Jump to ratings and reviews
Rate this book

Pani Architekt

Rate this book
Dark romance z motywem age gap!

Jest niebezpieczny. Powinna uciec, kiedy jeszcze mogła…


Arthur Crawford popełnił jeden błąd. I płacił za niego latami. Teraz, gdy wyszedł z więzienia, był już gotowy, żeby wrócić do gry na własnych zasadach. Stał się zimny, wyrachowany i niebezpieczny. Miał plan i zamierzał go zrealizować.

Młoda pani architekt stanowiła łatwy cel, ale nie zamierzał pokazywać jej, kim naprawdę jest. Dla niej był ideałem – czarującym, uważnym i niegroźnym. Potrafił ukrywać swoją prawdziwą twarz. Ale wiedział, że Maria McKenzie okaże się tego warta.

Instynkt kobiety dobrze jej podpowiadał, żeby trzymała się od Arthura z daleka. Nie posłuchała go jednak na czas, a ze względu na swoją przeszłość pragnęła poznać prawdę o tym, kto zabił jej ojca.

Lecz Arthur nie przewidział jednego. Że ta gra może wymknąć się spod kontroli. Jego kontroli…

Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia. 

401 pages, Paperback

First published July 15, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Adriana Kowalczyk

9 books12 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
8 (25%)
4 stars
11 (34%)
3 stars
10 (31%)
2 stars
3 (9%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 14 of 14 reviews
Profile Image for zaczytana_julcia.
1,450 reviews64 followers
July 27, 2026
„pani architekt” to dark romance z motywem age gap, które zapowiadało się naprawdę dobrze, ale finalnie nie porwało mnie tak, jak liczyłam.

na początku bardzo ciężko było mi się wkręcić w historię. potrzebowałam sporo czasu, żeby złapać klimat i przyzwyczaić się do stylu pisania autorki, który nie od razu mi podpasował. przez to pierwsze rozdziały trochę się dłużyły i nie czułam większego zaangażowania.

relacja między bohaterami miała potencjał – tajemniczy arthur, jego przeszłość, cała ta mroczna aura i maria, która próbuje odkryć prawdę… to wszystko brzmiało jak coś, co totalnie mnie wciągnie. niestety, w praktyce nie zżyłam się z nimi. ich historia często była mi obojętna i brakowało mi emocji, które powinny iść za taką fabułą.

były momenty, kiedy robiło się ciekawiej – szczególnie przy wątkach związanych z przeszłością i sekretami – ale nie było ich na tyle dużo, żeby całkowicie mnie wciągnąć. miałam wrażenie, że niektóre rzeczy mogły być bardziej pogłębione.

zakończenie było ciekawe i na pewno dodaje historii charakteru, ale szczerze mówiąc – nie jestem jego wielką fanką. to już takie moje małe czepianie się, ale czegoś mi w nim zabrakło.

mimo wszystko nie uważam tej książki za złą. to całkiem przyjemna historia, która sprawdzi się jako lekka rozrywka i sposób na miłe spędzenie czasu. nie jest idealna i raczej nie zostanie ze mną na długo, ale czytało się ją okej ❤️

3/5⭐️
Profile Image for oczarowane.literacko.
221 reviews4 followers
July 24, 2026
Nie spodziewałam się, w jakim kierunku potoczy się ta historia, dlatego podeszłam do niej z otwartą głową. I to było najlepsze, co mogłam zrobić, bo bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, a całość okazała się niezwykle wciągająca.

Maria wraca do Las Vegas po tragicznych wydarzeniach, które spotkały ją w dzieciństwie. Dostaje nową pracę i postanawia rozpocząć życie od nowa, bez oglądania się za siebie. Na jej drodze staje jednak Arthur Crawford, który od pierwszego spotkania nie zamierza odpuścić i zaprasza ją na randkę. Jego aura tajemniczości i niebezpieczeństwa powinna ją odstraszyć, jednak zagadka dotycząca śmierci jej ojca sprawia, że coraz bardziej ciągnie ją do tego intrygującego mężczyzny.

Początek książki jest dość spokojny. Poznajemy bohaterów i obserwujemy, jak stopniowo zmieniają się ich uczucia. Maria od początku próbuje opierać się urokowi Arthura, ale on jest niezwykle zdeterminowany i powoli kruszy mur, który kobieta zbudowała wokół siebie.

To jednak druga połowa książki przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Właśnie wtedy akcja nabiera zawrotnego tempa, a ja czytałam kolejne strony z szybko bijącym sercem. Na jaw wychodzi druga twarz Arthura, z którą Maria musi się zmierzyć.

