Mroczny thriller o władzy, przemocy i sekretach, za które płaci się życiem.
Sylwestrowa noc, zaginiona nastolatka i śledztwo, które błyskawicznie wymyka się spod kontroli.
Justyna Kołyska wchodzi w świat kłamstw, przemocy i układów sięgających najwyższych szczebli władzy. Gdy na jaw wychodzą kolejne śmierci, staje się jasne, że ktoś zrobi wszystko, by prawda nigdy nie ujrzała światła dziennego.
W świecie, gdzie każdy kłamie, prawda kosztuje najwięcej.
Wyobraźnia podsuwa czasem haniebne myśli, które najczęściej pozostają sekretem umysłu, strzeżonym przez strach przed implikacjami. Jednak gdy taka myśl zostanie nakarmiona iluzją władzy i bezkarności, wtedy umysł zatruwa skrywany pomysł i przeobraża się w pragnienie.
Przerażające jest to, że historia nie jest tylko wytworem wyobraźni autorki, lecz inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Widoczne są ogromne różnice, ale i podobieństwo do przestępczej działalności właściciela sopockiej Zatoki Sztuki i jego pracownika "Łowcy nastolatek". "Krystek" został skazany za gwałt na 33 nieletnich kobietach, Turek za 5 przestępstw seksualnych. Do ujawnienia tej działalności doszło dzięki uporowi i determinacji mamy Anaid, czternastolatki, która rzuciła się pod pociąg. Ta niewyobrażalna tragedia mogłaby się nie wydarzyć, gdyby na drodze nie stanęli zwyrodnialcy, bestie. Dorośli mężczyźni, którzy mężczyznami nigdy nie byli, to zwykłe #@$.
"To nie gwiazdy migoczą, tylko kolejne warstwy atmosfery, przez które próbujesz je zobaczyć. Ludzi też widzimy przez takie warstwy, nie sądzisz? Nawet nie zauważając, co siedzi pomiędzy…"
Zostaje znalezione ciało nastolatki Marty Lichacz. Niewiele wcześniej była widziana w towarzystwie dwóch dziewczyn, przez które CBŚP wkroczyło na Podkarpacie. Dziewczyny przebywają w zakładach. Patrycja Szych w psychiatrycznym, Cecylia Nowik w areszcie. Patrycja to kluczowy świadek, niedoszła ofiara Leona Grydki, mężczyzny spokrewnionego z księdzem podejrzanym o wykorzystywanie seksualne. Patrycja ma swój cel, nie chce iść do więzienia. Ma napady agresji, zachowuje się jak socjopatka, ale lekarz zauważa występującą somatyzację, podejrzewa zaburzenia pozorowane. Cecylia Nowik siedzi na Białołęce. Nie ma w sobie empatii, bez zmrużenia okiem posunie się do najgorszych czynów dla wyciągnięcia indywidualnych korzyści. Policyjne śledztwo w sprawie morderstwa ich koleżanki potwierdziło, że nastolatki spotykały się ze starszymi mężczyznami w celach zarobkowych. Tropy prowadzą do baru "Kolorowy rękaw" i jego współwłaściciela Artura Świtonia. Policja podejrzewa, że jest to jedna z pralni szefa grupy przestępczej Jacka Pietrzaka ps. Wujek. Komisarz Justyna Kołyska przenika do światka i nawiązuje relację z Arturem. Jej policyjnym partnerem jest Mariusz Lejman, były żołnierz GROM. Mężczyzna zmaga się przeszłością, która pojawia się również pod postacią wroga w realnym życiu. Doktor Łukasz Hibner, właściciel prywatnej kliniki chirurgii plastycznej zniknął kilka miesięcy wcześniej. Pojechał do nowej dziewczyny i słuch po nim zaginął.
To wielowątkowa powieść, która ma wspólny mianownik. Handel ludźmi, sutenerstwo, pedofilia. Ludzie karmiący się ludzkim cierpieniem, bezwzględni, dla których dobra materialne są jedynym celem. Porażająca, złowieszcza historia zwiastuje cierpienie wielu jej bohaterów. Towarzyszący niepokój anonsujący drapieżne wydarzenia towarzyszył również mi od pierwszej przeczytanej kartki, oblewając ze wszystkich stron i wpełzając w umysł.
To zaskakująca historia nakręcana świetnie wykreowanymi, nieprzewidywalnymi bohaterami, którzy sprawiają, że tajemniczość i ciekawość postaci sprawców przestępstw się pogłębia.
Najmniej przypadła mi do gustu Anna Morys, najbardziej przeniesiona z CBŚP do krośnieńskiego wydziału kryminalnego komisarz Justyna Kołyska. Nie chodzi o to, że popieram jej działania, ale o to, że miała w sobie ogromne pokłady odporności psychicznej. Upadała, ale zawsze znajdowała siłę, by się podnieść. Justyna była kobietą, która nie dawała się podporządkować, znała swoją wartość, nie pozwoliła się zamknąć w schematach, w obyczajach, nie dawała sobie w kaszę dmuchać. Robiła, co chciała, kiedy chciała i z kim chciała. Seks traktowała instrumentalnie, co ułatwiało jej niezobowiązujące kontakty, bycie przynętą. Jej przelotne przygody nie wszystkim się podobały. Aż trafiła na faceta, który miał być tylko jej celem w pracy, a przebudował jej światopogląd. Artur traktował ją inaczej niż wszyscy inni mężczyźni, z pietyzmem.
