Jump to ratings and reviews

Każdą nocą

Dyscyplina. Uległość. Dominacja. Wolność.

Sprawa oszustw finansowych sprowadza rozchwytywanego architekta, Heliosa Zachariasza, do Babilonu najmodniejszego wrocławskiego klubu dla społeczności queerowej.

Mężczyzna szuka tam wytchnienia od narastających problemów i pomocy w rozwiązaniu sprawy, ale na początku wydaje mu się, że odnajduje jedynie cień z przeszłości. Los Heliosa zmienia się jednak w ostatniej chwili wychodząc, wpada na nieznajomego o najpiękniejszej twarzy, jaką kiedykolwiek widział, i jeszcze bardziej osobliwym zachowaniu.

Od tego momentu między mężczyznami zaczyna się gra, w której każdy z nich testuje granice tego drugiego, a przyjemność przenika się z żądzą dominacji i pragnieniem uległości.

Obaj mają siedem nocy, aby przekonać się, który z nich okaże się górą.

Paperback

First published June 18, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Aleksandra Świderska

7 books104 followers
FB: https://www.facebook.com/swiderska.al...
Insta: https://www.instagram.com/alexandrasw...

Mówi o sobie żartobliwie, że jest współczesną nomadką oraz człowiekiem renesansu, bo umie wszystko i nic. Mieszkała już w czterech krajach oraz kilku miastach, a obecnie przebywa i pisze w Londynie, gdzie wcześniej skończyła University of Westminster na kierunku produkcji telewizyjnej.

Na rynku wydawniczym zadebiutowała powieścią "Miasto gasnących świateł. Mgła", która szybko zyskała szerokie grono Czytelników i stała się bestsellerem portali takich jak Bonito, Legimi czy Storytel.

Jest aktywnie działającą feministką oraz członkinią grup walczących o równe traktowanie osób nieheteronormatywnych. Stąd też w jej powieściach Czytelnik może odnaleźć pełnowymiarowe i pierwszoplanowe postacie queerowe spod wszystkich kolorów tęczy.

Ratings & Reviews

What do you think?

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
25 (24%)
4 stars
31 (30%)
3 stars
23 (22%)
2 stars
12 (11%)
1 star
10 (9%)
Displaying 1 - 30 of 32 reviews
Profile Image for uri.
100 reviews4 followers
June 21, 2026
po lekturze wszystkich części uniwersum dochodzę do fundamentalnej konkluzji, że gronczewski jest jak muszka owocówka letnią porą: nikt nie pytał, nikt nie zapraszał, a on i tak wychyla aparat gębowy co średnio pięć stron i zadowolony
Profile Image for katabaza.
730 reviews47 followers
June 27, 2026
nawet cameo rafałka nie było tego warte.

myślę że historia naczelnego pedała i barona wrocławskiego nudziarstwa powinna pozostać opowiadaniem (najlepiej w szufladzie autorki). a jeśli już musiała ujrzeć światło dzienne to z jakąś lepszą redakcją i korektą, która by powiedziała pani autorce że użycie wyrażenia „twarde ciało” kilka razy w tym samym akapicie może nie jest aż takim dobrym pomysłem.
dobrym (a przynajmniej śmiesznym) pomysłem byłoby natomiast nazwanie głównego bohatera aleksander adamowicz. nie wierzę, że nikt na to nie wpadł

wielki plus za brak "gangstera", wielki minus za to, że w zamian mamy "architekta". nie uciekniemy.
Profile Image for krejn.
111 reviews
July 31, 2026
ryzykowne pocałunki pod komendą główną policji
Profile Image for psusła.
135 reviews84 followers
June 26, 2026
Z niepokoju drżę, więc obejmij mnie, gejowski Wrocławiu.

Kilka lat temu napisałam pod Mgłą, że autorka zbyt mocno lubi równoważniki zdań. No to tutaj mamy równoważniki i zdania z negacją – porównywanie tego do wypowiedzi z czatbota to trochę okrucieństwo, ale po kolejnych formułach typu „Nie to, ale tamto. Sramto. Owamto” miałam ochotę przerwać i już nigdy nie wrócić. Czy to kwestia zmiany redakcji? Nie wiem. Jest niedobrze.

