Jump to ratings and reviews
Rate this book

Przypadek F.

Rate this book
Przypadek F., choć niedokończony, uchodzi za jedno z jej największych osiągnięć pisarskich. W gęstej od sugestywnych obrazów formie autorka tropi na ulicach Wiednia, w mieszczańskich salonach, gabinetach lekarskich i małżeńskich sypialniach obecność totalitarnej przemocy. Pokazuje, że nie skończyła się ona wraz z politycznym upadkiem faszyzmu, lecz przetrwała w codziennych relacjach opartych na dominacji i psychicznej opresji. Pisarka dokonuje tu również rozliczenia z psychoanalizą, która w jej ujęciu okazuje się nie tyle terapią, ile kolejnym narzędziem służącym do uciszania i szufladkowania kobiet.

Główną bohaterkę, Franziskę, poznajemy w momencie ucieczki przed mężem – szanowanym wiedeńskim psychiatrą, który przez lata systematycznie wmawiał jej chorobę, okradając ją z tożsamości i wpędzając w szaleństwo. Czy podróż na pustynię, poza granice skażonej zbrodniami białego człowieka Europy, przyniesie Franzisce wyzwolenie?

Przypadek F. to subtelna analiza gaslightingu, napisana na długo przed tym, zanim pojęcie to zadomowiło się w naszych umysłach. Przede wszystkim jednak – w swojej fragmentarycznej, rwanej formie – to najpełniejsza literacka opowieść o traumie, jaką kiedykolwiek stworzono.

176 pages, Hardcover

Published June 24, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Ingeborg Bachmann

181 books668 followers
“What actually is possible, however, is transformation. And the transformative effect that emanates from new works leads us to new perception, to a new feeling, new consciousness.” This sentence from Ingeborg Bachmann’s Frankfurt Lectures on Poetics (1959-60) can also be applied to her own self-consciousness as an author, and to the history of her reception. Whether in the form of lyric poetry, short prose, radio plays, libretti, lectures and essays or longer fiction, Bachmann’s œuvre had as its goal and effect “to draw people into the experiences of the writers,” into “new experiences of suffering.” (GuI 139-140). But it was especially her penetrating and artistically original representation of female subjectivity within male-dominated society that unleashed a new wave in the reception of her works.

Although Bachmann’s spectacular early fame derived from her lyric poetry (she received the prestigious Prize of the Gruppe 47 in 1954), she turned more and more towards prose during the 1950’s, having experienced severe doubts about the validity of poetic language. The stories in the collection Das dreißigste Jahr (The Thirtieth Year; 1961) typically present a sudden insight into the inadequacy of the world and its “orders” (e.g. of language, law, politics, or gender roles) and reveal a utopian longing for and effort to imagine a new and truer order. The two stories told from an explicitly female perspective, “Ein Schritt nach Gomorrha” (“A Step towards Gomorrah”) and “Undine geht” (“Undine Goes/Leaves”), are among the earliest feminist texts in postwar German-language literature. Undine accuses male humanity of having ruined not only her life as a woman but the world in general: “You monsters named Hans!” In her later prose (Malina 1971; Simultan 1972; and the posthumously published Der Fall Franza und Requiem für Fanny Goldmann) Bachmann was again ahead of her time, often employing experimental forms to portray women as they are damaged or even destroyed by patriarchal society, in this case modern Vienna. Here one sees how intertwined Bachmann’s preoccupation with female identity and patriarchy is with her diagnosis of the sickness of our age: “I’ve reflected about this question already: where does fascism begin? It doesn’t begin with the first bombs that were dropped…. It begins in relationships between people. Fascism lies at the root of the relationship between a man and a woman….”(GuI 144)

As the daughter of a teacher and a mother who hadn’t been allowed to go to university, Bachmann enjoyed the support and encouragement of both parents; after the war she studied philosophy, German literature and psychology in Innsbruck, Graz and Vienna. She wrote her doctoral dissertation (1950) on the critical reception of Heidegger, whose ideas she condemned as “a seduction … to German irrationality of thought” (GuI 137). From 1957 to 1963, the time of her troubled relationship with Swiss author Max Frisch, Bachmann alternated between Zurich and Rome. She rejected marriage as “an impossible institution. Impossible for a woman who works and thinks and wants something herself” (GuI 144).

From the end of 1965 on Bachmann resided in Rome. Despite her precarious health—she was addicted to pills for years following a faulty medical procedure—she traveled to Poland in 1973. She was just planning a move to Vienna when she died of complications following an accidental fire.