"– I to jest właśnie idealne wyjaśnienie tego, dlaczego mam taki problem z feminizmem w tych czasach – stwierdził twardo. – Jesteście doskonałym przykładem kompletnego odlotu w drugą stronę. Ktoś wam wmówił, że możecie wszystko, więc zlikwidowałyście absolutnie każdą barierę. I zanim mi przerwiesz, nie. Nie uważam, że mnie bardziej wypada sypiać, z kim popadnie, niż tobie. Uważam jednak, że wiele kobiet rozumie feminizm zupełnie na opak. Macie być od nas mądrzejsze, a nie głupsze, więc po co na siłę się upadlać tylko po to, by komuś udowodnić, że możecie?"
Nie jest to historia przerysowana jeden do jednego z prawdziwych wydarzeń. Tak właśnie odbieram pojęcie "inspiracja". Zdarzenia, które miały miejsce były jedynie zalążkiem, na którym autorka zbudowała własną fabułę, w której zamieściła niezwykle autentycznych, niebanalnych bohaterów. Mnogość wątków i postaci zmusza do skoncentrowania uwagi. Jednak lekkość pióra i niebanalny styl literacki powodują, że kartki przepływają między palcami, anektując całą uwagę na wiele godzin.
Moja przygoda z twórczością autorki rozpoczęła się od jej debiutanckiej powieści „Trzy”, która otworzyła Gabrieli Pawlinie drzwi do polskiego rynku wydawniczego. Był to debiut odważny i niezwykle dojrzały, oparty na prawdziwych wydarzeniach, co dodatkowo potęgowało jego siłę oddziaływania. Do dziś pamiętam emocje, jakie towarzyszyły mi podczas lektury. Zachwyciła mnie nie tylko sama historia, ale przede wszystkim precyzja, z jaką została opowiedziana. Każdy rozdział, każda scena i każdy dialog wydawały się przemyślane. To powieść, w której nic nie pozostawiono przypadkowi. Rzadko zdarza się, by debiut literacki sprawiał wrażenie napisanej z taką pewnością i świadomością własnego warsztatu. Właśnie dlatego wiadomość o premierze „Ceny milczenia” przyjęłam z ogromnym entuzjazmem. Jednocześnie miałam świadomość, że druga książka często okazuje się największym sprawdzianem dla autora. Oczekiwania były wysokie, ale już po kilku pierwszych rozdziałach zrozumiałam, że Gabriela Pawlina nie zamierza powielać schematów ani korzystać z sukcesu debiutu. Zamiast tego stworzyła historię dojrzalszą, bardziej złożoną i odważniejszą w swojej wymowie.
Podczas sylwestrowej nocy znika nastoletnia dziewczyna. Śledztwo prowadzone przez Justynę Kołyskę szybko jednak wymyka się utartym schematom. Kolejne odkrycia prowadzą nie tylko do następnych zbrodni, lecz przede wszystkim odsłaniają świat zbudowany na przemocy, zależnościach, politycznych wpływach i konsekwentnie ukrywanych sekretach. To rzeczywistość, w której prawda staje się dobrem deficytowym, a jej ujawnienie wymaga odwagi większej niż zmierzenie się z samym sprawcą.
„Cena milczenia” Gabrieli Pawliny to powieść, w której konwencja kryminału staje się narzędziem do opowiedzenia o mechanizmach rządzących współczesnym społeczeństwem. Autorka prowadzi czytelnika przez świat kłamstw, przemocy, manipulacji i politycznych zależności, pokazując, jak cienka granica oddziela władzę od bezkarności. To historia ludzi przekonanych o własnej nietykalności, systemów chroniących wpływowych oraz tych, którzy mimo wszystko próbują walczyć o prawdę, choć jej odkrycie może kosztować życie. Pawlina pokazuje, jak rodzi się bezkarność, jak łatwo władza zaczyna chronić samą siebie i jak często największym sprzymierzeńcem przemocy nie jest sam sprawca, lecz zbiorowe milczenie. W tym kontekście tytuł nabiera niemal symbolicznego znaczenia. Milczenie nie oznacza jedynie braku słów – bywa zgodą, strachem, kompromisem, wygodą, próbą ocalenia siebie, ale także świadomym wyborem, który pozwala złu funkcjonować bez przeszkód. To właśnie ten motyw wybrzmiał dla mnie najmocniej. Czy człowiek, który wie i nie reaguje, pozostaje niewinny? Gdzie przebiega granica między lojalnością a współudziałem? Jaką cenę płaci się za życie w świecie, w którym prawda staje się zagrożeniem? Autorka nie daje prostych odpowiedzi. Zamiast tego pozostawia czytelnika z pytaniami, które długo nie pozwalają o sobie zapomnieć. Na uznanie zasługuje również konstrukcja narracji. Pawlina prowadzi opowieść z imponującą dyscypliną – nie zdradza zbyt wiele, ale też nie ucieka się do nieuczciwych chwytów. Wszystkie elementy układanki od początku znajdują się na swoim miejscu, choć ich znaczenie odkrywamy dopiero z czasem. Dzięki temu finał nie jest jedynie zaskoczeniem, lecz logiczną konsekwencją wszystkiego, co wydarzyło się wcześniej. Napięcie nie wynika tu z widowiskowych pościgów czy brutalnych scen. Rodzi się z ciszy, niedopowiedzeń, spojrzeń, pozornie nieistotnych dialogów i atmosfery nieustannego zagrożenia. To kryminał, który bardziej niepokoi niż szokuje, a właśnie dlatego pozostaje tak wiarygodny.
