Jump to ratings and reviews
Rate this book

4U Gratis

Rate this book
Radek Ulianowicz znika tuż przed swoim wyczekiwanym przyjęciem urodzinowym. Zostawia liścik: Cokolwiek się stanie to twoja wina!!!!! To przez ciebie!!!! Do kogo adresowane są te słowa? Cztery osoby czują się winne. Muszą znaleźć Radka, zanim wydarzy się coś złego…

Kilka lat temu dwaj bliźniacy, Hubert i Dawid, poślubili dwie bliźniaczki: Anitę i Edytę. Zamieszkali w jednym domu. Wspólnie stworzyli 4U – instagramowy profil przyciągający tysiące followersów. Dziś stanowią najsłynniejszą polską rodzinę social mediów i dzielą się fragmentami swojej wspaniałej codzienności. Pozornie otwarci dla wszystkich, w rzeczywistości pozostają niedostępni. W tej rodzinie jest jeszcze Radek, siostrzeniec Huberta i Dawida, dyskretny i zaangażowany pomocnik.

Wkrótce coś zagrozi istnieniu 4U. Czy Radek zdoła uratować przed katastrofą uwielbiane internetowe uniwersum?

Michał Paweł Urbaniak powraca z porywającym thrillerem psychologicznym o wielkich ambicjach, cenie sukcesu, a także o pozorach – nie tylko stwarzanych na użytek social mediów. Czy z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach? Zależy, czy mają trafić na Instagram!

330 pages, Paperback

First published May 22, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Michał Paweł Urbaniak

6 books5 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
0 (0%)
4 stars
3 (60%)
3 stars
2 (40%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 4 of 4 reviews
Profile Image for Adrian.
150 reviews2 followers
June 30, 2026
“4U Gratis” to książka, którą ciężko byłoby mi nazwać gatunkowo. Na okładce znajdziemy, że jest to thriller psychologiczny, jednakże moim zdaniem bardziej pasowałoby określenie - dramat psychologiczny. Thriller, jak sama nazwa wskazuje, powinien wywoływać dreszcze, a ja takowych nie doświadczyłem.

Fabuła skupia się na Radku, niespełna 17-letnim chłopaku, który ma niecodzienną rodzinę. Rodzinę, którą wszyscy znają, ale o nim, nikt nie słyszał. Jego wujkowie bliźniacy, mają żony bliźniaczki i są influencerami, a ich konto nazywa się 4U. Prosta i dosyć chwytliwa nazwa. Ubierają się tak samo i pokazują idealną wizję życia. Są piękni, zdrowo się odżywiają, dbają o ciało i umysł, promują wspierane przez siebie treści i produkty. Radek bardzo chce być aktywnym członkiem. Jednakże czy w tym perfekcyjnym świecie znajdzie się miejsce dla pryszczatego nastolatka, niepozbawionego wad, który dopiero się uczy panujących tam zasad? Czy on rozumie z jakimi zagrożeniami wiąże się z takim stylem życia?

Skupmy się na postaciach. Jak już wspomniałem, głównym bohaterem jest Radek. Uczeń szkoły średniej, który niezbyt interesuje się szkołą czy relacjami z rówieśnikami. Z jednej strony, może i chciałby być w związku i odnaleźć miłość, ale w porównaniu do 4U, wszyscy wydają mu się nieinteresujący i przeciętni. Świat kreowany w internecie pochłania go bez reszty i prawie o niczym innym nie myśli. Działa on w 4U zza kulis, ale marzy by stanąć przed kamerą na równi z wujostwem. Stało się to dla niego symbolem dorosłości, bo wciąż słyszy, że jest na to za młody.

Matką chłopaka jest Teresa, która jest rozwódką. Nie można jednak powiedzieć, że jest samotną matką, bo w wychowaniu syna pomagali od zawsze jej bracia, Dawid i Hubert. Kobieta jest z zawodu pielęgniarką, więc często jest nieobecna w domu. Teresa nie znosi internetu i całego konceptu 4U. Całą tą ideę, a także Anitę, żonę Huberta i głowę 4U, traktuje niczym wroga, który wtargnął do jego domu i go sobie podporządkował. O ile w pracy jest troskliwą, opiekuńczą osobą, tak w domu jest rozgoryczoną, zmęczoną kobietą, nie widząca świata poza swoim synem, czemu daje wyraz w byciu wobec niego bardzo nadopiekuńczą. Za każdym razem, gdy się pojawiała, czułem toksyczną energię.

