Jump to ratings and reviews
Rate this book

Atlantyk-trans

Rate this book
Jaki kolor ma ocean? To pytanie otwiera tę fascynującą i bogatą w znaczenia opowieść, która wymyka się prostym definicjom. Ocean, jeden z najważniejszych podmiotów współczesnego świata, nie jest tu tłem ani krajobrazem, lecz żywym bohaterem – świadkiem historii, archiwum pamięci i miejscem, w którym splatają się losy ludzi i świata pozaludzkiego.

Podróż transatlantykiem pozwala autorowi wsłuchać się w głos oceanu – w jego rytm, pamięć i jego milczenie. Przemieszczając się po kolejnych piętrach statku niczym po labiryncie, przygląda się on Atlantykowi jako przestrzeni migracji i ucieczki, przez którą przemieszczają się uchodźcy, wygnańcy i ci, którzy szukają nowego początku. Jednocześnie pokazuje ocean jako kruche, zagrożone środowisko, na którym odciskają się skutki ludzkiej działalności i katastrofy klimatycznej, śledzi losy statków i podróżujących nimi pisarzy i artystek – tych wszystkich, którzy nie podążają po utartych i znanych szlakach.

To książka o podróży, ale i o pisaniu, gdzie autor z rozmachem i dezynwolturą bada granice – języka, ale i swoje własne jako pisarza i obserwatora – jednocześnie zagłębiając się zarówno w inne teksty, obrazy i historie, jak i w przestrzenie własnej biografii i pamięci. W swoim eseju Tomasz Szerszeń zastanawia się nad stykami ludzkiej i nieludzkiej historii, pokazuje, jak w pewnych okolicznościach turysta może się zmienić w uchodźcę, pyta, czym był i czym jest "smutek podróży" i co to znaczy "być pomiędzy", w tranzycie.

288 pages, Paperback

First published September 1, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Tomasz Szerszeń

8 books1 follower

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
0 (0%)
4 stars
6 (100%)
3 stars
0 (0%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 1 of 1 review
Profile Image for kedziolka.
55 reviews2 followers
October 31, 2026
Całkiem niezły vibe tylko pod koniec pan ogarnia że trzeba jeszcze to to i to i robi land acknowledgements all over the place
Displaying 1 - 1 of 1 review