Równie dużym atutem powieści są bohaterowie. To postacie wielowymiarowe, naznaczone własnymi doświadczeniami i wewnętrznymi konfliktami. Nie ma tu prostych podziałów na dobro i zło. Każdy niesie własne tajemnice, lęki i motywacje, a podejmowane decyzje wynikają z życiowych doświadczeń, co nadaje całej historii autentyczności. Szczególnie interesująco została poprowadzona Justyna Kołyska – konsekwentna, inteligentna i zdeterminowana, ale jednocześnie pozostająca człowiekiem z krwi i kości, popełniającym błędy i odczuwającym ciężar własnych wyborów. Na uwagę zasługuje także język powieści. Styl Pawliny jest oszczędny, ale niezwykle sugestywny. Nie znajdziemy tu przesadnej ornamentyki ani efektownych zabiegów służących jedynie demonstracji literackiej sprawności. Wszystko podporządkowane jest opowieści. Każde zdanie prowadzi czytelnika dalej, budując napięcie i wzmacniając emocjonalny ciężar wydarzeń. To właśnie ta konsekwencja sprawia, że książkę czyta się z tak dużym zaangażowaniem. „Cena milczenia” to znacznie więcej niż dobrze napisany kryminał. To powieść, która wykorzystuje gatunkowe ramy, by opowiedzieć o odpowiedzialności, odwadze, bezkarności, manipulacji i konsekwencjach wyborów podejmowanych zarówno przez jednostki, jak i całe społeczeństwo. Gabriela Pawlina po raz kolejny udowadnia, że doskonale rozumie, czym może być współczesny kryminał. Nie poprzestaje na stworzeniu sprawnej intrygi, lecz buduje historię wielowarstwową, inteligentną i emocjonalnie angażującą. „Cena milczenia” jest powieścią dopracowaną pod względem konstrukcji, narracji i psychologii postaci. Trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, ale przede wszystkim skłania do refleksji nad światem, w którym prawda coraz częściej okazuje się najcenniejszą – i najdroższą – wartością. Po raz drugi odkładam książkę Gabrieli Pawliny z przekonaniem, że mam do czynienia z autorką, która nie tylko świetnie opanowała reguły gatunku, lecz także potrafi nadać im własny, wyrazisty charakter. Jeśli kolejne powieści będą rozwijały się w tym kierunku, o przyszłość polskiego kryminału można być spokojnym.
Zło rzadko rodzi się w głośnym krzyku; znacznie częściej dojrzewa w całkowitej ciszy, karmione naszą własną wygodą, obojętnością i przyzwoleniem na moralne kompromisy. Cena milczenia Gabrieli Pawliny to literatura, która odrzuca powierzchowną rozrywkę na rzecz wnikliwego, wręcz bolesnego spojrzenia na naturę społecznej apatii. To bezkompromisowa opowieść o hermetycznym świecie władzy, w którym ludzkie życie stanowi zaledwie środek do utrzymania wpływów, a prawda jest najpilniej strzeżonym i najbardziej niebezpiecznym sekretem. Punkt wyjścia czyli zaginięcie nastolatki w sylwestrową noc błyskawicznie ewoluuje w mroczną, wielowymiarową układankę. Autorka z imponującą empatią i chłodnym realizmem pochyla się nad losem najmłodszych, uświadamiając nam, jak bezlitośnie systemy powiązań potrafią zmiażdżyć tych najbardziej bezbronnych, zagubionych i łaknących akceptacji. Powieść Pawliny wywołuje głęboki dyskomfort, ponieważ zmusza czytelnika do konfrontacji z fundamentalnymi pytaniami. Gdzie przebiega granica między pozorną neutralnością a cichym współudziałem w cudzej krzywdzie? Kiedy nasza bierność staje się gwarancją bezkarności dla tych, którzy pociągają za sznurki? Warto z pełnym przekonaniem podkreślić, że Gabriela Pawlina to dziś jeden z najciekawszych i najbardziej obiecujących głosów polskiej literatury gatunkowej. Prestiżowa nagroda za kryminalny debiut roku, przyznana jej na Festiwalu Gwiazdozbiór Kryminalny Kujawy i Pomorze w Toruniu, z pewnością nie była dziełem przypadku. Jej druga powieść jest niezbitym dowodem na fenomenalny rozwój pisarskiego warsztatu. Język autorki jest powściągliwy, niezwykle celny i całkowicie podporządkowany narracji. Pawlina nie musi uciekać się do widowiskowej brutalności ponieważ prawdziwe napięcie buduje z niedopowiedzeń, spojrzeń i gęstej atmosfery osaczenia. Cena milczenia to proza wyrafinowana, wymagająca i prowokująca do intelektualnego wysiłku. Jeśli poszukujecie książki, która wykracza daleko poza ramy klasycznego śledztwa i zostawia po sobie trwały, uwierający ślad w świadomości, ten tytuł bez wątpienia zaspokoi Wasze oczekiwania. To doskonała, dojrzała historia przypominająca, że w rzeczywistości zbudowanej na kłamstwie, sprawiedliwość bywa luksusem, na który stać jedynie nielicznych.