Maria to odważna i zdeterminowana bohaterka, gotowa zrobić wszystko, by odnaleźć zabójców swojego ojca. Nieświadomie wikła się w sieć intryg, z której coraz trudniej się wydostać. Gra rozpoczęta przez Arthura wymyka się spod kontroli, a jej konsekwencje całkowicie zmieniają bieg wydarzeń.

Przez tę książkę dosłownie się płynie. Klimat niebezpieczeństwa, tajemnice i ciągłe napięcie sprawiają, że trudno się od niej oderwać. Pożądanie, chemia i sekrety to jedynie wierzchołek góry lodowej. Jeśli szukacie historii, która przeniesie was do świata pełnego intryg i skrywanych tajemnic, a odkrywanie prawdy niesie za sobą poważne konsekwencje, to zdecydowanie polecam tę książkę.

[współpraca reklamowa]
Profile Image for Książkartystka.
98 reviews16 followers
July 20, 2026
Ogólnie książka nie była zła, ale mnie trochę wymęczyła. Dark romance to chyba tylko motyw syndromu sztokholmskiego, który mnie niesamowicie denerwował.
Profile Image for Olilovesbooks2.
688 reviews3 followers
July 20, 2026
*współpraca reklamowa*

Oficjalnie to pierwsza książka autorki w mojej biblioteczce, nieoficjalnie jej twórczość jest mi już dobrze znana, zarówno z wattpada jak i e-booków na Legimi. Cieszę się jednak, że w końcu mogłam przytulić wydanie papierowe, które zachwyciło mnie swoją okładką, a sama powieść okazała się dokładnie tym czego się po autorce spodziewałam. Lekki i przyjemny romans, z elementami spicy i moim ulubionym age gapem, jeśli jednak chodzi o ten dark, to na moje oko to słowo nieco nad wyrost.

Arthur raz popełnił błąd, za który musiał słono zapłacić. Kiedy wychodzi z więzienia jest mądrzejszy, a co więcej ma plan, który zamierza zrealizować i nic nie ma prawa mu w tym przeszkodzić. Młoda i niczego nieświadoma pani architekt miała być łatwym celem, jednak jak się okazało jego wyobrażenie o niej było mylne, a Maria z czasem coraz bardziej zaprząta jego myśli. Maria czuła, że musi się od niego trzymać z daleka, jej przeszłość i niewyjaśnione sprawy mocno odbiły się na jej rzeczywistości, pomimo tego obecność Arthura sprawia jej przyjemność, czuje się przy nim bezpiecznie, a na dodatek mężczyzna obiecuje jej pomóc w rozwiązaniu zagadki z przeszłości. Kiedy prawda wychodzi na jaw a Maria wpada w poważne tarapaty, wszelkie plany się sypią, a uczucie które połączyło tą dwójkę staje przed najcięższą próbą.

Jak już wspomniałam zachwyciło mnie wydanie, a i mniej więcej wiem czego spodziewać się po twórczości autorki, dla mnie to był taki, że tak powiem pewniaczek, że będzie fajnie a ja miło spędzę czas przy lekturze. Oczywiście zbyt lekko i kolorowo bohaterowie nie mieli, a autorka starała się mi uprzykrzać życie z każdej strony. Akcja powieści była wartka i dynamiczna, sporo się działo, a relacja bohaterów rozwijała się szybko, ale jak znacie twórczość autorki, to naprawdę niewiele was zadziwi. W fabułę zostały wplątane moje ulubione motywy, począwszy od age gapu, poprzez wątki mafijne i gangsterskie, bolesną i traumatyczną przeszłość, jakieś tam elementy dark, ale jak już wspomniałam na początku ten dart to bardziej tylko akcent.

Mamy tutaj ciekawych bohaterów, choć mam wrażenie, że autorka nie wydobyła z nich pełnego potencjału. Wydawać by się mogło, że to osoby z dwóch różnych światów, a jednak jak się okazuje to wrażenie jest złudne. Maria jako dziecko była świadkiem traumatycznych wydarzeń, które odcisnęły na niej trwałe piętno. Po latach ma szansę dowiedzieć się co i dlaczego się wydarzyło, nie przypuszczała jednak jak bardzo ta prawda zmieni jej życie. Arthur zaś okazał się bardzo skrytym bohaterem, w sumie nie dowiadujemy się o nim za wiele, a szkoda, bo ta postać była ciekawa sama w sobie, jednak fabuła kręciła się wokół Marii, jej przeszłości,a później wokół ich nieco pokręconej relacji, przez to nasz bohater nie dał się zbyt dobrze poznać, tak trochę widzimy tylko jego zarys, dostrzegamy półprawdy i cienie, ale pełnego obrazu tego jak działa jego umysł, jakie są jego motywy itp, to pozostaje w większości w domyśle.

