wiele różnych aspektów:
•Oczywiście zauważyłam, że Maria od wydania 1 tomu stała się znacznie lepszą autorką pod względem pisania oraz konsekwencji. Uwielbiam zwracać uwagę na takie szczegóły, a tutaj są naprawdę wyczuwalne i zachęcające.
•Bohaterowie, poczułam do nich więź i naprawdę się z nimi polubiłam. W niektórych sytuacjach, które naprawdę były nierealne na ten świat, bohaterowie były szczerzy w tym wszystkim i chciałam czytać o ich dalszych losach.
•Dark academia, utrata pamięci, ucieczka 🙏🏻
To wszystko się składa w tak fantastyczną i klimatyczną historię, idealna na jestem!!)
Czytając „Akademie mroku” bawiłam się świetnie i naprawdę będę tęsknić za tym uniwersum, ponieważ poczułam się naturalnie i prawdziwie w tak nierealnym świetle zupełnie odmiennym od naszego. Jeżeli naprawdę nie przekonują was takie gatunku, serdeeeeecznie polecam wam tą książkę ponieważ czuję, że po przeczytaniu zmienicie swoje postrzeganie ♥️🤞🏻⭐️
𝐀𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐚:𝐌𝐚𝐫𝐢𝐚 𝐁𝐮𝐣𝐚𝐤
𝐖𝐲𝐝𝐚𝐰𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐨: 𝐁𝐞𝐲𝐚
𝐎𝐜𝐞𝐧𝐚:𝟒⭐️/𝟓⭐️
[𝐰𝐬𝐩ół𝐩𝐫𝐚𝐜𝐚 𝐫𝐞𝐤𝐥𝐚𝐦𝐨𝐰𝐚]
♥️⭐️
Nudny nie byłam fanką książek fantasy, czy właśnie dystopii, ale od kiedy przeczytałam pierwszy tom dylogii, czyli „Akademia Magii”,
wszystko się zmieniło. To czy lubimy dany motyw lub gatunek nie zależy od naszego upodobania, lecz od tego jaką powieścią przedstawiliśmy sobie dany rodzaj historii.
Jeżeli przeczytamy źle napisany romans, gdzie akcja będzie bez sensu, a enemies odrazu będę się kochać, nie sięgniemy po książki tego gatunku już nigdy więcej. To samo miałam w przypadku tych książek.
Kiedyś przeczytałam naprawdę złą dystopię/dark fantasy, więc byłam przekonana, że takie książki nie są dla mnie, ale coś mnie podkusili żeby sięgnąć po Akademie i naprawdę się przekonałam, że uwielbiam takie klimaty.
Marysia napisała tak świetną, klimatyczną i trzymającą w napięciu powieść, że nie trudno się oderwać, lecz to właśnie 2 tom skradł moje serce.
Przyczyniło się na to wiele różnych aspektów:
•Oczywiście zauważyłam, że Maria od wydania 1 tomu stała się znacznie lepszą autorką pod względem pisania oraz konsekwencji. Uwielbiam zwracać uwagę na takie szczegóły, a tutaj są naprawdę wyczuwalne i zachęcające.
•Bohaterowie, poczułam do nich więź i naprawdę się z nimi polubiłam. W niektórych sytuacjach, które naprawdę były nierealne na ten świat, bohaterowie były szczerzy w tym wszystkim i chciałam czytać o ich dalszych losach.
•Dark academia, utrata pamięci, ucieczka 🙏🏻
To wszystko się składa w tak fantastyczną i klimatyczną historię, idealna na jestem!!)