Jeśli tak to wiecie już na co się szykować w "Cenie milczenia", ale jeśli nie to koniecznie nadrabiajcie, by sięgnąć po kolejną nowość od @stowkanaszlaku 🖤
W tej historii powracamy do Justyny Kołyski i do śledztwa jakie prowadzi, tym razem w Krośnie. A nie jest łatwo pracować, gdy to ta sama góra pociąga za sznurki i nie ułatwia działania.
Otwarcie przyznaję- nie było mi łatwo wciągnąć się w tę historię. Mamy ogrom wątków i niesamowicie dużo bohaterów, którzy momentami mi się mylili. Wg mnie nie da się czytać tej książki bez znajomości "Trzy", bo jest tu wiele nawiązań do tamtej historii i zdecydowanie ma ona tu swą kontynuację. "Trzy" czytałam dawno i jednak sporą część powieści już mi umknęła. Jednak gdy wszystko wskoczyło już na właściwie tory to popłynęłam z tym nurtem niesamowicie wciągnięta.
Historia wymaga sporej koncentracji i nie można sobie pozwolić na chwilowe odpłynięcie myślami. W moim przypadku zdecydowanie ułatwił mi audiobook. Pół książki przeczytane, a pół przesłuchane z czego słuchanie było łatwiejsze i przyjemniejsze.
Jeśli szukacie książki, która jest skomplikowana ale wciągająca. Książki, która nie podaje rozwiązania na tacy. Książki, która sprawia, że stale myślimy nad dalszymi krokami głównej bohaterki. To ta książka jest dla Was🖤
Gabrysiu, gratuluję kolejnej wspaniałej historii, która nie pozostawia złudzeń i zostaje w pamięci na dłużej 🖤
„Cena milczenia" to dla mnie powrót do thrillerów z akcją dziejąca się w Polsce. Dawno takiego ie czytałem i wiem, że muszę nadrobić braki. Jest to książka, która od pierwszych stron buduje napięcie i stopniowo odsłania kolejne elementy układanki. Lubię historie, w których nic nie jest oczywiste, a tutaj niemal każda nowa informacja zmienia spojrzenie na całą sprawę. Autorka umiejętnie dawkuje sekrety zmieniając moje zdanie co chwilę. Sprawia to, że trudno oderwać się od lektury. Bohaterowie są dobrej historii bardzo istotni, nie tylko służą do opowiedzenia historii, ale są jej bardzo istotną częścią. Ich decyzje może i nie zawsze są rozsądne, ale dobrze widzimy ich motywacje. Choć może wydające się na początku prostą zagadką zaginięcie nastolatki zamienia się w plontaninę kłamst. Nie dość, że klimat był dość mroczny to też do końca nie wiadomo było, komu można zaufać. „Cena milczenia" to udany thriller dla osób, które lubią tajemnice, rodzinne sekrety i stopniowo narastające napięcie. Zakończenie te było bardzo udane. Warto poznać książkę opowiadającą o tych tajemnicach. Ja muszę za to poznać poprzedni kryminał Gabrielii Pawlina.