Czas na gwiazdy tego show czyli 4U. Tworzą go Anita i Hubert oraz Dawid i Edyta. Zarządzaniem tego projektu zajmuje się Anita. Jest trenerką fitness oraz coachem. Promuje zdrowe jedzenie i styl życia. Ma głowę na karku i do tego biznesu. Zawsze przygotowana i pełna pomysłów na nowy content. Jednakże czy nie jest to męczące? W moim odczuciu nie jest ona złą postacią, choć zdecydowanie największą jej wadą jest tendencja do manipulowania ludźmi.

Dla Edyty, jej siostry, takie życie jest męczące i odbija się na jej zdrowiu psychicznym. Szczególnie, że charakterologicznie jest przeciwieństwem Anity. Jest spontaniczna, lubi głupie żarty, w tym przedrzeźniać siostrę, flirtować, marzyć, a życie przed kamerami ją drażni. Nie stroni też od alkoholu i niezdrowego jedzenia. Przez długi czas odbierałem ją pozytywnie, ale i ona bawi się ludźmi, choć nie zawsze świadoma konsekwencji swoich działań.

Dawid z Hubertem też się mocno różnią. Hubert kocha zasady. Wszystko ma swój czas. Powagę należy zachować. Jednakże, gdy dzieje się coś złego, to on przejmuje się tym najbardziej. Idealnie dogaduje się z Anitą i chyba rzeczywiście ją kocha. Mimo sztywniackiego podejścia, to on jest chyba najzdrowszy w swoich relacjach.

Dawid natomiast wziął ślub, bo tak wypadało. Inaczej 4U nie mogłoby zaistnieć, więc poświęcił swoje prywatne życie. Jest skrytym introwertykiem, czułym dla bliskich, który głęboko skrywa swoje potrzeby. Jednakże, jak długo można je ignorować? Zdecydowanie ma on trudne życie i przydałby mu się dobry terapeuta. Z resztą, jak im wszystkim.

Postaci wykreowane zostały dość zgrabnie. Łatwo uwierzyć, że istnieją naprawdę. Choć nie wiem czy kogokolwiek polubiłem. Szczególnie drażnił mnie Radek, żyjący urojeniami, do których dąży bezwzględnie i bez poszanowania dla uczuć innych. 4U naprawdę starają się zadbać o niego najlepiej jak umieją, mimo że nie są jego rodzicami, jednak trudności z jakimi się zmagają odbijają się także na nim.

Fabuła skupia się na relacjach bohaterów. Odkrywa przed nami różne historie z ich wspólnego życia, bo chyba nie dodałem, że wszyscy mieszkają pod jednym dachem. Świat realny zdecydowanie różni się od tego jaki pokazuje 4U. Bohaterów łączą silne więzi, ale każde z nich zmaga się ze swoimi demonami, a Radek jest w epicentrum tego wszystkiego.

Historia opowiadana jest niechronologicznie. Dostajemy ją w kawałkach z różnych okresów i przyznam, że mimo oznaczeń na początku rozdziału, było mi trudno poukładać sobie je w głowie. Czułem się trochę jakbym układał puzzle, które ktoś losowo rozrzucił po podłodze. Ciekawe, choć dla mojego umysłu ADHDowca, męczące rozwiązanie.

Miałem mocno mieszane uczucia sięgając po tę książkę. Okładka wygląda jak kadr z paradokumentów, którymi serdecznie gardzę, ale pasuje ona do sztucznego życia, które promują bohaterowie. Z resztą sami takie programy też oglądają i z nich śmieją. Rzadko też czytam tego typu literaturę. Jednakże tematyka jest bardzo interesująca, a psychologiczny aspekt opisywanych sytuacji skłania do przemyśleń.

Z punktu widzenia technicznego, jest w tekście trochę literówek, ale to się zdarza. Bardziej zaskoczyło mnie, że pojawił się błąd merytoryczny. Kiedy bohaterowie obserwują deszcz Perseidów, zaczynają rozmawiać o gwiazdach i konstelacjach. Ta rozmowa została skomentowana, że rozmawiali o astrologii. Zdecydowanie chodziło o astronomię. Są to przecież dwie zupełnie inne dziedziny.