Książka mi się podobała, była raczej lekka i przyjemna, choć jakaś nutka akcji, brutalności, tego darka, kontrowersji czy trudnych tematów się pojawiła. Mimo to książka przede wszystkim skupia się na romansie, a te inne tematy stanowią tylko tło i dopełniają cały fabularny obraz. Ja mam zastrzeżenia co do końcówki, bo mam wrażenie, że takie to zakończenie trochę urwane i szczerze chciałabym, żeby było coś jeszcze, coś co dobitnie postawiło by kropkę na koniec, a tak dostałam jakby takie trochę pół otwarte zakończenie. To lektura, z której fabułą się płynie, czytanie przynosi wiele wrażeń i emocji, historia wciąga i przeczytanie jej za jednym posiedzeniem jest bardzo realne, u mnie właśnie tak było. Jeśli potrzebujecie takiego pewniaczka, który gwarantuje wam dobrą zabawę, gdzie mamy intensywny romans i mafijne tło, to jak najbardziej zapraszam was do lektury, bo moim zdaniem warto.
Profile Image for Natalia.
68 reviews
July 19, 2026
Ocena: 3.75⭐️

[współpraca reklamowa z Wydawnictwem Niezwykłym]

Czy Maria dobrze zrobiła przeprowadzając się do Las Vegas, gdzie wpadła w sidła Arthura? 🖤

Maria, gdy była mała, widziała śmierć swojego ojca. Po tym wydarzeniu wraz z matką wracają do Polski, ale po 22 latach Maria decyduje się na powrót do Las Vegas - dostaje tam pracę jako architektka. Już po przylocie wpada na tajemniczego mężczyznę, którym, jak później się okazuje jest jej sąsiad Arthur.

Arthur to tajemniczy i niebezpieczny mężczyzna, który nieprzypadkowo upatrzył sobie Marię. Ma na jej punkcie obsesję i zna każdy jej krok. Gdy Maria prosi Arthura o pomoc w znalezieniu zabójców jej ojca, Arthur się zgadza, jednak tylko po to, żeby móc ją kontrolować i żeby jego sekrety nie wyszły na światło dzienne.

Początkowo Arthur czaruje Marię, zakładając maskę szarmanckiego i uwodzicielskiego casanovy, jednak to tylko złudzenie. Po pewnej sytuacji Arthur staje się chłodny i wyrachowany. Maria jest nim zawiedziona i nie może uwierzyć, do czego potrafi się posunąć, a zarazem nie może wyprzeć tego uczucia, którym go obdarzyła.

Książka była raczej lekkim dark romansem, według mnie nie było zbyt mrocznych momentów. Relacja głównych bohaterów rozwinęła się ekspresowo, a Maria zbyt szybko obdarzyła zaufaniem Arthura, co średnio mnie przekonało, ponieważ każdy jej mówił, żeby trzymała się od niego z daleka, a ona jednak w to brnęła. Czasami też nie rozumiałam zachowania głównej bohaterki, zwłaszcza wtedy, gdy myślała, że ktoś się wkrada do jej domu i zadzwoniła po swojego sąsiada, chociaż wiedziała, że jest niebezpiecznym człowiekiem, a do tego ledwo go znała. Szczerze mówiąc, druga połowa książki podobała mi się zdecydowanie bardziej, wtedy gdy Arthur pokazał swoją prawdziwą twarz. Na początku, moim zdaniem, wyszedł na takiego zbyt cukierkowego i nachalnego w jej kierunku, ale wiem, że kierował się swoją obsesją na jej punkcie i chciał zdobyć jej zaufanie.

Dwie sytuacje zaskoczyły mnie najbardziej.
UWAGA SPOILER! Pierwsza to ta, gdy dowiedziałam się, że Maria ma brata, a druga to sytuacja z jej ojcem, że on nie był taki, za jakiego ona go miała, a wręcz był potworem. Jeśli chodzi o śmierć ojca Marii, to domyślałam się, kto mógł się do tego przyczynić. Maria nawiązała relację ze swoim bratem, a on o nią zadbał. Bardzo mi się podobało, że autorka nie zrobiła z niego czarnego charakteru, który chciałby skrzywdzić swoją siostrę.