Czytalem w ramach współpracy recenzenckiej z Filia Mroczna Jest to bardzo wielowątkowa historia z różnymi sprawami do rozwikłania i prywatnymi , czasami dylematami życia codziennego . Ja poproszę drugi tom !!! W takim momencie się zakończyła fabuła , z wieloma wątkami , które nie zostały wyjaśnione .Omaga Czytałem w ramach współpracy z wydawnictwem Filia Mroczna strona . Poznajemy tutaj losy śledczej CBŠP Justyny Kołyski i sprawy Kolorowego Rękawa . Główna bohaterka weszła tak naprawdę w środek całej tej sprawy i wielu innych , które musi ze swoim partnerem i innymi osobami , których obowiązuje ścisła tajemnica , co robią w Krośnie . W noc sylwestrową ginie nastolatka , co przysparza jeszcze wiele niewiadomych w sprawach umorzonych przez służby , bohaterowie muszą jakoś rozwikłać te sprawy , a czas ich goni . Wiele układów , tajemnic , bohaterów i sprawców , jak i machlojek . Autorka @stowkanaszlaku ukazuje tutaj psychikę bohaterów i rzeczy , które napewno dzieją się w świecie przestępczym , ale są uciszane . Co muszę dodać to , to , że wszystko dzieje się w rejonach górskich ,zimowych . Wszystko zaczęło się od tej felernej nocy i nastolatki ,co dalej ma swoje powiązania w historii , myślałem , że niektóre wątki zostaną pominięte , bądź lekko poruszone , a tutaj bum , wszystko się w mniejszy , bądź większy sposób splata ze sobą misternie . Bohaterowie są z krwi i kości , mają jakieś demony przeszłości , ale też swój charakterek , również bagaż doświadczeń i poczynań , które mogą mieć swoje konsekwencje w przyszłości . Dużo osób ginie po kolei , ma to swoją koncepcję w sprawie . I tutaj nasuwa się pytanie , ile jesteśmy w stanie zapłacić za milczenie ? I jak tajemnice mogą zniszczyć człowieka i kto tutaj pociąga tak naprawdę za sznurki? Dopiero w posłowiu dowiedziałem się , że to nie stand-alone ,dobrze , że można czytać je nie pokolei i muszę sięgnąć po pierwszy tom i czekam z niecierpliwością na kolejny , bo co dostaliśmy pod koniec , omaga , jestem w szoku . Bardzo mi się podobała relacja Kołyski i Mariusza , bo pokazuje jak ważne jest zaufanie w tej profesji . Wiadomo niektóre rzeczy były pospieszone , za trywialne i momentami irracjonalne , bardzo dużo jest postaci i czasami się gubiłem , kto jest kim , ale bawiłem się dobrze czytając 600- stronicową książkę .
„To nie gwiazdy migoczą, tylko kolejne warstwy atmosfery, przez które próbujesz je zobaczyć. Ludzi też widzimy przez takie warstwy, nie sądzisz?” Niektóre historie nie pozwalają po prostu odłożyć książki na półkę. Zostają w głowie, budzą niepokój i sprawiają, że jeszcze długo po zakończeniu lektury zastanawiamy się, jak cienka potrafi być granica między pozorami a prawdą. Ta powieść zdecydowanie należy do takich historii. Autorka zabiera czytelnika w świat, w którym za pozornie zwyczajnymi miejscami i ludźmi kryje się coś znacznie mroczniejszego. Handel ludźmi, sutenerstwo, wykorzystywanie nieletnich, przestępczość zorganizowana i pieniądze stają się elementami skomplikowanej układanki, której kolejne fragmenty odsłaniane są wraz z rozwojem śledztwa. Punktem wyjścia jest śmierć nastoletniej Marty Lichacz. Jej sprawa prowadzi śledczych do dwóch dziewczyn – Patrycji i Cecylii – a dalej do ludzi, którzy najwyraźniej od dawna działają w cieniu. Pojawiają się kolejne nazwiska, miejsca i tajemnice. Każdy z bohaterów ma własną historię, własne motywacje i coś, co chciałby ukryć. I właśnie bohaterowie są jednym z największych atutów tej historii. Szczególnie zainteresowała mnie Justyna Kołyska. Silna, bezkompromisowa i niezwykle odporna psychicznie kobieta, która nie pozwala innym decydować o swoim życiu. Jej sposób działania nie zawsze budzi sympatię, ale trudno odmówić jej charakteru. Tym bardziej interesująca staje się relacja z Arturem Świtoniem, który początkowo jest dla niej jedynie elementem prowadzonego śledztwa. Z czasem jednak ich znajomość zaczyna komplikować nie tylko sprawę, ale również jej własne przekonania. Podobało mi się, że autorka nie stworzyła bohaterów jednoznacznych. Nie każdy jest dobry albo zły. Niektóre postacie potrafią wzbudzić niechęć, inne ciekawość, a jeszcze inne jednocześnie fascynują i niepokoją. Duże znaczenie ma również fakt, że historia została zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami. I chyba właśnie to sprawia, że momentami czyta się ją z jeszcze większym dyskomfortem. Nie jest to jednak proste odtworzenie rzeczywistych wydarzeń. Autorka wykorzystuje pewne fakty jako punkt wyjścia i buduje na ich podstawie własną, wielowątkową historię. A ta potrafi mocno wciągnąć. Mnogość postaci i wydarzeń wymaga skupienia, ale jednocześnie sprawia, że trudno przewidzieć, dokąd zaprowadzą nas kolejne tropy. Kiedy wydaje się, że zaczynamy rozumieć sytuację, pojawia się następny element układanki. Najbardziej doceniam właśnie ten niepokój towarzyszący lekturze. Nie jest on sztucznie budowany. Wynika z samej historii, z zachowań bohaterów i świadomości, że za fikcyjną fabułą stoją wydarzenia, które miały swój tragiczny odpowiednik w rzeczywistości. To mocna, mroczna i zdecydowanie niełatwa historia. Pełna tajemnic, manipulacji, przemocy i ludzi, dla których cudze cierpienie stało się sposobem na osiąganie własnych celów. Nie każda postać przypadła mi do gustu, nie wszystkie rozwiązania przekonały mnie w równym stopniu, ale całość pozostawiła po sobie bardzo mocne wrażenie. To powieść, która nie tylko opowiada kryminalną historię. Zmusza również do zastanowienia się nad tym, jak łatwo można nie dostrzec prawdy ukrytej pod kolejnymi warstwami pozorów. A czasami wystarczy jeden krok, jedno spotkanie albo jedna przemilczana prawda, żeby znaleźć się po zupełnie innej stronie tej historii. Mroczna, wielowątkowa i niepokojąco realistyczna. Zdecydowanie jedna z tych lektur, które zostają w głowie na dłużej.