Czytając „Akademie mroku” bawiłam się świetnie i naprawdę będę tęsknić za tym uniwersum, ponieważ poczułam się naturalnie i prawdziwie w tak nierealnym świetle zupełnie odmiennym od naszego. Jeżeli naprawdę nie przekonują was takie gatunku, serdeeeeecznie polecam wam tą książkę ponieważ czuję, że po przeczytaniu zmienicie swoje postrzeganie ♥️🤞🏻⭐️
August 9, 2026
Akademia Mroku to kontynuacja „Akademi Magii”,która zdobyła moje serce już ponad rok temu. Od momentu skończenia pierwszego temu przez jakiś czas ciągle myślałam o tej książce i nie mogłam doczekać się powrotu do tego świata i bohaterów. Najlepsze było i jest to,że nie jestem raczej wielką fanką fantasy i żeby książka z tego gatunku mnie wciągnęła musi być naprawdę dobra i mieć w sobie coś wyjątkowego. Dlatego tym bardziej podziwiam Marysię za to,jak niesamowitą historię stworzyła bo naprawdę przepadłam dla tego świata.
Ten tom był nawet jeszcze lepszy niż poprzedni i wzbudził we mnie ogrom emocji.
Bohaterowie ponownie muszą zmierzyć się w kolejnymi niebezpieczeństwami i problemami. Cały świat jest zdecydowanie mroczniejszy niż w poprzedniej części.
Noemi kolejny raz trafia do Akademii i odzyskuje utracone wspomnienia. Jednak to nie koniec walki. Zarówno na nią jak i innych bohaterów czekają wyzwania,trudne decyzje i sytuacje ,które wystawią ich na próbę.Christian za wszelką cenę chce uratować dziewczynę jednak żeby to zrobić musi zmierzyć się z własnym ojcem.
Przez to relacja tej dwójki staje się niesamowicie interesującym elementem.
Styl pisania Marysi jest naprawdę przyjemny. Przez książkę się wręcz płynie. Autorka potrafi budować napięcie i tworzyć tajemniczy klimat. Akcja nie jest nudna,zamiast tego wciąga i sprawia,że chce się wiedzieć co stało się dalej.
Polecam tą książkę osobom,które uwielbiają fantastykę i tajemnice. Marysia stworzyła niesamowity świat,który uważam,że warto poznać
Ten tom był nawet jeszcze lepszy niż poprzedni i wzbudził we mnie ogrom emocji.
Bohaterowie ponownie muszą zmierzyć się w kolejnymi niebezpieczeństwami i problemami. Cały świat jest zdecydowanie mroczniejszy niż w poprzedniej części.
Noemi kolejny raz trafia do Akademii i odzyskuje utracone wspomnienia. Jednak to nie koniec walki. Zarówno na nią jak i innych bohaterów czekają wyzwania,trudne decyzje i sytuacje ,które wystawią ich na próbę.Christian za wszelką cenę chce uratować dziewczynę jednak żeby to zrobić musi zmierzyć się z własnym ojcem.
Przez to relacja tej dwójki staje się niesamowicie interesującym elementem.
Styl pisania Marysi jest naprawdę przyjemny. Przez książkę się wręcz płynie. Autorka potrafi budować napięcie i tworzyć tajemniczy klimat. Akcja nie jest nudna,zamiast tego wciąga i sprawia,że chce się wiedzieć co stało się dalej.
Polecam tą książkę osobom,które uwielbiają fantastykę i tajemnice. Marysia stworzyła niesamowity świat,który uważam,że warto poznać
September 5, 2026
„Akademia mroku” 🩸
[współpraca barterowa ]
★★★★★/5
❧ To drugi tom dylogii do którego miałam przeogromne oczekiwania, bo od kiedy poprzedniej jesieni przeczytałam pierwszy, czekałam jak na szpilkach na kontynuację. I nie zawiodłam się!
RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY PIERWSZEGO TOMU!
❧ Ostatnio wszystko skończyło się na porwaniu Noemi i Oliviera, więc od nich zacznę. Pokochałam to, jak powoli stawali się rodziną. Gdy byli więzieni chłopak bardzo o nią walczył, co było naprawdę przesłodkie.
❧ Jeżeli już jestem przy bohaterach to muszę też oczywiście wspomnieć o relacji romantycznej Noemi i Christiana. Czy ja w ogóle muszę coś mówić? Byli tak uroczą parą, Christian myślał tylko o niej, gdy ją ratował, dbali o siebie nawzajem... To jedna z moich ulubionych książkowych par!