Nie wiem też, czy „dojrzałam” do historii Heliosa i Olka, jak to autorka określiła w posłowiu, dla mnie nie są interesujący w żadnej z do tej pory wydanych książek. Aż przykro mówić: Naczelny Polski Gej jest jednocześnie Naczelnym Polskim Nudziarzem. Ktoś tu pisał o Konradzie, że się wciska tam, gdzie go nikt nie prosi, ale szczerze? Jego pięć sekund cameo było ciekawsze od całego romansu głównej pary. Miałam jakieś resztki nadziei, że ich uratuje nietypowa dynamika w łóżku, ale szybko zaczynamy się skupiać na jakichś przekrętach gospodarczych i nici z tego (hasztag who cares).

Wszystko w narracji musi być wyjaśnione, nazwane i uporządkowane, jako czytelnik nic nie muszę robić poza przewracaniem oczami. Trzy razy padło „jęknął gardłowo” i to akurat rozkoszne. Było Rafałek cameo, ale jakim kosztem. Adam i Elka też mieli cameo, a mogliby nie mieć i wyszłoby mniej głupio. Wszyscy tam się znają i wszyscy mają imiona na A.
Profile Image for MariON.
369 reviews3 followers
July 3, 2026
Jakby ktoś się zastanawiał to spokojnie książkę idzie ogarnąć w 3-4 godziny. Czyta się ją intuicyjnie.
Dlaczego tak nisko? Myślałam, że mogę podejść do tej książki z wolną głową, ale jednak... nie. Ostatnie rollercoasterowe story Autora jednak zraziły mnie do całej serii. Nie wszystkie brudy muszą być prane publicznie 🤷🏻‍♀️ Zostałam też nie mile potraktowana przy jej zakupie, co pierwszy raz mi się zdarzyło. W związku z powyższym nie potrafiłam czerpać radości z czytania.
Znając życie jeszcze ten komentarz trafi jako screen na IG Autora 🙄 i zleci się samozwańcza armia obrońców.
Profile Image for gaba.
24 reviews
July 10, 2026
Nie. Po prostu nie. I być może kręcę nosem, bo Helios i Olek nigdy mnie szczególnie nie obchodzili, ale z drugiej strony nie mogę ukryć, że, książka nie zachęca ani pędzącą fabułą o niczym, ani już samym stylem.

Ponieważ, niestety, równoważnik zdania nie dodaje scenie patetyczności. Nie za trzecim, czwartym razem. Ani nie za piętnastym. Jest wówczas komiczny. Karykaturalny. Niepotrzebny. Do usunięcia przez dobrego redaktora. A takie kwiatki pojawiają się w „Każdą nocą” aż za często i chociaż całość czyta się całkiem płynnie, po jakimś czasie oczy bolą od przewracania nimi. Sceny miłosne natomiast... Cóż, zroszona, lepka rozkosz i wspólne wybuchy trochę wytrącały z rytmu.

Na plus, o dziwo, cameo postaci znanych i lubianych (RAFAŁEK!!! A sceny z Kondziem były chyba najciekawsze z całej książki). Wiem, że sentyment to ważna sprawa, ale niestety nie da się na nim zbudować dobrej historii – nawet po jej rzekomym udorośleniu. Nie, jeśli wszystko (łącznie z bohaterami) wygląda jak zatrzymane w tych X latach temu. Może gdyby tylko ją lepiej napisać...
Profile Image for Kocanka.
134 reviews1 follower
July 19, 2026
Jak kocham "Miasto gasnących świateł" tak ten romans z uniwersum nie umywa się do serii. Mam nawet wrażenie, że warsztat pisarski przeszedł regres (na wskazanie bohatera w dialogu pojawiało się określenie "blondyn"). Po za tym jest to zwykły romans: bohaterowie się praktycznie od razu w sobie zakochują ("efekt magicznego przyrodzenia"), fabuły jest mało i jest bardziej tłem dla romansu, oraz dużo tu wygodnych przypadków.
Profile Image for dominika.
56 reviews2 followers
June 18, 2026
Czytałam ebooka więc oczywiście, że pierwszą rzeczą jaką zrobiłam, było wpisanie w lupce słowa "Rafał".

