Jump to ratings and reviews

Skłodowska-Curie. Rebeliantka

Angelika Kuźniak powraca. Mistrzyni portretu biograficznego kreśli intymną opowieść o kobiecie, która przekroczyła granice swojej epoki.

Nowoczesna, niezależna, bezkompromisowa. Pionierka, która weszła tam, gdzie kobietom odmawiano wstępu. Charyzmatyczna i kontrowersyjna, pełna sprzeczności, z uporem przekonywała do siebie świat nauki zdominowany przez mężczyzn. Tytanka pracy, eksperymentatorka, kobieta o nieprzeciętnym umyśle. A jednocześnie żona, matka, cierpiąca wdowa, czuła kochanka.

Świat widział blask jej odkryć, ona coraz mocniej odczuwała ich ciemną stronę: utratę wzroku, zatrutą krew, ciało powoli pochłaniane przez promieniowanie. Angelika Kuźniak, z czułością i literacką precyzją, odsłania nowe fakty i przemilczane historie, tworząc intymny portret kobiety, która zmieniła świat i zapłaciła za to własnym życiem.

528 pages, Hardcover

First published June 17, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Angelika Kuźniak

14 books24 followers
Angelika Kuźniak ukończyła kulturoznawstwo na Uniwersytecie Europejskim we Frankfurcie nad Odrą (studiowała także lingwistykę na Universita degli Studi di Macerata we Włoszech). Od 2000 roku współpracuje z „Gazetą Wyborczą”. Dwukrotnie uhonorowana nagrodą Grand Press (2004: za Mój warszawski szał z Włodzimierzem Nowakiem; 2008: za Zabijali we mnie Heidi).
Współautorka dwóch reportaży: Noc w Wildenhagen i Mój warszawski szał, zamieszczonych w nominowanym do Nagrody Literackiej NIKE 2008 tomie Włodzimierza Nowaka Obwód głowy (współpracowała z Nowakiem także przy powstaniu tytułowego reportażu).
Teksty te zostały przełożone na niemiecki (Die Nacht von Wildenhagen. Zwölf deutsch-polnische Schicksale, Eichborn 2009) i na rumuński (Mânia varşoviană, "Lettre Internationale").

Ratings & Reviews

What do you think?

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
26 (78%)
4 stars
7 (21%)
3 stars
0 (0%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 9 of 9 reviews
Profile Image for Jeść treść.
371 reviews735 followers
July 4, 2026
Lektura „Rebeliantki” Angeliki Kuźniak, czyli biografii Marii Skłodowskiej-Curie, to najlepszy dowód na to, że czytanie życiorysów nawet tak znamienitych i szacownych postaci może być doświadczeniem bez reszty pochłaniającym, które nie przypomina topornego wczytywania się w faktograficzne wyliczenia dat, nazwisk, osiągnięć i nagród. Takie ujęcie jedynie zwiększa nasz dystans i umacnia wrażenie, że to nie o człowieku tu czytamy, a o idei wykutej w marmurze. Jeśli biografia mogłaby ponieść sromotną klęskę, to wydaje mi się, że taką.

Angelice Kuźniak zdecydowanie udało się uczłowieczenie Skłodowskiej i ściągnięcie jej z zakurzonego cokołu, gdzie w naszej narodowej wyobraźni stoi obok Szopena, Słowackiego i Piłsudskiego (z którym, swoją drogą, faktycznie się znała i wypiła przynajmniej jedną herbatkę). Kuźniak przedstawia Marię-kobietę: z namiętnościami, słabościami i pulsem pod skórą.