Joey Horsley

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
4 (23%)
4 stars
10 (58%)
3 stars
3 (17%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 4 of 4 reviews
Profile Image for Marika_reads.
726 reviews500 followers
July 23, 2026
4.5
jeszcze nie wiem czy bliżej 4 czy bliżej 5

Główną bohaterką niedokończonej powieści Ingeborg Bachmann „Przypadek F.” jest Franzi, kobieta która uciekła od męża, znanego austriackiego psychiatry, który wpędził ją w chorobę psychiczną. Ale sama historia nie zaczyna się od niej, a od jej brata. Martin po otrzymaniu niepokojących listów od siostry wyrusza na jej poszukiwania. Dość szybko udaje mu się z nią spotkać, i po namowach zabiera ją ze sobą do Egiptu. Z samego mięsa fabuły nie będę wam zdradzać nic więcej, bo to co najważniejsze dzieje się i tak w psychice Franzi.

To co dla mnie najciekawsze w tej krótkiej książce, oprócz ukazania procesu rozpadu psychicznego bohaterki czy pokazania manipulacji męża i traktowania jej jak przypadku medycznego, jest podjęcie tematu faszyzmu, który po zakończeniu II wojny światowej naziści przenieśli do swoich domów.

Franzi zwracając się do brata mówi: „Powiadasz faszyzm, dziwne, jeszcze nigdy nie słyszałam, żeby ktoś użył tego słowa, mówiąc o życiu prywatnym, nie, wybacz, nie mogę się powstrzymać od śmiechu, nie, na pewno nie płaczę. Ale coś w tym jest, bo przecież to gdzieś się musi zacząć, naturalnie, dlaczego zawsze mówi się o tym, gdy idzie o poglądy albo działania publiczne”.

Bachmann przekłada działanie faszyzmu na życie prywatne, pokazuje mechanizmy dominacji i przemocy w soczewce relacji rodzinnej. W jej historii to w zaciszu domowym odradza się potrzeba kontroli, uniżania, podporządkowania sobie drugiego człowieka. Patrząc od drugiej strony, wiemy też, że faszyzm jako system polityczny rodzi się właśnie z małych jednostkowych incydentów, na które przyzwalamy milczeniem - tych na ulicach, ale też tych w czterech ścianach. Koło się zamyka.

Obraz przedstawiony przez autorkę jest uderzający. W tej małej książce jest wiecej tropów interpretacyjnych do odpakowania, kwestii otwierających dasze rozmowy, i do tego rozbrajania Bachmann was zachęcam. Nie będzie to przeprawa łatwa, nie tylko tematycznie, ale też konstrukcyjnie, bo to bardzo fragmentaryczna i gęsta narracja, w której można się łatwo zgubić.
Profile Image for Ola | nawyk czytania .
544 reviews533 followers
July 13, 2026
Trudna, bardzo fragmentaryczna, poszatkowana, wielopoziomowa. Z nielinearną warstwą językową, autorka się nim bawi, wygina go, łapie, miesza, wywija narracje. Bardzo nietypowa, wymagająca rzecz. Nie sądzę bym w pełni zrozumiała, ale coś dla siebie starałam się wykrzesać.
Profile Image for Elwira Księgarka na regale .
288 reviews151 followers
July 18, 2026
Ingeborg Bachmann w „Przypadku F.” nie opisuje przemocy w sposób spektakularny i obnażający. Nie interesuje jej gwałtowny wybuch, lecz proces, to powolne odbieranie człowiekowi własnego głosu, poczucia sprawczości i prawa do definiowania samego siebie. Ta książka odkładała się mnie narastającym niepokojem.

Już początkowe spotkanie Franzi z bratem uświadamia, jak wiele wydarzyło się poza kadrem. Ich powitanie jest pełne czułości i niepokoju, a brat dopiero teraz w pełni rozumie, za kogo wyszła jego siostra. Dla mnie to nie jest zwykła rozmowa o nieudanym małżeństwie, ale moment odkrycia, że człowiek, który powinien być najbliższy, stał się oprawcą.
Bachmann tworzy zdania, które walą w czytelnika obuchem. „On mnie opracowywał, przygotowywał mnie, swój przypadek. Zagarniał mnie, wpędzał w ten przypadek.” Bachmann pokazuje, że przemoc może przybrać postać naukowego języka, diagnozy i chłodnej obserwacji. Franzi nie jest już dla męża osobą, lecz materiałem badawczym. Sam tytuł powieści staje się przez to wyjątkowo gorzki, bo „przypadek” oznacza przecież odebranie człowiekowi jego indywidualności.