#teamRafałek ❤️
Profile Image for Zenitea.
366 reviews2 followers
June 28, 2026
Nie potrafiłam się od niej oderwać.

Jasne, książka ma wady i niektóre wątki mogły być poprowadzenie w nieco bardziej szczegółowy sposób. Jasne, niektóre sprawy zakończyły się za szybko.

Jednak, nie zmienia to faktu, że bawiłam się niesamowicie. Kreacja postaci totalnie mnie kupiła i tylko dla nich samych, mogłabym czytać kolejne strony, nawet jeżeli jedyną akcją byłyby interakcje pomiędzy nimi.

Koniecznie i niezaprzeczalnie sięgnę po kolejne książki autorki.
Profile Image for Lan.
31 reviews
June 17, 2026
Bardzo wyczekiwałam tej historii od kiedy pierwszy raz w innych książkach pojawili się Aleksander i Helios, doczekałam się, ale trochę nie wiem, co o tym sądzić.

Niektóre opisy otoczenia były tak długie i rozwleczone, że czułam się jakbym czytała jakąś moją rozprawkę, w której musiałam lać wodę, żeby dobić słowa, przez co momentami ciężko się czytało.

Kolejną sprawą są fikołki logiczne, których nie było dużo, ale były. Przykład: „Jestem z kimś umówiony za kilka minut, ale jeśli wystarczy Ci jakieś pół godziny, to możemy porozmawiać teraz.” - to jest dla umówiony za kilka minut, czy za pół godziny?

Książka jest w kategorii „kryminał, sensacja, thriller” co moim zdaniem jest mylące, bo to bardziej romans mlm z dodatkiem kryminału. Więc jeśli ktoś sięgnie po to, bo ma ochotę na kryminał, to może się rozczarować.
Jak już mowa o tym romansie, to sceny zbliżeń były napisane naprawdę dobrze, wyważone i bez wulgarności, która często pojawia się w tego typu książkach.

Książkę oceniam na 3,6⭐️/5.
Profile Image for domynyka.
219 reviews7 followers
July 21, 2026
Już teraz wiem, że dni są tylko po to
By do Ciebie (nie) wracać każdą nocą złotą

Rafał to jedyna postać, która ma głowę na karku...

Im dalej, im więcej książek, tym gorzej
Profile Image for Kawka Nad Książką.
938 reviews20 followers
August 22, 2026
💜🌙 Każdą nocą było dla mnie jednym z najbardziej wyczekiwanych tytułów Aleksandry Świderskiej, bo od dawna uwielbiam jej sposób opowiadania historii. Kocham wyobraźnię Aleksandry, kocham uniwersum, jakie stworzyła, i za każdym razem z ogromną ciekawością wracam do bohaterów oraz świata, który konsekwentnie rozwija. Tym razem jednak, mimo wielu mocnych stron, nie wszystko zagrało tak, jak się spodziewałam. To wciąż książka napisana lekkim, bardzo przyjemnym językiem, od którego trudno się oderwać, ale jednocześnie miałam poczucie, że potencjał tej historii mógł zostać wykorzystany jeszcze lepiej.

💜🌙 Największą siłą powieści bez wątpienia pozostają bohaterowie. Helios i Aleksander od pierwszego spotkania tworzą relację opartą na napięciu, wzajemnym przyciąganiu i nieustannym testowaniu własnych granic. Chemia między nimi jest wyczuwalna praktycznie od pierwszych stron, a motyw dominacji, uległości i emocjonalnej gry został przedstawiony w sposób, który potrafi zaciekawić. Podobało mi się również to, że autorka nie próbuje na siłę idealizować swoich postaci. Oboje mają własne doświadczenia, lęki i bagaż emocjonalny, dzięki czemu łatwo zrozumieć ich decyzje, nawet jeśli nie zawsze się z nimi zgadzałam.