To naturalnie Maria naukowczyni, noblistka, wykładowczyni. Ale także żona, matka, siostra, córka, przyjaciółka. I w końcu to także aktywistka działająca na rzecz praw kobiet, społeczniczka wspierająca żołnierzy podczas pierwszej wojny światowej i skandalistka, którą paparazzi ścigali na paryskich ulicach.
To zdecydowanie nie jest biografia skandalizująca - Kuźniak stara się po prostu rzetelnie objąć wielowymiarową naturę swojej bohaterki i tym samym udowodnić nam, jak mało dotychczas o niej wiedzieliśmy. Bo że jest jedyną kobietą nagrodzoną Noblem z dziedziny fizyki - wiedzieliśmy. Że odkryła rad i polon - także. Ale że uwielbiała jeździć na rowerze? Albo że pływać uczyła się na plaży w Sopocie? Albo że postępy w rozwoju swoich córek zapisywała z dokładnością identyczną tej, z jaką robiła notatki w laboratorium?

Pierwszy plan jest zwykle najciekawszy, ale u Kuźniak, jak w każdej dobrej biografii, dużo dzieje się też w tle. Aby poznać Skodowską-Curie, musimy przecież nie tylko dowiedzieć się o jej życiu możliwie dużo, ale także zrozumieć rzeczywistość, w jakiej funkcjonowała i przeciwności, którym stawiała czoło.

Mamy zatem zapis z dorastania w podzielonej zaborami Polsce, w rodzinie inteligenckiej, ale ubogiej, a potem studia i dorosłe życie w Paryżu przełomu XIX i XX wieku. To Paryż jeszcze zamknięty, nieprzystępny - dość ksenofobiczny, szowinistyczny, antysemicki, który ze zmarszczonymi brami obserwuje młodą imigrantkę, która wraz ze swoim mężem rewolucjonizuje świat nauki i przemysłu, a na dodatek obejmuje profesurę na Sorbonie.
Swoją drogą, myślę, że i dziś Maria Skłodowska-Curie stawałaby wielu konserwatystom w gardle - nie bała się zaznaczać swojej obecności, wpychać stopy w drzwi i przemawiać pełnym głosem na salach, w których często była jedyną kobietą.

„Rebeliantkę” polecałabym wszystkim, ale zwłaszcza tym, którzy deklarują, że biografii nie lubią. Sądzę, że ta książka może być skutecznym lekiem na ten brak sympatii - Kuźniak pisze sprawnie i angażująco, a całość popiera naprawdę solidną kwerendą bibliograficzną, która dowodzi mrówczej, ale niezbędnej pracy autorki, która misję napisania biografii jednej z najsławniejszych Polek wszech czasów wzięła całkowicie na serio.

I całe szczęście, bo na taki właśnie życiorys Skłodowska-Curie zasługiwała: rzetelny i zdolny oddać ją w pełnej kasie, z całą jej złożonością, wielowymiarowością i człowieczeństwem.
Profile Image for Marika_reads.
732 reviews502 followers
June 21, 2026
Skłodowska-Curie. Matka, żona, kochanka, naukowczyni. Społeczniczka, patriotka, skandalistka, rebeliantka. I moja zodiakowa siostra, jak ja pod znaku Skorpiona - wierzcie w znaki zodiaku lub nie, ale to biografia Skorpionicy.

Angelika Kuźniak zaczyna historię od sceny ekshumacji Marii i Piotra Curie, która miała miejsce 60 lat po śmierci Marii. Jej ciało, ze względu na napromieniowane zostało złożone w trzech trumnach, jedna w drugiej. Następnie przeskakujemy w chronologii do tragicznej śmierci Piotra, i potem znów cofamy się w czasie do momentu poznania i zakochiwania się w sobie przyszłych małżonków. Ta nielinearność nie wprowadza chaosu w czytaniu, zresztą jest chwilowa, bo większość książki kolejność zdarzeń zachowuje. I nie jest to biografia wypełniona suchymi faktami, złożona jest z listów, cytatów z dzienników, artykułów, wspomnień.

A jak już jesteśmy przy formie, to autorka pięknie się nią bawi, jak w rozdziale, w którym opisywany proces badań nad uranem i odkryciem polonu, przerywany jest krótkimi notatkami Marii opisującymi rozwój jej córki - tu odkrycie pierwiastka, a obok notka z dziennika o pierwszym ząbku Ireny. Świetnie podkreśla to, jak ważna była każda rola życiowa dla Marii.