❧ Fabuła jak zwykle genialna. Najbardziej podobało mi się jak bohaterowie doskonalili moce swoich żywiołów no i oczywiście wszystko, co działo się w akademii. Plot twisty nie były ogromne, ale szokujące. Nigdy nie miałam pewności, kto jest sprzymierzeńcem, a kto wrogiem.
❧ Dzięki lekkiemu stylowi pisania Marysi podczas lektury bawiłam się przednio. To cegiełka, a ja pochłonęłam ją całą w dwa dni!
❧ Zakończenie było trochę niewystarczające, ale rozumiem, dlaczego zdaniem autorki musiało ono takie być. Pokazuje, że po trudach zawsze wszystko zaczyna być takie, jakie się chce.
❧ Reasumując. Zdecydowanie polecam ten, jak i pierwszy tom. To dylogia fantasy, która pozostanie w Waszych sercach na dłużej.
Buziaki
Oliwka 💕
[współpraca barterowa ]
★★★★★/5
❧ To drugi tom dylogii do którego miałam przeogromne oczekiwania, bo od kiedy poprzedniej jesieni przeczytałam pierwszy, czekałam jak na szpilkach na kontynuację. I nie zawiodłam się!
RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY PIERWSZEGO TOMU!
❧ Ostatnio wszystko skończyło się na porwaniu Noemi i Oliviera, więc od nich zacznę. Pokochałam to, jak powoli stawali się rodziną. Gdy byli więzieni chłopak bardzo o nią walczył, co było naprawdę przesłodkie.
❧ Jeżeli już jestem przy bohaterach to muszę też oczywiście wspomnieć o relacji romantycznej Noemi i Christiana. Czy ja w ogóle muszę coś mówić? Byli tak uroczą parą, Christian myślał tylko o niej, gdy ją ratował, dbali o siebie nawzajem... To jedna z moich ulubionych książkowych par!
❧ Fabuła jak zwykle genialna. Najbardziej podobało mi się jak bohaterowie doskonalili moce swoich żywiołów no i oczywiście wszystko, co działo się w akademii. Plot twisty nie były ogromne, ale szokujące. Nigdy nie miałam pewności, kto jest sprzymierzeńcem, a kto wrogiem.
❧ Dzięki lekkiemu stylowi pisania Marysi podczas lektury bawiłam się przednio. To cegiełka, a ja pochłonęłam ją całą w dwa dni!
❧ Zakończenie było trochę niewystarczające, ale rozumiem, dlaczego zdaniem autorki musiało ono takie być. Pokazuje, że po trudach zawsze wszystko zaczyna być takie, jakie się chce.
❧ Reasumując. Zdecydowanie polecam ten, jak i pierwszy tom. To dylogia fantasy, która pozostanie w Waszych sercach na dłużej.
Buziaki
Oliwka 💕
August 28, 2026
📚𝐑𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐚📚
Hejka kochani! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książek „Akademia magii” i „Akademia mroku”. Na wstępie bardzo chciałabym podziękować wydawnictwu za egzemplarz Akademii mroku do recenzji.
Gdy zaczęłam czytać pierwszy tom, od razu się w niego wciągnęłam i nie mogłam odłożyć książki nawet na chwilę. Jestem osobą, która osobiście nie przepada za fantastyką czy elementami fantastycznymi, lecz autorka opisuje wszystko w bardzo ciekawy sposób, dzięki czemu czytało mi się tę historię naprawdę przyjemnie.
Powiem szczerze, że po przeczytaniu Akademii magii nie miałam dużych oczekiwań co do Akademii mroku. Myślałam, że autorka powinna po prostu stworzyć jedną książkę, która byłaby o 200–300 stron dłuższa, zamiast dzielić historię na dwa tomy. Jednak bardzo się myliłam.