💜🌙 Największy zgrzyt pojawił się u mnie przy warstwie sensacyjnej. Zapowiedzi sugerowały thriller pełen napięcia, tymczasem przez sporą część książki pierwsze skrzypce gra przede wszystkim romans i rozwijająca się relacja bohaterów. Sam wątek finansowych oszustw jest ciekawy, ale przez długi czas pozostaje gdzieś w tle, a kiedy wreszcie nabiera tempa, rozwiązania przychodzą zaskakująco łatwo. Zabrakło mi większej niepewności, kilku zwrotów akcji i poczucia zagrożenia, które budowałoby atmosferę od samego początku. W efekcie bardziej odbierałam tę historię jako romans z elementami sensacji niż pełnoprawny thriller.

💜🌙 Mam też mieszane odczucia wobec samego tempa opowieści. Początek rozwija się spokojnie i skupia się głównie na budowaniu relacji między bohaterami, natomiast końcówka nagle bardzo przyspiesza. Niektóre wydarzenia rozwiązują się niemal bez większych przeszkód, przez co miałam wrażenie, że wszystko układa się aż nazbyt idealnie. Zdarzały się również momenty, w których długie opisy lub obszerne wyjaśnienia przerywały dynamiczne sceny i wybijały mnie z rytmu czytania. Nie zmienia to jednak faktu, że styl Aleksandry nadal pozostaje bardzo przystępny i sprawia, że kolejne rozdziały czyta się naprawdę szybko.

💜🌙 Sporo emocji wzbudziły we mnie również niektóre zachowania Heliosa. Rozumiem, że kierowały nim silne uczucia i ogromna troska, ale w kilku scenach zdecydowanie bardziej potrzebowałam od niego wyczucia oraz większego uszanowania granic drugiej osoby. To jeden z tych elementów, który sprawił, że nie wszystkie emocjonalne momenty wybrzmiały dla mnie tak mocno, jak mogły. Z drugiej strony bardzo doceniam sposób, w jaki Aleksandra buduje psychologię postaci i pokazuje, że nawet osoby zakochane mogą popełniać błędy oraz uczyć się siebie nawzajem.

💜🌙 Mimo mojego lekkiego rozczarowania nie żałuję spotkania z Każdą nocą. Nadal uważam Aleksandrę Świderską za autorkę z ogromną wyobraźnią i talentem do tworzenia wyjątkowych światów oraz bohaterów, których trudno zapomnieć. Ta książka nie spełniła wszystkich moich oczekiwań, ale wciąż znalazłam w niej wiele dobrych momentów i widzę ogromny potencjał, który z pewnością jeszcze nie raz zostanie wykorzystany. Mam nadzieję, że kolejne historie Aleksandry ponownie zachwycą mnie tak mocno, jak jej wcześniejsze powieści, bo nadal z ogromną ciekawością będę sięgać po wszystko, co wyjdzie spod jej pióra.
Profile Image for Piotr Łuczak.
56 reviews1 follower
July 25, 2026
Kocham.
TOTALNIE się zakochałem. Wiadomo że to raczej książka typu czyta się dla "fabuły" niż fabuły. Ale nadal petarda. Oczywiście polecam też przeserdecznie bo mam wypisane tam podziękowania...
Nie no tak serio to dobrze oddaje pokazanie Wrocławia przed mgłą. A też relacja Heliosa i Aleksandra jest taka jaka powinna być. Występy gościnne postaci z innych książek też imo oddają fest więc no. Polecam serdelecznie na odciągnięcie swojej głowy od szarości życia no i mam nadzieję że do zobaczenia z kolejnymi książkami Aleksandry Świderskiej


Ps.: Novae res jesli to czytacie to niech was sraczka dopadnie byście mili luźnego stolca i by wam nigdy nie stanął a żeby wam wibratory się rozładowywały tą minutę przed osiągnięciem spełnienia i wgl by was szlak trafił . Zaklinam się na ziemię ratajską.
Profile Image for singvlarity.
520 reviews4 followers
June 23, 2026
⭐ 3.5

Nie jestem twoim światem, a zgubą.