Oczywiście Kuźniak opisuje odkrycia naukowe Skłodowskiej, dwa Noble, pracę na Sorbonie, uczestnictwo w konferencjach naukowych (najczęściej jako jedyna kobieta). Ale jest tu też Maria biorąca udział w seansach spirytystycznych i Maria walcząca o emancypację kobiet. Społeczniczka i matronka sponsorująca młodych badaczy. Maria ozdabiająca kierownicę roweru kwiatami i piechurka górska. Maria na wojnie i na pierwszych stronach gazet nie tylko poważnych, ale też brukowych. Gwiazda, za którą ganiali paparazzi, bo wplątała się w romans z żonatym mężczyzną. I Maria w bliskiej relacji z córkami i zakochana na zabój w mężu.

Jestem pod ogromnym wrażeniem pracy włożonej przez autorkę i tego, jak wciągająca, wielowymiarowa jest to biografia. I jak pięknie można połączyć portret zdeterminowanej, napędzanej ciekawością naukowczyni, z intymną i czułą historią kobiety zakorzenionej w rodzinie.

Profile Image for Aleksandra Gratka.
824 reviews73 followers
July 1, 2026
Nie wystarczy obiekt-samograj, by powstała wspaniała biografia. Potrzebny jeszcze talent autora, by pokazać wielowymiarowość opisywanej postaci, zarysować tło epoki, oddzielić ziarno prawdy od plew plotek. Na szczęście Maria Skłodowska-Curie "wylosowała" Angelikę Kuźniak.

Sztuką jest znaleźć równowagę między fascynacją, jaką budzi bohaterka, a rzetelnością biografa. Tutaj to jest, a dodatkowo - co ważne dla odbiorcy - czyta się tę pozycję jak powieść sensacyjną, obyczajową, dreszczowiec, romans, rozprawę naukową (spokojnie, i humanistka zrozumiała!).

Maria Skłodowska-Curie to kobieta ważna i dla Polaków, i dla światowej nauki. Kuźniak pokazuje nam ją jako niezłomną i skromną badaczkę z Polską zawsze w sercu, jako żonę obłędnie zakochaną w mężu i złamaną żałobą wdowę, matkę na pewno nie na cały etat, bohaterkę plotek, schorowaną kobietę.
Nie zawsze jest chronologicznie. Autorka zaczyna od ekshumacji Marii i Piotra i przyznam - mocny to początek. Później płyniemy przez lata pracy, wracamy do dzieciństwa, skupiamy się na dorosłości. Autorka łączy odkrycia naukowe z życiem prywatnym Marii, jak chociażby symultaniczny niemal opis rozwoju starszej córki i procesu odkrywania pierwiastków. Natura badaczki przenikała wszystkie aspekty - Maria notowała efekty pracy, wydatki, rozwój córek, opisywała rozpacz po stracie męża. Wszystko cenne, wszystko radioaktywne.

Trudno wybrać, co tu jest najlepsze - czy oburzająco przegrana walka o miejsce w Akademii Nauk, czy romans ważniejszy dla świata niż drugi Nobel, czy historia "radowych dziewcząt". Na pewno zapamiętam Marię, która jeździła na pola bitew I wojny, by prześwietlać rannych żołnierzy. Ciekawy jest też wątek macierzyństwa i relacji córek z matką, jedna poszła w jej ślady, druga zupełnie nie...

Biografia ta to również opowieść o miejscu kobiet w świecie. Oburzenie związane z tym, że kobieta jeździ na rowerze, deprecjonowanie pracy Marii, dopisywanie jej małym druczkiem pod nazwiskiem Piotra, nieustająca konieczność udowadniania swojej wartości...