Tekst jest bogaty w nawiązania popkulturowe oraz intertekstualność. Postaci na przykład lubią wspominać o książkach, serialach czy kreskówkach, które oglądali. Często też są cytowane ich ulubione fragmenty, szczególnie z “Piotrusia Pana”, co zdecydowanie nie jest przypadkowe, gdy jednym z głównych tematów książki jest dorastanie i bycie za młodym na coś. Choć w przeciwieństwie do Piotrusia, Radek chce dorosnąć i to jak najszybciej. Takie zabiegi to nie tylko fajny smaczek, ale też ciekawy sposób na nadanie bohaterom głębi.

Podsumowując, chyba nie mogę powiedzieć, że dobrze bawiłem się czytając “4U Gratis”, ale wydaje mi się, że nie taki był cel tej książki. Sceny, które odbywają się na naszych oczach są często aż bolesne, bo potrafimy je sobie wyobrazić w naszym życiu. Często wracamy do takich chwil z żalem do samego siebie, że się tak zachowaliśmy pod wpływem emocji. Autor nie boi poruszyć się tutaj trudnych tematów, co się zawsze bardzo ceni. Dajcie szansę tej książce, jeśli lubicie trudne sprawy, ale i ciekawi was aspekt psychologiczny wpływu internetu na współczesnego człowieka. Nie dajcie się zmylić okładce, bo nie jest to płytka książka o idealnych ludziach w nierzeczywistym świecie.
Profile Image for zapiski_mola .
222 reviews4 followers
August 11, 2026
"4U gratis" - Michał Paweł Urbaniak

3,5/5 ⭐️

"Spojrzała na liścik, zwykły świstek papieru upatrzony wykrzyknikami. Dała się podejść. Nie spodziewała się, że to akurat Radek sprowadzi na nich katastrofę."

Z pozoru idealna, instagramowa rodzinka..

I zaginięcie, zwieńczone pewnym liścikiem.. 

Co się stało z Radkiem? I czy.. internet zawsze pokazuje życie takim, jakie jest?

Hubert i Dawid, bliźniacy, wzięli ślub z.. Anitą i Edytą, również bliźniaczkami! Mieszkają w jednym domu i prowadzą profil na instagramie pod nazwą "4U", dość popularny zresztą.

Swoją drogą - nie wiem, czy chciałabym, mając siostrę bliźniaczkę, mieć mężów, którzy wyglądają tak samo. Mogłoby być.. różnie XD

W każdym razie jest też Radek, siostrzeniec Huberta i Dawida. No i.. Radek znika. Zostaje po nim tylko liścik o treści "Cokolwiek się stanie to twoja wina!!!!! To przez ciebie!!!!"

Nie wiadomo, do kogo było to zaadresowane, jednak każdy czuje się winny, a to coś znaczy, prawda?

Wiecie.. patrząc na okładkę kompletnie nie spodziewałam się dostać takiej historii, jaką dostałam. I dobrze, bo zostałam.. całkiem miło zaskoczona! 

To taki thriller psychologiczny, w którym autor świetnie pokazuje, że instagramowe życie nie zawsze jest takie idealne, jakim się je pokazuje. Jest to taka historia na czasie, bo sami wiecie, jak bardzo w tych czasach nasze życie kręci się wokół social mediów.

"Praca jest ważna, ale stawianie siebie na pierwszym miejscu, kiedy przychodzi na to pora, dużo ważniejsze. Trzeba oddzielić pracę od reszty, odpocząć."

Autor pisze w bardzo przystępny sposób. Taki, że nie trzeba się zastanawiać co miał na myśli, a po prostu płynie się przez całą książkę. No prawie całą, bo miała też swoje gorsze momenty..

Czasem miałam takie uczucie, że historia zwalnia. I generalnie to nic złego, bo takie momenty też są potrzebne.. ale gdy tutaj tak się działo, łapało mnie potworne znużenie i odechciewało mi się czytać. 

Nie jest to jakiś tragiczny minus i może wy tego akurat nie odczujecie, ale u mnie właśnie to znacząco wpłynęło na ocenę.  

Natomiast.. czy to znaczy, że książka jest zła? No nie. Mimo tych momentów znudzenia, całość mi się podobała. Nie powiem, że źle spędziłam z nią czas, ale też prawdopodobnie nie wrócę do niej po raz drugi. Co nie znaczy, że nie chciałabym poznać kolejnych książek autora - chciałabym i to bardzo! 