Po przeczytaniu Akademii mroku widzę, że autorka wykazała się ogromną kreatywnością. Drugi tom totalnie trafił w moje gusta czytelnicze. Bardzo mi się podobał i naprawdę szybko przez niego przepłynęłam, mimo że moje nastawienie przed rozpoczęciem lektury nie było zbyt dobre. Dodatkowo w drugim tomie urzekło mnie to, że pierwszy tom był opisany szczegółowo, przez co nie była wymagana znajomość Akademii magii. Ocena 4/5 [współpraca reklamowa]
August 18, 2026
Pamiętam jak wielkie wrażenie zrobił na mnie pierwszy tom "akademii mroku" i to właśnie on sprawił, że zakochałam się w fantastycznych światach. Miałam spore oczekiwania wracając do historii Noemi i znów jestem zachwycona!!
Ogromnym plusem jest streszczenie pierwszego tomu. Wolałabym jednak, aby było delikatnie bardziej szczegółowe i skupiało się na zakończeniu, ponieważ i tak nie do końca wiedziałam o co chodzi, gdy zaczęłam czytać.
Kocham siłę Noemi - to jak bardzo zmieniła się od pierwszego tomu jest świetne!! Jednocześnie nadal musiała walczyć o siebie i swoich bliskich.
Found family w tej dystopii jest niesamowite!! Przyjaźnie bohaterów i ich gotowość do poświęceń damnnn!! Szczególna jest dla mnie relacja Noemi i Olivera. Pomimo, że z początku bohater nie ufa dziewczynie, stopniowo ich relacja zaczyna pięknie rozkwitać.
Jestem w szoku tym jak Marysia poprowadziła wszystkie wątki i skleiła je w całość. Nie spodziewałam się aż tak mrocznego i pełnego plot twistów świata, jednocześnie pisanego bardzo przyjemnym językiem.
Świetny był dla mnie motyw wynaturzonych. Genialnie się o tym czytało, było ciekawie i cudownie urozmaiciło to fabułę!!
Ogromnym plusem jest streszczenie pierwszego tomu. Wolałabym jednak, aby było delikatnie bardziej szczegółowe i skupiało się na zakończeniu, ponieważ i tak nie do końca wiedziałam o co chodzi, gdy zaczęłam czytać.
Kocham siłę Noemi - to jak bardzo zmieniła się od pierwszego tomu jest świetne!! Jednocześnie nadal musiała walczyć o siebie i swoich bliskich.
Found family w tej dystopii jest niesamowite!! Przyjaźnie bohaterów i ich gotowość do poświęceń damnnn!! Szczególna jest dla mnie relacja Noemi i Olivera. Pomimo, że z początku bohater nie ufa dziewczynie, stopniowo ich relacja zaczyna pięknie rozkwitać.
Jestem w szoku tym jak Marysia poprowadziła wszystkie wątki i skleiła je w całość. Nie spodziewałam się aż tak mrocznego i pełnego plot twistów świata, jednocześnie pisanego bardzo przyjemnym językiem.
Świetny był dla mnie motyw wynaturzonych. Genialnie się o tym czytało, było ciekawie i cudownie urozmaiciło to fabułę!!
August 27, 2026
A więc gdy przeczytałam 1 tom Akademi byłam zachwycona i nie mogłam się doczekać następnego tomu! I miałam do niego duże oczekiwania które, zdecydowanie się spełniły!
Pokochałam to uniwersum, i czytając to czułam te wszystkie emocje bohaterów, to była porostu inna rzeczywistość. Pokochałam również bohaterów i ich historię, główną bohaterką Noemi jest wspaniale napisana i jest równie wspaniałą bohaterką❤️
SPOILER‼️‼️
I kocham porostu wątek historii jej i Christiana jakby i love it!
A inni bohaterowie też są bardzo dobrze napisani i bardzo też polubiłam Sky (przyjaciółkę Noemi)
Bardzo wciągnęłam się w ten świat tych wszystkich żywiołów, magi itd. Ja zazwyczaj nie czytam książek właśnie z takimi motywami i nie spodziewałam się że ta aż tak bardzo mi się spodoba🤎
Książkę czytało się lekko i przyjemnie a i jeszcze ogólnie to czcionka jest idealna według mnie.
Więc kochani polecam tą dylogie z całego serduszka i zdecydowanie zasługuje ona na większy rozgłos!