Ze wszystkich historii z Mgłaversum, ta opowieść o Aleksandrze i Heliosie niestety najmniej mi się podobała. Jakoś nie potrafiłam polubić i utożsamić się z głównymi bohaterami, przez co ciężko było mi przeżywać ważne chwile razem z nimi.
Profile Image for Magda  | AnotherOneReadsRomance.
212 reviews7 followers
June 21, 2026
Zacznę od tego, że po przeczytaniu wszystkich książek Aleksandry Świderskiej śmiało mogę powiedzieć, że jestem ogromną fanką jej stylu pisania. Tak jak w przypadku reszty pozycji, tak i teraz historia wciągnęła mnie od pierwszego akapitu i nie byłam w stanie się oderwać. A chciałam przeczytać tylko jedno czy dwa zdania przed zrobieniem sobie herbaty. Owa herbata musiała zaczekać jakieś cztery rozdziały, żeby w ogóle zostać zaparzona.

Po zapowiedziach autorki i wydawnictwa spodziewałam się siedmiu gorących nocy między Heliosem a Olkiem, w trakcie których będą oni powoli odkrywać swoje karty i poznawać się lepiej – dzięki czemu my również będziemy mogli ich poznać. I dostałam to, ale i znacznie więcej. Mogłam bowiem kibicować im w walce o siebie, odkrywaniu pewnej intrygi, która przewija się w fabule, oraz cieszyć się na krótkie spotkania z innymi bohaterami. Autorka fantastycznie wplotła w tę historię dobrze już znane nam postaci, choć mogła przecież poprzestać na Konradzie i nie gimnastykować się z dorzucaniem Rafała, Adama i Elki. I dodam tutaj, że Rafał niezwykle mnie ciekawi i mam nadzieję, że poznamy go lepiej w innych książkach.

A teraz wracając do Heliosa i Olka, bo to o nich tutaj chodzi. Ich relacja, choć rozwinęła się błyskawicznie, została pięknie opisana. Mogliśmy dostrzec, jak obaj mężczyźni radzą sobie (albo czasem nie radzą) z trudną przeszłością, relacjami w rodzinie i z kimś, kto powinien być ich dobrym przyjacielem/wspólnikiem. Jak boją się zranienia, ale i obawiają samotności. Sceny intymne zostały opisane z dużym wyczuciem. To, co zwraca w nich uwagę (oprócz świetnego warsztatu autorki) to emocje, które wylewają się z bohaterów. Sprawiają one, że każda scena jest zasadna i nie została dorzucona na siłę, byle tylko podnieść poziom pikanterii. Dodatkowo Wrocław w tej powieści jest świetnie przedstawiony – działa niejako jako bohater w tle, którego ulice i zakamarki mogłam sobie bez problemu wyobrazić podczas czytania.

Po przeczytaniu wielu zagranicznych romansów MM (w tym momencie ponad 400), tutaj znalazłam to, czego brakowało mi na rodzimym rynku – powieść o bohaterach dojrzalszych, ale takich, którzy wciąż odkrywają nowe rzeczy o sobie i docierają razem do punktu, który możemy nazwać szczęśliwym zakończeniem.

I mój drogi Heliosie, miękka klucho – byłam mocno zaintrygowana Twoją postacią, gdy pojawiłeś się w poprzednich tomach, i ogromnie się cieszę, że poznaliśmy Cię bliżej. Całkowicie skradłeś moje serducho i będę bronić Twojego, żebyś dalej mógł działać i przejmować się losem podopiecznych Twojej fundacji. Natomiast Aleksander przeszedł długą drogę w tej historii i na pewno na tym nie koniec wyzwań dla niego. Byłam z niego niesamowicie dumna, czytając ostatni rozdział i patrząc na to, jak staje się po prostu sobą. Gdybym mogła, chciałabym wymazać z pamięci to, że przeczytałam tę książkę, i zrobić to jeszcze raz, po raz pierwszy. Z ręką na sercu, ogromnie ją polecam.
Profile Image for Awenaqueen.
218 reviews4 followers
July 6, 2026
Nie ukrywam, że na książkę o Heliosie i Olku czekałam najmniej, od kiedy dowiedziałam się, że autorka planuje poświęcić im czas. Z drugiej zaś strony usłyszenie odważnych deklaracji na temat płomiennej relacji oraz zobaczenie oprawy graficznej na Instagramie, dawało mi nadzieję na coś naprawdę odważnego spod pióra Aleksandry. Na nadziejach się skończyło.

