Wspomnienia czasu przemian i dzieciństwa, zaskakująco znajome i bliskie. Surowy język graficzny potęguje doznania estetyczne - Natalia Legutko, umiejętnie operując minimalizmem, maksymalnie dużo przekazuje i tworzy niepokojący obraz dorastania w latach polskiej transformacji.
Powieść graficzna, której nie da się „przeskrolować”. Koniecznie przeczytajcie!
Max Skorwider
Mała emigracja ze wsi do miasta, z osiedlowych podwórek w świat aspiracji, a potem powrót do rodzinnego domu. Podróż z biletem PKP nie jest już możliwa, można wracać tylko we wspomnieniach. Wracam i stoję z boku.
Szukam kalendarza, zegara, włączam telewizor. Czas płynie inaczej, układa się porami roku, zamyka w kuchni lub dużym pokoju u dziadków. Są tylko fragmenty, urywki i puste miejsca pośród chaosu.
Miesza się to, co prywatne i powszechne, przeszłość z teraźniejszością. Idę na pole. Wdepnąć w błoto i zabrać ze sobą słomę w butach.
Sentymentalną podróż do Polski końca lat 90. Uniwersalne doświadczenia dorastania w rodzącym się kapitalizmie. Sporo cytatów z przestrzeni medialne tamtych czasów. Bardzo dobry debiut. Wizualnie również ciekawa propozycja.