Pokochałam to uniwersum, i czytając to czułam te wszystkie emocje bohaterów, to była porostu inna rzeczywistość. Pokochałam również bohaterów i ich historię, główną bohaterką Noemi jest wspaniale napisana i jest równie wspaniałą bohaterką❤️
SPOILER‼️‼️
I kocham porostu wątek historii jej i Christiana jakby i love it!
A inni bohaterowie też są bardzo dobrze napisani i bardzo też polubiłam Sky (przyjaciółkę Noemi)
Bardzo wciągnęłam się w ten świat tych wszystkich żywiołów, magi itd. Ja zazwyczaj nie czytam książek właśnie z takimi motywami i nie spodziewałam się że ta aż tak bardzo mi się spodoba🤎
Książkę czytało się lekko i przyjemnie a i jeszcze ogólnie to czcionka jest idealna według mnie.
Więc kochani polecam tą dylogie z całego serduszka i zdecydowanie zasługuje ona na większy rozgłos!
September 17, 2026
Dzięki tej książce mój dzień stał się o wiele lepszy! ❤️📖
Pierwszy tom czytałam naprawdę dawno temu i trochę martwiłam się, że niewiele będę pamiętać. Jednak już po pierwszym rozdziale wszystkie wspomnienia wróciły do mnie niczym huragan. 🌪️
Bardzo lubię książki, które nie tylko mają piękne okładki, ale są też dobrze dopracowane. Widać, że autorka bardzo się postarała, żeby przebić pierwszy tom i moim zdaniem naprawdę jej się to udało! 🤎
Książkę przeczytałam w jeden dzień. Czytało mi się ją szybko i przyjemnie, a lekki styl pisania autorki sprawił, że nawet nie zauważyłam, kiedy dotarłam do ostatniej strony. Było tu sporo emocji, tajemnic i magii, czyli wszystkiego, czego oczekuję od tej historii. ✨
Po przeczytaniu Akademii mroku nabrałam nawet ochoty, żeby wrócić do pierwszego tomu i przeczytać go jeszcze raz. 🖤
Jestem bardzo zadowolona, że mogłam poznać książki Marii Bujak i zdecydowanie polecam tę serię fanom magicznych, pełnych tajemnic historii! ❤️🔥
Pierwszy tom czytałam naprawdę dawno temu i trochę martwiłam się, że niewiele będę pamiętać. Jednak już po pierwszym rozdziale wszystkie wspomnienia wróciły do mnie niczym huragan. 🌪️
Bardzo lubię książki, które nie tylko mają piękne okładki, ale są też dobrze dopracowane. Widać, że autorka bardzo się postarała, żeby przebić pierwszy tom i moim zdaniem naprawdę jej się to udało! 🤎
Książkę przeczytałam w jeden dzień. Czytało mi się ją szybko i przyjemnie, a lekki styl pisania autorki sprawił, że nawet nie zauważyłam, kiedy dotarłam do ostatniej strony. Było tu sporo emocji, tajemnic i magii, czyli wszystkiego, czego oczekuję od tej historii. ✨
Po przeczytaniu Akademii mroku nabrałam nawet ochoty, żeby wrócić do pierwszego tomu i przeczytać go jeszcze raz. 🖤
Jestem bardzo zadowolona, że mogłam poznać książki Marii Bujak i zdecydowanie polecam tę serię fanom magicznych, pełnych tajemnic historii! ❤️🔥
August 7, 2026
Nie wiedziałam że ta dylogia wywrze na mnie tyle emocji! To co czułam czytając tą książkę... styl pisania Marysi, świat przez nią wykreowany to wszystko jest po prpstu cudowne! Oczywiście nie zdołałam się na końcu nie popłakać😭 Christian i Noemi byli bohaterami, których rownież na długo zapamiętam, to co oni przeżyli... ja to wszystko czułam! Plot twistów też nie brakowało, co chwilę działo się coś czego bym nie podejrzewała i nie raz łamało mi to serce. ta historia na pewno na długo zostanie w mojej pamięci i na pewno zachęciła mnie do przeczytania innych historii spod pióra marysi🤍🥹
August 21, 2026
Idealna dla osób początkujących z fantastyką, wciągająca inpełna zwrotów akcji
September 3, 2026
4.0/5.0 ⭐️
June 28, 2026
💥RECENZJA PATRONACKA💥
[współpraca reklamowa / patronat medialny]
♾️ / 5⭐️
Drugi i zarazem finałowy tom „Akademii Magii” to książka, która żyje w moim sercu już od kilku miesięcy. Silne uczucia, które do tej pory wywołuje we mnie ta historia nie ustępują mnie ani na chwilę powodując, że rozstanie się z nią oraz z jej bohaterami wydaje się być niemożliwe.