Jedna z najlepszych biografii, jakie czytałam, a uwierzcie, było ich sporo.
Polecam!
Profile Image for book_matula.
483 reviews8 followers
September 3, 2026
Maria Skłodowska-Curie. Nazwisko, które chyba każdy z nas zna. Szkoła, podręczniki, lekcje chemii, fizyki, historia. Dwie Nagrody Nobla, polon, rad, Paryż, laboratorium. Wielka polska uczona. Koniec historii, a może właśnie… początek? Ile tak naprawdę wiemy o Marii Skłodowskiej-Curie, kiedy odłożymy na bok wszystkie daty, nagrody i szkolne definicje? Kim była, kiedy zamykały się za nią drzwi laboratorium? Co czuła jako kobieta, której świat mówił, gdzie jest jej miejsce? Jak wyglądało jej życie, kiedy nie pracowała nad kolejnym eksperymentem? Jak kochała, jak cierpiała, jak radziła sobie ze stratą? To właśnie tutaj zaczyna się „Maria Skłodowska-Curie. Rebeliantka” Angeliki Kuźniak. To nie jest kolejna książka, która stawia Marię na pomniku i każe nam z podziwem patrzeć z dołu. Wręcz przeciwnie. Autorka ten pomnik trochę rozmontowuje. Nie po to, żeby odebrać Marii wielkość, ale żeby pokazać nam człowieka. Chyba dlatego ta książka może tak mocno trafić również do młodego pokolenia.
Maria Skłodowska-Curie była… buntowniczką. Nie taką, która urządzała awantury dla samego buntu. Jej bunt miał konkretny cel. Nie zgadzała się na świat, w którym kobieta ma znać swoje miejsce i najlepiej nie wychylać się poza wyznaczoną linię. A Maria zdecydowanie nie zamierzała się tej linii trzymać. Chciała się uczyć, chciała pracować, prowadzić badania i być naukowcem. Co najważniejsze nie zamierzała przepraszać za to, że jest kobietą. Dzisiaj możemy powiedzieć, że to przecież to normalne. Dziewczyna może studiować, pracować, zostać naukowczynią, lekarką, pilotką, kierowczynią czy astronautką. Maria żyła w czasach, kiedy takie oczywistości wcale oczywiste nie były. Świat nauki należał przede wszystkim do mężczyzn, a kobieta próbująca się w nim przebić musiała udowadniać swoją wartość znacznie bardziej niż jej koledzy.
Maria jednak miała coś, czego nie dało się jej odebrać: upór. Moim zdaniem właśnie tego powinniśmy się od niej nauczyć, bo przecież dzisiejszy nastolatek również ma swoje „nie możesz”. „Nie nadajesz się”, „To nie dla ciebie”, „Daj sobie spokój”, „I tak ci się nie uda”, „Po co się tak starasz?”. Brzmi znajomo? Maria Skłodowska-Curie też słyszała różne „nie”. Tyle że jej „nie” było znacznie poważniejsze. Mimo to nie zrezygnowała i dlatego „Rebeliantka” nie jest dla mnie wyłącznie książką o nauce. Jest książką o tym, jak bardzo człowiek może chcieć czegoś, co dla innych wydaje się niemożliwe. Jest tutaj jeszcze druga Maria ta, której nie znajdziemy w szkolnej notatce. Kobieta zakochana w Piotrze Curie. Żona, matka, kobieta, która doświadcza szczęścia, ale również ogromnej straty. Po tragicznej śmierci Piotra zostaje sama z dziećmi i z bólem, którego nie da się po prostu odłożyć na półkę razem z innymi problemami. Właśnie wtedy książka pokazuje, że nawet człowiek, którego znamy z pomników i podręczników, może być zwyczajnie bezradny wobec życia.
