Jump to ratings and reviews

Rodzina Consonni #3

Popołudnia jak gorzka czekolada

Najbardziej boli, gdy pękają więzi budowane przez całe życie…

Po wojennych zawirowaniach i trudnych czasach rządów Mussoliniego w niewielkiej miejscowości Villasanta w Lombardii w końcu nastaje czas dobrobytu. Il miracolo economico, czyli włoski cud gospodarczy lat 50., sprawia, że ulice tętnią życiem, a z telewizorów płyną piosenki zwycięzców festiwalu w San Remo. Jednak zza drzwi piekarni Consonnich dochodzi nie tylko zapach chleba – można też wyczuć napięcie i narastające konflikty.

Dorosło trzecie pokolenie rodziny. Rodzeństwo Francesco i Maria próbuje wspólnie prowadzić piekarnię. Oboje kochająto miejsce, jednak ich odmienne temperamenty i trudne doświadczenia są źródłem coraz liczniejszych nieporozumień. Czy miłość do piekarni i przywiązanie do tradycji okażą się wystarczające, by ocalić rodzinny interes?

Popołudnia jak gorzka czekolada to trzeci tom sagi opartej na prawdziwej historii rodziny Consonni, której losy połączyły się z Polską.

304 pages, Paperback

First published July 1, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Sabina Waszut

22 books6 followers

Ratings & Reviews

What do you think?

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
7 (58%)
4 stars
4 (33%)
3 stars
1 (8%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 4 of 4 reviews
Profile Image for Stronisko.
503 reviews29 followers
July 9, 2026
“Rodzina Consonni” Sabiny Waszut już należy do jednych z naszych ulubionych cykli książkowych, więc z ogromną przyjemnością patronujemy kolejnej, trzeciej już części, czyli “Popołudnia jak gorzka czekolada”. 🍫

Bardzo podoba nam się to, jak Autorka w swojej opowieści przenosi nas przez kolejne dekady historii włoskiej rodziny Consonni (a to historia prawdziwa!), pokazując tym samym, jakie zmiany zachodzą w kraju, a każda z części naznaczona jest jakimś kolejnym pysznym (i pachnącym!) elementem: na początku mieliśmy chleb, od którego wszystko się zaczęło, bo to właśnie piekarnię otworzyli Ernesta i Francesco, wbrew swojemu dziedzictwu i woli rodziny, na czym ostatecznie wyszli bardzo dobrze, choć nie było to łatwe. Tym samym zapoczątkowali rodzinny biznes, którego prowadzenie kontynuowały kolejne pokolenia. W drugiej części historii na prowincję Włoch dociera zupełnie nowy dla tej części świata wynalazek, czyli aromatyczna kawa - coś, bez czego nie wyobrażamy sobie dzisiaj włoskiej kultury. I to właśnie ją rodzina Consonni zaczęła serwować jako pierwsza w okolicy. I wreszcie przychodzi czas na trzecią, najnowszą część: mamy lata 50., a jeden z przedstawicieli młodszego pokolenia próbuje wprowadzić kolejną nowość, która jednak nie tak łatwo zyskuje przychylność mieszkańców miasteczka: pyszną, gorącą, gorzką czekoladę. Jesteście ciekawi, jak im się to udało?

A czeka nas jeszcze jeden (nomen omen) smaczek w tej historii: splecenie losów rodzinny Consonni z pewną rodziną z Polski, w której również do tej pory działa cukiernia Consonni! Ale o tym jeszcze przed nami 😀

Po raz kolejny Sabina Waszut przeniosła nas do Włoch, za co jesteśmy jej ogromnie wdzięczni, bo czytając ten cykl, można naprawdę poczuć się tak, jakby się tam było. A do tego jesteśmy świadkami historii niezłomnej i kochającej się rodziny, która oczywiście ma swoje problemy, tak jak my wszyscy, ale jakoś musi sobie z nimi radzić, a nas bardzo porusza to, jak toczą się ich losy.

Zapraszamy Was do Włoch pod znakiem gorącej czekolady! 😍
15 reviews
July 8, 2026
Lubicie słodycze? Ja kocham najbardziej na świecie mleczną czekoladę. Tym słodkim akcentem chciałabym Wam zaprezentować trzecią część sagi o rodzinie Consonni „Popołudnia jak gorzka czekolada” Sabiny Waszut.
Tym razem przenosimy się do Włoch odradzających się po II wojnie światowej i twardych rządach faszystów. Mamy lata pięćdziesiąte, w których kraj szybko się rozwija. Mieszkańcy małej, urokliwej miejscowości Villasanta w Lombardii starają się zapomnieć o wojnie i żyć dalej. Nino i Carolina prowadzą nadal rodzinną piekarnię wkładając w to całe swoje serce. Próbują ją unowocześniać stosując nowe maszyny ale też pamiętają, co znaczy tradycja i wysoka jakość produktów. Pomagają im dorosłe już dzieci Francesco i Maria. Mimo, że czują się mocno związani emocjonalnie z piekarnią to niestety każde z nich ma odmienną wizję prowadzenia biznesu i nieustannie dochodzi między nimi do nieporozumień. W efekcie Francesco z żoną Mariuccią postanawiają pójść na swoje, zbudować własny dom i otworzyć mleczarnię i bar. Jak potoczą się losy dalsze rodziny nie zdradzę. Musicie doczytać to sami.
Autorka starannie oddaje tło przemian społecznych we Włoszech. Pokazuje włoski cud gospodarczy jaki miał miejsce w latach pięćdziesiątych. Widzimy jak upowszechniają się takie nowości jak telewizory czy aparaty fotograficzne, zmieniają się upodobania muzyczne ludzi, rozwija się opieka szpitalna a kobiety nie muszą już rodzić w domach, mają też prawa wyborcze. Coraz więcej ludzi jeździ samochodami.
Książkę jak zwykle pochłonęłam szybko i z dużym zaciekawieniem. Bardzo polubiłam wszystkich bohaterów. Podobał mi się sposób pokazania relacji rodzinnych, które nie zawsze są idealne. Powieść była pełna emocji i wzruszeń. Przeżywałam z bohaterami ich codzienne rozterki. A dzięki szczegółowym opisom czułam smaki i zapachy pysznych wypieków oraz unoszące się aromaty świeżo parzonej kawy i czekolady. Wszystkie przepisy zostały zebrane na końcu książki więc możecie spróbować swoich sił kulinarnych. Zakochałam się w tej sadze i liczę na kolejną część. A Wam polecam lekturę w sam raz na lato.
87 reviews
July 11, 2026
POPOŁUDNIA JAK GORZKA CZEKOLADA
@sabinawaszut
@wydawnictwoksiążnica