Zacznę od tego, że „Akademia Mroku” zapełniła wszystkie elementy fabuły mnóstwem trzymającej w napięciu akcji i świetnie rozbudowanym światem. Jeśli po skończeniu pierwszego tomu czuliście niedosyt to gwarantuję, że drugi tom sprawi wam mnóstwo satysfakcji z czytania nie dając o sobie zapomnieć przez wiele dni po skończeniu lektury.
Jednym z ogromnych plusów i zarazem moich ulubionych aspektów tej powieści jest rozwój jej bohaterów, który możemy zauważyć na przestrzeni trwania fabuły całej dylogii. Widzimy jak dojrzewają i zmieniają się po wydarzeniach, którym musieli stawić czoła. Jest to naprawdę dobrze poprowadzony wątek, który sprawia, że postaci stają się czytelnikowi bliżsi.
Warto również wspomnieć o tym, jak subtelny i jednocześnie poruszający jest wątek romantyczny pojawiający się w tej historii. Odniosłam wrażenie, że to właśnie dzięki temu, że nie ma go w niej tak dużo, wzbudził on we mnie tak wiele emocji. Zarówno Noemi, jak i Christian zdobyli moje serce.
Nuta tajemnicy i niepewności, którą czuć na kartkach powieści sprawia, że niewiadomo komu można ufać, a kto w następnych rozdziałach okaże się oszustem. To kolejny ważny element, który wyróżnia „Akademię Mroku” spośród innych książek. To wszystko sprawia, że kolejne zwroty akcji nie tylko zaskakują, ale również angażują czytelnika do tego stopnia, że odłożenie książki staje się bardzo trudne.
Znacie mnie już na tyle, żeby wiedzieć, że uwielbiam motyw „Found Family”. Jest to jeden z tych wątków w książkach, które sprawiają, że nie umiem przejść obok nich obojętnie. W całej dylogii Akademii ten motyw powodował u mnie mnóstwo emocji. Uwielbiam to, że w historiach stworzonych przez Marysię przyjaźń jest dla bohaterów czymś naprawdę ważnym.
Kolejnym argumentem idącym za tym, że jak najszybciej powinniście zapoznać się z tą historią jest to, że osadzona jest ona w dystopijnym świecie, połączonym z klimatem „Dark Academia”. Marysia nierzadko przełamuje wszelkie schematy, budując oryginalne powieści. Książka dotyka tematów polityki, w ciekawy sposób ukazując problemy swojego świata, które śmiało można przełożyć na problemy naszej rzeczywistości. Ta powieść to zdecydowanie coś więcej, niż tylko dystopia z elementami fantastyki.
Zaczęłam mówić o elementach fantastyki nie bez powodu. Pomimo tego, że książka nie jest w pierwszej kolejności fantastyką, jej cechy stanową ważną część dla jej fabuły - w całej dylogii pojawia się element magii żywiołów. Jest to historia idealna zarówno dla osób zaczynających swoją przygodę z tym gatunkiem literackim, jak i dla tych, którzy znają go bardzo dobrze.
„Akademia Mroku” to kontynuacja warta uwagi. Jest angażująca, intryguje poprowadzonymi w niej rozwiązaniami fabularnymi i przede wszystkim sprawia, że serce czytelników zaczyna mocnej bić. Nie zostało mi nic innego, jak z całego serca polecić wam zapoznanie się z tą oraz z innymi książkami Marysi, bo są one naprawdę wyjątkowe.