Rzeczywiście, Helios i Olek mają swoje gorące pięć minut, ale większość z deklarowanych "ostrzejszych zabaw" dzieje się poza wizją. Wiemy, że obaj lubią dominację i uległość, lubią kreatywne zabawy, ale nie doświadczamy ich. Może w jednej scenie, gdzie jeden nie pozwala przez sznureczek dojść drugiemu. Jest też opowiedzenie, jak to pewnej nocy pada wiele ważnych słów, deklaracji i próśb, ale po raz kolejny - autorka nam tego oszczędza, a dużo ciekawiej byłoby to zaobserwować na żywo podczas sceny, niż nazajutrz z opisu bohatera.

Po raz kolejny autorka serwuje nam szybki rozwój romantycznej relacji. Ledwo się poznają i już czują, że to ma prawo kliknąć, chociaż oczywiście się przed tym wzbraniają z różnych powodów. Pisałam to już przy Razem z szeptem, ale chciałabym kiedyś przeczytać od autorki książkę z dużo wolniejszym rozwojem relacji. Takim bardziej przez nieznajomych do przyjaciół i na partnerach kończąc. Coś, co nie klika w dwa rozdziały o łącznej objętości 30 stron. Przez to nie czułam ich wielkiej miłości, tęsknoty za bliskością. Nie tak, jak czułam to w pierwszym tomie uniwersum, czyli we Mgle.

Strona thrillerowa... jest najsłabszą odsłoną z całego uniwersum. Zawsze te zawiłe sprawy kryminalne mnie intrygowały. Podziwiałam autorkę za rozbudowane i wielowarstwowe konflikty. Tutaj ich nie ma. Tutaj rozwiązanie przychodzi z jedną myślą bohatera i wygodną głupotą drugiego, który zostawia na siebie dowody na widoku. Nie mówiąc o brawurowym i typowo złoczyńcowym wyśpiewaniem swoich win, bo myśli, że wygrał. Bardzo tani chwyt. Za tani, jak na Aleksandrę Świderską, której twórczość pokochałam właśnie za te nietuzinkowe rozwiązania, zawiłe śledztwa i wielowarstwowe problemy bohaterów.

