Szefowa, która ciągle cię krytykuje. Współpracownik, który podkopuje twój autorytet. Rodzic, który cię kontroluje. Przyjaciel, który uważa się za lepszego od ciebie.
W twojej głowie zamieszkał intruz. To osoba, o której nie możesz przestać myśleć. Odtwarzasz przed snem wszystko, co zrobiła i powiedziała. Dosłownie zatruwa ci życie. A najgorsze jest to, że nie potrafisz wyrzucić jej ze swojej głowy.
Nie możesz i nie musisz tak funkcjonować.
Poznaj 7 prostych technik, dzięki którym uwolnisz swój umysł od tej osoby i odzyskasz przestrzeń mentalną. Michihito Sugawara opracował ten unikalny program na podstawie badań naukowych i dzięki wieloletniemu doświadczeniu w pracy neurochirurga. Gdy wprowadzisz do swojego życia te techniki, odbudujesz pewność siebie, przestaniesz zamartwiać się opinią innych i skupisz się na własnych celach.
Twój umysł należy do ciebie. Tej cennej przestrzeni nie musi zajmować ktoś inny.
„Usuń tę osobę ze swojej głowy. 7 japońskich technik uwalniania umysłu” – Michihito Sugawara (Wydawnictwo Znak JednymSłowem)
Książkę otrzymałem w ramach współpracy barterowej.
Czy zdarzyło Wam się poznać kogoś, o kim nie potraficie przestać myśleć? Nie dlatego, że darzycie tę osobę sympatią, ale dlatego, że zapadła Wam za skórę. Każde spotkanie z nią wywołuje napięcie, a po wszystkim w głowie wciąż odtwarzacie rozmowy i zastanawiacie się, co mogliście powiedzieć lub zrobić inaczej. Tokijski neurochirurg Michihito Sugawara postanowił pomóc osobom zmagającym się z takimi myślami.
Po książki dotyczące rozwoju osobistego i filozofii wywodzące się z Japonii sięgam praktycznie w ciemno. Z biegiem lat zauważyłem, że tamtejsze podejście do życia wyjątkowo do mnie przemawia i odnajduję się w nim. Niejednokrotnie pomagało mi przejść przez trudniejsze momenty. Od dzieciństwa spędzam też mnóstwo czasu z japońską popkulturą - obejrzałem ponad 1000 anime, przeczytałem ponad 10 000 rozdziałów mang, poznałem setki gier, książek i seriali. Choć nigdy nie byłem w Japonii, czasami mam wrażenie, że wyobraźnią spędziłem tam więcej czasu niż w wielu miejscach w rzeczywistości. Być może właśnie dlatego tak bardzo przemawia do mnie tamtejszy sposób patrzenia na świat.
Po „Usuń tę osobę ze swojej głowy” sięgnąłem bez sprawdzania, o czym jest. Wystarczył mi fakt, że to kolejna książka z Japonii. Po samym tytule spodziewałem się jednak czegoś zupełnie innego - myślałem, że chodzi o uwolnienie się od własnych negatywnych myśli na swój temat. Tymczasem autor skupia się na obsesyjnym myśleniu o konkretnych osobach z naszego życia.
Ja akurat nie zmagam się z takim problemem. Owszem, są osoby, których nie darzę sympatią, ale poza chwilami konfliktu dość szybko przestaję o nich myśleć. Mimo to książka okazała się zaskakująco uniwersalna. Gdyby usunąć z niej wątek dotyczący „tej osoby”, większość przedstawionych metod nadal miałaby zastosowanie. Natrętne myśli mogą przecież dotyczyć wielu różnych spraw, a zaproponowane techniki pomagają niezależnie od ich źródła.
Największym zarzutem z mojej strony jest to, że opisane metody wcale nie wydają się szczególnie japońskie, choć sugeruje to tytuł. To dobrze znane techniki, które można znaleźć w wielu poradnikach poświęconych rozwojowi osobistemu. Nawet bibliografia zawiera niewiele pozycji pochodzących z Japonii, dlatego trudno mi zrozumieć, skąd określenie „7 japońskich technik”. Nie zmienia to jednak faktu, że są to wartościowe i przydatne wskazówki. Nie znalazłem tu nic odkrywczego, ale książka oferuje ciekawe spojrzenie na znane zagadnienia i skutecznie je porządkuje.
Największą siłą tej publikacji jest sposób, w jaki autor pomaga zrozumieć własne reakcje. Wyjaśnia, skąd biorą się pewne mechanizmy myślenia i dlaczego nasz mózg działa właśnie w taki sposób. To bardzo wspierające, zwłaszcza dla osób, które po raz pierwszy mierzą się z podobnymi trudnościami. Podczas lektury miałem wrażenie, że doktor Sugawara jest lekarzem, który naprawdę potrafi okazać swoim pacjentom zrozumienie i empatię.