Autorka zadaje również pytanie, które wykracza poza historię jednego małżeństwa: „Dlaczego ktoś nienawidzi kobiet, a jednak z nimi żyje?” To zdanie, które mocno we mnie pracowało, a Bachmann nie szuka łatwej odpowiedzi. Pokazuje raczej mechanizm przemocy psychicznej, w której sprawca potrzebuje swojej ofiary, aby nieustannie potwierdzać własną władzę i zachować nienaganny obraz siebie wobec świata.

Niezwykle sugestywna jest też tutaj metafora klatki: „Jak ja się zachowywałam, jak zwierzę, szamoczące się w klatce (...), nadal pozostałabym w klatce, w klatce jego notatek.” To nie fizyczne więzienie okazuje się najstraszniejsze, lecz świadomość, że cudza interpretacja staje się silniejsza od własnego doświadczenia. Franzi nie potrafi już oddzielić siebie od obrazu stworzonego przez męża. Zostaje uwięziona nie tylko w relacji, ale także w języku, którym została opisana i to wywoływało we mnie ciarki.

Zaskakującym momentem powieści jest przeniesienie akcji do Kairu. Wydaje się, że zmiana miejsca przyniesie bohaterce oddech, jednak Bachmann szybko odbiera czytelnikowi tę nadzieję. W Egipcie Franzi trafia do lekarza, który w czasie II wojny światowej przeprowadzał eksperymenty na ludziach. To niezwykle przejmujące przypomnienie, że zło bardzo często nie ma twarzy potwora. Bywa zwyczajne. W Kairze uświadamiamy sobie jak bardzo bohaterka pozostaje sama ze swoim cierpieniem, gdy mówi„Przez moją głowę przepływa prąd o sile tysiąca woltów. (…) A moje włosy splecione są w długi, długi powróz, którego koniec on trzyma w Wiedniu. Jestem spętana, nigdy się nie uwolnię.” Nawet setki kilometrów od męża nie oznaczają wolności. Przemoc psychiczna przekracza granice państw i odległości, ponieważ najgłębiej zakorzenia się w pamięci oraz sposobie myślenia o sobie.

W tej historii niezwykle ważna okazuje się również postać brata. Jest świadkiem cudzego cierpienia, ale także symbolem bezradności. Zdanie, że tyle razy nie spał z obawy o siostrę, a nie zauważył, iż „z tego ciągłego umierania zaczęła umierać”, pokazuje, jak trudno dostrzec moment, w którym psychiczne wyniszczenie staje się równie śmiertelne jak fizyczna choroba.

„Przypadek F.” jest wymagającą, głęboko psychologiczną prozą. Bachmann prowadzi czytelnika przez rozpad świadomości, pokazując, jak przemoc może zniszczyć człowieka bez jednego uderzenia. To powieść o manipulacji, uprzedmiotowieniu i utracie własnego „ja”, ale także o tym, że najtrudniejsze do zagojenia rany pozostają niewidoczne.
Ta książka rosła we mnie z każdą kolejną stroną. Niepokój nie wynikał z nagłych zwrotów akcji, lecz z powolnego odkrywania, jak łatwo można odebrać drugiemu człowiekowi jego podmiotowość. Bachmann stworzyła powieść, która boli nie dlatego, że epatuje cierpieniem, ale dlatego, że pokazuje je z niezwykłą przenikliwością.
Profile Image for Magdalena.
348 reviews13 followers
August 2, 2026
It’s taken me a couple of attempts to be able to attune to the rhythm and cadence of this book. The language is demanding, fragmented, and circular, just like the main character, Franza, who is falling apart and quite literally descending into the abyss of mental confusion and chaos. A state that had, to a large degree, been egged on by her husband, a renowned Viennese psychiatrist who studied cases of prisoners from the extermination camps during World War II. Hers was the anguish and ordeal sustained through time: Franza (Franzisca) had been profoundly traumatized by her wartime experience, by the death of her father, who fought in the Wehrmacht and died at El Alamein, and by the unfortunate death of her mother, after which she had been left to fend for herself and her younger brother. The book deals with the psyche of a nation that was considered the first “victim” of the Nazis but never discussed its own links with Hitler’s regime prior to the Anschluss. It shows how the outward forms of fascism transcended into the private sphere, how patriarchy continued to thrive, always, and how women and their influence have been wiped out. This unfinished novel starts with Franza’s brother as he’s on the train to Vienna trying to bring his sister back to their home village. She had just left the hospital, where she had been recovering from a mental breakdown. From the moment they meet, there’s no coming back, and Franza begins a downward spiral of mental disintegration. A great book to start Women in Translation Month.
Displaying 1 - 4 of 4 reviews