Podsumowując, książka nie jest zła. Jest po prostu dobra na rozluźnienie. Nie przemyca w sobie żadnych wybitnie kluczowych kwestii, nie zmusza do refleksji. Jest ciepłym kocykiem w zimową noc, gdzie padają deklaracje nieprzemijającej miłości i poczucie bezpieczeństwa. Tu nie trzeba za dużo myśleć, głowić się nad zagadką - rozwiązanie czeka na następnej stronie. Dlatego dla każdego, kto lubi szybkie relacje i dość intensywne uczucia, jest to bardzo dobra pozycja. Na pewno się nie zawiedzie.
Jako paroletnia już fanka autorki nie jestem usatysfakcjonowana tą książką, spodziewając się po niej czegoś więcej. Czegoś, do czego zdążyłam się już przyzwyczaić, a mawiają, że apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Profile Image for Ellie.
131 reviews
Review of advance copy
June 17, 2026
Wow! Strasznie nie mogłam się doczekać historii Heliosa i Olka (totalnie zgadzam sie z Heliosem i już teraz nie będę używać imienia Aleksander 🤗), więc od razu jak miałam taką okazję, to kupiłam sobie ebooka na legimi, żeby móc jak najszybciej ją przeczytać 🫣🥹. Mglaversum to seria, która nigdy mnie nie zawodzi, każdy tom wciąga i czyta się je jak masełko, jak również było z tym tomem. Bardzo podobał mi się sposób w jaki rozwijała się relacja dwójki głównych bohaterow i cieszę się, że autorka nie nadała scenom zbliżeń tej natarczywości, która często występuje w tego typu scenach. Były one zmysłowe, ale jednocześnie subtelne i komfortowe, co jest dużym plusem. Miłym dodatkiem było zawarcie krótkich interkacji z innymi znanymi nam bohaterami tego uniwersum, takimi, jak np. Michał, Adrian, Elka i Adam. Mocno się za nimi wszystkimi stęskniłam, więc było to bardzo miłe zaskoczenie. Teraz nie pozostało mi nic, jak tylko czekać na kolejny tom 🫶🏻🫡.
Profile Image for nat.
184 reviews8 followers
Review of advance copy
June 4, 2026
Książka wciągnęła mnie przede wszystkim bohaterami. Aleksander i Helios niosą ze sobą sporo bólu, a obserwowanie, jak powoli się do siebie zbliżają i uczą sobie ufać, było zdecydowanie najmocniejszą stroną tej historii. Ich relacja jest pełna czułości, ale też trudnych emocji i demonów przeszłości.
Momentami fabuła mogłaby być bardziej dynamiczna, ale emocjonalnie książka naprawdę daje radę. To historia o bliskości, która potrafi zarówno dawać ukojenie, jak i boleć.
Przyszłam dla romansu, zostałam dla Aleksandra i Heliosa.
Profile Image for justyna.
197 reviews18 followers
Review of advance copy
June 5, 2026
jedyny minus tej książki to fakt, że JEST ONA ZDECYDOWANIE ZA KRÓTKA! zmysłowa, pełna czułości i ciepła opowieść o dwóch zagubionych i zranionych mężczyznach, którzy w ciągu kilku dni odkrywają przed sobą swoje pragnienia, potrzeby oraz uczucia. autorka zręcznie opisuje życie wewnętrzne bohaterów, ich myśli i emocje, co jest miłą odmianą w romansach oraz sprawia, że w pełni możemy zatracić się w tej historii.
Profile Image for Enkidu.
50 reviews1 follower
July 14, 2026
3,5. Uwielbiam książki Aleksandry, ale tutaj miałam ciągle wrażenie, że przeplata się jakiś jej “starszy” styl pisania z nowym, który jest na dużo wyższym poziomie, no i trochę mnie to rozpraszało:(((( Vibe super, postacie kocham, ale styl niezbyt mi podszedł. Nie zmienia to jednak faktu, że kocham mglaversum i przeczytam cokolwiek się pojawiXD
Profile Image for Marko.
440 reviews17 followers
August 7, 2026
„Każdą nocą” to odważna, dobrze napisana powieść o zaufaniu, akceptacji i odkrywaniu własnych granic. Nie jest pozbawiona wad, ale potrafi zaangażować i na długo pozostaje w pamięci. Jeśli lubisz dojrzałe romanse z wyraźnym ładunkiem emocjonalnym i nie przeszkadzają Ci odważniejsze sceny, zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
Profile Image for xardess.
73 reviews
July 3, 2026
2/5
nudna niesamowicie, byl potencjal ale na tym sie skonczylo xd
najciekawsze momenty to te gdy pojawialy sie postacie z mgs bez nich bylibysmy zgubieni