„Usuń tę osobę ze swojej głowy. 7 japońskich technik uwalniania umysłu” to dobry poradnik dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z literaturą rozwojową lub po raz pierwszy zmagają się z natrętnymi myślami. Jest napisany prostym, przystępnym językiem, zawiera wiele praktycznych wskazówek, przykładów oraz podsumowań w sekcjach „Najważniejsze”. To nie rewolucja w podejściu do samorozwoju, ale wartościowa i wspierająca lektura, która potrafi uporządkować myśli i spojrzeć na własne emocje z większym spokojem.
Już raczej wiecie, że gdy kilka lat temu zechciałam regularnie czytać, sięgnęłam po 𝐬𝐚𝐦𝐨𝐫𝐨𝐳𝐰𝐨𝐣𝐨́𝐰𝐤𝐢 i 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐢 𝐩𝐬𝐲𝐜𝐡𝐨𝐥𝐨𝐠𝐢𝐜𝐳𝐧𝐞. Do dnia dzisiejszego je uwielbiam, choć rzadko o tym mówię. Gdy zobaczyłam 𝑼𝒔𝒖𝒏́ 𝒕𝒆̨ 𝒐𝒔𝒐𝒃𝒆̨ 𝒛𝒆 𝒔𝒘𝒐𝒋𝒆𝒋 𝒈ł𝒐𝒘𝒚, wiedziałam, że muszę poznać tę pozycję. Aktualnie nie mam problemu ze stałym myśleniem o osobie, którą chciałabym wyrzucić z głowy, ale 𝐫𝐚𝐳 𝐧𝐚 𝐤𝐢𝐥𝐤𝐚 𝐦𝐢𝐞𝐬𝐢𝐞̨𝐜𝐲 𝐩𝐨𝐣𝐚𝐰𝐢 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐨𝐧𝐚 𝐰 𝐦𝐨𝐣𝐞𝐣 𝐠ł𝐨𝐰𝐢𝐞, co trochę mnie irytuje. Okazało się jednak, że lektura ta nie skupia się jedynie na myśleniu o konkretnej osobie, a również o 𝐬𝐲𝐭𝐮𝐚𝐜𝐣𝐚𝐜𝐡, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐞 𝐜𝐢𝐚̨𝐠𝐥𝐞 𝐰𝐫𝐚𝐜𝐚𝐣𝐚̨ 𝐝𝐨 𝐠ł𝐨𝐰𝐲, mimo że tego nie chcemy, co jest świetne! Zdecydowanie 𝐦𝐨𝐳̇𝐞 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐭𝐨 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐝𝐚𝐜́ 𝐥𝐮𝐝𝐳𝐢𝐨𝐦. Ostatnio nie mam żadnych stresowych sytuacji, lecz gdy już takie się pojawiają, potrafię 𝐬𝐭𝐚𝐥𝐞 𝐫𝐨𝐳𝐦𝐲𝐬́𝐥𝐚𝐜́ 𝐧𝐚𝐝 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐲𝐦 𝐩𝐨𝐩𝐞ł𝐧𝐢𝐨𝐧𝐲𝐦 𝐛ł𝐞̨𝐝𝐞𝐦, co jest strasznie wyczerpujące… Dlatego właśnie miałam nadzieję, że książka ta pomoże mi się z tym uporać. 🤍
Podeszłam do tej pozycji z 𝐩𝐨𝐳𝐲𝐭𝐲𝐰𝐧𝐲𝐦 𝐧𝐚𝐬𝐭𝐚𝐰𝐢𝐞𝐧𝐢𝐞𝐦 i 𝐰𝐲𝐬𝐨𝐤𝐢𝐦𝐢 𝐨𝐜𝐳𝐞𝐤𝐢𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚𝐦𝐢, które niestety dość szybko zaczęły maleć. 𝐏𝐢𝐞𝐫𝐰𝐬𝐳𝐞 𝟖𝟎 𝐬𝐭𝐫𝐨𝐧 𝐧𝐢𝐞 𝐝𝐚ł𝐨 𝐦𝐢 𝐳̇𝐚𝐝𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐰𝐚𝐫𝐭𝐨𝐬́𝐜𝐢𝐨𝐰𝐲𝐜𝐡 𝐢𝐧𝐟𝐨𝐫𝐦𝐚𝐜𝐣𝐢, dlatego obawiałam się, że książka ta okaże się totalnym flop’em. Potem zrobiło się zdecydowanie lepiej a autor zaczął w końcu 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐤𝐚𝐳𝐲𝐰𝐚𝐜́ 𝐬𝐞𝐧𝐬𝐨𝐰𝐧𝐞 𝐢 𝐢𝐬𝐭𝐨𝐭𝐧𝐞 𝐫𝐚𝐝𝐲, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐞 𝐦𝐨𝐠𝐚̨ 𝐩𝐨𝐦𝐨́𝐜 𝐜𝐳𝐲𝐭𝐞𝐥𝐧𝐢𝐤𝐨𝐰𝐢. Na pewno ogromnym plusem tej pozycji jest fakt, że bardzo szybko się ją czyta, co dość mocno mnie zaskoczyło, ponieważ zazwyczaj książki tego typu czytam dość wolno. Tutaj jednak 𝐩ł𝐲𝐧𝐞̨ł𝐚𝐦 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳 𝐭𝐫𝐞𝐬́𝐜́ i chłonęłam wszystko, co mogłam. Jednakże irytowało mnie to, że wiele rzeczy było 𝐬𝐭𝐚𝐥𝐞 𝐩𝐨𝐰𝐭𝐚𝐫𝐳𝐚𝐧𝐲𝐜𝐡, co moim zdaniem było zbędne. Uważam, że dało się to opisać inaczej, aby 𝐧𝐚𝐰𝐢𝐚̨𝐳𝐚𝐜́ 𝐝𝐨 𝐝𝐚𝐧𝐞𝐣 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐢, bez powtarzania całej sytuacji. 😶