Maria cierpiała. Przeżywała żałobę, miała słabsze momenty, kochała. Potrzebowała bliskości. Była zmęczona, uparta, trudna była po prostu człowiekiem. Autorka nie próbuje zrobić z niej idealnej superbohaterki i bardzo dobrze! Dzięki temu Maria staje się kimś, z kim możemy się utożsamić. Przecież nie trzeba odkryć nowego pierwiastka, żeby być kimś wyjątkowym; nie trzeba dostać Nobla, nie trzeba zmieniać całego świata wystarczy mieć swój cel i nie pozwolić innym wmówić sobie, że nie mamy prawa po niego sięgać. Moim zdaniem młodym ludziom chyba właśnie takich historii potrzeba najbardziej. Historii osób, które nie miały łatwo, a mimo to próbowały; ludzi, którzy się bali, ale szli dalej; historii kobiet, które musiały walczyć o miejsce przy stole, przy którym inni nawet nie chcieli ich posadzić. Według mnie Maria Skłodowska-Curie jest pod tym względem świetnym przykładem. I jeszcze jedna rzecz bardzo mnie w tej książce ujęła autorka pokazuje również cenę wielkości Marii. Sukces nie przyszedł za darmo. Praca z materiałami promieniotwórczymi odbiła się na jej zdrowiu. Świat zachwycał się efektami jej odkryć, ale ciało Marii płaciło za nie coraz wyższą cenę. W książce pojawia się więc nie tylko blask jej osiągnięć, ale również ich ciemna strona. I nagle ta wielka noblistka przestaje być odległą postacią z portretu, bo staje się kobietą, która za swoją pasję naprawdę zapłaciła.
„Rebeliantka” może być też świetną lekcją o tym, że sukces nie zawsze wygląda tak pięknie, jak pokazują go zdjęcia w internecie. Dzisiaj widzimy medal, dyplom, zwycięstwo, lajki i gratulacje. Rzadziej widzimy godziny pracy, porażki, zmęczenie, samotność i momenty, kiedy człowiek ma ochotę powiedzieć: „Mam już dość”. Maria znała wszystkie te momenty, a jednak wracała do pracy. Może dlatego jej historia nadal jest aktualna. Młody człowiek nie musi kochać chemii ani fizyki, żeby zainteresować się tą książką. Nie musi marzyć o karierze naukowca, nie musi nawet szczególnie lubić biografii. Wystarczy, że choć raz miał wrażenie, że ktoś próbuje powiedzieć mu, kim powinien być. „Rebeliantka” jest także o wolności wyboru własnej drogi. O odwadze, o ambicji, o cenie, jaką czasami płacimy za spełnianie marzeń, o tym, że można być jednocześnie silnym i bardzo wrażliwym człowiekiem.
Dlatego warto pokazać tę książkę nastolatkom i to nie jako „lekturę o wielkiej Polce”, nie jako kolejną biografię, którą trzeba przeczytać, żeby wiedzieć, kiedy Maria dostała Nobla. Ale jako historię dziewczyny, która chciała się uczyć, kobiety, która nie chciała siedzieć cicho, naukowczyni, która weszła do świata zdominowanego przez mężczyzn, matki, żony, wdowy i człowieka, który mimo ogromnych sukcesów nadal musiał mierzyć się z normalnymi ludzkimi problemami. Bo może właśnie wtedy młody czytelnik pomyśli: „Kurczę… ona naprawdę była taka jak my. Tylko miała odwagę pójść o krok dalej.” Angelika Kuźniak nie opowiada nam o pomniku. Opowiada nam o Marii, o kobiecie, która nie dostała od życia łatwej instrukcji obsługi, a mimo to postanowiła napisać własną. Jeśli po przeczytaniu „Rebeliantki” ktoś młody zacznie trochę mocniej wierzyć w siebie, przestanie przejmować się tym, że „to nie wypada”, albo po prostu odważy się powiedzieć „spróbuję”, to Maria Skłodowska-Curie zrobi jeszcze jedną rzecz, której nie znajdziemy w żadnym podręczniku. Po raz kolejny zmieni czyjeś życie. Tym razem nie dzięki polonowi, radowi czy Nagrodzie Nobla, ale dzięki swojej historii.
Profile Image for NerwSlowa.
830 reviews72 followers
July 11, 2026
Podchodziłam do tej książki jak pies do jeża mimo wszechobecnych ostatnio rekomendacji od zaufanych osób - bo pamiętam, że "Stryjeńska" była dla mnie rozczarowaniem, bardziej luźnym zlepkiem dość przypadkowych fragmentów życia niż prawdziwa biografią, na jaką liczyłam po (równie entuzjastycznych jak przy "Skłodowskiej-Curie") recenzjach. Na szczęście jednak widać, że Autorka mocno rozwinęła się literacko, bo "Składowska-Curie" zostanie jedną z moich książek roku.

