Debiutancka książka Bartka Skrobisza, komika znanego pod pseudonimem Syn Mojego Taty.
Przez ostatnie trzy dekady wmawiano nam, że neoliberalizm to jedyna słuszna wizja państwa – dlaczego tak łatwo w to uwierzyliśmy?
Bartosz Skrobisz rozprawia się z mitologią polskiej transformacji, neoliberalnym dogmatem i przekonaniem, że rynek zawsze wie lepiej. Z humorem i ironią, ale również w oparciu o rzetelne dane, pokazuje, że decyzje uznawane dziś za konieczne i bezalternatywne kosztowały miliony ludzi bezpieczeństwo, godność i spokojną przyszłość.
To osobista historia zmiany myślenia, ale też analiza postkapitalistycznego systemu, który nauczył nas akceptować nierówności jako naturalny stan rzeczy. W ostre diagnozy autor wplata satyryczne bajki i felietonowy luz, a obrazowe metafory, którymi się posługuje, wzmacniają przekaz.
„Jak wytresować Polaka” łączy wszystko to, za co internauci pokochali Bartka: cięty humor, nieoczywiste skojarzenia i naturalną charyzmę. Autor pokazuje, jak przez lata kształtowano nasze myślenie o pracy, pieniądzach, państwie i odpowiedzialności. Oraz dlaczego tak łatwo było wmówić nam, że bieda to wina jednostki, a nie systemu.
Brzmi poważnie, ale ta książka rozbawi was do łez.
Przede wszystkim - bardzo śmieszne. Pomysł na antykapitalistyczne bajki - wspaniały.
Doceniam, że Bartek był w stanie napisać książkę o rzeczach ważnych w tak lekki i przystępny sposób. Jeśli mamy docierać do ludzi, którzy się z nami nie zgadzają, to właśnie w ten sposób.
Niech to się niesie szeroko. Kupujcie i podawajcie dalej!
Lekka lektura na niełatwe tematy. Byłam na dwóch stand-upach Bartka i za każdym razem się uśmiałam (choć czasem przez łzy 🙈) a książka jest równie zabawna
Ostatni rozdział ("Kradną złodzieje!") w ogóle powinien zostać przeczytany przez absolutnie każdego jako odtrutka dla wszelkich "Podstaw przedsiębiorczości" czy "Biznesu i Zarządzania", którymi karmi się w szkole
Nie od razu polubiłem Jak wytresować Polaka, ale od początku książka mnie zaciekawiła. Pierwsze rozdziały poświęcone neoliberalizmowi i transformacji gospodarczej Polski z początku lat 90. nie do końca do mnie trafiły. Może dlatego, że choć pamiętam tamte czasy z dzieciństwa i w pewnym stopniu ich doświadczyłem, temat wydał mi się początkowo zbyt trudny.
Dużo bardziej zainteresowały mnie rozważania autora o tym, dlaczego tak łatwo uwierzyliśmy w wolny rynek i wszystko, co wiąże się z tą doktryną. To skłoniło mnie do zadania sobie pytania, czy sam nie noszę w sobie części tych przekonań. A jeśli tak, to jak to możliwe, skoro zawsze uważałem się za lewaka😉?
Okazuje się, że w kilku kwestiach przeszedłem podobną drogę jak Bartosz Skrobisz. Mam na myśli choćby stosunek do programu 500+ i dojście do wniosku, że państwo bardziej opiekuńcze, wzorowane na krajach skandynawskich, jest mi bliższe i wydaje się społecznie sprawiedliwsze. Autor pokazuje, że zmiana myślenia jest możliwa, a nawet konieczna, jeśli chcemy żyć w trochę lepszej Polsce.
Oczywiście znajdą się osoby, które nazwą takie poglądy komunizmem, a nas samych bezczelnymi lewakami. Nawet wiem, kto z mojego otoczenia mógłby tak powiedzieć😜. Nie zmienia to jednak faktu, że książka zachęca do samodzielnego myślenia i kwestionowania utartych schematów.
Jej dużą zaletą jest humor oraz umiejętność opowiadania o polityce i ekonomii w sposób przystępny i zrozumiały. Dodatkowo każdy rozdział poprzedzają antykapitalistyczne baśnie, a przecież wiedza podana w lekkiej formie łatwiej trafia do głowy. Moją ulubioną była bajka o trzech świnkach.
Synmojegotaty naprawdę wiele wyjaśnia i pokazuje, że zmiana sposobu myślenia jest możliwa, a wraz z nią zmiana obecnego status quo. Kiedyś w liceum usłyszałem, że dziś nie da się być wyłącznie po lewej albo po prawej stronie. Przykłady przywoływane przez autora pokazują, że taki podział wciąż istnieje, choć rzeczywistość jest bardziej skomplikowana.
Jednym z najważniejszych przesłań tej książki jest potrzeba rozmowy. Mimo różnic i sporów powinniśmy umieć ze sobą rozmawiać, zamiast prowadzić niekończące się wojny ideologiczne. Świat byłby wtedy lepszym miejscem. Po lekturze Jak wytresować Polaka jestem w stanie w to uwierzyć.
Polecam!
Egzemplarz otrzymałem w ramach współpracy barterowej z @wydawnictwo_wab
Myślę, że gdyby nie audiobook, to trudniej byłoby mi odebrać treść książki. Interpretacja Mateusza Płochy idealnie równoważy elementy humorystyczne z tymi bardziej merytorycznymi. No i jest brawurowe wykonanie „Międzynarodówki”.
Byłam sceptycznie nastawiona do pomysłu z bajkami, niektóre pomysły wydawały mi się zbyt kabaretowe i podane wprost, ale lektor sprawia, że ich sens dobrze wybrzmiewa i są koniec końców fajnym przerywnikiem w lekturze bardziej konkretnego rozprawiania się z mitami neoliberalizmu. Faktycznie, momentami ma się wrażenie, że podczas imprezy weszliśmy w środek tej dysputy w kuchni, ale przemyślenia są podane w lekki sposób zachęcający do doczytywania dalej.
Czy to książka zmieniająca życie? Raczej nie. Czy ma się frajdę z lektury i kilka argumentów do dyskusji? Jak najbardziej.
o tym jak od ponad trzech dekad scena polityczna tresuje nas do uwielbienia neoliberalizmu. Spora dawka wiedzy podana w przystępny sposób, i dużo dużo humoru. Są nawet bajki :p bajki uświadamiające politycznie. Bawiąc uczy, ucząc bawi.
Osobiście wiele nowego się z tej książki nie dowiedziałam, ale pewnie nie byłam targetem. Rozdawałabym ją za to na przykład wszystkim świeżym absolwentom SGH