W drugiej połowie książki, mimo że Maria była zraniona i nie chciała mieć nic wspólnego z Arthurem, to wystarczyło, że on ją dotknął, a ona ponownie traciła dla niego głowę, co było sprzeczne z tym co mówiła. Dla mnie książka mogłaby się skończyć na ostatnim rozdziale, bez tego epilogu, ponieważ nie kupiło mnie to, że oni nie widzieli się przez dwa lata, a ona, gdy tylko go zobaczyła, od razu wpadła mu w ramiona.

Książka miała swoje lepsze i gorsze momenty, ale była wciągająca, i jak wspomniałam, pojawiło się kilka zaskakujących zwrotów akcji. Do tego czytało się ją szybko, ponieważ styl pisania autorki jest lekki. Podobało mi się to, że autorka wplotła również bohaterów z innych swoich książek do tej historii. Liczę, że może dostaniemy historię brata Marii, Carla, który złamał serce pewnej dziewczynie.

Jeśli chcesz przeczytać lekki dark romans, bez dużej ilości spicy scen i bez super mrocznego klimatu, ale za to z zaskakującymi wydarzeniami, to polecam sięgnąć po „Panią Architekt”.
Profile Image for Serce między stronami.
27 reviews
July 18, 2026
To dark romance z motywem age gap, ale przede wszystkim historia o zaufaniu, przeszłości i konsekwencjach decyzji, które potrafią ciągnąć się za człowiekiem przez całe życie. Autorka świetnie buduje napięcie. Praktycznie przez cały czas miałam wrażenie, że za chwilę wydarzy się coś, co całkowicie odmieni bieg wydarzeń i dokładnie tak było.

Ta książka wywołała we mnie całą gamę emocji. Z jednej strony czułam ekscytację i ogromną ciekawość, z drugiej niepokój, bo nigdy nie było wiadomo, komu można zaufać. Bardzo podobało mi się to, że bohaterowie nie byli idealni. Popełniali błędy, kierowali się emocjami, a ich decyzje często miały swoje konsekwencje.

Arthur to bohater, którego nie da się jednoznacznie ocenić. Chwilami wzbudzał sympatię, chwilami irytował, a jeszcze innym razem sprawiał, że miałam ciarki. Właśnie ta nieprzewidywalność najbardziej mnie w nim zachwyciła. Maria natomiast zaimponowała mi swoją determinacją i tym, że mimo wielu przeciwności nie poddawała się w dążeniu do poznania prawdy.

Ogromnym plusem jest również styl autorki. Książkę czyta się niezwykle lekko, rozdziały dosłownie znikają w oczach, a narracja sprawia, że trudno odłożyć ją choćby na chwilę. Każde zakończenie rozdziału zachęcało mnie do przeczytania kolejnego i kolejnego… aż nagle okazało się, że dotarłam do ostatniej strony.

Właśnie to jest chyba mój jedyny zarzut… Ta książka skończyła się zdecydowanie za szybko 😅 Naprawdę nie miałabym nic przeciwko temu, żeby spędzić z tymi bohaterami jeszcze kilkaset stron. Dawno żadna historia nie wciągnęła mnie aż tak bardzo.

Po zamknięciu książki zostałam z refleksją, że przeszłość zawsze prędzej czy później upomina się o swoje. Można próbować uciekać przed prawdą, ukrywać swoje błędy i budować wokół siebie mury, ale nie da się przez całe życie żyć w kłamstwie. Ta historia pokazuje również, że pozory potrafią być niezwykle mylące, a człowiek często skrywa znacznie więcej, niż jest gotów pokazać światu. To opowieść o zaufaniu, trudnych wyborach i o tym, że czasami serce prowadzi nas w kierunku, którego rozsądek za wszelką cenę chciałby uniknąć.

Ja jestem tą historią absolutnie zachwycona. Dostałam dokładnie to, czego oczekiwałam od dobrego dark romance. Było napięcie, tajemnice, świetnie wykreowani bohaterowie, mnóstwo emocji i fabuła, która ani przez chwilę mnie nie nudziła. To jedna z tych książek, o których myśli się jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony.
4 reviews
July 29, 2026
Przepiękne wydanie oraz zachęcające motywy i opis sprawiły, że nie mogłam przejść obojętnie obok tego tytułu. Muszę przyznać, że była to naprawdę ciekawa historia, która wciągnęła mnie od pierwszych stron, choć spodziewałam się czegoś nieco innego.

Przede wszystkim nie określiłabym tej książki mianem dark romansu, a raczej romansu mafijnego z elementami dark. Już pierwszy rozdział z perspektywy Arthura bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i gdyby jego charakter przez całą książkę utrzymał się w takim ciężkim klimacie mroku i obsesji, byłoby to wręcz genialne.