Zaczynamy od obrazu Marii innego, niż pewnie znamy - jako żony, kobiety zakochanej i kochającej, zaraz po stracie. Dopiero potem przechodzimy do chronologicznej, opowiedzianej z pasją, ale z przywiązaniem do techniki i precyzji wypowiedzi, opowieści o życiu naukowczyni, odkrywczyni, córki, żony, matki, kobiety i wielu innych w jednej osobie. Całość czyta się bardziej jak thriller czy inny kryminał, z dodanymi kontekstami tam, gdzie są one potrzebne.

Tym, co mi podoba się bardzo (ale co chyba jest kwestią osobistych preferencji), to to, że Autorka bardzo powstrzymuje się od dodatkowych komentarzy czy założeń, a bardziej skupia się na tym, co potwierdzone i (w jakimś zakresie) znane. Nie mogę też postawić "Skłodowskiej-Curie" zarzutu, który stawiałam biografii Stryjeńskiej, w której po nawet dokładnej lekturze nie wiedziałam zbyt wiele o samej twórczości malarki (technikach, obrazach, inspiracjach) - tutaj Autorka włożyła porządną pracę w przybliżenie czytelników meandrów pracy naukowej Skłodowskiej-Curie. Jest dużo o wczesnej pracy "domowej", o pracy codziennej, o odkryciach, o ich znaczeniu, o nagrodach - tak, jak konieczne przy takiej postaci.

Bardzo podoba mi się także wydanie książki - widać, że ktoś mocno je przemyślał. Książka pełna jest fotografii, ale, co warte podkreślenia, każda bez wyjątku idealnie koresponduje z czytanym tekstem - co nadaje całości bardziej intertekstualny charakter.

Doskonała biografia, świetna proza, lektura obowiązkowa.

Profile Image for Jackspear217.
480 reviews11 followers
July 10, 2026
„Rebeliantka” Angeliki Kuźniak to biografia zupełnie inna od tych, które dotąd opowiadały o Marii Skłodowskiej-Curie. Autorka nie pokazuje jej wyłącznie jako wybitnej naukowczyni i odkrywczyni, lecz przede wszystkim jako kobietę – silną, ale też kruchą, wrażliwą, czasem delikatną, innym razem zmysłową. To portret pełen niuansów, daleki od pomnikowego wizerunku znanego z podręczników.

Książkę otwiera i zamyka motyw ekshumacji Marii Skłodowskiej-Curie, który stanowi symboliczną klamrę całej opowieści. Nie jest to jednak klasyczna biografia prowadzona od narodzin do śmierci. Historia została zbudowana z listów, wspomnień, wycinków prasowych i wydarzeń, które pozwalają lepiej zrozumieć zarówno bohaterkę, jak i epokę, w której żyła.

Przed lekturą nie znałem wielu faktów z życia Skłodowskiej-Curie i jestem przekonany, że wielu czytelników również będzie zaskoczonych. Ta książka niczego jej nie odbiera – przeciwnie, uzupełnia obraz ikony nauki o to, czego zwykle się nie dostrzega.

Szczególnie poruszył mnie opis relacji z Piotrem Curie. Był dla niej nie tylko mężem, lecz także przyjacielem i największym wsparciem. To również dzięki jego determinacji Maria nie została pominięta przy przyznaniu Nagrody Nobla. Tym bardziej zrozumiała staje się głęboka żałoba po jego tragicznej śmierci.

„Rebeliantka” dodaje do znanej postaci ludzki pierwiastek. Pozwala zobaczyć Marię Skłodowską-Curie jako matkę, przyjaciółkę i kobietę z własnymi radościami, emocjami oraz słabościami. Dzięki temu staje się kimś, kogo można nie tylko podziwiać, ale również lepiej zrozumieć.