Czy pomogła mi ta książka? 𝐖 𝐣𝐚𝐤𝐢𝐦𝐬́ 𝐬𝐭𝐨𝐩𝐧𝐢𝐮 𝐭𝐚𝐤, choć uważam, że mogła mi ona dać trochę więcej. 𝐒𝐩𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞𝐰𝐚ł𝐚𝐦 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨𝐬́ 𝐭𝐫𝐨𝐜𝐡𝐞̨ 𝐢𝐧𝐧𝐞𝐠𝐨, dlatego delikatnie się zawiodłam, choć jednocześnie nie uważam, że jest zła lektura, a po prostu 𝒊𝒏𝒏𝒂. Mamy w niej sporo 𝐥𝐞𝐤𝐚𝐫𝐬𝐤𝐢𝐞𝐠𝐨 𝐩𝐨𝐝𝐞𝐣𝐬́𝐜𝐢𝐚 ze względu na profesję autora, co było 𝐜𝐢𝐞𝐤𝐚𝐰𝐞, ale też 𝐨𝐝𝐫𝐨𝐛𝐢𝐧𝐞̨ 𝐧𝐮𝐳̇𝐚̨𝐜𝐞. Został zachowany tutaj pewien 𝐛𝐚𝐥𝐚𝐧𝐬. 😌
Na pewno 𝐬𝐩𝐢𝐬𝐳𝐞̨ 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐫𝐚𝐝𝐲, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐞 𝐮𝐳𝐧𝐚ł𝐚𝐦 𝐳𝐚 𝐰𝐚𝐫𝐭𝐨𝐬́𝐜𝐢𝐨𝐰𝐞 𝐢 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐝𝐚𝐭𝐧𝐞 oraz chętnie wykorzystam je w moim życiu. Jestem ciekawa, czy coś zmienią. 𝐁𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐧𝐚 𝐭𝐨 𝐥𝐢𝐜𝐳𝐞̨, choć przede wszystkim mam nadzieję, że zbyt często nie będę potrzebowała z nich korzystać. ☺️
Dziwna sprawa, ale dla tej książki zarwałem kawałek nocy. Po poradniki, czy szerzej – literaturę rozwojową – sięgam bardzo rzadko, jednak tym razem skusiło mnie nazwisko autora. Michihito Sugawara jest japońskim neurologiem i neurochirurgiem, a jednocześnie lekarzem doskonale rozumiejącym problemy pacjentów psychiatrycznych. Sam tytuł – 7 japońskich technik uwalniających umysł – również skutecznie przyciągnął moją uwagę.
To książka oparta na doświadczeniu zdobytym podczas wieloletniej praktyki lekarskiej. Jednocześnie wyraźnie wyczuwa się w niej inspiracje zen, stoicyzmem oraz terapią poznawczo-behawioralną, do której twórców autor wielokrotnie nawiązuje. Mimo że publikacja powstała w Japonii, opisane metody okazują się zaskakująco uniwersalne. Historie i przykłady mają japońskie realia, ale problemy, których dotyczą, są bliskie każdemu z nas.
Spośród siedmiu opisanych technik najłatwiejsze wydały mi się może trzy. Autor przekonuje jednak, że można je dowolnie łączyć albo wybrać tę jedną, która najlepiej sprawdzi się w naszym przypadku. Pomagają uwolnić się od wpływu osób, które nieustannie zajmują nasze myśli – krytycznego szefa, podważającego autorytet współpracownika, wyniosłego znajomego czy nawet rodzica, który nieustannie ocenia.
Podczas lektury sam zauważyłem, jak często wpadam w pułapkę nadmiernego myślenia i niezdrowych schematów poznawczych. Zacząłem stosować niektóre wskazówki jeszcze w trakcie czytania i ku mojemu zaskoczeniu naprawdę przyniosły efekty. To rozwiązania proste, ale – jak wiadomo – to właśnie regularna praktyka przynosi najlepsze rezultaty.
Dodatkowym atutem okazały się dla mnie fragmenty poświęcone neuroanatomii, fizjologii i neuronauce. Nie były to informacje nowe, ale ponieważ ta tematyka od dawna mnie interesuje, czytałem je z dużą przyjemnością.
Na koniec warto wspomnieć o samym wydaniu. Minimalistyczna, biało-czarna oprawa graficzna i estetyczne ilustracje doskonale oddają ducha japońskiego designu. To przemyślany, wartościowy i bardzo przystępny poradnik, który z czystym sumieniem mogę polecić.
Egzemplarz uzyskałem w ramach współpracy barterowej z @znakjednymslowem