Motyw obsesji był wyczuwalny, ale nie na tyle zaskakujący czy mrożący krew w żyłach, jak się spodziewałam. Akcja nie zwalniała aż do samego końca, a nawet miałam wrażenie, że pod koniec znacznie przyspieszyła. Styl pisania autorki jest mi już dobrze znany i tym razem również się nie zawiodłam – jest płynny i klarowny. Dodatkowo wątek odkrywania, kto stoi za śmiercią ojca Marii, skutecznie podsycał tajemniczość i ciekawość.

Maria była świadkiem tragicznej śmierci swojego ojca. Po tym wydarzeniu wyjechała wraz z matką do Polski, a po 22 latach postanowiła wrócić do Los Angeles, by zmierzyć się ze swoimi demonami i rozpocząć nowy rozdział w życiu jako architektka.

Nie spodziewała się jednak, że już na lotnisku na jej drodze stanie niebezpieczny i chłodny Arthur Crawford, któremu zaimponuje swoim ciętym językiem.

Maria jest kobietą twardo stąpającą po ziemi i od początku wie, czego oczekuje od życia. Pomimo traumy oraz pojawiających się w jej otoczeniu podejrzanych osób nie ustąpi, dopóki nie pozna prawdy. Jedyną granicą, którą trudno jej utrzymać, jest ta dotycząca Arthura. Mężczyzna, przybierając maskę idealnego partnera, stopniowo wciąga ją w mroczne czeluści swojego świata, odsłaniając przed nią swoją obsesję oraz brutalną przeszłość.

Mnóstwo zwrotów akcji, kilka dobrze poprowadzonych plot twistów i zakończenie, które może nie zaskoczyło mnie aż tak bardzo, ale okazało się satysfakcjonujące. Uważam, że to idealna książka dla osób, które chcą rozpocząć przygodę z mroczniejszymi historiami w klimacie dark romansu. Mnie ta historia się podobała, choć nie skradła mojego serca w pełni – mocne 3,5/5.

Współpraca reklamowa
Profile Image for Bookstagram Bei.
88 reviews
July 31, 2026
Nie każda czerwona flaga wygląda jak ostrzeżenie. Czasami przychodzi w garniturze, z tajemniczą przeszłością i… zdecydowanie zbyt dużą ilością problemów.

📝 O CO CHODZI

Maria wraca do Las Vegas, gdzie przed laty straciła ojca. Chce zacząć od nowa i odkryć prawdę o przeszłości, ale na jej drodze staje Arthur – tajemniczy, pewny siebie mężczyzna, który ma własne sekrety i wyraźny powód, by zainteresować się właśnie nią.

👥 BOHATEROWIE

Maria McKenzie — młoda architektka, która momentami była zaskakująco naiwna, zwłaszcza biorąc pod uwagę sytuacje, w których się znajdowała. Niejednokrotnie miałam ochotę powiedzieć: „Mario, czerwone flagi nie są elementem dekoracyjnym”.

Arthur Crawford — bohater z gatunku „trzymaj się od niego z daleka… i oczywiście tego nie zrób”. Ma w sobie mafijny vibe – kontrolę, tajemnice i aurę zagrożenia, choć nie jest to najmroczniejsze wydanie dark romance.

Ich relacja początkowo rozwija się całkiem naturalnie, ale później następuje wyraźny przeskok. Zabrakło mi procesu, który uwiarygodniłby przemianę bohaterów. W pewnym momencie dynamika między nimi zaczęła przypominać klimat syndromu sztokholmskiego, a część dialogów brzmiała po prostu sztucznie

🌙 KLIMAT

Największą siłą książki jest sam pomysł. Tajemnice, zemsta i romans z nutą mroku tworzą intrygujący fundament. Mniej przekonały mnie zwroty akcji, które często pojawiały się bardziej dla efektu zaskoczenia niż jako naturalna konsekwencja wcześniejszych wydarzeń. Na szczęście końcowy twist wynagrodził sporą część tych zgrzytów.

💫 DLA KOGO

Dla fanów motywu niebezpiecznego sąsiada, age gap, lekkiego syndromu sztokholmskiego i mafijnych klimatów w wersji soft, którym nie przeszkadza chaos w decyzjach bohaterów.