Na plus wypadają bohaterowie. Nie są kartonowi, wzbudzają emocje (czasem pozytywne, czasem mniej), a dialogi między nimi są naturalne. Cieszy mnie to, bo nie ma chyba nic gorszego, niż wymuszone rozmowy między postaciami i bohaterowie z tektury.

No i najbardziej urzekło mnie właśnie to, jak @michal_pawel_urbaniak przedstawia realia internetu. Niestety nie zawsze jest tak pięknie, jak to niektórzy chcą nam wmówić..

Końcówka z kolei zrekompensowała mi wszystkie chwile, gdy zaczęłam się zniechęcać i bardzo się cieszę, że nie porzuciłam tej historii. Uwielbiam takie zakończenia, które wzbudzają emocje, a tu mi ich nie zabrakło!

Podsumowując.. ode mnie polecajka. Nie jest to książka bez wad, aczkolwiek całkiem miło spędziłam z nią czas. Warto ją poznać, chociażby dla pokazania tego całego instagramowego życia od kulis 🤍

"- Mamy swoje małe tajemnice, prawda?
To miał być żart, jednak uśmiech Dawida skamieniał, a w oczach znów pojawił się lodowaty strach, jak u królika, który dostrzega składającego się lisa. [...]
- Mówiłem ci, bez obaw. Twoja też jest u mnie bezpieczna."

Współpraca reklamowa z @michal_pawel_urbaniak
Profile Image for Oczy_tana_ja .
128 reviews
August 23, 2026
Dziś przychodzę do Was z książką, którą chciałabym polecić właśnie ze względu na tę „nieoczywistość”. I nawet nie ma tu znaczenia, że jest to mój patronat, bo polecałabym ją nawet wtedy, gdyby była przypadkowo trafioną lekturą.
W tej książce wszystko jest sprzeczne z tym, o czym tak naprawdę opowiada. Cukierkowa okładka, nic niemówiący tytuł i nawet opis powieści nie oddają mrocznego klimatu, jaki czai się w środku tej historii.
Nie wiem, czy tylko ja tak mam, ale książki Urbaniaka naprawdę potrafią mnie wciągnąć. I mimo iż jest to dopiero druga przeczytana przeze mnie jego powieść, to już wydaje mi się, że dostrzegam w nich pewną regularność stylu pisania i charakterystyczne elementy. Z pewnością autor jest zwolennikiem „slow burn” – miłośnicy tego motywu powinni czuć się ukontentowani, gdyż akcja początkowo naprawdę toczy się dość wolno i niepozornie, ale tylko po to, by bliżej końca drastycznie przyspieszyć i dosłownie „wyrwać czytelnika z butów”.
Nie jest to łatwa książka. Po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów ktoś mógłby stwierdzić, że jest to jakaś powieść fabularna czy typowa obyczajówka. Opisano w niej jakąś historię, która kończy się pewną puentą lub morałem i przeważnie mniej lub bardziej oczywistym happy endem.

Nic bardziej mylnego...

I mimo iż nie ma w niej ani brutalnych scen, ani rozlewu krwi, a nawet rozpoczyna się dość niewinnie, to jednak jest w niej sporo mroku. Takiego, którego nie da się zauważyć od samego początku. Czai się on gdzieś między wierszami i dopiero stopniowo staje się wyczuwalny. A w miarę czytania pojawia się tego mroku i tajemnicy coraz więcej i więcej, a czytelnik robi się niespokojny, ale jednocześnie coraz bardziej zainteresowany...
Po przeczytaniu tej książki zaczęłam się zastanawiać... Nad tym, co tam tak naprawdę się stało, dlaczego się to stało i czy można było tego uniknąć.
Zaczęłam analizować poszczególnych bohaterów i szukać wśród nich tego „czarnego charakteru”, najbardziej odpowiedzialnego za to wszystko, co się wydarzyło. I nie znalazłam jednoznacznej odpowiedzi...
I tak sobie myślę, że to chyba jednak największy komplement dla autora, gdy książka daje do myślenia, sprawia, że czytelnik zaczyna ją przeżywać i „zostaje z nim na dłużej”.
Lubię takie niepokojące i nieoczywiste książki. Jest to zupełnie inny rodzaj kryminału, tak różny od niektórych pełnych akcji i intryg oraz zawiłych fabularnie książek. Niby prosta i oczywista w formie, a tak nieoczywista w treści...
Displaying 1 - 4 of 4 reviews