Czy zdarza Wam się sięgać po kolejne tomy serii bez znajomości wcześniejszych części, czy jednak zawsze zaczynacie od początku?

To moje pierwsze spotkanie z sagą o rodzinie Consonni, mimo że Popołudnia jak gorzka czekolada są już trzecim tomem. Trochę obawiałam się, czy odnajdę się w tej historii bez znajomości wcześniejszych części, ale na szczęście nie miałam z tym większego problemu.
Oczywiście czuć, że bohaterowie mają za sobą długą i burzliwą przeszłość, jednak autorka na tyle dobrze przedstawia ich losy, że bez trudu mogłam zaangażować się w tę opowieść.

Najbardziej poruszyło mnie to, jak pokazane zostały rodzinne relacje. Czasami największy ból sprawiają nie obcy ludzie, a ci, których kochamy najmocniej. Wspólne prowadzenie rodzinnej piekarni, różnice charakterów i niewypowiedziane żale sprawiają, że między rodzeństwem narasta napięcie. Ta historia pokazuje, że nawet najsilniejsze więzi mogą zostać wystawione na próbę.

Bardzo spodobał mi się również klimat powojennych Włoch. Autorka pięknie oddała atmosferę tamtych lat czuć nadzieję na lepsze jutro, ale też ciężar przeszłości, który wciąż towarzyszy bohaterom. Do tego rodzinna piekarnia... Momentami miałam wrażenie, jakbym sama czuła zapach świeżo wypiekanego chleba.
To nie jest książka pełna nagłych zwrotów akcji. To spokojniejsza, bardziej życiowa opowieść o rodzinie, tradycji, marzeniach i trudnych wyborach. Czytałam ją z dużym zainteresowaniem i myślę, że chętnie nadrobię dwa poprzednie tomy, żeby jeszcze lepiej poznać historię rodziny Consonni.
Czytajcie.
Ewelina.


Profile Image for Wyborna  Czytelniczka .
287 reviews7 followers
July 8, 2026
Pierwszy tom pachniał świeżym chlebem i odwagą spełniania marzeń. Drugi miał aromat kawy i smak dojrzewania. A „Popołudnia jak gorzka czekolada” są opowieścią o tym, co zostaje, kiedy kolejne pokolenie musi zdecydować, jaką drogą pójść.

Bo piekarnia Consonnich nigdy nie była tylko miejscem pracy. Była domem. Była wspomnieniami zamkniętymi w zakwasie, który od lat niósł w sobie smak pierwszych bochenków wypiekanych w małej piekarni nad jeziorem Como.

W trzecim tomie świat pędzi do przodu, a wraz z nim zmieniają się ludzie i ich marzenia. Kolejne pokolenie staje przed trudnym pytaniem: jak rozwijać rodzinny biznes, nie gubiąc tego, co przez lata było jego największą siłą? Nie ma tu prostych odpowiedzi ani jednej słusznej drogi. Są za to wybory, które dobrze znamy również z własnego życia.

Sabina Waszut ponownie tworzy historię, którą odbiera się wszystkimi zmysłami. Czułam zapach świeżego chleba, aromat gorzkiej czekolady i dojrzewających włoskich serów. A przepisy zamieszczone na końcu książki tylko podsycają apetyt na Lombardię.

Najbardziej zostanie ze mną jednak nie zapach chleba ani gorzkiej czekolady. Zostanie ze mną rodzina Consonnich. Ich codzienność, upór, kłótnie, marzenia i przekonanie, że są rzeczy ważniejsze niż własne ambicje.

Rzadko kończę sagę z poczuciem, że będzie mi brakowało jej bohaterów. Tym razem właśnie tak było. Zamknęłam książkę i pomyślałam, że z przyjemnością jeszcze raz usiadłabym przy stole w piekarni przy Via Confalonieri.

Jestem pewna, że wypróbuję kilka przepisów z tej serii. I jeszcze bardziej nie mogę doczekać się mojego wyjazdu do Włoch. Mam wrażenie, że dzięki rodzinie Consonnich ta podróż będzie smakowała i pachniała zupełnie inaczej.

Pełna recenzja na blogu. Link w bio.
Displaying 1 - 4 of 4 reviews