⭐ WERDYKT

To książka z ciekawym pomysłem. Nie wszystkie elementy zagrały u mnie równie dobrze, ale finałowy twist skutecznie wynagrodził część wcześniejszych zgrzytów. To lekka, szybko czytająca się lektura, która potrafi zainteresować i zostawia po sobie kilka mocniejszych momentów, choć nie wszystko wybrzmiało dla mnie tak przekonująco, jak mogło.
Profile Image for Brokaciara .
153 reviews11 followers
July 25, 2026
𝑷𝑨𝑵𝑰 𝑨𝑹𝑪𝑯𝑰𝑻𝑬𝑲𝑻 || 𝑨𝑫𝑹𝑰𝑨𝑵𝑨 𝑲𝑶𝑾𝑨𝑳𝑪𝒁𝒀𝑲

[Współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykle ]

Recenzja:
Sama książka okazała się dla mnie dość lekkim dark romansem, nie odczułam w niej zbyt wielu naprawdę mrocznych momentów. Relacja głównych bohaterów rozwijała się bardzo szybko, a Maria niemal od razu obdarzyła Arthura zaufaniem, co nie do końca mnie przekonało. Zwłaszcza że wiele osób ostrzegało ją, aby trzymała się od niego z daleka, a ona mimo wszystko coraz bardziej angażowała się w tę znajomość. Niektóre decyzje głównej bohaterki również wydawały mi się nielogiczne. Zdarzały się momenty gdzie byłam po prostu zirytowana jej zachowaniem. Najbardziej zdziwiła mnie sytuacja, w której podejrzewała, że ktoś włamał się do jej domu, a zamiast zwrócić się o pomoc do kogoś zaufanego, zadzwoniła właśnie do Arthura, choć wiedziała, że jest niebezpieczny i praktycznie go nie znała. Zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu druga połowa książki, kiedy Arthur przestał udawać i pokazał swoje prawdziwe oblicze. Na początku wydawał mi się zbyt przesłodzony i momentami wręcz nachalny w stosunku do Marii. Z drugiej strony rozumiem, że wynikało to z jego obsesji oraz chęci zdobycia jej zaufania. Przez tę drugą część polecam zdecydowanie po nią sięgnąć jesli lubicie lekkie dark romanse.
.
Akcja leciała całkiem szybko ale w połączeniu z fabuła naprawdę dobrze się to czytalo.
Styl pisania autotki bardzo mnie wciągnął i sprawił, że przeczytałam tę pozycję bardzo szybko. Nie była to moja pierwsza książka od Adriany i na pewno nie ostatania. Bo zdecydowanie sięgnę po kolejne.

[#book #books #bookstan #bookclub #booklover bookblogger bookphoto bookreader read reading książkoholik ksiazkoholikczka książki ksiazkara czytajpolsko czytajmypopolsku ]
Profile Image for Patrycja Burdzińska.
491 reviews4 followers
July 27, 2026
Przyznaję, że książka kusiła mnie okładką i opisem.

Początek też dosyć dobrze się zapowiadał, chociaż jako całość mam mieszane uczucia co do niej.

Fabuła była z ciekawym pomysłem aczkolwiek momentami miałam wrażenie, że jest o wszystkim i o niczym jednocześnie.

Bardzo dużo wątków, które zostały niedokończone, traktowane pobieżnie.

Akcja pędziła z zawrotną prędkością, tak bardzo, że chyba autorka po prostu zgubiła po drodze te rozwinięcia wątków i budowanie relacji między naszymi bohaterami.

Właśnie co do bohaterów, Arthur był intrygujący a jednocześnie tajemniczy, aczkolwiek szybko można było rozszyfrować jego prawdziwą tożsamość.
Myślałam też, że w jego przeszłości jest więcej schowane ale jednak nie.

Maria za to była totalnie łatwowierna, ogromnie ufała ludziom, łatwo było nią manipulować i szybko zapominała o krzywdach.

Jeśli chodzi o jej ojca to też szybko odkryłam że coś było z nim nie tak jednakże nie wpadłam na to, że aż tak.

Ogólnie to była całkiem przyjemna lektura tylko brakowało mi rozwinięcia relacji między bohaterami, dokończenia każdego rozpoczętego wątku bo miała ogromny potencjał ale wyszło tak, jakby autorka miała limit znaków a chciała w nim zmieścić wszystko co jej przyszło do głowy.

Książka by dużo zyskała gdyby miała dwa tomy albo dodatkowe 200 stron.

Jeśli chodzi o tytułową panią architekt to architektury mieliśmy tyle co kot napłakał, lekkie wspomnienie o tym zawodzie.

Były spicy sceny, na nich skupienie było większe niż na więzi emocjonalnej chociaż napisane były bardzo dobrze.

