Jump to ratings and reviews
Rate this book

Zmęczona głowa

Rate this book
Jedyne, co możemy zrobić, to szukać: sensu, szczęścia czy spełnienia

Zaczyna się od wyjścia z domu. Po wielu tygodniach absolutnej samotności, bohater postanawia na nowo skonfrontować się ze światem, z ludźmi, z naturą. W nagłym przypływie sił witalnych próbuje wrócić do społeczeństwa, rozpalić iskrę inspiracji. Ale rzeczywistość, w którą z każdym kolejnym krokiem się zanurza, nie jest przyjazna ani inspirująca. Bohater rozmawia, słucha, obserwuje i analizuje, utwierdzając się w przekonaniu, że jedyne, co na niego czeka, to rozczarowanie. Jak zakończy się ta trudna wędrówka przez miasto… i w głąb siebie?

Przez ten krótki, naiwny moment nie wiedziałem jeszcze, że zbliża się do mnie to, co jest przyczyną wszelkiej depresji i ludzkiej tragedii. Realizacja. Świadomość. Nikt świadomy nie jest szczęśliwy. Nikt szczęśliwy nie jest świadomy. Jedyne, co nam pozostaje, to przebłyski. Gdybym chociaż mógł się przygotować na to nagłe najście. Moją czujność uśpił – o ironio! – poranek. Aż nagle, wraz z zapachem wilgotnej jeszcze porannej gleby, uderzyło mnie to jak sierpowy boksera wagi ciężkiej.

88 pages, Paperback

Published January 1, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
9 (39%)
4 stars
9 (39%)
3 stars
4 (17%)
2 stars
1 (4%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 6 of 6 reviews
Profile Image for Iza Bela.
657 reviews3 followers
July 22, 2026
[3.75] W budowie i nawet przesłaniu książka bardzo prosta, ale zważając na debiutancki charakter książki, mogę przymknąć na to oko. Dużo czytam tego typu książek, przeważnie jednak z perspektywy kobiet/dziewczyn, więc cieszę się, że poszerzam swój arsenał o reprezentację męską.
145 reviews1 follower
July 8, 2026
Zmęczona głowa - Tomasz Kowalewski

Dziękuję wydawnictwu Novae Res, za możliwość przeczytania tej książki.

"Zmęczona głowa", pokazuje, jak nieraz bywa ciężko z samym sobą. To, jak myśli przygniatają i jednocześnie, chcesz być sam, ale także pośród ludzi.
I, niekoniecznie ich słuchać. Jak interweniujesz, to jesteś natrętny, a jak tego nie robisz, to też źle. Najgorzej, jak się przyglądasz. Od razu jest się hipokrytom. Ludziom, nie dogodzisz. Wszystko przemija, czasem lepiej być egoistycznym. Mamy tutaj różne rodzaje ludzi. Ci, którzy wszystko sobie ograniczają, stawiając tzw. "granice", oraz ci, którzy z uczuciem czerpią pełnie życia.

Książka pokazuje oblicze depresji i jej nie zrozumienie.
Nazywając ją apatią i gorszym dniem. Jest to smutna historia, pokazująca szarość życia.
Główny bohater. Chce przejść spokojnie i napotyka różnych ludzi. Nie zawsze tych dobrych.

Życie, to ciężki orzech do zgryzienia. Nie jest łatwe i często (nie zawsze) od nas zależy, jaki jest to poziom.

Czy polecam?
Tak. To lektura, która zmusza do przemyśleń. Ma tylko 85 stron, więc idealna do kawy.

Moja ocena 9/10

Cytaty z książki:

"Czasami mi się wydaje, że może to właśnie osoby z chorobą afektywną dwubiegunową jako jedyne na tym świecie cokolwiek czują. A chyba przecież o to głównie w tym wszystkim chodzi. Żeby coś poczuć. Żeby poczuć jak najwięcej.
I czując tak mocno, że wszystko czuję, stałem i myślałem nad tym, że czuję. Minuta za minutą, oddech za oddechem."

"Jego poglądy polegają na ograniczaniu siebie i swojego ducha. Wyjściu z założenia, że szczęście da się osiągnąć, jeśli postawi się sobie granice; to, że szczęście w ogóle da się osiągnąć, jest odrzuceniem własnego człowieczeństwa. W życiu nie chodzi wcale o to, by osiągnąć jakąś ułudę zwaną szczęściem. Chodzi o to, żeby czuć. Kochać, nienawidzić, płakać, wrzeszczeć, śmiać się. Czasem oznacza to piękne chwile, pełne radości. Czasem - depresję i leżenie w łóżku całymi dniami. Tak bywa. Ale przynajmniej się czuje. Doświadcza się życia. Apatia to wróg człowieczeństwa."

"Miłość jest na tyle skomplikowaną i złożoną sprawą, że nietrudno o to, by w pewnym momencie uleciała. Czasami widać tych, którzy są ze sobą już tylko z przyzwyczajenia. Za to wspólny spacer postrzegałem za wręcz niezbity dowód na ciągle trwające uczucie. Wystarczyło spojrzeć, jak ci ludzie pięknie trzymają się pod rękę, jak na siebie patrzą. Miałem takich teraz przed oczami."
Profile Image for Marcelina Chudyk.
43 reviews
July 14, 2026
Bardzo udany debiut!
Książka króciutka, ale treść i przesłanie zostają z czytelnikiem na dłużej.
Podobała mi się rozmowa bohatera z właścicielem kawiarni i jego święte oburzenie stoicyzmem. Ostatecznie w życiu trzeba przecież czuć i przeżywać całym sobą!
Wielki plus za super puentę na koniec, ostatnie strony naprawdę trzymały w napięciu.
Polecam!!!!!!
282 reviews1 follower
September 16, 2026
Ciekawy pomysł na książkę. Jeden dzień, możliwość wejścia do głowy bohatera, prostota i człowieczeństwo. I ta myśl, że życie jest po to, aby czuć, czuć wszystko. Krótka i konkretna pozycja. Zaskoczyło mnie zakończenie, czekałam na puentę, ale to przecież jeden dzień tylko.
Displaying 1 - 6 of 6 reviews