Mimo sporej objętości książkę czyta się z ogromną łatwością. Mało znane fakty i lekki styl Angeliki Kuźniak sprawiają, że trudno się od niej oderwać. To znakomita biografia, którą z czystym sumieniem polecam.

Egzemplarz otrzymałem w ramach współpracy barterowej z @wydawnictwoliterackie
Profile Image for magda adamska.
11 reviews10 followers
June 20, 2026
Maria Skłodowska-Curie - jedyna kobieta, która otrzymała Nagrodę Nobla z fizyki i jedyna osoba na świecie z podwójnym naukowym Noblem. Postać pod wieloma względami wybitna i inspirująca. Czytajcie o niej, bo jest naszym największym dobrem narodowym. A książka Angeliki Kuźniar pięknie ją honoruje.

"Rebeliantka" to jedna z lepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku. Bliska, czuła i ważna historia.
Profile Image for Marcin Łopienski.
203 reviews7 followers
August 4, 2026
Najnowsza książka Angeliki Kuźniak – „Rebeliantka. Maria Skłodowska-Curie” – przedstawia postać wielkiej uczonej w zupełnie innym świetle. Autorka rezygnuje z klasycznej biografii na rzecz literackiej mozaiki: z fragmentów listów, pamiętników i wspomnień buduje wielowątkowy, niezwykle intymny obraz życia Skłodowskiej-Curie.
Na kartach tej opowieści Maria jawi się nie tylko jako genialna badaczka, ale przede wszystkim jako kobieta z krwi i kości – zaplątana w codzienne trudności i emocje, oddana matka i żona, emigrantka tęskniąca za ojczyzną i utraconą rodziną, ale przy tym wszystkim niezłomna buntowniczka swoich czasów.
Dlatego tytułowa „Rebeliantka” przestaje być tylko chwytliwym określeniem. Skłodowska-Curie to bowiem kobieta, która bezkompromisowo torowała sobie drogę w świecie nauki, gdzie dla kobiet drzwi dotąd pozostawały zamknięte. Ale przy całym olbrzymim sukcesie, jaki osiągnęła, szczegółowo poznajemy cenę, jaką za ten owoc pracy zapłaciła.
Autorka przywiązuje dużą wagę do relacji Marii Skłodowskiej-Curie z rodziną, w tym ze swoimi córkami: widzimy kobietę myślami zawsze obecną w domu (tym paryskim i tym warszawskim), choć fizycznie często nieobecną – rozdartą między laboratorium a macierzyństwem, Paryżem i Warszawą, najbliższą rodziną we Francji i tą dalszą w Polsce.
Te sceny, pozbawione lukru, pokazują miłość przez pryzmat odpowiedzialności i troski o przyszłość dzieci, bez sentymentalnego idealizmu. Doskonale zresztą wytłumaczoną przez Kuźniak: właśnie takie podejście noblistka wyniosła z domu rodzinnego w Warszawie.
W tle tej historii wyłaniają się dramatyczne kontrasty jej losu, które doskonale oddają trud przebytej drogi: od samotnych dni guwernantki w Warszawie, przez skromne pokoje studenckiego Paryża, aż po oazę ciszy i skupienia w laboratorium. W nim Maria naprawdę „była sobą”: nie jako ikona, lecz jako badaczka oddana materii, cierpliwie i z uporem poszukująca prawdy.
„Rebeliantka” pokazuje, że dla Skłodowskiej-Curie nauka była nie ścieżką kariery, lecz sposobem istnienia, a każda życiowa porażka – czy to osobista strata, czy społeczna przeszkoda – tylko umacniała jej determinację. A tymi trudnościami, jak na tak kruchą osobę, która w młodym wieku przyjechała do Paryża na studia i szybko straciła ukochanego, spokojnie można byłoby obdarować kilkanaście osób.