Lekkie pióro autorki przyciąga uwagę i całościowo oceniłam książkę 6/10 bo miała ogromny potencjał, który nie został rozwinięty ale stanowi świetną bazę by popracować nad kolejną książką z większą uwagą.
Profile Image for Wiktoria.
144 reviews
August 2, 2026
[WSPÓŁPRACA REKLAMOWA]

☆RECENZJA☆
♧Tytuł: Pani Architekt
♧Autor: Adriana Kowalczyk
♧Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe

♡ “Pani Architekt” to historia Marii McKenzie i Arthura Crawforda, który, po latach spędzonych w więzieniu, wraca, by zrealizować swój plan. Ukrywając swoją prawdziwą tożsamość, zbliża się do Marii, która próbuje odkryć prawdę o śmierci swojego ojca. Kobieta przeczuwa, że powinna trzymać się od niego z daleka, jednak z każdym kolejnym spotkaniem coraz bardziej wikła się w niebezpieczną grę, nad którą Arthur zaczyna tracić kontrolę.

♡ “Pani Architekt” to jednotomowa historia autorstwa Adriany Kowalczyk, w której poznajemy losy Marii i Arthura. Sam opis był mega zachęcający. ponieważ zapowiadał romans z tajemnicami, niebezpiecznym bohaterem i intrygą, która miała trzymać w napięciu. Niestety, mimo naprawdę dużych oczekiwań, tym razem ta historia kompletnie do mnie nie trafiła.

♡ Muszę przyznać, że po przeczytaniu wszystkich książek Ady jestem naprawdę zaskoczona, bo mam wrażenie, że tym razem zrobiła krok w tył, zamiast kolejnego kroku do przodu. W poprzednich historiach z każdą książką widziałam coraz większy progres w stylu i prowadzeniu relacji między bohaterami. Tutaj niestety odniosłam zupełnie odwrotne wrażenie. Największym problemem tej książki była dla mnie relacja Marii i Arthura. Między nimi kompletnie zabrakło chemii i napięcia, które sprawia, że kibicuję bohaterom od początku. Ich dialogi wydały mi się bardzo płytkie i momentami sztuczne, przez co trudno było mi uwierzyć w rozwijające się między nimi uczucie. Przez to wszystko bardzo ciężko było mi wczuć się w historię. Mimo że sam pomysł na fabułę miał potencjał, wykonanie niestety mnie nie przekonało.

♡ Znajdziecie tu: dark romans, różnicę wieku, grę pozorów, manipulacje, “dotknij ją, a zginiesz”. Nie sądze, abym wracała do tej książki myślami, ale zachęcam, abyście sami ocenili, czy wam się podoba czy nie. Liczę, że kolejna historia ponownie pokaże ten poziom, do którego autorka zdążyła mnie już przyzwyczaić.
Profile Image for Roni Reading.
120 reviews1 follower
July 10, 2026
3⭐️

Hmmm od czego by tu zacząć…
Sam pomysł na książkę niesamowicie mi się podobał, czekałam na nią bardzo, bo już po samym opisie wiedziałam, że to będzie coś w moim guście plus śledziłam promocje patronek i samej autorki, co jeszcze bardziej nasycało moją ciekawość.

‼️UWAGA BĘDĄ SPOILERY WIĘC JEŚLI JESZCZE NIE CZYTAŁ*Ś radzę pominąć moją recenzję ‼️

Sam początek był naprawdę cudowny nawet środek książki, gdzie Arthur nie pokazał wtedy jeszcze swojego oblicza, ale po kryjomu wiedziałam, ze to wszystko to jakaś chora gra i plan z jego strony…
Początek miał sens, zachowania Marii też, natomiast zaczęło się w moich oczach psuć od momentu, gdy Arthur pokazał jej swoje oblicze i zmusił ją do małżeństwa, ta cała organizacja była dla mnie taka tandetna i mdła…miało wiać grozą, w powiało dla mnie nudą, a jak mam być szczera najbardziej na ten moment czekałam, bo nawet sam opis książki przestawia tą historię jako dark romans, a wcale tego nie odczułam 🥲 te tajemnice które on przed nią ukrywał też nie były czymś woow i można się było domyślić tego już dużo dużo wcześniej.

Liczyłam na bardzo dobrą historię, dark romans gdzie będę wręcz zachwycona pod każdym względem, bo uwielbiam takie historie, ale niestety jestem lekko zawiedziona.
3 gwiazdki tylko za początek, który był najlepszy z całej książki.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Zaczytana Nana.
82 reviews1 follower
July 21, 2026
To był naprawdę przyjemny dark romance. A właściwie... bardziej dark lite. Gdybym miała ocenić poziom mroku, dałabym mu 1/5, więc jeśli mocniejsze i bardziej kontrowersyjne historie nie są dla was, to „Pani architekt” może być świetnym początkiem przygody z tym gatunkiem.