Początkowo było trudno mi się odnaleźć wewnątrz fabuły ,,Ceny milczenia". Pozornie sprawa zaczyna się w noc sylwestrową gdy ginie nastolatka. Ciało dziewczyny zostaje znalezione nad rzeką ale trop prowadzi do baru, który już znajduje się pod obserwacją policji. Jednak to nie jest główne śledztwo, to zaledwie jedna z odnóg sprawy, która jest większa, sięgająca wyżej i będąca rozgrywką o coś znacznie większego. Jednak śmierć dziewczyny uruchamia mechanizm, który powoli odsłania świat kłamstw, przestępstw i demoralizacji, który nikogo nie oszczędza.
,,Cena milczenia" to nie jest prosty kryminał prowadzący od zbrodni do przestępcy. To skomplikowana gra, walka z wiatrakami i labirynt, wewnątrz którego można zgubić się i zatracić własną tożsamość. Również policjanci to nie są zwykli śledczy - do tej przydzielono najlepszych śledczych, nie bojących się balansować na granicy prawa, ryzykować nie tylko życiem ale i swoim życiem prywatnym. Większość fabuły skupia się wokół policjantki, Justyny Kołyski próbującej inwigilować podejrzany bar ale również wikłającej się w skomplikowaną relację z jednym z właścicieli.
,,Cena milczenia" jest kontynuacją powieści ,,Trzy", której nie czytałam. I dlatego początkowo nie mogłam odnaleźć się w kontekście. Bo okazuje się, że tamta sprawa urosła. Pojawiły się nowe tropy, nowi podejrzani, którzy niby wskazują głównego winnego ale nie ma dowodów aby móc wymierzyć sprawiedliwość. Tutaj nie chodzi o rozwiązanie ale proces i pokazanie jest mroczna jest rzeczywistość. Próba rozwikłania skomplikowanej sieci układów, układzików, wzajemnych powiązań wydaje się być od początku skazana na porażkę ale śledczy nie poddają się. Nawet gdy na miejsce jednej uciętej macki pojawia się kilka nowych odsłaniających przemoc, korupcję, uzależnienia. Zło sięga głęboko i każdy może znaleźć się w jego zasięgu, każdy może być ofiarą.
Chyba dawno nie czytałam thrillera tak dobitnie pokazującego, że nie ma czegoś takiego jak jasny podział między dobrem i złem. Jest tylko szarość, w różnych odcieniach i ciemność, która coraz bardziej się rozszerza. Mroczny, depresyjny, przytłaczający klimat potęguje także pora roku w tle - szary początek roku, moment gdy traci się nadzieję, że wiosna kiedykolwiek wróci. Jednak bohaterowie są na tyle zdeterminowani, że się nie poddają. Walczą do końca i wiedzą, że kiedyś dotrą do jądra i je zniszczą.
"Nienawiść i chęć zemsty nie były szlachetnymi uczuciami. Miały zdolność niszczenia..."
¤Przed dwójką funkcjonariuszy CBŚP trudna sprawa do rozwikłania. Punktem wyjścia są dwa wydarzenia- tragiczna śmierć młodej dziewczyny i zaginięcie lekarza, pracującego w znanej klinice. Sprawę badają Justyna Kołyska i Mariusz Lejman. Trafiają na ślad, który prowadzi ich do znanego klubu "Kolorowy Rękaw". Co uda im się odkryć?
¤Fabułę cechuje ogrom wątków i wielu bohaterów. Skupia się ona na rozpracowywaniu grupy przestępczej, która handluje niebezpiecznymi substancjami, ludźmi - głównie nastolatkami, dziećmi, a także praniem brudnych pieniędzy. Ilość osób zamieszanych w to, powiązanych ze sobą jest ogromna. A sama historia jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami.