Kuźniak zdecydowanie należy pochwalić za sposób, w jaki opowiedziała tę historię (baza listów, wspomnień, innych zapisków jest oszałamiająca a ułożenie narracji perfekcyjne). Samo wyjście od śmierci ukochanego Pierre’a od razu odarło bohaterkę z maski wielkiej naukowczyni, która osiągnęła wielki sukces i z jednej strony pokazało charakter tego uczucia, a z drugiej wprowadziło do szczegółów długiej i wyboistej drogi na szczyt.
Bo „Rebeliantka. Maria Skłodowska-Curie” to niejako doskonały podręcznik, gotowy skrypt tego, co trzeba zrobić i ile poświęcić, aby w świecie zdominowanym przez mężczyzn spełniać swoje marzenia i się realizować. Również gotowy samouczek tego, jakie są blaski i cienie wielkiej sławy (a mówimy o sławie olbrzymiej, porównywalnej jedynie do tej Jana Pawła II), ale też, w jaki sposób zachowywać się, aby nie stracić szacunku bliskich, współpracowników i zwykłych ludzi. Aktualny i jak najbardziej do wykorzystania również współcześnie.
„Rebeliantka” to ciekawa historia o czasach, w których Marii Skłodowskiej-Curie przyszło żyć. Dzięki tak drobiazgowym podejściu autorki oczami naszej bohaterki czytamy o ówczesnej sytuacji politycznej w Europie i na świecie, o zmianach kulturowych i modowych oraz popularnej literaturze.
Biografia autorstwa Angeliki Kuźniak to książka, którą moim zdaniem powinna przeczytać każda kobieta, ale to nie jest tak, że dedykowałbym ją wyłącznie płci pięknej. Doskonale odnajdą się tutaj mężczyźni i im jeszcze mocniej zalecam tę lekturę, bo być może właśnie ona przypomni bądź uświadomi ich, jak mocno patriarchalny i mizoginistyczny stworzyli i pragnęli utrzymać świat jeszcze w pierwszej połowie XX wieku.
„Rebeliantka” to również piękne świadectwo, które można potraktować jako kolejny gotowy skrypt na życie. Kuźniak na podstawie MSC doskonale wyciąga bowiem esencję i serwuje odpowiedź na pytanie: co po nas pozostanie na tym świecie? I wcale nie chodzi tu o miejsce na liście laureatów Nagrody Nobla.
Profile Image for smak_slow.
383 reviews21 followers
August 24, 2026
Sięgnęłam po nową książkę Angeliki Kuźniak i po raz kolejny się nie zawiodłam. Tym razem autorka zabiera czytelników w świat Marii Skłodowskiej-Curie, tworząc wspaniałą, wielowymiarową biografię kobiety, którą wydawało mi się, że już znam. Przyznam, że miałam pewne obawy. Czy po przeczytaniu wcześniejszych biografii Marii Skłodowskiej-Curie znajdę tu coś nowego? Okazało się, że zdecydowanie tak.

Angelika Kuźniak kreśli portret pełen światła i cienia. Pokazuje Marię nie tylko jako wybitną uczoną, lecz także jako kobietę z wadami i zaletami, niezwykle upartą w dążeniu do celu, bezkompromisową i gotową poświęcić wszystko dla nauki. Nie pomija również jej bólu po śmierci Piotra; bólu, który odcisnął piętno na całym jej dalszym życiu.

Szczególnie poruszyły mnie fragmenty poświęcone relacjom z córkami. To właśnie one nadają tej historii wyjątkowej intymności i pokazują Marię z zupełnie innej strony. Z zainteresowaniem czytałam również o działalności Marii na rzecz rannych żołnierzy. Te mniej epizody sprawiają, że biografia zyskuje nowy wymiar.

To książka napisana z ogromną czułością, ale bez pomnikowego tonu. Maria Skłodowska-Curie jest tu człowiekiem z krwi i kości, genialną, odważną, momentami trudną, a przede wszystkim niezwykle prawdziwą.
Displaying 1 - 9 of 9 reviews