no i warto wspomniec o tych zajebistych zdaniach rozciagajacych sie na 4 akapity gdzie w polowie juz nawet nie wiesz o co chodzilo, top
Profile Image for Eulalia.
154 reviews3 followers
Did Not Finish
June 22, 2026
50%
Niestety nie siadło. Do pewnego momentu byłam ciekawa. Ale coś nie poszło. Przestałam się interesować i chemii między chłopakami niestety nie czułam prawie w ogóle.
Profile Image for An.
1 review
June 24, 2026
Jakim cudem ktoś ocenia to badziewie na 5*?
Profile Image for Voide.
1 review
June 24, 2026
Obrzydlistwo. Nigdy więcej nie sięgnę po pióro autorki.
Profile Image for Pabo.
19 reviews
June 18, 2026
Kochałam główną serię miast mimo jej naiwności, absurdów, naciągnięć i niekonsekwentnych, czasem nudnych postaci. Przez to tym bardziej jestem rozczarowana Każdą nocą.
Wokół tej książki zrobił się spory hype. Autorka chwaliła się, że opanowała język polski jak mało kto, szydziła z innych wydawnictw i opowiadała o jej krzywdzących dla queerowego community poglądach. Dziwi mnie, że osoby spod znaku tęczy nadal chcą ją wspierać.
Mieliśmy dostać super hot, dopracowaną, niesamowitą, pełną emocji książkę. Tymczasem dostaliśmy płytkich bohaterów, których cała osobowość została sprowadzona do tragicznej (również ogromnie naciąganej) przeszłości. Dostaliśmy mdłe dialogi, nikłe ilości opisów przeżyć wewnętrznych i myśli oraz repetatywne sceny seksu. Helios i Aleksander pojawiali się w głównej serii i w Razem z szeptem, naprawdę liczyłam, że lepiej ich poznam, ale nie dowiedziałam się prawie niczego.
Autorka chyba zapominała, że akcja toczy się we Wrocławiu. Poza paroma nazwami ulic nie dostaliśmy nic, co oddałoby klimat tego miasta. Osadzenie postaci jakimi są Helios i Aleksander w Polsce jest niewiarygodne. Do tego w ich relacji było aż za wiele zbiegów okoliczności i przypadków, żebym mogła uwierzyć tej książce.
Każdą nocą jest oznaczone jako thriller, jednak nie spełnia definicji tego gatunku. To erotyk, w dodatku słaby. Sceny seksu, na których ta powieść stoi, absolutnie nie są najmocniejszą stroną książki. Mogę się tylko domyślać, że Helios miał doświadczać subspace, jednak research był... no, chyba go nie było. Tak samo jak w przypadku liny do shibari zawiązanej pod pachą :)
Jeżeli ktoś opanował język polski to na pewno nie Aleksandra Świderska, która sama wydała swoją książkę z takimi kwiatkami jak "zmrużył brwi" czy "nabrzmiałe jądra". Na stronie 9 i 19 książki są niemal identyczne akapity opisowe. W pierwszym rozdziale kilka akapitów zaczyna się od "Helios wiedział...".
Jestem ogromnie rozczarowana tą książką jak i samą autorką. Jej zachowanie przez ostatnie miesiące było żałosne. Banowanie ludzi za zwykłe zwracanie uwagi, robienie awantury o to, że ktoś pyta o kolejną część serii i na szczycie udawana walka z wydawnictwem, oskarżanie ich o coś, czego nie zrobili. Jak ktoś uważnie śledzi, to może zobaczy, jakimi absurdami daje się karmić.
I tak na koniec - te wszystkie piękne grafiki, które Aleksandra udaje, że rysuje, to AI slop, prawdopodobnie wygenerowany w Niji Journey. Warto przyjrzeć się dłoniom postaci, podbródkom, a w szczególności "artowi" Konrada z pride dropu. Nie kupujcie jej prac, nie dajcie się robić w ciula.
Jeżeli ta opinia trafi na kanał nadawczy autorki to pozdrawiam cieplutko wszystkich, nie dajcie się manipulować kochani.
1,129 reviews
June 19, 2026
Już trochę romansów MM przeczytałam i po polsku najlepsze są książki Aleksandry Świderskiej no ale może dlatego, że nie ma konkurencji bo z jakiegoś powodu romanse gejowskie dla dorosłych nie są tłumaczone na polski. Tu romans dodatkowo połączony jest ze sprawą kryminalną choć dla fanów kryminałów nie polecam bo jest zbyt prosta fabuła i od początku wiadomo, kto jest mordercą. Pomysł na romans i cała relacja bardzo mi się podobała.
Displaying 1 - 30 of 32 reviews