¤Autorka porusza bardzo trudne tematy. Wykorzystanie nieletnich, zmuszanie ich do nierządu. Stosowanie wobec nich szantażu, uzależnienia, przemocy i manipulacji. Struktury przestępcze są ze sobą powiązane- są wśród nich osoby na wysokich stanowiskach, politycy, przedstawiciele władz mundurowych, policji. To brudny, skorumpowany świat. Duże pieniądze, korupcja i zmowa milczenia. Ceną milczenia jest niewinność dzieci, ludzkie życie.
¤Bohaterowie są złożeni i skomplikowani. Dźwigają bagaż trudnych doświadczeń. Codziennie zmagają się z problemami zarówno w życiu codziennym jak i zawodowym, walczą ze swoimi traumami. Każda postać ma do odegrania swoją rolę.
¤Autorka obnażyła wady polskiego systemu sprawiedliwości. Znieczulica, kolesiostwo, układy. Krzywda tych, którzy nie potrafią się obronić, tych najbardziej bezbronnych, jest ignorowana. Gdy w grę wchodzi polityka, ludzkie życie przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie, jakąkolwiek wartość.
Działo się tu wiele! Historia do ostatnich stron trzymała w napięciu.
To powieść trudna, skomplikowana, o ciężkim kalibrze emocjonalnym ale godna uwagi.
Czy grubość książki jest dla Was wyznacznikiem? Uciekacie przed grubaskami? Przyznam, że najbardziej komfortowo czuję się czytając powieści pomiędzy 300-350 stron. Ale nigdy to ilość stron nie była dla mnie wyznacznikiem, czy przeczytam daną historię , czy jednak w ogóle po nią nie sięgnę.
„Cena milczenia” @stowkanaszlaku współpraca reklamowa @filiamrocznastrona należy do tych książek o większych gabarytach, bowiem 600 stron może zrobić wrażenie. Najważniejsze jednak, by ani przez chwilę nie czuć się znudzonym.
Gabriela Pawlina, po świetnym debiucie „Trzy” daje nam kolejną historię dla wymagającego czytelnika. Snuje fabułę po mału, co rusz odsłaniając nowe wątki i sekrety. Ta zagmatwana sprawa sięga bardzo wysoko postawionych ludzi, układów , krycia i mataczenia. Bardzo wielu osobom zależy aby śmierć nastolatki i zaginięcia lekarza , nikt ze sobą nie połączył i upłynie naprawdę kawał lektury zanim cokolwiek zacznie się ze sobą łączyć .
Zachęcam do sięgnięcia po tę książkę, uprzednio poznając „Trzy”, bo zdecydowanie łatwiej będzie się połapać w ilości bohaterów . Z początku sama miałam problem z niektórymi wątkami, bo debiut czytałam dość dawno i trochę zaczęło mi się wszystko zacierać.
Gratuluje autorce kolejnej dobrej, mocniej powieści i czekam na więcej🔥
„Cena milczenia” Gabrieli Pawliny okazała się dla mnie bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Nigdzie wcześniej nie natknęłam się na informację, że jest to druga część cyklu i chyba dobrze, bo gdybym o tym wiedziała, być może najpierw sięgnęłabym po poprzedni tom, a tym samym odłożyła tę książkę na później. Tymczasem historia wciągnęła mnie od początku i bez znajomości pierwszej części ani przez moment nie czułam, że czegoś mi brakuje.
Bardzo podobało mi się to, jak autorka skonstruowała tę historię. To thriller, który nie potrzebuje nieustannego epatowania brutalnością, żeby budować napięcie. Dużo tutaj sekretów, manipulacji i nieoczywistych zależności, a atmosfera z każdą stroną robi się coraz cięższa. Miałam wrażenie, że pod powierzchnią wydarzeń cały czas czai się coś jeszcze i właśnie ta niepewność sprawiała, że chciałam czytać dalej.
Po lekturze została ze mną jednak przede wszystkim jedna refleksja. Jak brudny, bezwzględny i uwikłany potrafi być świat ludzi, którzy traktują innych jak pionki na planszy własnych interesów. Im dalej w tę historię, tym mocniej wybrzmiewa pytanie, ile może kosztować próba odkrycia prawdy i jak wiele osób jest gotowych zrobić, by nigdy nie wyszła ona na jaw.
„Cena milczenia” to dla mnie przykład książki, po którą spokojnie można sięgnąć bez znajomości poprzedniej części. Dostałam sprawnie poprowadzony thriller, pełen tajemnic, napięcia i niepokojących zależności.
Po „Cenę milczenia” sięgnęłam przede wszystkim za sprawą rewelacyjnych opinii o debiucie autorki, czyli „Trzy”. Po lekturze tej powieści jestem jeszcze bardziej przekonana, że muszę jak najszybciej nadrobić jej pierwszą książkę, bo sposób, w jaki autorka buduje historię, zrobił na mnie wrażenie.