Znajdziecie tutaj pożądanie przeplatające się z zemstą, tajemnice z przeszłości i prawdę, która potrafi boleć. Arthur po wyjściu z więzienia wraca z planem, który ma doprowadzić go do celu, a Maria, próbując odkryć, kto stoi za śmiercią jej ojca, nieświadomie wpada w bardzo niebezpieczną grę.

Najbardziej spodobało mi się to, jak autorka prowadzi psychologię bohaterów, szczególnie Arthura. Lubię, kiedy mogę zajrzeć do głowy postaci i zrozumieć, co nimi kieruje, więc tutaj dostałam dokładnie to, czego oczekiwałam. Na plus zasługuje też tempo. Nie ma dłużyzn, cały czas coś się dzieje, a przystępny styl i brak zbędnych opisów sprawiają, że przez książkę dosłownie się płynie.

Przyznam jednak, że początek nie porwał mnie od razu. Dopiero z czasem dałam się wciągnąć, a duża w tym zasługa Marii. Jej ekspresyjność i charakterek potrafiły mnie rozbawić i skutecznie podtrzymały moje zainteresowanie.

Gdybym miała się do czegoś przyczepić, byłaby to organizacja, wokół której kręci się część fabuły. W moim odczuciu wypadła dość blado i zamiast budzić niepokój czy grozę, nie wywołała we mnie większych emocji.

Mimo tego bawiłam się naprawdę dobrze i ani przez chwilę nie czułam, że to był zmarnowany czas. Jeśli szukacie lekkiego wejścia w świat dark romance, „Pani architekt” zdecydowanie może okazać się dobrym wyborem.
Profile Image for chanminax.
83 reviews
Review of advance copy received from Author
July 27, 2026
[współpraca reklamowa / patronat medialny]

Na początku z całego serduszka chciałabym podziękować Adrianie oraz wydawnictwu za zaufanie i możliwość bycia częścią tej historii, bo uwierzcie mi, że jeśli tylko sięgnięcie po tę powieść to im dalej pójdziecie, zagłębicie się tak mocno, że oderwanie się od niej będzie wręcz niemożliwe 🤭

Historia jest pełna napięcia, zwrotów akcji i dużej dawki humoru, czyli coś, co ja wręcz kocham, Maria jest tak zabawną osobą, że dałabym sobie wręcz rękę uciąć, że gdybym spotkała ją na żywo, od razu byśmy się zaprzyjaźniły, jest to typ osoby, który wie o zagrożeniu, które chce ją złapać w swoje sidła, ale i tak wciąż w to brnie, sama nie potrafi odpowiedzieć sobie na pytanie „dlaczego?”. Jej pierwsze spotkanie z Arthurem jest chyba moim ulubionym, bo wielki Pan i władca chyba nie podejrzewał, że ktoś może zadrzeć mu nosa! 🤭🤭

Arthur, oh Arthur nie powinnam się nim jarać, bo o zgrozo ten człowiek powinien wzbudzać we mnie samej niesamowity niepokój i zapewne byłabym pierwszą osobą, która jakby zobaczyła go na żywo, to uciekałabym, gdzie pieprz rośnie, jednak kiedy jest w książce, czuję się bezpiecznie i mogę go uwielbiać.

Uwielbiam w książkach Adriany to, że zawsze wprowadza w nich takich nastrój i napięcie, że tak naprawdę nikt się nie spodziewa tego, co nas czeka w kolejnym rozdziale, jeśli myślicie, że po nią sięgniecie i po kilku rozdziałach ją odłożycie po to, żeby zrobić coś innego niż siedzenie w książce, to z przykrością muszę was poinformować, że nie ma nawet takiej możliwości i to jest książka tego typu, że wmawiacie sobie, że jeszcze tylko jeden rozdział i koniec, ale niestety nigdy nie kończycie, w może nawet i stety!

Relacja między głównymi bohaterami jest tak niesamowicie śmieszna, mroczna i jednocześnie romantyczna, że w pewnym momencie to już nawet nie wiecie, co właściwie między nimi jest, dodatkowo ostatnie rozdziały wbiją was tak mocno w fotel, że ja już nie wiedziałam, czy mam płakać, czy jednak rzucać książką przez okno, ale wierzcie mi. Naprawdę warto, jest dotrwać do samego końca.

Ja niesamowicie mocno się cieszę, że poznałam tę historię, bo im częściej o niej myślę, to, tym częściej pojawia się szeroki uśmiech na mojej twarzy!

Historia Arthura i Marii zdecydowanie powinna się pojawić na waszych półeczkach!!
Displaying 1 - 14 of 14 reviews