Nadia / bookaholic.etc ❣️
[współpraca reklamowa / patronat medialny]
♾️ / 5⭐️
Drugi i zarazem finałowy tom „Akademii Magii” to książka, która żyje w moim sercu już od kilku miesięcy. Silne uczucia, które do tej pory wywołuje we mnie ta historia nie ustępują mnie ani na chwilę powodując, że rozstanie się z nią oraz z jej bohaterami wydaje się być niemożliwe.
Zacznę od tego, że „Akademia Mroku” zapełniła wszystkie elementy fabuły mnóstwem trzymającej w napięciu akcji i świetnie rozbudowanym światem. Jeśli po skończeniu pierwszego tomu czuliście niedosyt to gwarantuję, że drugi tom sprawi wam mnóstwo satysfakcji z czytania nie dając o sobie zapomnieć przez wiele dni po skończeniu lektury.
Jednym z ogromnych plusów i zarazem moich ulubionych aspektów tej powieści jest rozwój jej bohaterów, który możemy zauważyć na przestrzeni trwania fabuły całej dylogii. Widzimy jak dojrzewają i zmieniają się po wydarzeniach, którym musieli stawić czoła. Jest to naprawdę dobrze poprowadzony wątek, który sprawia, że postaci stają się czytelnikowi bliżsi.
Warto również wspomnieć o tym, jak subtelny i jednocześnie poruszający jest wątek romantyczny pojawiający się w tej historii. Odniosłam wrażenie, że to właśnie dzięki temu, że nie ma go w niej tak dużo, wzbudził on we mnie tak wiele emocji. Zarówno Noemi, jak i Christian zdobyli moje serce.
Nuta tajemnicy i niepewności, którą czuć na kartkach powieści sprawia, że niewiadomo komu można ufać, a kto w następnych rozdziałach okaże się oszustem. To kolejny ważny element, który wyróżnia „Akademię Mroku” spośród innych książek. To wszystko sprawia, że kolejne zwroty akcji nie tylko zaskakują, ale również angażują czytelnika do tego stopnia, że odłożenie książki staje się bardzo trudne.
Znacie mnie już na tyle, żeby wiedzieć, że uwielbiam motyw „Found Family”. Jest to jeden z tych wątków w książkach, które sprawiają, że nie umiem przejść obok nich obojętnie. W całej dylogii Akademii ten motyw powodował u mnie mnóstwo emocji. Uwielbiam to, że w historiach stworzonych przez Marysię przyjaźń jest dla bohaterów czymś naprawdę ważnym.
Kolejnym argumentem idącym za tym, że jak najszybciej powinniście zapoznać się z tą historią jest to, że osadzona jest ona w dystopijnym świecie, połączonym z klimatem „Dark Academia”. Marysia nierzadko przełamuje wszelkie schematy, budując oryginalne powieści. Książka dotyka tematów polityki, w ciekawy sposób ukazując problemy swojego świata, które śmiało można przełożyć na problemy naszej rzeczywistości. Ta powieść to zdecydowanie coś więcej, niż tylko dystopia z elementami fantastyki.
Zaczęłam mówić o elementach fantastyki nie bez powodu. Pomimo tego, że książka nie jest w pierwszej kolejności fantastyką, jej cechy stanową ważną część dla jej fabuły - w całej dylogii pojawia się element magii żywiołów. Jest to historia idealna zarówno dla osób zaczynających swoją przygodę z tym gatunkiem literackim, jak i dla tych, którzy znają go bardzo dobrze.
„Akademia Mroku” to kontynuacja warta uwagi. Jest angażująca, intryguje poprowadzonymi w niej rozwiązaniami fabularnymi i przede wszystkim sprawia, że serce czytelników zaczyna mocnej bić. Nie zostało mi nic innego, jak z całego serca polecić wam zapoznanie się z tą oraz z innymi książkami Marysi, bo są one naprawdę wyjątkowe.
Nadia / bookaholic.etc ❣️
Displaying 1 - 20 of 20 reviews
