Już od pierwszych stron czuć, że nie będzie to prosta opowieść. Imponująca objętość książki nie jest przypadkowa - kryje w sobie wiele przeplatających się wątków, które stopniowo nabierają znaczenia. Fabuła rozwija się spokojnym tempem, bez niepotrzebnego pośpiechu, dzięki czemu czytelnik ma czas na analizowanie kolejnych wydarzeń i snucie własnych przypuszczeń. Autorka umiejętnie rozsiewa drobne wskazówki, które początkowo wydają się niepozorne, by z biegiem czasu odsłonić ich prawdziwe znaczenie i połączyć wszystkie elementy w przemyślaną całość.
To wymagająca, wielowątkowa historia, która nie boi się poruszać trudnych i odważnych tematów. Chwilami wymaga większego skupienia, jednak dzięki temu jeszcze bardziej angażuje i pozwala w pełni docenić złożoność przedstawionej fabuły.
„Cena milczenia” to mroczny thriller, w którym nie brakuje przemocy i sekretów. Jest to historia o zaginionej nastolatce i śledztwie, które odkrywa wiele tajemnic. Sprawę bada Justyna Kołyska. Jest to odważna, dociekliwa i zdeterminowana osoba, która nie boi się politycznych układów i tego, kto nie chce by prawda wyszła na jaw. Książka może nie wciągnęła mnie od pierwszych stron, ale spędziłam z nią miło czas. Tempo akcji początkowo jest raczej powolne. Autorka stopniowo odkrywa przed nami kolejne fakty i stopniowo buduje napięcie. Znajdziemy tutaj za to zwroty akcji, które sprawiały, że coraz bardziej nie mogłam się oderwać od książki. Książki tej nie czyta się szybko. Wymaga ona większego skupienia przez ilość bohaterów jaka tutaj występuje. Na szczęści nie ma tutaj chaosu i łatwo połapać się kto jest kim. Jeśli lubicie nieco obszerniejsze kryminały z ciekawą fabułą i nietuzinkowymi bohaterami to bardzo polecam „Cenę milczenia”.
• współpraca recenzencka z wydawnictwem Filia Mroczna Strona •
Ta cegiełka mnie pokonała. Przeczytanie tej książki zajęło mi naprawdę sporo czasu. Czy było warto? Zdecydowanie tak!
Historia Justyny Kołyski i prowadzonego przez nią śledztwa pochłonęła mnie na kilka dobrych dni. Momentami miałam wrażenie, jakbym oglądała serial, a każdy rozdział był kolejnym odcinkiem, od którego trudno się oderwać. Bardzo podobało mi się stopniowe budowanie napięcia przez autorkę. Książka liczy ponad sześćset stron, dzięki czemu fabuła mogła rozwijać się we własnym tempie. Z każdym kolejnym rozdziałem na jaw wychodziły nowe fakty, które nieustannie mnie zaskakiwały i sprawiały, że coraz bardziej chciałam dotrzeć do finału.
Polubiłam głównych bohaterów i z przyjemnością obserwowałam ich relacje oraz to, jak krok po kroku zbliżali się do odkrycia prawdy. To moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki, ale z pewnością nie ostatnie.
Dla mnie to kolejna rewelacyjna pozycja w dorobku autorki, która oferuje dokładnie to, czego oczekuję od mięsistego thrillera: wielowątkowość, tajemnice, sieć kłamstw i genialne zwroty akcji. Książka trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, a jej spora objętość w żaden sposób nie przytłacza - tak dobrze napisaną literaturę mogłabym czytać, nawet gdyby miała tysiąc stron. Co więcej, dla fanów powieści "Trzy" - w fabule pojawiają się pewne smaczki i nawiązania do bohaterów poprzedniej części. Zdecydowanie polecam!
Macie czasami taki zastój i brak weny jeśli chodzi o pisanie recenzji? Ja mam jeszcze nie napisane z czerwca 🙈
,,Cena milczenia’’ - Gabriela Padlina
Zaginięcie nastolatki w sylwestrową noc? Pewnie się upiła i leży gdzieś w rowie. Justyna Kołyska nie była tego taka pewna. Razem z Mariuszem Lejmanem tworzą zgrany duet z odrobiną humoru. Wszystkie poszlaki prowadzą do baru, który od dłuższego czasu jest już obserwowany pod kątem sprzedaży nar… Okazuje się, że to tylko wierzchołek góry lodowej a handel dziećmi, sutenerstwo i wiele innych to sprawy dziejące się tam od lat.
Mam wrażenie, że był to bardziej Polski niż tylko Polski kryminał z dużą ilością polityki. Od razu mówię, że nie czytałam pierwszej części przez co początek był dla mnie lekko pogmatwany jednak to co działo się w tej książce czasami musiałam dzielić na kilka wieczorów. Bohaterzy znający się na swojej robocie oraz przestępcy wiedzący jak się ukryć. Jest to cegła bardzo dobrze napisana i powoli budująca napięcie. Jeśli szukacie kryminału dziejącego się w Polsce oraz opartego na faktach, z którym spędzicie kilka dobrych wieczorów to właśnie pozycja dla was.